To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Zmierzch, Nów i inne fazy ;)

milenaj - Wto 23 Mar, 2010 13:24

Może być na dzisiaj wieczór, albo jutro, tylko przypomnijcie, które rozdziały, bo mi jakoś wszystko umknęło w ostatnich dniach.
spin_girl - Wto 23 Mar, 2010 13:53

milenaj napisał/a:
Może być na dzisiaj wieczór, albo jutro,

ja nie zdążę :(
może być na czwartek?

milenaj - Wto 23 Mar, 2010 14:03

Okej :-D
Agn - Wto 23 Mar, 2010 21:20

Może być czwartek. :)
Czytamy 22, 23 i 24. :)

Aha, wróciłam z RM: http://forum.northandsout...art=2600#254776
:excited:

spin_girl - Śro 24 Mar, 2010 09:30

Agn napisał/a:
Zerknij sobie jeszcze na moje PS-y. Myślę, że cię... urzekną.

PS http://www.youtube.com/watch?v=ubYQuDWZFIc
Trochę więcej ujęć, tak jakby rozszerzony sneak peak, który już znamy, plus na koniec scenka z filmu. Szkoda że romansowa, a nie coś z akcji, ale ma ładne zakończenie - ujęcie na Belkę śpiącą w ramionach E. i oddalający się dom.


Zerknęłam :serduszkate: Właśnie odebrałam maila od empiku.com, że w ciągu dwóch dni mam do odebrania DVD z NM :excited:

Agn napisał/a:
To baw się dobrze. Opowiesz mi później o dodatkach (czytaj: czy było dużo Jake'a). :mrgreen:


Agn - w dodatkach specjalnych NM jest mnóstwo Charliego! Szczególnie w wyciętych scenach są świetne kawałki!

Agn - Śro 24 Mar, 2010 20:38

spin_girl napisał/a:
Agn - w dodatkach specjalnych NM jest mnóstwo Charliego! Szczególnie w wyciętych scenach są świetne kawałki!

O żesz... lecę na YT, może coś będzie!!! :excited: Byłam dzisiaj w empiku rozejrzeć się za książką dla mamy (ale nie było) i przyuważyłam zasyp NM. Widzę, że na pierwszym miejscu wśród dodatków napisane jest "Team Jacob vs. Team Edward". Obejrzałaś to już może? I zechcesz podzielić się wrażeniami?

Basiu, oglądaj LA, oglądaj. Jak ja kocham ten film... a teraz do ulubionych Robertowych to mi jeszcze RM doszło, hiehiehie. No co? Ładniutki ten film był. :)

Aragonte - Śro 24 Mar, 2010 21:39

Urrrrr - chyba będę musiała posprzątać.
Postów o LA szukajcie w filmach, jakby co.
I może jeszcze podziabię tę Meyer, bo Spinka i Agn mają takie gadane, że o Hoście pewnie też będzie setka postów :mysle:

Agn - Śro 24 Mar, 2010 21:43

Aragonte, ale co ty chcesz dziabać? Toż tu temat meyerowo-resztowy (znaczy się o reszcie książek tego typu), jeszcze chcesz to ciąć? Nie dodawaj sobie roboty, niech zostanie tak jak jest i nie panoszy się w dwóch tematach, tym bardziej, że na pewno niejedno porównanie poleci.
A LA jest na półtemat - w końcu to film z Robem, który grał w Zmierzchu. Te offtopy nie są takie duże, zooooostaaaaw... *prosi*

Aragonte - Śro 24 Mar, 2010 21:51

Za późno - zaczęłam te porządki, zanim przeczytałam Twoją prośbę :-|
Sori...

No dobra - LA przeniosłam (chociaż nie wiem, czy wszystko :mysle: ), a temu wątkowi nadałam inny tytuł, żeby był bardziej adekwatny.
I idę zamiatać gdzie indziej...

Agn - Śro 24 Mar, 2010 23:45

Ach ti niedobra miotełko, ti! *grozi paluchem* Chociaż nowy tytuł mi się jakoś mniej podoba. Wolałam poprzednią wersję - "Zmierzch, nów i inne fazy". :/

Dobra, to ja coś w temacie - jest filmik, jaki mi się marzył!
Było w poprzedniej części zdaje się "Becoming Edward" i chyba było też "Becoming Bella" (albo mi się rozlał jeden filmik na dwa, nie pamiętam dobrze, ale na YT pewnie gdzieś to jeszcze się plącze). No to teraz jest Becoming Jacob Black. Jeeee!!! :cheerleader2:
PS Stephenie też się wypowiada w tym filmiku. Piękna z niej kobieta. Włosy ma takie, że zazdrość człowieka bierze...

