To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Daebak! Szczęśliwa trzynastka...

Admete - Wto 26 Gru, 2017 20:54

Pomału przygotowuję Oski, niezbyt rozbudowane, ale w tym roku będą.
Aragonte - Wto 26 Gru, 2017 21:01

Trzykrotka napisał/a:
Wiecie, jaką kichę zrobili z Hwayugi? Wypuścili 2 odcinek nie do konca gotowy do emisji. Taki, że widać było kable i mikrofony, zielony ekran i takie tam.

Oj, mści się pośpiech :roll:

A ja sobie oglądam powtórkowo Robocika pod wyszywanie. Z angielskim sosem, bo przynajmniej byków nie muszę wypatrywac :wink:
Trzykrotko, co myślisz o profesorze-wynalazcy Aji 3? Chyba ma potężny problem z tym, że został porzucony przez bohaterkę, skoro nadał robotowi jej twarz oraz kazał witac Aji 3 swego właściciela służalczym "kocham cię, panie. Co mogę dla ciebie zrobic?" :twisted: Nie dziwię się, że na DB i Soompi to komentują :twisted:
BTW kontrast pomiędzy tym, co Jia jako "awatar" Aji 3 jest zmuszona robic i mówic, a tym, co sobie równocześnie myśli i jak to komentuje, bywa przezabawny :lol:
Mnie się jakoś kojarzy Seksmisja, choc temat niby inny :wink:
Nowy Robocik będzie jutro, tak?

BeeMeR - Wto 26 Gru, 2017 21:32

Trzykrotka napisał/a:
Wypuścili 2 odcinek nie do konca gotowy do emisji. Taki, że widać było kable i mikrofony, zielony ekran i takie tam.
O.o Jeśli taki myk robią w 2.odc, to co będzie dalej?

Aragonte napisał/a:
A ja sobie oglądam powtórkowo Robocika pod wyszywanie.
Czyli jednak tu będzie Oska dla najlepszej dramy pod wyszywanie?
Aragonte - Wto 26 Gru, 2017 22:04

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
A ja sobie oglądam powtórkowo Robocika pod wyszywanie.
Czyli jednak tu będzie Oska dla najlepszej dramy pod wyszywanie?

Robocikowi jako dramie Oski jeszcze nie przyznam, bo nawet połowy nie wyemitowali. Ale jest to sympatyczne, czasem zabawne, przyznaję.
A piszę o wyszywaniu, bo wreszcie udało mi się do niego zasiąsc :-P

BeeMeR - Wto 26 Gru, 2017 22:19

Zaczęłam Robocika - piękna jesień :serduszkate:
Nefryt ma ładne ramiona :serce: Znaczy - cały jest ładny w tej dramie, faktycznie zmężniał.
CSB jest zgrabniutka i ma nieskazitelną cerę - doskonale nadaje się na cyborga :mrgreen:
Na razie mi się podoba (2.odc) ;)
Nie nudzę się - to już dużo ;)

Aragonte - Wto 26 Gru, 2017 22:26

BeeMeR napisał/a:
Nefryt ma ładne ramiona Znaczy - cały jest ładny w tej dramie, faktycznie zmężniał.

Bo faktycznie tak jest - ale i tak miałabym ochotę jego usta i oczy ukraśc dla samej siebie :mrgreen:

Robocik ma swoje wady, serio traktowac się go nie da, ale mnie wchodził bezproblemowo i bawił szczerze :D

Trzykrotka - Wto 26 Gru, 2017 22:38

Robota najlepiej jest potraktować jako dramę "pod wyszywanie," wtedy lekko przymruża się oko na niedoskonałości, a zabawa zostaje. Fakt, prawdziwe myśli "robota" są cudnym przeciewieństwem tego, co musi mówić jako robot właśnie. Jeszcze koieczniej robi się, kiedy do akcji wkracza prawdziwa Aji 3 unieruchomiona przez awarię systemu. Kiedy "pan" przedstawiał "robotowi" hierarche domową i zasady trafienia do grupy ulubienców, Ji An miała śmierć w oczach i jeden komentarz - palant. A prawdziwa Aji 3 była zachwycona faktem, że sama też trafi do grupy "Pretty," razem z elektryczną skrobaczką do pleców i dwoma robotami samojezdnymi :mrgreen:
Tak, ten aspekt, który poruszylaś, Aragonte, wywołuje sporo kontrowersji. Że po pierwsze facet buduje robota z twarzą i ciałem żyjącej osoby nie pytając jej o zgodę. Że potem komentowane są szczegóły anatomiczne robota, z naciskiem na biust, bo tam akurat mieści się bateria, a biust robota jest mniejszy od biustu Ji An i na poczatku jakoś dziwnym trafem biust zajmuje sporo czasu antenowego :-P No i niektórych oburza, że kobieta, choćby i robot, traktowana jest tutaj trochę jak domowy sprzęt, a trochę jak dobry piesek do poklepywania po głowie.
Konstruktor ma ewidentnie masę uczuć do es-dziewczyny, skoro tak zajadle pilnuje moralności, liczy Min Kyu każdy skinship z robotem, a na pierwszą próbę pocalunku od razu zerwał się do zrywania kontraktu.

