To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Zemsta najlepiej smakuje na zimno i z dobrą dramą x 22

BeeMeR - Czw 20 Lis, 2025 13:37

Admete napisał/a:
Czy w tym Moon River ma być zamiana dusz?
Tak, zwiastun o tym mówił czy teaser.
Trzykrotka - Czw 20 Lis, 2025 18:06

Podobno ma być zamiana dusz - na razie nie było, ale jakieś magiczne elementy się pokazały, więc pewnie i do tego dojdzie. Podejrzewam, że też dlatego zatrudnili pannę Kim do głównej roli. Ona nijak nie nadaje się do roli joseońskiej arystokratki o słodkim głosie, jak żona księcia. Ma mocną, męską budowę, szeroką talię, dość męskie ruchy. Dlatego pewnie dobrze zagra pannę domokrążczynię nadzianą księciem. Aktor grający księcia jest świetny w komedii. Na pewno dalej będę oglądać, bo prócz wielu zawieszeń niewiary nie mam większych zastrzeżeń do scenariusza - przygodowy dostarczacz rozrywki, a Koreańczycy świetnie robią takie rzeczy.
Admete - Czw 20 Lis, 2025 21:47

To odpada - bardzo nie lubię zamiany dusz. Nie przemawia to do mnie.
BeeMeR - Czw 20 Lis, 2025 22:08

Love Between Fairy and Devil miało ciekawe poprowadzenie zamiany dusz - u mnie to nie wyklucza dramy. Dam szansę jak będzie cała.
Trzykrotka - Pią 21 Lis, 2025 10:49

Dokładnie. Taki manewr daje sporo możliwości choćby do wykazania się aktorom. W historii o demonie i wróżce wypadło to doskonale.
Admete - Pią 21 Lis, 2025 18:03

O ile jest to chwilowe, a nie ciągnie się przez całą dramę. Dla mnie jednak nie do przejścia. Chłop to chłop, a baba to baba i kropka ;)
BeeMeR - Pią 21 Lis, 2025 18:46

Rozumiem, bo ja nie przeszłam np Mr Queen, ale z wróżką nie miałam problemu. Zobaczymy jak z tym.
BeeMeR - Sob 22 Lis, 2025 14:24

Przypomniało mi się jeszcze, że zamiana dusz była udanie zrealizowana u Petry i Ramina :mrgreen:
No i Secret Garden święcił sukcesy mimo iż pan zachowywał się czasami jak troglodyta ;) No ale na takich ml było wtedy zapotrzebowanie (?) czy tez byli dopuszczalni.


Skończyłam Will Love In Spring
Bardzo mi się podobało - to jedna z tych dram, które są niemal doskonale dla mnie zrobione :cheerleader2:
cośtam jest niedoskonałego niedaleko końcówki (jak w prawie każdej jednej dramie :P ) ale sam happy end i dogadanie się jak trzeba, nawet jeśli nie wiemy dokładnie jakie będą ich ustalenia - wiadomo, że coś wymyślą już razem. Bardzo mi się podobają niejednoznaczne, nielukrowane postaci, żadnych ściem typu "potykanie się o własne nogi" i innych głupotkowych rozwiązań, to po prostu dobry, porządny seans. I jedno za co drama ma u mnie ogromnego plusa - to równorzędność postaci - bo od kliku lat jest trend dawania paniom pierwszeństwa we wszystkim - w pracy, związku, domu to one są decydujące co i kiedy, jak i gdzie, ich koleżeństwo czy siostrzeństwo jest najważniejsze, a panowie są wyraźnie drugorzędni, mogą się tylko podporządkować i płynąć z prądem. Ten pan z prądem nie popłynie, nie zgodzi się na każdy pomysł czy rozstanie, ale tez nie narzuca swojej wizji życia tylko chce podejmować ważne decyzje razem -i dobrze, zachwyconam :oklaski: Oby więcej takich równorzędnych układów :trzyma_kciuki:
Widziałam opinie, że pani jest czerwoną flagą - trochę rozumiem, bo też jej niektóre akcje są trudne do przyjęcia, ale też pan sobie znakomicie poradził tudzież przyjaciółka, żeby jej wyjaśnić czego nie może robić i albo co powinna, a też ma niełatwą traumę do przepracowania tj dużo już i tak ma przepracowane, jeszcze tylko trochę.
Generalnie - jestem bardzo zadowolona z seansu, właściwie obu ostatnich, Meet Yourself i tego :serce:
Czapki z głów dla babć które potrafią sprać wnuka patką na muchy albo gazetą :lol:

