To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Kraina konfucjanizmem płynąca, czyli dramaland - odcinek 7

BeeMeR - Śro 11 Lis, 2015 12:58

Trzykrotka napisał/a:
co tam u pary KSY-KSY
Przez chwilę nie wiedziałam o kogo chodzi ;) Ale już wiem. :mrgreen: Ja przy okazji dodam, że zakończyłam jakiś czas temu przygodę z WGM z sunbae NGM i panną od rozrywki - tj. obejrzawszy ich odcinki na prześlicznej wyspie przeskoczyłam do ostatnich dwóch, głównie wspominkowych :mrgreen:

A wracając do Coffee Prince, pewnie, że to nie para i sytuacja do przejmowania się, ale po tym komentarzu nie byłam już taka pewna ;)
Trzykrotka napisał/a:
Pan Kuzyn (czyli nasz Drugi) podpadł mi i to bardzo sposobem, w jaki zemścił się na swojej wielkiej miłości. Nie lubię takich rzeczy - seks na jedną noc, a potem wykop z domu "żebyś się dowiedziała, jak ja cierpiałem."


W sumie moja pierwsza reakcja była taka, że ""właściciel pulpetów" nieźle sobie z "pulpetem" poradził" :twisted:

Czy zauważyłaś, że kabrioletem jeździli wyłącznie po mostach, coby ładniej było? :lol:
Podobał mi się łobuzerski uśmiech, z którym jej wyznał, że to był też jego pierwszy pocałunek... z facetem ;)
Makeover w postaci zrobienia z Niej mini-kopii Jego jest sympatyczny, z kolei ten "sexi wiatr" co to buty paniom przez głowę zdejmuje na ich widok niekoniecznie do mnie przemawia - ale wiadomo o co chodzi ;)

Trzykrotka - Śro 11 Lis, 2015 13:22

Aragonte napisał/a:

Byun Yo Han is a scene stealer. He does so much with so little screen time.


O tak, to nawet ja widzę, choć dramy nie oglądam. Bardzo się cieszę na kolejnego fajnego aktora do lubienia :oklaski:

Co do Coffee Prince - to pewnie, mnie też jakoś nie powalili panowie w tandemie, aczkolwiek scena a la Pretty Woman, tyle, że w wykonaniu dwóch "panów" bardzo mnie ubawiła. W odcinku 3 jest za to moment, w którym nasza Eun Chan wpada w oko autentycznego gejowi, który uważa, że ona jest "ślicznym chłopakiem" (Trudno się dziwić, skoro Pierwszy przedstawia ją dla jaj jako "my lover"). W ogóle ta sprawa płci jest tam rozegrana bardzo zabawnie. Matka musi nazywać EC swoim "synkiem," skoro bycie chłopakiem to warunek jej zatrudnienia w Coffee Prince. Obaj ajussi (ten z sąsiedztwa i ten z kawiarni) wiedzą, że jest panną, to samo kolega z pracy, adorator siostry, no i Drugi. Tylko Pierwszy, ciemniak jakiś, niczego się nie domyśla - ale na tym opiera się całe napięcie dramowe.
Jeszcze co do aktorki i jej "chłopięcości," to pamiętajmy, że ona nie gra dziewczyny udającej chłopaka (do czasu), tylko dziewczynę, którą wszyscy biorą za chłopaka, co ją zresztą wkurza. Jak na nie udającą płci przeciwnej, jest bardzo przekonująca.

BeeMeR - Śro 11 Lis, 2015 14:18

Trzykrotka napisał/a:
Obaj ajussi (ten z sąsiedztwa i ten z kawiarni) wiedzą, że jest panną, to samo kolega z pracy, adorator siostry, no i Drugi. Tylko Pierwszy, ciemniak jakiś, niczego się nie domyśla
A bo to pierwszy raz w dramalandzie :lol:

Trzykrotka napisał/a:
co do aktorki i jej "chłopięcości," to pamiętajmy, że ona nie gra dziewczyny udającej chłopaka (do czasu), tylko dziewczynę, którą wszyscy biorą za chłopaka, co ją zresztą wkurza. Jak na nie udającą płci przeciwnej, jest bardzo przekonująca.
Owszem, jest to bardzo fajnie pomyślane a ona jest wprost do tej roli stworzona - taka chuda, patykowata wręcz, z odpowiednią tu mimiką, buzią i gestami :oklaski:

Zachęcasz mnie do odc. 3, oj zachęcasz :mrgreen:

Trzykrotka - Śro 11 Lis, 2015 14:33

Bierz się, jest świetny :banan:
BeeMeR - Śro 11 Lis, 2015 14:38

Wzięłam ;) - może obejrzę choć pół :mrgreen:
Drudzy się już dogadali najwyraźniej :twisted: Najwyraźniej to taki związek - seks na do widzenia, seks na zgodę ;)
A Pierwsi biegają w deszczu z lalkami do szycia oczu ;) Też się dogadają niewątpliwie w swoim czasie :cool: na razie mają fajna kumpelską relację, uroczo klepią się po głowach pluszakami :lol: .

Aragonte - Śro 11 Lis, 2015 14:48

Zachęcacie do CP :twisted: ale na razie chyba nie zacznę niczego nowego :mysle:

Lecę ze Smokami :wink: tj. przypominam sobie spore fragmenty, żeby gładko przejść do tego, co nie obejrzałam dokładnie z braku czasu lub ochoty.
To chyba pierwsza znana mi drama, w której nie ma ściem, że maska na twarzy wystarcza, żeby się dostatecznie odrealnić, w końcu po głosie i sylwetce też można kogoś rozpoznać :-P
W związku z tym przewiduję, że Venomous Magpie przestanie być wkrótce taki tajemniczy :wink:
Strasznie mnie śmieszą sceny z Mo Hyulem :lol: Przeuroczy jest. I kolejny raz widzę, jak nieźle jest to skonstruowane i jaka przeplatanka nastrojów wychodzi, drama płynnie przechodzi od dramatyzmu do komizmu.

Jeszcze a propos komentarzy z DB - podrzucę dwa.

Byun Yo han could sing the phone book and be hot doing it but I’m glad they inserted that song. That was a great scene.

Wizja Byun Yo Hana wyśpiewującego książkę telefoniczną szczerze mnie ubawiła :lol:

A tu wraca wspomnienie o Les Miserables:

Bangji is such a sad character (When is he going to reunite with his sister?). His song CheongSanByeolGok was praised as Les Misérables, Goryeo Version. Now he is Yoohanserable (Byun Yo-han + Les Misérables: How Ingenious Knetz-could be DC guys- coming up with all these nick)

CheongSanByeolGok (Green/Blue mountain Song) Bangji sang is a Goryeo folk song which portrayed Goryeo people’s misery-suffering, sadness and despair (and dream) as Heads stated.
It has various interpretations, but Gist of it is-
Goryeo people has long been suffered due to war, political corruption, and economic difficulties. In this song, They dream ‘Green mountain’ where they can live in peace eating fruits and herbs, or Sea where they live eating oysters and clam. They dream of living normal and peaceful life without greed, but it was impossible in reality “I who has more worry than you/bird am crying too when I get up in the morning” “Somehow I survived the day, but how can I spend the night when there is no one coming or going” “Someone is throwing rocks, and I am crying getting hit because I don’t have anyone to love or hate”) . So they endure their hard life by finding a little enjoyment in drinking a home-made liquor. At the end of song though, they express their hope. Refrain at the end of the song “Yalyi Yalyi Yala Sung” is said to mean ‘Let’s win, win, We will win, win’.


Zastanawiało mnie przez moment, dlaczego jest Green/Blue Mountain Song, po czym przypomniałam sobie, że w koreańskim jest jedno słowo na kolor zielony i niebieski, jeśli dobrze pamiętam :wink:

BeeMeR - Śro 11 Lis, 2015 15:00

To ja dla odmiany jeszcze o CP (bo Smoki obejrzę wieczorem i to raczej dopiero jutro i wtedy doczytam wszelkie wieści i relacje odnośnie tego tygodnia, dodam tylko że piosneka z 11. tez mi się na mózg rzuciła i sama nuci co jakiś czas - piękna jest :serce2: )

