To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Kropki, paski i uczuciowe trójkąty - dramaland po raz 9

Aragonte - Wto 26 Lip, 2016 02:33

Niech ktoś mnie palnie w głowę, co? Zamiast spać, oglądam Brain :frustracja:
Ale doczekałam się nawet jakiegoś kissu, o dziwo :wink: Nie wiem tylko, czy nie okaże się urojeniem bohaterki :-P
Muszę to sprawdzić, więc włączę początek kolejnego odcinka :twisted:

Edit: ha! :twisted: Nie był to sen :mrgreen:
Shin nieźle całuje :wink:

Admete - Wto 26 Lip, 2016 05:09

To szybko oglądasz, bo kissu jest na przełomie szóstego/siódmego odcinka. Ja jestem w połowie 5. Jak ci się podobało uczenie zakładania szwów po pijaku? ;) Nawet na rauszu potrafi nauczyć i wychodzi mu to bez drżenia rąk ;) ( od razu wyjaśniam, że to na żadnym pacjencie nie było, tylko na kawałku nici przywiązanym do nożyczek ). I niestety ta pożyczka tak naprawdę jest od tej czebolskiej dziewczyny, z którą doktor nie chce mieć nic do czynienia. Ona go chce zmusić do tego, żeby się czuł zobowiązany.
Trzykrotka - Wto 26 Lip, 2016 07:15

A propos kissu, to jest on też w BM! Widziałam stosownego gifa.
Admete - Wto 26 Lip, 2016 07:19

A jest podobno. Obejrze potem. Na razie oglądałam siódmy odcinek Brain. Ależ zabutelkowany jest doktor Lee. Lubie takich bohaterów - skomplikowanych i niejednoznacznych, dodatkowo granych przez dobrego aktora.
BeeMeR - Wto 26 Lip, 2016 07:48

Cytat:
Źródełko co jakiś czas ma przejściowe-chwilowe z kapaniem.
U mnie też - zawsze mu przechodzi po jakimś czasie.

A ja nic ciekawego nie oglądam - poza AAMR, ale to powolutku, dziś tam mecz, a niektórzy faulują zadziwiająco często :lol:
Było tez maleńkie cameo - czy mnie się wydaje, czy to Syrenka?

Trzykrotka - Wto 26 Lip, 2016 08:31

Syrenka - jakie śliczne zdjęcie! Mam wielki sentyment do tej aktorki. Szkoda, że tak ją strasznie męczyli w Mirror.
BeeMeR - Wto 26 Lip, 2016 08:38

Ach, no i chciałam się poskarżyć na To The Fore - powinno już być, a jest tylko w formie brzydkiej i przyzwoitej, ale nie pięknej. Przyzwoita byłaby oglądalna, gdyby nie przesunięte napisy, a na komputerze, na którym mogę je przesunąć film nie działa, wrr.
Trzykrotka - Wto 26 Lip, 2016 08:54

Buuuu.... nawet nie wiedziałam, że już się pokazało. Trzeba poczekać, Siwona nie godzi się oglądać w brzydkiej wersji.

Edit:
Zostało mi do tłumaczenia niewiele Healera i wczoraj sondażowo włączyłam pierwszy odcinek Producers, żeby sprawdzić, co i jak. Czuję, że złapało mnie znowu na haczyk, jeszcze bardziej niż za pierwszym razem. Jak ja się wczoraj smiałam....! Ten Koszmit w trybie "Marceli Szpak dziwi się światu" - słodki i nieporadny, niby ciapa, ale już w pierwszym odcinku dokonał drobnej zemsty na rywalu. Postać grana przez Koszmita miała genialne pomysły na odegranie się na kimś, kto zalazł mu za skórę :mrgreen:
I te dialogi! I te postaci! I coś dla Zooshe - bo nie wiem, czy pamięta - wśród piątki nowych pracowników KBS jest - tadam - Ryoo Joon Yeol! :banan: Kompletnie nie miałyśmy za pierwszym razem pojęcia, że za chwilę zagra w AM 1988 i ruszy ku karierze.
Pogonię z tym Healerem, bo aż mnie palce swędzą, żeby zaczynać.

