To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Prawnik potrzebny od zaraz! - czyli dramaland po raz 15-ty

Aragonte - Czw 27 Wrz, 2018 12:30

Trzykrotka napisał/a:
Ajumma nie, agassi - to drugie ulubione słówko Dong Mae.

Ale "agassi" nie da się tak seksownie wymrrruczeć :wink: tj. seksowne to jest w wykonaniu Dong Mae :serduszkate: nie moim :-P

Trzykrotka napisał/a:
Tlumacz Aragonte, tłumacz :excited:

A może obie to potłumaczymy w wolnych chwilach? :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
Chciałam jeszcze odszczekać moje zdanko o Trashu - Trash na pewno nie śmierdzi. Racja, że NaJung nie wdychałaby tak zapachu jego bluzy świeżo zdartej z grzbietu, gdyby była nie uprana. Ale przede wszystkim nie mógł śmierdzieć Trash w lekarskim bielutkim kitlu. Nie jest on fanem schludności, to na pewno. Ale capić mu nie pozwolą w tym domu.

Wiem, że nie śmierdział, po prostu zbudowało mi się nieprzyjemne skojarzenia z nim na wstępie :zawstydzona2: :? To skisłe mleko dotąd sprawia, że mi coś podchodzi do gardła :obrzydzenie:
Trochę za bardzo podkreślano tę "trashowość" i nie mogłam tego usunąć z głowy, niestety :kwiatek: A szkoda, bo wolałabym móc się cieszyć głównym wątkiem. Ale nie będę już o tym pisać, żeby nikomu nie psuć przyjemności oglądania :kwiatek:

Trzykrotka - Czw 27 Wrz, 2018 16:00

Aragonte napisał/a:

Trzykrotka napisał/a:
Tlumacz Aragonte, tłumacz :excited:

A może obie to potłumaczymy w wolnych chwilach? :mrgreen:

Coś czuję, że ty to lepiej zrobisz :kwiatek:
Nie chciałoby mi się iść przez wszystkie słoneczkowe zawijasy, ale wątek Dong Mae warto uratować z tej materii. Udał się ten bohater pani KES nadzwyczajnie, nawet jeśli jest z Slytherinu :lol: Ae Sin z Gryfindoru? O tak, zdecydowanie.

Aragonte - Czw 27 Wrz, 2018 16:35

Trzykrotka napisał/a:
Coś czuję, że ty to lepiej zrobisz :kwiatek:
Nie chciałoby mi się iść przez wszystkie słoneczkowe zawijasy, ale wątek Dong Mae warto uratować z tej materii.

Spróbuję trochę się tym pobawić, ale bez napinania się, bo ważniejszy dla mnie jest Kim, wiadomo :kwiatek: Jakieś tłumaczenie Słoneczka jest, a całości i tak by mi się nie chciało robić. KES nie ma złych dialogów, tylko one są czasem jakieś takie enigmatyczne (mści się chyba koreańska niejednoznaczność, w WaC też to wychodziło, choć to siostry Hong, a nie KES), że coś, co może być dobrym dialogiem, brzmi jakoś bełkotliwie :mysle: A może tylko ja to tak odbieram? :mysle:

Trzykrotka - Czw 27 Wrz, 2018 16:44

Nie, nie tylko ty. Ludzie generalnie skarżyli się na niejednoznaczność dialogów z Mr. Sunshine i chyba Netflixowi się za to oberwało.
Aragonte - Czw 27 Wrz, 2018 16:55

W przerwie w pracy przełożyłam minutę z wejścia DM, tj. ze sceny przeszukiwania mieszkania, kiedy stał sobie leniwie oparty o ścianę i straszył służącą :wink: Po pracy dokończę. To króciutka scena pod hasłem "Dong Mae Który Stoi", jak "Siwon Który Idzie" :wink: I każde słowo ma tu swoją wagę, bo to wprowadzenie bohatera :mysle:

Trzykrotko, widzisz, jakie zdjęcie wybrali jako reklamowe do tego previewu? DM z Hiną na plecach, może po tym wybuchu?
https://www.instagram.com...sunshinenetflix

Alicja - Czw 27 Wrz, 2018 18:54

Aragonte napisał/a:
Takie krwawe historie Grimmów na przykład? .


