Fantastyka - J.R.R. Tolkien "Władca pierścieni"
annmichelle - Wto 16 Sty, 2024 10:27
Tamara, u mnie są po zakończeniu powieści, ale przed tą całą "mitologią", czyli dodatkami.
Sprawdziłam: 8 mapek od strony 1134.
Trochę dziwne, że to samo wydanie 2 lata później nie ma mapek.
Masz wydanie w twardej oprawie?
BeeMeR - Wto 16 Sty, 2024 10:51
Służę trasą Drużyny Pierścienia
Tamara - Wto 16 Sty, 2024 11:50
Annmichelle masz rację, sprawdziłam, są mapki gapa nie przejrzałam dokładnie od początku do końca. będę mogła prześledzić dlaczego idą i idą i dotrzeć nie mogą
Znaczy dotarli już do Rivendell, po czym zabrakło mi czasu na książkę
annmichelle - Wto 16 Sty, 2024 13:16
| Tamara napisał/a: | Annmichelle masz rację, sprawdziłam, są mapki |
Wydawało mi się niemożliwe, żeby mapek nie było - nie tylko w tym wydaniu, ale w ogóle nie widziałam jeszcze wydania WP bez mapek.
BeeMeR - Wto 16 Sty, 2024 17:15
| annmichelle napisał/a: | | Wydawało mi się niemożliwe, żeby mapek nie było | Mnie też
U mnie przemyślnie są w dwóch miejscach - mapka Shire na początku i mapa śródziemia pod koniec
Admete - Wto 16 Sty, 2024 17:47
Bo są w dziwnym miejscu, gdzieś pod koniec - przed dodatkami.
Tamara - Śro 17 Sty, 2024 09:17
Tak , na samym końcu.
Popatrzałam na mapkę i mam zagwozdke - na mapce gościniec biegnie prosto jak strzelił, w tekście cały czas kręci, a Frodo i spółka takie wywijasy na trasie robią, że głowa mała, mapa tego nijak nie usprawiedliwia i nie wyjaśnia.
BeeMeR - Śro 17 Sty, 2024 09:50
Po gościńcu biegały nazgule, Fro do o &co starali się ich unikać opłotkami i krzakami
Tamara - Śro 17 Sty, 2024 10:14
Toć wiem, ale w tych opłotkach i krzaczorach jakieś straszne wywijasy robili , tak to odbieram; przypomina mi to trochę wierszyk o rzepce z powtarzającym się "ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą", a tutaj idą i ida i dotrzeć nie mogą ale w końcu już dotarli i są na naradzie
BeeMeR - Śro 17 Sty, 2024 10:33
Będą szli trzy tomy, nie da się wsiąść do taksówki (na orła ) i dojechać szybko do celu
U mnie spotkali się z Faramirem - spotkanie właśnie dobiega kresu i każda ekipa rusza w swoją stronę.
Tamara - Śro 17 Sty, 2024 11:05
Ale staranne opisy błądzenia w krzaczorach i kamienistych pagórkach naprawdę Tolkien sobie mógł darować, mógłby to jakoś zwięźlej ująć, np "Przez wiele dni błądzili po bezdrożach, nie mogąc się wyplątać z pieprzonego labiryntu drapiących chaszczy i kamienistych pagórków zasłaniających wszystko dookoła"
BeeMeR - Śro 17 Sty, 2024 12:36
Orzeszkowa w Nad Niemnem też sobie mogła darować opisy ale nie chciała
I też nie rozumiem czemu
Mnie by tam wystarczyło "ach, jak tam było pięknie!"
Admete - Śro 17 Sty, 2024 13:02
A ja właśnie lubię to początkowe błądzenie - zawsze lubiłam ten niespieszny początek.
Tamara - Śro 17 Sty, 2024 13:55
| BeeMeR napisał/a: | Orzeszkowa w Nad Niemnem też sobie mogła darować opisy ale nie chciała
I też nie rozumiem czemu
Mnie by tam wystarczyło "ach, jak tam było pięknie!"
|
Racja
Pewnie dlatego mnie to błądzenie zniecierpliwiło, bo łazili i łazili, a ja byłam ciekawa co dalej będzie
Aczkolwiek mogłabym zapolemizować, że opisy przyrody w Nad Niemnem są zróżnicowane , wyraziste i mówią o różnych krajobrazach, a ci tutaj w kółko łazili w tych samych chaszczach i kamieniach
Tamara - Śro 17 Sty, 2024 13:56
| Admete napisał/a: | | A ja właśnie lubię to początkowe błądzenie - zawsze lubiłam ten niespieszny początek. |
To prawda - tam wszystko dzieje się bez pospiechu, nie ma tej nerwowości ucieczkowej , która jest w filmie.