https://www.youtube.com/watch?v=STOwVBq99bM
https://www.youtube.com/watch?v=RnDVzFivOyQ

Loana - Pon 24 Lis, 2025 15:53

Loana napisał/a:
Też się przymierzam do Dynamite Kiss, tylko chcę mieć wszystkie odcinki, żeby wiedzieć, że mi nie skopali. Lubię aktora, aktorka mi się bardzo spodobała w "Genie make a wish" - ma być z pocałunkami, a aktor na pewno dobrze całuje - więc całość wygląda zachęcająco.

No i podobno po dwóch świetnych odcinkach zaczęło się psuć i główny zaczyna być nieprzyjemnym toksykiem, który znęca się nad główną, a ona i tak patrzy na niego maślanymi oczkami :( No szkoda, szkoda :(

Loana - Pon 24 Lis, 2025 16:08

Ja w zeszłym tygodniu miałam prawie wolne od pracy i zrobiłam sobie urlop też z oglądaniem dram. Ale tym razem oglądałam głównie chińskie shorty plus powtórki :P
Chociaż udało mi się skończyć japońską dramę "Lover's Revenge" ( https://mydramalist.com/786026-fukushu-kareshi-dekiai-shacho-no-kao-ni-wa-ura-ga-aru ), tylko kończyłam tak bardziej z przymusu, żeby mieć to z głowy, połowę ostatnich odcinków przewinęłam, bo były męczące rozmowy z jakimś bratem albo z krejzi matką głównego. Nuda trochę. Ogólnie drama na szczęście jest krótka, ale początkowo była bardziej ciekawa, jak jeszcze nie wiedzieliśmy, co się dzieje. Potem to się rozlazło, bo główni nie za bardzo udźwignęli pokazywanie emocji i przywiązania do siebie. Takie to było jakoś mało soczyste, główny zapamiętał mi się z tego, że był albo niezadowolony albo smutny, a główna strasznie blado wypadała, naprawdę nie rozumiałam, czemu jest taka popularna. Tak czy siak jak ktoś lubi takie trochę miałkie historie miłosne z krejzi rodziną i cierpiącymi bohaterami to polecam, mi ostatecznie nie podeszła. Na plus to tylko 8 odcinków, więc można zakończyć bez męczenia się za długo :P
I skończyłam również "The Familiar Stranger" ( https://mydramalist.com/733007-the-evil-face ), też 8 odcinków, ale zaskoczyło mnie, jak mi to podeszło :) Nie jest to oczywiście zbyt głęboka drama, bo co można w tych 8 półgodzinnych odcinkach (Viki połączyło te krótkie odcinki 10 minutowe w półgodzinne, więc oryginalnie to było chyba 18 odcinków) pokazać, ale ja skończyłam seans zadowolona :) I nawet planuję wracać do tej dramy, bo lubię główną aktorkę, a drewniany główny tu wypadł nad wyraz dobrze. Historia mnie wciągnęła, nie była jakoś bardzo dobrze wytłumaczona, ale w sumie nie przeszkadzało mi to. Nie była też taka całkowicie bezbarwna, zapamięta mi się na pewno SML, czyli Książę Ning - znowu widziałam go w negatywnej roli, ale jakoś dobrze w nich wypada :P Więc ogólnie mówiąc tę dramę polecam jako prostą historię z elementami fantasy, nie przeciąganą i nie przegadaną, z akcentami humorystycznymi :)

