Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku
BeeMeR - Nie 27 Lip, 2014 23:24
| Agn napisał/a: | Lee zmienił fryzurę. Erm... nie wiem, w czym mu było gorzej - w tym niedbałym grzybku czy w loczkach. | Tja, też nie byłam tego pewna.
| Agn napisał/a: | | Do momentów, które mnie bardzo rozkładają na łopatki dorzucę chwilę, kiedy Mi Rae i Guk jedli razem w hotelu | Aaw, piękna scena - jak on nią patrzy Tam jest łóżko, a tu sofa...
| Agn napisał/a: | | I kiedy ją później ładnie przytulił, ale tak mocno, szczerze, bez jakiegoś sztywnego lalkowego tulenia na siłę jak marionetki. I Mi Rae też go mocno objęła. | Oni się cudnie przytulają - jak i w TGL - wtulają w siebie. Jedno przytula to drugie natychmiast przytula również. Kołyszą się w jednym rytmie. Splatają ręce. Pięknie się na to patrzy
| Agn napisał/a: | | jeśli chodzi o mówienie, że "niczego między nami nie ma", to zrozumiałam to zupełnie inaczej. Chyba że np. w następnym odcinku będzie dalej ją o tym zapewniał, ale na tą chwilę - to było takie... smutne. I nie umiem tego wyjaśnić, ale wiem, o co Gukowi chodzi. | Ja to rozumiem - i to jest i dla mnie cholernie smutne. I nieprawdziwe.
| Agn napisał/a: | | Chyba jeszcze do tego nie dotarłam...? | Ale już niedługo - Guk się będzie domagał codziennych "raportów"
| Agn napisał/a: | Inwazyjnymi?
W sensie że co? | Ha, to jest coś, z czym się nie zgodzimy
Niektórzy uważają pocałunki LMH za zbyt szerokie, głębokie, intensywne - jak zwał tak zwał - jak inwazja na niewspółmiernie odpowiadającą lub zgoła nieodpowiadającą partnerkę.
| Cytat: | Gubernator przyjechał! Podejrzewałam, że to w sumie jest ojciec Guka, ale porzucam te przypuszczenia - taki kurdupel nie mógłby spłodzić takiej wieży. | W dodatku z mamusią, która jest niewiele starsza od synka Raptem 10 lat
zooshe - Pon 28 Lip, 2014 07:15
| Agn napisał/a: | Oglądam 14-tke TCH. Boru, jak mi słodko! Nie wiem, co bardziej przyspiesza bicie mego serca - Guk osłaniający śpiącą Mi Rae przed słońcem, czy Guk kradnący uroczego całusa po przemówieniu. |
Z tym ochranianiem Panny od słońca w dramalandzie to mi sie zawsze dziwne wydawało. Nie mógł po prostu przestawić samochodu.
| Admete napisał/a: | | Obejrzałam dwa odcinki Queen In-Hyun’s Man. To drama scenarzystki Nine ( wcześniejsza ) i tutaj też jest motyw podróży w czasie. |
Podróże w czasie to jest to co tygryski lubią najbardziej.
| Admete napisał/a: | Uczonym-podróżnikiem w czasie jest pan z Trots ( ten z blond grzywką ). Na szczęście tutaj nie nosi blondu, ale sepleni tak samo jak w Trots |
I to mnie najbardziej przeraża. Wiem że nie powinno się oceniać aktora zanim się go w czymś zobaczy, ale i tak coś mnie od niego odpycha.
Pisz koniecznie wrażenia.
| Admete napisał/a: | | Nie zostanę jego fanką, oj nie, choć jakoś szczególnie mi nie przeszkadza. W tradycyjnych strojach zdecydowanie wolę mojego Lee Joon-Ki czyli Yoon Kanga/Hanjo z Joseon Gunman i sędziego z Arang. |
Dokładnie, aktor ma charyzmę i potrafi grac oczami co bardzo lubię. Na dodatek podoba mi się jego głos.
Póki co z Gunmanem mam kilkuodcinkowy poślizg, chyba poczekam na większą ilość odcinków i dokończę jednym ciągiem.
Tymczasem zaczęłam kolekcjonować 2 tygodnie.
Dodam jeszcze, ze drugi odcinek It's OK podobał mi się jeszcze bardziej niż pierwszy. Między parą jest takie napięcie że iskry idą.
Podobała mi się scena z przyjęcia kiedy Spock tłumaczył bohaterowi kto w kim był zakochany i z kim się całował. A potem jak niechcący a może i zupełnie celowo wygadał się przed bohaterką że widział jak jej chłopak całował się z inną.
Naprawdę lubię tą parę.

Admete - Pon 28 Lip, 2014 07:51
| Cytat: | | Ale zrezygnowałam z oglądania - jeśli chodzi o podróże w czasie, to wolę podróż w przeszłość, a jeśli przyszłość |
Ogląda mi się nadal nieźle. Aktor mi nie podchodzi, ale bohater jest fajny. Podoba mi się to, że nie zatrzymywali się za długo nad szokiem przeniesienia i bohater bardzo szybko zaczął wykorzystywać podróże w czasie do swoich celów. Jak sam podkreśla - szybko się uczy W serialu w części historycznej gra też pan odtwarzający role ojca Soo In w JG.
| zooshe napisał/a: | Dokładnie, aktor ma charyzmę i potrafi grac oczami co bardzo lubię. Na dodatek podoba mi się jego głos. |
Zgadzam się , zgadzam - bardzo go lubię. Mówisz Two weeks - też mam na to ogromną ochotę. Napisz mi na pw, gdzie zdobywasz.
