To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4

BeeMeR - Pon 15 Gru, 2014 13:25

Zajęcia z jogi to jeszcze, ale na litość, dziecko? To jest nieludzkie.
Argumentem było chyba tez to, że jeśli pracy jest tak dużo, że codziennie wszyscy zostają pracować jak mrówki, to widać trzeba zatrudnić więcej prokuratorów, względnie zadbać o wykształcenie większej ilości studentów - i z tym też się zgadzam.
Ona jest naprawdę bystra, tylko w kwestii emocjonalnej wyjściowo była głupia jak but, zero empatii i obserwacji reakcji innych, ale już jest lepiej w tym temacie. No i praktyczności zero, za to kobiecości maksimum - do poziomu niekoniecznie przyswajalnego przez wszystkich ;)
Nawet nie to, że obwieszona jest błyskotkami jak choinka, ale ten głosik :paddotylu:
Inna sprawa, że dla aktorki wielkie brawa za tą kreację aktorską :szacuneczek:

A Szara Myszka powinna faktycznie lepiej dobrać stroje - wzorować się nie na Księżniczce, ale jej asystentce na przykład - ona się bardzo kobieco ubiera, a bez tej przesady. I tak dziewczyna poszła po rozum do głowy i wykonała bardzo dobry ruch :oklaski:
Spoiler:
odcinając Yoona - niech wie, co traci, może się zreflektuje jak mu brakuje wspólnej drogi do pracy i rozmów.
Jeśli nie - nie ma dla niego ratunku różowej przyszłości raczej. Bo księżniczce też kogo innego zaczyna brakować - rozmów i robienia czegokolwiek razem.

Trzykrotka - Pon 15 Gru, 2014 13:43

BeeMeR napisał/a:

Nawet nie to, że obwieszona jest błyskotkami jak choinka, ale ten głosik :paddotylu:

Tjaaa, tradycja aygoo wiecznie żywa :roll: To tak, jak z tymi misiami zawalającymi sypialnie dorosłych kobiet :roll:
Mam dziś zajęte popołudnie, ale mam nadzieję, że wieczorem jeden odcinek czasowo wcisnę :banan: Bardzo jestem ciekawa tego zamieszkania w bliskim sąsiedztwie z panem Seo oraz tego, co on tak naprawdę knuje. O, ta ładna babeczka od Seo też jest ideałem biurowego ubierania się :oklaski:

Edit: seksowny ajussi :excited:
http://www.dramabeans.com...-meals-spinoff/
Nie wiem, co to Three Meals a Day, ale może pokażą....

BeeMeR - Pon 15 Gru, 2014 13:58

Trzykrotka napisał/a:
To tak, jak z tymi misiami zawalającymi sypialnie dorosłych kobiet :roll:
Tja :roll:
Ta na szczęście ma tylko motywy kwiatów, ale musiała w pewnym momencie wyznać, że nie randkowała dotychczas niemal wcale :zalamka:
Kolejne niewiniątko... :roll:

Trzykrotka napisał/a:
Bardzo jestem ciekawa tego zamieszkania w bliskim sąsiedztwie z panem Seo oraz tego, co on tak naprawdę knuje.
Tego co knuje, to się szybko nie dowiesz :twisted: bo tego to ja jeszcze nie do końca wiem, ale co nieco już owszem i ogromnie mi się podoba twist, który właśnie nastąpił na linii prawnej, w sensie kogo na kogo poszczuł :excited:
Ale o prawnych sprawach ani prowadzonych dochodzeniach to jak może zauważyłaś nic nie piszę, sama zobaczysz wszystko :kwiatek:
W sferze romansów, przyjaźni i konfetti sobie folguję bo to i tak jest dość oczywiste co będzie - wieczorem zrobię przegląd nowych błyskotek, butów, sukienek, jedzenia i co się jeszcze nawinie :mrgreen:
A w kwestii zamieszkania obok poczekaj aż zobaczysz jaki budzik jej sprokurował :paddotylu:
Ciepnęłabym takie coś przez werandę skąd przyszło :uzi:

Trzykrotka - Pon 15 Gru, 2014 14:27

Yaaa :excited: doczekać się nie mogę na te atrakcje :excited:
Admete - Pon 15 Gru, 2014 15:22

Ja sobie tę dramę wezmę od was i będę jak wszystko tego typu dramy oglądać wybiórczo ;) dziś mnie czekają kolejne odcinki Bad Guys - nie mogę się doczekać. Siódmy mi się szalenie podobał, bo się koncentrował na Legolasie ;) Z tych recenzowanych dram, to ja bym chyba jeszcze chciała zobaczyć Miss Korea. Jakby ktos coś ;)
Trzykrotka - Pon 15 Gru, 2014 15:51

Admete, słyszałaś, że Bad Gyus się skończyli na 11 odcinku? Niewiele ci już zostało. Buuuu...
Ja czekam na Valid Love. Odcinek 3 miał tytuł Zapach, 4 - Dotyk. Dość niekonwencjonalny to był dotyk, I must say :wink: Ciekawe, co tam dziś w menu będzie.

