Seriale - Kropki, paski i uczuciowe trójkąty - dramaland po raz 9
Admete - Pią 22 Lip, 2016 19:17
Na dramabeans ktoś ładnie podsumował BM:
| Cytat: | For dramas like Beautiful Gong Shim I would wholeheartedly agree with you but in this case they had more than enough material to last another 6 episodes.
One of the things I appreciate about BM that all characters are layered and not one-dimensional, so I actually want to know the stories about ALL of them. It isn’t just about the OTP romance or who dunnit mystery but I’m genuinely invested in finding out who did what and why and as well as to see the arc of redemption for the leads. 6 episodes would have barely been enough. |
Czytam teraz wątek na dramabeans i wszyscy piszą to samo - serial był dobry, stacja by nie zbankrutowała, gdyby go normalnie dokończyła.
Agn - Pią 22 Lip, 2016 19:27
| Admete napisał/a: | | Średnie to jestem ja Takich koło 20 zaliczam do dzieci |
Yohan i Ah In to już "koło 30", a nie 20.
| Trzykrotka napisał/a: | | Mój dawny główny księgowy Sama go rekomendowałam. A on jest taki ostrożny, że zaczynam rwać włosy z głowy. Kiedy ja przyszłam do pracy, byłam tylko po kursie księgowym, a poprowadziłam wszystko. Sama, bez pomocy. Zawsze uważałam, że choć zapłaciłam za to sporą cenę psychiczną, to mogę być z siebie dumna, a teraz wiem to na pewno |
Jestem z ciebie bardzo, bardzo dumna! Ale że też ten księgowy taki nieogarnięty... to albo jest księgowym, albo nie. Normalnie nie powiem, co opada ze świstem.
| Trzykrotka napisał/a: | | Admete zawsze będzie dużo dobrego do oglądania. |
Też tak uważam. Lekkich głupotek zawsze był zalew, ale coś ci się czasem udało wyłuskać.
Ja nie mam dość dram. Za to nie umiem się wkręcić w produkcje zachodnie* - tam to są dopiero wydłużenia. Mimo wszystko, mimo klisz, mimo wydawałoby się dłużyzn i tak są bardziej zwarte w swych 20 odcinkach, niż rozwleczone na pięćset sezonów seriale. Mnie to nudzi.
(*Wyjątek to kostiumowce BBC, wiadomo, ale też nie te sezonowe (raczej, zobaczymy, jak pójdzie z Poldarkiem), tylko zwarte i zakończone.)
Takim lekkim produkcjom się absolutnie nie dziwię - przy trybie życia Koreańczyków wszystko, co zmusza jeszcze do wysiłku, spada w notowaniach. Widzowie są wypompowani ze wszystkiego, to sobie miłość i komedie o kibelkach oglądają. I ładne buzie idoli.
Admete - Pią 22 Lip, 2016 19:48
| Agn napisał/a: | | tam to są dopiero wydłużenia |
Zależy jakie oglądasz. Mają też krótkie sezony, zwłaszcza kablówki. Ostatnio oglądałam kilkuodcinkowy ( kostiumowy ) Mercy street o szpitalu w czasie wojny secesyjnej. Praedzio mi poleciła. Bardzo mi się podobał. Expanse też jest bardzo dobre i ma krótki pierwszy sezon,a będzie ich tyle, ile jest książek na podstawie, których kręcą. Produkcje HBO czy Netfixu mają swoją wartość. Z obecnych koreańskich najbardziej podobało mi się BM, teraz mam jeszcze Good wife i 38 squad. Wanted zrobiło się ostatnio średnie, ale nie jest złe. W odpuszczam z powodu okropnej aktorki. Żal mi, ale co zrobić jak mnie tak strasznie irytuje, że mam ochotę ją przewijać. Spróbuję Second to last love. I na razie nie ma w zapowiedziach niczego, na co bym czekała. Jak lubię Junkiego, to pewnie nie dam rady obejrzeć Scarlet Heart tym bardziej, że dziewczyna już na wygląd mi nie pasuje, a myśl o tym, że tam będzie jedna panna i stado samców do romansu, trochę mnie przeraża Może coś jesienią...
