Seriale - Dramaland - kraina latających smoków...
Admete - Pią 04 Mar, 2016 18:21
Poboczne siłą rzeczy muszą być poboczne, bo serial zrobiłby się o czymś innym i rozwodnił. Musiałby poza tym mieć więcej odcinków, co by mu na zdrowie na pewno nie wyszło.
Agn - Pią 04 Mar, 2016 19:01
| Trzykrotka napisał/a: | | Szczerze powiem - postanowiłam sobie, że nie będę się zagłębiać w procedury i kontrolowanie, czy coś, co się stało wojskowo mogło się stać i czy byłby za to sąd doraźny i deportacja, czy tylko trzepnięcie od przełożonego. |
Ja nie wiem, czy mimowolnie nie będę tego robić, ale czepiać się będę jeśli wyjadą z jakąś piramidalną bzdurą (bo wtedy być może zauważę).
| Trzykrotka napisał/a: | | Tutaj podoba mi się, że wojska nie traktuje się na kolanach, w stylu "służą y bronią" i na straży pokoju, staruszków, dzieci i kobiet po wsze czasy, a niech się żaden nie waży puścić bąka. |
Kocham cię, Trzykrotko, to oficjalne.
| Trzykrotka napisał/a: | | Na przykład szef misji jest tchórzem i oportunistą i każdy to widzi. |
Ale nikt mu nie podskoczy, bo jest szefem.
| Trzykrotka napisał/a: | | Tak właśnie, jak podczas rozmowy we wraku statku na tej niesamowitej plaży. Nie ma tego przesadnie dużo, pani KSE raczej nie rozpieszcza słodyczą, ale jak już jest, to buty spadają. |
Ech, ta rozmowa była naprawdę bardzo, bardzo ładna. Zaraz ją sobie znowu obejrzę. (Zwłaszcza, że usiłuję coco jumbo Smoki po raz trzeci i ciągle coś nie działa )
| Trzykrotka napisał/a: | | Przed urokiem ostatniej sekwencji odcinka 4 biję pokłony. Od scenerii klasztornego refektarza służącego za kuchnię, przez cudowną rozmowę po "znajdę sposób, żeby się napić" - |
A niby nic takiego się przecież nie dzieje - a w każdym razie nic, czego byśmy nie widziały w innych dramach czy nawet i serialach nieskośnych. Nastrój tej sceny jest genialny. Jako rzekłaś jakiś czas temu - ziemia się zatrzęsła.
| Trzykrotka napisał/a: | Edit:
panie z Heirs wczoraj i dziś |
Faktycznie, była ta pani. Nie zapamiętała mi się, a nawet miała kilka zdań w całej dramie do powiedzenia.
"Rachel" wolę tutaj. W Heirs była podłą suką, której nie znosiłam i której serdecznie życzyłam śmierci przez tortury. Tutaj jej postać mi się podoba. Zresztą historia jej i kolegi Wachlarza jest bardzo fajna. Świetnie się zaczęła. Ciekawe, czy pokażą, co się potem spaprało.
| Trzykrotka napisał/a: | | Panna PSH jeszcze ujdzie, mogę ją z trudem uznać za kompetentną medyczkę. Ale kopnięta In Ha jako neurolog? Sorry, ale to chyba jakieś wolne żarty Będzie znowu wykrzywiać twarz i całe ciało jak w napadzie konwulsji? Bo do tego póki co jej "aktorstwo" się sprowadzało |
Całe szczęście, że nie cierpię medycznych seriali, bo pewnie teraz bym oklapła ze swoim balonikiem szczęścia. A tak nic mi nie grozi.
| Trzykrotka napisał/a: | | No, ale w końcu - oglądać tego nie muszę. Na razie mam inną lekarkę do podziwiania |
Otóż to! A pamiętam, że ta aktorka nie była jakaś fenomenalna w TWTWB, ot była sobie ładna i ładnie stała bez wyrazu. A tutaj mi się podoba. Z Wachlarzem ma piękną chemię. Też fakt, że gra bardzo fajną bohaterkę, może zachowywać się naturalnie, a nie na siłę śmiesznie czy łzawo. Oby była taka do końca.
