Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku
Admete - Sob 26 Lip, 2014 20:47
| zooshe napisał/a: | | I jeszcze bardzo podoba mi się fryzura Gongowej w tej dramie. Nareszcie ma normalne ciuchy i wygląda całkiem ładnie. |
Zgadzam się całkowicie. Bardzo jej pasuje taki kolor włosów i ubrania nosi takie zwykłe, ale dobrze w nich wygląda. Ma świetną figurę...Mnie jednak taka nadekspresywność męczy. Drama jest dobrze nakręcona, ten pościg w pierwszym odcinku robi wrażenie. Kadry są jasne, dużo kolorów i tak jak pisałam - bardzo nowoczesny styl. Na razie jestem za i zamierzam oglądać.
W City Hall doszłam do końca konkursu piękności - polubiłam aktorkę z tej dramy - jest niesamowita w scenach komediowych. Wulkan energii i uroku. Mnie się GD tej scenarzystki podobało, więc i City Hall też jak najbardziej. Pewnie będą zbytnie dramatozy później, bo w GA trochę przewijałam. Na razie robię przerwę, bo u mnie lepiej sprawdza się oglądanie stopniowane. Dzięki temu się nie nudzę i nie przewijam.
Anaru - Sob 26 Lip, 2014 23:01
Powiem wam szczerze, że oglądanie Dokko samodzielnie, a z Agn to jest gigantyczna różnica. Nawet nie wiedziałam, że taką frajda jest omawianie wszelkich walorów Dokko, prawie jak za dawnych szarukowych czasów.
Szczególnie dobrze nam to wychodziło po obaleniu arbuzowej półlitrówki i jakichś dodatkowych shotów .
Agn, żyjesz?
Scenę z Atheny mi puściła, zaraza, teraz mus obejrzeć w całości.
Agn - Sob 26 Lip, 2014 23:10
Właśnie wychyliłyśmy z Anaru... erm... kielicha. I mogę odpowiadać nieco niezbornie, however... will do my best.
| Zooshe napisał/a: | | Nareszcie weekend. Jejku przez tą nerwówkę związaną ze zmianą pracy non stop bolała mnie głowa. Tak że nie miałam siły nawet przy kompie siedzieć. Agn sory za brak previka, dziś wszystko nadrobię. |
Spokojnie, wszystko w swoim czasie. Bardzo, bardzo trzymam za ciebie kciuki w nowym miejscu pracy, jak wiesz.
| Zooshe napisał/a: | | Co do Ciapy to już nawet nie chce mi się w kółko powtarzać, że aktor jest gorszy niż drewutnia. Twórcy popełnili fatalny błąd obsadzając go w tej roli i dając tyle czasu antenowego. |
Generalnie nienawidzimy Ciapy, choćby nie wiem, co zrobił.
| Zooshe napisał/a: | A dla mnie ona jest do natychmiastowego zdarcia. |
Ja myślę, że w tym właśnie rzecz.
| Zooshe napisał/a: | | CSW w kajdankach *wachluje się.* |
Jak dobrze, że nikt nie widział, co myśmy dzisiaj z Anaru wyprawiały... Kajdany CSW to byłaby doprawdy mała przeszkoda, gdybym go dorwała... tudzież: gdybyśmy go dorwały.
| Zooshe napisał/a: | | Ja zawsze uważałam że każdy psychiatra ma w sobie coś z wariata więc już niczemu się nie dziwię. |
Wiesz, jaka jest różnica między lekarzami a pacjentami na psychiatryku? Lekarze na noc idą do domu (a i to nie zawsze). Więc wiesz...
| Zooshe napisał/a: | | Agn nie załapałaś jeszcze podstawowej zależności. Kiedy CSW pojawia się na ekranie scena od razu robi się seksowna. |
Ależ załapałam - z tym że CSW się czasem bardzo stara w tym kierunku, a czasem po prostu tylko jest.
| Zooshe napisał/a: | | Przy narzeczonej chodzi jak na paluszkach a tutaj harcuje. |
*widzi oczyma duszy swojej HARCUJĄCEGO CSW* Oh my...