BeeMeR - Pon 28 Lip, 2014 07:52
| Cytat: | | Z tym ochranianiem Panny od słońca w dramalandzie to mi sie zawsze dziwne wydawało. Nie mógł po prostu przestawić samochodu. | Mógł też od razu zaparkować gdzie indziej, a nie w półcieniu (to i tak nic względem Żabula w YAAS, który mógł po prostu zamknąć żaluzje, stojąc od nich 30cm ) - ale tak stworzył pretekst, by na nią popatrzeć. A mnie miło patrzeć jaki on szczęśliwy ze zdobycia "bazy". Nawiasem to ja uważa, że może ona już u była gotowa nawet i na więcej, ale miejsce było niewłaściwe
Agn - Pon 28 Lip, 2014 11:49
| Cytat: | Tja, też nie byłam tego pewna. |
Myślę, że z jego obliczem najlepiej by pasowała po prostu krótka fryzura bez udziwnień i grzywek.
| BeeMeR napisał/a: | Aaw, piękna scena - jak on nią patrzy Tam jest łóżko, a tu sofa... |
Jak wbił w nią wzrok, to bardzo chciałam być na jej miejscu. Ech...
| BeeMeR napisał/a: | Oni się cudnie przytulają - jak i w TGL - wtulają w siebie. Jedno przytula to drugie natychmiast przytula również. Kołyszą się w jednym rytmie. Splatają ręce. Pięknie się na to patrzy |
Ano właśnie. Jest tak... naturalnie, normalnie.
| Cytat: | | Ja to rozumiem - i to jest i dla mnie cholernie smutne. I nieprawdziwe. |
Dla mnie bardzo prawdziwe - dwójka, która chce być razem, ale nie może, bo różne okoliczności przyrody. Bardzo smutno zostało to pokazane. Im bardziej mówił, że "między nimi nic nie ma", tym mocniej ją, mam wrażenie, tulił. Bardzo ładna scena.
| BeeMeR napisał/a: | | Niektórzy uważają pocałunki LMH za zbyt szerokie, głębokie, intensywne - jak zwał tak zwał - jak inwazja na niewspółmiernie odpowiadającą lub zgoła nieodpowiadającą partnerkę. |
Za głębokie i intensywne? To niech sobie oglądają Książęce wallkissy, jak im tak zgorszenie rośnie. Też coś... za głębokie, intensywne i inwazyjne... banda pętaków, nie docenia, jak się LMH jako jeden z niewielu naprawdę stara i poświęca w tej kwestii!
| BeeMeR napisał/a: | W dodatku z mamusią, która jest niewiele starsza od synka Raptem 10 lat |
Eee... co? Matka Guka jest na miejscu non stop przecież.
| zooshe napisał/a: | | Z tym ochranianiem Panny od słońca w dramalandzie to mi sie zawsze dziwne wydawało. Nie mógł po prostu przestawić samochodu. |
Zooshe... wypij kawę, bo twój romantyzm się chyba jeszcze nie obudził.
To nie o to chodzi, by przaśnie przestawić wóz, tu chodzi o to, że to właśnie facet ma chronić przed słońcem swoją kobietę. Może i mało praktyczne, ale ładnie pokazuje, jak się o nią troszczy, nawet jej nie dotykając.
| zooshe napisał/a: | | Wiem że nie powinno się oceniać aktora zanim się go w czymś zobaczy, ale i tak coś mnie od niego odpycha. |
Nie czuj się winna, nie z każdym aktorem jesteś w stanie poczuć chemię. Są tacy. Mnie też od paru odrzuca, choć nie można im niczego zarzucić. Po prostu nie i koniec.
| zooshe napisał/a: | Tymczasem zaczęłam kolekcjonować 2 tygodnie. |
I jak? I jak? I JAK???
| zooshe napisał/a: | | Naprawdę lubię tą parę. |
Ehm, urocze gify.
Nie po drodze mi z tym aktorem, powiem szczerze. Od czasu, jak męczyłam się z dramą That winter the wind blows kojarzy mi się z tamtą męką i na razie się do niego nie zbliżam.
Trzykrotka - Pon 28 Lip, 2014 14:16
Zanim się odniosę do wszystkiego, co napisałyście i pochwalę, że obejrzałam ponownie (seans po latach, normalnie.... ) 1 odcinek Atheny i zanim powiem, jaką głupawkę zaliczyłyśmy z BeeMer przy walijskich smsach (całuski, dziewczyny, szkoda, że nas tam nie było! Dokko miałby czkawkę przez cały wieczór, jak niegdyś miewał Shahrukh ), zrzucę z serca ciężar obowiązku i napiszę o drugiej, a w kolejności pierwszej dramie obejrzanej na wakacjach.
I Hear Your Voice, przebojowa i głośna drama z 2013, będąca jednocześnie dramą sądową, noona romance, dramatem zemsty i dość - jak na Koreę krwawym kryminalem, ale z masą elementów komediowych. A wszystko to połączone bardzo dobrze skonstruowanym, acz nie pozbawionym nielogiczności, scenariuszem.
Bohaterka nazywa się Jang Hye Sung i jest bardzo zdolną i bezczelną prawniczką, którą poznajemy w momencie, w którym przebojem i podstępem pokonując duckę konkurentów, zostaje przyjęta do Biura Obrońców z Urzędu.
  
Gra ją nasza ahjumma z GG, Lee Bo Young.
Hye Sung to bardzo twarda zawodniczka. Jako dziecko i nastolatka przeszła szkołę życia a la Eun Sang: z mamą
gosposią i kucharką mieszkała w domu Sędziego (co za traf, w tej roli tatuś Tana, Prezes Kim zwany Karpiem), nienawidząc szczerze jego córki - koleżanki ze szkoły. Na skutek bardzo paskudnych i krzywdzących okoliczności SH i jej mama zostają wyrzucone z domu Sędziego - i kto wie, czy to nie jest dla Bohaterki powód do ciężkiej pracy nad sobą i zdobycia zawodu, w którym będzie musiała znów zetknąć się zarówno z Sędzią, jak i jego córką.
Dawna koleżanka i córka pracodawcy - oraz krzywdzicielka - jest teraz gwiazdą prokuratury.