| Trzykrotka napisał/a: | | Nie wiem, czy nie zainwestuję. |
U mnie w pracy była, ale rozeszła się w trymiga i nawet nie zdążyłam jej obadać.
| Aragonte napisał/a: | | Tylko że przygotowanie do premiery Hedwig (która ma być lada dzień) na pewno zajęło Yohanowi ładne parę miesięcy (w czasie których był też na planie Smoków, więc nie miał czasu na obijanie się), więc to nie przeczy mojej teorii. To, że dopiero na późnym etapie puścili farbę i dali znać mediom o Hedwig, to nic nie znaczy, sprawa tej roli (bądź co bądź tytułowej w znanym musicalu) IMO musiała być przyklepana dużo wcześniej. Do roli w filmie według Musso nie musiałby się specjalnie przygotowywać (no, poza uczeniem tekstu), ale musical to insza inszość i BYH musiał się skupić na stronie muzycznej i scenicznej, jeśli chciałby wypaść równie dobrze jak ulubieniec Zooshe (widziałam fragmenty na YT i część muzyki całkiem mi się podobała, chociaż aranżacja niekoniecznie jest w moim guście). |
Słuszna uwaga. Zapomniało mi się, że jednak na scenie trzeba solidnych przygotowań, zwłaszcza że BYH chyba dotąd nie grał na deskach? Tylko na ekranie? Choć... w sumie... może coś na studiach? I chwilę po?
Zapracowany jest jak nie wiem. Tylko ciekawa jestem, jak to wyglądało od strony kontraktu na Smoki. No ale tego nie zgadniemy. I tak podziwiam, że przy całym tym zalataniu, jakie ma na głowie, dał radę tak pięknie grać YBJ. Ja już go chyba bardziej podziwiać nie mogę.
| Aragonte napisał/a: | | BTW mam trochę jak Admete i wolałabym zobaczyć BYH w jakiejś dobrej dramie niż czytać o tym, że gra w musicalu, którego nawet nie zobaczę |
No, moja droga, nie tylko wy. Siadam z wami. Oczywiście bardzo się cieszę, że mu powierzono tę rolę, bo do tego nie wzięliby pierwszego z brzegu k-pop idola, tylko potrzebują aktora z prawdziwego zdarzenia (do tego zgrabnego ). Ale wiem, że ja tego nie zobaczę. Moooooże przy odrobinie szczęścia coś ktoś na YT wrzuci, ale to tyle - jakiś fragment, może piosenki (dla porównania, jak mu poszły). Niestety, nie całość.
| Aragonte napisał/a: | | nie sądzę, żeby scenarzyści zapewnili mi dostateczny udział YBJ w fabule i choć trochę rozwinęli jeszcze tę postać (ja bym miała na to parę pomysłów *wzdech*). |
Och, i ja bym miała, tylko ogranicza twórców Drzewko - nie mogą sobie za bardzo poszaleć.
| Aragonte napisał/a: | | A! Na Soompi są linki do filmików (niestety bez napisów innych niż w hangul) z najlepszymi wojownikami ze Smoków i TWDR, ukazującą ich "hierarchię" - część scen jest spoilerowa wobec TWDR, od razu uprzedzę, ale raczej w tych ostatnich. |
Ja się na wątku przestałam udzielać, bo nie nadążam za nimi. No trudno.
Gdzie te filmiki? Chętnie obejrzę.
| BeeMeR napisał/a: | | Podobały mi się profetyczne (chyba) rozmowy o ew. śmierci BY oraz MH i YBJ stającymi w walce przeciw sobie - pewnie coś z tego się zdarzy, może jedno i drugie. |
Idę o zakład, że jedno i drugie.
Nie chcę, by Bang Ji i Mo Hyul ze sobą walczyliiiii!
Dobra, idę nabyć bilety do Krakowa. Juhuuuu!!!
