To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Nie DRAMAtyzujmy w końcu to dopiero 20 raz

BeeMeR - Czw 04 Sie, 2022 10:22

Ludzie żyją pomalutku, wszyscy wiedzą wszystko o wszystkich. Na ostatniej fotce dom rodzinny Głównego:


Lubią się bawić, jak już zadania są odrobione - pierwszo było jakieś święto i chyba błogosławieństwo na nadchodzące siewy:


Główny wrócił spłukany jak każdy syn marnotrawny, a odkrywszy, że ziemia babci warta jest miliony kombinuje jak ja spieniężyć i wrócić do Bangkoku. Ale ups - pole zastało wydzierżawione komuś innemu - oczywiście Głównej, która je uprawia i odwdzięcza się plonami oraz różną drobną pomocą i opieką nad babcią. Główny błyska pomysłem - on tez chce zostać farmerem! Może babcia przepisze pole na niego? Babcia się zgadza, ale tylko pod warunkiem, że wnuk będzie pracował z panną na tym polu przez najbliższy rok. I zaczyna się jazda, jak z ciamajdy zrobić farmera..

Siejemy ręcznie - przynajmniej na polu, które nas interesuje. Po siewach tańczymy spontanicznie do przyśpiewki w stylu "chciałbym z tobą siać i orać całe życie, dziewczyno!" Na ostatnim Główny dostaje gniazdem czerwonych mrówek w twarz - trochę niechcący, mógł patrzeć gdzie jedzie rowerem :P

BeeMeR - Czw 04 Sie, 2022 10:26

Po drodze było jakieś małe święto familijne związane z wodą - dureń przyszedł w pelerynie :confused3: - ale dzieciaki szybko ją z niego zdarły i skończył mokruteńki z góry na dół.


A teraz - na koniec siewów - mamy doroczny festiwal rakietowy - oceniany jest efekt wizualny, prezentacja (taniec) konstruktora oraz - przede wszystkim - jak wysoko poleci - rakieta Ciamajdy robi mnóstwo dymu i nie rusza z miejsca - wszyscy prócz zwycięzcy lądują w rzece :mrgreen:


I tak pewnie będzie dalej - od święta do święta z lekkim przewijaniem :P

Trzykrotka - Czw 04 Sie, 2022 11:06

BeeMeR napisał/a:
I tak pewnie będzie dalej - od święta do święta z lekkim przewijaniem :P

Trochę jak niektore bolly albo południowce :lol: W sam raz na lato. Śliczne są te figurki z trawy i zdjęcie z góry na wózek z dobrami z pola. I te sakiewki ładnie zawiązane :kwiatek:
Im bardziej lato się kończy, tym bardziej tęsknię za taką świeżą, bujną zielenią.
Edit:
Zupa z łba węża? :boisie:

Edit:
A u mnie w Love Like The Galaxy zrobiło sie tak nudno, że nawet pierwszy prawdziwy kissu przeszedł bez echa. Poczekam jeszcze, bo Gosia twierdzi, że to zaraz się zmieni i akcja przeniesie z dworu cesarskiego w plener, ale na razie cieszę się, że pojawiła się joseońska odskocznia. No bo ileż można znieść scen, w których kolejna arystokratka wkracza tylko to, żeby zelżyć główną bohaterkę, która, choć nieświetnego pochodzenia, ośmieliła się zauroczyć sobą najgorętszego kawalera w stolicy :czekam2: Jak już taka jedna prukwa matrona wdarła się siłą na przyjęcie zaręczynowe i chciała spoliczkować narzeczoną ręką służącej w obecności jej rodziców i znakomitych gości, to dopiero wejście cesarza z cesarzową i konkubiną ją powstrzymało. Niedorzeczności nie lubię, jeszcze trochę poczekam, ale jeśli się nic nie zmieni, to się żegnamy z dramą.

