To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona IV

annmichelle - Wto 21 Maj, 2024 09:13

Polecam jako rozrywkę. :mrgreen:
"Lalka na łańcuchu" dzieje się w Amsterdamie, chyba najbrutalniejsza i jakaś taka rozlazła, przyspiesza dopiero na końcu. Nie polecam.
Natomiast te inne które wymieniłam "dają z kopyta" od samego początku :mrgreen: i ciężko je odłożyć. :-P
Chcę jeszcze przeczytać "Wyspę Niedźwiedzia" (bo brzmi mi też tak a la Christie).
I może jak będę w nastroju na wojenną książkę to skuszę się na debiut MacLeana napisaną całkiem na serio "H.M.S. Ulisses". Jedyna jego powieść, która zdobyła uznanie krytyków i jakieś tam nagrody. :-)
"Tylko dla orłów" i "Działa Nawarony" narazie odpuszczam, nie tylko ze względu na II wojnę światową, ale i to, że zbyt dobrze pamiętam świetne ekranizacje.
Pamiętam, że oprócz "Złotego rendez-vous" czytałam jeszcze "za dzieciaka" "Stację arktyczną Zebra", "Złote wrota" i "Przełęcz Złamanego Serca" . Ale raczej mnie nie porwały i moja pamięć je skasowała dosyć skutcznie. :wink:

Natomiast chciałabym kiedyś przeczytać "Klucz do Rebeki" Folletta ze względu na odwołania do "Rebeki" du Maurier. Ale Follett nie podchodzi(ł) mi tak jak MacLean (który pisał z przymrużeniem oka i sporą dawką ironii).

Tamara - Wto 21 Maj, 2024 11:43

Chandlera pamiętam z wczesnonastoletniego okresu, kiedy był w odcinkach w Expressie wieczornym :mrgreen: potem chyba cos z biblioteki wypozyczałam , ale nic mi w pamięci nie zostało . Działa Nawarony też czytałam, to chyba tam były odhaczane kolejne zwrotki o dziesięciu małych murzynkach, którzy po kolei ginęli w dziwnych wypadkach ? Poza tą wyliczanką nic nie pamiętam :-P

Powoli kończę Obrońców pańszczyzny i aż sie śmieje, gdy widzę argumenty przeciw uwłaszczeniu i edukacji chłopów sprzed 150 i więcej lat, brzmiące dokładnie kropka w kropkę tak samo jak dzisiejsze argumentu konfy i pisu przeciw czemukolwiek - że to zniszczy poilskośc i naród, w którym wszyscy się kochaja i są dla siebie dobrzy , bo to wynika z tradycji słowiańskiej i wiary chrześcijańskiej , a zły zachód i Europa mają tylko pozorną wolność i dobrobyt, gdzie wolny pracownik nie wie , jaki jest uciśniony pracując na swoim i za pieniądze i jaki to tragiczny demoralizujący wpływ na niego wywiera i w ogóle Europa i postęp to ZUOOOO, tylko my Polacy jesteśmy dobrzy i mądrzy i absolutnie nie można u nas nic zmieniać bo upadniem ia jak my upadniem , upadnie cała cywilizacja chrześcijańska, której jesteśmy opoką i filarem :thud: :zalamka: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Aragonte - Wto 21 Maj, 2024 12:00

annmichelle napisał/a:
I może jak będę w nastroju na wojenną książkę to skuszę się na debiut MacLeana napisaną całkiem na serio "H.M.S. Ulisses". Jedyna jego powieść, która zdobyła uznanie krytyków i jakieś tam nagrody. :-)

Czytałam wieki temu, ale nic nie pamiętam :wink:

Admete - Wto 21 Maj, 2024 13:27

Też czytałam i też nie pamiętam. Klucz do Rebeki nawet chyba miałam w domu.
annmichelle - Wto 21 Maj, 2024 14:42

Tamara napisał/a:
że to zniszczy poilskośc i naród, w którym wszyscy się kochaja i są dla siebie dobrzy , bo to wynika z tradycji słowiańskiej i wiary chrześcijańskiej , a zły zachód i Europa mają tylko pozorną wolność i dobrobyt, gdzie wolny pracownik nie wie , jaki jest uciśniony pracując na swoim i za pieniądze i jaki to tragiczny demoralizujący wpływ na niego wywiera i w ogóle Europa i postęp to ZUOOOO, tylko my Polacy jesteśmy dobrzy i mądrzy i absolutnie nie można u nas nic zmieniać bo upadniem ia jak my upadniem , upadnie cała cywilizacja chrześcijańska, której jesteśmy opoką i filarem

