Seriale - SUPERNATURAL: Heaven, Hell and in-between
Anonymous - Sob 23 Maj, 2009 21:09
| BeeMeR napisał/a: | | A chyba nawet dwa |
niech żyją wyćkie pieprzyki Sama
praedzio - Nie 24 Maj, 2009 10:27
... i nos, dzięki któremu Sammy zyskał na forum supernaturalnym miano "jamniczka".
Uwielbiam go całego.
To ci nowina...
Deanariell - Nie 24 Maj, 2009 11:47
| praedzio napisał/a: | | nos, dzięki któremu Sammy zyskał na forum supernaturalnym miano "jamniczka" |
Admete ma rację to ci dopiero dyskusje merytoryczno-ananfalbetyczne Na bardzo wysokim poziomie - ile to Jared ma wzrostu?
Siedzę właśnie, rozmyślam, tęsknię za nowymi odcinkami SPN... to się nazywa "syndrom odstawienia" No i utwierdzam się w myśli, że sytuacja w "naszym" serialu zrobiła się w istocie gnostycka
Na ziemi rozpoczęła się apokalipsa - ma nadejść Armageddon, a tu Zachariasz twierdzi, że "Bóg opuścił budynek" Na dodatek dualizm aż bije zewsząd po oczach - bo czy coś jest tuaj bezgranicznie dobre albo całkowicie złe ? (...naturalnie oprócz SB Ruby -SuperBitch... )
No właśnie... Bohaterowie żyją jakby na granicy dwu światów - tego znanego zwykłym ludziom i tego, który jest znany jedynie "wtajemniczonym". Sami toczą nieustanną walkę ze złem - to dla mnie bardzo symboliczne, że walka ta przebiega na tak wielu poziomach - na ziemi, w niebie (w piekle?) oraz przede wszystkim w psychice obu braci. Na dowód fragmencik z Wikipedii, z hasła "gnostycyzm" (w mojej interpretacji ) -------> "Gnoza oznacza wiedzę, która ma człowiekowi przynieść wyzwolenie i zbawienie. [bracia Winchester'owie z sezonu na sezon zdobywają taką właśnie wiedzę na temat istoty otaczającego ich świata i o sobie samych] Wiedza ta jest pochodzenia boskiego. [Castiel? / no w SPN nie zawsze boskiego, bo demony też "mieszają" tu w tym zakresie ] Nie może ona być przekazana człowiekowi przez nauczycieli lub teksty, a jedynie poprzez bezpośredni kontakt z boskością. [Castiel/Dean? Dean/Anna? ...nie wiem dlaczego, ale prześladuje mnie wizja figury geometrycznej... coooo wiiiiiiidzę... trójkąt?! ] W gnozie zawarta jest pewna wizja rzeczywistości, w tym Boga, powstania niebios i świata, człowieka i zbawienia." [w SPN podobnie - wizja Kripke i jego scenarzystów ]
I z innego miejsca wyrwane: "Jedyną drogą do zbawienia jest zdobycie tajemnej wiedzy (gnosis); posiada ją wybraniec Boży [Dean?/Sam? - w końcu on też jest wybrańcem, tylko że strony przeciwnej w tym sporze ], a więc ktoś, kto pozostaje w łączności z Bezimiennym Bogiem. Gnoza przynosi człowiekowi wewnętrzne rozpoznanie sieci biologicznych, socjologicznych i kosmologicznych uwarunkowań w której żyje, iluzji "ja" napędzanej poprzez identyfikację ze światem materii. [a przez identyfikację ze światem materii SPN? ] Gnoza jest także postrzegana jako siła umożliwiająca wyrwanie się z tej sieci." Niektóre motywy przypominają mi również pewne myśli Orygenesa, np. to iż:"istnieją 3 kategorie istot obdarzonych rozumem - anioły, ludzie oraz demony. Oczywiście istnieje mnóstwo hierarchii tych istot; podział na 3 nie jest podziałem jednorodnym. Jako jedyne obdarzone są wolną wolą i odpowiadają moralnie za swoje czyny. Każda z tych istot rodzi się lub w jakiś sposób powstaje w warunkach podyktowanych jej moralną jakością z poprzedniego życia." Taaaaa... Ludzie małej wiary niech sobie "plują" na Supernatural - wybaczam im, albowiem jeśli wiedza jest zbawieniem, to i tak będą mieli większe problemy w przyszłości - mnie stać na luksus wybaczania tutaj i teraz W każdym razie niezmienną prawdą pozostaje to, że żadne dzieło filmowe od dawna już nie pobudziło mnie do tak twórczego myślenia oraz rozważań filozoficznych na temat istoty świata i człowieka, jak ten "nie-z-tej-ziemi" serial - widać taki to znak tych nowych czasów - mitologii się nie czyta, mitologię się ogląda w serialach na szklanym ekranie Dobre i to - na początek.