Admete - Śro 17 Sty, 2024 14:35
Tolkien chyba też jeszcze nie wiedział, dokąd zmierza
RaczejRozwazna - Śro 17 Sty, 2024 18:22
Nie zamieniłabym książkowego błądzenia na nic innego. Można było poczuć tę wędrówkę
Tamara - Czw 18 Sty, 2024 13:34
| Admete napisał/a: | Tolkien chyba też jeszcze nie wiedział, dokąd zmierza |
Dokładnie takie mam wrażenie, ciągnął ich po tych pagórach i krzaczorach, bo jeszcze nie miał konkretnego planu co dalej
Drużyna weszła do Morii, uprzednio napastowana przez zielono fosforyzującą dwudziestornicę ciekawa jestem, skąd Tolkien wziął taki koncept - podejrzewam szkło uranowe.
No i generalnie wychodzi na to, że muszę jednak przeczytać Hobbita i jeszcze Simarillion, bo za dużo rzeczy jest niejasnych, zatem pozwolę sobie zapytowywać - które wydania są najlepsze ?
Admete - Czw 18 Sty, 2024 15:57
"Silmarilion" jest tylko w tłumaczeniu Skibniewskiej - ładne jest to wydanie z ilustracjami. Hobbit ma trzy tłumaczenia - każde dobre. Najstarsze Skibniewskiej, ale tłumaczyła też Paulina Braiter oraz pan Polkowski. Wydanie z tłumaczeniem Braiter ma ilustracje Alana Lee i wydał je swego czasu Amber. Polkowski to wydanie z ilustracjami Tolkiena i objaśnieniami Douglasa A. Andersona. Osobiscie bardzo je lubię. Wydał je Bukowy Las. Z biografii Tolkiena polecam Humphrey'a Carpentera. Świetne książki o twórczości Tolkiena napisał T.A. Shippey - np. "Droga do Śródziemia". John Garth napisał o wpływie I wojny światowej na pisarstwo Tolkiena. Warto też przeczytać "Listy" Tolkiena, sporo wyjaśniają
Tamara - Czw 18 Sty, 2024 16:40
Dziękuję powiem szczerze, że na taką wyczerpującą informacje liczyłam
Admete - Czw 18 Sty, 2024 17:00
Do usług Mam taką małą półeczkę poświęconą Tolkienowi, no może dwie półeczki A i tak to tylko odrobina. Nie zbieram już tak, jak dawniej.
John Garth - "Tolkien i pierwsza wojna światowa. U progu Śródziemia."
Tamara - Czw 18 Sty, 2024 17:02
Miejsca brak
Aragonte - Czw 18 Sty, 2024 17:31
Ja polecałabym to samo, co Admete, jeśli chodzi o tłumaczenia Biografia Carpentera jest bardzo dobra i może łatwo "wejść", nawet jeśli nie jest się fanem - moja siostra przeczytała ją z własnej chęci kiedyś w Boże Narodzenie. Listy - tak, ale lepiej już po przeczytaniu samej twórczości, tj. LOTR, Hobbita i Silmarillionu. Są dwa tłumaczenia, w razie czego mogę pożyczyć.
BeeMeR - Czw 18 Sty, 2024 20:12
| Tamara napisał/a: | | muszę jednak przeczytać Hobbita i jeszcze Simarillion |
Hobbita czyta się szybko, bo jest krótki. Moim zdaniem początek WP przypomina trochę narrację Hobbita, idą, idą, cośtam, cośtam, tak do Rivendell mniej więcej, a dopiero potem wszystko się rozkręca i nabiera rozmachu geograficzno-wojenno-politycznego. Ja dziś skończyłam Dwie wieże - i tak, tu i tam wplecione są imiona znane Sillmarilionu, cieszę się, że je kojarzę.
Nawiasem, Sillmarilion jest zdecydowanie moją ulubiona pozycją - nawet jeśli niektórzy odbierają go jako kalejdoskop imion i zdarzeń. W pewnym momencie zawsze mam przesyt wszystkiego i przestaję chłonąć kolejne dane
Tamara - Czw 18 Sty, 2024 22:06
| BeeMeR napisał/a: | | Moim zdaniem początek WP przypomina trochę narrację Hobbita, idą, idą, cośtam, cośtam, tak do Rivendell mniej więcej, a dopiero potem wszystko się rozkręca i nabiera rozmachu geograficzno-wojenno-politycznego. |
Dokładnie tak samo jak w HP - początek Kamienia filozoficznego jest infantylny i nudny, a potem jak się zrobi bum, to już leci
W każdym razie nadal uważam , że w filmowym Hobbicie Radagast (nawet z kupą na głowie) i jego wyścigowe króliki są jak najbardziej na miejscu
| Aragonte napisał/a: | | Ja polecałabym to samo, co Admete, jeśli chodzi o tłumaczenia Biografia Carpentera jest bardzo dobra i może łatwo "wejść", nawet jeśli nie jest się fanem |
na razie niech ja przeczytam to co czytam plus to co zamierzam, co do biografii zobaczę potem
|
|
|