Dzisiaj dochodzi do tego jeszcze huczne obchodzenie rocznic wszelkich klęsk narodowych, wojennych, katastrof. :cool:
Jedyny wyjątek to 11. listopada, ale i tak dla części ludzi jest to powód do robienia zadymy, a nie radosnego świętowania. :roll:

Wiesz Tamara, pierwszy raz słowo ksenofobia usłyszałam w szkole przy uczeniu się o szlachcie sarmackiej, tak więc tradycja w narodzie jest silnie podbudowana historią. :cool:

Aragonte napisał/a:
annmichelle napisał/a:
I może jak będę w nastroju na wojenną książkę to skuszę się na debiut MacLeana napisaną całkiem na serio "H.M.S. Ulisses". Jedyna jego powieść, która zdobyła uznanie krytyków i jakieś tam nagrody. :-)

Czytałam wieki temu, ale nic nie pamiętam :wink:

Sprawdzę kiedyś na własnej skórze. :-P

Aragonte - Wto 21 Maj, 2024 16:44

annmichelle napisał/a:
Jedyny wyjątek to 11. listopada, ale i tak dla części ludzi jest to powód do robienia zadymy, a nie radosnego świętowania. :roll:

W mojej rodzinie (siostry) piecze się wtedy kaczkę, robi dobre sałatki, pije wino i czasem zjada na deser patriotyczną, biało-czerwoną panna cottę :mrgreen: Polecam :-D

Tamara - Śro 22 Maj, 2024 08:55

annmichelle napisał/a:

Dzisiaj dochodzi do tego jeszcze huczne obchodzenie rocznic wszelkich klęsk narodowych, wojennych, katastrof. :cool:
Jedyny wyjątek to 11. listopada, ale i tak dla części ludzi jest to powód do robienia zadymy, a nie radosnego świętowania. :roll:

Taaaak :zalamka:

annmichelle napisał/a:
Wiesz Tamara, pierwszy raz słowo ksenofobia usłyszałam w szkole przy uczeniu się o szlachcie sarmackiej, tak więc tradycja w narodzie jest silnie podbudowana historią. :cool:

Miałaś dobrą szkołę :mrgreen: tak, część narodu ma to we krwi po prostu, przekaz z pokolenia na pokolenie :zalamka:
W ostatnim rozdziale jest przeprowadzone porównanie pańszczyzny z niewolnictwem na plantacjach i porównanie argumentów używanych przez obrońców i wrogów jednego i drugiego - obrońcy zadziwiająco jednomyślni niezależnie od położenia geograficznego i sytuacji społeczno-polityczno-gospodarczej. jest też ładnie wyjaśniona technika manipulacji opinią i danymi, jaką stosowali obrońcy jednego i drugiego , i o dziwi oraz niestety, jest ona stosowana w praktycznie niezmienionej formie do dziś.
Naprawdę polecam, bo świetna lektura.

Tamara - Śro 22 Maj, 2024 08:58

annmichelle napisał/a:
Jedyny wyjątek to 11. listopada, ale i tak dla części ludzi jest to powód do robienia zadymy, a nie radosnego świętowania. :roll:

U mnie przez ostatnie lata było robienie popcornu i oglądanie marszu narodowców w ramach kiepskiej rozrywki :zawstydzona2: ja w ogóle nie przepadam za obchodzenie rocznic historycznych, to znaczy nie mam nic przeciwko temu, byle to była jakaś rozsądna rocznica , obchody państwowe dla upamiętnienia jak najbardziej tak ; a mnie wystarczy , że o danym zdarzeniu wiem i pamiętam, świętować nie muszę .