Obie panie będą często spotykać się na sali sądowej, prowadząc boje, zawierając także trudne sojusze. Przeciekawa jest ta ich frenemy.
Drama w lwiej części rozgrywa się na sali sądowej, ale że Bohaterka jest obrończynia z urzędu, a nie wypasioną adwokatką w najlepszej firmie prawniczej w mieście, to i sprawy ma na ludzką miarę, a potyczki sądowe cudownie ubarwiają przebieg dramy.
Może póki wiecej napiszę o akcji, dam jeszcze prawnicze tło:
Kolegą naszej HS przyjętym w tym samym dniu co ona jest mecenas Cha Kwan Woo
 
czyli Oska
Rewelacyjna postać. Dawny policjant, świetny w pracy śledczej, nie raz i nie dwa pomoże Bohaterce w zbieraniu dowodów. Człowiek o gołębim sercu i niezachwianym kręgosłupie moralnym. I obrońca sprawiedliwości - nawet za cenę utraty serca osoby, którą kocha - czyli naszej OZU. Nie chciała go... także i dlatego, że ma upodobanie do białych skarpetek
Szef Bohaterki to osobna opowieść - cudna postać, grana przez obecnego Prezesa firmy Shine Star z Trots
Prawnicze grono uzuepłnia tercecik Sędziów, istna Trójca ze wsi Magistrata, z tym samym Przywódcą na czele
Jednak to nie Oska jest najważniejszą osobą u boku i w życiu naszej OZU, tylko ten oto szczawik, Park Soo Ha (gra go Lee Jong Suk)
 
Połączył ich nie przypadek, a Przeznaczenie, mocniejsze od amnezji, próby morderstwa i próby rozstania.
Przed laty nasza OZU była świadkiem, jak ktoś wjechał samochodem w drugi samochód, a potem łomem dobił jego kierowcę. Małego synka kierowcy już mu się nie udało zabić - podobnie - choć bardzo się starał - nie dopadł dziewczynki, która to wszystko widziała. Dziewczynka - z duszą na ramieniu poszła do sądu, w którym Morderca (koleżka z Empress Ki się z nami wita)

własnie udowadniał, że to, co się stało, było tylko wypadkiem. I w którym nikt nie słuchał dziecka zamordowanego, które na skutek traumy na jakiś czas straciło głos, ale zyskało niezwykły dar - słyszenia myśli osób, na które patrzy.
Kiedy już ma zapaść wyrok uniewinniający, na sale wpada dziewczynka...
Morderca trafia zna wiele lat za kratki, poprzysięgając małej zemstę. Wstrząśnięta nie ma siły brać na poważnie chłopczyka, który odzywa się po raz pierwszy od miesięcy obiecując, że zawsze będzie jej bronił...
Mijają lata. Mała staje się naszą OZU, chłopczyk - słyszącym ludzkie myśli Soo Ha, a Morderca wychodzi z więzienia. Zemsta, miłość, czytanie myśli na sali sądowej, sprawy komiczne, sprawy tragiczne, amnezja, nienawiść, ponowne morderstwo, wybaczenie, trudna sztuka uczenia się współczucia i współodczuwania, odkrywanie innych jeszcze tajemnic przeszłości - aż dziwne, że to zmieściło się w jednej damie. Ale zmieściło się i to bardzo zgrabnie.
 
 
Drama ma też śliczną rzecz, a mianowice kilka SA: pojawia się w niej Agentka z 3 Days, podły menager Skarbów Narodowych z TGL i ten oto pan. Poznajecie na pewno mecenasa Choi Yoona z AGD. Tutaj gra kolegę Oski... mecenasa Choi Yoona męża Mea Ri.
Mała rzecz, a jak wwisienka na torcie - postać z jednej dramy pojawiająca się w drugiej
Anaru - Pon 28 Lip, 2014 14:23
Zrobiłam sobie powtórkę drugiej połowy 9 odcinka TGL oraz początku 10, czyli tego, co oglądałyśmy u Agn z procentowym wspomaganiem i odkryłam ile mi umknęło.
10 skończyłam wczoraj nocą, gdyby nie konieczność rannego wstawania to bym obejrzała i 11.
A gdybym dotychczas nie lubiła Dokko to bym go zaczęła po tych odcinkach uwielbiać. Za to zauważyłam, że jak nawet lubiłam Doktorka, to teraz zaczyna mi tym wiecznym okrągłym wyszczerzem lekko męczyć. To jest idealny facet do zastępstwa za TEGO JEDYNEGO. Czyli dobry, poczciwy, usłużny, pomocny i idealny do ostawienia kiedy przyjdzie ta Wielka Miłość. Niestety. Taki tym nieseksownego przyjaciela do wypłakiwania mu się na ramieniu, ale bez porywów serca.
A Dokko po prostu z odcinka na odcinek coraz bardziej do zakochania się. A ona znalazła idealny sposób na wzmocnienie jego zainteresowania i uczuć - nie płaszczenie się, tylko traktowanie jak lekko naprzykrzonego, lekko z dystansem, z godnością. I działa. A jakie on ma smutne oczy...
Uwielbiam tą dramę.
I gdyby nie to, że czytałam spoilery dotyczące końcówki (tu z pełną premedytacją), to bym się też bała zakończenia w stylu KHNH. Ale i tak aż przykro patrzyć jak się przygotowuje do odejścia.
Trzykrotko - kolejny raz wielkie, wielkie dzięki za napisy.
Trzykrotka - Pon 28 Lip, 2014 14:54
| Anaru napisał/a: |
Trzykrotko - kolejny raz wielkie, wielkie dzięki za napisy. |
Nawet nie wiesz, jaka ja jestem szczęsliwa, że kochasz Dokko. Ja go uwielbiam razem z jego ziemniakiem, autkiem w salonie, anielskimi skrzydłami, zmysłowym ciałem Bestii i mind control. Za to, że jest tak pokręcony, ale serce ma kochające. Za każdą rozmowę z Ding Dongiem. Za sukienki, które kupił dla Ae Jeong, kiedy nawet do głowy mu jeszcze nie przysło, że mógłby ją lubić. Za to, że płacze i że ją tak pięknie całuje. Za wszystkie kwiaty, jakie dla niej miał. I za chęć dbania o wizerunek metodą powiększania rodziny - ale i za to, że dla Ae Jeong jest w stanie ten wizerunek sobie zmarnować...