Aragonte - Pią 04 Mar, 2016 20:39
Filmiki są na tej stronie wątku Smoków:
http://forums.soompi.com/...-10pm/?page=282
Poza tym są tu też fotki BYH jedzącego coś w towarzystwie jednego pana z obsady
Ale, ale - uprzedzam, że od filmiku nr 2 zaczynają się spoilery (typu kto kogo zabije w TWDR). Mnie to nie przeszkadza, bo spoilery już i tak znam, ale komuś innemu może, więc ostrzegam
Bawiło mnie ustawianie wojowników w piramidkę Na jej szczycie znalazł się mistrz YBJ, bo jego to nikt w serialu nie pobił (nawet jeśli oficjalnie nie był ogłaszany najlepszym itepede).
Admete - Pią 04 Mar, 2016 20:56
Fajne te filmiki
Trzykrotka - Pią 04 Mar, 2016 21:45
| BeeMeR napisał/a: |
O reszcie następnym razem (pewnie w niedzielę - chwilowo mam odwyk komputerowy, dwa dni z musu, bo awaria kolejne z wyjazdu ), Sera ani Kropek nie tknęłam zresztą. |
Bardzo się cieszę, że choć na chwilę mogłaś się pojawić, bo bardzo ciebie nam brakuje! Wiedziałam, że jesteś na bezneciu - dobrze, że nie na domowym L-4
zooshe - Pią 04 Mar, 2016 23:10
Skończyłam serek.
Zakończenie było tak intensywne, że jak się człowiek nie skupi może przegapić.
Serio co to miało być? Spotkanie po latach rozłąki i ... bam napisy.
Wielka szkoda, drama z początku była taka oryginalna.
Trzykrotka - Pią 04 Mar, 2016 23:42
Też właśnie skończyłam i mam tak
Jak mogli dać tak głupie zakończenie? Jakby wszystkim mózgi się raptem zresetowały i powiedzieli: byle jak, byle już. Spaprany kawał potencjalnie wspaniałej dramy, nie znoszę takich sytuacji.
Agn - Sob 05 Mar, 2016 07:52
Mam! Mam wreszcie działające Smoki nr 44!!! Och, w końcu!!! Nie wiem, co się działo, że mi nie chciały grać.
No to wieczorem będzie ładna dobranocka.
Tymczasem sprawdziłam... bo... eeeee... Trzykrotka przełożyła jedną scenę z DOTS 4 (nie zgadniecie, którą, a i tak wam nie powiem, bo jestem wredna ), więc... ten, no... zapragnęłam sprawdzić, czy aby wszystko dobrze, czy napisy... ten, no... pasują... i w ogóle... I włączam... a mój złośliwy blaszak postanowił, że to jest idealny moment na restart i wgranie miliarda aktualizacji! GRRRRR!!! Na szczęście zdążył, więc sprawdziłam sobie tę scenę, czy ją dobrze zapamiętałam. Jeszcze trochę i będę miauczeć Trzykrotce, by przekładała całość. Oddam swój wolny czas, by to mogła zrobić, jeśli nie ma własnego. Ech... ładnie to przełożyłaś. ^^
zooshe - Sob 05 Mar, 2016 11:21
| Trzykrotka napisał/a: | Też właśnie skończyłam i mam tak
Jak mogli dać tak głupie zakończenie? Jakby wszystkim mózgi się raptem zresetowały i powiedzieli: byle jak, byle już. Spaprany kawał potencjalnie wspaniałej dramy, nie znoszę takich sytuacji. |
Czytałam recapy więc byłam gotowa na bezsensowne rozstanie. Widać koreańczycy wierzą, że nic tak nie scala związku jak kilkuletnia rozłąka.
Ale ich ponowne spotykanie to jakaś kpina. Jakby twórcy chcieli powiedzieć chcieliście to macie i wypchajcie się. Żadnej rozmowy, żadnego wyjaśnienia, niczego...