Prosecutor Princess ci się nijak nie spodoba, wierz mi :wink:

Admete - Pon 15 Gru, 2014 15:53

Na przewijaniu z zatrzymaniem na panach ;) Wiem, że jest 11 odcinków. Będę czekać z niecierpliwością na ostatni. Wolę konkret w mniejszej ilości odcinków niż rozwlekanie.
Aragonte - Pon 15 Gru, 2014 16:17

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Jestem w sumie prawie pewna, że kiedy będę oglądać, to moje uwagi okażą się bez sensu i większość albo wszystkie odwołam :kwiatek:
Ja mam tak nieraz w trakcie dramy - coś mi się uwidzi albo źle zinterpretuję a potem okazuje się że było zupełnie inaczej :kwiatek: .
A TPM to mój konik, moja drama, między innymi za brak konwencji, utrzymanej przez Gunmana :P

Mnie to trzymanie się konwencji w Strzelcu nijak nie przeszkadza :) Nastawiałam się na dobrą przygodówkę z wątkiem miłosnym plus wątki polityczne i dokładnie to dostałam. Lubię przygodówki, zwłaszcza z Junkim walczącym :serduszkate: jeżdżącym konno :serduszkate: wspinającym się po murkach i dachach :serduszkate: no i wywijającym strzelbą :serduszkate: :banan_czerwony: Dostaję (jak na razie) to, na co liczyłam, i to mnie cieszy :love_shower: :love_shower:

Ja czasem dlatego właśnie lubię czytać spoilery - wiem, czego oczekiwać, buduję sobie obraz dramy i unikam rozczarowania :wink:

Prosecutor Princess może kiedyś obejrzę dla odmóżdżenia :) No i dla zgrabnych panów, a jakże :wink:
Ale z takich dram w tonacji serio to chciałabym spróbować Miseang.

Admete - Pon 15 Gru, 2014 16:19

Aragonte napisał/a:
Ale z takich dram w tonacji serio to chciałabym spróbować Miseang.


Cały czas zachęcam. Dla mnie w dramach kostiumowych najpierw jest TPM, potem Baek Dong Soo i Iljimae na jednym miejscu i Strzelec na trzecim. Arang ma osobną kategorię jako wyjątkowo ulubiona drama.

Aragonte - Pon 15 Gru, 2014 16:25

Admete napisał/a:
Dla mnie w dramach kostiumowych najpierw jest TPM, potem Baek Dong Soo i Iljimae na jednym miejscu i Strzelec na trzecim. Arang ma osobną kategorię jako wyjątkowo ulubiona drama.

No to niebawem będę miała pewnie wszystkie Twoje ulubione seguki obejrzane :)
Wysoko postawiłaś Iljimae :) co mnie cieszy, bo mam sentyment do tej dramy.

Nie wiem, co zabrać z dram do oglądania u rodziców podczas świąt - Gunmana na pewno, bo będę chciała go spokojnie dokończyć, ale może coś jeszcze zacznę? :mysle: Jakiś nowy seguk? A może jakąś komedię dla odmiany? Albo coś sensacyjnego, np. City Huntera?

Admete - Pon 15 Gru, 2014 16:45

City Hunter ci się spodoba. Polecam tez Pinokia - jest już po połowie, a warto obejrzeć. Moze Wojownika tez?
Aragonte - Pon 15 Gru, 2014 16:50

Pewnie zabiorę pięć różnych nowych dram, a potem będę głownie robiła powtórki fragmentów Gunmana, Arang i Iljimae, fafluniąc Agn esemesowo, jaki to Jun Ki jest śliczny :wink:
Za dramy niezakończone się nie zabieram - zamierzam poczekać na Wasze opinie i dopiero podjąć decyzję, czy coś oglądam.

BeeMeR - Pon 15 Gru, 2014 17:05

Trzykrotka napisał/a:
4 - Dotyk. Dość niekonwencjonalny to był dotyk, I must say :wink:
Proszę rozwiń myśl :kwiatek:

Cytat:
Prosecutor Princess ci się nijak nie spodoba, wierz mi :wink:
Panowie ubiorem właściwie powinni :serduszkate: , reszta nie bardzo :P
Ostrzegałam ;)

To większość czasu jest głównie komedia obyczajowa z domieszką romansu oraz casusów prawnych, teraz się wpycha melodrama ;) bo bardzo ładnie się już klaruje, kto kogo ma w sercu i jak bardzo cierpi kto z tego powodu ;) - na szczęście drama dysponuje też innymi piosenkami niż Goodbye my Princess, co przyjmuję z ulgą :P
No i dobrze, że długo uczucia kiełkowały bez śladu, bo przynajmniej je teraz jako tako kupuję, a początkowo to mi główna para nie leżała :P .

zooshe - Pon 15 Gru, 2014 18:40

Wyczaiłam cudną dramę - Answer to 1997. W rolach głównych sami ulubieńcy. Bohaterkę gra aktorka z Trot Lovers, jej ojca gra doktorek z Its Ok., a jej najlepszego przyjaciela, który zaczyna się w niej podkochiwać Seo In Guk z King of the High School.

Drama ogólnie jest o burzliwym okresie dorastania, który dla bohaterów przypadał na lata 90-te. Długo się przed nią opierałam ponieważ siłą rzeczy drama nawiązuje do lat szkolnych oraz fangirlingu bohaterki ale całość jest tak zabawna i jednocześnie nostalgiczna, z mnóstwem nawiązań do tamtych czasów, że już w połowie 1 odcinka zostałam trafiona zatopiona.

Agn - Pon 15 Gru, 2014 19:14

...dobry! :)
BeeMeR napisał/a:
u mnie bywa, że pozgrzyta 5 min (lub dłużej) a potem przyswajam fabułę i jest ok.