Trzykrotka - Wto 26 Lip, 2016 09:29

O żesz :serduszkate:
To zwłaszcza dla Ang atrakcja: ruchome okładki z Cosmo z naszymi książętami. Trzeba trochę poprzesuwać stronę
http://jgsmile.tumblr.com/page/2

Jun Ki pozujący z IU jest po prostu nieprawdopodobnie i elfio piękny :serduszkate:

I jeszcze mały Jun Ki z Hawajów
http://jgsmile.tumblr.com/page/1

BeeMeR - Wto 26 Lip, 2016 09:52

Trzykrotka napisał/a:
ruchome okładki z Cosmo z naszymi książętami.
Jaki fajowy patent :mrgreen:
Trzykrotka - Wto 26 Lip, 2016 09:58

Wczoraj o mało nie wypuściłam smartfona z ręki, kiedy obrazek nagle poruszył mi się na ekranie :lol:
Agn - Wto 26 Lip, 2016 10:13

Admete napisał/a:
od razu wyjaśniam, że to na żadnym pacjencie nie było, tylko na kawałku nici przywiązanym do nożyczek

Właśnie chciałam o to spytać, bo mi aż się gorąco zrobiło. ;)
BeeMeR napisał/a:
Było tez maleńkie cameo - czy mnie się wydaje, czy to Syrenka?

Zdecydowanie Syrenka. :) Piękne zdjęcie. Lubię tę aktorkę. :)
BeeMeR napisał/a:
chciałam się poskarżyć na To The Fore

A cóż to takiego?
Trzykrotka napisał/a:
Zostało mi do tłumaczenia niewiele Healera i wczoraj sondażowo włączyłam pierwszy odcinek Producers

Coś czuję, że:
a) jak będzie całość Healera, to poproszę o pakiecik (bo gdzieś mi się zapodziały pliki, a na pewno zbierałam) i pewnie zrobię powtórkę (dobra drama z napisami Trzykrotki - idealne combo!)
b) o Producers też się uśmiechnę, bo chyba powinnam sprawdzić tę dramę, choć w sumie mnie nieszczególnie mimo wszystko ciągnie.
Trzykrotka napisał/a:
To zwłaszcza dla Ang atrakcja: ruchome okładki z Cosmo z naszymi książętami. Trzeba trochę poprzesuwać stronę
http://jgsmile.tumblr.com/page/2

Hehe podesłałam ci na pintereście samego Junkiego z IU, a tu proszę - oni wszyscy. Super pomysł. :)
Junki na Hawajach... :serce:

Aragonte - Wto 26 Lip, 2016 10:19

Komputer mi się zawiesił w czasie pisania posta, więc odtworzę go w skrócie :?

Admete napisał/a:
To szybko oglądasz, bo kissu jest na przełomie szóstego/siódmego odcinka. Ja jestem w połowie 5. Jak ci się podobało uczenie zakładania szwów po pijaku? ;) Nawet na rauszu potrafi nauczyć i wychodzi mu to bez drżenia rąk ;) ( od razu wyjaśniam, że to na żadnym pacjencie nie było, tylko na kawałku nici przywiązanym do nożyczek ).

A zwróciłaś uwagę, o której pisałam tamten post? :wink:
Ćwiczenie węzłów w prawie-back-hugu bardzo było ładne :mrgreen: Bohater nawet pijaniutki radził sobie z tym koncertowo, a bohaterka w końcu załapała i poradziła sobie z tym w czasie operacji :mrgreen:

Doktor Lee od czasu do czasu zachowuje się jak dupek, jego życie emocjonalne jest tak tajemnicze, że twórcy dramy nie pokazują tego na ekranie nawet w formie reminiscencji :-P (no dobra, powiedzmy, że pod życie emocjonalne można podciągnąć pewne "ufam ci", które całkiem mi się podobało :wink: ).
Wyjaśnia się to i owo z jego przeszłości, która okazuje się trochę wiązać z "dobrym" profesorem.

