Komunikaty - Spotkanie w Krakowie - C.D. -
Agn - Sob 27 Gru, 2014 19:49
| Admete napisał/a: | | A potem jeszcze poszłyśmy do Camera Cafe. Mam pomysł na wierszyk o aniołkach, które obsiadły Rynek w Krakowie ( przyjaciółka do aniołków dostaje zwykle na urodziny także wierszyk ). |
Wierszykiem się podzielisz?
Admete - Sob 27 Gru, 2014 19:50
Jesli powstanie, bo tak na pewno to nie wiem, czy mi pomysłu starczy. Najpierw jednak dostaje solenizantka. To byłby już trzeci.
Jotka - Sob 27 Gru, 2014 20:22
Dla nas wystarczy fraszka lub limeryk
Trzykrotka - Nie 28 Gru, 2014 01:12
Jotko, bardzo zalowlam, ze cie nie bylo. Mialam niedosyt rozmowy po targach. Z Aniami tez, ale one przyjechaly. No i nie usłyszalas cudnej opowiesci Barbarelli o moczce Ani moczki nie sprobowalas
W Indusie bylo bardzo miło, sala bedzie do zapamietania na przyszle spotaknia. Bylo nas mniej niz rok temu, wiec bardziej do ogarniecia. I aura zimowa - mroz i snieg. Zachwycałam się jak ładnie okolice Rynku wygladaly wieczorem.
Mam nadzieje, ze Aragonte tez szczesliwie wrociła do siebie
Dzieki dziewczyny za spotkanie
Admete - Nie 28 Gru, 2014 08:39
No tak - moczka - hit wczorajszego spotkania
Anaru - Nie 28 Gru, 2014 09:47
Poczęstowałam moczką rodzinę -mamie i siostrze bardzo smakowało, tata stwierdził, że smakuje jak rzadka marmolada.
Bardzo Wam dziękuję za wczorajsze spotkanie , jak zwykle naładowałam akumulatory (do następnego razu ). Bardzo fajna ta salka w Indusie, wystarczająco odosobniona, żeby się czuć swobodnie i nie bać się, że przeszkadzamy innym głośnością czy tematem typu "turban pod kołderką".
Aine, było Cię bardzo miło usłyszeć
Żeby jeszcze tylko nie ten katar to byłoby cudniej
Aaaa! i za Aniołka ślicznie dziękuję!
Agn - Nie 28 Gru, 2014 09:56
| Anaru napisał/a: | tematem typu "turban pod kołderką". |
Ekhm!
Anaru - Nie 28 Gru, 2014 10:04
Zajrzyj do Ainowego wątku, tam leży , tyle, że jak sie okazało wbrew naszym dywagacjom, kołderka nie zakrywała turbana. Bo Basia, która chyba jako jedyna widziała fotkę, twierdziła, że kołderka zakrywa strategiczne miejsca, a my, które ta przyjemność obejrzenia ominęła (bo Aine fotkę z ciach szybko wymiotła ), dywagowałyśmy czy ma turban (cytując Barbarellę "...gdzieś" ). No i na temat tego ewentualnego turbana tam gdzie Junki miał mieć czerwona kokardkę była bardzo fajna głupawka, zwłaszcza na Rynku, gdzieś chyba miedzy Indusem a camera Cafe.
Swoja szosa na Rynku ustawili wielką scenę, do której pomysł rąbnęli z Gry o tron.
BeeMeR - Nie 28 Gru, 2014 10:04
Adaś dziękuje za choineczkę-zabaweczkę acz w pierwszej chwili większą miał ochotę na bransoletki Ani
Dopiero po chwili przypomniał sobie: "chłopcy nie noszą bransoletek, to dziewczynki noszą bransoletki" co nie przeszkadza mu zakładać ich jednakowoż na nogę czy rękę od czasu do czasu
| Anaru napisał/a: | była bardzo fajna głupawka, zwłaszcza na Rynku, gdzieś chyba miedzy Indusem a camera Cafe. | I znowu mnie ominęła
Ale dobrze, że w ogóle mogłam być.
