Seriale - Zemsta najlepiej smakuje na zimno i z dobrą dramą x 22
Trzykrotka - Nie 09 Lis, 2025 22:32
| Admete napisał/a: | https://businessinsider.com.pl/media/koreanczycy-wkraczaja-do-polski-maja-miliardy-i-chca-podbic-nasz-rynek/jmx44tg
Koreańczycy chcą inwestować w Polsce w dziedzinie mediów. |
W ogóle Korea odkryła w nas chyba nowy rynek zbytu. Restauracje mnożą się jak grzyby po deszczu, kosmetyki są do kupienia w drogeriach, otwierają się ichnie Żabki, a na dodatek kpop zjeżdża na koncerty. Kto by pomyślał...
W Peony zbliża się rocznica ślubu, o której nasi państwo chyba oboje nie pamiętali (ale od czego wierni słudzy i przyjaciele). Był krótki ale bolesny napad noble idiocy, a zaraz po nim jeszcze większe scementowanie związku. Jak ona urządziła mu mały pokoik Christiana Greya w piwnicy ) Przy rozwalaniu ściany przez Zhi Shu o mało mnie szlag nie trafił - chamstwo w najgorszej postaci. Ale zrobiło się dzięki całej tej intrydze znowu bardzo ciekawie i czekam na dalszy ciąg.
BeeMeR - Pon 10 Lis, 2025 10:29
Piwniczka była w sam, żeby zlole "coś" znaleźli
Już mieli prawie rozwód?
Jadę dalej z Meet yourself, to ciepły obyczaj, może nawet healing drama.
Loana - Pon 10 Lis, 2025 16:04
A ja zapomniałam napisać, że obejrzałam jeszcze w zeszłym tygodniu serial "Romantic Anonymous" ( https://mydramalist.com/766081-romantic-anonymous ) i polecam - krótki (8 odcinków), japoński, ale główna jest Koreanką, o dwójce ludzie z problemami, trochę kliszowy, ale wg mnie słodki i taki właśnie miły Ładnie pokazali robienie czekoladek, historie ludzi nie były nudne, druga para trochę mnie nużyła, ale przynajmniej pan był do oglądania Nic specjalnego, ale mi się dobrze oglądało
Trzykrotka - Pon 10 Lis, 2025 20:11
| BeeMeR napisał/a: | Piwniczka była w sam, żeby zlole "coś" znaleźli
Już mieli prawie rozwód?
|
Oj mieli Nazwałam to ichnim noble idiocy - na szczęście krótkie.
Pan już wyznał co miał wyznać - czekam na zalew słodkości
A- jeszcze cesarz z żoną się dogadali - drewno, drewno, drewno cóż to był za nudny i rozwleczony wątek!
No i piękny - choć mało realny - pokaz zimowych piwonii.
BeeMeR - Pon 10 Lis, 2025 22:24
| Cytat: | | jeszcze cesarz z żoną się dogadali - drewno, drewno, drewno cóż to był za nudny i rozwleczony wątek | jak to mówi moja siostra: jest mi bardzo wszystko jedno
Ten cesarz w ogóle jest mało udany
Ale ten wątek jest najmniej istotny.
W Meet yourself poród źrebaczka
Rzecz się dzieje na głębokiej prowincji dokąd wyjeżdża pani na 3 miesiące by podreperować zdrowie i nerwy po stracie bliskiej kuzynki
Trzykrotka - Wto 11 Lis, 2025 21:03
Przeszłam połowe, jestem po 15 odcinku. King Ning przechodzi do obrony przez atak, Mu Dang dobro czyni na wszystkie strony, nasze gołąbeczki zbliżają się do siebie coraz bardziej. Niechby już się zbliżyli, bo wątki robią się przeciągnięte...