Trzykrotka - Sob 23 Lip, 2016 00:28
| Admete napisał/a: | Jak lubię Junkiego, to pewnie nie dam rady obejrzeć Scarlet Heart tym bardziej, że dziewczyna już na wygląd mi nie pasuje, a myśl o tym, że tam będzie jedna panna i stado samców do romansu, trochę mnie przeraża Może coś jesienią... |
Admete przecież nikt ci nie każe, ani nie zmusza - nie oglądaj i już, jeśli czujesz, że to nie dla ciebie. Ale będę po raz nie wiem który (napiszę sobie już chyba gotowca o wklejania po każdym takim poście ) pisała, że twoje wyobrażenie tej dramy jest błędne.
- nie "jedna panna" bo kobiet jest tam więcej i to ważnych dla przebiegu akcji. Starsza siostra bohaterki. Żona ósmego księcia. Służąca- przyjaciółka. Ginsaeng - ukochana jednego z książąt. Mongolska księżniczka. Jest plakat z kobietami ze SH - jak znajdę, to wkleję na dowód.
- nie "stado samców do romansu" (to, że są przystojni nie robi z nich ani stada, ani wzdychulców ). "Samców" do romansu jest dwóch, powtarzam - sztuk dwie, czyli dramowa norma. I to nie na raz, broń Boże, tylko na zasadzie "coś się kończy, coś się zaczyna." Jak w OHY. Reszta to przyjaciele-koledzy-wróg-neutralne osoby z otoczenia.
Piszę o tym nie żeby przekonać Admete, bo ani mi to w głowie, tylko z uwielbienia prawdy
| Agn napisał/a: |
Yohan i Ah In to już "koło 30", a nie 20.
|
Otóż to. "koło 20" to są Ji Soo i Park Bo Gum,
Admete - Sob 23 Lip, 2016 07:18
| Trzykrotka napisał/a: | Piszę o tym nie żeby przekonać Admete, bo ani mi to w głowie, tylko z uwielbienia prawdy |
No to dzięki za wyjaśnienie, bo na razie z waszych wypowiedzi i zdjęć promocyjnych ( okropnie sztucznych ) wynikało coś zupełnie innego. Trailera nie obejrzałam do końca, bo dziewczyna mi się nie podobała. Tak jak BeeMer zwraca na grzywki, tak ja na główne aktorki. Potrafią mnie skutecznie odstraszyć
Oglądam trailer i w momencie jak ona tym niuniowatym głosikiem mówi coś w 14 sekundzie Nie znoszę takiej intonacji. Jak tak mówi, znaczy nie potrafi tego głosu modulować inaczej jak tylko w trybie Oppppaaaaa...w 37 robi wielkie sarnie oczy Pewnie ten wytrzeszcz to już wszędzie będzie miała. Cała reszta wygląda bardzo malowniczo, ale ostatnio moja tolerancja niuniowatości zeszła do zera. Przy czym ja wam kiedyś powiem, co myślę o niuniowatości
Trzykrotka - Sob 23 Lip, 2016 10:38
Ty nie jesteś zwolenniczką kultury obrazkowej, ale jak od wielu lat tropię zdjęcia i znów muszę coś sprostować. Zdjęcia promocyjne wyprodukowane przez ekipę są stilsami z filmu (popatrzcie na plakat zbiorczy z ksiazetami) i nie sa sztuczne. Cosmopolitan natomiast opublikował swoje zdjęcia obsady e swoim własnym stylu. Czyli właśnie wystylizowane, bardzo gładkie i wyfotoszopiwane. Przy każdej dramie masz to samo. Obejrzymy choćby sesje sprzed Gunmana. Nijak się miała do treści dramy, a dziewczynę nawet trudno było rozpoznać. Tak to się kręci i już.
Wyjaśnienie znów gwoli prawdy a nie zachęcenia
Admete - Sob 23 Lip, 2016 11:42
Nie oglądam obrazków to fakt, nie mam na to czasu i nie odczuwam potrzeby. Zwyczajnie oglądam dwa pierwsze odcinki i decyduję. Z obrazków widzę tylko to, co wkleicie tutaj ( a i to nie wszystkie, zależy ile mam czasu ). Obrazków też za wiele nie zbieram, a jak pozbieram, to często potem wyrzucam, bo niepotrzebne i szkoda miejsca. Mam tyle, żeby jeden czy drugi avek zrobić. Dzięki za wyjaśnienia
Szkoda, ze tam będzie grać ta cała UI - IU czy jak jej tam. Aktorki mają grać, piosenkarki śpiewać. Potem psuje odbiór serialu.