| BeeMeR napisał/a: | Jak to nic? Wymownie strzelała oczami - a umie to robić bezbłędnie |
Tak, ale nie machała rękami ani nie robiła hałasu.
| BeeMeR napisał/a: | A poza tym tworzą piękną wizualnie parę |
Z klawiatury mi to wyjęłaś...
| Anaru napisał/a: | nadrabiam sobie te 650 postów li i jedynie w tym wątku , reszta mniej narasta . |
Bijemy się w (jędrne) piersi i nie przepraszamy.
| Anaru napisał/a: | | Lubię tę menedżerkę Dokko - rozsądna kobitka. |
Ja jej nie lubiłam - wysilała się tylko na jeden pomysł, nie męcząc umysłu drugą opcją.
| Anaru napisał/a: | I tak was w życiu nie dogonię. |
Dogonisz!
...kiedyś. Jakoś. Miło mi dziś było słuchać, że ci się ta drama bardzo podoba.
| zooshe napisał/a: | | Admete napisał/a: |
A nie wydaje ci się, że ma zwidy? Widzi tego młodziaka...w różnych momentach.
|
Myślisz że to tylko wytwór jego wyobraźni. Mnie się wydaje, że to jakiś jego fan. Prosił go o przeczytanie jego książki. |
Obserwuję i komentuję wymianę myśli - przypomina mi się Piękny umysł z Russelem Crowe.
| Zooshe napisał/a: | Agn bidula siedzi w pracy i wysyła mi SOSy. |
A ty, wredna, miast mi w SMSie napisać kilka słów o tyłku CSW, to w wątek wrzucasz, aż sobie zobaczę w wolnej chwili...
Zdjęcia przecudne i chwała ci za nie. Dobrze, że ich w pracy nie widziałam, bo by było natychmiastowe odwodnienie, że o zidioceniu nie wspomnę.
Acz zaznaczę - ostatnie zdjęcie to fake. Raz, że widziałam zdjęcie CSW oryginalne, skąd pochodzi buzia, a dwa - to nie jest jego klata.
| Zooshe napisał/a: | | A jak ci w pracy będzie za zimno to masz i coś na rozgrzewkę. Stare ale jare. |
Tak, w porównaniu z tym, jak mi skoczyła temperatura po obejrzeniu tych fotek, można powiedzieć, że w pracy było mi wręcz zimno. Sumienia nie masz... i nie szukaj go.
| Anaru napisał/a: | Woooow! jakie klaty! No takie klaty to rozumiem, co tam Grey |
Mówisz o tej popierdółce, która gra "wielką i głęboką" rolę Krzysia Greya?
Nie ta rzeźba...
| Zooshe napisał/a: | Trzykrotka napisał/a:
Zooshe, ty zmiłowania nie masz w ten upał
No co. |
I niechaj nas dręczy dalej, bestia.
| zooshe napisał/a: | Ech tyle czasu cię nie było, że nawet nie wiesz jakie wcześniej tutaj rzeczy się działy. |
Bezeceństwa. Czyste zgorszenie.
| Anaru napisał/a: | Nawet nie wiedziałam, że taką frajda jest omawianie wszelkich walorów Dokko, prawie jak za dawnych szarukowych czasów. |
Oj, a bardzo często walorów, których w dramie nie uświadczysz.
| Anaru napisał/a: | Szczególnie dobrze nam to wychodziło po obaleniu arbuzowej półlitrówki i jakichś dodatkowych shotów . |
Mus nam to kiedyś powtórzyć. Wyluz nam się udał.
Puściłam Anaru najważniejszą scenę z Atheny (gdyby ktoś miał wątpliwości - tak, tę z 10. odcinka) - podobała jej się, a juści. SMSowałyśmy też to BeeMeRka i obawiam się, że dzieci przez to nie śpią.
| Anaru napisał/a: | | Agn, żyjesz? |
No ba!
| Anaru napisał/a: | Scenę z Atheny mi puściła, zaraza, teraz mus obejrzeć w całości. |
Ehe, teraz to "zaraza"! Nie narzekałaś!