Ze mnie wyłazi potwór. ;)
BeeMeR napisał/a:
Właściwie to chodził w koszuli i spodniach dziennych

No i zepsułaś mi wizję... :lol:
Trzykrotka napisał/a:
Szefu na fantazję miejsca nie ma...

A i tak wygląda, że łyżkami by go można... :slina:
Trzykrotka napisał/a:
BeeMer, moim zdaniem Księżniczka w cuglach wejdzie do Klubu Brzydkiego Sweterka imienia Kim Tana, co mówisz? :kwiatek:

Pstrykajcie, ku chwale klubu!
BeeMeR napisał/a:
Tak sobie myślę, że dobrze, że Agn jednak odrzucił PP, bo by się oburzała na pana Seo, którego znowu ja kupiłam dopiero kiedy pokazał, że ma przysłowiowy nóż w kieszeni i haka na każdego :mrgreen:

No nie, on też dostaje świra i dusi wybrankę swego serca? :zalamka:
Aragonte napisał/a:
tu Agn jeszcze straszy, że cliffhanger będzie taki, że od razu będę musiała początek następnego odcinka zapuścić :twisted:

Cliffhangerem tego bym nie nazwała, ale pewien poziom rozanielenia może sprawić, że 13tka sama się włączy. ;)
Aragonte napisał/a:
Agn, przepraszam, że nie odpisałam na dwa ostatnie esemeski, ale siedziałam w kuchni (z pierniczkami, a jakże) i zauwazyłam te esemesy dopiero koło północy.

Spoko, jak wiadomo możemy kontynuować następnego dnia, a ja po północy już smacznie spałam.
Aragonte napisał/a:
BTW fafluniłyśmy dzisiaj aż miło :lol:

My to non stop robimy. :rotfl: Przeczytałam sobie naszą wymiankę SMSów od +/- 2-giego grudnia i płakałam ze śmiechu w trakcie czytania. :rotfl:
BeeMeR napisał/a:
Komu wodę, komu trunek?

Mnie!
BeeMeR napisał/a:
upija się w trąbkę. Ostatnia fotka gwoli rozważań piżamowych ;)

To żaden głos w dyskusji - pijaniutki jak ta lala na pewno nie miał siły ani głowy, by nałożyć piżamkę.
:lol:
BeeMeR napisał/a:
Yoon nawet na przymusowej randce zachowuje się jak Ponury Grabarz :P

Żebyż wszyscy Ponurzy Grabarze mieli taką prezencję, już bym robiła deal z Nefrytowym Cesarzem. :serduszkate:
BeeMeR napisał/a:
Skąd ja znam jej mamę? :mysle:

Etatowa mama dramowa. Grała np. mamusię Lee Go Eun (KoD), macochę bohatera w Secret Garden, była też w Koszmicie, ale nie pomnę kogo tam grała. A jestem pewna, że tam była.
Trzykrotka napisał/a:
Bad Guys juz po finale, dramabeans piszą, że 11 odcinkow to oczywiście nie był zaplanowany format. I ze duża ogladalność.

Bredzą od rzeczy, bo zaczęłam oglądać, jak się pojawił drugi odcinek i już wtedy było wiadomo, że będzie 11 odcinków.
Trzykrotka napisał/a:
W numerek 2 muszę się powpatrywać dłużej :serduszkate:

I do jakich wniosków doszłaś? ;)
BeeMeR napisał/a:
ranek kazał skacowanemu prawnikowi wskoczyć pod prysznic ;)

Yessss!!!
Jakiż on jest zgrabny... :serduszkate:
BeeMeR napisał/a:
I znów nie mogę powiedzieć, żebym była szczególnie zaskoczona dramą, ale też nie mam nic przeciwko temu ;)

Drama by cię zaskoczyła, gdyby sceny prysznicowej nie było. :lol:
Aragonte napisał/a:
Biedny Hanjo, biedny opatrywany Hanjo :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate:

Założę się, że też odkryłaś swoje powołanie do pielęgniarstwa. :twisted:
Aragonte napisał/a:
Mam nadzieję, że dzisiaj starczy mi czasu na więcej niż jeden odcinek Strzelca :excited:

*strzyże uszami* Czyżbym mogła odpalić 13tkę? :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Dramabeans zaczynają roczne podsumowania - pierwsza część recenzji tegorocznych dram tutaj:

http://www.dramabeans.com...-review-part-1/

Szczerze mówiąc to i tak subiektywne oceny. Mnie się JG podoba od A do Z, a nawet Ź i dalej przez ideogramy, hangul i insze hieroglify. Ale to też moja ocena subiektywna.
No i piszą, że Gap Dong był nudny, jak siedem nieszczęść, a tu np. Zooshe pisała, że drama świetna, pełna napięcia etc.
Więc... nie przejmuję się opinią ich, wolę wasze. :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
Zdecydowanie moja drama :love_shower: :love_shower:

Moja też, zdecydowanie. Tyle czasu szukałam dramy historycznej, która mnie tak chwyci za serce jak Faith - to Faith, na które tyle osób psioczyło, a które ja kocham całym swym sercem. :)
BeeMeR napisał/a:
Przy czym dla mnie tam wszystko jest niezmiernie logiczne, a co jak co, logiki wydarzeń, rozwoju i postępowania postaci trzeba mi bardziej niż rozumu ;)

Dla mnie babeczka jest właśnie nielogiczna.
Jasne, można się czepiać, że kiedy w Strzelcu Soo In mówi panu Hanjo, że kiedy ją tortutowali, to przeszła przez to i była szczęśliwa, że mogła go chronić, to się człowiek może za głowę złapać i zawołać: "Coś ty brała, kobieto?!", ale niech tam - jakoś to można przełknąć. Postępowania Se Ryung z TPM - ni choinki nie rozumiem. Ale już teraz nie staram się zrozumieć, więc jest mi lżej. ;)
Trzykrotka napisał/a:
A kto powiedział, że zajęcia z jogi nie są ważniejsze?