Aragonte - Sob 23 Lip, 2016 13:21
A ja oglądam obrazki, wyszukuję gify i mam z tego powodu sporo radości (mam nadzieję, ze wy też ).
Teraz np, chciałabym znaleźć gifa z Brain (jestem w trakcie oglądania pierwszego odcinka), bo Shin Ha Kyun ma tam wejście prawie jak Aragorn w Edoras Bohater jest ciężki do polubienia, ale charyzmę to on ma, oj ma
Jest chyba protegowanym profesora, którego gra pan Oh (Admete ostrzegła, że gra paskudną postać), który - uwaga - używa zalotki do rzęs
Zniechęcam do oglądania osoby reagujące kiepsko na detalicznie pokazane operacje - w ciągu pierwszych 15 minut była taka, z wycinaniem dziury w czaszce i dłubaniem w mózgu. Ja obejrzę Brain, ale pewnie poza Admete nikt więcej nie zaryzykuje
Idę szukać gifa z wejściem Shina, może zdążę przed wyjściem na autobus
Trzykrotka - Sob 23 Lip, 2016 13:22
Niektóre piosenkarki i niektórzy piosenkarze się sprawdzają In Guk to piosenkarz. NIE bronie IU, bo w Producers mnie nie zachwyciła. Na pewno jest ładna, co do reszty - zobaczymy
Nowe zdjęcia Jun Ki z Hawajow znów są złote i śliczne
Aragonte - twoje gify są świetne keep going!
BeeMer strasznie współczuję tych kłopotów ze zdrowiem.
Aragonte - Sob 23 Lip, 2016 13:40
No, moje to one nie są - pożyczam je z Tumblra
Mam parę na oku, ale wrzucę je później, a teraz tylko pewna fotka z dedykacją dla Admete.
Shin
Admete - Sob 23 Lip, 2016 13:51
A ja tobie takie
Jak pracuję, to jestem zbyt zmęczona, żeby wyszukiwać cokolwiek. Wstaję o 4.45, idę spać o 21. W pracy zjamuję się dziećmi, więc nie mam energii za dużo.
BeeMeR - Sob 23 Lip, 2016 15:01
| Admete napisał/a: | | BeeMer zwraca na grzywki | widać często godzą w moje poczucie piękna, które lubuje się w segukowych widoczkach a nie grzybach i grzywach
| Cytat: | | Zwyczajnie oglądam dwa pierwsze odcinki i decyduję. | No to widac ta drama jest nadzwyczajna, bo się jeszcze nie zaczęła a już produkujesz kolejny post o tym, jak ci się nie spodoba
Spoko, znamy takie marudzenie admetowe nie od dziś
| Admete napisał/a: | | Obrazków też za wiele nie zbieram, a jak pozbieram, to często potem wyrzucam, bo niepotrzebne i szkoda miejsca | Ja ostatnio tez często wyrzucam stare zbiory a nawet i nowe. Zwłaszcza jak w czasie serialu/filmu zrobiłam fotek kilkaset lub więcej Zostawiam tylko kilka bo i tak nie obejrzę całości już nigdy .
| Aragonte napisał/a: | Brain (jestem w trakcie oglądania pierwszego odcinka), bo Shin Ha Kyun ma tam wejście prawie jak Aragorn w Edoras Bohater jest ciężki do polubienia, ale charyzmę to on ma, oj ma
Jest chyba protegowanym profesora, którego gra pan Oh (Admete ostrzegła, że gra paskudną postać), który - uwaga - używa zalotki do rzęs | Ja raczej na pewno nie obejrzę, ale obrazek z zalotką przedni
Admete - Sob 23 Lip, 2016 18:53
| BeeMeR napisał/a: | | zrobiłam fotek kilkaset lub więcej |
Kilkaset? Jak zrobię ze cztery dwa razy do roku to wszytko
| BeeMeR napisał/a: | już produkujesz kolejny post o tym, jak ci się nie spodoba |
Nie podoba mi się panna i jak mnie zeźliła w 14 sekundzie trailera, to sądzę, ze już po dramie I mi żal. Ale to trzeba mieć talent, żeby mnie zniechęcić już po 14 sekundach - czyli na swój sposób jest wyjątkowa.