Tak więc w CP Pierwsi mają cudną chemię słowno-dotykową, kumpelską, bez grama czołobitności względem czebola jakże wysoko postawionego względem Kopciuszka - ale też właśnie bardzo fajnie, że od przyjaźni się zaczyna. Szalenie jestem wzruszona, że w Korei nie istnieją parasole ani taksówki (chwilowo, w tej dramie) i skoro pada, to ona musiała zostać u niego na noc :rotfl: No ale wiadomo, każdy pretekst dobry :lol:
Babunia jest doskonała :oklaski: świetnie podchodzi wnuka i to mu rai dziewczyny, to auto konfiskuje i dom też zamierza jeśli nie weźmie się za pracę i robienie czegoś przydatnego ze swoim życiem. Brawo :oklaski: :szacuneczek:
A on jest uroczo krzywy - za samo to ma u mnie sporo sympatii ;)
Aragonte - jak najbardziej polecam, ta drama jest doskonała jako jesienny odstresowywacz :kwiatek:

edit.
strasznie obśmiałam ich konfrontację w łazience - jak ją po tyłku klepał, tj ręce w nią wytarł :rotfl:

Agn - Śro 11 Lis, 2015 15:12

40. odcinek Hwajung za mną - matko jedyna, jaki to był nudny odcinek. :roll: Dzielnie nie przewinęłam niczego, bo nie lubię przewijać. Teoretycznie mamy najazd kolejnych buców na Joseon (choć w sumie tych samych, bo to wciąż ten pieprzony Later Jin tylko teraz niejaki Khan jest imperatorem czy inszym cesarzem, a dynastia Qing najazdem domaga się deklaracji poddaństwa od Joseonu), a co się dzieje w odcinku? Wszyscy... gadają. Jeden idzie do drugiego, drugi do trzeciego, trzeci do czwartego (w sekrecie), czwarty knuje przeciw pierwszemu rękami drugiego i trzeciego. I ciągle tylko ple-ple-ple i ple-ple-ple. Książę bez wiedzy króla stawia się przed delegacją buców, król się wścieka, pół odcinka gdybają, czy wywołać wojnę (na to nie mogą sobie pozwolić, bo nie mają na to siły), czy ugiąć kark i się z tego kiedyś ewentualnie wyślizgać (ale stracą twarz). Czym zajmuje się król? Podejrzewaniem spisków w wykonaniu księżniczki Jungmyung. Li i tylko. :roll: A jego ulubiona Sucz co robi? Oczywiście wiecznie nastawia go przeciw wszystkim, więc teraz zamiast się pokłonić przed bucami, wylał co miał do wylania (rytuał picia krwi, na który musiał się zgodzić - ble) i zadeklarował, że prędzej mu kaktus na ręce wyrośnie, niż on się podda Qing. No i tak w kółko. A zatem mamy wojnę i liczę, że następny odcinek będzie ciekawszy.
Interesujące dla mnie jest to, że względem Jungmyung i Joo Wona pokazano w jednym odcinku, że są rodzicami trzech synów... i te ich dzieci totalnie gdzieś się w dramie zapodziały. Podejrzewam, że jakieś niańki sprawują nad nimi pieczę, ale żeby tak totalnie nie zainteresować się własnym dzieckiem? Świeżo narodzonym? Serio?
Mam nadzieję, że dalej będzie lepiej.

A teraz - co tam u was?
Aragonte napisał/a:
KMM fantastycznie gra - nie, on jest Sambongiem :oklaski:

A to wiemy nie od dziś, że on jest fantastycznym aktorem. :)
Aragonte napisał/a:
Mnie w głowie dzwonią i brzeczą różne utwory ze Smoków, inna sprawa, że sporo ich słucham, więc mam je niejako wdrukowane w mózg :wink:

Na moją emilkę możesz podesłać? Coś czuję, że i ja będę chciała się zasmokowywać w podróży.
Trzykrotka napisał/a:
Bardzo się cieszę na kolejnego fajnego aktora do lubienia :oklaski:

Ja też, choć na razie nie ma imponujących dokonań, ale wszystko chyba przed nim. :)
Aż sobie chyba odświeżę któregoś razu Misaeng. Znowu się będę wściekać, męczyć, ciskać, ale... no cóż, dobra drama warta jest powtórek. :)
Trzykrotka napisał/a:
Obaj ajussi (ten z sąsiedztwa i ten z kawiarni) wiedzą, że jest panną, to samo kolega z pracy, adorator siostry, no i Drugi. Tylko Pierwszy, ciemniak jakiś, niczego się nie domyśla - ale na tym opiera się całe napięcie dramowe.

