Fantastyka - Zmierzch, Nów i inne fazy ;)
spin_girl - Sob 20 Mar, 2010 19:15
| Agn napisał/a: | | PS Dostałam dwie opinie pod tłumaczeniem spowiedzi. No, jedną z nich trudno nazwać opinią, ale za to druga jest wyraźna - podoba się. Uff. |
mogłabyś przekleić?
Agn - Sob 20 Mar, 2010 19:24
A nie widziałaś tego filmu? Polecam. Bardzo podobał mi się aktor grający Lorkę. No i Robert wygląda tu zupełnie inaczej (o co nie tak znowu trudno, jak się gra Salvadora, hehehe). B. wzruszający film.
Odnośnie opinii:
xX-mysterious-unknown-Xx go team jacob they rock
(Mówiłam, że ciężko nazwać to należytą opinią.)
Eshe Returned This is the best short Jacob/Bella fic I've read to date. Thank you. It's lovely. It's too bad Bella isn't actually as wise as she is in this fic. *rolls eyes at book!Bella* lol.
( )
Aragonte - Sob 20 Mar, 2010 19:30
Agn - jaka miła ta druga opinia Gratuluję.
spin_girl - Sob 20 Mar, 2010 19:32
Agn (chociaż z częścią tej opinii się, oczywiście, nie zgadzam )
No właśnie, nie widziałam LA, muszę nadrobić w wolnej chwili.
Agn - Sob 20 Mar, 2010 19:36
Spin, zdziwiłabym się, gdybyś zgodziła się z całością.
Aragonte, dziękować.
Ja ten film pokochałam. Poprosiłam siostrę, by mi go kupiła na DVD (u nas nigdy nie wyszedł). Bez żadnych napisów, panowie często mówią dość niewyraźnie, dialogi często rozumiem ogólnie, ale i tak za każdym razem się wzruszam i z przyjemnością go oglądam.
Jednakowoż Spin nie martw się - CocoJumboTV ma w ofercie ten film. I są też w sieci napisy, choć z twoim angielskim, to ich nie potrzebujesz.
Aragonte - Sob 20 Mar, 2010 19:39
Jestem za kiepska w angielskim, żeby oglądać bez jakichkolwiek napisów, dlatego LA ciągle czeka, aż się podszkolę
Agn - Sob 20 Mar, 2010 19:42
Aragonte, a może się skusisz wcześniej? Skoro masz danie, a dostępny jest sos, to wiesz...
Aragonte - Sob 20 Mar, 2010 19:47
A podeślesz mi sosik?
Potem tu posprzątam
RaczejRozwazna - Sob 20 Mar, 2010 19:52
Czy spowiedź to jest ten ff -wyznania starszawej Belli; ten co mi się tak podobał? Mam sklerozę (dot. pamiętania tytułów), jakby ktos pytał
Agn - Sob 20 Mar, 2010 20:01
RR, tak, "Spowiedź" to ten ff ze starą Bellą wspominającą życie z Jacobem.
RaczejRozwazna - Sob 20 Mar, 2010 20:26
A nie mówiłam, że świetny?
Anaru - Sob 20 Mar, 2010 21:34
Agn
Mam nadzieję, że to nie była jakaś zaporowa kwota
A w ogóle to mam zamiar Cie tam nawiedzić we Wrocławiu kiedyś w jakiejś wolnej chwilce, tylko musisz mi jakieś bliższe namiary podać na tą Twoją księgarnię.
| Agn napisał/a: | | we wtorek pełznę na RM, żeby się ogólnie pocieszyć. |
Co toto?
| BeeMeR napisał/a: | Odnośnie czytania, to choć na książkę samą w sobie nie mam ochoty, to Wasza dyskusja o Intruzie (łącznie ze spoilerami i gderaniem ) jest interesująca |
Podpisuje się pod tym wszystkimi kopytami
Agn - Nie 21 Mar, 2010 10:26
Anaru, dla mnie to była zaporowa kwota.
RM = Remember Me (film z Robertem vel. Edwardem).