Normalnie nie mogę się doczekać piątego sezonu... (czy Kripke zachowa wysoki poziom? ) ...a tu całe lato przed nami... Cieszy mnie perspektywa zbliżającego się urlopowego odpoczynku, ale zarazem trochę mi smutno, że z SPN spotkam się znów dopiero w jesieni... [i to też mam nadzieję, że dalej uda się cocojumbo na bieżąco jakoś, bo jeśli nie to... ] Typowa ambiwalencja uczuć w tym przypadku - nieuleczalna jednostka chorobowa [tzw. spnoza]
Admete - Nie 24 Maj, 2009 12:40
Riella coś Ty brała?
Deanariell - Nie 24 Maj, 2009 12:48
| Admete napisał/a: | | Riella coś Ty brała? |
Nie chcesz wiedzieć... To pewnie objaw nerwicy na tle podświadomej nienawiści do wykonywanego zawodu i wyraz tęsknoty za czymś nieuświadomionym, co być może mnie omija (a może właśnie nie? ) ... czyli mamy nieustanne wewnętrzne rozdarcie - a to przecież istota SPN-u... nie tylko Chuck jest prorokiem - a Castiel naszym Archaniołem jest!) ...
Admete - Nie 24 Maj, 2009 13:02
| Cytat: | | To pewnie objaw nerwicy na tle podświadomej nienawiści do wykonywanego zawodu i wyraz tęsknoty za czymś nieuświadomionym, co być może mnie omija |
Cos w tym jest. Znaczy się siedzisz nad papierami do mianowania i kur... Cię tłucze. Pociesz się, że ja dziś jadę do pracy.
Deanariell - Nie 24 Maj, 2009 13:04
| Admete napisał/a: | | Znaczy się siedzisz nad papierami do mianowania i kur... Cię tłucze. |
Znaczy się NIE siedzę i odpuszczam sobie wszystkie grzechy oraz pierwszy termin składania wniosków - pieniądze szczęścia nie dają (seriale niejednokrotnie i owszem ) Zmarnowanej niedzieli szczerze współczuję
Anonymous - Nie 24 Maj, 2009 13:05
| Deanariell napisał/a: | | To pewnie objaw nerwicy na tle podświadomej nienawiści do wykonywanego zawodu i wyraz tęsknoty za czymś nieuświadomionym |
mogę się dopisać do klubu skrzywionych?
Wiecie co wydaje mi się czasami, że przydaliby się nam forumowi terapeucie, ale po chwili dochodze do wniosku, ze całe to forum jest lekiem na całe zło...
I Dzięi Dziewczyny
Deanariell - Nie 24 Maj, 2009 13:11
| lady_kasiek napisał/a: | mogę się dopisać do klubu skrzywionych?
Wiecie co wydaje mi się czasami, że przydaliby się nam forumowi terapeucie, ale po chwili dochodze do wniosku, ze całe to forum jest lekiem na całe zło... |
Tutaj wszystko możesz i nic nie musisz Niech ten supernaturalny wątek stanie się oazą, gdzie wszyscy (i ci "skrzywieni", i ci "prości" ) będą mile widziani, jakiekolwiek by nie były ich poglądy Komu potrzebna lepsza terapia? SPN leczy, SPN radzi, SPN nigdy cię nie zdradzi!