BeeMeR - Czw 04 Sie, 2022 11:48

Trzykrotka napisał/a:
ileż można znieść scen, w których kolejna arystokratka wkracza tylko to, żeby zelżyć główną bohaterkę, która, choć nieświetnego pochodzenia, ośmieliła się zauroczyć sobą najgorętszego kawalera w stolicy Jak już taka jedna prukwa matrona wdarła się siłą na przyjęcie zaręczynowe i chciała spoliczkować narzeczoną ręką służącej w obecności jej rodziców i znakomitych gości, to dopiero wejście cesarza z cesarzową i konkubiną ją powstrzymało
Brzmi trochę jak slap-kissy tajskie :P
Też nie jestem fanką takich akcji - i wydzierania się. Właśnie - ten poprzedni lakorn był bardzo spokojny w tonie - ten dla odmiany jest "głośny" w rodzinnym stylu Answer Me, gdzie wszyscy żyją życiem wszystkich dokoła, ale nie wydzierają się do siebie wzajem jak nie lubię.

Trzykrotka napisał/a:
Zupa z łba węża?
Lokalny specyfik babci dla odzyskania sił witalnych :chowa sie:

I tak, to roztańczone towarzystwo tez mi się trochę tamilsko/bollywoodzko kojarzy, przy czym tu są tańce całkowicie spontaniczne i zupełnie nie choreograficzne :mrgreen: Taka mała eksplozja radości :cheerleader2:

Admete - Czw 04 Sie, 2022 13:25

Trzykrotko między 1 a 2 odcinkiem Psychiatrist mija rok i dziewczyna została w tym czasie wydana za mąż. Nie już ta radosną panną, która fascynuje się autopsja i dochodzeniem do prawdy. Nie będę spoilerować, dlaczego tak jest. Pan jest świetny, w 2 odcinku padłam ze śmiechu przy scenach, gdy zaczyna leczyć w klinice ekscentrycznego doktora.
Trzykrotka - Czw 04 Sie, 2022 14:54

Admete napisał/a:
Trzykrotko między 1 a 2 odcinkiem Psychiatrist mija rok i dziewczyna została w tym czasie wydana za mąż. Nie już ta radosną panną, która fascynuje się autopsja i dochodzeniem do prawdy.

A, to wszystko jasne. Podejrzewałam, że to ma coś wspólnego ze ślubem.

Loana - Czw 04 Sie, 2022 17:14

Właśnie obejrzałam sobie na Twitterze spojlery do 12 odcinka "Extraordinary Attorney Woo" - miał bardzo dobrą sprawę sądową, ale to pewnie obejrzę po polsku. Ja się jednak dorobiłam fazy na ten serial, trzyma mnie mocno - niewątpliwie jeśli skończą tę dramę pozytywnie, to będzie to mój ulubiony romans, ma wiele fragmentów, które lubię sobie powtarzać i które mają mocny klimat :) Ale jak to ktoś zauważył, zbliżamy się do "klątwy 13 odcinka" i najprawdopodobniej lekki klimat romansu siądzie, bo zacznie być bardzo realistycznie. Ale i tak się nie mogę doczekać, bo chcę zobaczyć więcej wspólnych scen OTP :) I ciekawi mnie, jak bardzo "źli" okażą się "źli".
BeeMeR - Pią 05 Sie, 2022 09:15

A u mnie hodujemy dżdżownice celem użyźnienia ziemi, sadzimy ogórki, ciupiemy pole motykami pod kolejne grządki (przynajmniej tak to się nazywa u nas ;) ), ale i tak połowa dramy kręci się wokół jedzenia ;)
Ciekawe są te domy, mające werandę na parterze i tam się konsoliduje życie towarzyskie - no i przygotowywanie jedzenia ;)

Trzykrotka - Pią 05 Sie, 2022 10:07

Nie dziwię się, że wyszukujesz te lakorny, które dzieją się na farmach. Piękne zdjęcia, a przy jedzeniu pewnie ciągle byłabym głodna. Chyba, że jedzą pieczone żaby i te łby węża, to nie :confused3:

U mnie wczoraj w Love Like The Galaxy wreszcie podgrzali nieco atmosferę między bohaterami, którzy zaczynają uskuteczniać coś w rodzaju średniowiecznych randek; ona jemu podsyła koszyczki z przekąskami na służbę, ku zazdrości i heheszkom innych oficjeli i wielkiej radości obdarowanego, on ją uczy samoobrony, a jak taka nauka wygląda, to już z Oh My Venus pamiętamy :wachluje:
O proszę, tutaj materiał poglądowy.
https://www.youtube.com/watch?v=ur2K95gqL0k
Proszę się nie gorszyć, że bohater traktuje bohaterkę siłowo; ona na początku prosi, żeby pokazał jej, jak się bronić kiedy ktoś atakuje cię od tyłu (została tego dnia wepchnięta do wody i prawie utopiona), potem żeby schował jedną rękę, potem, żeby rąk nie używał w ogóle.
Ciekawe, czy te nauki do czegoś się przydadzą :twisted: bo jak wiadomo, ślubu tak prędko nie będzie.

BeeMeR - Pią 05 Sie, 2022 10:28

Na szczęście głowa węża w zupie była raz, ogólnie królują płody rolne, czasem wieprzowina albo kurczak, sałatka z papai w sosie rybnym nieco mnie intryguje ale oni chyba kochają ;) . To już chyba ostatni lakorn jaki mam w planie na chwilę obecną i wrócę eksplorować k-dramy ;) Albo coś jeszcze znajdę pozamiastowego póki wakacje trwają ;)
Nie jest to lakorn najwyższych lotów, ale taki mocno przyziemny, zwyczajny, zdecydowanie bardziej jak filmy z Kerali niż tamilskie.

Mamy tu zwykłe ludzkie dramaty i radości (a to żona uciekła do miasta zostawiając męża z dwójką małych dzieci, a to inny mąż pije i żona wywaliła go z domu i teraz sama wychowuje córki), plus oczywiście podlewamy uprawy, bronimy je przed ślimakami i innymi dopustami. Świętowania ostatnio nie było, teraz jest czas wzmożonej pracy ;)


edit:
interesująca ta nauka, aż się prosi kontynuować :wink:

Trzykrotka - Pią 05 Sie, 2022 10:50

Jaki ciekawski ślimak :lol: Z takimi skorupkowymi można walczyć, gorsze te ohydne pomrowy :obrzydzenie:

BeeMeR napisał/a:

interesująca ta nauka, aż się prosi kontynuować :wink:

Obawiam się, że musi nam słodyczy wystarczyć na długie odcinki posuchy: w zapowiedzi następnego już widać bęcki i wojskową chłostę zamiast całusów.
Ubawiło mnie bardzo zastosowanie przydomowego stawku, takiego, który buduje się sztucznie żeby postawić ładny mostek i zasadzić nenufary dla ładnego widoku z okna. Już na początku dramy wykorzystano go komediowo: głupia księżniczka chciała, żeby generał ją uratował i "topiła się" w stawku o głębokości do kolan, co zdemaskowała nasza bohaterka - i księżniczka się publicznie ośmieszyła.
Teraz twórcy już o tym zapomnieli i kiedy ShaoShang zostaje wepchnięta do takiego stawku na terenie pałacu cesarskiego, to tonie w nim jak w głębokim oceanie. Pokazano jak płynie w zielonych głębinach, walczy z mokrym ubraniem i tylko cudem się ratuje.
Kiedy bohaterka do tego samego stawku wrzuca natrętnego adoratora, tapla się on w wodzie po kolana, a ona szturcha go kijaszkiem...
Ot i tajemnice wody i inżynierii wodnej :mrgreen:

Loana - Pią 05 Sie, 2022 11:15

Trzykrotka napisał/a:
Ubawiło mnie bardzo zastosowanie przydomowego stawku, takiego, który buduje się sztucznie żeby postawić ładny mostek i zasadzić nenufary dla ładnego widoku z okna. Już na początku dramy wykorzystano go komediowo: głupia księżniczka chciała, żeby generał ją uratował i "topiła się" w stawku o głębokości do kolan, co zdemaskowała nasza bohaterka - i księżniczka się publicznie ośmieszyła.
Teraz twórcy już o tym zapomnieli i kiedy ShaoShang zostaje wepchnięta do takiego stawku na terenie pałacu cesarskiego, to tonie w nim jak w głębokim oceanie. Pokazano jak płynie w zielonych głębinach, walczy z mokrym ubraniem i tylko cudem się ratuje.
Kiedy bohaterka do tego samego stawku wrzuca natrętnego adoratora, tapla się on w wodzie po kolana, a ona szturcha go kijaszkiem...
Ot i tajemnice wody i inżynierii wodnej :mrgreen:

O raju, to jest zabawne :) Przyznam, że ja z tymi wpadnięciami do wody to miałam problem w kilku dramach, bo właśnie człowiek się zastanawia, po kie licho budują takie głębokie oczka :P W "The King's Affection" w pierwszym odcinku była scena, jak młody główny wpadł do takiego oczka i główna musiała popłynąć w dół i go uratować, bo by się utopił. Oczko takie właśnie 3 na 2 metry szerokie, szok, że takie głębokie :P
Tak samo miałam w "Mr Queen", jak główna skakała do stawu - a zrobiła to kilka razy - to tam było co prawda pusto (dość logiczne, w tym stawie nic nie było, żadnych ryb ani roślin :P ) ale też było dużo przestrzeni w dół, mogła sobie w tym stawie tonąć spokojnie przez kilkanaście minut i jeszcze dna nie osiągnęła. Ale jak ten staw w pewnym momencie osuszyli to zonk, ja nie wiem, czy on miał 2 metry głębokości przy brzegu, a że był dość płaski, to wszędzie nie miał jakoś specjalnie dużo więcej...
No ale to było nielogiczne tylko trochę, w porównaniu z magicznie zmieniającą się głębokością od "do kolan" do "głębia" to jak widać można było łyknąć :P

Trzykrotka - Pią 05 Sie, 2022 11:18

No niestety, w tym przypadku - a nie tylko tym, jak wiadomo - trzeba mocno zawiesić niewiarę na kołku :lol:

Edit: ten ślimak zżera sadzonkę, olaboga! Już mi się nie wydaje taki sympatyczny :bejsbol:

BeeMeR - Pią 05 Sie, 2022 12:04

Inżynieria wodna i pływanie/topienie się w wodzie po kolana znamy nie od dziś :wink:
Nie mam z tym akurat problemu :cool:

Tak, ślimak obczaja sadzonkę ogórka :bejsbol:
Oczywiście w naturze zdążyłby zjeść listeczki i byłoby po ogórku, znamy to :bejsbol:
Ale tu roślinki zostały uratowane a Główny zacieszał, że w ogóle wyszły jak ja co roku, a może nawet bardziej,bo ja sobie nie robię selfików z niwymi listeczkami :lol:

Admete - Pią 05 Sie, 2022 21:54

Nadal podoba mi się Today's Webtoon. Całkiem mądry ten serial, ma ciekawe postacie i widać, że nowi pracownicy Neon Webtoon będą się rozwijać.
Trzykrotka - Nie 07 Sie, 2022 00:11

Ja sobie dziś obejrzałam Cafe coś tam, In Gukiem. Drugi odcinek. Nie wiem naprawdę, o co chodzi bohaterowi, ale In Guk jest rewelacyjny w tej roli. Błaznuje odziany w marki z najwyższej półki i jest w swoim żywiole. Drama jakoś niczego mi nie urwała, ale nie szkodzi, skoro jest po polsku, to sobie będę na nią zerkać.

Bardzo fajnie ogląda się Today's Webtoon. Człowiek ma wrażenie, że góry może przenosić, jest taka optymistyczna. Obydwoje młodzi bardzo mi się podobają i Daniel Choi. I szef dzialu. I sami webtooniści. Ten, którym "zarządza" nasza bohaterka gra też w Alchemy od Souls.

2 odcinek My Liberation Diary już mniej mnie bolał. Tam z kolei równanie w dół się odbywa i samo życie w tym gorszym, smutniejszym, nudniejszym wydaniu. Ale bardzo dobrze jest ta drama napisana i chciałabym wiedzieć, co wyniknie z prób bohaterki.