Aragonte - Sob 05 Mar, 2016 11:59
Zajawka nowych Smoków, nr 45:
http://gall.dcinside.com/...agons&no=123828
Coś mi się kojarzy, że z tych planów podboju Liadong nic nie wyjdzie i Sambonga będą chcieli wysłać karnie do Ming
Na Soompi są ciągłe dyskusje okołopolityczne i zwolenników YBW (przeważają) oraz jego przeciwników. No cóż, plany Sambonga dotyczące rozbrojenia prywatnych armii w sytuacji, kiedy sam rząd (bo król Yi Seong Gye mógł mieć jeszcze swoje nie miał podobnych sił, są dla mnie raczej zrozumiałe
Z tego, co kojarzę, to o pierwszym zamachu (tym, w którym zginął właśnie Sambong i zostali zamordowani młodzi książęta) zdecydowała właśnie śmierć królowej, bo miała ona mocne wpływy i pozycję (chyba nawet to ona wydała rozkaz torturowania Mo Hyula i reszty, jak zrozumiałam z Soompi, a nie Sambong). Królowa już nie żyje, więc chyba zamach już jest bliski
Agn, zerknęłaś na filmiki z wojownikami ze Smoków i Tree?
Pewnie zniknę do jutra, bo wyjeżdżam na jeden dzień do rodziców.
Admete - Sob 05 Mar, 2016 12:59
Z podboju nic nie wyjdzie właśnie z powodu śmierci Sambonga. A to podobno był jedyny taki moment w historii, bo w tym czasie Chiny same miały wojnę o sukcesję i atak z dwóch stron bardzo by je osłabił.
Aragonte - Sob 05 Mar, 2016 16:22
A, to mi się coś musiało pomylić.
No i wynika z tego, że zamach już będzie tuż - tuż
A to oznacza, że z obsady zniknie i KMM, i BYH
I Yohan będzie mógł sobie spokojnie grać w Hedwig
BeeMeR - Sob 05 Mar, 2016 17:02
| zooshe napisał/a: | Czytałam recapy więc byłam gotowa na bezsensowne rozstanie. Widać koreańczycy wierzą, że nic tak nie scala związku jak kilkuletnia rozłąka.
Ale ich ponowne spotykanie to jakaś kpina. Jakby twórcy chcieli powiedzieć chcieliście to macie i wypchajcie się. Żadnej rozmowy, żadnego wyjaśnienia, niczego... | To zakończenie (tj. ujęcie spotkania) w dodatku było retrospekcję sprzed kilku odcinków, jakby nikomu nie chciało się/nie wolno było już nic dokręcać w tym temacie - że tak wtrącę dając też sygnał, że jestem i czytam
choć nie oglądam bom w Krakowie.
Admete - Sob 05 Mar, 2016 17:18
Oglądałam teraz 13 odcinek Signal i cały czas popłakiwałam skrycie. Dokończę potem. To odcinek retrospektywny. Mam nadzieję, że ukarzą skorumpowanych policjantów i polityków, bo inaczej to całe poświęcenie pójdzie na marne, a tego widzowie by nie znieśli. Musi być moment nagrody dla nas i dla bohaterów za to wszystko.
Agn - Sob 05 Mar, 2016 19:30
| Aragonte napisał/a: | | Bawiło mnie ustawianie wojowników w piramidkę Na jej szczycie znalazł się mistrz YBJ, bo jego to nikt w serialu nie pobił (nawet jeśli oficjalnie nie był ogłaszany najlepszym itepede). |
Bardziej zabawnie by było, gdyby był nim mistrz Mo Hyula - też go nikt nie pokonał.
| Aragonte napisał/a: | | Agn, zerknęłaś na filmiki z wojownikami ze Smoków i Tree? |
Właśnie podziwiam. Szkoda, że nie ma tłumaczenia w jakimś cywilizowanym języku. Ale tak czy inaczej - super są. Ech, faceci z mieczami w łapkach.
| Aragonte napisał/a: | A to oznacza, że z obsady zniknie i KMM, i BYH
I Yohan będzie mógł sobie spokojnie grać w Hedwig |
I film na podstawie Musso. Ja nie chcę, żeby Bang Ji już znikał. Nie chcę. Kocham tego bohatera. Wiem, że tylko walczy i siedzi w dołku, z którego nigdy nie wyjdzie, ale i tak nie chcę. I nie chcę, żeby walczył z Mo Hyulem.
Jak rany, nie przeżyję końcówki Smoków chyba.
PS Mogę jeszcze krzynkę o DOTS? Bo prawie zeszłam, kiedy zaczęli liczyć chusty. Brrrr, na samą myśl zrobiło mi się zimno.