Odkryłam wreszcie skąd znam Da Fu - Mocną Pięść. Tak mnie to gnębiło, że pamięć nie chce podpowiedzieć, że w końcu wyszukałam - a to jedna z tych wrzaskliwych służących z The Double, podesłanych przez fałszywą mamusię
BeeMeR - Wto 11 Lis, 2025 21:52
No, to już masz coraz blizej, jeszcze tylko przetrwać 16. I kolejne zbędne noble idiocy
Ja też minęłam 15 z 40 W Meet yourself, główni coraz bardziej dryfują w stronę romansu, ale baaardzo niespiesznie.
https://youtu.be/ZjRSSeMI4Qc?si=g5lqesihkQXY11wa
Aragonte - Czw 13 Lis, 2025 00:48
Zaczęłam oglądać The Ghost Bride i niby jestem już w trzecim odcinku, ale jakoś słabo mnie to angażuje i nikogo nie polubiłam. Lepiej czytało mi się książkę, prawdę mówiąc - łyknęłam ją w ciągu jednego dnia. Liczyłam na więcej fantastyki i to, że bohaterka trafi do świata duchów
Co by tu innego z duchami sobie zapuścić, hmmm...
Trzykrotka - Czw 13 Lis, 2025 11:25
O proszę, a mnie się tak świetnie oglądało....Co człowiek, to inny gust. BTW, niesamowicie dobrze czytała mi mi się Lisia żona, zwłaszcza po obejrzeniu tylu dram o lisach
Aragonte, a może zrobisz oblatywanie dramy z naszym uroczym doktorkiem z Hospital Playlist? Och,My Ghosts Clients ma tytuł.
https://asianwiki.com/Oh_My_Ghost_Clients
Aragonte - Czw 13 Lis, 2025 11:38
| Trzykrotka napisał/a: | O proszę, a mnie się tak świetnie oglądało....Co człowiek, to inny gust. BTW, niesamowicie dobrze czytała mi mi się Lisia żona, zwłaszcza po obejrzeniu tylu dram o lisach |
Może to jakiś kryzys, nie wiem. Nie mówię, że nie obejrzę, ale chyba spodziewałam się, że bardziej mnie wciągnie. Może to przez to, że niedawno przeczytałam książkę i ciągle porównuję
Za to w nocy zapuściłam sobie Sell Your Haunted House i z przyjemnością przeleciałam przez półtora odcinka
Za polecajkę dziękuję Gdzieś to można znaleźć, hm?
Edit: na Netflixie jest, ale azjatyckim, ale chyba można obejrzeć na Viki.
Loana - Czw 13 Lis, 2025 11:51
| Aragonte napisał/a: | Zaczęłam oglądać The Ghost Bride i niby jestem już w trzecim odcinku, ale jakoś słabo mnie to angażuje i nikogo nie polubiłam. Lepiej czytało mi się książkę, prawdę mówiąc - łyknęłam ją w ciągu jednego dnia. Liczyłam na więcej fantastyki i to, że bohaterka trafi do świata duchów
Co by tu innego z duchami sobie zapuścić, hmmm... |
Ona w końcu trafia do świata duchów, tam było całkiem ciekawie Książki nie czytałam, chociaz mam - to całkiem gruba cegła! Serial lubię nawet, głównie za bohaterkę - fajna dziewczyna
Aragonte - Czw 13 Lis, 2025 12:03
Książkę czytało mi się bardzo dobrze. Część mej irytacji bierze się chyba stąd, że liczyłam na szybsze przejście do świata duchów Gdzie ta fantastyka, hę?
Trochę mnie rozczarował główny bohater - po co razu obwieszczał, że jest niebiańskim strażnikiem? Wolałabym, żeby to wyszło po jakimś czasie, bo tak to postać traci sporo tajemniczości.
Hm, i czy tylko mnie młode panie wydają się średnio atrakcyjne i jakby starsze niż w k-dramach i c-dramach? Może to kontrast przez to, że tam są tak wygłaskane przez makijażystów i komputerowo, ale rzuciło mi się to w oczy. Pod względem urody najładniejsza jest IMHO Isabell, czyli narzeczona pana nr 2. Starsze aktorki, amah i służące są bardzo ok.