Zaraz, chwila - ośmielasz się mieć jakieś HOBBY?!
BeeMeR napisał/a:
Zajęcia z jogi to jeszcze, ale na litość, dziecko? To jest nieludzkie.

Witajcie w piekielnej Korei - m.in. dlatego babeczki raczej nie wracają po urodzeniu dziecka do pracy.
Trzykrotka napisał/a:
Edit: seksowny ajussi :excited:
http://www.dramabeans.com...-meals-spinoff/
Nie wiem, co to Three Meals a Day, ale może pokażą....

O matko, to jest jakiś show, ja się boję, że będą się obrzucać jedzeniem i kopać po kroczach...
(Ale jeśli się da, to pewnie zerknę, bo CSW... :serduszkate: )
BeeMeR napisał/a:
A w kwestii zamieszkania obok poczekaj aż zobaczysz jaki budzik jej sprokurował :paddotylu:

Samego siebie (jak pokazywałaś) czy coś jej jeszcze zamontował?
BeeMeR napisał/a:
Ciepnęłabym takie coś przez werandę skąd przyszło :uzi:

Fotęęęęę!!!
Aragonte napisał/a:
wiem, czego oczekiwać, buduję sobie obraz dramy i unikam rozczarowania :wink:

Ja się właśnie tego boję, bo potem mam: "Łeee? Czym się tak podniecają???"
Aragonte napisał/a:
Albo coś sensacyjnego, np. City Huntera?

CH! I popraw Wilczkiem!!! :excited:
Aragonte napisał/a:
fafluniąc Agn esemesowo, jaki to Jun Ki jest śliczny :wink:

Polecam się łaskawej pamięci. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:

Trzykrotka napisał/a:
4 - Dotyk. Dość niekonwencjonalny to był dotyk, I must say :wink:
Proszę rozwiń myśl :kwiatek:

Popieram przedpiszczynię. :kwiatek:
Zooshe napisał/a:
Wyczaiłam cudną dramę - Answer to 1997.

Zoosheeee!!! :love_shower:
Myślałam nad tą dramą, ale na myśleniu się skończyło. Kusiło mnie to właśnie latadziewięćdzieciątkowanie. Jest też coś, co się zwie Answer me 1994 - to coś w tym guście? :mysle: Jakoś powiązane? :mysle:

Dziś nie było kawy o poranku - wybaczcie, nie miałam głowy do tego.
Wrzucę więc malusie winko do kolacji. :mrgreen:



(Agn się zabiera za kolejny odcinek My girl, czyli dużo przewijania jakichś głupot i tylko Junkiego będzie podziwiać.)

BeeMeR - Pon 15 Gru, 2014 19:18

Prosecutor Princess - kolejne wrażenia obrazkowe: :mrgreen:

Jednym z niewątpliwych bonusów zamieszkania obok jest też spotykanie się w windzie - incydentalne lub wyczekiwane godzinami ;) Nie widać wyraźnie kunsztownej broszki-ptaka, a szkoda, bo niewątpliwie kosmicznie drogie cacko :paddotylu: Natomiast widać wyraźnie, że spódnica nagle zrobiła się niezwykle długa ;)


Bo jednakowoż do pracy lub po domu częściej takie kuse - ale jak się ma takie nogi to nic dziwnego:


Z kolei jak do sąsiada na ramen to tylko w falbankach: ;)


Inne wdzianka i ozdoby - drama ma bardzo fajnie wpisany ppl - temat butów, sukienek, torebek, biżuterii i akcesoriów czyta się tu doskonale :oklaski:


Że nie wspomnę o garniturach i innych męskich wdziankach :serduszkate: ( i uśmiechach tudzież rozmyślaniach ;) )


I tadam! - już wiemy (przynajmniej ona wie i on wie, że ona wie) co było tajną podstawą - ładnie pokazali jego i jej dochodzenie do prawdy sprzed lat.


Agn - Pon 15 Gru, 2014 19:53

Zaczęła się nowa drama - Punch. Wygląda obiecująco: https://www.youtube.com/watch?v=QZcSAes1RMM
Będę oblatywać, bo gra Kim Rae Won, a jego chcę obczaić zanim dobiorę się (będę miała szansę dobrać się) do Gangnam blues / Gangnam 1970. Z oblicza bardzo mnie się podoba - jest męsko-męski. A tu jeszcze chodzi sobie w garniturze. Nastrój jak z filmu noir. Może być nieźle.
Powstrzymajcie mnie, oglądam już 6 dram!!! :frustracja: :frustracja: :frustracja:

BeeMeR - Pon 15 Gru, 2014 20:02

zooshe napisał/a:
Wyczaiłam cudną dramę - Answer to 1997.
Dzięki! czai się u mnie na dysku, wezmę na tapetę prędzej niż później :kwiatek:

Agn napisał/a:
No nie, on też dostaje świra i dusi wybrankę swego serca? :zalamka:
Absolutnie nie, jednakowoż on również szuka zemsty czy też próbuje kogoś zniszczyć, jeszcze nie wiem do końca, niemniej legalną, prawniczą drogą ;)

Agn napisał/a:
Jakiż on jest zgrabny... :serduszkate:
Jak sam diabeł...
Dobrze, że choć ktoś się zainteresował, bo już myślałam, że niepotrzebnie fotki prysznicowe wrzuciłam :P

Agn napisał/a:
Witajcie w piekielnej Korei - m.in. dlatego babeczki raczej nie wracają po urodzeniu dziecka do pracy.
Tja, albo dzieci wychowuję babcie.