Tu trafiłaś, jedyne baśnie czytane przeze mnie w dzieciństwie to 2 grube tomy baśni braci Grimm. Krwawe :-P

Uwielbiam fantastykę i sf, ale czytać. Są wyjątki, oczywiście, Władca pierścieni, Hobbit, Gwiezdne wojny jak leci, ale zasadniczo wolę czytać. Horrorów nie znoszę. Filmów przerażających też nie, dbam o zdrowie psychiczne i dobry sen. Po co mam potem narzekać, że nie mogę spać na własne życzenie?

Black Knight właśnie dlatego odpadł z oglądanej puli, bo fantastyka próbowała tam mieszać się z teraźniejszością. Dla mnie było nudno i dziwnie.

Dzisiaj ciąg dalszy Mr Sunshine.
Albo Life, hmm...I bądź tu mądrym.

Aragonte - Czw 27 Wrz, 2018 19:09

Arang to w sumie krwawa baśń, więc może daj jej szansę :-P Wygrzebię jakoś te napisy do pierwszych odcinków, które kiedyś zrobiłam :mysle:
BeeMeR - Czw 27 Wrz, 2018 19:29

Aragonte napisał/a:
Trochę za bardzo podkreślano tę "trashowość" i nie mogłam tego usunąć z głowy, niestety A szkoda, bo wolałabym móc się cieszyć głównym wątkiem.
Wiele osób miało z tym problem, niestety :( Seria AM widać tak ma - Taeka też na początku przedstawiono jako idiotę i np. Admete nie umiała tego przeskoczyć.
Ja na szczęście byłam w stanie wywalić to za obszar myślenia i skoncentrować się na tym jaki on jest poza trashowatością - oppa doskonały, zawsze chętny do pomocy, pożyczenia kasy, upomnienia młodszych waląc łyżką po łbie, przyniesienia parasola (albo poproszenia o tenże - co jest ewenementem w jego samowystarczalności i podejściu "wszystko u mnie ok" nawet gdy jest kontuzjowany :zalamka: ) Problem przy nim to ja miałam (i to chwilami duży) z protekcjonalnym macaniem tych, których lubił najbardziej - NaJung po policzkach i boczkach, Młodego pod bródką :confused3: oj, za to sama bym go zdzieliła łyżką po łbie :nudelkula1_zolta:
Z Młodym to z kolei miałam problem aktorski, jak to bywa z idolem, ale to już inna bajka ;)

Admete - Czw 27 Wrz, 2018 19:36

BeeMeR napisał/a:
Taeka też na początku przedstawiono jako idiotę i np. Admete nie umiała tego przeskoczyć.


To nie tak - ta postać dla mnie nie istniała ;) Mści się wprowadzanie postaci opłotkami. Ja tak nie lubię. Przyzwyczajam się do bohaterów albo nie, ale muszę ich zauważyć. Ale też cała ta seria jest nie dla mnie, bo mnie młodzieżowe seriale czy filmy nudzą. Wiecie, ze ja muszę mieć coś innego niż obyczaj, a jak obyczaj to plus dodatki ;) Nie skupiam się na opisie rzeczywistości takiej jaka jest, bo mam ją w życiu. Serial czy film ma mi dostarczyć rozrywki i dreszczyku ;)

BeeMeR - Czw 27 Wrz, 2018 19:43

Seguki są krwawe, Smoki na przykład ;)
https://www.youtube.com/watch?v=C5agy7Vogsg

Jumong też trochę :mrgreen:
https://www.youtube.com/w...PZRYmr7p1k&t=4s

The Princess Man :serce:
https://www.youtube.com/watch?v=PPssV5dMZIk

Klejnot jest krwawy tylko troszkę, intryg jednakże nie brakuje a na dodatek to istny food porn :slina:
https://www.youtube.com/watch?v=Tiix1CNkaIo

Admete - Czw 27 Wrz, 2018 19:46

Jumong dla mnie był za długi, ale resztę polecam z czystym sercem ;)
BeeMeR - Czw 27 Wrz, 2018 19:46