Wiesz Ania, ja nie badałam turbana i kołdry centymetr po centymetrze, rzuciłam okiem, przyuważyłam stosowne zasłonięcie strategicznym miejscu, a czy to kołdra czy cokolwiek innego - jeden pies
Widać, że gościowi nic nie brakuje, ważne, że nie macha chomikiem ani kokardkami na wierzchu acz wolałabym zdjęcie twarzy
Barbarella - Nie 28 Gru, 2014 10:26
| Trzykrotka napisał/a: | | W Indusie bylo bardzo miło, sala bedzie do zapamietania na przyszle spotaknia. Bylo nas mniej niz rok temu, wiec bardziej do ogarniecia. I aura zimowa - mroz i snieg. Zachwycałam się jak ładnie okolice Rynku wygladaly wieczorem. |
W pełni się pod tym podpisuję. | Anaru napisał/a: | tata stwierdził, że smakuje jak rzadka marmolada. |
Dziołchy! Także dziękuje za spotkanie!
Jotko! Ściskam ciepło. Zdrowiej i widzimy się w lutym!
Jotka - Nie 28 Gru, 2014 11:47
Och, przynajmniej mogę poczytać i zzielenieć z zazdrości. Dziekuje za pamięć, dziś ciut lepiej. Czekam na luty
Aragonte - Nie 28 Gru, 2014 13:56
| Trzykrotka napisał/a: | Mam nadzieje, ze Aragonte tez szczesliwie wrociła do siebie |
Dotarłam, dotarłam, ale tak zakręcona, zmęczona i przeekstrawertyzowana po ostatnich kilku dniach, że musiałam posiedzieć spokojnie w domu (w ciszy), wymiziać koty (miałam dzisiaj pięć sztuk w łóżku ) i ochłonąć.
Spotkanie było świetne! Dzięki, Dziewczyny!
Towarzystwo było super, miejsce i hinduskie jedzonko też Moczka też mi smakowała
Od razu pochwalę się zakładką - dziełem Rielli, wylosowaną na spotkaniu. Cudna jest!
Fotki Riellowych świeczników trafią do wątku o FG
Udokumentuję też krakowski tron prawie jak z "Gry o tron"
Trzeba powiększyć zdjęcie i się przyjrzeć, bo cyknęłam to zdjęcie z pewnej odległości.
Aragonte - Nie 28 Gru, 2014 14:00
| Anaru napisał/a: | Zajrzyj do Ainowego wątku, tam leży , tyle, że jak sie okazało wbrew naszym dywagacjom, kołderka nie zakrywała turbana. Bo Basia, która chyba jako jedyna widziała fotkę, twierdziła, że kołderka zakrywa strategiczne miejsca, a my, które ta przyjemność obejrzenia ominęła (bo Aine fotkę z ciach szybko wymiotła ), dywagowałyśmy czy ma turban (cytując Barbarellę "...gdzieś" ). No i na temat tego ewentualnego turbana tam gdzie Junki miał mieć czerwona kokardkę była bardzo fajna głupawka, zwłaszcza na Rynku, gdzieś chyba miedzy Indusem a camera Cafe. |
No, kontynuacja tej głupawki chyba była jeszcze na dworcu czy w Galerii Krakowskiej
I chyba to palnęłam to "gdzieś" - Barbarella, mam wrażenie, ma mniej niegrzeczne skojarzenia
Agn - Nie 28 Gru, 2014 14:04
| Aragonte napisał/a: | Od razu pochwalę się zakładką - dziełem Rielli, wylosowaną na spotkaniu. Cudna jest! |
Riella robi przecudne te zakładki.
Barbarella - Nie 28 Gru, 2014 16:20
Właśnie! Zapomniałam się pochwalić: wygrałam ajurwedyjski olejek do twarzy i ciała.