Agn napisał/a:
Samego siebie (jak pokazywałaś) czy coś jej jeszcze zamontował?
Coś jeszcze - osobiście to pierwszego ranka, może drugiego, ale ileż można? ;)
Fotę dostaniesz, jak Trzykrotka dojdzie do budzika - nie żeby to jakieś cudo było (sęk w tym, jak budzi, a nie jak wygląda ;) ), ale dla zasady :kwiatek:

Admete - Pon 15 Gru, 2014 20:05

Też się zainteresowałam Punch, ale ponieważ na razie zrezygnowałam z King's Face, to mam miejsce. Zaraz odpalam odcinek 10 Bad Guys i będę czekać aż pojawi się 11. Odcinek 8 poświęcony Psycholowi, a 9 to retrospekcja jak doszło do spotkania wszystkich bohaterów i co się stało z córką detektywa.
Agn - Pon 15 Gru, 2014 20:16

BeeMeR napisał/a:
Absolutnie nie, jednakowoż on również szuka zemsty czy też próbuje kogoś zniszczyć, jeszcze nie wiem do końca, niemniej legalną, prawniczą drogą ;)

Ej, ale ja lubię motywy zemsty. Więc co jest nie tak? :mysle:
BeeMeR napisał/a:
Dobrze, że choć ktoś się zainteresował, bo już myślałam, że niepotrzebnie fotki prysznicowe wrzuciłam :P

No weź!!!
BeeMeR napisał/a:
Tja, albo dzieci wychowuję babcie.

To jeśli wyrodna matka wraca do pracy, zamiast siedzieć w pieluchach. :P
BeeMeR napisał/a:
Fotę dostaniesz, jak Trzykrotka dojdzie do budzika - nie żeby to jakieś cudo było (sęk w tym, jak budzi, a nie jak wygląda ;) ), ale dla zasady :kwiatek:

Trzykrotka, leć z koksem, bo nie wytrzymam!
Swoją szosą dziękować za fotki ciuszków panienki - faktycznie, a kieca z pierwszych ujęć podejrzanie długa jest jak na jej możliwości. :lol:
Cytat:
Też się zainteresowałam Punch

To obie zbadamy sprawę. ;)

Więc My girl nr 5...

Poniżej nisko fruwające spoilery, jeśli ktoś by się tym interesował...

Panna wyszła z samochodu celem nieprzeszkadzania gołąbeczkom, nabyła gorącą kiełbaskę na patyku - nie wiem, za co, bo okazuje się, że torebkę zostawiła w samochodzie (oczywiście). Chyba że portfel miała przy sobie - to po co biegła za jakąś głupią torebką? W niej nic więcej ponad portfelik się nie zmieści, a skoro miała go przy sobie - po co ta panika? Ale za to mogła się pochwalić turboprędkością, bo wrzeszcząc biegła za samochodem całkiem nieźle. Cel osiągnięty - dogoniła, odzyskała torbiszcze. Twist w dramie - Druga skapnęła się, że Pierwszy chwilę temu był w samochodzie z inną kobietą. Nie szkodzi, że z "drogą kuzyneczką".
No nieważne.
Mniejsza o to, bo scenę później Pierwszy oraz jego Kuzyn ( :serduszkate: ) siedzą na jakimś potwornie nudnym zebraniu firmowym. Pierwszy w pełnym skupieniu słucha tego pieprzenia, Junki otwarcie: Zzzzzzzzz... :lol: Główka mu się ślicznie kiwa, śpi jak niebożątko, mamusia usiłuje go zbudzić - good luck with that. :lol: Jemu łebek się kiwa idealnie unikając wszelkich pocisków czy to zatyczkowych (od flamastra) czy to papierowych. Siedzący obok Pierwszy się chyba nawet nie domyśla, że mógłby go po prostu szturchnąć. :lol:
Łaaaach, zbudził się. I bił brawo. :lol:
Konsternacja. :lol:
Potem mamusia czyni mu wyrzuty, że jak Dyrektor ds. Zagranicznych może kimać na zebraniu. Odpowiedź Junkiego?
- Mamo, podejrzewam, że poza naszą trójką nikt w firmie nie wie, że taka funkcja istnieje.
:rotfl:
Och, a jak lodowato powitał Drugą! :serce:
No dobra, bla bla bla, Druga z mamusią cośtam chrzanią, jakiś łańcuszek - nie skupiłam się.
Oho! 7 minuta za nami i oto kuzyni grają w squasha, jak na rasowych chaeboli przystało. :mrgreen:
Ej! Ja mam nadzieję, że żaden Junki nie zginął przy kręceniu tych scen!
Awwww, a potem poszli na kielicha! I gadają, jak to chłopy przy piciu w dramach, o miłości.
Kwik! Kuzynek zaprosił tę durną babę, zwaną dalej Bohaterką. Bo jest fajna. I co? Zaraz się pobiją, czy ona ma pić czy jednak nie. :rotfl:
Kwaaaaa! Pierwszy mówi, że nie powinna pić z playboyami, Kuzyn wypala, że "oppa nie jest taki" i w tym momencie co? Przykleja się do niego jakaś blondzia ( :rotfl: ). I ja nie wiem, które z nich gorzej mówi po angielsku.
*Agn kwiczy z uciechy*

c.d.n.