Trzykrotka - Pon 24 Lis, 2025 18:39

Loana napisał/a:

No i podobno po dwóch świetnych odcinkach zaczęło się psuć i główny zaczyna być nieprzyjemnym toksykiem, który znęca się nad główną, a ona i tak patrzy na niego maślanymi oczkami :( No szkoda, szkoda :(

Ależ w życiu, kto tak mówi? :confused3: Strasznie dziwne, że facet zakochany po raz pierwszy, wniebowzięty wręcz, uskrzydlony, na dodatek w ewidentnie dobrze z nim rezonującej i zapraszającej go do łóżka dziewczynie, nagle widzi ją jako kandydatkę do pracy w jego firmie, mężatkę i matkę. Jak ma się nie wściec? Nie chodzi o jego zawiedzione nadzieje, tylko jej zachowanie, że pozwalała się podrywać, całować i sprowokowała seks (nie doszło do niego, ale nie dlatego że nie chciała), po czym okazuje się, że - jak mu się tłumaczy "pokłóciła się z mężem i uciekła na Jeju." I jeszcze macha ręką i mówi "a weź już przestań nudzić o tym pocałunku, zapomnijmy że był i idźmy dalej." Widz wie, jak było, ale chłopak widzi to tak jak ja opisałam. Dziwisz się, że nie chce się dręczyć codziennie jej widokiem i że każe jej odejść z pracy?

W Moon River zamiana dusz bardzo ładnie przeprowadzona, a aktorzy bardzo zgrabnie naśladują nawzajem swoje manieryzmy i sposób mówienia i poruszania się. Zgrabnie, ale nie przesadnie,

Loana - Pon 24 Lis, 2025 19:15

Trzykrotka napisał/a:
Dynamite Kiss Ależ w życiu, kto tak mówi? (...) Dziwisz się, że nie chce się dręczyć codziennie jej widokiem i że każe jej odejść z pracy?

O, to mówisz, że jest nadzieja? Czytałam opinię jakiejś laski, która stwierdziła, że zaczęło być toksycznie, typu facet jej kazał pracować w nadgodzinach "bo tak", kazał wejść do basenu mimo, że wiedział, że nie umie pływać i takie podobne akcje, niezbyt przyjemne. To się zmartwiłam, bo to byłoby naprawdę marnowanie dobrych aktorów :( Chyba poczekam do końca tej dramy i wtedy zdecyduję, czy oglądać.

Trzykrotka napisał/a:
W Moon River zamiana dusz bardzo ładnie przeprowadzona, a aktorzy bardzo zgrabnie naśladują nawzajem swoje manieryzmy i sposób mówienia i poruszania się. Zgrabnie, ale nie przesadnie,

Też patrzę na tę dramę, bo głównego bardzo lubię i wg mnie dobrze wygląda w historyku, główna też fajna aktorka i może dla mnie trochę zbyt współcześnie wygląda, ale wiem, że jest naprawdę dobrą aktorką i umie zagrać przekonywująco, a akurat motyw zamiany dusz całkiem łykam, jak jest dobrze zagrany i nawet lubię :P