No cóż, w Sungkyunkwan Scandal było podobnie - wszyscy już wiedzieli, tylko Mężulek-ciemniak ostatni się skapnął, w czym rzecz. :lol:
BeeMeR napisał/a:
Pierwsi biegają w deszczu z lalkami do szycia oczu ;)

Że z czym?!
Aragonte napisał/a:
przypomniałam sobie, że w koreańskim jest jedno słowo na kolor zielony i niebieski, jeśli dobrze pamiętam :wink:

Owszem, tak jest.
BeeMeR napisał/a:
Szalenie jestem wzruszona, że w Korei nie istnieją parasole ani taksówki (chwilowo, w tej dramie) i skoro pada, to ona musiała zostać u niego na noc :rotfl:

No co?
- I really must go...
- Baby, it's cold outside.

;)

Aragonte - Śro 11 Lis, 2015 15:29

Agn napisał/a:
40. odcinek Hwajung za mną - matko jedyna, jaki to był nudny odcinek. :roll:

Oby Smoki się nie zepsuły :trzyma_kciuki:

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Mnie w głowie dzwonią i brzeczą różne utwory ze Smoków, inna sprawa, że sporo ich słucham, więc mam je niejako wdrukowane w mózg :wink:

Na moją emilkę możesz podesłać? Coś czuję, że i ja będę chciała się zasmokowywać w podróży.

Poszło :) Tzn. trzy smocze pieśni.

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Bardzo się cieszę na kolejnego fajnego aktora do lubienia :oklaski:

Ja też, choć na razie nie ma imponujących dokonań, ale wszystko chyba przed nim. :)
Aż sobie chyba odświeżę któregoś razu Misaeng. Znowu się będę wściekać, męczyć, ciskać, ale... no cóż, dobra drama warta jest powtórek. :)

Oj, warta jest - wiem, w końcu przypominałam sobie ostatnio sporą jej część :)
A BYH powinien mieć sporo propozycji po Smokach - w segukach radzi sobie jak na razie super. Trzykrotka narzekała, że w rom-komie wypadł średnio - pewnie i tak kiedyś sprawdzę to osobiście, żeby mieć wrażenia z pierwszej reki :wink:

BeeMeR - Śro 11 Lis, 2015 15:42

Cytat:
BYH powinien mieć sporo propozycji po Smokach - w segukach radzi sobie jak na razie super. Trzykrotka narzekała, że w rom-komie wypadł średnio - pewnie i tak kiedyś sprawdzę to osobiście, żeby mieć wrażenia z pierwszej reki :wink:
Też pytanie, jak jego postać była tam napisana - ale w Smokach na pewno się dał zauważyć :szacuneczek:
No a Miseang obejrzę wkórce - tłumaczy się na którymś forum, nie wiem jeszcze jak.

A tu jakiś ranking, który wcale a wcale nie jest pod wpływem Smoków :lol:
http://www.dramafever.com...-and-actresses/

Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
Pierwsi biegają w deszczu z lalkami do szycia oczu ;)

Że z czym?!
Jedną z prac dorywczych panny jest przyszywanie oczu szmaciankom - kiepsko się wyraziłam :kwiatek:
Agn - Śro 11 Lis, 2015 15:44

Aragonte napisał/a:
Trzykrotka narzekała, że w rom-komie wypadł średnio

Wiesz, w rom-komie mógł nie mieć za wiele do grania. Pamiętam, że pisała, że sama drama nie powalała na kolana. Poza tym są aktorzy, którzy doskonale sobie radzą bez grana w rom-komach. Może BYH będzie akurat jednym z tych, którzy będą grali skomplikowane, ciekawe role, a nie czeboli-dupków. :mrgreen: Czego mu szczerze życzę. Jakoś raduje mnie myśl, że Junki nie skalał się taką rolą. Owszem, trafił mu się czebol, ale nie czebol-dupek. Na dobrą sprawę załatwił mi najsilniejszy second lead syndrome jakiego doświadczyłam. :D

Aragonte - Śro 11 Lis, 2015 15:45

BeeMeR napisał/a:
No a Miseang obejrzę wkórce - tłumaczy się na którymś forum, nie wiem jeszcze jak.

Khem, mam polski sos do Miseang :wink:
Wysłać?