Edit:
Aragonte napisał/a:

miałabym ochotę jego usta i oczy ukraśc dla samej siebie :mrgreen:

O tak, ma w ogole piękną twarz, ale oczy i usta są najpiękniejsze. Kiedy się uśmiecha, to całą twarzą, razem z oczami, które robią się jak szparki.

Aragonte - Wto 26 Gru, 2017 22:45

Trzykrotka napisał/a:
No i niektórych oburza, że kobieta, choćby i robot, traktowana jest tutaj trochę jak ddomowy sprzęt, a trochę jak dobry piesek do poklepywania po głowie.

Mnie to nie oburza, bo moim zdaniem to jest potraktowane przewrotnie, no i opatrzone z reguły komentarzem bohaterki udającej robota, czyli Jia. No i mam nadzieję, że Jia, kiedy już będzie mogła pokazac siebie w pełni jako kobietę, a nie sprzęt domowy, pokaże, na co ją stac :twisted: No i szczerze mówiąc - takie zachowanie uprzedmiotowiające kobiety zdarza się jak najbardziej i ukazanie tego w ten sposób raczej to odsłania, niż jest zgodą na takie traktowanie.
BTW pamiętasz, jaka była reakcja Jia, kiedy usłyszała od Min Kyu, że dostał zakaz skinshipu od jej ex-faceta, konstruktora? I wstrzymał się wtedy przed pogłaskaniem jej po głowie? Zeźliła się, bo chodziło w końcu o jej ciało, a konstruktor zachowywał się tak, jakby to on miał prawo nim dysponowac i wydawac zakazy. Tak że liczę na nią :twisted: i obym się nie rozczarowała :trzyma_kciuki:

Bajki robotów mi się przypomniały :D Ciekawe, czy twórcy znają Lema.
A poza tym są aluzje do baśni, mam wrażenie, na pewno do Pięknej i Bestii, ale chyba nie tylko.

Trzykrotka napisał/a:
Konstruktor ma ewidentnie masę uczuć do es-dziewczyny, skoro tak zajadle pilnuje moralności, liczy Min Kyu każdy skinship z robotem, a na pierwszą próbę pocalunku od razu zerwał się do zrywania kontraktu.

A to nawet nie była do końca przymiarka do pocałunku - jeśli już, to z nieobecną "pierwszą miłością KMK" :wink: I to Jia miała potem problemy z oddychaniem na wspomnienie tej sceny :wink: Chyba że masz na myśli ten pocałunek w czoło? No tak, to już było kissu, ale bardzo niewinne :mrgreen: Zresztą inne swoje robociki z grupy "Pretties" Min Kyu też potrafił obdarzyc całusem.

Na wpół zabawny, na wpół wzruszający był tekst Min Kyu o baterii dla Jia 3, tak wytrzymałej, żeby mogła z nim zostac to końca jego życia :mrgreen:

BeeMeR - Wto 26 Gru, 2017 23:25

Jestem po 3 odc. Bardzo mi się podoba - i odpoczynkowe i niegłupie.
Bardzo mi się podoba spotkanie panicza z robotem koniuszkami palców i z dziewczyną chwytającą całą rękę.