Jak można nie kochac tego seksownego cudaka? (sorry, można - Admete nie zachwycił )
Więc się strasznie, strasznie cieszę, że i Wy go kochacie, także dzięki temu, że napisy nie zakłócają odbioru
Agn - Pon 28 Lip, 2014 15:09
| Trzykrotka napisał/a: | Bohaterka nazywa się Jang Hye Sung i jest bardzo zdolną i bezczelną prawniczką, którą poznajemy w momencie, w którym przebojem i podstępem pokonując duckę konkurentów, zostaje przyjęta do Biura Obrońców z Urzędu.
Gra ją nasza ahjumma z GG, Lee Bo Young. |
O nie...
Źle mi się kojarzy. Na razie unikam.
No dobrze, w Athenie się nie dało, ale była tam tylko jako nieco dłuższy epizodzik.
| Trzykrotka napisał/a: | | Jednak to nie Oska jest najważniejszą osobą u boku i w życiu naszej OZU, tylko ten oto szczawik, Park Soo Ha (gra go Lee Jong Suk) |
O nie, nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Tego gościa nie trawię.
| Trzykrotka napisał/a: | ten oto pan. Poznajecie na pewno mecenasa Choi Yoona z AGD. Tutaj gra kolegę Oski... mecenasa Choi Yoona męża Mea Ri. |
Mniejsza o prawnika, który o mały włos nie sprawił, że uznałabym tego biednego faceta za słabego aktora. Ty go sobie zobacz w Athenie! Miodzio postać. I jak zagrana!
| Trzykrotka napisał/a: | Zanim się odniosę do wszystkiego, co napisałyście i pochwalę, że obejrzałam ponownie (seans po latach, normalnie.... ) 1 odcinek Atheny |
YYYYYYEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEESSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSSS!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nareszcie!!! Opowiadaj! Najlepiej z detalami! I powiedz, w którym momencie zaczęłaś trzymać z terrorystami.
| Cytat: | Zrobiłam sobie powtórkę drugiej połowy 9 odcinka TGL oraz początku 10, czyli tego, co oglądałyśmy u Agn z procentowym wspomaganiem i odkryłam ile mi umknęło. |
Nnnoooo... na pewno sporo.
| Anaru napisał/a: | Za to zauważyłam, że jak nawet lubiłam Doktorka, to teraz zaczyna mi tym wiecznym okrągłym wyszczerzem lekko męczyć. To jest idealny facet do zastępstwa za TEGO JEDYNEGO. Czyli dobry, poczciwy, usłużny, pomocny i idealny do ostawienia kiedy przyjdzie ta Wielka Miłość. Niestety. Taki tym nieseksownego przyjaciela do wypłakiwania mu się na ramieniu, ale bez porywów serca. |
On jest naprawdę porządny chłop... tylko że jest tak do urzygu porządny, że... no właśnie - do urzygu. Nudny. A jeszcze w zestawieniu z wulkanem nazwiskiem Dokko Jin to już w ogóle nie ma o czym mówić...
| Anaru napisał/a: | Uwielbiam tą dramę. |
Lejesz miód na me serce.
| Trzykrotka napisał/a: | Nawet nie wiesz, jaka ja jestem szczęsliwa, że kochasz Dokko. Ja go uwielbiam razem z jego ziemniakiem, autkiem w salonie, anielskimi skrzydłami, zmysłowym ciałem Bestii i mind control. Za to, że jest tak pokręcony, ale serce ma kochające. Za każdą rozmowę z Ding Dongiem. Za sukienki, które kupił dla Ae Jeong, kiedy nawet do głowy mu jeszcze nie przysło, że mógłby ją lubić. Za to, że p[łacze i że ją tak pięknie całuje. Za wszystkie kwiaty, jakie dla niej miał. I za chęć dbania o wizerunek metodą powiększania rodziny - ale i za to, że dla Ae Jeong jest w stanie ten wizerunek sobie zmarnować...
Jak można nie kochac tego seksownego cudaka? |
Okej, to trochę przerażające - ja nie umiem wyklawiaturzyć tego, co mi się w głowie (i w serduszku) kłębi, gdy myślę o Dokko, a ty tak elegancko piszesz dokładnie to, co bym sama chciała. Albo ktoś mi tu stosuje legilimencję, albo great minds think alike, z tym że jeden jest bardziej zborny, a mój zamienił się w roślinę.
Pisząc wprost - podpisuję się obiema ręcami pod powyższym.
| Cytat: | Więc się strasznie, strasznie cieszę, że i Wy go kochacie, także dzięki temu, że napisy nei zakłócają odbioru |
Napisy są świetne! Trzeba ci przyznać, że przetłumaczyłaś cacy - dialogi nie brzmią bez sensu, jest cała ikra, która pasuje do sceny - miodzio. Wprawdzie w którymś momencie wyświetliło tylko tłumaczenie piosenki, a nie dialogu, ale nie czepiam się.
Cześć ci, Trzykrotko, i chwała, że:
a) pokazałaś ludzkości tę dramę
b) przetłumaczyłaś ją tak zacnie.
Anaru - Pon 28 Lip, 2014 15:17
| Agn napisał/a: | | Albo ktoś mi tu stosuje legilimencję, albo great minds think alike, z tym że jeden jest bardziej zborny, a mój zamienił się w roślinę. |
W ziemniaczka. Z kwiatkiem.
Agn - Pon 28 Lip, 2014 15:19
No tak. To wszystko jasne. Ciekawe, kiedy będę mogła robić wykopki.
