Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4
BeeMeR - Śro 17 Gru, 2014 00:30
| Trzykrotka napisał/a: | | kiedy nie ma idiotycznych loczków i kilograma ozdóbek, robi się autentycznie piękna. Ja i tak jestem w tej partii która uważa aktorkę za absolutnie piękną, | Mnie się dziś do siebie powiedziało, że wygląda ślicznie - nawet taka zmęczona.
| Trzykrotka napisał/a: | | i jest zazdrosny o szefa. Zwłaszcza to ostatnie | Tja, ale tylko jak nikt nie widzi. Standard
Jeszcze ją będzie pchał w jego ręce, bo wszystko przewidział, tylko nie to, że przy tym ciągłym wspieraniu (tj. kontroli) bezwiednie uzależnią się od siebie - ale to też standard
| Trzykrotka napisał/a: | | Architekt oszalał? |
Raczej topografia Korei
Sprawa molestowanej małej była bardzo ładnie pokazana - i dorastania dużej księżniczki w tym względzie też - tej sprawy nie mogła zbyć.
Odcinek 6 jest najsłabszy jak dla mnie - właśnie przez tą retrospekcję z tuszą (która ogromnie kojarzy mi się z tusza Moniki w Przyjaciołach ) - ale mniejsza część odcinka, potem temat znika i znów robi się słodko.
Jutro finał
Edit.
Jednak najsłabszy jest odcinek 15 - potwornie przegadany i zbyt melodramatyczny
Nic się nie dzieje tylko gadają w tę i w tamtą stronę, na stojąca, na siedząco. Ja rozumiem, że trzeba obgadać wszelkie za i przeciw, ale...
W 6. to przynajmniej w drugiej części się pośmiałam - tu już nie ma z czego.
Agn - Śro 17 Gru, 2014 12:17
Wpadam dosłownie na chwilę przed pracą i...
| BeeMeR napisał/a: | Ja po trosze mam wrażenie, że aktor ma taki oszczędny styl gry sprawdzę niebawem w Chuno |
Sprawdź dokładnie!
Możliwe, że też gra takie postacie - jako Ponury Grabarz też nie miał okazji do emocjonalnych pląsów, które mógłby ekspresyjnie okazać.
| BeeMeR napisał/a: | | A widziałaś kiedyś dramę bez smuteczków, rozstania czy odcięcia drugiej osoby przez tego, co to najpierw był "do rany przyłóż"? Albo bez ckliwej retrospekcji z brzydkimi dziećmi? |
Faith nie miał brzydkich retrospekcji z dzieciakami, nie rozdzielał zakochanych nikt, kto był do rany przyłóż.
| BeeMeR napisał/a: | No ale jeszcze daleko masz do tego, przed tym dużo radości sąsiedzkiego zamieszkania oraz butów, szortów, miniówek do obadania, a nade wszystko garniturów |
Ino mam nadzieję, że te garnitury to na panach leżą.
| BeeMeR napisał/a: | A ja myślę, że to mogło być ładnie sfilmowane |
Kiedy ja nie twierdzę, że nie było, tylko skojarzenia miałam inne.
| BeeMeR napisał/a: | Nie mam takiej lisy na stałe |
To nasza wspólna ogólnowątkowa lista, przypominam.
| Trzykrotka napisał/a: | Szkoda jej dla Jun Ki |
A nie Jun Ki dla niej?
| Trzykrotka napisał/a: | No i owszem....ale aż się trudno dziwić, taki kissu na komendę a teraz wszyscy się całują ( co za pomysł w ogóle) |
Nie widzę większej różnicy między tym, a np. Sylwestrem, gdzie wszystkie parki się całują.
Ta pani naprawdę mogłaby coś nakręcić...
| Trzykrotka napisał/a: | A skórzany Jun Ki to w ogóle osobna kategoria zachwytów |
A nawet osobny pościk.
| BeeMeR napisał/a: | | Bardzo często dramy mają ładny wstęp, ładne kissu bądź same okoliczności wallkissu, ale równie często zapominają o zamknięciu tematu urywając w trakcie |
Mnie to nie wadzi - kisu to zwieńczenie sceny. Co dalej to już sobie mogę sama wyobrazić.
| Aragonte napisał/a: | No myślę ale chyba jakieś turbulencje musiały być, bo Junkiego zwiało i nie doleciał do W-wy |
Mam nadzieję, że nie leciał liniami KRLD?!
| Aragonte napisał/a: | Przyznawajcie się od razu, która go zgarnęła, i to bez szatek, które zgubił po drodze? |
Trzykrotka coś wspominała, że zabiera się za tulenie, więc musisz jej spytać, czy wypuściła z objęć o odpowiedniej porze.