Anonymous - Nie 28 Gru, 2014 18:06
| Aragonte napisał/a: |
I chyba to palnęłam to "gdzieś" - Barbarella, mam wrażenie, ma mniej niegrzeczne skojarzenia |
Tiaa, akcent i "gdzies" potrafi zmienic znaczenie...
Agn - Nie 28 Gru, 2014 19:59
| Barbarella napisał/a: | wygrałam ajurwedyjski olejek do twarzy i ciała. |
O? A co to znaczy "ajuwerdyjski"? Jakiś specjalistyczny? Rytualny?
Anonymous - Nie 28 Gru, 2014 21:16
taki troche indyjski.
Aragonte - Nie 28 Gru, 2014 22:00
Indyjski na pewno, to określenie pochodzi od nazwy starej indyjskiej nauki o uzdrawianiu:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ajurweda
Deanariell - Pon 29 Gru, 2014 20:45
Cieszę się, że wszystkie uczestniczki spotkania dotarły szczęśliwie do domów.
Duch Rielli również dziękuje bardzo za to przecudne spotkanie - "duch", bo na forum w ostatnich kilku miesiącach raczej trudno mnie było spotkać, ale za to "objawiam" się na spotkaniach w miarę możliwości, więc i tym razem "postraszyłam" trochę w Krakowie.
Jotko, szkoda, że Cię choróbsko zmogło i nie mogłaś przyjść, ale mam nadzieję, że uda się spotkać Cię w lutym - wstępnie się wybieram z Admete.
Niestety ominęła Cię Gwiazdkowa Loteryjka w tym roku... Może za rok bardziej się poszczęści. Dorfi mi mówiła, że takie świąteczne losowania już się kiedyś odbywały w forumowym gronie, to się świetnie składa, bo uważam, iż ta zabawa godna jest tego, aby ją reaktywować.
Dorfi - Pon 29 Gru, 2014 20:49
Dorfi mówiła, że takie loteryjki organizowane były w Krynolinie, ale ktoś słuchał połowicznie
Ale pomysł jest fajny i wydaje mi się, że się przyjmie i tutaj
Aragonte - Pon 29 Gru, 2014 21:07
| Dorfi napisał/a: | Dorfi mówiła, że takie loteryjki organizowane były w Krynolinie, ale ktoś słuchał połowicznie |
A ja mówiłam o warszawskich spotkaniach przedświątecznych, które odbywały się parę lat temu i na których jak najbardziej zdarzała się wymiana (i losowanie) jakichś drobiazgów
Deanariell - Pon 29 Gru, 2014 21:09
| Dorfi napisał/a: | | Dorfi mówiła, że takie loteryjki organizowane były w Krynolinie, ale ktoś słuchał połowicznie |
No tak, słusznie, dzięki za sprostowanie. Słuchałam, ale ostatnio jakoś mocno rozkojarzona jestem (w każdym bądź razie bardziej niż zazwyczaj ). Mój hipokamp płata mi figle przy przenoszeniu informacji z pamięci krótkotrwałej do długotrwałej...
Deanariell - Pon 29 Gru, 2014 21:37
| Aragonte napisał/a: | | A ja mówiłam o warszawskich spotkaniach przedświątecznych, które odbywały się parę lat temu i na których jak najbardziej zdarzała się wymiana (i losowanie) jakichś drobiazgów |
Hmmm... Czyli jednak dobrze słyszałam, tylko mi się pomieszało. A konkretnie "nadawcy komunikatu" - oj, marny ze mnie "odbiorca", oj marny... Jedyne, co może mnie usprawiedliwić, to ewidentne objawy głupawki oraz SFRoJa - Spotkaniowego Forumowego Rozdwojenia Jaźni, mam nadzieję, że nie tylko mnie ono dręczy - tym bardziej, im bardziej liczna grupa się akurat zbierze na spotkaniu.
BeeMeR - Śro 21 Sty, 2015 13:02
Kiedy m/w kroi się spotkanie krakowskie?
Weekend 21-22 luty?
|
|
|