Admete - wiem, chodziło mi tylko o to, że mści się na widzach o dramie taka wymyślna innowacja w pokazaniu postaci głównej, jako głupka, świntucha, fleję czy po prostu cień postaci, nawet jeśli w obu przypadkach panowie dojrzewali do różnych różności i związku.
BeeMeR - Czw 27 Wrz, 2018 20:00

Admete napisał/a:
Jumong dla mnie był za długi
Ja zrobiłam ze dwie-trzy przerwy na chwilę oddechu i dalej do przodu. Ciężej mi się oglądało znacznie krótsze Kingdom of the Winds niż Jumonga :P
Acz Królestwo też miało swoje zalety:
https://www.youtube.com/watch?v=EMHEpYdO7Wc

Jeszcze Painter of the Wind bardzo mi się podobał tego roku, przepiękny wizualnie, malarski :serce:
https://www.youtube.com/watch?v=kmcvDBFyRwA

Admete - Czw 27 Wrz, 2018 20:32

BeeMeR napisał/a:
mści się na widzach o dramie taka wymyślna innowacja w pokazaniu postaci głównej


Pewnie tak. Ale to dlatego nie lubię serii. Dla mnie to pogrywanie z widzami.

Painter mi nie podszedł, nie mogłam się przejąć losami bohaterów, temat też nie mój. Za mało się działo, jakoś tak wszystko bez wyrazu było. Ale to tylko moje subiektywne odczucia.

BeeMeR - Czw 27 Wrz, 2018 21:48

Bohaterowie tam byli dla mnie mniej istotni, bardziej się zachwycałam strona malarską tj. przedstawieniem tego jak powstawały (według dramy) kolejne obrazy.

Hwarangi - cóż, to specyficzna drama, niedoskonała bardzo ale dobrze mi się ją oglądało (jak teraz Księciunia ;) ), ale ja lubię takie bzdurki :mrgreen:
https://www.youtube.com/watch?v=IZJazq0sSjo

Królewski Krawiec - ładne mv
https://www.youtube.com/watch?v=x--ByqxGKZQ

Aragonte - Czw 27 Wrz, 2018 22:20

BeeMeR napisał/a:
Wiele osób miało z tym problem, niestety Seria AM widać tak ma - Taeka też na początku przedstawiono jako idiotę

Taeka idiotę :mrgreen: bardzo lubię, mimo jego wad :serduszkate: Wprowadzanie opłotkami jest dla mnie też okej - ale ja ogółem mam tak, że wyławiam sobie z przyjemnością bohaterów drugoplanowych albo z pozoru drugoplanowych (Dong Mae też nie jest Pierwszym, jak wiadomo :wink: ).

BTW przetłumaczyłam pierwszą scenę Samuraja, została mi chyba jeszcze jedna w tym drugim odcinku. Ale nie wiem, czy to dzisiaj zrobię, Kim też wzywa.

Edit: no dobra, przełożyłam obie te sceny z DM :wink: Były krótkie i raczej nietrudne.

Trzykrotka - Czw 27 Wrz, 2018 23:26

Przełożyłaś i umieściłaś? :kwiatek:
Pamiętam, jak Dong Mae umie STAĆ. SIEDZIEĆ też :serduszkate: Btw - prócz masy prochu, krwi i ogólnej masakry wyłapałam (bardzo głęboko i intelektualnie :mrgreen: ) przepiękny portret Dong Mae.
Zaczynam już odczuwać ściskanie w dolku przed finałem. Boję się go okropnie.

Aragonte - Czw 27 Wrz, 2018 23:52

Trzykrotka napisał/a:
Przełożyłaś i umieściłaś?

Jeszcze nie - znam siebie, pewnie będę chciała jeszcze coś w tym grzebac :wink: Obejrzę to jutro ze świeżym umysłem i wtedy wrzucę. Nie ma dużo tego tłumaczenia, to tylko dwie krótkie sceny z Dong Mae.

Trzykrotka napisał/a:
Pamiętam, jak Dong Mae umie STAĆ. SIEDZIEĆ też Btw - prócz masy prochu, krwi i ogólnej masakry wyłapałam (bardzo głęboko i intelektualnie ) przepiękny portret Dong Mae.