( )
| Aragonte napisał/a: | Czytam sobie wynurzenia o My Girl i nabieram ochoty, żeby się tym zgwałcić przez oczy Chyba wezmę na święta, a co. Junki mi osłodzi nudę, jak myślę |
Jun Ki wiele osładza, ale też się sfrustrować idzie co niemiara. Bo mimo wszystko chcesz, by ten facet zdobył dziewczynę z marzeń. Widać, że Bohaterka mu się podoba - bo jest zabawna, inna i nie klei się do niego, jak reszta kobiet na świecie.
| Aragonte napisał/a: | Yoon Kang jest naiwny czasem jak dziecko |
Dzięki czemu jest bardziej ludzki. To człowiek, nie cyborg, nawet jeśli nastawiony na zemstę.
| Trzykrotka napisał/a: | Ech... nie wchodząc za głęboko w temat powiem tylko, że mnie kuchnia zawsze kojarzyła się bardzo zmysłowo. Sama wizja Jun Ki kręcącego się po niej z mąką na nosku i z wszelkimi konotacjami i następstwami tegoż sprawia, że odpływam w nieziemskie rejony (*teraz nie odpływaj, teraz siedzisz za biurkiem )
A jak sobie makowce z Magnata wspomnę, to już sama jestem hot and tingy |
Nie wiem, o co chodzi z makowcami z magnata, ale cała reszta - ty to umiesz poruszyć wyobraźnię...
(Czy ktoś mógłby mi przełożyć słowo "tingy" na nasze?)
| Trzykrotka napisał/a: | (w której części świata jest teraz po 22? ) |
Mam wrażenie, że w naszym wątku jest ta godzina constans.
| Trzykrotka napisał/a: | | W za obszernych ciuchach. z długimi piórkami na głowie, młodzieńki - jest tak absolutnie, rozbrajająco cudowny, że ekran się rozjaśnia, kiedy on wchodzi w kadr. Jak mogli tego nie widzieć w trakcie kręcenia? |
Pojęcia nie mam, ale mam taki second lead syndrome jak rzadko kiedy. Drugi robi wszystko co motylkowe i do rozkochania w sobie. Pierwszy ma - znakomicie to ujęłaś - po prostu zatwardzenie.
| Aragonte napisał/a: | Mmmmm, wiem, co masz na myśli... Widziałaś film "Piekarz" z Damianem Lewisem? Jest tam pewna scena w kuchni, hmmm... |
Ja nie widziałam. Powinnam sobie znaleźć gdzieś tę scenkę w celach, ekhm, edukacyjnych?
| Aragonte napisał/a: | To pewne, że My Girl obejrze jedynie dla pewnego elfiego faceta |
A nie dla ogólnie intelektualnych wrażeń? Bo ja dla nich podziwiam.
| Trzykrotka napisał/a: | Nie reklamował Jun Ki jakiejś pizzy, jak Woo Bin? Ciasteczek? Pieczonego kurczaka? Spaghetti? |
Pojęcia nie mam. Jakiś napój mu się chyba trafił, Pepsi też, perfumy męskie (nawet zamieszczałam fotkę). Ale pizzy, ciasteczek, makaronu, orzeszków ziemnych czy czegoś tam - nie widziałam. Mus poszukać, może ma na koncie.
| Aragonte napisał/a: | Uch, pomyślałam o wspólnym (z Junkim, a jakże) jedzeniu spaghetti... No dobra, sprawdzę, czy nie ma mnie w jakimś chłodniejszym miejscu |
Ja od razu sprawdziłam, czy mnie nie ma w zamrażarce, bo inne miejsca były zbyt gorące.
| Aragonte napisał/a: | Wachlaaaarza! |
Ależ proszę cię uprzejmie!
