To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane II

Admete - Pią 20 Maj, 2016 06:45

Nic o tym w Ginekologach nie ma.
BeeMeR - Pią 20 Maj, 2016 09:18

Cytat:
Wydaje mi się, że w Ginekologach nic o tym nie było - w sumie tam raczej poruszało się tematy operacji ratujących życie albo zdrowie,
Podejrzewam, że w krajach arabskich ten zabieg może ratować życie dziewczyny. :mysle:
Admete - Pią 20 Maj, 2016 10:37

Powiem ci szczerze, że nie wiem czy to wtedy było możliwe. Bardziej palące były wtedy problemy z cesarkami, rakiem szyjki macicy i tym podobne sprawy. Na poczatku nie wiedzieli nawet czy zszywać macicę po cesarce, panowało przekonanie, że się sama zrośnie :roll: Błoną dziewicza to sobie raczej głowy nie zawracano.
Agn - Pią 20 Maj, 2016 10:41

To też jest argument, że nie.
Aragonte - Pią 20 Maj, 2016 11:03

BeeMeR napisał/a:
Cytat:
Wydaje mi się, że w Ginekologach nic o tym nie było - w sumie tam raczej poruszało się tematy operacji ratujących życie albo zdrowie,
Podejrzewam, że w krajach arabskich ten zabieg może ratować życie dziewczyny. :mysle:

Teraz tak, ale w XIX wieku raczej nikt się tym tam nie zajmował (nie sądzę, żeby były tam odpowiednie ośrodki i lekarze), prędzej delikwentka traciła głowę od razu i tyle.
Poczytałam sobie trochę o tym zabiegu - on chyba specjalnie skomplikowany jest, odbywa się w znieczuleniu miejscowym, polega na zszyciu tego, co z błony dziewiczej pozostało (ona w końcu ma różny kształt, bywa rozciągliwa i czasem w ogóle nie ma śladu po jej przerwaniu i może nawet przetrwać nie tylko stosunek, ale - podobno - i poród :shock: Kobieta z taką budową w krajach arabskich mogłaby chcieć sobie "poprawić" ten szczegół, żeby uniknąć oskarżeń).
I owszem, zdarza się, że wykonuje się ten zabieg np. na młodocianej ofierze gwałtu, bo ponoć może trochę pomóc w psychicznym poradzeniu sobie z tym, co się stało :mysle:
Myślę więc, że sam zabieg technicznie był wykonalny w XIX wieku (trudniejsze były operacje przetoki czy chociażby cesarskie cięcie - o niezszywaniu macicy, bo przecież "sama się zrośnie" Admete już pisała), ale trochę wątpię, żeby ktoś w XIX-wiecznej Anglii o tym myślał :mysle:

BeeMeR - Pią 20 Maj, 2016 11:07

Aragonte napisał/a:
Teraz tak, ale w XIX wieku raczej nikt się tym tam nie zajmował, prędzej delikwentka traciła głowę i tyle.
Ależ wiem, i że książka nie dotyczy tych rejonów świata - tylko dywagowałam dygresyjnie :kwiatek: .
Eeva - Pią 20 Maj, 2016 11:23

Skończyłam W KOŃCU "Szczygła" Donny Tartt i mam bardzo mieszane uczucia.
Z jednej strony to myślałam, że nigdy tego nie skończę bo ta książka się wlecze i wlecze i wlecze, nie ma w sumie żadnej fabuły oprócz opisu życia głównego bohatera i jego pijackich oraz narkotycznym bajdurzeń i pseudointeligenckich wynurzeń. Pod koniec to już czytałam tak piątek przez dziesiąte.
Ale z drugiej strony bardzo jest bardzo fajnie napisana i mimo wszystko wciąga.

Zaczęłam tez czytac jej "Tajemną Historię".

Admete - Pią 20 Maj, 2016 13:40

A ja mam do czytania Wykluczonych Domosławskiego. Czytałam na temat tej ksiażki w Polityce. A pożyczyłam ją w wiejskiej bibliotece obok mojej pracy.
Ania Aga - Sob 21 Maj, 2016 21:35

Ostatnio wysłuchane Bogna Wernichowska "Opowieści z pierścionkiem i welonem"
http://www.polskieradio.p...polskich-slubow

Admete - Sob 21 Maj, 2016 21:39

Wygląda ciekawie :) Może kiedyś uda się przeczytać.
Agn - Pon 23 Maj, 2016 17:42

Czytam sobie Jak Francuzi wygrali pod Waterloo (a przynajmniej tak im się wydaje) Stephena Clarke'a. Biedna Anaru... już ją skrzywdziłam okrutnie Billem Brysonem i zapowiedziałam gwałt Clarkiem, bo ucieszne to bardzo. :rotfl:
Caitriona - Pon 23 Maj, 2016 17:49

A czytałaś jego 1000 lat wkurzania Francuzów? Też fajne. Na Waterloo czekam w bibliotece ;)
Agn - Pon 23 Maj, 2016 18:00

Właśnie sobie klepnęłam zamówienie. Myślałam o tej książce, kiedy wyszła i na myśleniu się skończyło. To wypożyczę z biblioteki. :D
Fibula - Pon 23 Maj, 2016 19:43

Mnie Clarke zmęczył (czytałam dwie z serii "Merde" i "1000 lat..."), nie mój typ humoru. Teraz kończę ciekawy reportaż o Szwecji i Szwedach K. Molędy "Szwedzi. Ciepło na północy"
trifle - Pon 23 Maj, 2016 23:03