A co do bohaterki - podłamałam się w momencie, kiedy bez namysłu oddała dopiero co ofiarowany jej przez amah naszyjnik (a on miał ją chronić!). Albo była to strzelba Czechowa, która nie wypaliła, albo nie wiem co Zakładałam, że jeśli pojawia się coś takiego, co ma głębszy sens niż tylko koszt podwózki wozem
BeeMeR - Czw 13 Lis, 2025 12:14
| Trzykrotka napisał/a: | | a mnie się tak świetnie oglądało.... | Ja miałam podobnie - no ale nie czytałam pierwowzoru, a w takich przypadkach bywam bardziej krytyczna.
Ja dalej z dużą przyjemnością oglądam Meet Yourself
To bardzo ciepła, familijna drama, tu właściwie całe prowincjonalne miasteczko jest bohaterem zbiorowym, od dzieciaków, wychowywanych głównie przez babcie i dziadków, bo rodzice wyjechali do miast za pracą, przez młodzież, która też planuje wyjechać po starsze panie w charakterystycznych okryciach głów, które wyrabiają regionalne rękodzieła, no a przede wszystkim mniej lub bardziej młodzi mieszkańcy i pracownicy pensjonatu, do którego trafia główna pani by tu spędzić trzymiesięczny urlop i dojść do siebie, a którzy przeżywają swoje radości, trudności i są tacy zwykli, nie wycudowani i normalnie, zwyczajnie poubierani.
i jeszcze koty, też mieszkańcy pensjonatu no i konie
Admete - Czw 13 Lis, 2025 14:17
Na Natflixie jest nowa komedia romantyczna z dobra obsadą "Dynamite Kiss". Nie widziałam, ale kiedyś sprawdzę.
https://www.youtube.com/watch?v=fAnU6CkpF_Y
Trzykrotka - Nie 16 Lis, 2025 18:44
Mam jeszcze pięć odcinków Piwonii do końca. Oj, ciężkie było ostatnie prawie - rozstanie Za to teraz państwo odrabiają stracony czas - i niech tak będzie. Razem są uroczą parą. I niech w końcu źli zostaną ukarani
Dynamite Kiss mam zanotowaną do sprawdzenia - trailer wcale obiecujący i obsada dobra! Ji Chang Wok ma mieć też premierę Manipulated w grudniu albo pod koniec listopada (thriller) i ma być coś co się fajnie zapowiada z Lee Jae Wookiem z Alchemy od Souls - Last Summer.
Trzykrotka - Nie 16 Lis, 2025 22:13
Ostatnie odcinki Peonii to czysta frustracja. Powinnam wiedzieć, że skoro w dramie dowalają słodyczy na wiadra, to potem tak skręcą kurek, że aż zaboli. Mam poczucie, że przeciągają za bardzo, że to już zaczyna męczyć.
Jestem przy zamachu króla Ninga, wymiękłam... Chciałabym zobaczyć jak go w koncu dopadną, jego, księżniczkę i tego dupka Zhi Shu, więc będę dalej oglądać. Ale przewijam sporo, bo już wytrzymać nie mogę.
Dla odprężenia wzięłam sobie Dynamite Kiss z moją ulubioną ginekolożką z Hospital Playlist (jaka ona jest ładna i jak miło się ją ogląda!) Pierwszy odcinek - idealna bajka o Kopciuszku wplątanym z fałszywy (ale szczypatielny ) romans z księciem. I wyspa Jeju. Jak mi się dobrze oglądało! Może i drugi od razu sobie strzelę...
BeeMeR - Nie 16 Lis, 2025 22:37
| Cytat: | | Ostatnie odcinki Peonii to czysta frustracja | no niestety, ja już tez odjechałam pod koniec i albo przewinęłam albo przespałam koniec Ning. I nie wracałam.