(Agn vel. wredna kreatura )
| BeeMeR napisał/a: | Rozmowa o makowcach, prysznicach i takich tam też wielce mi się podoba |
Mnie też. Niezwykle.
Och, KMM na paralotni! Umrę!
A wąsy ten bohater takie po prostu ma - w pierwszej część też takie nosił.
Poza tym Wałęsa miał takie wokół ust, że zjeżdżały w dół, te są bardziej takie... muszkieterskie.
| BeeMeR napisał/a: | Ja właśnie dlatego, że pierwszy widziałam to nie wiem, czy drugi zobaczę
To nie do końca moja bajka była |
Ja pewnie obejrzę, bo to taka sympatyczna głupotka była.
| BeeMeR napisał/a: | Natomiast postanowiłam dziś że Wojownika zaczynam po świętach - najpóźniej w Sylwestra.
Może ktoś dołączy? |
Ja nie obiecuję, muszę się ogarnąć z tym, co już przerabiam.
| Admete napisał/a: | | dzieciowe odcinki uważam za bardzo dobre. |
A dużo ich jest?
| Aragonte napisał/a: | Mam doła, zastanawiam się, czy 14. odcinek Strzelca mi pomoże, czy zaszkodzi Ale najpierw prysznic. |
Strzelec nigdy nie zaszkodzi.
Co się dzieje?
| BeeMeR napisał/a: | Seo na kolejnym kacu pokazał piżamkę:
Biało-różową, góra wygląda na damską, pewnie przez tą koronkową aplikację |
Czyli piżamkę miał, tylko wstydził się pokazać publiczności.
| Trzykrotka napisał/a: | A nawet bez napisów widać, ile się dzieje w niespodziewane strony.
Buuuuu, nie bawię się tak |
Pechowa jakaś ta drama, Trzykrotko...
Ufff, przerobiłam wszystko co chciałam. Krom... Przechodzimy do porannej kawki.
Łazi za mną Wilczek, więc będzie wilczkowo i okołowilczkowo...

Gong Gil na dokładkę:
Chciałabym wiedzieć, skąd to ujęcie - nie przypominam go sobie z niczego, co widziałam z Junkim.
I jeszcze - czytam Shoguna i nadziałam się na ciekawe określenie pewnych czynności (reszta zdania po 22.00 - ewentualnie się domyślcie ) - mianowicie "poduszkowanie". I mam na dysku taki obrazek, którym muszę się koniecznie podzielić z wami, bo jak już spamować, to na całego:
W "poduszkowaniu" nie o to chodzi, ale...
Miłego dzionka!
BeeMeR - Śro 17 Gru, 2014 13:14
| Agn napisał/a: | Ja nie widziałam. Powinnam sobie znaleźć gdzieś tę scenkę w celach, ekhm, edukacyjnych? | Powinnaś zobaczyć cały film (na meandrach Aninych dysków gdzieś powinien trwać) - uroczy jest (czarny humor rulez ) - tu masz zwiastun (i migawki z rzeczonej kuchni na koniec - samej sceny nie znalazłam)
https://www.youtube.com/watch?v=CH801Ebtf8o
| Agn napisał/a: | | W "poduszkowaniu" nie o to chodzi, ale... | Czekam więc na wyjaśnienia o co
Acz obrazek mi się podoba
| Agn napisał/a: | | Mnie to nie wadzi - kisu to zwieńczenie sceny. Co dalej to już sobie mogę sama wyobrazić. | Zazwyczaj - owszem. Tu - nie. To nie było zwieńczenie słodkiej randki (bardziej jakby - chwila zapomnienia i przeprosiny w jednym? że nie może być tak, jak by chcieli? I za to co było kiedyś? (może Trzykrotka to inaczej zinterpretuje, ciekawam ) i wykończenie pasowało mi idealnie. Inna sprawa, że po prostu bardzo mi się podobało jak uspokajali oddech i jak się wtulili w siebie - a dla mnie wtulenie ma nieraz większą wagę niż kissu, serio.