Obejrzałam trochę Night after night - główny pan bardzo fajny i w parze z panią dobrze wypada.
BeeMeR - Sob 23 Lip, 2016 19:48
| Admete napisał/a: | Kilkaset? | Wiesz, jak mnie drama zachwyca, to sam mi palec leci do "P"
A potem wywalam, jak niedawno potężną kolekcję fotek z SPN i innych seriali
Mnie się cały w/w zwiastun - jego szarpana forma zwłaszcza - nie spodobał, ale wizualnie kadry jak najbardziej, więc mimo wszystko jestem dobrej myśli.
| Admete napisał/a: | | Night after night - główny pan bardzo fajny i w parze z panią dobrze wypada. | To się bardzo dobrze ogląda - przynajmniej mnie oglądało.
Jestem w 11 odc. AAMR - jak oni ładnie wykorzystują wiosnę i kwitnące drzewa
Admete - Sob 23 Lip, 2016 20:25
| Cytat: | | To się bardzo dobrze ogląda - przynajmniej mnie oglądało. |
To co widziałam tez się dobrze oglądało. Widać, e to dawno kręcone, ale przez to mniej zwydziwiane.
Śliczna wiosna i rzeczywiście ładnie wykorzystana.
Aragonte - Sob 23 Lip, 2016 21:36
Basiu, napisz cos wiecej o AAMR
Agn - Sob 23 Lip, 2016 22:13
| Aragonte napisał/a: | | A ja oglądam obrazki, wyszukuję gify i mam z tego powodu sporo radości (mam nadzieję, ze wy też ). |
No BAAAAAAAA!!! Ale dobrze czasem przeczytać potwierdzenie, że lubisz obrazki, wyrzutów sumienia nie mam po dzisiejszym spamie.
Nie, wróć - nie miałabym ich za nic w świecie, drugi raz też bym cię dręczyła.
| Trzykrotka napisał/a: | | Nowe zdjęcia Jun Ki z Hawajow znów są złote i śliczne |
Ummm... są
Trzykrotka - Sob 23 Lip, 2016 22:29
Ubrałam się w jeden z tych pięknych obrazków. Jun Ki nie powinien w ogóle wyjeżdżać z Hawajów
Shin z kiciusiem jest absolutnie rozkoszny - a na kanapie...! Nonono....
Aragonte - Sob 23 Lip, 2016 23:08
Są dwa ujęcia Shina na kanapie, pokażę drugie, kiedy wrócę do W-wy (dziś jestem w Kielcach, jutro będę u rodziny w Górach Świętokrzyskich).
A jaką fajną mam teraz tapetę na komórce A jakie śliczne gify znalazłam na Tumblrze
Niby facet niewyględny, a jak wygląda
BeeMeR - Nie 24 Lip, 2016 00:08
| Aragonte napisał/a: | napisz cos wiecej o AAMR | Nie mam tu co dużo pisać, miałam mój zwykły kryzys rom-komowy w 8-9 odcinku i fochy oraz "zemsta odrzuconegp polityka" trochę ciężko mi szły ale już się pogodzili i randkują tajne przez poufne
Nie ma się co dziwić, jak w rom-komie są dramatozy czy rozstania to jak motyw przewodni jest ok (kryminał/medycyna/prawo itp) to na nim się można skupić, a na polityce nie umiem ) - a same dramatozy ani rozstania i wzajemna udręka mnie nie zachwycają chyba nigdy
Młody asystent już wie i wykorzystuje to jak tylko może
Było też chowanie się w przebieralni przed Moonem
Trzykrotka - Nie 24 Lip, 2016 01:21
Ja nadal siedzę w podatkach i Squad 38
Podoba mi się, że mimo dość pozornie rozrywkowego tematu (bo cóż przyjemniejszego, niż oszukiwanie oszustów) ta drama nie jest rozrywkowa. Oczywiście, proces osaczania bezkarnego dotąd padalca jest cudny. Kapitalnie ogląda się współpracę całego zespołu, konieczność wspinania się na wyżyny aktorstwa, pomysłowości i sztuki swobodnej improwizacji. Oszukanie super-bezczelnego pana 5,77 milionów było wielce satysfakcjonujące. Ale następni gracze są trudniejsi i więksi. Ponadto kręgi tsunami, jakie wywołuje pogrążenie każdego takiego szanowanego "biznesmena" są niewiarygodnie. Po każdym tryumfie następuje wstyd, upokorzenie, a była nawet śmierć i kalectwo - strasznie przykre. W gruncie rzeczy przykra jest - jakże prawdziwa - wizja świata, którym rządzi garstka bogaczy, a cała reszta to stado owieczek do strzyżenia.