Ja też tak miałam, tak jakby za bardzo się starał być zabawny :mysle:

Ja coś ostatnio nie mogę sobie znaleźć nic odpowiedniego do czytania. Czytam kilka książek jednocześnie i tak skaczę, bez emocji... Nie lubię tak :mysle:

Agn - Pon 23 Maj, 2016 23:08

Nie wiem, jak inne jego książki. Ta mi się bardzo podoba. :)

W ogóle pochwalę się, że nabyłam w taniej książce Ruth Elizabeth Gaskell oraz 2-tomowe wydanie o stosunkach koreańsko-chińskich. Nie wiem, kiedy i jak przeczytam to ostatnie, ale na wszelki wypadek lepiej zgarnąć, gdy położyło się na niej łapy niż potem żałować.

Admete - Wto 24 Maj, 2016 06:53

A podasz więcej informacji na temat tej drugiej pozycji?
Agn - Wto 24 Maj, 2016 07:24

Dwutomówka nosi tytuł Korea & Chiny, t. 1 Strategia i polityka, t. 2 Gospodarka i granice. Autorami są Jerzy Bayer i Waldemar J. Dziak (ten ostatni zdaje się napisał też biografię Kim Ir Sena).
Bardziej chodzi o Koreę Południową, ale pewnie na temat Północnej też coś wspomną.

Szafran - Pon 30 Maj, 2016 19:23

Bardzo mi się podobał ten nowy reportaż Czarnego o stewardesach. Mnóstwo ciekawych informacji z początków polskiego lotnictwa no i o prestiżu, jaki się wiązał z tym zawodem w PRL-u. Piękne opisy, jak to się kombinowało z handlem:).
Agn - Wto 31 Maj, 2016 21:52

W ramach pracowego Klubu Kiepskiej Książki brnę przez naprawdę debilną powieść (szczegóły w odpowiednim wątku), ale takich rzeczy nie da się czytać samotnie. Trzeba to przegryzać. Co czytam? Żony i córki. Tak, Elizabeth Gaskell. Jestem dopiero na 293 stronie, ale nie mogę przestać się zachwycać, jaka to jest wspaniała powieść. Gdyby każdy pisarz zostawiał (nawet niedokończone) dzieło życia takiej jakości, to mógłby umierać spokojnie. Piękny styl, mnóstwo szczegółów, cudownie pokazany obraz życia ziemiaństwa i barwne, świetnie skonstruowane postacie. Niby nie dzieje się w tej książce nic wielkiego, ale ja słowo za słowem tonę w tej opowieści i ciężko mi przerywać ją, by odbębnić obowiązki względem klubu. Serial znam na pamięć, książka czekała, doczekała się wreszcie, a ja zachłystuję się z zachwytu, jak wspaniale jest to napisane i jak fantastycznie się to czyta.
Nie od parady mam słabość do XIX-wiecznych pisarzy. Nie tylko polscy autorzy byli świetni technicznie i pisali na bogato, ale klarownie.
Cudo, prawdziwe cudo. :serce2: Do dziś nie mogę się nacieszyć, że ta autorka jest dostępna na polskim rynku. :love_shower:

Admete - Śro 01 Cze, 2016 07:07

Książka jest rewelacyjne. Mojej mamie też się bardzo podobała :) Ja nadal czytam Domosławskiego Wykluczonych - chwilami trudna lektura.
Caroline - Śro 01 Cze, 2016 15:20

Żony i córki są fantastyczne. Szkoda, że bez zakończenia.
W ogóle Gaskell jest ciekawym przykładem pisarza, którego każda kolejna książka była lepsza od poprzednich. Naprawdę szkoda, że tak wcześnie zmarła :( Miała tylko 55 lat.

Admete - Pią 03 Cze, 2016 19:27

Pożyczyłam nową książkę Kużmińskich i choć jest dobra, to porzuciłam. Denerwuje mnie w kryminałach dodawanie wątków romansowych. Po cholerę mi to? Tym razem Strzygoń znów zaliczył od razu panienkę, a Serafin miała najwyraźniej romans ze studentem. Nadal uważam, ze oni bardzo dobrze piszą, ale takie rzeczy mnie zniechęcają i porzucam kolejne kryminały. Ja chcę porządne śledztwo, a nie emocjonalne bzdety. Rankin nadal rządzi, u niego nie ma romansów.
Admete - Nie 05 Cze, 2016 12:21

No w końcu kryminał, który mi się spodobał - Anna Kańtoch "Łaska". Historia rozgrywa sie w połowie lat 80, w małym mieście, a korzeniami sięga do lat 50. W 1955 roku ginie w lesie dziewczynka, gdy się odnajduje jest cała pokryta krwią. Trzydzieści lat później ktoś zabija nastolatki. W końcu ach w końcu nie miałam seksu na 70 stronie ani żadnych romansowo-sercowych rozterek bohaterów czy bohaterek. Porządna historia, ludzie chodzą, śledztwo prowadzą, rozmawiają z innymi,a nie przez komórki.
Agn - Nie 05 Cze, 2016 19:55

Ja lubię wątek romansowy dorzucony do czegoś większego. To nie oznacza, że od razu bohaterowie muszą się seksić. W kryminale też lubię. ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group