Dramę skończyłam, ale o wrażeniach z całości napisze trochę później.
ps. Tak, chai masala to herbata indyjska
Trzykrotka - Śro 17 Gru, 2014 13:25
| Agn napisał/a: |
To nasza wspólna ogólnowątkowa lista, przypominam. |
Niechby jeszcze trzecia osoba obejrzała Prosecutor Princess (dobra zabawa murowana, ja wam to mówię, i bardzo smaczni panowie w bonusie), to Good Bye My Princess włączymy na listę przebojów. Choć ja większą nienawiścią pałam do hitów z My Girl. Może dlatego, że Good Bye leciała raz na odcinek, a tamte trzy piosenczyny tłukli bez końca
| Trzykrotka napisał/a: | Szkoda jej dla Jun Ki |
| Agn napisał/a: | A nie Jun Ki dla niej? |
Też
| Agn napisał/a: |
Nie widzę większej różnicy między tym, a np. Sylwestrem, gdzie wszystkie parki się całują. |
Ale całują się nie synchronicznie i nie na komendę.
A JUn Ki bez szatek to nie wiem, którędy leciał, ale pewnie wpadł w jakieś siatki zastawione w niedobre kobiety po drodze - i przepadł. Nie było kogo tulić
| Agn napisał/a: |
Nie wiem, o co chodzi z makowcami z magnata, ale cała reszta - ty to umiesz poruszyć wyobraźnię...
(Czy ktoś mógłby mi przełożyć słowo "tingy" na nasze?) |
Ba! Polecam z serca powieść La Cucina Lily Prior. Wyrabianie ciasta, a nade wszystko - jedzenie - już nigdy nie będzie takie samo
"Tingy" ja sobie tłumaczę jako "mrowiący;" Cieśla używający tego określenia ma na myśli uczucie, które wywołała w nim desperacka walka Il Ri (imię Żony) o oddech, odbywająca się we wnętrzu jego dłoni. Gorąco, mrowienie, (jej) desperacja.
Kurrrr-cze, jak pięknie rozwija się Valid Love, mówię wam Poopowiadam, jak obejrzę 5 i 6 od A do Z.
| Aragonte napisał/a: | Wachlaaaarza! |
| Agn napisał/a: | Ależ proszę cię uprzejmie! |
Miałam ten sam odruch
| BeeMeR napisał/a: |
Łazi za mną Wilczek, więc będzie wilczkowo i okołowilczkowo... |
Wachlarzaaaaaa! (kocham Wilczka miłością wielką i nieczystą )
Dwa ostatnie zdjęcia dobiły mnie już na miękko i słodko - ostatecznie Przepiękne
BeeMeR - Śro 17 Gru, 2014 14:11
Prosecutor Princess
Finał zdecydowanie był lepszy niż przedostatni odcinek, który dłużył mi się niemiłosiernie. Trochę źle rozłożono akcenty tych ostatnich odcinków, bo w pierwszym przez godzinę rozwlekano rozmowy, które można było w 20 minut streścić. W finale przynajmniej sporo się dzieje, a nie tylko gada, ale mogło być więcej lukru na koniec.
Było przyzwoicie, ale co najmniej o pół tony za mało.
Największe brawa dla dramy za odwrotny piggyback - a przynajmniej podjęcie próby
I inne "oddanie uprzejmości".
Każdy dostał na co zasłużył (powiedzmy) - w każdym razie usatysfakcjonowanam.
Generalnie - drama bardzo przyjemna, zabawna, panowie cholernie zgrabni - ale to już wiecie
Specjalnie dla Agn - dusili się i to wzajem (oczywiście absolutnie nie serio )
Więcej było takich o zagrań:
A najwięcej po prostu jedzenia i picia:
W temacie ubrań: Seo zmienił piżamkę, Ma zmieniła piżamkę na cekiny, on raz jeden włożył krawat, a Jin spódnicę i szpilki
Ma nie przestała nosić szpilek i sukienek mini, niemniej czasami były one ciut dłuższe niż za pupę
I na koniec - gwoli przypomnienia panowie i panie
Aragonte - Śro 17 Gru, 2014 14:31
| BeeMeR napisał/a: | Prosecutor Princess
Największe brawa dla dramy za odwrotny piggyback - a przynajmniej podjęcie próby |
Khem, khem, odwrotny piggyback był już w Hero
BeeMeR - Śro 17 Gru, 2014 14:37
| Aragonte napisał/a: | Khem, khem, odwrotny piggyback był już w Hero | Ale nie taki
Ona tu dwóch kroków z nim nie była w stanie zrobić - chyba nawet jednego Raz, że niewątpliwie miała szpilki, dwa, że jak jej legł na plecach, to myślałam, że się dziewczyna przewróci
Ja jej sugerowałam, by go zrzuciła na ławkę tuz obok, ale sam zszedł
Właśnie to jest super w dramach, że nawet jak operują tymi samymi schematami, to najczęściej zupełnie inaczej dana scena wychodzi
Btw. -właśnie wróciłam do Hero.