Za to Meet yourself podoba mi się bardzo i romans piękny
Loana - Pon 17 Lis, 2025 10:53
Też się przymierzam do Dynamite Kiss, tylko chcę mieć wszystkie odcinki, żeby wiedzieć, że mi nie skopali. Lubię aktora, aktorka mi się bardzo spodobała w "Genie make a wish" - ma być z pocałunkami, a aktor na pewno dobrze całuje - więc całość wygląda zachęcająco.
Dramowo mam chwilową przerwę w nowościach, tylko powtórzyłam sobie "Anonimowych Romantyków" i stwierdziłam, że naprawdę fajna słodka romantyczna drama Będę do niej wracała, bo jest ładnie nakręcona, krótka i ma słodką parę - na szybkie odprężenie idealny połączenie
Włączyłabym coś chińskiego, ale to wszystko takie strasznie długie i trzeba przewijać, bo nudnawo się robi często...
Trzykrotka - Pon 17 Lis, 2025 14:28
Trzy dziurki w nosie i skończyło się. Nawet nie otwieram ostatniego odcinka Peony.
Zachecam, obejrzyjcie, ale gdzieś do 18-19 odcinka drugiej serii.
BeeMeR - Pon 17 Lis, 2025 14:55
W 19 jest zamach - i z jednej strony mi się podobał, z drugiej jest bez sensu i pomyślunku, bo nasi z cesarzem na czele nie mają wtedy nawet strażników przy sobie
Już nie wówiąc o tym, jaka z cesarza ofiara losu
Tak więc ja bym polecała w sumie do rozwiązania zakładu - kto pierwszy stanie na ślubnym kobiercu ten pies
Końcówka jest całkiem ładna - ostatnie z 10 min - wszyscy szczęśliwi i razem, choć niektórzy ruszają gdzieśtam indziej. Drama zdecydowanie została zepsuta rozwodnieniem, szkoda.
Ja skończyłam przygodę z Meet Yourself - to ciepła, piękna acz mocno niepochopna opowieść o tym, że czasem lepiej lizać emocjonalne rany na prowincji, w pięknych okolicznościach przyrody i wśród ludzi o gorących sercach - i nie mam na myśli tylko romansu, acz piękny i dojrzały, spokojny, powolny, bez dramatoz, kłótni i głupich rozstań, para właściwie "nie wiadomo kiedy" staje się parą, a ich relacja jest taka jaka lubię
https://www.youtube.com/w...Tvdk_5iY&t=117s
ale ważne są wszystkie inne relacje przyjacielskie i z ajummami, zwłaszcza babcią głównego pana
No i wszechobecne koty, narodziny źrebaków, nawet lama - zwierzęta o terapeutycznej mocy
https://www.youtube.com/w...c&start_radio=1
Wierzę, że można się zanudzić - dla mnie to był ciepły, piękny seans
Trzykrotka - Wto 18 Lis, 2025 21:39
Obsada w tym Meet Yourself zacna, jak widzę! Panią też znam
Ja sobie póki co zrobiłam mały odskok w stronę koreańskich rom-komów i pociągnęłam trochę Would You Marry Me. Po Dynamite Kiss już o wiele mniej mi się podoba, ale nadal może być,
I zerknęłam na k-dramę kostiumową Moon River - będzie o zamianie dusz, sprawdzę czy oglądalne.
BeeMeR - Śro 19 Lis, 2025 13:37
| Trzykrotka napisał/a: | | Obsada w tym Meet Yourself zacna, jak widzę! Panią też znam |
Tak, pani z Dream of Splendor a pan m/in z Peonii i to jest całkiem dobre połączenie.