Edycja:

Ha! Nie wiem, jak spławił tę panienkę, ale zniknęła z ekranu, a panowie zaczęli grać w billarda o opinię playboya (jeśli Pierwszy przegra, ma odwołać swe słowa względem Kuzyna). Panna się wściekła, że nie pozwalają jej pić, potem się z nimi bawić. Okeeeeej, zaproponowała zakład (tu Kuzyn od razu z grubej rury o samochód chciał grać). Na razie składają po 100$, ale że w tle słyszę Donnę Summer Hot Stuff, to coś czuję, że będzie się działo... :lol:

Edycja:

No i ogrywa ich. Panowie miny mają dość niewyraźne. :mrgreen:

c.d.n. (dopiero 13 minut odcinka obejrzałam!)

BeeMeR - Pon 15 Gru, 2014 21:26

Agn napisał/a:
Ej, ale ja lubię motywy zemsty. Więc co jest nie tak? :mysle:
Jak dla mnie wszystko jest póki co ok, acz ostatnio pojawiły się pewne dłużyzne melodramatyczne (wpatrywanie się w sufit załzawione lub nie tudzież pod nogi) oraz dłużył mi się przez chwilę wątek "my jesteśmy tacy źli i knujemy okrutnie tylko nie powiemy co",no ale to już poszło trochę dalej. Zresztą nie spodziewałam się jakiś rewelacji za szybko ;)
No i niestety to już jest ten etap dramy, kiedy po głównej aktorce, na której spoczywa największy ciężar ilościowy scen bardzo widać zmęczenie w oczach.
Ale poza tym jest ok.

Cytat:
*Agn kwiczy z uciechy*
z radością to czytam :kwiatek:
Agn - Pon 15 Gru, 2014 21:38

BeeMeR napisał/a:
z radością to czytam :kwiatek:

To dobrze, bo kontynuuję wynurzenia...

Pierwszy odpłynął do swojej panienki, Bohaterka i Kuzyn zostają więc sami. I najwyraźniej świetnie się bawią. I gaworzą sobie rozkosznie, miło się tego słucha, iskrzy flirtowo, aż się milej robi... Ona mu śpiewa i podtańcowuje lekko, on na nią patrzy się z lekkim uśmiechem i próbuje zgadnąć, czy ona kogoś lubi (bo w Pana Bałwana to raczej nie uwierzył...).
Cińca, to ma być DRUGI?! :zalamka:
Z Pierwszym żadnej chemii, flirtu... no niczego!

Dobra, potem trochę przewijania. Znaczy się - scenka ze Stolarzem i Cioteczką jest cudna - on ją wzrusza historią swej miłości rodem z filmu. :rotfl:
Ale potem przybywa kumpel Bohaterki (młodszy brat Szamanki), spotyka jej Tatę - bla bla bla nic ciekawego, szykują się urodziny "Kuzynki", dziadek gra z Pierwszym w baduka...
Krótko pisząc: koń, krowa, droga na Ostrołękę.
O, dziadek chce się widzieć z ojcem "Kyzyneczki". Na razie rozmowa przez telefon, więc ojca udaje ów kumpel. Nawet na końcu udawał głos starszego. :rotfl:
Aaa, są i urodziny. Perełki, torebesia (oczywiście mała, różowa i z kokardką, na widok której "Kuzynce" oczy zapaliły się jak latarki). Najlepszy jest Stolarz: "Nie wiedziałem, co przynieść, więc wziąłem co zapakowali". :lol: Aż się boję, co jest w środku... jedwabny szalik. Myślałam, że coś z aluzją do niej, ech. Jestem rozczarowana.
Faux pax walnął Pierwszy - nie przytaszczył nic. Może później, by zadośćuczynić rozczarowanej rodzinie, podaruje jej samochód albo coś.
No nie, cioteczka i Stolarz są po prostu przesłodcy. :lol:
Zauważam zatrważający brak Kuzyna na tej kolacyjce. Za to przypałętała się Druga. Chyba przewinę, co dalej, bo znowu będzie pewnie jakieś chrzanienie od rzeczy.
No dobra, wpuścić Drugą czy nie? Dziadek nie chce, ale Bohaterka strzela mówkę, że tamta była dla niej miła i bla bla bla. No dobra - wpuścić. Ma dla niej prezent (a ubrana jest tak, że zasługuje na Klub pod wezwaniem Kim Tana).

Widzicie tę kiecę z bufami na zielony sweterek?! :shock:
Potem wyszła Bohaterka z Pierwszym i Drugą. Są jakiejś miejskiej jadłodajni. Gdzie jest Kuzyn, pytam?!
Panna ratuje Drugą przed dziennikarzami, Pierwszy jej robi wymówki (no co za palant, ludzie!).
Oj, jakiś telefon panna odbiera... Hah! Mój ulubiony bohater ją wzywa. No to idzie i...
AAAAAAAAAAAAAAAAAAWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWWW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Kuzyn ulepił dla niej słodkiego bałwanka! :serduszkate: Wiedziałam, że jak przyjdzie do naprawdę zajebistych prezentów, to można na niego liczyć. A nie jakieś zegarki i różówe torebeczki.