Calipso - Nie 24 Maj, 2009 13:20
| Deanariell napisał/a: | | SPN leczy, SPN radzi, SPN nigdy cię nie zdradzi! |
Prawdziwa prawda
Nie ma jak poczytanie Waszych postów,od razu humor się poprawia
Deanariell - Nie 24 Maj, 2009 13:27
| Calipso napisał/a: | | Nie ma jak poczytanie Waszych postów,od razu humor się poprawia |
I o to właśnie w tym wszystkim tak naprawdę chodzi Cieszę się, że to działa
Calipso - Nie 24 Maj, 2009 13:35
Działa jak cholera
Deanariell - Nie 24 Maj, 2009 13:40
| Calipso napisał/a: | | Działa jak cholera |
Od początku twierdziłam, że SPN to "zaraza" Wirus, który przemienia ludzkie dusze Naturalnie tylko wtedy, kiedy ktoś nie próbuje się z niego leczyć - albo udowadniać innym na siłę, że to tak nie działa [ewentualnie, kiedy posiada "diabelską" szczepionkę przeciw niemu ]
praedzio - Nie 24 Maj, 2009 13:53
Co prawda, w chwili obecnej zdradzam SPN na rzecz irlandzkiego folku, ale coś w tym jest.
Anonymous - Nie 24 Maj, 2009 13:54
Wrócisz. do SPN jednak sie wraca. (napisała ta co miałą już kilka supernaturalnych kryzysów a wraca jak bumerang)
praedzio - Nie 24 Maj, 2009 14:00
Ależ ja od niego nie odeszłam, tylko że w chwili obecnej mój świat nie kręci się tylko wokół niego.
*odchodzi tanecznym krokiem wypróbowując skipy i siódemki wyuczone na wczorajszych warsztatach*
Anonymous - Nie 24 Maj, 2009 14:06
| praedzio napisał/a: | | wypróbowując skipy i siódemki wyuczone na wczorajszych warsztatach |
to musi być jakiś demoniczny pląc
Aragonte - Nie 24 Maj, 2009 14:27
| Deanariell napisał/a: | | lady_kasiek napisał/a: | mogę się dopisać do klubu skrzywionych?
Wiecie co wydaje mi się czasami, że przydaliby się nam forumowi terapeucie, ale po chwili dochodze do wniosku, ze całe to forum jest lekiem na całe zło... |
Tutaj wszystko możesz i nic nie musisz Niech ten supernaturalny wątek stanie się oazą, gdzie wszyscy (i ci "skrzywieni", i ci "prości" ) będą mile widziani, jakiekolwiek by nie były ich poglądy Komu potrzebna lepsza terapia? SPN leczy, SPN radzi, SPN nigdy cię nie zdradzi! |
Riella, co Ty piłaś?
Anonymous - Nie 24 Maj, 2009 14:29
| Aragonte napisał/a: | | Riella, co Ty piłaś? |
właśnie....napisz co...też bym łyknęła
Deanariell - Nie 24 Maj, 2009 16:30
| Aragonte napisał/a: | | Riella, co Ty piłaś? |
| lady_kasiek napisał/a: | | właśnie....napisz co...też bym łyknęła |
Problem w tym, że nic Ja tak mam w tzw. realu
Calipso - Nie 24 Maj, 2009 16:32
I niech tak zostanie Ktoś musi napędzać towarzystwo
Deanariell - Nie 24 Maj, 2009 19:42
| Calipso napisał/a: | | Ktoś musi napędzać towarzystwo |
Taaaaaa... Riella The Loco - - Motion
spin_girl - Pon 25 Maj, 2009 11:44
Nie ma SPN raptem od tygodnia, a mnie już jest ciężko...
Trzykrotka - Pon 25 Maj, 2009 11:54
A ja właśnie zaczynam od nowa .
Odcinki z wrednymi aniołami tak mnie zdegustowały... Może nie, złe słowo. Zdegustowały też, ale przede wszystkim zmęczyły do tego stopnia, że utknęłam na tym .
Za to kiedy za trzecim razem w końcu dobrnęłam do końca, nastąpiły dwa następne, czyli numer 17 i 18 - Sam i Dean poznają Zachariasza, oraz Sam i Dean odkrywają książki na swój temat. Ómarłam, zwłaszcza przy ostatnim (na widok okładek )
W w 17 najbardziej ubawiła mnie jedna rzecz, czyli Dean Pożeracz-Wielkich-Tłustycz-Śmieciowych-Kanapek prawiący o diecie i oczyszczaniu organizmu
BeeMeR - Pon 25 Maj, 2009 11:57
| Trzykrotka napisał/a: | | Dean Pożeracz-Wielkich-Tłustycz-Śmieciowych-Kanapek prawiący o diecie i oczyszcaniu organizmu | I pijący mleko ryżowe!
Cieszę się Trzykrotko, że przebrnęłaś janioły i poszłaś dalej
Daj znać jak skończysz sezon
|
|
|