Czytałam czyjś komentarz, że drama stanowi klimatycznie połączenie Hometown Cha cha cha z Reply którymśtam - no, nie do końca ale coś w tym jest - podobna familiarność osób, zbieranie się na żarełkiem, wszechwiedzące ajummy i odnajdywanie się na prowincji - tylko ma jednak swój bardzo niespieszny klimat. I ciągle uśmiechnięty Li Xian
Moja Anula tylko zerknęła i tonem znawcy oznajmiła, że wprawdzie główni są starzy (jak wszyscy ludzie po trzydziestce ) ale za to pan jest ładniejszy niż pani
Ja teraz dałam szansę innej dramie z tym samym panem - Will Love in Spring (2024)
I jak Meet yourself jest ciepłym, wyidealizowanym tu i tam obrazkiem z prowincji tak to jest dużo bardziej serio i realistycznie, choć nie jest pozbawione humoru tu i tam.
Pan pracuje w ich rodzinnym miasteczku w zakładzie pogrzebowym - odbiera i przygotowuje ciała do pochówku - pani pracuje w innym, dużym mieście, chyba Szanghaju, gdzie łatwo zachować anonimowość i ukryć pewne kalectwo.
Znają się ze szkoły średniej, choć bynajmniej nie była to relacja typu "sweethearts".
Na razie obejrzałam kilka odcinków, podoba mi się - mam pewną słabość do aktora nie tylko gdy jest radosny i uśmiechnięty jak w Pewonii czy Meet Yourself, ale też poważny i - z początku - gburkowaty Pani mi się też podoba - niebanalna postać i dobrze zagrana
To też jest mam wrażenie w dużej mierze healing drama, na pewno nie rom-com.
https://www.youtube.com/watch?v=0kYHVdY97ag
https://www.youtube.com/watch?v=Pg_n7LUhbPU
Dałam tez szansę dramie krótkiej, rom-komowej, Perfect and casual (2020)
Niby główny pan jest perfect (czytaj: doskonałym nudziarzem ) a pani casual.
O ile pana mogłabym łyknąć (to Zishu z Piwonii, wspominałam, że jestem go ciekawa w innej roli) o tyle pani nie jestem w stanie - drażni mnie wiecznie otwarta paszczą i ciapowatością. Drama to jakby kwintesencja rom-komów koreańskich sprzed 15 lat, prawie sum fluff, kontraktowe małżeństwo itp., ma dość dobre opinie - kto wie, może Loanie by się spodobała?
https://mydramalist.com/54889-mr-perfect-and-miss-almost
https://www.youtube.com/watch?v=aM_3QD63Mc4
Trzykrotka - Śro 19 Lis, 2025 20:56
Moon River 2025, bo tak sam tytuł miała druga część Iljimae, ale była z 2009 chyba.
Kostiumowy, rzecz dzieje się w Joseonie za czasów chińskiej dynastii Qing, czyli tej ostatniej - o wiele łatwiej teraz jest określać czas dzięki Chińczykom Mamy już rewolwery i zachodnie zegary, ale w starej dobrej Korei wszystko jak zawsze... I jest trochę magii, czyli wstępne założenie, że każdy ma gdzieś tam swoją drugą połowę, z którą łączy go niewidzialna czerwona nić i że po jej zerwaniu (na przykład śmierci) musi zyskać następną. Jest też miejsce poza światem, w którym jakieś czary mary się odbywają.
Póki co sytuacja jest taka: na dworze królewskim rządzi bezwzględnie, choć z zachowaniem pozorów, minister lewej strony. Król uznany jest (przez MLS) za wariata, więc wszyscy też tak uważają i pozwalają, żeby na tronie zasiadał jego młodszy syn, któremu też MLS nie pozostawił złudzeń, że tak będzie tańczył, jak ten zagra. Przekonujący jest, bo otwarcie chwali się tym, że z jego rozkazu przed laty osądzono i otruto królową, potem ten sam los miał czekać ukochaną żonę następcy tronu, ale ta uprzedziła wypadki i sama się utopiła. Książę więc struga wariata, stroi fochy o kolor smoczej szaty i pogryza cukierki na posiedzeniach rady - ale w głębi duszy aż płonie z pragnienia zemsty, zwłaszcza że MLS każe mu poślubić jego córkę, aby mógł być królewskim teściem. A tymczasem książę spotyka domokrążną handlarkę, której twarz jest identyczna z twarzą jego (podobno) zmarłej żony.