I ciekawa jestem, na co wykorzysta swoją złotą kartę doktóreczka. Bo na co Wachlarz wykorzystał, to wiadomo: "Ja prowadzę!"
Agn - Sob 05 Mar, 2016 21:35
Brakuje mi jakiegoś czegoś, żeby się obraz pojawił, więc musiałam poszperać.
Smoki przesunęły się na jutro.
Pocieszam się za to... Werewolf boy. Jakiś czas temu ktoś oglądał (na pewno BeeMeRek i nie wiem, czy przypadkiem nie Trzykrotka, ale może ktoś jeszcze ), więc stwierdziłam - a obejrzę sobie, raz się żyje. Pieję z zachwytu. Ładnie zrobiony film, ładnie zagrany (Myszka! A nawet mistrz Mo Hyula się pojawił! Mamusię też skądś znam ). No i Wachlarz zachowujący się jak zdziczały pies - świetnie wygląda oswajanie tego zwierza. Choć właśnie zniknął im na targu, bo poszedł za krową. Mam nadzieję, że nie zechce jej upolować...
Bardzo mi się ten film póki co podoba.
PS A dla znudzonych głupotka na dziś - o brwiach!
https://www.dramafever.co...fying-eyebrows/
Trzykrotka - Sob 05 Mar, 2016 22:34
Shit..... nie dość, że padam ze zmęczenia, to posta mi zjadło
Ale nic to, walczę jeszcze raz.
Serek
| zooshe napisał/a: |
Ale ich ponowne spotykanie to jakaś kpina. Jakby twórcy chcieli powiedzieć chcieliście to macie i wypchajcie się. Żadnej rozmowy, żadnego wyjaśnienia, niczego... |
Otóż to Poza tym nie wierzę w Seol "trzy lata później" biegnącą z piskiem w ramiona Junga, ktory nie raczył przez ten czas nawet przeczytac maili od niej. Widać, że wcześniejsze nakręcenie dramy nie chroni przed manipulacją, bo można jeszcze kombinować z montażem. Poza tym BeeMer słusznie mówi, że scena jest wstawiona z jakiegoś wcześniejszego materiału, z czasów studenckich. Żenada. Wolałabym już, gdyby drama zakończyła się tą elektryzującą chwilą, kiedy widzimy ekran komputera, na którym mail do Junga się wyszarza. Przeczytał. Wszystko się może zdarzyć.
Nie wyrzuciłam dramy z sentymentu dla pierwszej połowy, ale boli mnie to wszystko. BTW pojawiły się głosy obwiniające aktora grającego Junga za całą aferę. Mówi się teraz, że udzielił wywiadu, w którym napomknął o krzywdzeniu jego postaci, kierując uwagę na siebie, wywołując medialną wrzawę i gromy, przez które ucierpieli współaktorzy, reżyserka i cała drama.
OK, spuszczam już po tym wode, skupmy się na Wachlarzu
Aaaaa! Jak on mi się podobał jako chłopiec- wilk! Oglądałam Werewolf Boy zaraz po SKKS i wierzyć mi się nie chciało, że to zdziczałe stworzenie to ten sam elegancik, którego podziwiałam dopiero co. I Myszka! W ogóle nie pamiętałam, że to ona była głóną bohaterką. Sam film nie do końca mnie zachwycił, ale ta dwójka - owszem.
I DOTS.
Agn, ubrałaś sie wieczorowo, jak widzę No, teraz to będzie ciekawe, co zrobi nasza MY - zmięknie w kolanach, czy walnie na odlew. Kto wie, czy nie to drugie, bo w pierwszej zajawce DOTS, jaka pokazała się dawno temu, SJ mówiąc o ich pocałunku pytał, czy ma ją za niego przepraszać, czy składać wyznania.
Jakość zła, ale nie znalazłam innego
https://www.youtube.com/watch?v=_uHC1gEtlW0
I wyglądało na to, że atmosfera między nimi znów jest mocno elektryczna.
Gaziki - no! Brrr, działoby się Złota wizytówka na pewno odegra ważną rolę, na bank. I ten facet z kwadratową szczęką, ktry okazał się kumplem Shi Jina z wojska.