Loana - Pon 24 Lis, 2025 19:32

Chińskie Shorty

Pewnie nikt oprócz mnie tych shortów nie ogląda, ale mimo wszystko wrzucę tu jednego, który może się Beemerce spodobać - nie jest aż tak strasznie schematyczny, dzieje się pirazyoko gdzieś bliżej początku XX wieku i ma całkiem sprytną główną bohaterkę. Historia opowiada o dwóch kuzynkach, które mają taką samą twarz i ta bogatsza kuzynka chce wykorzystać biedniejszą do uwiedzenia generała i zmuszenia go do ślubu. Mi się całkiem fajnie oglądało, pomijając tradycyjne absurdy typu "plama na twarzy i nikt Cię nie poznaje" itp. Trochę miałam zonka przy scenach zabijania jednego gostka - nie wiem, czemu scenarzysta wpadł na pomysł wplecenia tam rhomantycznych ujęć, ale trzeba przyznać, że przynajmniej mnie zaskoczył :P Więc ogólnie drama wiadomo, z kategorii kliszowych shortów, ale w zalewie miałkich i przewidywalnych scenariuszy ten nawet całkiem odstaje na plus wg mnie :P
https://www.youtube.com/w...DwryMv&index=45

A jeszcze mam pytanie do w sumie Beemerki, bo chyba ona będzie w stanie spojrzeć na shorta i powiedzieć mi, czy ja dobrze widzę, że koreańska aktorka zagrała w jednym (dramy chińskie zawsze są dubbingowane, więc nie musi wcale dobrze mówić po chińsku :P )?
Bo jest taka aktorka Kim Jae Kyung https://mydramalist.com/people/2542-kim-jae-kyung
znam ją przede wszystkim z "The Secret life of my secretary", gdzie grała Veronicę Park i była bardzo AWESOME! i mocno ją zapamiętałam, więc nawet w drugiej dramie, gdzie ją widziałam, czyli "Noble, My Love", też mocno mi się z Veronicą kojarzyła.
I oglądam sobie shorta, o tego: https://www.youtube.com/w...DwryMv&index=47
i cały czas mam wrażenie, że gdzieś aktorkę widziałam. I jak tylko zaczęła w jakiejś scenie mieć "miny" to mi się przypomniała Veronica :P Ale nie umiem sprawdzić, czy mogła w tym grać, bo nie wiem, jak to sprawdzic, a na jej liście na MDL nie ma takiej dramy - co aż takie dziwne nie jest, bo one dopiero są dopisywane powoli do bazy.

Trzykrotka - Pon 24 Lis, 2025 22:35

Loana :kwiatek: jeszcze o Dynamite Kiss - oczywiście, że pan zachowywał się nieładnie, ale pani za nic nie chciała zejść mu z oczu i przestać dręczyć widokiem swym i nawet "męża" którego też spotkał, a przecież nie znał prawdy o jej sytuacji. Trudno, żeby był równie słodki i miły jak na Jeju.

Z licznymi przewijankami dokończyłam Would You Marry Me. Dobrze, że skracają teraz dramy do 12 odcinków, bo i to było za dużo jak na ten materiał. Ale na końcu był ślub i mama happy endów, więc co tam.

BeeMeR - Wto 25 Lis, 2025 12:10

Loana napisał/a:
Pewnie nikt oprócz mnie tych shortów nie ogląda,
Ja szybko odpadłam, bo tam jednak za dużo historii, emocji i rozwoju postaci nie ma, za to zanim się obejrzę i choć trochę polubię postaci to już lądują w łóżku - ba, nieraz od tego montaż się zaczyna (tak jak i tu), żeby widz wiedział dokładnie na co się pisze ;) A ja lubię ładne sceny miłosne, owszem, ale nie w oderwaniu od w/w reszty składników dram.

Loana napisał/a:
wrzucę tu jednego, który może się Beemerce spodobać
dam mu szansę :kwiatek:
Ale te niedorzeczne "chwytliwe" tłumaczenia zachęcających nagłówków:
"Służąca spała z panem Lu zamiast pani, a jej zapach wyleczył go z bezsenności!" :rotfl:

Niemniej jakbyś miała inny ładny albo i lubiany to też wrzuć, też dam mu szansę :kwiatki_wyciaga:

Loana napisał/a:
A jeszcze mam pytanie do w sumie Beemerki, bo chyba ona będzie w stanie spojrzeć na shorta i powiedzieć mi, czy ja dobrze widzę, że koreańska aktorka zagrała w jednym (dramy chińskie zawsze są dubbingowane, więc nie musi wcale dobrze mówić po chińsku )?
Pojęcia nie mam, aktorki nie odróżniam (ani tej koreańskiej ani z shorta, one wszystkie sa tak podobne do siebie), ale jeśli główna to tam w opisie stoi:
Male lead actor's name:Lu DongXu
Female lead actor's name:Yu Cong
https://mydramalist.com/people/43885-you-cong

Loana - Wto 25 Lis, 2025 12:30

BeeMeR napisał/a:
Ale te niedorzeczne "chwytliwe" tłumaczenia zachęcających nagłówków:
"Służąca spała z panem Lu zamiast pani, a jej zapach wyleczył go z bezsenności!" :rotfl:

Niemniej jakbyś miała inny ładny albo i lubiany to też wrzuć, też dam mu szansę :kwiatki_wyciaga:

Aj, zapomniałam napisać, że ten tytuł to w sumie nie ma nic wspólnego z historią! Tzn prawdziwe jest tylko to, że spała z panem (nawet nie pamiętam, czy ma Lu na nazwisko) i że przy niej potrafił zasnąć, reszta to nie wiem, skąd wzięli :P Te tytuły to zwykle są mocno odklejone i ja czasem mimo głupiego tytułu daję dramie szansę, zwłaszcza jak poczytam komentarze i ludzie oceniają raczej pozytywnie :P

Ja mam trochę takich swoich lubianych shortów, do których co jakiś czas wracam - mogę Ci podrzucić kilka, z takim normalniejszym opisem niż ten wygenerowany na Youtubie :P Teraz mam ich jeszcze więcej, bo tak na 3-5 obejrzanych jeden zwykle mi się naprawdę podoba :P Tzn to też zależy od mojego nastroju, bo czasami te romantyczne mi lepiej wchodzą, a czasami wolę te z zemstą :P I ja akurat nie mam nic przeciwko scenom łóżkowym, ale pod warunkiem, że pani nie protestuje i też dobrze się bawi.

Loana - Wto 25 Lis, 2025 12:40

BeeMeR napisał/a:
Pojęcia nie mam, aktorki nie odróżniam (ani tej koreańskiej ani z shorta, one wszystkie sa tak podobne do siebie), ale jeśli główna to tam w opisie stoi:
Male lead actor's name:Lu DongXu
Female lead actor's name:Yu Cong
https://mydramalist.com/people/43885-you-cong

o, dziękuję! Nie zauważyłam tego, chyba za mocno się skupiłam na tym podobieństwie :P To inna aktorka, ale naprawdę podobna :P Ciekawe, czy zrobiona mocno.

BeeMeR - Wto 25 Lis, 2025 12:59

Trzykrotka napisał/a:
Dobrze, że skracają teraz dramy do 12 odcinków,
Amen.
Ja teraz też kończę dramę, która byłaby o niebo lepsza, gdyby była krótsza.