Admete - Śro 17 Gru, 2014 15:06
| Agn napisał/a: | Admete napisał/a:
dzieciowe odcinki uważam za bardzo dobre.
A dużo ich jest? |
Kilka i są rewelacyjne. Oprócz dzieci są tam też dorośli - bardzo ważne postacie. Nie da się nie obejrzeć, bo sporo informacji ucieknie.
Trzykrotka - Śro 17 Gru, 2014 15:50
Czuję, że pani grająca Księżniczkę (nigdy nie sprawdziłam, jak ona się nazywa ) miała wielką przyjemność w ponoszeniu sobie tylu zabójczych butów z rzemykami, kokardkami, kryształkami. diamencikami, siateczkami, na kilometrowych platformach i obcasach. A co nóg napokazywała, to jej.
Swoją drogą: w I Need Romance 3, mimo, że ubrana starannie i dość jaskrawo (ileś płaszczy w kolorach od pomarańczu do ostrego różu choćby), nogi zakrywała dokładnie. Raz tylko wystąpiła w haleczce - i cel osiągnęła - ugotowała sobie chłopaka za miękko
Admete chyba Punch będzie dla ciebie. Z dramabeans:
So intense. I guess we should’ve expected nothing less from the writer who brought us The Chaser and Empire of Gold, since both were exceptionally well-written character dramas—the former having more elements of action than the latter, and the latter having pretty much invented its own brand of excitement when the majority of its scenes were just people talking. Sometimes they’d go from talking in one room to talking in another, but that was pretty much it. And it was awesome.
Admete - Śro 17 Gru, 2014 15:58
Punch obadam niedługo. Na razie kontynuuję oglądanie P&P. Poczytałam co tam w Pinokiu - spodziewałam się tego, ale i tak będzie smutno.
Trzykrotka - Śro 17 Gru, 2014 16:02
| Admete napisał/a: | | Poczytałam co tam w Pinokiu - spodziewałam się tego, ale i tak będzie smutno. |
Ciii... bo ja nigdy nie czytam, lubię mieć totalną niespodziankę.
Admete - Śro 17 Gru, 2014 17:11
W P&P intryga za intrygą. Ciekawe, jak to wszystko rozwiążą. Na razie mnóstwo wskazuje na szefa, więc pewnie okaże się niewinny ( w miarę niewinny ).
BeeMeR - Śro 17 Gru, 2014 17:55
| Trzykrotka napisał/a: | Czuję, że pani grająca Księżniczkę (nigdy nie sprawdziłam, jak ona się nazywa ) miała wielką przyjemność w ponoszeniu sobie tylu zabójczych butów z rzemykami, kokardkami, kryształkami. diamencikami, siateczkami, na kilometrowych platformach i obcasach. A co nóg napokazywała, to jej. | Myślę, że powinna - kilka razu ubrała baletki i od razu nogi jej inaczej wyglądają.
Kim So-yeon - ja mam z nią tak, że imię rozpoznaję, ale sama (jeszcze) nie zapiszę.
| Trzykrotka napisał/a: | Raz tylko wystąpiła w haleczce - i cel osiągnęła - ugotowała sobie chłopaka za miękko | I wyglądała przy tym rewelacyjnie zgrabnie
Admete - Śro 17 Gru, 2014 21:24
Dobrze mi się Healera ogląda. Dla mnie to taki lekki odstresowywacz. Fajne akcje ( w 3 skakanie po dachach ), intryga z tajemnicą, rom-komu trochę będzie, ale w ilościach do strawienia Poza tym jestem pozytywnie zaskoczona PMY. Jej bohaterka da się lubić, a aktorka nie wygląda na szczęście jak zagłodzona 13-latka.