Uhummm :pinkheart_thud: Stac, siedziec, walczyc, no i mrrrruczec "naurrri", oczywiście :wink:
Obie oglądamy Słoneczko baaardzo intelektualnie :mrgreen: Ogółem jesteśmy głębokie i w ogóle :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
Zaczynam już odczuwać ściskanie w dolku przed finałem. Boję się go okropnie.

A do mnie jeszcze nie dotarło, że zaraz finał. Zresztą KES już tyle razy próbowała mnie cliffhangerem zamordowac, że nie dam się teraz tak łatwo zabic :-P

Filmik z BTS-ów, z DM i Hiną na plaży:
https://www.instagram.com...rtybutseventeen
Jest tłumaczenie tego, co mówią:

Spoiler:

scene: HN and DM at the beach

DM: great performance from Mae-Wha couple (smiling)

HN(smiling): what couple?

DM: Mae-Wha couple

HN: why Mae-Wha?

DM: Dong-Mae Yang-Wha

HN: Ah.. did you just make it?

DM: No, people named it.

HN: (satisfied) Mae-Wha couple...

Staff: What are Mae-Wha couple shooting today?

HN: Today, Mae-Wha couple will shoot a sad scene. Sorrowful...

DM: But we're splashing here

(Banner saying : Destroying emotions and HN/DM laughing)

HN: just before I was crying calling for mom...and then yeah~~(joyful scream together)

(staff doing slate(?) DM saw it )

DM does it using his sword. :One-two-three! Cute DM

(staff running back to do slate again)

DM: I have it! (and do it again with his sword and repeating)

DM: I have two!


Admete - Pią 28 Wrz, 2018 04:01

No właśnie, mnie malowanie obrazów i proces ich powstawania nie bardzo interesowały, to i zaangażowanie było nikłe. Dong Mae może być drugoplanowy, ale jest wyrazisty. Zresztą on ma sporo scen i tak do końca drugoplanowy nie jest.
BeeMeR - Pią 28 Wrz, 2018 07:09

Aragonte napisał/a:
aeka idiotę bardzo lubię, mimo jego wad Wprowadzanie opłotkami jest dla mnie też okej - ale ja ogółem mam tak, że wyławiam sobie z przyjemnością bohaterów drugoplanowych albo z pozoru drugoplanowych
Ja też Taeka lubię, oppę mimo wszystko też - ja ich z początku każdej dramy traktowałam bardziej jak nastolatki (no dobra, w AM1988 to oni byli nastolatkami, ale w AM1994 też miałam takie podejście) niż bohaterów romantycznych a nastolatkowi zaniedbanemu przez własną rodzinę (albo pozbawionego matki ) dużo mogę wybaczyć, zwłaszcza jeśli w trakcie mijającego czasu się uczy tego i owego ;)

Słabość do drogo a czasem i trzecioplanowych postaci też miewam :cool:

Trzykrotka - Pią 28 Wrz, 2018 07:22

Swoją drogą, to jak na serię AM w części 1994 w ogóle nie było scen uczelnianych, tylko domowe. A przecież w 1997 i 1988 zawsze było dużo szkoły. Może studia nie są juz tak dramowo interesujące.
Z Paintera widzialam na razie jeden odcinek, bo mnie wiecznie coś od dramy odciąga, ale dla mnie wlasnie pokazany tam proces tworczy był rewelacyjny. Może dlatego, że sama maluję - dużo powiedziane, ale na starość odkrywam wagę technik i różnych wspomagaczy, typu dokumentacja fotograficzna postępów dzieła. Drama jest bardzi pieknie zrobiona.

Admete - Pią 28 Wrz, 2018 07:28

Może jakby inni aktorzy grali...Ci wydali mi się bezpłciowi zupełnie. No nic, może za jakiś czas pojawi się seguk, który mnie zainteresuje. Niestety teraz takich dla mnie nie robią. Głównie młodzieżowe albo o miłości.
Aragonte - Pią 28 Wrz, 2018 07:45

Admete napisał/a:
No właśnie, mnie malowanie obrazów i proces ich powstawania nie bardzo interesowały, to i zaangażowanie było nikłe. Dong Mae może być drugoplanowy, ale jest wyrazisty. Zresztą on ma sporo scen i tak do końca drugoplanowy nie jest.