Przedstawiłam wam te najbardziej ponure historie, bo o dziwo drama wcale ponura w przebiegu nie jest. Pewnie będzie się działo sporo okropności, złych ludzi nie brakuje, ale na razie jest bardzo bardzo oglądalnie. Cięte dialogi, żywe postacie, fajni aktorzy.
Przynajmniej niektórzy.
Wrzucę mam trochę zrzutów z ekranu, nie mam lepszego sposobu, bo oglądam online i lepszych zdjęć nie zyskam
Tak wyglądała crown princess, która pewnego razu wskoczyła do przerębli
A to wesoła, wyszczekana, rezolutna handlarka solą:
A to nasz - jakby powiedzieli niektórzy - książę koronny
Złego MLS gra nasz dawny znajomek z Kropek, ten najlepszy rzyjaciel Wachlarza
Jest bardzo fajny i ucieszny eunuszek oraz bystry przyboczny
Zdjęcia przepiękne, przepiękna muzyka
Jedyny problem jaki mam, to z ważną postacią - czyli Drugą, córką MSL. Aktorkę nie wiem kto zatwiedzał, ale powiedzieć, że to pomyłka, to nic nie powiedzieć.
Dziewczyna wyoperowana jest według najnowszego wzorca (oglądało się Pyrę, to się wie), czyli na elfa chyba, bo na człowieka na pewno nie. Tak wygląda z przodu
a tak z boku i na to zdjęcie popatrzcie, bo jest to największa ekspresja, na jaką dziewczynę stać.
Ona nie może więcej wyrazić twarzą, ewidentnie nie włada mięśniami, jak Nicole Kidman i jej podobne. Dramat. A przykre to jest, bo gra ważną postać i przede wszystkim wiele przeżywającą.
Jestem po 3 odcinkach i bardzo zaciekawiona, co będzie dalej.
BeeMeR - Czw 20 Lis, 2025 12:21
| Trzykrotka napisał/a: | | tak sam tytuł miała druga część Iljimae, ale była z 2009 chyba. | Druga część nazywała się "The Return of Iljimae", przynajmniej ta, którą ja próbowałam oglądać.
Daj znać jak się to dalej ogląda, ja nie wykluczam gdy będzie całość
Na razie nie wiedzieć kiedy minęłam połowę mojej dramy i dalej mi się bardzo podoba
Ciekawa jestem jak porozwiązują swoje problemy i dostosują plany życiowe, żeby się nie rozmijały.
bo o ile w Meet yourself wszystko było piękne, ciepłe i kojące, a para dorosła, dojrzała i wchodząca w związek gdy już pani wykoncypowała jak się przenieść na wieś i być szczęśliwą także zawodowo, wszystko gładko i pięknie - no i dobrze, takie dramy są potrzebne i mi się też podobała, o tyle tu w Will Love in Spring para ma dużo do omówienia i rozpracowania i my jesteśmy tego świadkami. Kochają się, kłócą, kochają jeszcze mocniej, bo coś wyprostowali - i to mnie jako widzowi daje chyba jeszcze więcej satysfakcji niż gdy droga jest usłana różami. To nie są dramatozy znikąd wzięte ani problemy większe niż życie, to zwykłe ludzkie sprawy, traumy, niezrealizowane plany, rodzina i uprzedzenia.
https://www.youtube.com/watch?v=BI5aJMj5WMw
Admete - Czw 20 Lis, 2025 13:23
Czy w tym Moon River ma być zamiana dusz? Bo jeśli tak, to odpada. Nic nie oglądam. W znaczeniu ogólnie nic nieważne z jakiego kraju. Jakoś nie mam nastroju i czasu też nie.
|
|
|