Operacje są dobrze nakręcone (Admete, widziałaś już tę dubeltową operację - jedną w obcym szpitalu, do którego aspirował dr Lee, a potem dramatyczne wejście na salę operacyjną w jego macierzystym szpitali?), próbuję sobie przypomnieć coś z ksiażki Thorwalda o neurochirurgii, ale idzie mi średnio :-P

Ponieważ poleciałam sporo naprzód (zarywając większość nocy), to mam obejrzaną np. scenę z doktorką poddawaną chyba tomografii w obecności chmary uczniaków, podczas której padła konkluzja, że pani doktor, sądząc z obrazu jej mózgu, jest ciężko zakochana :lol:

Trzykrotka - Wto 26 Lip, 2016 10:37

Ostatnio jest jakiś trend na operacje - co rusz mózgi oglądam - na zmianę w Doctors i Beautiful Mind :lol: To dłubanie w głowie wydaje mi się straszne...

Producers jest nadzwyczjaną dramą, ćinća :kwiatek: Nie będę was na siłę do niej zaganiać, ale ja oglądając pławię się po uszy w przyjemności. Było tak, nawet kiedy lekko zmienili format i poszli bardziej w romantyczny obyczaj. Ale początki to sam miód. A ten miód dla mnie to typ humoru, rzadko spotykany w dramach: cienki, ironiczny, kpiarski i cudownie niejednoznaczny. Koszmit wpasowany jest w ten klimat idealnie, czuje go po prostu. W pierwszym odcinku jest masa tego waszego smoczego papuziego pana z makijażem. No i przyjemność jest wielka z niezliczonych cameo. Co rusz pokazuje się znana twarz w roli samego siebie. Albo i nie - na koniec któregoś odcinka mamy kilkusekundowe wywiadziki z exami bohaterki. Każdego "gra" znany aktor :wink:

Admete - Wto 26 Lip, 2016 10:40

Aragonte napisał/a:
Operacje są dobrze nakręcone (Admete, widziałaś już tę dubeltową operację - jedną w obcym szpitalu, do którego aspirował dr Lee, a potem dramatyczne wejście na salę operacyjną w jego macierzystym szpitali?)


To przede mną - skończyłam odcinek 7 :) Tam jeszcze sporo przed nami, bo serial ma 20 odcinków. Mam jednak nadzieję, że bohaterowi się w końcu jakieś mentalne i emocjonalne klapki otworzą, bo się chłop strasznie męczy sam z sobą ;)
Zabawne te okładki :)

Agn - Wto 26 Lip, 2016 10:52

Trzykrotka napisał/a:
Producers jest nadzwyczjaną dramą, ćinća Nie będę was na siłę do niej zaganiać, ale ja oglądając pławię się po uszy w przyjemności. Było tak, nawet kiedy lekko zmienili format i poszli bardziej w romantyczny obyczaj. Ale początki to sam miód. A ten miód dla mnie to typ humoru, rzadko spotykany w dramach: cienki, ironiczny, kpiarski i cudownie niejednoznaczny. Koszmit wpasowany jest w ten klimat idealnie, czuje go po prostu. W pierwszym odcinku jest masa tego waszego smoczego papuziego pana z makijażem. No i przyjemność jest wielka z niezliczonych cameo. Co rusz pokazuje się znana twarz w roli samego siebie. Albo i nie - na koniec któregoś odcinka mamy kilkusekundowe wywiadziki z exami bohaterki. Każdego "gra" znany aktor

Nadal nie wiem, czy obejrzę, ale sprawdzę ze 2 odcinki na pewno. Dla spokoju ducha. Coś musi być w tej dramie, że tak ją oglądałyście z radością. :)

Aragonte - Wto 26 Lip, 2016 12:08

Ja chętnie obejrzę kiedyś Producers.

Admete napisał/a:
Mam jednak nadzieję, że bohaterowi się w końcu jakieś mentalne i emocjonalne klapki otworzą, bo się chłop strasznie męczy sam z sobą ;)

Też mam taką nadzieję :wink: Ale drama się chyba kończy dobrze, więc jest szansa :wink:

Takie zdjęcie znalazłam :mrgreen:


Chyba sobie zrobię avek z doktorem Lee w nietypowej pozie :mrgreen:

Mały artykuł o SHK (dla Admete):
http://kdramachoa.com/shi...d-being-single/

I jeszcze cuś, widzę tu materiał na parę avków :wink:
http://kdramachoa.com/brain-casts-hidden-smiles/
Widze, że nie tylko mnie przypomina się Grey's Anatomy podczas oglądania Brain, chociaż te seriale są zupełnie różne - w obu jednak ważną rolę pełni neurochirurgia :wink:

BeeMeR - Wto 26 Lip, 2016 14:08

Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
chciałam się poskarżyć na To The Fore

A cóż to takiego?
To ten film Siwona (który ma śmieszne spodnie ;) ):
https://www.dramafever.co...ie-to-the-fore/

Trzykrotka, jak dojazd do pracy?