BeeMeR - Nie 07 Sie, 2022 20:30

Ja trochę podjechałam dalej z lakornem - dzieją tu się różności
- hodujemy ekologiczne ogórki i inne uprawy, śpiewamy piosenkę "zobacz jakiego mam pięknego, dużego, długiego ogórka, chciałbym cię poczęstować" albo coś w ten deseń, wcale a wcale nie dwuznacznie ;)
- wpadamy razem do stawku i przy okazji łapiemy żabę w spodnie i potem ją hodujemy w terrarium - żywą, prawdziwą, nie takie sztuczności jak ostatnio ;)
- stawiamy pułapki na jaszczurki (Reeves Butterfly Lizard) i potem gotujemy z nich potrawkę - ale bez udziału zwierzątek prawdziwych, doceniam, uff
- dajemy się podpuścić sklepikarce i kupujemy pestycydy, a znalezione opakowanie robią szkody głównemu (oblał sobie rękę i nawdychał się do mdłości i zawrotów głowy, bo najpierw badał a potem doczytał że przydałaby się maska, rękawice i strój ochronny) i niemało zamieszania w ekologicznych uprawach, pan dostaje czasowo zakaz wstępu na uprawy zanim nie udowodni się badaniem gleby że nie użył tego specyfiku do oprysku roślin (tylko siebie, co odchorował :P )
- dajemy popis lokalnego tańca i śpiewu na scenie,
- wolno, bardzo wolno, bo już jestem za połową, zaczyna się kluć obopólne zainteresowanie głównych, do tej pory pan trzymał z chłopakami, pani go najwyżej obsztorcowywała jak ma coś robić a jak nie. No ale wspólne wpadanie do stawu widać robi cuda i pobudza wyobraźnię ;)

Trzykrotka - Pon 08 Sie, 2022 10:22

O matko kochana, teraz znowu jaszczurki :boisie:
Prócz jedzenia wszystko mi się podoba z tego, co piszesz o tym lakornie :kwiatek: a Nadecha jeszcze sobie z czymś koniecznie muszę zobaczyć i pewnie będzie to drama o bliźniakach.
Wzięłam się na razie do oglądania zaległych i pozaczynanych dram.
Wczoraj obejrzałam kontrastowo - najpierw Lusi w Romance of Tiger and Rose, żeby trochę się pośmiać, a potem Zhyi Zhang w The Rebel Princess.
Tygrys i Róża to naprawdę kapitalna drama jeśli człowiekowi jest potrzebna chwila odprężenia. Lusi otoczona wiankiem panów w odwróconych rolach - coś pięknego. Przez chwilę było trochę marazmu, ale wczoraj śmiałam się z kolejnego odcinka.
The Rebel Princess z kolei to pełna powaga i rozkosz dla oczu. Drama ma niesamowity rozmach wizualny. Stroje, wnętrza, krajobrazy - wszystko jest ponad miarę, monumentalne i dostojne. I naprawdę z przyjemnością ogląda się dojrzałych aktorów w głównych rolach, nie jakichś siuśmajtkowatych wymoczków.

BeeMeR - Pon 08 Sie, 2022 20:49

Trzykrotka napisał/a:
Nadecha jeszcze sobie z czymś koniecznie muszę zobaczyć i pewnie będzie to drama o bliźniakach.
To śliczny, letni lakorn, bzdurka na resorach, tym lepszy im więcej się przewija Drugą :P i ew. dłużyzny w trakcie ;)
Ale gdybyś chciała coś bardziej romansowego to trzeba coś z Yayą ;)

Trzykrotka napisał/a:
Prócz jedzenia wszystko mi się podoba z tego, co piszesz o tym lakornie
To zdecydowanie lepiej napisany niż wyreżyserowany lakorn, ma sporo fajnych wątków i motywów, ale sceny nieraz poprowadzone są karykaturalnie - nie wszystko, ale wystarczająco dużo :( Tego akurat polecić nie mogę, ale opowiem później ;)
Trzykrotka - Pon 08 Sie, 2022 22:19