No, Samuraj oficjalnie jest jedną z pięciu głównych postaci, ale nie jest Pierwszym. Ma trochę tak jak Ddang Sae/Yi Bang Ji w Smokach - niby jeden z głównych, ale poboczny i czasem pojawiał się w jednej czy dwóch scenach na odcinek. Co nie zmienia faktu, że miał też takie, których odgrywał pierwszoplanową rolę (co mi przypomina, że przypomniałabym sobie chętnie odcinek z tą masakrą podczas uczty :excited: ).

Trzykrotka napisał/a:
Może dlatego, że sama maluję - dużo powiedziane, ale na starość odkrywam wagę technik i różnych wspomagaczy, typu dokumentacja fotograficzna postępów dzieła.

To ja dokumentuję tylko postępy w haftowaniu obrazka :wink:
Nie malowałam nigdy, a ołówka nie tknęłam od wielu lat, zresztą i tak rysowałam tylko portrety.

BeeMeR - Pią 28 Wrz, 2018 09:03

Trzykrotka napisał/a:
jak na serię AM w części 1994 w ogóle nie było scen uczelnianych, tylko domowe.
Myślę, że uznali domowe za ważniejsze - i całkiem słusznie - ale to tylko potęgowało u mnie wrażenie, że NJ niczym się prócz oppów nie interesuje, koszykówkowych i domowego. Niby pojawia się później jakieś kółko filmowe, ale też miałam wrażenie że głównie jako pretekst by pokazać, że NJ zaprasza oppę a za choinkę nie zaprosi Chillbonga, nawet gdy pojawienie się oppy stało się bardzo mało prawdopodobne a Chillbong był pod ręką i miał czas. Czasem się ktoś pojawi w dziekanacie, ale to akurat byśmy się dowiedzieli, że mamy (podobnie jak w AM1988) w pensjonacie zgromadzonych najzdolniejszych na roku :mrgreen:

Faktycznie ostatnio jest spory odsetek seguków młodzieżowych albo takich se - może jeszcze coś znajdziesz ze starszych? Zerknij nawet nie na listę, bo wszystko chyba znane ale na komentarz Thona:

Cytat:
„Dae Jang Geum” – czy może być coś lepszego od historycznej dramy kucharsko-lekarskiej – NIE!!
„Ballad of Seo Dong” – tu nawet mamy wątki hwarangów, zaginionego księcia i koreańskich Einsteinów,
„Yi San” – cud, miód i malarze
„Sea God” – momentami czułem się, że oglądam Spartacusa -walki na arenie, kupieckie interesy i honor i poczucie obowiązku jednego człowieka
„Jumong”- to nie wymaga reklamy – najlepszy łucznik, świetna obsada, genialna fabuła – ponad 80 godzin dobrej zabawy
„Dae Jo Yong”- moja ulubiona drama – upadek Goguryeo, powstanie Balhae i genialny Jung Bo-Suk nienawidzący Choi Soo Jonga
„Queen Seon Deok”- tak wygląda prawdziwa drama o hwarangach + kurczakowy Bidam,
„Heo Jun” od przemytnika do medyka (najlepszego w tym czasie)


https://howgeepl.com/2017/02/27/100-koreanskich-dram-ktore-warto-znac-czesc-x-historyczne/

W Painterze malarz-pan jest głupio wprowadzony (tj. typowo dramowo, w jakiejś niepoważnej ucieczce przed malowanym na kolanie tygrysem), ale nabiera z czasem wyrazu i jest nieźle grany, tylko to trochę trwa. MCW jest prześliczna a MGY bodaj najlepsza w swojej karierze, tylko na przebierankę trzeba przymknąć oko, bo nawet mojej Anusi nie zwiodła ;) ("czemu ta pani wpadła do studni?" w czasie gdy oglądała ze mną linkowane wyżej mv).

Admete - Pią 28 Wrz, 2018 14:09

Wrzuciłam dopasowane napisy do 15 i 16 odcinka Life.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group