Trzykrotka - Pon 28 Lip, 2014 15:27
| Agn napisał/a: | Wprawdzie w którymś momencie wyświetliło tylko tłumaczenie piosenki, a nie dialogu, ale nie czepiam się.
|
Bo TY masz napisy nie porawione Jak poprawę wszystkie, to wyślę Ci je od nowa, do podmiany. Ktoś je okropnie głupio zrobił...
Ja już na widok pół ziemniaczanych nie mogę powstrzymać banana Dobrze, że u nas azalie i kamelie nie są aż takj nagminne, bo już banan byłby permanentny.
Co do obsady IHYV to i ja miałam z nią problem - chłopak mnie z lekka irytuje, a dziewczyna nie przekonała w GG. Na szczęście drama tego pokroju nie stoi Bóg wie jakimi kreacvjami aktorskimi, tylko meandrami akcji. Da się znieść. A jest naprawdę fajna i wcale nie dziwię się, że była aż tak popularna..
Agn - Pon 28 Lip, 2014 15:37
| Trzykrotka napisał/a: | | Jak poprawę wszystkie, to wyślę Ci je od nowa, do podmiany. Ktoś je okropnie głupio zrobił... |
Oj, już nagrałam ten tego tamtego...
| Trzykrotka napisał/a: | Ja już na widok pół ziemniaczanych nie mogę powstrzymać banana |
Uff, nie jestem sama. Wprawdzie ziemniaków nie lubię, ale ich widok mnie dziwnie raduje.
| Trzykrotka napisał/a: | | Dobrze, że u nas azalie i kamelie nie są aż takj nagminne, bo już banan byłby permanentny. |
Chodzenie z permanentnym bananem by mi nie przeszkadzało - lubię chodzić uśmiechnięta od ucha do ucha.
Admete - Pon 28 Lip, 2014 16:31
| Trzykrotka napisał/a: | Jak można nie kochac tego seksownego cudaka? (sorry, można - Admete nie zachwycił ) |
Ano nie Nie bijcie, ale ja ogólnie za CSW nie przepadam. Obiektywnie jest bardzo przystojny, subiektywnie - nie robi na mnie wrażenia ( mimo, że świetnie całuje na ekranie ). I role Dokko czy Guka w TCH nie w moim typie ( podobne zresztą bardzo ). Ja bym z TCH zrobiła dwa filmy - komedie romantyczne. Najpierw o wyborach miss śledzia, a potem o przypadkowej pani burmistrz - oba z taką samą obsadą, oba byłyby rewelacyjne. Natomiast na serial to tam nie ma materiału.
Oglądam dalej Królową In Hyun i podoba mi się, choć przyjaciółka bohaterki strasznie wrzeszczy, a ten drugi to dupek. Podoba mi się zapętlenie współczesności z przeszłością i główny bohater jest konkretny - w przeszłości twardy polityczny zawodnik, w teraźniejszości romantyczny chłopak Dość karkołomne połączenie, ale o dziwo nawet się sprawdza. W zasadzie to ja nie muszę jakoś specjalnie lubić aktorów, przepadać za nimi, bardziej chodzi mi o scenariusz i o postacie. Jeśli mnie te dwie rzeczy przekonają, to reszta wchodzi bezboleśnie W przypadku Królowej ani główny aktor, ani główna aktorka nie są moimi szczególnymi typami, ale sprawdzają się w tym, co robią. Dużo się dzieje, zwłaszcza w części historycznej, a to lubię. No wiecie - ja jestem prosta kobieta - akcja, akcja i wykop, walka na miecze, te sprawy, trochę angstu, najlepiej samotna walka o wielką sprawę, nieszczęśliwa miłość, spojrzenia z dala i wystarczy
Agn - Pon 28 Lip, 2014 16:44
| Admete napisał/a: | | Natomiast na serial to tam nie ma materiału. |
Bluźnierczyni.
Że drama nie dla ciebie, to wiemy, gusta są różne, ale materiału na dramę to tam jest od zarypania i trochę.
| Admete napisał/a: | | W zasadzie to ja nie muszę jakoś specjalnie lubić aktorów, przepadać za nimi, bardziej chodzi mi o scenariusz i o postacie. |
U mnie to zależy, o kogo chodzi. Bo są tacy, których lubię nie lubiąc (i to jest np. Leonardo Di Caprio), a są i tacy, przez których nie przebrnę przez film. I nie wiem, czemu tak jest, kiedyś się nad tym zastanawiałam, ale stwierdziłam, że nie będę sobie tym głowy zawracać, nie muszę lubić wszystkich i tak czy siak nie dam rady obejrzeć każdego filmu i każdego serialu. | Admete napisał/a: | ja jestem prosta kobieta - akcja, akcja i wykop, walka na miecze, te sprawy, trochę angstu, najlepiej samotna walka o wielką sprawę, nieszczęśliwa miłość, spojrzenia z dala i wystarczy |
Takie też lubię, aczkolwiek jak już pan się do pani zabiera konkretniej, to niech to wygląda jak należy.
BeeMeR - Pon 28 Lip, 2014 17:34
| Agn napisał/a: | Cytat:
Ja to rozumiem - i to jest i dla mnie cholernie smutne. I nieprawdziwe.
Dla mnie bardzo prawdziwe - dwójka, która chce być razem, ale nie może, bo różne okoliczności przyrody. Bardzo smutno zostało to pokazane. Im bardziej mówił, że "między nimi nic nie ma", tym mocniej ją, mam wrażenie, tulił. Bardzo ładna scena. | To co piszesz, jest prawdziwe, ale dla mnie nieprawdziwe jest twierdzenie "między nami nic nie ma" - kiedy jest i to niezaprzeczalnie dużo. Gdyby powiedział: "między nami nic nie może/nie powinno być" to by mi brzmiało inaczej.
| Agn napisał/a: | BeeMeR napisał/a:
W dodatku z mamusią, która jest niewiele starsza od synka Raptem 10 lat
Eee... co? Matka Guka jest na miejscu non stop przecież. | Chodzi mi o to, że aktorka grająca mamę jest niewiele starsza od swojego filmowego "syna"
| Anaru napisał/a: | Uwielbiam tą dramę.