Trzykrotka - Wto 26 Lip, 2016 14:27

BeeMeR napisał/a:


Trzykrotka, jak dojazd do pracy?

Na szczęście dobrze. Na ulicach samochodowe pustki, autobusy śmigają jak jaskółki. Wręcz lepiej niż na co dzień. Nie wiem, jak będzie, kiedy przyjedzie papież i zaczną się zbiorowe przejazdy do Brzegów. Na razie nie narzekam, a wręcz wybieram się na długi spacer po mieście, żeby zobaczyć, jak Kraków wygląda w tych dniach.

Podobno teraz jest już masakra, właśnie dzwoni mama koleżanki, że nie może dojechać do domu :(

Mam pytanie: czy gdybym obleciała tę nową dramę o łapaczach duchów, Let's Fight Ghost, a miała pozytywne wrażenia, ktoś dołączyłby się do mnie? Początek był bardzo ucieszny

BeeMeR - Wto 26 Lip, 2016 14:49

Trzykrotka napisał/a:
Mam pytanie: czy gdybym obleciała tę nową dramę o łapaczach duchów, Let's Fight Ghost, a miała pozytywne wrażenia, ktoś dołączyłby się do mnie? Początek był bardzo ucieszny
Ja raczej nie :kwiatek:

Umówiłam się sama z sobą, że następne po AAMR będzie OML, bo ileż można odkładać :mrgreen:

Co do ŚDM - mama jeździła tramwajem z rozśpiewanymi grupami - mówi, że to urocze doznanie - tj, chciałaby mieć tyle energii ;) .

Trzykrotka - Wto 26 Lip, 2016 15:38

Ciekawa jestem, jak będzie ci się widziało OML. Kasia próbowała oglądać i odpadła - mówi, że jej w ogole nie zainteresowało. Zastanawiam się, czy mnie się podobało, bo jestem stronnicza :mysle: Ale wątek drugoplanowy jest naprawdę nudny - to już czysto obiektywnie.
BeeMeR - Wto 26 Lip, 2016 15:40

Wiesz, w przypadku Siwona tez jestem stronnicza ;)
Naszej Monice się podobało, a ona jest znacznie bardziej wybredna.

Admete - Wto 26 Lip, 2016 16:33

Trzykrotka napisał/a:
Let's Fight Ghost


Ja mogę - początek mi się podobał nawet. Ale na razie mam Brain plus BM i Wanted. Aragonte wywiad przeczytałam :)

Aragonte - Wto 26 Lip, 2016 17:13

Admete napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Let's Fight Ghost


Ja mogę - początek mi się podobał nawet. Ale na razie mam Brain plus BM i Wanted. Aragonte wywiad przeczytałam :)

A ja podczytałam trochę wątku Brain na Soompi. Dr Lee Kang Hoon jest określany bardzo często jako "smexy" :wink: (skrót od smart i sexy, jak zrozumiałam). Niech on tylko lepsze umiejętności interpersonalne sobie wyrobi i zacznie jakoś sobie radzić z uczuciami, bo na razie to nieporadny jest strasznie :zalamka:
Wiesz, że Shin dostał jakąś nagrodę za tę rolę? Tę najbardziej znaczącą chyba, Daesang czy cuś.

Admete - Wto 26 Lip, 2016 17:33

Fajnie, że dostał, choć wiesz jak z tymi nagrodami jest. Oni są z KMM bardzo dobrzy, choć dla mnie grają inaczej. KMM jest bardziej do wewnątrz, a SHK na zewnątrz :) Po 11 odcinku BM nadal jestem strasznie zła za skrócenie tego serialu :( Mogłabym mieć 20 odcinków, a nie 14 czy 16. Ten młody doktor kojarzy mi się z Carterem z ER...Mam nadzieję, że choć zakonczą jakimś optymistycznym akcentem.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group