*seksownie układa się na łóżeczku*
BeeMeR - Nie 27 Lip, 2014 08:24
Aniu, przede wszystkim cieszę się że uległaś namowom i wróciłaś do wątku Te kilka (setek) zaległych postów doczytasz kiedyś.
| Agn napisał/a: | Mus nam to kiedyś powtórzyć. Wyluz nam się udał.
Puściłam Anaru najważniejszą scenę z Atheny (gdyby ktoś miał wątpliwości - tak, tę z 10. odcinka) - podobała jej się, a juści. SMSowałyśmy też to BeeMeRka i obawiam się, że dzieci przez to nie śpią. | Oj, faza była przecudna
Dawno nikt do mnie po walijsku (ciągiem niezrozumiałych znaków) nie pisał
A i telefon był cudnościowy - rany, jak ja żałuję że mnie tam z Wami nie było
Anusia poszła spać trochę później, bo ją rozbudził, ale czy słyszałaś jakiś płacz? To było radosne gagusianie - przynajmniej mi nie wstawała w nocy na zabawę. Adasia nie było (nocował u babci), ale tego to ostatnio nawet armaty nie obudzą jak zaśnie, a co dopiero moje chichranie się
Son Hyuk (z Atheny, Aniu) sprawdza, czy dziś wszystko z Wami ok
I próbuje podsłuchać wiadomość jaką niewątpliwie w nocy po pijaku nagrałyście dla Dokko a może po prostu słucha, co plotłyście na jego temat - na pewno ma u Agn podsłuch
| Agn napisał/a: | | Generalnie nienawidzimy Ciapy, choćby nie wiem, co zrobił. | Kiedy to nie chodzi o to, że my go nienawidzimy za nic, dla zasady - to jest taka Pierdoła (na użytek własny tak go nazywam) że głowa mała.
właśnie skończyłam odcinek 13 Atheny
i gościu popisał się taka hipokryzją (terrorystkę zabijającą ludzi wypuścił "bo ją kochałem", "bo może się sama poprawi", a ojca byłej to pierwszy aresztuje - a ona co, nie kocha go?), nawet się wyspowiadał Kwonowi, a ten zamiast wywalić go na zbity ryj za niesubordynację i utrudnianie śledztwa (panna, a przez nią Son Hyuk wciąż dostaje tajne informacje i terroryści są cały czas na bieżąco z tym, co NTS wie), tylko poklepał go główce.
Po prostu nic, tylko żałuję, że Son Hyuk go nie odstrzelił, a miał w tym odcinku ze dwie kolejne okazje (np. jak gościu zabierał pannę do szpitala, skąd została fachowo uprowadzona)- co za zmarnowana szansa
Za inteligenta "po dobrej stronie" zdecydowanie robi kto inny
Nie zauważyłam dotychczas, że Kwon siedzi pod białym drzewem Gondoru
Admete - Nie 27 Lip, 2014 12:32
A Nocni strażnicy ruszają chyba dopiero za tydzień...
Agn - Nie 27 Lip, 2014 14:18
| BeeMeR napisał/a: | Aniu, przede wszystkim cieszę się że uległaś namowom i wróciłaś do wątku Te kilka (setek) zaległych postów doczytasz kiedyś. |
Same się przeczytają.
| Cytat: | Dawno nikt do mnie po walijsku (ciągiem niezrozumiałych znaków) nie pisał |
Po dzisiejszym twoim SMSie nie mam złudzeń, że ktoś jeszcze wierzy w moją opinię damy.
| BeeMeR napisał/a: | A i telefon był cudnościowy - rany, jak ja żałuję że mnie tam z Wami nie było |
Też żałujemy. Ale przecież kiedyś możemy to nadrobić, jak będą sprzyjające warunki.
| BeeMeR napisał/a: | Anusia poszła spać trochę później, bo ją rozbudził, ale czy słyszałaś jakiś płacz? To było radosne gagusianie - przynajmniej mi nie wstawała w nocy na zabawę. Adasia nie było (nocował u babci), ale tego to ostatnio nawet armaty nie obudzą jak zaśnie, a co dopiero moje chichranie się |
No właśnie gadanie jej się włączyło i tak kapkę czuję się winna, że zamiast spać i mamie dać odsapnąć, to gugała.