I gdyby nie to, że czytałam spoilery dotyczące końcówki (tu z pełną premedytacją), to bym się też bała zakończenia w stylu KHNH. | Ja się bałam za Ciebie Może nawet za kilka osób I też uwielbiam tą dramę i ogromnie się cieszę że Ci się też spodobała
| Trzykrotka napisał/a: | Nawet nie wiesz, jaka ja jestem szczęsliwa, że kochasz Dokko. Ja go uwielbiam razem z jego ziemniakiem, autkiem w salonie, anielskimi skrzydłami, zmysłowym ciałem Bestii i mind control. Za to, że jest tak pokręcony, ale serce ma kochające. Za każdą rozmowę z Ding Dongiem. Za sukienki, które kupił dla Ae Jeong, kiedy nawet do głowy mu jeszcze nie przysło, że mógłby ją lubić. Za to, że płacze i że ją tak pięknie całuje. Za wszystkie kwiaty, jakie dla niej miał. I za chęć dbania o wizerunek metodą powiększania rodziny - ale i za to, że dla Ae Jeong jest w stanie ten wizerunek sobie zmarnować...
Jak można nie kochac tego seksownego cudaka? | Ja nie umiem go nie kochać, a do fantastycznej powyższej listy bym dopisała zostawanie z dzieckiem w domu by ona mogła iść do pracy - to kolejna bezcenna sprawa
| Agn napisał/a: | Opowiadaj! Najlepiej z detalami! I powiedz, w którym momencie zaczęłaś trzymać z terrorystami. | Właśnie, przy walce z długopisem czy opierałaś się dłużej? A może jest tak samo źle jak poprzednio?
| Trzykrotka napisał/a: | a już na widok pół ziemniaczanych nie mogę powstrzymać banana | Nawet nie wiecie z jakim bananem obserwowałam jak dojrzewają i kwitną nasze ziemniaki
| Admete napisał/a: | | Nie bijcie, ale ja ogólnie za CSW nie przepadam. | Nie ma obowiązku przepadać, tylko chyba ciężki Twój los obecnie w natłoku postów na jego temat
Dzielnaś, że przeczekujesz
Ja go wcale nie uważam za przystojnego, a już na pewno nie obiektywnie
Ja go uważam za szpetnego np. w takiej Athenie, gdzi ema dodatkowo często niemiły wyraz pyska (jak to terrorysta ) Ale jest też cholernie zgrabny i "faceci" - i to dla mnie ważniejsze w tym przypadku, bo patrzę na niego z przyjemnością .
| Admete napisał/a: | | Ja bym z TCH zrobiła dwa filmy - komedie romantyczne. Najpierw o wyborach miss śledzia, a potem o przypadkowej pani burmistrz - oba z taką samą obsadą, oba byłyby rewelacyjne. Natomiast na serial to tam nie ma materiału. | Ja też uważam, że materiał jest, dość dobrze wykorzystany. Ja bym tylko bezlitośnie wyciachała wszelkie sceny kibelkowe, pierdzące itp. oraz upokarzające bohaterkę: tj. śmierdzące włosy i dramatozę najgorszą z możliwych
Admete - Pon 28 Lip, 2014 20:07
| Agn napisał/a: | Bluźnierczyni.
Że drama nie dla ciebie, to wiemy, gusta są różne, ale materiału na dramę to tam jest od zarypania i trochę. |
Każda z nas odbiera takie rzeczy subiektywnie. Ja muszę mieć więcej dziania się, natomiast romanse lubię skondensowane w postaci komedii romantycznej lub melodramatu, żebym mogła się porządnie wczuć i wracać do takiego filmu bez konieczności szukania scen po różnych odcinkach.
| Agn napisał/a: | aczkolwiek jak już pan się do pani zabiera konkretniej, to niech to wygląda jak należy. |
Mnie nie musi się podobać, nie musi być atrakcyjny dla mnie, musi natomiast zagrać tak, żeby mnie przekonał, iż bohaterka go pokochała.
Niektórym dramom bardzo dobrze zrobiłoby skrócenie. Nawet Arang, który to serial został moją dramą prawie idealną , skróciłabym o jeden odcinek. Zakończenie nie byłoby wtedy tak rozwlekłe. Obawiam się, że zrobią teraz mały przestój w Królowej, bo niby załatwili pewne sprawy w wątku historycznym to muszą się skupić na romantycznym Na szczęście pan aktor gra dość spokojnie, nie lata i nie wrzeszczy jak np. w Trots
zooshe - Pon 28 Lip, 2014 20:26
| BeeMeR napisał/a: | | Niektórzy uważają pocałunki LMH za zbyt szerokie, głębokie, intensywne - jak zwał tak zwał - jak inwazja na niewspółmiernie odpowiadającą lub zgoła nieodpowiadającą partnerkę. |
Ja tam zgodzę się chętnie na wszelka inwazję z jego strony. Jeśli komuś nie odpowiada, niech mi odda.
| Admete napisał/a: |
Zgadzam się , zgadzam - bardzo go lubię. Mówisz Two weeks - też mam na to ogromną ochotę. Napisz mi na pw, gdzie zdobywasz. |
Z tego co widziałam nie ma polskich napisów;-( A zaopatruje się na sierści uchu, na razie tylko w 2 odcinki. Załączyłam tylko na chwilę pierwszy aby zobaczyć czy to jest to i powiem, że zaczyna się od niezłej akcji.
| BeeMeR napisał/a: | Nawiasem to ja uważa, że może ona już u była gotowa nawet i na więcej, ale miejsce było niewłaściwe |
W końcu nie są już nastolatkami, aby to robić na tylnym siedzeniu samochodu.
| Agn napisał/a: |
Zooshe... wypij kawę, bo twój romantyzm się chyba jeszcze nie obudził.