Aragonte - Wto 26 Gru, 2017 23:28

Min Kyu chciał powtórzyc kontakt "na ET", ale Jia zdecydowała inaczej :mrgreen:
BeeMeR - Wto 26 Gru, 2017 23:56

Aragonte napisał/a:
Jia zdecydowała inaczej
Przy zakazanej kanapce też ;)
Aragonte - Wto 26 Gru, 2017 23:58

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Jia zdecydowała inaczej
Przy zakazanej kanapce też ;)

I bardzo dobrze :mrgreen:
A kiedy wyrwało się jej przekleństwo, prawdziwa Aji 3 uznała je za nazwę nowego folderu z danymi :lol:

Min Kyu co i rusz "przełącza" rzekomą Aji 3 w tryb "Friend" - urocze to :wink:

Edit: no, mam powtórzone pod wyszywanie niemal wszystko - ładne to kissu w 12. odcinku Robocika, tj. nie samo kissu nawet, tylko zbudowana wcześniej atmosfera :serduszkate: Brawo, Jia :wink: Min Kyu na nic by się nie odważył, ma szlaban :wink: Jednak Aji 3 jest dla niego oficjalnie (niezależnie od tego, co powinien zauwazac i wyczuwac, zwłaszcza z tym swoim IQ 159 :-P ) robotem :-P

Trzykrotka - Śro 27 Gru, 2017 01:12

BeeMeR napisał/a:
Bardzo mi się podoba spotkanie panicza z robotem koniuszkami palców i z dziewczyną chwytającą całą rękę.

To było po tym, jak uratowała mu życie, pomagając wykrztusić tabletkę? Ta drama stoi takimi momentami szczerej bliskosci, których czasami brakuje w najczystszej wody rom-komom. Tam był potem świetny ciąg dalszy (o wtedy? :mysle: ), kiedy to Aji 3, ta prawdziwa, analizuje wyraz twarzy uratowanego pana - i nie potrafi określić, w jakim jest on stanie emocji, tyle ich przepływa na raz. Dla mnie to była chwila, w której drama mi zdecydowanie kliknęła. Potem jest coraz więcej takich chwil, ta z baterią na całe życie też. I taz ostatniego odcinka, kiedy zrezygnowany i zrozpaczony panicz wzywa Aji 3 do swojego pokoju, sadza ją przy sobie i opiera się na niej całym ciałem, jakby siły z niego uszły. Śliczne i wzruszające to było. Powtarzam się, ale uważam, że obie role świetnie są obsadzone.

Aragonte - Śro 27 Gru, 2017 01:31

Też uważam, że bardzo dobrze obsadzili wszystkie role - w zasadzie to żadna mi nie zgrzyta jak na razie.

Trzykrotka napisał/a:
Tam był potem świetny ciąg dalszy (o wtedy? ), kiedy to Aji 3, ta prawdziwa, analizuje wyraz twarzy uratowanego pana - i nie potrafi określić, w jakim jest on stanie emocji, tyle ich przepływa na raz.

Tak, to było wtedy - tylko że mam wrażenie, że jego zagmatwana reakcja emocjonalna nie była związana tylko z uratowaniem mu życia przez "robota", tylko z faktem, że rzekoma Aji 3 zaoferowała mu wtedy moment bliskości, poczucia, że ma się na kimś oprzec, komuś zaufac, no i fizycznej bliskości, bo głaskała go wtedy po plecach i pytała, czy wszystko z nim w porządku. Nie był do tego przyzwyczajony, więc go to wszystko przytłoczyło (podobnie jak analizującą to z oddali prawdziwą Aji 3).

Trzykrotka napisał/a:
I taz ostatniego odcinka, kiedy zrezygnowany i zrozpaczony panicz wzywa Aji 3 do swojego pokoju, sadza ją przy sobie i opiera się na niej całym ciałem, jakby siły z niego uszły. Śliczne i wzruszające to było.

Potwierdzam, śliczne to było :serduszkate:
Widac zresztą, że na Jia zaczyna to wszystko działac, chociaż jest uwięziona w swojej roli i nie może normalnie reagowac na to, co Min Kyu jej mówi czy co robi - ale poruszona bywa, jak chocby wtedy, kiedy tak zajadle szykował obiad dla ekipy inżynierskiej, że aż zaciął się w palec. No i wyraźnie zmiękła, kiedy odkryła jego ogromną samotnośc - nic dziwnego, że co i rusz zaczęła mu służyc swoim ramieniem czy to w momencie jego rozpaczy, że traci jedynego "przyjaciela", czy wtedy, kiedy lekko się upił (pierwszy raz zapewne, a na pewno pierwszy raz w towarzystwie kogoś jeszcze).
Drama może byc sobie lekka i niepoważna w całokształcie, ale te momenty są naprawdę ujmujące :serce: I nie znudziła mnie nawet podczas dzisiejszej powtórki pod wyszywanie, a to o czymś świadczy.