No i obok bałwanka zasiadł Junki w białej kapotce (niezłej).
- Jak byłem na nartach spotkałem miłość twego życia - Pana Bałwanka. Ta-da!
No jak się w nim nie zakochać z miejsca???
No i kurdens - no weźcie, takie motylkowe teksty jej strzela!
- Oprócz bałwana jest jeszcze jeden prezent. To ja. Weź mnie.
Kim trzeba być, by nie dobrać się do prezentu?! Ino by wyrwać łapę i niezgrabnie rozwalić bałwanka?! :zalamka: Trzymajcie mnie...!!!
Potem są nieistotne sceny (panna padając na łóżko rozwaliła sobie kolano - chyba o zbyt miękkie poduszki :zalamka: ). Mamuśka usiłuje zmusić swojego synka-playboya (czyli bohatera Junkiego), by poszedł na randkę w ciemno. I ma znaleźć sobie kogoś lepszego niż Druga.
No to poszedł...
Randka W Ciemno jest cała w skowronkach. On już chce wyjść, aż tu przypomina się pogróżka Mamusi - jeśli coś spapra, skonfiskuje mu autko. Damn it!
Uh-oh, widzi sekretarkę i podsłuchuje rozmowę telefoniczną jakiegoś kolesia, który z nią był. No i zaczyna grzebać. Ojjjj, chyba się dogrzebie, że "Kuzynka" niekoniecznie do końca ową kuzynką jest.
Ha! Znalazł! I skapnął się, co jest grane!
No jak nie kochać takiego faceta? Przystojny, bogaty, inteligentny, z wdziękiem... może nienajlepiej się ubiera, ale to zawsze można zdjąć - czegóż chcieć więcej???
Jedzie do dziadunia, dziadziuś do niego dzwoni i rodzinka usiłuje go wmanewrować, by poszedł jako druga połówka z Bohaterką na imprę Drugiej (będzie mnóstwo celebrytów). Bo się wymawia, że nie pójdzie, bo sama nie chce.
No i wiecie - typowa scenka. Panna schodzi po schodach, pan pada na kolana z wrażenia nad jej urodą etc.
Problem w tym, że panna ładna i zgrabna, nie powiem, że nie. Ale kiecę ma okropną. :zalamka:
Znaczy się - obleciałaby jeszcze ta kiecuszka, gdyby nie białe krótkie futerko bez rękawów na nią (poszerza ramiona) i czarna tasiemka skracająca szyję.
Nie szkodzi - Kuzyn i tak jest zachwycony.
To już jego piąta megazaleta - jest zachwycony COKOLWIEK by panna na siebie nie wdziała.
No dobra, są na imprezce, Bohaterka kwiczy na widok celebrytów, Junki idzie za nią jakieś 2 kroki i ją obserwuje tymi swoimi wąskimi ślepiami.
Oczywiście panienka się obżera. Junki leje z niej ukradkiem. :lol:
Pfff, poszła na schody, bo nogi bolą, gubi buta - buta oddaje jej odpowiednio spóźniony Pierwszy.
Pierwszy gania wszędzie z Drugą, no i Bohaterka robi za nim maślane oczy... Weź, babo, durna, coś o wiele fajniejszego jest tuż obok ciebie! :zalamka:
Na zakończenie - "a time for lovers", gasną światał, wszyscy sie całują. Nawet Pierwszy z Drugą przystępują do dzieła "na sztywną mumię" (szczególnie w jego wykonaniu). By się obróciła, to by miała kogo całować, tępa sierota! :zalamka:

Koniec odcinka.

Agn - Pon 15 Gru, 2014 21:59

Wieczorową porą Junki bieży do Aragonte, w pędzie zdejmując szatki. ;)



No chyba że znów będziesz po nocach piec jakieś pierniczki, Junki jako asystent pieczenia ma znakomite referencje! :mrgreen:



Słodkich snów!

Aragonte - Pon 15 Gru, 2014 22:58

Agn napisał/a:
Wieczorową porą Junki bieży do Aragonte, w pędzie zdejmując szatki. ;)

Mmmmmmmmmmmmmmm :serduszkate: :serduszkate:
*wachluje się*
To ja pędzę pod prysznic, pewnie zdążę się wykąpać, zanim on doleci tu z Korei :mrgreen:

Agn napisał/a:
No chyba że znów będziesz po nocach piec jakieś pierniczki, Junki jako asystent pieczenia ma znakomite referencje! :mrgreen:

Junki i psiaki :serce: Junki umazany mąką :lol: :serduszkate:
Agn, chyba jemu też przydałby się prysznic, nie? :wink:

Wróciłam późno (i wkurzona na siebie nieco...), więc dwóch odcinków Strzelca nie dam rady obejrzeć. Ale jeden (tj 13., której początek już widziałam, a jakże :mrgreen: ) muszę zobaczyć absolutnie :excited:

Trzykrotka - Pon 15 Gru, 2014 23:30

Ja cię :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate: jakim pieknym Jun Ki pachnie mi na tej stronie :serduszkate: Zaraz się oddam oglądactwo i tuleniu do serca :serce:
Prawda, jaki on był ..... jaki on był.... no jaki był :serduszkate: w odcinku My Girl o bałwanie? Jeeejjjj* westchnienia wydymają firanki. To jego firmowe spojrzenie, kiedy jeszcze bardziej mruży te skośne oczyska wystarczą za całą rolę - mógłby juz nic nie robić.
Właściwie to żal mi Pierwszego - miał przes*** już na starcie. Co z tego, że na kissu się załapał...