Have a Crush on You/Love heals

Tytuł durny, jak zwykle, ale para główna udana. Szkoda, że scenariusz rozdmuchany i końcowo idzie w las (ale ja na szczęście w trakcie dramy doczytałam, żeby zakończyć na odcinku 30 tj. odpuścić ostatnie 6 z amnezją i tak właśnie zrobiłam :P To i tak było trochę za dużo, wystarczyłoby 20 a może i właśnie 12. Pierwsze kilka odcinków jest spoko, ale potem sporo poprzewijałam, skupiając się wyłącznie na głównej parze i ich relacji on-off :lol: .
Drama początkowo prowadzona jest na dwóch frontach historycznych: 2012 kiedy młodzi się poznali w szkole medycznej (mając odpowiednio 23 i 27 lat, a więc pan od razu był w pozycji mentora/seniora a ona naiwnej, zakochanej po uszy i zapatrzonej w niego jak we słońce dziewczyny) i 7 lat później, kiedy już pracują razem i odżywają uczucia, a może raczej nigdy nie wygasły tylko nie umieli sobie tego pokazać i ułożyć zbyt pospiesznego małżeństwa tak, żeby się nie rozpadło. No i mają drugą szansę, bo ewidentnie jeszcze bardziej nie umieją (albo nie chcą) ułożyć sobie życia z kimś innym, podczas gdy z byłym małżonkiem jakoś łatwiej dogadać się (choćby chwilowo) i trafić do łóżka ;) .
Para jest fajna i mają ładną chemię - pana nie znałam, ale panią owszem, widziałam już dwa razy i bardzo mi się podobała, zarówno w Fajerwerkach (gdzie też jest panią doktor, ale w lekkim spektrum) jak i w Are you the one. I w tym też. Ze względu na nią zresztą sięgnęłam po tą dramę.
Szkoda, że tak koło 8 odcinka zaczęło mnie nudzić wszystko inne, doklejony i nie trzymający się kupy wątek (adoptowanego) synka głównego i po prostu poprzewijałąm resztę i ominęłam końcówkę.
https://www.youtube.com/watch?v=f5MvxsNWIxc
https://www.youtube.com/watch?v=fzYj-o-fBiM

BeeMeR - Wto 25 Lis, 2025 13:03

Loana napisał/a:
zapomniałam napisać, że ten tytuł to w sumie nie ma nic wspólnego z historią!
To ja się domyślam, bo tytuły sa nieraz totalnie odklejone :lol: a im głupszy tym mniej ma wspólnego z dramą ;)

Loana napisał/a:
Ciekawe, czy zrobiona mocno.
Dla mnie wygląda jak "kopiuj-wklej" ;)

Linki podrzuć :kwiatek:
Ja absolutnie nie mam nic przeciwko scenom miłosnym, lubię ładnie kręcone, tylko wolę jak parę coś jeszcze łączy zanim do łóżka trafią ;)

Loana - Wto 25 Lis, 2025 18:30

CHIŃSKIE SHORTY

A wrzucę Ci jednego Beemerko, bo niedawno obejrzałam i stwierdziłam, że to ładna historia, takie powolne, spokojne życie rodzinne. Nic się tam specjalnego nie dzieje, nie ma wielkich dramatoz, śmierci, itp. ale czasem lubię takie opowiadanka, zwłaszcza, jak mi się główni podobają.
W tej dramie mamy dwie chyba kuzynki z jednej rodziny, z których jedna (starsza) jest zaręczona od dziecka z jakimś tam facetem (olać go, bo brzydki :P ), jeszcze go nie zna, ale zbliża się już do "przejrzałego" wieku 17 lat i powinna być jak najszybciej wydana za mąż, no bo już jest "nie młoda!" (to akurat cytat z dramy :P ). Jednakże kuzynka chachmęci i gościu stwierdza, że woli się ohajtać z kuzynką - w końcu była mowa tylko o dziewczynie z rodu, a nie, że jakiejś konkretnej. Więc rodzina na gwałtu rety szuka dla starszej męża i znajdują jednego, z dobrego rodu, tylko też taki nie do końca super jest, bo ma DWADZIEŚCIA lat i jeszcze nie ma żony! (wiadomo, coś musi być z nim nie tak ;P) Hajtają ją, młodzi się oczywiście poznają dopiero po ślubie i zaczyna się ich wspólne życie. Mąż spoko gościu, bo nie naciska na żonę w sprawie konsumpcji, widzi, że żona trochę się go boi i cierpliwie (na początku) tudzież potem trochę mniej cierpliwie czeka, aż będzie gotowa :) Podobają mi się jako para, bo ona jest malutką, drobną kobietką, a on naprawdę ogromnym wysokim wysmukłym mężczyzną - wyglądają zabawnie, ale potem widać, że w niczym to nie przeszkadza. Więc nie ma tu scen łóżkowych bez połączenia uczuciowego (w sumie nie pamiętam, czy w ogóle jakieś były, powtórzę sobie kiedyś to przypomnę :P ). Natomiast jest ładnie pokazane, jak się dogadują, zaczynają sobie ufać, szanują się i dbają o siebie :) Nie widzimy raczej dramatoz na zewnątrz, większość dramy dzieje się w posiadłości, mamy knującą ciotkę, niezbyt miłą babkę, młodzież w postaci dzieci zmarłego brata głównego, itd. Główna jest całkiem inteligentną dziewczyną i dobrze sobie radzi w tych sytuacjach.
Przy okazji tego shorta przypomniało mi się, czy kojarzycie, co to za zwyczaj "wołania/dzwonienia po wodę" (gdzieś jeszcze było, że to ma być ciepła woda) kiedy się uprawia seks. Bo nie raz już to widziałam, że służący latają z tą wodą i potem mówią, że "panicz był "spragniony, bo siedem razy dzwonił po wodę" i jak rozumiem to chodzi o to, że miał siedem razy stosunek? Tutaj też główna, żeby nie tracić twarzy, to pomimo braku interakcji tego typu z mężem, to dzwoni po wodę, a po kilku dniach przestaje, żeby w druga stronę nie szły plotki. Nie łapię, o co chodzi z tym zwyczajem, po co im ta woda tak naprawdę? :P
A tu link do dramy: https://www.youtube.com/w...-xFyf2sGkU&t=8s
Oglądam na Youtubie, więc zwykle z przyspieszeniem 1,5 raza i fajnie się ogląda :)