| BeeMeR napisał/a: | Son Hyuk (z Atheny, Aniu) sprawdza, czy dziś wszystko z Wami ok |
W jak najlepszym. Nawet głowa mnie nie boli. Anaru chyba też ma się dobrze.
| BeeMeR napisał/a: | a może po prostu słucha, co plotłyście na jego temat - na pewno ma u Agn podsłuch |
Jeśli odsłuchał, to musowo ma uszy czerwone od tych niecnych pogaduszek. A podsłuchu mieć nie musi - co wieczór i tak mu składam drobiazgowy raport. No chyba że on wzorem towarzysza Stalina wyznaje zasadę: "ufaj i kontroluj".
| BeeMeR napisał/a: | | Kiedy to nie chodzi o to, że my go nienawidzimy za nic, dla zasady - to jest taka Pierdoła (na użytek własny tak go nazywam) że głowa mała. |
Ja go nienawidzę. Wraz z tą swoją panienką wykończyli sama wiesz kogo. Nie daruję łachmycie! I jeszcze ośmielił się mieć happy end, dureń nieheblowany!
| BeeMeR napisał/a: | i gościu popisał się taka hipokryzją (terrorystkę zabijającą ludzi wypuścił "bo ją kochałem", "bo może się sama poprawi", a ojca byłej to pierwszy aresztuje - a ona co, nie kocha go?), nawet się wyspowiadał Kwonowi, a ten zamiast wywalić go na zbity ryj za niesubordynację i utrudnianie śledztwa (panna, a przez nią Son Hyuk wciąż dostaje tajne informacje i terroryści są cały czas na bieżąco z tym, co NTS wie), tylko poklepał go główce. |
Rany, jak mnie to wkur... wkurzyło! Ciapę to bym za to najchętniej rozszarpała, a Kwonowi to miałam ochotę pieprznąć lampą w łeb.
| BeeMeR napisał/a: | Za inteligenta "po dobrej stronie" zdecydowanie robi kto inny |
Serio żałuję okropnie, że Siwon nie grał głównej roli. Nie, wróć - że jego bohater nie był bohaterem głównym. Bystry, sympatyczny, porządny i zachowuje się jak trzeba. Że nie wspomnę, że jest 50 razy milszy dla oka niż pan Pierdoła.
| BeeMeR napisał/a: | Nie zauważyłam dotychczas, że Kwon siedzi pod białym drzewem Gondoru |
O, ja też nie!
| Admete napisał/a: | | A Nocni strażnicy ruszają chyba dopiero za tydzień... |
Hura! To już niedługo!!!
zooshe - Nie 27 Lip, 2014 14:33
| Agn napisał/a: |
Acz zaznaczę - ostatnie zdjęcie to fake. Raz, że widziałam zdjęcie CSW oryginalne, skąd pochodzi buzia, a dwa - to nie jest jego klata. |
Właśnie rozwiałaś moje złudzenia.
| Admete napisał/a: | | A Nocni strażnicy ruszają chyba dopiero za tydzień... |
Ja czytałam że dopiero 4-go.
Jest nowa zajawka Muszkieterów.
https://www.youtube.com/watch?v=ekLMeBK-uC8
Agn - Nie 27 Lip, 2014 14:38
Wybacz. Ale nie chciałam, byś żyła w nieświadomości.
Tymczasem kończę 13-ty odcinek TCH, a tam Jo Guk siedzi w cudnym rozchełstaniu...
zooshe - Nie 27 Lip, 2014 14:41
W tym podkładzie muzycznym śpiewają SIM PLUS SIM PLUS.
Agn - Nie 27 Lip, 2014 14:42
Dobrze, że nie "Rok SMSów za darmo w Heyah".
Guk kandyduje z nr. 5. Odbywa się coś w guście... wiecu wyborczego? To co kandydaci na burmistrza ustawiali swoje busiki i stamtąd wrzeszczeli. A na Guka wszystkie ajummy chyba lecą, on zaś jest jak istna gwiazda. Do fotek pozuje jak na sesji zdjęciowej.
A ubrany jest na czarno (łącznie z koszulą, tylko krawat brązowy).