Aragonte - Śro 24 Mar, 2010 23:52

Agn - w sumie tamten tytuł mogę przywrócić, skoro dopisałam w podtytule, że jest tu wspólne czytanie Hosta.
Czy ja już wspominałam, że jedna z warszawianek wyraziła żal, że nie wiedziała wcześniej o tym czytaniu? A nie wiedziała, bo nie było odrębnego wątku z Hostem, a Zmierzchowy ciepnęła do ignorowanych :roll:
Dobra, zmieniam na powrót ten tytuł, doczytuję lekturę na piątkowe zajęcia i padam spać. Oczy mi już i tak wiszą na szypułkach :roll:

Agn - Śro 24 Mar, 2010 23:59

Dziękować! A warszawiankę (którą? :mysle: ) trzeba tu ściągnąć na to wspólne czytanie, nie jesteśmy tak daleko, co prawda wkraczamy już na 24-ty rozdział, ale rozdziały są b. krótkie, więc można szybciutko nadrobić jakby co...
Aragonte - Czw 25 Mar, 2010 00:03

Harry wyrażała zainteresowanie, ale ona w tej chwili ma koszmarnie mało czasu, bo szykuje się do wyjazdu, więc nie wiem, czy miałaby szansę pokomentować. I coś mi się po głowie kołacze, że może Caitriona? Albo może mi się pokiełbasiło :mysle:
spin_girl - Czw 25 Mar, 2010 07:37

Agn napisał/a:
Team Jacob vs. Team Edward". Obejrzałaś to już może? I zechcesz podzielić się wrażeniami?

Obejrzałam i zechcę :mrgreen: W tym kawałku dużo jest wrzasków fanów w rodzaju "team Edward forever!" "team Jacob rules!", na początku i na końcu filmiku. W środku są wypowiedzi członków obsady, reżysera, producentów i autorki, którzy usiłują wytłumaczyć, czym się oba teamy różnią, jaki rodzaj miłości reprezentują (co jako żywo przypomina niektóre nasze wypowiedzi z forum :mrgreen: ). Duża część tych osób opowiada się po którejś stronie. Niestety, do obozu wroga należy Stephenie Meyer, ale ja mam tendencję do tego, że nie wierzę w to, co ona mówi w wywiadach (mam wrażenie, że ma starannie przemyślane z marketingowego punktu widzenia wypowiedzi, które niekoniecznie pokrywają się z jej autentycznymi opiniami), więc mimo wszystko mam nadzieję, że to nieprawda :wink: Cullenowie stoją za Edwardem murem :mrgreen: Bardzo przyjemny jest ten filmik, zresztą wszystkie dodatki są super, dlatego właśnie kupuję te rozszerzone wydania DVD, uwielbiam oglądać jak powstaje filmowa magia.

Agn - Czw 25 Mar, 2010 08:55

Powiem ci tak - ilekroć zamierzam kupić jakikolwiek film, to też zawsze z dodatkami. Wychodzę z założenia, że skoro już wydaję kupę kasy, to wolę mieć z tego coś więcej, więc rozglądam się zawsze za wersją, gdzie będą chociaż jakieś wywiady z aktorami czy coś. Bo na sam film nieco mi szkoda. Nie oszukujmy się - sam film to sobie można cocojumbo.

Meyer jest Team Jacob? Wierzyć mi się nie chce - najpierw sponiewierała jego serce, a potem wrednie wpoiła w jakieś Loch Ness. Znaczy się ona kiedyś przy jakiejś okazji mówiła, chyba jeszcze przy Twilight, że Jake to jej "soft spot". Ale zawsze też gadała, że to E. jest jej fantazją. Kurczę, muszę znaleźć sobie ten filmik, zapowiada się niezły ubaw. Zawsze mnie rozwala, że ludzie wydzierają się do kamery, a ja sobie myślę: "Kurde, macie pojęcie, że to pół świata zobaczy i będzie myślało, że zachowujecie się jak kretynki?" Jakiś filmik kiedyś oglądałam, ComicCon czy coś w tym guście. I tam też były takie panny. I jeszcze gdzieś widziałam tłum ludzi z napisami "Team Jacob", "Team Edward", nawet był taki: "Team whatever I can get". Ten ostatni jakoś zapadł mi w pamięć. Rany, jaka desperacja... :rotfl:

Dzięki za wrażenia! :)

spin_girl - Czw 25 Mar, 2010 08:57

Najlepszy jest Team Switzerland - dla niezdecydowanych :mrgreen:
Agn - Czw 25 Mar, 2010 09:16

Nie mogę tego znaleźć w necie, same fanowskie.
A na razie zmykam do roboty. A wieczorem, między ścieraniem kurzu, a układaniem rzeczy na półkach przybędę pokomentować The host. :mrgreen:

BeeMeR - Czw 25 Mar, 2010 11:39

Agn napisał/a:
"Team whatever I can get"
spin_girl napisał/a:
Team Switzerland
Urocze - ludzie to mają fantazję :lol:
Agn - Czw 25 Mar, 2010 21:02

Team Switzerland to akurat z książki - w którymś momencie (o ile nie pochrzaniło mi się z jakimś fanfikiem) Bella oświadcza, że jeśli o nią chodzi, to w walce wilkołaki vs. wampiry ona jest Szwajcarią, że jest neutralna czy coś takiego.

Czas posprzątać pokój... Rany, niech mnie ktoś kopnie w rzyć, bym to zrobiła! :cry2:

Anaru - Czw 25 Mar, 2010 21:29

Agn napisał/a:
zas posprzątać pokój... Rany, niech mnie ktoś kopnie w rzyć, bym to zrobiła! :cry2:

ISDŻ SPRZĄTAĆ!!!!!!

BeeMeR - Czw 25 Mar, 2010 22:11

Anaru napisał/a:
ISDŻ SPRZĄTAĆ!!!!!!
tak, omieć... pokój wzrokiem i wracaj gadać z nami :mrgreen:
Agn - Czw 25 Mar, 2010 22:23

Omiotłam, lecz nie wzrokiem. Ręka sama mi się do tej centymetrowej warstwy kurzu wyrwała.

Ale już jezdem. Czytam "Pandemię", ale zrobię lekką przerwę na komentarz odnośnie The host.

Zastanawia mnie, jak blisko musiał podejść Jeb, by widzieć to i owo z życia dusz. Musiał być cholernie blisko. Widocznie ma żyłkę ryzyka. Tak, ma w sobie coś z wariata, ale dzięki temu ma też wiedzę, co uratowało Wandę od niechybnej śmierci. Wiedza widocznie wspomogła go, dlatego Jeb akurat wie (zapewne), że oprócz Wandy w tym ciele jest jeszcze Mel.
Rany, czy ten powyższy bełkot jest dla kogoś jasny??? Bo dla mnie nie... :roll:
I mamy też historię imienia Wandy. Taką... pełniejszą, choć ta dotychczasowa też w sumie wystarczyła. Ale przy okazji wiemy, czemu Wanda jest akurat tak wyjątkowa. Każda dusza max. 3 planety i się osiedla (wyobrażacie sobie? OSIEDLA! Przejmuje kolejnych żywicieli i żyje sobie w najlepsze. Wkurzające.), a Wanda się... hmm, szwenda.

Scenka z Jamiem i łóżkiem jest urocza. Biedny chłopak starał się jak najlepiej, a i tak obudził się na miękkim posłaniu i jeszcze dostał "burę" (no, nie poważną, oczywiście) od Jeba. ;) No i jeśli chodzi o rodzeństwo Mel - Jamie, to jest tu maksymalna słodycz. Choć w tej relacji sporo jest uczucia siostrzanego ze strony Mel, ale i macierzyńskiego. Opiekując się bratem traktuje go niemal jak swoje dziecko.

Ale najważniejsze - małymi kroczkami Jeb wdraża Wandę w społeczność. Ryzykuje, i owszem, ale w gruncie rzeczy wie, że jego słowo jest wśród tych ludzi prawem. Wiele mu zawdzięczają, choć ciekawi mnie, czy naprawdę by wszystkich przegonił na cztery wiatry (tudzież powystrzelał), gdyby Wandzie istotnie coś się stało. :mysle: Tego się nie dowiemy.
Ale facet zabrał się za to od dobrej strony. Wprowadza ją i każe jej pracować. Tak jakby usiłował pokazać, że nie ma co Wandy zabijać, bo jest pożyteczna i pracuje na równi z innymi. Jest w tym jakiś sens.