A jak wam się podobała scena, w której doktórka jawnie i bez obciachu podziwia poranny jogging, a Wachlarz bardzo jest z tego niezadowolony? To lubię! W końcu jakaś babka, która ciesz się tym, co jej życie podsuwa, a nie kryguje i zasłania oczy.
Agn, ty podpuszczaczko..... Kusi mnie strasznie, żeby wziąć się do tłumaczenia, tylko boję się całej masy wojskowej i medycznej terminologii. Ale jak znam głupią siebie, to spróbuję.
Jeszcze jeden klip, z piosenką z filmu, która mi się bardzo podoba. Śpiewa Jaejoong, ten ze Spy. Nie miałam pojęcia, że ma taki dobry głos. I piosenka jest lepsza w klimacie niż słodkie Always
https://www.youtube.com/watch?v=CZn9jipAf8c
Agn - Nie 06 Mar, 2016 08:23
| Trzykrotka napisał/a: | | Shit..... nie dość, że padam ze zmęczenia, to posta mi zjadło |
Jak ja nie znoszę takich sytuacji. Dlatego na wszelki wypadek najpierw komponuję w notatniku.
| Trzykrotka napisał/a: | BTW pojawiły się głosy obwiniające aktora grającego Junga za całą aferę. Mówi się teraz, że udzielił wywiadu, w którym napomknął o krzywdzeniu jego postaci, kierując uwagę na siebie, wywołując medialną wrzawę i gromy, przez które ucierpieli współaktorzy, reżyserka i cała drama.
OK, spuszczam już po tym wode, skupmy się na Wachlarzu |
Rozumiem, że widzowie sami z siebie nie zauważyliby, że coś jest nie halo. No tak, no tak...
| Trzykrotka napisał/a: | | Aaaaa! Jak on mi się podobał jako chłopiec- wilk! Oglądałam Werewolf Boy zaraz po SKKS i wierzyć mi się nie chciało, że to zdziczałe stworzenie to ten sam elegancik, którego podziwiałam dopiero co. I Myszka! W ogóle nie pamiętałam, że to ona była głóną bohaterką. Sam film nie do końca mnie zachwycił, ale ta dwójka - owszem. |
Ja obejrzałam połowę, wciągnięta bez reszty, ale muszę być dziś wyspana porządnie, bo mam dziś długie godziny pracy, więc z żalem wyłączyłam kompa.
A potem nie mogłam zasnąć, bo wyobrażałam sobie co dalej, więc równie dobrze mogłam oglądać.
Film na razie bardzo mi się podoba, choć boję się trochę, co będzie dalej. Ale Wachlarz z Myszką tworzą bardzo ładną ekranową parę.
| Trzykrotka napisał/a: | | Agn, ubrałaś sie wieczorowo, jak widzę |
No jak się teraz miewa randki z przystojnym żołnierzem, to się należy odpowiednio odziać.
| Trzykrotka napisał/a: | | No, teraz to będzie ciekawe, co zrobi nasza MY - zmięknie w kolanach, czy walnie na odlew. Kto wie, czy nie to drugie, bo w pierwszej zajawce DOTS, jaka pokazała się dawno temu, SJ mówiąc o ich pocałunku pytał, czy ma ją za niego przepraszać, czy składać wyznania. |
Możliwe, że się tylko wyszarpnie. Albo wykorzysta sytuację, a potem na skutek różnych dziwnych przemyśleń będzie unikać Yoo Si Jina.
Tudzież sytuacja między nimi zrobi się niejasna - tu kissu, nastroje, a tam rozstanie sprzed dwóch odcinków, kiedy doszli do wniosku, że nic z tego - ona leczy, on strzela, ona siedzi na miejscu bezpieczna, on lata po Afganistanach i może nigdy nie wrócić.
Trudno mi powiedzieć, ale czekam na dalszy ciąg.
| Trzykrotka napisał/a: | | A jak wam się podobała scena, w której doktórka jawnie i bez obciachu podziwia poranny jogging, a Wachlarz bardzo jest z tego niezadowolony? To lubię! W końcu jakaś babka, która ciesz się tym, co jej życie podsuwa, a nie kryguje i zasłania oczy. |
Przyjemnie odświeżający moment.