Trzykrotka - Śro 17 Gru, 2014 23:19
Mnie do Park Min Young nie trzeba przekonywac, to jedna z moich damskich milości aktorsko- koreanskich
Widziałam na gooddrama 1 odcinek Maids. Znowu klęska urodzaju.
Hihi, w My Girl nastąpił przeskok czasowy, panna zniknęła sprzed oczu obu kawalerów, odprawiona z mocnym zakazem pokazywania się im na oczy ( kochany dziadek mode on). Skutki są takie, ze żaden z kuzynów innej sobie nie szuka. Różnica jest taka, ze Drewniak cierpi w zatwardzeniu, i nosi okulary a Jun Ki cierpi z uśmiechem i trochę go przeczesali Druga różnica: jeden kuzyn na randki w ciemno nie przychodzi w ogóle, drugi przychodzi, żeby natychmiast wdawać sie w flirty z paniami z sasiednich stolików. Wniosek swatki: skoro tak i skoro najwiecej czasu spedzają ze sobą, to... Mają się ku sobie, bez ochyby Miny cioci i mamusi - bezcenne.
Na koniec Jun Ki w popielatym garniturze ze starszego brata i ze srebrnym krawatem występuje z bukietem, tylko po to, by stwierdzić, ze nawet po 2 latach się spóżnil. I ze jest żałosny.
Serce złamane na koniec wieczoru.
Agn - Śro 17 Gru, 2014 23:19
| BeeMeR napisał/a: | Powinnaś zobaczyć cały film (na meandrach Aninych dysków gdzieś powinien trwać) - uroczy jest (czarny humor rulez ) - tu masz zwiastun (i migawki z rzeczonej kuchni na koniec - samej sceny nie znalazłam)
https://www.youtube.com/watch?v=CH801Ebtf8o |
Chyba faktycznie powinnam, bo zwiastun mnie zachęcił - cudne poczucie humoru. Uwielbiam.
| BeeMeR napisał/a: | Czekam więc na wyjaśnienia o co |
Biedna, niewinna jak lelija BeeMeRek się nie domyśliła...
| BeeMeR napisał/a: | ps. Tak, chai masala to herbata indyjska |
Zastanawiam się, czy ja tego nie piłam kiedyś. Anaru onego czasu kupiła jakąś herbatę z myślą o mnie i fantastycznie smakowała z mlekiem - po prostu miodzio było. Być może, że jakaś właśnie "masala", ale mam pustkę w głowie, nie przypomnę sobie teraz.
| Trzykrotka napisał/a: | tamte trzy piosenczyny tłukli bez końca |
Bo ty uczciwie chyba oglądasz te odcinki od deski do deski, zamiast skupić się na najważniejszym bohaterze, a resztę olać siurem prostym.
| Trzykrotka napisał/a: | | Ale całują się nie synchronicznie i nie na komendę. |
Poniekąd. Może nikt nie krzyczy: "Wszyscy się całujemy!", ale wybija północ, lecą fajerwerki i jak na komendę...
| Trzykrotka napisał/a: | A JUn Ki bez szatek to nie wiem, którędy leciał, ale pewnie wpadł w jakieś siatki zastawione w niedobre kobiety po drodze - i przepadł. Nie było kogo tulić |
Wredne babsztyle, przywłaszczyły sobie NASZEGO Junkiego?
| Trzykrotka napisał/a: | (kocham Wilczka miłością wielką i nieczystą ) |
Kkkkk wspominałam już kiedyś, że kocham twoje komentarze?
Pozostaje mi jedynie napisać: "ja też".
I ewentualnie załączyć obrazek, oczywiście celem potwierdzenia informacji, czy aby na pewno o tego samego Wilczka nam chodzi, bo może myślisz o jakimś innym, prawdaż, trzeba wszystko sprawdzić...
Btw czy to jest scena z Wilczka?