Księgarnia jest przy ul. Świdnickiej, naprzeciwko hotelu Monopol i kościoła św. Doroty. Między 12 i 16 zawsze mnie zastaniesz (to takie zazębienie, że wtedy wszyscy są). Wolne mam w poniedziałki lub soboty, no i w niedzielę jest nieczynne. Reszta dni tygodnia - na pewno mnie złapiesz. Zapraszam.
Anaru - Nie 21 Mar, 2010 16:38
| Agn napisał/a: | Księgarnia jest przy ul. Świdnickiej, naprzeciwko hotelu Monopol i kościoła św. Doroty. |
Aaa, w samym centrum
Na pewno kiedyś niedługo skoczę jak będę
Agn - Nie 21 Mar, 2010 17:21
Czekam z niecierpliwością. Btw w przyszłym tygodniu jestem na urlopie, więc mnie nie zastaniesz, ale poza tym - zapraszam.
A żeby było coś na temat główny - Spin, widziałaś to coś?
http://www.amazon.co.uk/g...&pf_rd_i=468294
Oraz:
http://www.amazon.co.uk/g...&pf_rd_i=468294
Z ciekawości cocojumbo to pierwsze, ale w ogóle mnie jakoś nie śmieszy. Jakieś takie... głupawe. Zaraz będzie, żem strasznie wybredna, czepialska i złośliwa, bo nie podoba mi się ani dzieło, ani jego parodia. Hmm!
spin_girl - Nie 21 Mar, 2010 17:36
Nie widziałam podeślesz mi to, które masz?
Agn - Nie 21 Mar, 2010 17:42
Już do ciebie pełznie. Zerknij sobie.
Jestem, szczerze powiedziawszy, nieco zdziwiona powstaniem parodii. Znaczy się oficjalnej, bo takich fanfikowych to na pęczki. Pamiętam czasy szału na Pottera i ten nie miał tysiąca książek okołopotterowskich, spłodzonych na fali popularności, wszystkie na jedno kopyto. Ale miał parodię (zresztą beznadziejną, też w ogóle nieśmieszną). Za to "Zmierzch" ma za sobą te książki stworzone na fali popularności, to myślałam, że będzie tak po równo - albo książeczki, albo parodie (plus obie książki mają filozoficzne opracowanie). A tu, widzę, ktoś się pokusił. Ale mnie jakoś bardziej śmieszy oryginał. Hmm...
spin_girl - Nie 21 Mar, 2010 17:52
| Agn napisał/a: | | Ale mnie jakoś bardziej śmieszy oryginał. Hmm... |
hahahhahahahhaha
Doszło! Poczytam w wolnej chwili, na razie kończę superzajebiście ciekawą powieść Kinga. Jak skończę to popatrzę na to "dzieło"
Agn - Nie 21 Mar, 2010 18:42
Ja poważnie mówię - na oryginale prawie ómarłam ze śmiechu. No ale o tym wiesz aż za dobrze. A tu coś mi nie idzie. Myślisz, że nie powinnam się poddawać?
spin_girl - Nie 21 Mar, 2010 19:28
Przeczytałam cztery pierwsze akapity i cztery razy zaśmiałam się na głos, więc zdecydowanie daję kredyt zaufania tej parodii, ale najwyraźniej mamy odmienne poczucie humoru, bo mnie oryginał nie bawił w takim stopniu, to znaczy śmiałam się tylko w tych miejscach, które z założenia miały być zabawne. Tym niemniej utwór ma ok 70 stron, więc jakiejś potężnej lektury nie stanowi, można to szybko łyknąć.
Agn - Nie 21 Mar, 2010 19:44
To może dam mu szansę. Ale to kiedy indziej, bo nie mam po prostu zdrowia do tego blaszaka, wiesza się, marudzi i zachowuje jak idiota. Więc wyłączam drania i idę sobie poczytać książkę. Na raźki!
Btw nieopatrznie zajrzałam do tego tam... Ever. Najpierw nadziałam się na fragment, w którym dziewczę opisywało, jak to się czuje nieszczęśliwe (ok, zginęła jej rodzina, ma prawo) i że się obwinia o śmierć rodziców i psa (a to jej się skąd wzięło???). Nic to, grzebię dalej. Dowiedziałam się, dlaczego się obwinia. Khm, no dobra, niech będzie. Robię chybił-trafił po raz kolejny. Dziewczę chleje wódę w szkole i zostaje zawieszone. Super. -_- Natrafiłam też na jakiś opis wewnętrzny - nuda. A potem końcówka - dwie laski tłuką się o faceta, ten wkracza w akcję i ratuje naszą heroinę. Poddaję się. Nie powinnam była zaglądać do środka.