To nie o to chodzi, by przaśnie przestawić wóz, tu chodzi o to, że to właśnie facet ma chronić przed słońcem swoją kobietę. Może i mało praktyczne, ale ładnie pokazuje, jak się o nią troszczy, nawet jej nie dotykając. |
Dziękuję postoje, dziś już 3 wypiłam.
Ja wolę jak facet okazuje troskę w inny sposób. W TGL kiedy Dokko zaoferował parasolkę na pikniku miało to jeszcze uzasadnienie, ale w TCH było to zbyteczne.
| Agn napisał/a: |
Nie po drodze mi z tym aktorem, powiem szczerze. Od czasu, jak męczyłam się z dramą That winter the wind blows kojarzy mi się z tamtą męką i na razie się do niego nie zbliżam. |
Wiem dlatego nie polecam.
Od That Winter też się trzymam z daleka. Mam lekkie obawy co to It’s OK bo to w końcu ci sami twórcy, ale jak na razie nie ma dramatoz raczej tragikomedia.
| Trzykrotka napisał/a: | | I Hear Your Voice |
Dzięki za recenzję. Drama raczej nie dla mnie, przynajmniej nie muszę rozmnażać czasu.
| Anaru napisał/a: | | A Dokko po prostu z odcinka na odcinek coraz bardziej do zakochania się. |
Zgadzam się w zupełności.
| Trzykrotka napisał/a: | | Ja go uwielbiam razem z jego ziemniakiem, autkiem w salonie, anielskimi skrzydłami, zmysłowym ciałem Bestii i mind control. Za to, że jest tak pokręcony, ale serce ma kochające. Za każdą rozmowę z Ding Dongiem. Za sukienki, które kupił dla Ae Jeong, kiedy nawet do głowy mu jeszcze nie przysło, że mógłby ją lubić. Za to, że płacze i że ją tak pięknie całuje. Za wszystkie kwiaty, jakie dla niej miał. I za chęć dbania o wizerunek metodą powiększania rodziny - ale i za to, że dla Ae Jeong jest w stanie ten wizerunek sobie zmarnować... |
Doskonale powiedziane. Brakuje tylko jeszcze słowa o doładowaniach.
| Agn napisał/a: |
Mniejsza o prawnika, który o mały włos nie sprawił, że uznałabym tego biednego faceta za słabego aktora. Ty go sobie zobacz w Athenie! Miodzio postać. I jak zagrana! |
Świetna postać i jak gra w karty. Aktor zdaje się że niedługo będzie grał jakiegoś zamachowca.
| Trzykrotka napisał/a: | | Bo TY masz napisy nie porawione Jak poprawę wszystkie, to wyślę Ci je od nowa, do podmiany. Ktoś je okropnie głupio zrobił... |
Jak to niepoprawione. Agn ma napisy ode mnie a ja od ciebie. Co to za dyskryminacja?!
| Admete napisał/a: | | Nawet Arang, który to serial został moją dramą prawie idealną , skróciłabym o jeden odcinek. Zakończenie nie byłoby wtedy tak rozwlekłe. |
Coś w tym jest mnie ostatnie odcinki także się dłużyły, ale głównie z uwagi na tą aktorkę grającą matkę sędziego. Już nie mogłam patrzeć na jej wytrzeszcz. I to chyba jednak nie jest ta sama aktorka co w Master’s Sun.
BeeMeR - Pon 28 Lip, 2014 20:27
| Admete napisał/a: | | Niektórym dramom bardzo dobrze zrobiłoby skrócenie. | To jest oczywiste
Ja ostatnio doszłam do wniosku, że dramy nie powinny nie przekraczać 16 odcinków. To jest wystarczająca ilość czasu, by opowiedzieć każdą historię
Athena odc.14
Podobała mi się scena "Oppa, uwolnij mnie (od siebie i Atheny) - a on powinien móc jej powiedzieć "a idź w cholerę" zamiast trzymać ją na siłę.
Z kolei była powinna sprać Palanta za wszystko to, co powyżej było wymienione.
Nie zliczę która to już nieudana bądź niewykorzystana szansa na ubicie Ciapy
W tym odcinku CSW wyglądał jakby cierpiał na ostry przypadek żółtaczki, ale ufam, że to tylko kwestia niezdrowego oświetlenia terrorystycznej nory
Agn - Pon 28 Lip, 2014 20:40
| Cytat: | | To co piszesz, jest prawdziwe, ale dla mnie nieprawdziwe jest twierdzenie "między nami nic nie ma" - kiedy jest i to niezaprzeczalnie dużo. Gdyby powiedział: "między nami nic nie może/nie powinno być" to by mi brzmiało inaczej. |
Ale on jej nie mówił, że między nimi nic nie ma, tylko to, co powinna mówić innym. I to powtarzał. I mówił to takim tonem...
No nie umiem się wyklawiaturzyć. Ale to nie chodzi o zapewnianie kogokolwiek, że między nimi nic nie ma.
| Cytat: | | Chodzi mi o to, że aktorka grająca mamę jest niewiele starsza od swojego filmowego "syna" |
No... cóż... bywały też przypadki, kiedy kobiety młodsze grały matki starszych od siebie facetów.
Acz nie przypominam sobie, by w Korei.
| BeeMeR napisał/a: | Właśnie, przy walce z długopisem czy opierałaś się dłużej? |
Chyba że o ścianę.