Może dramalandowi bogowie doszli do wniosku, że nie po to przez setki tysięcy dram urządzali widzom fanserwis, by łączyć to z zażenowaną panienką na ekranie.
Mnie się podobało, że sobie ich tak oglądało. Okazja czyni złodzieja, a tu okazja popatrzenia sobie na zgrabnych, wypracowanych facetów. Ech... Jakby cukiernię otworzyli, tyle że nie tuczy.
Wprawdzie dalej wolę, jak jest jedna klata na ekranie, a nie multum, ale nie odmawiam kobiecie drobnych przyjemności.
| Trzykrotka napisał/a: | Agn, ty podpuszczaczko..... Kusi mnie strasznie, żeby wziąć się do tłumaczenia, tylko boję się całej masy wojskowej i medycznej terminologii. Ale jak znam głupią siebie, to spróbuję.
|
Trzykrotko, nic nie poradzę - ubóstwiam twoje tłumaczenia. Masz bogate słownictwo, cudowne porównania, pomysły na przekład ichnich gierek słównych czy innych takich, by zrozumiał to nie-Koreańczyk. Moim zdaniem to dar. Jeśli będziesz miała czas i chęci (nic na siłę, pamiętaj!), to bardzo chętnie mogę... eeee... sprawdzać, czy aby na pewno każdą scenę przetłumaczyłaś.
| Trzykrotka napisał/a: | Jeszcze jeden klip, z piosenką z filmu, która mi się bardzo podoba. Śpiewa Jaejoong, ten ze Spy. Nie miałam pojęcia, że ma taki dobry głos. I piosenka jest lepsza w klimacie niż słodkie Always
https://www.youtube.com/watch?v=CZn9jipAf8c |
Jeśli Always to ta piosenka, co leci cały czas w dramie, to mi się w ogóle nie podoba. Psuje mi nastrój.
Szkoda, że to nie ta piosenka jest główną w dramie - ma niezły nastrój i jest z gatunku nieprzeszkadzających.
A swoją szosą - Wachlarz to jednak nie Junki. Pięknooki to Lee Jun Ki, a Wachlarz - Song Joong Ki. Jedna literka i mamy różnicę.
Trzykrotka - Nie 06 Mar, 2016 10:34
| Agn napisał/a: |
A swoją szosą - Wachlarz to jednak nie Junki. Pięknooki to Lee Jun Ki, a Wachlarz - Song Joong Ki. Jedna literka i mamy różnicę. |
No niby wiem, ale dzięki podobieństwo imion zapamiętałam w końcu, jak Wachlarz ma na imię, a dzięki ksywce internautów oglądających DOTS - jak się nazywa (Song couple)
Outsideseoul podobał się finał Serka, oto jej podsumowanie. Jak na to spojrzeć od tej strony, to coś w tym jest.
Słowo o finale Cheese in the Trap: uwielbiam go. Było to doskonałe, satysfakcjonująco naturalistyczne zakończenie doskonałe, stysfakcjonująco naturalistycznej dramy. Nie było poklepywania po plecach ani słodyczy – było to skomplikowane i nieporządne, jak samo życie.
Pod wieloma względami przypominało mi to zakończenie Secret Love Affair. Podobnie jak Hye Won, Jung w końcu uderzył się w pierś i zrezygnował ze wszystkiego, żeby być godnym Seol. Naprawdę, szczerze zrozumiał, że swoimi machinacjami zranił wszystkich wokół i że będzie nadal tak robił, póki nie wymyśli, jak się zmienić. Wyszedł więc ze swojego pustego małego światka, podejmując ciężką pracę stania się pełnowartościowym człowiekiem na własnych prawach, a nie tylko synem swojego ojca.