Edycja: NO JAK ONI MOGĄ W TAKIEJ CHWILI KOŃCZYĆ ODCINEK?! Przechodzą do kontraktu ciał, a tu bach! Koniec odcinka! Dobrze, że drama już zakończona i od razu mogę się zabrać za następny, bo bym chyba wścieku dostała!
Admete - Nie 27 Lip, 2014 15:05
| zooshe napisał/a: | Admete napisał/a:
A Nocni strażnicy ruszają chyba dopiero za tydzień...
Ja czytałam że dopiero 4-go. |
Czyli 4 4 jest w poniedziałek za tydzień.
Już ich kocham Oni też później, nie 10 a 17 sierpnia.
zooshe - Nie 27 Lip, 2014 15:11
| Agn napisał/a: |
Edycja: NO JAK ONI MOGĄ W TAKIEJ CHWILI KOŃCZYĆ ODCINEK?! Przechodzą do kontraktu ciał, a tu bach! Koniec odcinka! Dobrze, że drama już zakończona i od razu mogę się zabrać za następny, bo bym chyba wścieku dostała! |
Złośliwość twórców nie zna granic, żeby w takim momencie przerywać.
| Admete napisał/a: |
Czyli 4 4 jest w poniedziałek za tydzień.
|
Ach ten czas szybko leci.
Agn - Nie 27 Lip, 2014 15:24
| zooshe napisał/a: | | Złośliwość twórców nie zna granic, żeby w takim momencie przerywać. |
Odpaliłam następny odcinek... gadają sobie, co kto komu kiedy i które ciało. Już straciłam nadzieję, że może to nie ta scena... ale w końcu... JEDNAK! Najpierw cmok, a potem same wiecie - piękny, głęboki pocałunek. CSW zna się na rzeczy i jest profesjonalistą, za co mu cześć i chwała. Zadowolonam.
zooshe - Nie 27 Lip, 2014 15:30
| Agn napisał/a: |
CSW zna się na rzeczy i jest profesjonalistą, za co mu cześć i chwała. Zadowolonam. |
Oj tak w końcu mia tyle lat na praktykę.
Agn - Nie 27 Lip, 2014 15:32
Zaiste. Cieszę się, że nie marnuje tychże nabytych umiejętności.
zooshe - Nie 27 Lip, 2014 16:53
Kick the Moon
Kolejna wczesna komedia w karierze CSW. O dziwo okazała się lepsza niż się spodziewałam. Dało się obejrzałam bez przewijania, a momentami była nawet zabawna. W dalszym ciągu uważam Jail Breakers za najlepszy wczesny film CSW, ale w tym filmie miał zdecydowanie lepszą rolę.
Fabuła przedstawia się następująco.
Przed laty uczniowie jednej szkoły pobili się z uczniami drugiej. Owa bitwa przeszła do legendy i nieoczekiwanie zmieniła życie dwójki głównych bohaterów.
CSW gra legendarnego leadera tamtej rozróby Choi Gi Dong. Gi Dong za młodu był największym rozrabiaką , bił się najlepiej z całej szkoły i nigdy się nie uczył.
Drugi Young Jun (aktor grał zułego w GFB) w szkole był kujonem, miał same najlepsze oceny, jednak w czasie sławetnej bitwy jako jedyny stchórzył i uciekł, przez co naraził się na ostracyzm ze strony innych uczniów.
10 lat po tamtych wydarzeniach Gi Dong jest nauczycielem i postrachem wszystkich szkolnych rozrabiaków. Kiedy kilku z jego uczniów chce wstąpić do gangu postanawia siłą wybić im ten pomysł z głowy. Udaje się do clubu gdzie nieoczekiwanie spotyka Young Juna, który obecnie jest szefem gangu.
Panowie idą razem na drinka ale kiedy Young Jun widzi, że swoją pozycją w półświatku, nie robi żadnego wrażenia na swoim dawnym idolu, zaczyna z nim konkurować o względy dziewczyny,która jest siostrą jednego z uczniów Gi Donga.
Dodam że CSW totalnie przyćmił partnerującego mu Lee Sung Jae, który był zwyczajnie za sztywny jak na komedię i tylko dzięki CSW ten film naprawdę śmieszył.