Agn - Śro 11 Lis, 2015 15:47

BeeMeR napisał/a:
A tu jakiś ranking, który wcale a wcale nie jest pod wpływem Smoków
http://www.dramafever.com...-and-actresses/

Ani trochę. :lol:
Podoba mi się obecność Kim Hye Ja w tym zestawieniu. Nie powiem, sama chętnie bym ją obejrzała w czymś jeszcze, bo w Unkind women bardzo mi się podobała (ale tam wszystkie - nie, wróć - większość kobiet mi się podobała).

Aragonte - Śro 11 Lis, 2015 16:03

Włączyłam Smoki nr 7 i prawie spłakałam się ze śmiechu przy pierwszej scenie z Mo Hyulem :rotfl: Biedaczek, ma problemy z trzymaniem się podjętej decyzji, kiedy obok znajduje się ładna dziewczyna :lol: I jak mu się oczy wtedy rozjaśniają :D
Admete - Śro 11 Lis, 2015 18:46

Ja czekam aż będzie więcej Ddang Sae i Mo Hyula. A na razie oderwać się nie mogłam od Sambonga w odcinku 11. Cieszy mnie, że twórcy dramy dobrali tak dobry zespół aktorski. Wszyscy się starają. I naprawdę chciałabym muzykę z serialu.
Bubblegum nadal oglądam i podoba mi się. Trochę obawiam się skrętu w stronę melodramatu, ale chyba i tak będę oglądać, bo polubiłam bohaterów. Główna para ładnie razem wygląda:


Trzykrotka - Śro 11 Lis, 2015 19:01

Agn napisał/a:

Podoba mi się obecność Kim Hye Ja w tym zestawieniu. Nie powiem, sama chętnie bym ją obejrzała w czymś jeszcze, bo w Unkind women bardzo mi się podobała (ale tam wszystkie - nie, wróć - większość kobiet mi się podobała).

Mnie też się podoba jej obecność, to przeurocza kobieta i dobra aktorka :oklaski: jej "rywalkę" już niedługo będzie można zobaczyć w kolejnym - hmmm - noona romance (?) Madame Antoine
http://www.dramabeans.com...cember-romance/

Oooo, nowy seguk dla Jun Ki? :mysle:
http://www.dramabeans.com...n-remake-drama/
If he signs on, Lee Jun-ki would play Goryeo’s fourth king, Gwangjong, born Wang So, who was fourth son to King Taejo. Historically remembered as a harsh ruler, the drama character is described as so cold-blooded that he’s called an untamed wolf. Coincidentally, that’s the same character recently played by Jang Hyuk in MBC’s fantasy historical drama Shine or Go Crazy — reimagined history is all the rage these days, as we know.

Trzeci odcinek CP podobał mi się bardzo. Podobało mi się, że lekkoduch - czebolski synek - został zagoniony do roboty przez babunię w sposób drastyczny i skuteczny, i że nie pomogło żadne "babciu, jestem stworzony do zabawy i obijania się" (że co??). Podobał mi się remont kawiarni robiony przez samych pracowników, oraz stopień zapyzienia tejże kawiarni (ludzie, kto tam w ogóle ośmielił się coś jeść i pić?), a najbardziej podobała mi się scena tworzenia muralu. Urocza: noc, wino, muzyka i szalone słoneczniki. W ogóle podoba mi się ten luźny, swobodny układ Drugiej z obydwoma kuzynami. Podoba mi się zwłaszcza wobec tekstów, które mnie czasami słabią, jak w komentarzach do SWP, w których ludzie oburzają się na siwonowego Shin Hyuka, że śmiał zabrać HJ do wesołego miasteczka nie zapytawszy jej chłopaka i zgodę. Sorry, ale manie chłopaka oznacza jakieś ubezwłasnowolnienie? :paddotylu: Pewnie się nie znam....

Aragonte - Śro 11 Lis, 2015 19:16

Admete napisał/a:
Ja czekam aż będzie więcej Ddang Sae i Mo Hyula.