Tamara - Pon 27 Maj, 2024 08:44

obiecywałam sobie, ze poza jedna książką , którą ma wydac w czerwcu Muzeum Wilanów, nie będę nic kupować. a tu bach, wyskoczył mi Empik z Miasteczkiem Middlemarch , no i jak nie kliknąć :zalamka: kiedy wydał je Prószyński w latach 90, byłam absolutnie bez kasy i nie było mnie stać, no to teraz po 30 latach sobie kupię.
BeeMeR - Pon 27 Maj, 2024 09:09

Lisia trójka- M i J Burkett

Opowieść z perspektywy chłopca, którego rodzice prowadzili schronisko dla zwierząt i pewnego razy trafiły tam trzy lisie oseski: Jasia, Frycka i Tomek.
Liski przysparzały niemało kłopotów, czyta się na poły zabawnie, na poły z narastającym przekonaniem, że niektóre zwierzęta nie nadają się do chowu gospodarskiego, że natura ciągnie lisa do lasu ;)
Czytaliśmy z dziećmi, polecam.


Bomba megabitowa - Lem

Przyznaję, znudziło mnie i to chyba pierwsza książka Lema, którą po prostu przerwałam.


Próżnia doskonała - Lem

"Cyniczny czytelnik może zarzucić, że to zbiór pomysłów na książki, których Lemowi nie chciało się napisać" (cytat z Lubimyczytać.pl) - trochę tak, trochę to zbiór wywodów filozoficznych na przeróżne tematy, do których owe książki są pretekstem. Książka nierówna, niektóre rozdziały są świetne, niektóre nudnawe, niemniej ogólnie mnie się bardziej podobało niż znudziło ;)

Admete - Pon 27 Maj, 2024 16:14

Czytam książkę "Ina Benita. Za wcześnie na śmierć" - bardziej mnie interesują wiadomości o kinie tamtych czasów, niż sama Benita. Przy okazji odkryłam film, który oglądałam jako nastolatka i nie pamiętałam tytułu. Najwyraźniej chodziło o "O czym się nie mówi". Ciekawe, że utkwiła mi w pamięci właśnie Benita w ostatniej ze scen.
annmichelle - Pon 27 Maj, 2024 16:35

Tamara napisał/a:
obiecywałam sobie, ze poza jedna książką , którą ma wydac w czerwcu Muzeum Wilanów, nie będę nic kupować. a tu bach, wyskoczył mi Empik z Miasteczkiem Middlemarch , no i jak nie kliknąć :zalamka: kiedy wydał je Prószyński w latach 90, byłam absolutnie bez kasy i nie było mnie stać, no to teraz po 30 latach sobie kupię.

Bardzo ładne jest to wydanie i też je sobie zakupiłam jakiś czas temu. :-)

Tamara - Wto 28 Maj, 2024 12:49

"My, skrajnie otyli" Magdaleny Gajdy - wstrząsająca książka o chorych na otyłość olbrzymią i skrajnie olbrzymią. Wyznania osób chorych , wywiady z lekarzami, opiekunami, pracownikami socjalnymi, pielęgniarkami, psychologami, ratownikami, nawet z pracownikiem firmy pogrzebowej, generalnie ze wszystkimi , którzy zawodowo stykają się z osobami z otyłością olbrzymią . rzecz, którą powinien przeczytać absolutnie każdy, ponieważ wyjaśniana czym polega choroba otyłościowa i jak bardzo fałszywe jest powszechny na ten temat pogląd. Owszem, istotna jest łatwa dostępność wysoko przetworzonego i bezwartościowego jedzenia, ale nie to jest główną przyczyną. Choroba otyłościowa jest jednostką stosunkowo niedawno wyodrębnioną i tylko częściowo poznaną , wiadomo , że ma bardzo wiele przyczyn splatających się ze sobą, a postępowania z chorymi i leczenia medycyna się dopiero uczy.
Przeczytanie tej książki uświadomiło mi, jak mało jako lekarz wiem o chorobie otyłościowej, jak gigantyczna i dramatyczna niewiedza jest na ten temat nie tylko w społeczeństwie, ale wśród pracowników ochrony zdrowia i decydentów, tudzież jak bardzo ci chorzy są wykluczeni z systemu ochrony zdrowia, nie mówiąc o życiu społecznym. Oni po prostu w społeczeństwie nie istnieją . Nie ma ich w statystykach, nie wiadomo ilu ich w Polsce jest, nie wiadomo jaka jest wśród nich śmiertelność, nie wiadomo jak żyją, nie wiadomo kompletnie nic. Bardzo, bardzo potrzebna pozycja.
najstraszniejsze jest to , że o ile dla dorosłych jakaś możliwość kompleksowego leczenia istnieje, bo jest kilka ośrodków bariatrycznych w kraju, to dzieci z otyłością są całkowicie pozostawione same sobie, a to przede wszystkim im należy zapewnić opiekę i leczenie, bo nieleczone zasilą szeregi dorosłych chorych na otyłość .