Bardzo fajnie się to ogląda. Za chwilę kończą mi się zapasy odcinków i będę już na bieżąco.
Admete - Nie 24 Lip, 2016 08:12
| BeeMeR napisał/a: | | Nie mam tu co dużo pisać, miałam mój zwykły kryzys rom-komowy w 8-9 odcinku i fochy oraz "zemsta odrzuconegp polityka" trochę ciężko mi szły |
Mnie akurat ten etap odpowiadał. Ale mnie odpowiada całość. Mam swój rom-kom - pierwszy i pewnie jedyny w całym dramalandzie
Musze w końcu nadrobić Squad 38, utknęłam po 6 odcinku. Mam już sos do Good Wife i pewnie obejrzę. dziś jednak mam gości, więc oglądanie schodzi na plan dalszy.
BeeMeR - Nie 24 Lip, 2016 09:08
| Admete napisał/a: | Mam swój rom-kom - pierwszy i pewnie jedyny w całym dramalandzie | No i dobrze, nie wszystkich zachwyca to samo przecież. Dla mnie to bardzo typowy rom-kom, z bardzo ładnie rozwijającą się linią miłosną, z męcząco namolną Drugą i idealnym Drugim. Z bardzo dobrze skonstruowaną Pierwszą - żadnego etapu grania idiotki, potrzeby makeoveru - mentalnego ani fizycznego - jestem bardzo za. To oszczędza zbędne przygody haha-śmieszne z początku. Po prostu oboje muszą dojrzeć do związku z osobą o innych poglądach politycznych (a przynajmniej z innej frakcji).
Może za dużo już widziałam rom-komów - oby mi się nie przejadły za szybko, jak komedie romantyczne. Za najlepszy albo jeden z najleszych uważam Coffe Prince - podobnie jak wspominana outsideseul: jest prawdziwie radosny, zabawny i ciepły. Nie ma zbędnych osób, zwłaszcza w ekipie kawiarni. Co najwyżej przycięłabym watek Drugich, ale nie ma dram doskonałych
W każdym razie w AAMR 11 politycy pojechali sobie na wycieczkę za Seul
zwiedzanie winnicy, spacery po lesie - miło patrzeć na parę tak szczęśliwą jak Główni. Bardzo mi się podobał patent z parasolką, by kryć się przed kamerami w hotelu No i Druga już wie - oraz starsza posłanka chyba dodała dwa do dwóch
To w rom-komach ogromnie lubię.
Admete - Nie 24 Lip, 2016 11:29
| BeeMeR napisał/a: | | Może za dużo już widziałam rom-komów - oby mi się nie przejadły za szybko, jak komedie romantyczne. |
Ale komedie romantyczne to jest to samo co rom-com, tak? Bo dla mnie to jeden gatunek. Rom com - komedia romantyczna. Chodzi ci o rozróżnienie między serialem a filmem? W dramalandzie widziałam ich niewiele i raczej już nie obejrzę. Mnie większość irytuje, więc się cieszę, że ta mi się trafiła. Wiem jednak, że oprócz fajnych dialogów wabikiem dla mnie jest aktor i fakt, że bohaterowie mają już trochę lat.
EDIT: Good wife nadal bardzo przyjemnie sie ogląda i nawet mi nie przeszkadza fakt, że akurat pierwszy sezon ( z tego czerpią ), oglądałam dość uważnie w wersji amerykańskiej i nadal pamiętam. Podoba mi się "przepisanie" po koreańsku pewnych rzeczy. No i nadal będę podkreślać bardzo trafioną stylizację całości.
BeeMeR - Nie 24 Lip, 2016 19:46
| Admete napisał/a: | | Chodzi ci o rozróżnienie między serialem a filmem? | W tym momencie tak -od pewnego czasu filmy mnie najczęściej nudzą, w skrajnym przypadku - irytują. Dramy jeszcze nie i oby tak zostało
|
|
|