Martwię się trochę, czy nie pójdą w jakieś dramatozy, kiedy Min Kyu dowie się, że był oszukiwany, i to przez osoby, którym zaczął trochę ufac (a przecież kluczowym jego problemem decydującym o jego niezdolności do kontaktów z innymi ludźmi wydaje się właśnie brak zaufania, bo się straszliwie do ludzi zraził).

A z motywów, które są zwyczajnie ładne i niejako symboliczne, wskazałabym jeszcze budowany przez 15 lat domek z kart, który Aji 3 (tzn. Jia) burzy w pół sekundy - i wprowadza w życie Min Kyu światło słońca.


Ładny post z Soompi o Robociku:
https://forums.soompi.com/en/topic/407630-current-drama-2017-i-am-not-a-robot-%EB%A1%9C%EB%B4%87%EC%9D%B4-%EC%95%84%EB%8B%88-wednesday-thursday-10-00-pm-kst/?do=findComment&comment=20935118
Faktycznie, nie ma tu OTP jako childhood friends, alleluja :wink:

To na dobranoc jeszcze gif z 12. odcinka :wink:


A w spoilerze gify z jednej z moich ulubionych scen z 12. ocinka :-D
Spoiler:





BeeMeR - Śro 27 Gru, 2017 08:03

Trzykrotka napisał/a:
Ta drama stoi takimi momentami szczerej bliskosci, których czasami brakuje w najczystszej wody rom-komom. Tam był potem świetny ciąg dalszy (o wtedy? ), kiedy to Aji 3, ta prawdziwa, analizuje wyraz twarzy uratowanego pana - i nie potrafi określić, w jakim jest on stanie emocji, tyle ich przepływa na raz.
Owszem, do tego oboje główni (i reszta obsady) spisują się znakomicie w swoich rolach, mimice (reakcję Jii na polecenie Pana są przecież nie tylko werbalne :lol: ), ale chyba najbardziej podoba mi się, że Jia filtruje wypowiedzi i reakcje Aji3 przez czynnik ludzki, dodając sporo swojego własnego wkładu - nawet jeśli (a może zwłaszcza?) gdy on ją sprowadza do rzeczy typu drapaczka ;)
BeeMeR - Śro 27 Gru, 2017 09:14

Twórca Aji3 faktycznie ma nieuporządkowane emocje względem Jii - zrobić robota z cudzą twarzą i ciałem (!) bez pytania to chamstwo i nadużycie :nudelkula1_zolta: Acz spodziewałabym się większej klatki piersiowej a nie mniejszej w kopii robionej przez faceta (pokazałam Tomkowi Robocicę, bardzo mu się spodobała, ale też pytał gdzie ona ma biust skoro tam są baterie ;) ).
Niemniej najbardziej irytujący jest dla mnie brat - co to za brat zresztą, skoro pod byle pretekstem wywala siostrę na bruk - oddaj kasę / powiedz, skąd masz kasę - że nie wspomnę o nie szanowaniu zupełnie własności i działań siostry - i zniszczeniu tortu oraz lampy :nudelkula1_zolta:
jakie on ma niby "wielkie serce"? :uzi: W łeb powinien od niej dostać i tyle :nudelkula1_zolta:

Tj. ja to doskonale rozumiem na poziomie fabularnym, że ona musiała zostać odcięta od domu by przyjąć ofertę Byłego, ale zaliczyłam taki odrzut od Brata, że chyba nic już mnie do niego nie przekona :bejsbol: - żeby taki wykop fundować siostrze i stres wysoko ciężarnej żonie :uzi:
Takie zachowanie mogę zrozumieć u początkowej Bory z AM88, która nie była jeszcze emocjonalnie dojrzała, ale nie u dorosłego faceta, ojca rodziny :uzi:

Aragonte - Śro 27 Gru, 2017 11:27

Uch, brat mnie też wkurzył :uzi:
Aczkolwiek wiem, że musiało to nastąpic, żeby fabuła rozwinęła się w określonym kierunku :wink:

Edit: powtórzyłam sobie do śniadania scenę, w której Min Kyu dostrzegł "główną różnicę" między Aji 3 widzianą wcześniej i obecną, i chciał koniecznie sprawdzic "jej baterię" :lol: więc Jia potraktowała go serią soczystych przekleństw :rotfl: A jedynym wnioskiem, jaki wysnuł z tego Min Kyu, było to, że konstruktor użył "tańszego modelu baterii" i w związku z tym robot się przegrzewa i przeklina :rotfl:
BTW ktoś jeszcze zauważył, że najbardziej lotna w zespole Santa Maria jest Pi? :wink: Podczas rozmów konstruktora z Min Kyu musiała temu pierwszemu podpowiadac na karteczkach najlepsze wytłumaczenia :wink:

BeeMeR - Śro 27 Gru, 2017 17:03

Aragonte napisał/a:
ktoś jeszcze zauważył, że najbardziej lotna w zespole Santa Maria jest Pi?
Oczywiście - przecież to kobieta :P
;)

Kraby :paddotylu: To ani trochę nie jest śmieszne, takie wrzucanie ich do wrzątku oraz puszczanie ich na wolność i że niby chodzą po rozmawiających panach :confused3:
No ale co innego jest siłą tej dramy ;)

Aragonte - Śro 27 Gru, 2017 17:16

BeeMeR napisał/a:
Kraby To ani trochę nie jest śmieszne, takie wrzucanie ich do wrzątku oraz puszczanie ich na wolność i że niby chodzą po rozmawiających panach

Mnie też to nie bawiło - ogółem wolę jeśc coś, co już jest zdecydowanie martwe :?

Trzykrotka - Śro 27 Gru, 2017 17:22

Brat jest żałosną postacią. Taki trochę domowy tyran, który odreagowuje na płaszczenie się w pracy. Nie lubię takich dramowych typków. Dobrze, że bratowa jest przyjaciólką, jakoś się to równoważy.
Pi jest inteligentna, innym panom albo zazdrość przyćmiewa osąd, albo są haha śmieszni :roll: Ale też w jej przypadku twórcy zgrzeszyli, zakładając, że kobieta super-wykształcona i genialna musi być oschłą zołzą, w dodatku zaniedbaną.
Nie mogę doczekać się sosu do dzisiejszej porcji Robota :excited: Ale na razie Just Between Lovers :serduszkate: (jak fajnie jest miec świąteczny urlop :ciacho piecze: :herbatka:

BeeMeR - Śro 27 Gru, 2017 17:30

Trzykrotka napisał/a:
też w jej przypadku twórcy zgrzeszyli, zakładając, że kobieta super-wykształcona i genialna musi być oschłą zołzą, w dodatku zaniedbaną.
I przekonaną o swej niższości, dziwiąc się niepomiernie: "widzisz we mnie kobietę?" :czekam2:
Nie miałabym nic przeciwko jej wątkowi miłosnemu, tylko z kim? Wśród naukowców nie ma kogo wybrać :P

Admete - Śro 27 Gru, 2017 18:06

Ja sobie na dziś też zaplanowałam jeden odcinek Just between lovers.
BeeMeR - Śro 27 Gru, 2017 19:45

Skończyłam 9 Robota - bardzo ładnie się tu rozwija przyjaźń między panem a "robotem", ładne trzymanie za rękę raz i drugi, ładny parasol do patrzenia jak pada i całowania ;)
Trzykrotka - Śro 27 Gru, 2017 19:48

Admete napisał/a:
Ja sobie na dziś też zaplanowałam jeden odcinek Just between lovers.

Jest znów bardzo powolny i bardzo smutny IMHO. Wracają retrospekcje, a bohaterowie dodają do tego całego nieszczęścia, jakim była katastrofa, jeszcze historie rodzin ludzi, którzy zgineli pod gruzami. Mam i tak świątecznego doła, a po tym odcinku wszystko się pogłębiło. Troche oddechu, błagam.

Admete - Śro 27 Gru, 2017 20:16

Mnie ten serial nie przygnębia tak jak ciebie. Dla mnie to smutne, ale trzeba opowiadać także o tym co boli i smuci. Wolę takie seriale, bo wtedy współodczuwam i przejmuje się losem bohaterów. Mnie to raczej podnosi na duchu. Paradoksalnie, bo bohaterowie jakoś dają radę. W następnym odcinku będzie oddech. Na chwilę. Bo tam musi być jeszcze wiele bólu, ale wierzę, że scenarzysta skończy nutą nadziei. Może nie oglądaj w takim razie? Nie ma sensu się dołować. Mnie się bardzo podoba jak do tej pory. Pasuje do mojego postrzegania świata. Nie szukam za wszelką cenę eskapizmu. Lubię, gdy rzecz rozrywkowa dostarcza mi materiału do przemyśleń.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group