Zdanie którego w prawdziwym świecie nigdy nie usłyszysz od swojego nauczyciela.
Agn - Nie 27 Lip, 2014 18:27
Koniecznie muszę obejrzeć ten film! Zachęciłaś mnie. Szczególnie obrazkiem.
Dzięki za wieści. Już ci chciałam upominające chrząknięcie posłać.
Anaru - Nie 27 Lip, 2014 19:59
| Agn napisał/a: | | Koniecznie muszę obejrzeć ten film! Zachęciłaś mnie. Szczególnie obrazkiem. |
To ja się chyba nie przyznam, że nikogo na tym obrazku nie rozpoznaję.
| Admete napisał/a: | | A Nocni strażnicy ruszają chyba dopiero za tydzień... |
A co to? ( , że pytam o coś, co pewnie było omawiane, ale jeszcze się nie dokopałam )
| Agn napisał/a: | | W jak najlepszym. Nawet głowa mnie nie boli. Anaru chyba też ma się dobrze. |
Bardzo dobrze
Ale miałam dzisiaj wielką, wielgachna ochotę na cydr...
Dalej mam, tylko iść mi się nie chce.
Agn - Nie 27 Lip, 2014 21:11
| Anaru napisał/a: | To ja się chyba nie przyznam, że nikogo na tym obrazku nie rozpoznaję. |
Ten po prawej to CSW...
| Cytat: | A co to? ( , że pytam o coś, co pewnie było omawiane, ale jeszcze się nie dokopałam ) |
Nowa drama, która nadciąga - będą efekty specjalne, jakieś smoki, duchy... czy cośtam.
| Anaru napisał/a: | Ale miałam dzisiaj wielką, wielgachna ochotę na cydr...
Dalej mam, tylko iść mi się nie chce. |
A ja na jajecznicę, ale zjadłam jajko na twardo, bo nie miałam na czym usmażyć.
A poza tym gnałam na złamanie karku na lotnisko, ale dotarłam 10 minut przed czasem.
Agn - Nie 27 Lip, 2014 22:11
Oglądam 14-tke TCH. Boru, jak mi słodko! Nie wiem, co bardziej przyspiesza bicie mego serca - Guk osłaniający śpiącą Mi Rae przed słońcem, czy Guk kradnący uroczego całusa po przemówieniu.
Admete - Nie 27 Lip, 2014 22:21
Obejrzałam dwa odcinki Queen In-Hyun’s Man. To drama scenarzystki Nine ( wcześniejsza ) i tutaj też jest motyw podróży w czasie. Bohater to uczony z końca XVII wieku Kim Bung-do, który próbuje walczyć po stronie królowej In Hyun. Za sprawą talizmanu przenosi się do roku 2012 i spotyka aktorkę wcielająca się w postać królowej. Drama jest zdecydowanie lepsza w części dawnej, a część współczesna mnie trochę nudzi. Może teraz zrobi się ciekawiej, bo bohater właśnie trafił do naszych czasów. Na szczęście jest dość dynamicznie, a to lubię. Aktorkę gra panna z Koszmity ( ta druga ). Nawet nie jest zła, okazuje się, że ma w sobie trochę życia ( w Koszmicie była statyczna i obnosiła się jedną, wiecznie zbolałą miną ). Uczonym-podróżnikiem w czasie jest pan z Trots ( ten z blond grzywką ). Na szczęście tutaj nie nosi blondu, ale sepleni tak samo jak w Trots Nie zostanę jego fanką, oj nie, choć jakoś szczególnie mi nie przeszkadza. W tradycyjnych strojach zdecydowanie wolę mojego Lee Joon-Ki czyli Yoon Kanga/Hanjo z Joseon Gunman i sędziego z Arang. Ogólnie jestem zainteresowana i mam zamiar obejrzeć całość.
Agn - Nie 27 Lip, 2014 22:34
14-tki ciąg dalszy - Lee zmienił fryzurę. Erm... nie wiem, w czym mu było gorzej - w tym niedbałym grzybku czy w loczkach.
Boo Mi pięknie odpowiedziała Mi Rae, co ją pociąga w mężu. Oj, Mi Rae, bierz się za Guka, też będziesz mogła tak sobie powiedzieć!