Poczytam sobie twoje rekomendacje i coś wybiorę, jak już skończę z Love Destiny. Znowu doba wydaje mi się za krótka na to wszystko, na co mam ochotę.
Skończylam dziś Dr Cutie, czyli rzecz o pannie, co w męskim stroju lekarzem była.
Chińczycy znowu to zrobili - najpierw hihi i haha, a potem nawalili dramatoz :zalamka: I to takich na serio - było i "nie chcę choćby mi serce miało pęknąć" i porwania i dźganie nożem w brzuch i "Jędruś, ran twoich jam niegodna całować" i podawanie leku metodą usta-usta i masa zawijasów, żeby w końcu doprowadzić zuą matkę do przeprosin i klasztoru, a główną parę do ślubu.
Ufff... Niech mi nikt nie mowi, że to tylko Koreańczycy łapią zadyszkę w połowie dramy :czekam2:
W każdym razie - pobrali się, niech im się teraz dzieci rodzą.

Admete - Pon 08 Sie, 2022 22:33

Czekam na nowy odcinek Joseon Psychiatrist. Jutro pewnie będzie.
BeeMeR - Wto 09 Sie, 2022 00:17

Cytat:
pobrali się, niech im się teraz dzieci rodzą
czy to już koniec?

U mnie wczoraj skądeś wypadli jacyś bandyci i nie bardzo załapałam czemu chcieli zdybać główną, która akurat zbierała grzybki z głównym w lesie, z czego wyszła bieganina, strzelanina, spadanie z progu wodnego (wodospad to to nie był), podtopienie pani i postrzelenie pana (na oko w brzuch, ale potem nawet śladu nie miał), no i potem zaczęły się podchody miłosne, całkiem zwykle i sympatyczne: "bo ja chciałem sprawdzić jak się czujesz", no i wystaje pan nocami na drabinie by z dziewczyną porozmawiać, bo domy mają pokoje na piętrze, rodzice panny uśmiechają się pobłażliwie zza winkla. Albo: "łańcuch w rowerze mi się zepsuł, jedźmy razem". Już i bluszcz dla kur rwali i całusy sobie wzajem skradli :wink: dogadali się bez wielkich słów i nieporozumień :wink:

Trzykrotka - Wto 09 Sie, 2022 08:58

Koniec, uff... Strasznie na koniec właśnie namieszali.
Mam jeszcze zaczęte chińskie kostiumowe:
Romance of Tiger And Rose - na szczęście tylko 24 odcinki, jestem w połowie,
Rebel Princess - oo, to będzie na długie, powolne, smakowite oglądanie,
The Imperial Coroner - teraz wolałabym sobie to obejrzeć porządnie, bo to fajna drama, ale długa...
I Love Destiny, mój kostiumowy lakorn.
No i nieustająco Love Like The Galaxy - dziś będą kolejne 2 odcinki i tak przez 3 dni :banan:
Na Joseon Psychiatrist też bardzo czekam, oglądam też ongoing Today's Webtoon i powolutku My Liberation Diary na Netflixie.
Robię bardziej dla siebie tę inwentaryzację. Jakoś nie mogę teraz bardzo skupić się na oglądaniu, będzie na to czas jesienią i zimą, więc tak pykam - tu odcinek, tam odcinek...

BeeMeR - Wto 09 Sie, 2022 09:27

Ja zaś nie wiem, czy jak skończę ten lakorn to nie zacznę próbować chińszczyzny - na razie dalej wolę niezobowiązujące letnie maratony, ale to się obaczy co mi się wybierze :mrgreen:

Tak sobie myślę, że może ja źle gadam - jak chcesz obejrzeć
Nadechowych bliźniaków to czemu nie - to też fajna letnia drama :mrgreen:

Trzykrotka - Wto 09 Sie, 2022 09:52

No właśnie o bliźniakach myślałam dla Nadecha. A gdyby coś z Yayią, to co? :kwiatek:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group