Seol jako ciężko pracująca salarygirl wycisnęła mi łzy z oczu, bo widzę w niej odbicie mnie samej, i ludzi wokół mnie, walczących dzień po dniu. Jej uwaga, że gdziekolwiek w życiu trafisz, zawsze spotkasz takich samych ludzi, jest czymś, co sobie powtarzam milion razy. Seol odkryła wielką tajemnicę dorosłości: po jednym dniu przychodzi następny, niemal taki sam. Przez te wszystkie dni ona cierpliwie czeka na Junga, kochając go nawet, gdy on milczy.
Nie dostała bajkowego zakończenia i pewnie dlatego wiele osób zareagowało na finał tak negatywnie. Dostała coś lepszego – kogoś, kto kocha ją ponad własnym egoizmem i strachem.
Nie widzimy ponownego połączenia Seol i Junga, ale widzimy moment, w którym wszystko się układa, kiedy Jung w końcu przeczytał mail od niej. I mnie to wystarczy (choć sequel byłby mile widziany).
Admete - Nie 06 Mar, 2016 10:44
A ja obejrzałam ostatni odcinek Królowej, bo chcę się nastroić na koniec Smoków. Smutny i refleksyjny mimo bitwy w pierwszej części. A na koniec Deokmana spotyka samą siebie sprzed lat.
zooshe - Nie 06 Mar, 2016 11:52
| Trzykrotka napisał/a: |
[i]Słowo o finale Cheese in the Trap: uwielbiam go. Było to doskonałe, satysfakcjonująco naturalistyczne zakończenie doskonałe, stysfakcjonująco naturalistycznej dramy. |
Chociaż jedna zadowolona dusza.
Ja podtrzymuje swoje zdanie. Finał był totalnie od czapy ani doskonały, ani satysfakcjonujący, ani naturalistyczny. Zwłaszcza to ostatnie. Już szybciej byłabym w stanie uwierzyć w ich całkowite rozstanie.
Trzykrotka - Nie 06 Mar, 2016 12:10
Mnie też zakończenie nijak nie zadowolilo, ale dobrze, że kogoś tak.
Dziewczyny, ile jeszcze Smoków do końca? Już chyba na palcach można liczyć?
Admete - Nie 06 Mar, 2016 12:39
Sześć odcinków. Nastawiam się na smutne zakończenie, co oczywiste. Zresztą równie smutne było nie tylko w Królowej, ale też w Tree. W Tree chyba nawet smutniejsze. W Signal tez bardzo dramatycznie. Nie mam pojęcia jak skończą ten serial. trochę się boję, że ktoś zginie..Obstawiam, że jeśli uratują w przeszłości detektywa Lee, to w teraźniejszości cenę zapłaci porucznik Park...Chciałabym, żeby uratowano ich obu, bo obaj na to zasługują. Za tydzień dwa ostatnie odcinki. Poczekam do niedzieli, żeby obejrzeć w całości.
Agn - Nie 06 Mar, 2016 14:01
| Trzykrotka napisał/a: | | Dziewczyny, ile jeszcze Smoków do końca? Już chyba na palcach można liczyć? |
Szeeeeeść...
Ja nieeee chcęęęę!!!
(Znaczy się chcę, bo nie chciałabym rozwlec znakomitej dramy, ale nie chcę rozstania z dramą.)
Ma ktoś jakieś ciasteczko? *ociera łezki i trzyma się dzielnie*
| Admete napisał/a: | | Nastawiam się na smutne zakończenie, co oczywiste. |
Na pewno nie będzie wesoło ani bohaterom, ani nam.
Ciekawe spojrzenie na kontrowersyjne zakończenie Serka, ale jakoś bardziej wierzę wam, kiedy piszecie, że jest beznadziejnie zrobione (zwłaszcza że Zooshe zauważyła użycie starego ujęcia).
Nie będę na pewno oglądać tej dramy. Już takie zbicie rozczarowaniem przeżyłam przy My secret hotel - nieodżałowany, spartolony materiał. *wzdycha* Nie mam ochoty na więcej.
Wracam do roboty.
Admete - Nie 06 Mar, 2016 15:09
Po pierwszym odcinku Mrs Cop 2 jestem zachęcona. Nowa ajumma bardzo charakterystyczna i zupełnie inna niż ta pierwsza, co im zaliczam na plus. Zobaczę, co będzie dalej.
|
|
|