Też czekam i jestem ciekawa, czy będzie im dane wystąpić w duecie, bo to też mogłoby być interesujące.
Mo Hyul świetnie się przydaje do rozładowania napięcia humorem, a Ddang Sae wnosi nutkę romantyzmu z dobrej, porządnej kostiumówki w starym stylu - wiesz, o co mi chodzi Admete, jakiś Dumas, Feval, te sprawy :mrgreen: Nastolatka we mnie piszczy z radości :cheerleader2: A że jest to też naprawdę dobrze zagrane i BYH wygląda nieźle w swej segukowej wersji (i świetnie się porusza, w walce i na scenie - no i śpiewa :oklaski: ), to nie mogłam się nie zauroczyć postacią Ddang Sae :serduszkate:

Admete napisał/a:
A na razie oderwać się nie mogłam od Sambonga w odcinku 11.

Fantastyczny jest, prawda? :D I ten jego głos :serce:

Admete napisał/a:
Cieszy mnie, że twórcy dramy dobrali tak dobry zespół aktorski. Wszyscy się starają. I naprawdę chciałabym muzykę z serialu.

Muzyki ze Smoków chcę, pragnę i pożądam :excited: Pewnie zanim się ukaże, będę w stanie wymruczeć (bo ze swoim głosem nie ryzykowałabym śpiewania) każdy z utworów.
Dobrze ją zresztą zastosowali (zauważono to na Soompi czy Dramabeans), więc brawo dla twórców.

Admete - Śro 11 Lis, 2015 19:21

Aragonte napisał/a:
wiesz, o co mi chodzi Admete, jakiś Dumas, Feval, te sprawy


Wiem, wiem - Capitan Blood, Morski jastrząb ;) Jestem niepoprawna, jesli o to chodzi. W The Princesss Man jest tego mnóstwo. Życzyłabym sobie, żeby BYH w czymś takim zagrał. Muzyka pierwszorzędnie podkreśla nastrój.

Trzykrotka - Śro 11 Lis, 2015 20:11

Aragonte napisał/a:


Dobrze ją zresztą zastosowali (zauważono to na Soompi czy Dramabeans), więc brawo dla twórców.

Brawo. Nie znam aż na tyle historycznych dram i filmów koreańskich, ale wydaje mi się, że dotąd nie zwracano szczególnie uwagę na rolę pieśni w snuciu opowieści. Zadowalali się chyba piosenkami w tle, które IMO rzadko pasowały i do epoki i do klimatu dramy. A wystarczy zobaczyć choćby Władcę Pierścieni, żeby widzieć, jak pieśń podnosi opowieść na wyższy poziom. Cieszę się bardzo z tych scen, które Aragonta nam wkleja i z pięknie przyciętych zaśpiewów - dzięki!

SWP bez napisów przeskikałam. Dobra wieść: jest odrobinę Siowna, choć, moim zdaniem, odszedł już w 15 odcinku w sposób doskonały.
Więcej nie piszę, niech BeeMer też obejrzy.

BeeMeR - Śro 11 Lis, 2015 22:28

Aragonte napisał/a:
mam polski sos do Miseang :wink:
Wysłać?
No ba! Pewnie! Całość masz?

Trzykrotka napisał/a:
ludzie oburzają się na siwonowego Shin Hyuka, że śmiał zabrać HJ do wesołego miasteczka nie zapytawszy jej chłopaka i zgodę.
Ja uważam, że ją powinien był zapytać ;)
Agn - Śro 11 Lis, 2015 22:35

Admete napisał/a:
Bubblegum nadal oglądam i podoba mi się. Trochę obawiam się skrętu w stronę melodramatu, ale chyba i tak będę oglądać, bo polubiłam bohaterów. Główna para ładnie razem wygląda:

W zasadzie o czym to? Bo mnie tytuł lekko odstrasza (oprócz głównego pana :roll: bo z kolei pani mnie zachęca).
Trzykrotka napisał/a:
Oooo, nowy seguk dla Jun Ki?
http://www.dramabeans.com...n-remake-drama/
If he signs on, Lee Jun-ki would play Goryeo’s fourth king, Gwangjong, born Wang So, who was fourth son to King Taejo. Historically remembered as a harsh ruler, the drama character is described as so cold-blooded that he’s called an untamed wolf. Coincidentally, that’s the same character recently played by Jang Hyuk in MBC’s fantasy historical drama Shine or Go Crazy — reimagined history is all the rage these days, as we know.