Wygląda jak ze sceny przesłuchania, ale on tam chyba nie palił...?
| BeeMeR napisał/a: | Specjalnie dla Agn - dusili się i to wzajem (oczywiście absolutnie nie serio ) |
No i proszę - przemoc w związku, zaduszki sobie urządzają - ja nie wiem, co za brewerie się wyczynia w tej dramie.
| BeeMeR napisał/a: | | Więcej było takich o zagrań: |
PSH robi duże serce... *padła*
| BeeMeR napisał/a: | Ma nie przestała nosić szpilek i sukienek mini, niemniej czasami były one ciut dłuższe niż za pupę |
Że ona się nie zabiła na tych wszystkich szpileczkach. Ale nogi ma takie, że aż samo kusi, by tylko szpile nosiła.
A i stojący obok facet na tyle wysoki, że sobie mogła pozwolić.
A jak, że tak spytam, skończył szefuniu?
| BeeMeR napisał/a: | | Btw. -właśnie wróciłam do Hero. |
No to teraz dopiero będziesz narzekać, jak się naoglądałaś prokuratorskich księżniczek i ich Seo...
| Admete napisał/a: | | Kilka i są rewelacyjne. Oprócz dzieci są tam też dorośli - bardzo ważne postacie. Nie da się nie obejrzeć, bo sporo informacji ucieknie. |
No dobrze, nastawię się pozytywnie (ostatecznie dzieciowy odcinek w Wilczku też mi się bardzo podobał).
| Admete napisał/a: | | Poza tym jestem pozytywnie zaskoczona PMY. Jej bohaterka da się lubić, a aktorka nie wygląda na szczęście jak zagłodzona 13-latka. |
Ona nigdy nie wyglądała jak zagłodzona 13-latka. Chyba że coś mnie ominęło?
Na razie nie obejrzałam jeszcze 2. odcinka Healera. Wciąż przede mną.
Tymczasem borem lasem - nie ma co się obijać, Junki się sam nie wklei (zbyt skromny jest).
Najpierw seksowność a'la Anaru, czyli jak nic nie widać, to widać najważniejsze:
I było o seksonych piekarzach - a co powiecie na speców od remontu? Malarzy pokojowych? I innych takich?
Co by tu sobie obejrzeć...? Aragonte, 13tkę obejrzałaś? Mogę oglądać?
PS Przejazdy do pracy i z powrotem spędziłam przesłuchując soundtrack do Il Ji Mae - fajna tam jest muzyka.
Aragonte - Śro 17 Gru, 2014 23:27
Agn, jasne, że obejrzałam 13. Strzelca W sumie obejrzałam też połowę 14. odcinka wczoraj w nocy i padłam.
Nie widzę żadnego zdjęcia coś się dzieje z Otofotki czy tylko u mnie się nie wyświetlają?
Co do soundtracku z Iljimae - główny utwór spędził sporo czasu na mojej komórce jako dzwonek, dopóki nie zastąpił go pewien kawałek ze Strzelca
Agn - Śro 17 Gru, 2014 23:32
| Aragonte napisał/a: | Agn, jasne, że obejrzałam 13. Strzelca W sumie obejrzałam też połowę 14. odcinka wczoraj w nocy i padłam. |
To się biorę do roboty.
| Aragonte napisał/a: | Nie widzę żadnego zdjęcia coś się dzieje z Otofotki czy tylko u mnie się nie wyświetlają? |
Właśnie zauważyłam, już poprawione (wzięłam na tapetę imagebam, bo widzę, że dziewczyny korzystają i działa). A otofotki faktycznie się dziś zbiesiły.
| Aragonte napisał/a: | Co do soundtracku z Iljimae - główny utwór spędził sporo czasu na mojej komórce jako dzwonek, dopóki nie zastąpił go pewien kawałek ze Strzelca |
Który to będzie główny utwór z Il Ji Mae? I który utwór ze Strzelca umieściłaś jako dzwonek?
| Trzykrotka napisał/a: | Na koniec Jun Ki w popielatym garniturze ze starszego brata i ze srebrnym krawatem występuje z bukietem, tylko po to, by stwierdzić, ze nawet po 2 latach się spóżnil. I ze jest żałosny.
Serce złamane na koniec wieczoru. |
Serce mi się kraje na samą myśl.