Admete - Wto 25 Lis, 2025 18:40

Jaki jest sens oglądania czegoś z przyspieszeniem? Bo jeszcze rozumiem przewijanie jakiegoś wątku, ale przyspieszenie? Moi uczniowie tak przesłuchują książki, ale to nastolatki...
Jak znajduję czas, to oglądam The Manipulated, zaczęłam też Taxi Driver 3.

BeeMeR - Wto 25 Lis, 2025 19:04

Cytat:
Jaki jest sens oglądania czegoś z przyspieszeniem?
Jak to mawia moja ulubiona ciotka - "każdy zabija pchły na swój sposób" :-P

Kompletnie nie kojarzę zwyczaju z wodą - może trzeba się rytualnie obmyć przed/po? :mysle:

Admete - Wto 25 Lis, 2025 20:03

Jak się coś ogląda na takim przewijaniu, to można po prostu przestać. Po co tracić nawet taką odrobinę czasu...
BeeMeR - Wto 25 Lis, 2025 20:28

Jeśli to sprawia Loanie przyjemność to ja nie widzę problemu :kwiatek:
BeeMeR - Śro 26 Lis, 2025 08:01

Spróbowałąm "Reborn, to avoid sister giving her to brother-in-law, she married his marquis father who spoiled her" - nie wiem jaki to ma tytuł oficjalny, ale z aktorką o którą pytałaś.
Kompletnie nie moja bajka. Historia prosta jak budowa cepa, ale tego się nie czepiam bo nie oczekuję cudów w tak krótkiej paradramie. Natomiast jakość techniczna, rozmyty pasek przez środek, pogłos okropny, miejscami brak dźwięku, to mnie strasznie odrzuca. No i oczywiście fatalnie grane przez większość drugoplanowej obsady żeńskiej :zalamka:
Ach, no i nie widziałam zbytnio różnicy wiekowej między ojcem a synem :cool:
Shorty chyba nie są dla mnie ;) Ale rozumiem, że jako tło, czy to na przyspieszeniu czy bez, można rzucić okiem na kolorową bajkę :kwiatek:
Ja mam chyba jednak inne, wolę sobie poprzewijać sama nudne wątki i osoby :wink:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group