W F4 jakiś diabeł wstąpił albo się czegoś naćpali - skąd ta nagła zmiana stosunku do pani burmistrz? Węszę podstęp...
Tymczasem Guk tańcuje na wiecu.
| Admete napisał/a: | | Obejrzałam dwa odcinki Queen In-Hyun’s Man. |
Zaraz... ktoś już o tym pisał? Albo sama z siebie na to się nadziałam. Ale zrezygnowałam z oglądania - jeśli chodzi o podróże w czasie, to wolę podróż w przeszłość, a jeśli przyszłość - to tylko taką totalnie dla nas odległą, by była w klimacie sf niż współczesności. Nie wiem, jakoś tak mam.
Agn - Nie 27 Lip, 2014 22:58
Pofaflunię sobie jeszcze nt. 14-tki TCH.
Do momentów, które mnie bardzo rozkładają na łopatki dorzucę chwilę, kiedy Mi Rae i Guk jedli razem w hotelu (do momentu, w którym wpadł fotograf - swoją szosą aktor znany mi z AoF, ale nie pamiętam nazwiska). I kiedy ją później ładnie przytulił, ale tak mocno, szczerze, bez jakiegoś sztywnego lalkowego tulenia na siłę jak marionetki. I Mi Rae też go mocno objęła.
Swoją szosą - Basiu, jeśli chodzi o mówienie, że "niczego między nami nie ma", to zrozumiałam to zupełnie inaczej. Chyba że np. w następnym odcinku będzie dalej ją o tym zapewniał, ale na tą chwilę - to było takie... smutne. I nie umiem tego wyjaśnić, ale wiem, o co Gukowi chodzi.
Tymczasem fotograf przekazał zdjęcia narzeczonej. W tle leci lekko przyspieszona Sonata księżycowa Beethovena, mój ukochany utwór.
BeeMeR - Nie 27 Lip, 2014 23:00
| Agn napisał/a: | | co wieczór i tak mu składam drobiazgowy raport. | Jak pani burmistrz kongresmenowi?
| Agn napisał/a: | | NO JAK ONI MOGĄ W TAKIEJ CHWILI KOŃCZYĆ ODCINEK?! Przechodzą do kontraktu ciał, a tu bach! Koniec odcinka! Dobrze, że drama już zakończona i od razu mogę się zabrać za następny, bo bym chyba wścieku dostała! | Toż mówiłam, że to wielce specyficzny cliffhanger
| Agn napisał/a: | ale w końcu... JEDNAK! Najpierw cmok, a potem same wiecie - piękny, głęboki pocałunek. CSW zna się na rzeczy i jest profesjonalistą, za co mu cześć i chwała. Zadowolonam. | Ano ładna scena - co mi wszakże przypomina dzisiejsze deliberacje nad inwazyjnymi pocałunkami LMH, przytulastymi zdolnościami aktorskimi, brakiem rzeczonych zdolności i wieloma innymi aspektami dramowymi - jak mi tego było trzeba
Trzykrotko
| Agn napisał/a: | | jeśli chodzi o podróże w czasie, to wolę podróż w przeszłość, a jeśli przyszłość - to tylko taką totalnie dla nas odległą, by była w klimacie sf niż współczesności. Nie wiem, jakoś tak mam. | Ja nie widzę przeciwwskazań - jeśli tylko przenosinom w czasie nadany jest odpowiedni sens. A nawet jak większego sensu nie ma, ale dostaję ładną historię miłosną jak w Rooftop Prince to też się nie czepiam
Agn - Nie 27 Lip, 2014 23:01
| Cytat: | Jak pani burmistrz kongresmenowi? |
Chyba jeszcze do tego nie dotarłam...?
| BeeMeR napisał/a: | | deliberacje nad inwazyjnymi pocałunkami LMH |
Inwazyjnymi?
W sensie że co?
Ooooh duck! Gubernator przyjechał! Podejrzewałam, że to w sumie jest ojciec Guka, ale porzucam te przypuszczenia - taki kurdupel nie mógłby spłodzić takiej wieży.
A poważnie - ten przyjazd mi się nie podoba. Coś tu śmierdzi...
|
|
|