Ach, przypomniało mi się coś! Z tego typu książek pojawił się jakiś Nieśmiertelny - ciekawe, kim będzie facet? Wampiry wyeksploatowane, nieśmiertelny (hehe) już był. Może duch? A w kwetniu ma być coś o, uwaga, nastolatce i wilkołaku. Jezu, ile jeszcze? No dobra, ale jak ktoś coś napisze o jakiejś panience i strzydze albo ghulu, ewentualnie zombie to z łapką na sercu wam prawię - przeczytam.
spin_girl - Nie 21 Mar, 2010 19:46
Nieśmiertelny autorstwa czyjego?
spin_girl - Nie 21 Mar, 2010 19:52
| Agn napisał/a: | | Robię chybił-trafił po raz kolejny. Dziewczę chleje wódę w szkole i zostaje zawieszone. Super. |
No i właśnie takie są zgubne efekty czytania na wyrywki
"Dziewczę" chleję wódę ponieważ po wypadku, w którym zginęła cała jej rodzina staje się regularnym medium. Mając dość myśli wszystkich ludzi dookoła pojawiających się w jej głowie w postaci nastawionego na cały reguletor radia, postanawia się jakoś odciąć. Wóda okazuje się idealnym środkiem (pomysł wykorzystany zresztą już wcześniej w serialu "Medium"). Zostaje zawieszona, bo co to by była za szkoła, gdyby jej to puścili płazem?
| Agn napisał/a: | | A potem końcówka - dwie laski tłuką się o faceta, ten wkracza w akcję i ratuje naszą heroinę |
W mojej wersji heroina sama się uratowała waląć rywalkę w najsłabszą czakrę, a bohater wkroczył po wszystkim.
Agn - Nie 21 Mar, 2010 19:54
Nie pomnę, ale Amber to wydał... baaaaaardzo niebieska książka z facjatą jakiejś laski na okładce. Zaraz znajdę... O, mam:
Nieśmietelny
A to jest z tym wilkołakiem i, rzecz jasna, trójkącikiem jakimś: Blask księżyca
PS Mogę wam zaproponować ładną łatkę do Zmierzchu? PANDEMIA autorstwa Suhak.
EDYCJA: Oczywiście tej wódki to nie mogła sobie chlapnąć w zaciszu domowym? Musiała w szkole? Gdzie ją złapała jakaś durna panna i zaczęła ją szantażować? A ta, jak głupia, zaczęła jeszcze z nią pić? No brawo, brawo. O pedagogicznych aspektach wspominać nie będę, bo to nie tego typu książka.
Mnie te wyrywki w zupełności wystarczą, by wiedzieć, że nie powinnam się zbliżać do tej książczyny. Stanowczo wolę Cassandrę Clare i jej dowcip (szczególnie w wypowiedziach Jace'a ), że nie wspomnę o potraktowaniu wątku miłosnego z buciora - co za miła odmiana. Osobiście uważam, że jeśli po fragmentach wiem, jakiej jakości jest ta książka i owa jakość mnie odrzuca, to mam prawo mieć o niej złe zdanie. Książka powinna być zachęcająca, dobrze napisana, przyciągająca nie tylko okładką. A tu powieścidło, które i ja przy dobrych chęciach mogłabym napisać, tylko że staram się jeszcze swoją grafomanię nieco poprawić, a nie publikować jej na papierze (pamiętajmy o drzewach).
A teraz czytam dla rozrywki Billa Brysona, zupełnie nie w temacie.
spin_girl - Wto 23 Mar, 2010 10:05
Serii Immortals bronić nie zamierzam, przeczytałam wszystkie trzy częsci i uważam je za średnie.
Na kiedy nowy kawałek Hosta? Bo jakoś dyskusja zdechła...
|
|
|