praedzio - Wto 28 Maj, 2024 13:51

Zapiszę sobie. :kwiatek:
Tamara - Śro 29 Maj, 2024 08:40

To się teraz niedawno ukazało, w maju.
Z ciekawostek - specjaliści bariatrzy potwierdzają tam, że otyłości wywołane wadami metabolizmu czy zaburzeniami wydzielania hormonów regulujących łaknienie to jest max 5% przypadków, 95% to jest zwyczajna nadmierna podaż kalorii, natomiast pytaniem kluczowym, na które odpowiedź jest jak dotąd tylko częściowo poznana , jest dlaczego chorzy tyle jedzą , jaki mechanizm tym rządzi. Wiadomo, że każdy przypadek jest inny, ale na razie trwają poszukiwania jakiegoś wspólnego punktu zaczepu, łączącego wszystkich chorych. No i tak samo rozprawiają się tam z mitem o Hashimoto powodującym otyłość , ponieważ jest odwrotnie, to otyłość stymuluje procesy autoimmunologiczne , mogące doprowadzić do Hashimoto.

Tamara - Śro 29 Maj, 2024 08:45

Teraz na tapecie "Pastwisko" Ignacego Dudkiewicza - o funkcjonowaniu KK w Polsce, czyli bardzo specyficzna działka pt. kościół polski, jak działa i co/kto nim rządzi. Na razie sam początek , wygląda bardzo ciekawie.
annmichelle - Pią 31 Maj, 2024 07:50

annmichelle napisał/a:
Admete napisał/a:
nie zniechęcaj się co do Zawieruchy. Będziesz to czytać już w całości, odbiór będzie inny niż mój.

Na pewno przeczytam. :-)

Przeczytałam "za jednym zamachem" całość (5 książek).
Poniżej lekki spoiler.
Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---


P.S. Dlaczego zniknęła opcja "spoiler" w pisaniu postów? :mysle: Także w starych postach i widać wszystkie spoilery.

Tamara - Pią 31 Maj, 2024 09:07

annmichelle napisał/a:
Bardzo ładne jest to wydanie i też je sobie zakupiłam jakiś czas temu.

Odebrałam przedwczoraj i ślicznie wydane :serduszkate: i na szczęście nikomu nie przyszło do głowy tłumaczyć tego na nowo, Przedpełska-Trzeciakowska jest :mrgreen: :cheerleader2:

annmichelle - Pią 31 Maj, 2024 09:14

Będziesz czytać ponownie?
Bo ja zabieram się od baaardzo dawna i jakoś tak odkładam na później. :ops1:
Ale może się zmobilizuję, jak będziemy czytać "razem" :-P i jakie ciekawe dyskusje mogłyby się urodzić. :mrgreen:

Tamara - Pią 31 Maj, 2024 11:31

Zamierzam, tylko nie mam pojęcia kiedy , bo teraz zaczęłam Pastwisko, które jest grube, więc może dam znać jak skończę i zaczniemy wspólnie :mrgreen: :cheers: niewiele z pierwszego czytania pamiętam, poza Willem Ladislavem ze wzgl na nazwisko, i tym, ze główna bohaterka była żądna wiedzy i wykształcenia. No i że oczywiście były okrutne perypetie społeczno-towarzyskie :wink:
annmichelle - Pią 31 Maj, 2024 11:35

No to jesteśmy umówione. :cheers: :czyta:
Tamara - Pią 31 Maj, 2024 13:40

:mrgreen: :party:
Admete - Pią 31 Maj, 2024 14:58

Annmichelle - widzisz teraz, co miałam na myśli, gdy pisałam, że ostatni tom głownie przewinęłam na czytniku. To powinny być trzy tomy, a nie pięć.
annmichelle - Pią 31 Maj, 2024 15:59

Ja mam więcej zastrzeżeń (jak wspomniałam) :wink: , nie tylko odnośnie długości.
To nie jest zła seria (ma dobre momenty), ale po debiutanckiej "Warszawiance" poprzeczka jest zawieszona wyżej.
Szkoda.

Admete - Pią 31 Maj, 2024 18:45

Też mam więcej zarzutów oczywiście. Tak naprawdę najlepszy był pierwszy tom "Warszawianki".


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group