spin_girl - Pią 26 Mar, 2010 15:09

Jak zwykle nieco spóźniona :ops1: (wczorajszy dzień był szalony) doczytuję The Host. Komentarz na bieżąco:
Rozdział 22,
mamy rozmowę Wandy z Jebem - wreszcie Wanda zaczyna się trochę otwierać. Jeb wymiata - skubany, wszystkiego się domyślił! Rozwaliła mnie wizja smoków z galaretki :mrgreen:
Ten Jamie to chyba trochę za duży jest na trzymanie siostrzyczki za rączkę, chociaż muszę powiedzieć, że jak zwykle pani Meyer udaje się sprawić, że czuję to, co chce, żebym (jako czytelnik) w danym momencie czuła, bo za każdym razem kiedy Jamie nawiązuje kontakt z Wandą jestem prawie tak zwruszona jak ona i Melanie (cholera, chyba jednak mam świra :mysle: )
Widać wyraźne rozluźnienie ludzi względem Wandy - doktor zamiast jej pilnować od razu idzie spać. :wink:
Rozdział 23,
pojawia się Jamie i od razu wyjaśnia to, co wszyscy wiedzieli - że Wanda śpi w pokoju Jareda. Jamie jest niesamowity - wie, że Wanda jest kosmitką w ciele jego siostry, a jednocześnie potrafi ją zaakceptować i dostrzec osobowość Melanie w dalszym ciągu silnie oddziałującą na Wandę, dostrzec swoją siostrę egzystującą obok Wandy. To się nazywa otwarty umysł :mrgreen:
Ian nawrócony? Jestem za :mrgreen: A Wandzie skończył się najwyraźniej urlop :mrgreen:
Rozdział 24,
Kaktusowe mydło, ble.
Mamy Wandę usiłującą mieszkać z innymi ludźmi. Jeb, oczywiście, musi dalej jej pilnować (zabawne odwrócenie roli kata i ofiary), ale przynajmniej Wanda nie siedzi już całymi dniami w pokoju. Ian zachowuje się podejrzanie. Zakochał się czy co? Ludzie w jaskini przestali bojkotować Wandę, co tylko potwierdza, że ludzie mają wspaniałe zdolności adaptacyjne i te wstrętne kosmiczne pojawki powinny to dostrzec i docenić.
"You know I'm a curious man,” he began, and I nodded. “Well, I get to watch your souls a lot,but I never get to talk with 'em. I've had so many questions just piling up higher and higher.…Plus, I've always thought that if a person wants to, he can get along with just about anybody. I like putting my theories to the test. And see, here you are, one of the nicest gals I ever met. It's real interesting to have a soul as a friend, and it makes me feel super special that I've managed it.” Jeb jest super :mrgreen:
Na końcu dowiadujemy się o małej konspiracji Iana z Doktorkiem. Ciekawe.

Agn - Pią 26 Mar, 2010 21:14

spin_girl napisał/a:
Ian zachowuje się podejrzanie. Zakochał się czy co?

Myślę, że Ian miał przyspieszony kurs odnośnie dusz. Obserwacja i wyciąganie wniosków. Widzi, że ze strony Wandy nie musi się niczego obawiać. Rozróżnia najwyraźniej jednostkę i tłum. Może i do tłumu Wand miałby wielkie wonty, ale ta jedna... on ją chyba obserwuje z ciekawości, a podejrzewam, że ją także polubił na swój sposób. Ian dostrzegł w niej czującą istotę, co jest pokrewne z człowieczeństwem. Ostatecznie to on powiedział Jaredowi, że tylko dlatego, że (Wanderer) nie jest człowiekiem, nie znaczy, że nie odczuwa bólu. I że pewnie czuje się po prostu jak pobita dziewczyna, i to pobita przez nich. To już był pierwszy wielki, neonowy (oczoj...arzący ;) ) sygnał, że Ian może zmienić zdanie. I najwyraźniej zmienia. Musi być dobrym obserwatorem, skoro przyłącza się do frakcji, która chroni Wandę przed ewentualnym atakiem ze strony innych. W sumie ma podstawy, by się przyłączyć do tej małej grupki - widział ją kilka razy, nawet z nią rozmawiał, więc nie ma rozbuchanych przez wyobraźnię uprzedzeń.
Obserwacje też zapewne pozwoliły mu dostrzec, że to, że on zmienił zdanie, nie znaczy, że inni zrobią to samo, a przynajmniej nie tak szybko. I że Wanda istotnie potrzebuje opieki.

Hmm, Spin, wiesz co? Coś czuję, że tym razem będziemy w jednym teamie. :mrgreen:

spin_girl - Pią 26 Mar, 2010 21:17

Agn napisał/a:
Hmm, Spin, wiesz co? Coś czuję, że tym razem będziemy w jednym teamie.

ciiii...bo zapeszysz :wink: to by chyba było zbyt piękne :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group