Nic nie mówiłam!
| BeeMeR napisał/a: | Nawet nie wiecie z jakim bananem obserwowałam jak dojrzewają i kwitną nasze ziemniaki |
Nie wiemy, ale się domyślamy.
| BeeMeR napisał/a: | Nie ma obowiązku przepadać, tylko chyba ciężki Twój los obecnie w natłoku postów na jego temat
Dzielnaś, że przeczekujesz |
Jakiś medal cierpliwości do przyznania by się przydał.
| Cytat: | Ja go uważam za szpetnego np. w takiej Athenie, gdzi ema dodatkowo często niemiły wyraz pyska (jak to terrorysta ) Ale jest też cholernie zgrabny i "faceci" - i to dla mnie ważniejsze w tym przypadku, bo patrzę na niego z przyjemnością . |
Wspominałam już kiedyś, że gdy piszesz, że jest szpetny, to ja to rozumiem jako najwspanialszy komplement?
| Admete napisał/a: | | omanse lubię skondensowane w postaci komedii romantycznej lub melodramatu, żebym mogła się porządnie wczuć i wracać do takiego filmu bez konieczności szukania scen po różnych odcinkach. |
To u mnie odwrotnie - tylko niektóre rom-comy w formie filmów mi się podobają, a tak mam ich dosyć, rzadko mnie śmieszą. A dramy łykam. Też prawda, że nie każdą, musi mieć jakiś solidny wabik.
| Admete napisał/a: | Na szczęście pan aktor gra dość spokojnie, nie lata i nie wrzeszczy jak np. w Trots |
Ty mnie nie strasz, ja mam Trotsów w planach na najbliższą przyszłość...
| Cytat: | | Ja tam zgodzę się chętnie na wszelka inwazję z jego strony. Jeśli komuś nie odpowiada, niech mi odda. |
Moja! Kochana! Siostro!
| zooshe napisał/a: | W końcu nie są już nastolatkami, aby to robić na tylnym siedzeniu samochodu. |
Ale na przednim już tak. Nie powiecie, że nie było gorąco. Buzi bardzo ładne, siedzisko rozłożone, odludne miejsce i noc czarna - znakomite warunki.
| zooshe napisał/a: | | Od That Winter też się trzymam z daleka. Mam lekkie obawy co to It’s OK bo to w końcu ci sami twórcy, ale jak na razie nie ma dramatoz raczej tragikomedia. |
Słuchaj, jeśli przy 8 odcinku nie będziesz miała wrażenia, że nic się nie dzieje, to nie będzie tak źle.
| zooshe napisał/a: | | Aktor zdaje się że niedługo będzie grał jakiegoś zamachowca. |
O? W czym?
| BeeMeR napisał/a: | | Podobała mi się scena "Oppa, uwolnij mnie (od siebie i Atheny) - a on powinien móc jej powiedzieć "a idź w cholerę" zamiast trzymać ją na siłę. |
On powinien jej strzelić w łeb!
| BeeMeR napisał/a: | W tym odcinku CSW wyglądał jakby cierpiał na ostry przypadek żółtaczki, ale ufam, że to tylko kwestia niezdrowego oświetlenia terrorystycznej nory |
Ale za to jaki miał płaszczyk! I jak zgrabnie w nim wyglądał!
Edycja: Z innej beczki - skoro już zwiedziliśmy Seul i resztę Korei, to teraz czas się dowiedzieć, jak to jest urodzić dziecię w tym kraju. Zakorkowani za tydzień zapraszają na audycję o narodzinach dziecka, a dziś mamy zajawkę:
https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be
BeeMeR - Pon 28 Lip, 2014 20:59
| Agn napisał/a: | zooshe napisał/a:
W końcu nie są już nastolatkami, aby to robić na tylnym siedzeniu samochodu.
Ale na przednim już tak. Nie powiecie, że nie było gorąco. Buzi bardzo ładne, siedzisko rozłożone, odludne miejsce i noc czarna - znakomite warunki. | Ja im nie zabraniam - czasem i samochód wystarczy - ale nie na pierwszy wspólny raz i poznawanie siebie. To IMHO zdecydowanie lepsze są bardziej godziwe warunki - i Guk szybko o nie zadbał, co mu się chwali
| Agn napisał/a: | Ale za to jaki miał płaszczyk! I jak zgrabnie w nim wyglądał! | Dyć dlatego dodałam płaszczyk
Admete - Pon 28 Lip, 2014 20:59
| Agn napisał/a: | Ty mnie nie strasz, ja mam Trotsów w planach na najbliższą przyszłość... |
Spokojnie - potem podobno jest lepiej. Widziałam tylko dwa odcinki.
Agn - Pon 28 Lip, 2014 21:02
| Admete napisał/a: | | Spokojnie - potem podobno jest lepiej. Widziałam tylko dwa odcinki. |
*lęk w oczach* Ale kiedy później? Nic to, skupię się na Beli Lugosi. W końcu dla niego zamierzam w ogóle tę dramę tknąć, prawdaż.
| BeeMeR napisał/a: | zdecydowanie lepsze są bardziej godziwe warunki - i Guk szybko o nie zadbał, co mu się chwali |
Can't wait!
| BeeMeR napisał/a: | Dyć dlatego dodałam płaszczyk |
zooshe - Pon 28 Lip, 2014 21:03
| Agn napisał/a: |
| zooshe napisał/a: | | Aktor zdaje się że niedługo będzie grał jakiegoś zamachowca. |
O? W czym? |
Secret Door - "Sageuk o słynnym incydencie zabicia przez króla Yeongjo własnego syna, księcia Sado."
http://www.dramabeans.com...blooded-killer/
| Agn napisał/a: | On powinien jej strzelić w łeb! |
Nie to by nie pasowało do jego postaci. Natomiast nie zgadzam się na to aby mogła żyć długo i szczęśliwie u boku Ciapy. Skoro miała takie wyrzuty sumienia to albo powinna strzelić sobie w łeb albo odpokutować w więzieniu.
PS. A jak właściwie skończył się wątek tej agentki z północy, której zabili córkę. Bo nie kojarzę czy się zemściła czy nie?
Admete - Pon 28 Lip, 2014 21:06
Secert door? Zapisuję sobie. Zooshe, jak zdobędziesz Two weeks, to można się uśmiechnąć?
|
|
|