No to jest tytan pracy co się zowie! Uwielbiam go za to. :serce: I gdyby powiedział "Tak", to by była ciekawa rola. :mrgreen:

Dobra, biorę się. Odpalam pierwszy odcinek Smoczków, bo już nie mogę wytrzymać, takeście mi zawodowo pranie mózgu poczyniły. :excited: A resztę obejrzę, jak doleci. Mniemam, że jak się w sobotę znów zobaczę z Anaru, to mi przekaże magiczną płytkę. :mrgreen:

Agn - Śro 11 Lis, 2015 22:57

Podziwiam sobie. Cudne krajobrazy, świetna muzyka. I znajome buźki - już rozpoznałam prezydenta z City huntera i jednego z NIS z Wilczka. Bo wstęp do dramy, kiedy to i KMM, i BYH i YAI byli, to wiadomo. :)
Edycja I: O, jest też Gadająca Mumia z... z... jejku, gdzie to było? Aaaa, chyba w Healerze! No i aktor, który gra wszędzie, czyli ulubiony transwestyta BeeMeRka. Ale mi nie wadzi, interesujący barwny punkt na ekranie. :) A jakie gesty ma! :mrgreen:
Edycja II: Ach, już wiem, kto to jest ten aktor, którego pomyliłam ze Świętym Miecza! Toż to starszy braciszek bohatera z Nine!

BeeMeR - Śro 11 Lis, 2015 23:06

Agn napisał/a:
interesujący barwny punkt na ekranie. :) A jakie gesty ma! :mrgreen:
a jaki kolczyk ma obecnie :lol:

głupotka:
http://www.dramafever.com...-on-pepero-day/

ja daleko szukać nie będę i poprzestanę skromnie na nr 1 ;)

Agn - Śro 11 Lis, 2015 23:11

BeeMeR napisał/a:
głupotka:
http://www.dramafever.com...-on-pepero-day/

ja daleko szukać nie będę i poprzestanę skromnie na nr 1

I ja takoż. :mrgreen: Ale zerknęłam sobie także na panie - żadnej całować nie chcę, ale Shin Min Ah oraz pani spod numeru 2 mają absolutnie piękne odcienie szminek. Jung Ryeo Won zresztą też ma ładną. :)

Edycja: Koniec pierwszego odcinka się zbliża. Mnie się drama podoba, odcinek dzieciowy nie jest nudny, głównie dlatego, że się coś dzieje, a nie drętwe love story między smarkaczami, a potem niezawodnie któreś staje na środku drogi i zaczyna bezmyślnie ryczeć. :roll: Dzieje się! :excited: Proceder z karmieniem prosiąt jest tak bardzo potwornie obrzydliwy, że mnie aż skręca. :wsciekla: Ale przynajmniej nie ma wątpliwości, że źli są bezduszni i pozbawieni moralnego kręgosłupa.

Trzykrotka - Śro 11 Lis, 2015 23:39

BeeMeR napisał/a:

Trzykrotka napisał/a:
ludzie oburzają się na siwonowego Shin Hyuka, że śmiał zabrać HJ do wesołego miasteczka nie zapytawszy jej chłopaka i zgodę.
Ja uważam, że ją powinien był zapytać ;)

A to pewnie, ale on tak nie działał, jak wiadomo :-) Robił to, na co miał ochotę :lol:



Całuję Siwona i nikogo więcej mi nie trzeba (głupotkowo), choć dziś spędziłam 3.4 wolnego czasu z Mordercą Puchatych Króliczków. Pochwalę się - zrobiłam surowe napisy do Wiedźmy nr 8 :banan: Trzeba korzystać z wolnego czasu! Na szczęście dobrze się tłumaczy :trzyma_kciuki:


Agn napisał/a:

W zasadzie o czym to? Bo mnie tytuł lekko odstrasza (oprócz głównego pana :roll: bo z kolei pani mnie zachęca).

Bublegum - obejrzałam 2 odcinki, więc nie za dużo, ale mimo głupiego tytułu, drama jest ciepła i dojrzała. I ma dużo melancholii.
Opowiada o dwójce przyjaciół od zawsze, już nie nastolatkach, nie smarkaczach, którzy mają sporo za sobą: związki, kariery, doświadczenia. I o tym, że spróbują po całych latach przyjaźni, nawiązać (niechętny, bo to prawie jak kazirodztwo) romans.
Pani jest bardzo dobra, Drugi (ten z AGD) też mi się podoba, ale nie poradzę, Pierwszego nie mogę polubić. Może jeszcze dam mu czas :trzyma_kciuki:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group