Aragonte - Śro 17 Gru, 2014 23:44
| Agn napisał/a: | Który to będzie główny utwór z Il Ji Mae? I który utwór ze Strzelca umieściłaś jako dzwonek? |
Moim dzwonkiem był długo utwór nr 5 z Iljimae, czyli Bool Geun Geu Rim Ja
A co do Strzelca, to może potrzymam Cię w niepewności, hyhy
No dobra, idę pod prysznic, a potem może dooglądam czternastkę Strzelca.
Agn - Czw 18 Gru, 2014 00:00
| Aragonte napisał/a: | A co do Strzelca, to może potrzymam Cię w niepewności, hyhy |
Koniec z fotkami!
(A właśnie położyłam łapy na takich ze Szwajcarii, których wcześniej nie widziałam.)
Aragonte - Czw 18 Gru, 2014 00:16
Szantażystka, i to okrutna...
No dobra, dobra... Jest to - jakże oryginalnie wybrany - utwór "Hero".
Niestety, nie byłam świadkiem reakcji ludzi z pracy, kiedy telefon zaczął dzwonić, ale wszyscy zarejestrowali zmianę dzwonka, bo jakieś komentarze poleciały a propos tego
Agn - Czw 18 Gru, 2014 00:21
| Aragonte napisał/a: | | Szantażystka, i to okrutna... |
A co się będę szczypać - od razu trzeba wytaczać ciężką artylerię, a nie pykać po granaciku.
| Aragonte napisał/a: | Jest to - jakże oryginalnie wybrany - utwór "Hero". |
O, mój dzwonek!
Aragonte - Czw 18 Gru, 2014 00:29
Mówiłam, ze to wielce oryginalny wybór
Jednak nie obejrzę dzisiaj do końca 14. odcinka Strzelca - nie mogę zarwać nocy, a zaczęłam się jakoś solidniej denerwować i chyba wolę mieć możliwość łyknąć więcej niż jeden odcinek od razu.
Admete - Czw 18 Gru, 2014 05:30
| Agn napisał/a: | Ona nigdy nie wyglądała jak zagłodzona 13-latka. Chyba że coś mnie ominęło? |
Ale inne wyglądają - na przykład aktorka grająca w P&P. Dobrze gra,a le wygląda właśnie jak zagłodzone dziecko. Maids bym chciała, ale w źródełku nie ma.
BeeMeR - Czw 18 Gru, 2014 08:01
| Trzykrotka napisał/a: | | Widziałam na gooddrama 1 odcinek Maids. Znowu klęska urodzaju. | Maids jest wstrzymane bodaj do końca stycznia ze względu na pożar na planie i to jedynym jaki mieli, a co smutniejsze zginął przy tym człowiek
http://www.dramabeans.com...ls-one-staffer/
| Cytat: | Biedna, niewinna jak lelija BeeMeRek się nie domyśliła... | No, mam kilka pomysłów odnośnie tego poduszkowania, ale nie wiem na ile słusznych. Pierwszy zakłada podłożenie poduszki pod pupę?
| Agn napisał/a: | Zastanawiam się, czy ja tego nie piłam kiedyś. Anaru onego czasu kupiła jakąś herbatę z myślą o mnie i fantastycznie smakowała z mlekiem - po prostu miodzio było. | Chai masala właśnie najlepsze jest z mlekiem - ale czy właśnie to piłaś to już pytaj Anaru
| Agn napisał/a: | | A jak, że tak spytam, skończył szefuniu? | Ale czy ja tak mogę Trzykrotce spoilerować?
A PSH robił również i takie miny
Zresztą ta rola - w odróżnieniu od TPM - ma duży rys komediowy. Według mnie on się tu trochę rozkręca, ze 3-4 odcinki, ale jak już wejdzie w postać to jest cudnie, lekko i zabawnie, a jak trzeba to i poważnie. A na tym, jak go ubierają to się powinni inni styliści uczyć jak `podkreślać sylwetkę zgrabnych panów
I chciałam zauważyć że odnośnie Hero wcale nie marudzę. Na razie. Tylko nie bardzo mam co napisać, prócz tego, że jest tam parę ładnych osób
|
|
|