Agn napisał/a:

Powstrzymajcie mnie, oglądam już 6 dram!!! :frustracja: :frustracja: :frustracja:

Witaj w piekle, a raczej w niebie Nefrytowego Cesarza, dziecino :twisted: BAUHAHAHA
(boszszsz* pisk wydałam z siebie jak Księżniczka na sygnał kissu pana Seo - jaki ty masz piękny avek :thud: )

Agn napisał/a:

BeeMeR napisał/a:
Dobrze, że choć ktoś się zainteresował, bo już myślałam, że niepotrzebnie fotki prysznicowe wrzuciłam :P

No weź!!!

No dokladnie, weź ty przed świętami herezji nie opowiadaj :-D

BeeMeR napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
4 - Dotyk. Dość niekonwencjonalny to był dotyk, I must say :wink:
Proszę rozwiń myśl :kwiatek:

A co mam nie rozwinąć, tym bardziej, że kuknęłam na odcinek 5 bez napisów i już mi serce bije :rumieniec:
Otóż: Cieśla jest trudnym facetem - Żona mówi o nim do sparaliżowanej unni (bo do kogóż mogłaby innego, żeby nie wygadał albo nie wybuchnął świętym oburzeniem), że on jest jak papier ścierny, niemiły i szorstki. Milkliwy. Samotnik i mruk. Żona natomiast ma osobowość ekstrawertyczną, dużo mówi, głośno się śmieje śpiewa przy pracy. Cieśla być może się nią męczy, ale raczej czuje nadchodzące kłopoty, zanim poczuje je ona, bo próbuje się jej pozbyć. Najpierw grzecznie - płaci za ostatnią dniówkę i mówi, żeby szła do domu, on już resztę zrobi sam. To wywołuje potężną awanturę, bo ona nie bierze pieniędzy za darmo. Potem, kiedy już kończy robotę, kilka razy wraca, ewidentnie szukając pretekstów. On już robi się niemiły - mówi jej, że jest nieprzyjemna i hałaśliwa, żeby przestała go nachodzić i męczyć. Ona niby przyjmuje do wiadomości, ale przychodzi znów,kiedy jego nie ma - żeby w prezencie dać mu nazwę studia wyrobu mebli (które właśnie razem remontowali) i wymalować na ścianie nazwę. Jest bardzo zadowolona z siebie, a on na jej widok dostaje szału. Zaciąga ją z ulicy do środka, dość mocno trzaska nią o ścianę i blokuje - z jednej strony ramieniem, z drugiej też ramieniem, ale uzbrojonym w młotek, którym mocno wali w ścianę. Nachyla się nad nią, osłupiałą i pyta; czego ode mnie chcesz? Ona oczywiście kiwa głową na boki w geście "naprawdę niczego." Wtedy następuje dotyk nr 1. Cieśla robi dość szokujący i brutalny gest - tą wydłużoną stroną młotka przesuwa jej po dekolcie, rozsuwa na boki bluzkę (skromnie, spokojnie, żadnej golizny!) po czym pyta: tego.... chcesz? Ona znowu zaprzecza gestem, jeszcze gwałtowniej, już porządnie wystraszona. Nic nie mówi, tylko patrzy na niego, coraz bardziej czerwienieje, a w oczach wzbierają jej łzy. Cieśla nie wie, ale my wiemy, że zbliża się tornado. Cieśla kończy rozprawę - nadal pochylony i górujący nad nią (a wysoki jest) mówi dobitnie, żeby spadała, nie przychodziła więcej na kawę, a ramen jadła w domu. Pyta finalnie: zrozumiałaś? Ona kiwa gwałtownie głową i kiedy Cieśla się prostuje następuje katastrofa.
Żona cierpi na hyperwentylację. Kiedy na skutek wzruszenia, czy jakichś mocnych przeżyć, zaczyna mocniej oddychać, dostaje ataku i dusi się (za dużo powietrza w płucach). Grozi to śmiercią - ratunkiem jest zmniejszenie ilości wdychanego tlenu przez - na przykład oddychanie do plastikowej torby i pobieranie z niej wydychanego dwutlenku węgla. Żona ma atak - osuwa się na podłogę i zaczyna dusić. Torby nigdzie nie ma; nie może powiedzieć, co jej jest. Przerażony Cieśla pada przy niej na kolana, krzyczy: jak ci mogę pomóc? Ona - dotyk numer 2 - łapie go za ręce i przykłada je do twarzy, robiąc z nich coś w rodzaju maseczki do łapania dwutlenku węgla. Przez cały czas patrzy mu bardzo intensywnie w oczy, zapłakana i przerażona.
Od tego dnia widać, że wszystko się między nimi zmienia, a relacja wchodzi na wyższy poziom intymności, który doprowadzi do kissu na koniec 4 odcinka.
Widziałam, że w 5 on pisze do niej mail, nawiązując do tej sceny - nie mogę doczekać się napisów.

A teraz - Księżniczko przybywaj ze swoimi fatałaszkami :excited:

Edit:
Aragonte napisał/a:
Junki umazany mąką :lol: :serduszkate:

:thud: :thud: :thud: *fantazjuje na temat tej mąki i nie powie, jakie ma wizje :rumieniec:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group