Seriale - Moje serce ma gęsią skórkę, czyli randka numer 14
Trzykrotka - Pią 04 Maj, 2018 11:29
| Aragonte napisał/a: |
Edit: zajrzałam na YT, żeby coś znaleźc, i takie oto MV mnie zaatakowało
https://www.youtube.com/watch?v=TUdhLNZspm4
"Ey say all, good boys go to heaven...but bad boys bring heaven to you..!" - pasuje do Oh Gonga, oj, pasuje |
Ty i Oh Gong macie mnie na sumieniu. Zerknęłam przed snem na smartfonie i obejrzałam jakąś nieprzytomną ilość razy Potem zasnąć już nie mogłam za nic. Jak to się stało, że do wojska poszedł poczciwy Żabul, a wrócił taki seksowny drapieżnik?
Dla ochłody - romans z Hwayugi na słodko
https://www.youtube.com/watch?v=ZgTeCjij0bo
i na gorzko
https://www.youtube.com/watch?v=s2JwfQddQjA
Za wszelkie filmiki dziękuję. Ślub - miodzio! Zna się panna młoda na rzeczy! Trochę zawstydana, ale pewna swego
Zdjęcia z dziećmi obaj panowie mają przepiękne.
Skończyłam wczoraj SI, więc już mogę ruszać dalej, do Mastera także
Shining Inheritance
Mam bardzo pozytywne wrażenia po obejrzeniu całości. Drama jest nadspodziewanie oglądalna, wychowawcza i niegłupia. Młoda i starsza obsada bardzo dobrze się spisuje. Nie bez znaczenia jest też fakt, że czas dla mody był wtedy dobry. Panowie mają czarne włosy i ładne, twarzowe fryzury, wszyscy są dobrze ubrani, a każdy w innym stylu. Podobały mi się zwłaszcza miękkie tkaniny na macosze i bardzo fajne, męskie, choć pastelowe marynarki Jun Se. Obydwie dziewczyny tez świetnie wyglądały, większość strojów Eun Sung włożyłabym na siebie od ręki.
Bardzo budująca i pouczająca była droga Hwana - od totalnego dupka - dziedzica fortuny, po odpowiedzialnego człowieka, który postanawia na wszystko swoje zarobić sam i jest w stanie nie tylko zmienić się dla osoby, w której się zakocha, ale i ugiąć się do usługiwania innym - upierdliwym klientom w restauracji także. LSG ładnie go zagrał, młody i był i jeszcze mało chyba doświadczony, ale zrobił dobrą robotę. Potem dobre cechy jego aktorstwa rozwinęły się w jeszcze lepsze. Niestety, bardzo tutaj przystojny i dekoracyjny Jun Se aktorsko był gorszy - i tak mu zostało do dziś, niestety...
Obie młode aktorki zrobiły co do nich należało. Moon Chae Won była odpowiednio płaczliwa, rozmemłana, choć piękna i mocno irytująca. Han Hyo Joo - co już pisałam wiele razy - świetnie tu wypadła, o niebo lepiej niż w W i innych dramach, w których ją widziałam.
CDN
Aragonte - Pią 04 Maj, 2018 11:45
| Trzykrotka napisał/a: | | Ty i Oh Gong macie mnie na sumieniu. |
Guilty!
Choć w sumie to lepiej wiń Oh Gonga za tę bezsenną noc
Ja oglądałam to wideo parę razy w drodze do pracy, słuchałam też muzyki, aż mi się wżarła w mózg Strasznie Oh Gongowo teraz mi się kojarzy
| Trzykrotka napisał/a: | Zerknęłam przed snem na smartfonie i obejrzałam jakąś nieprzytomną ilość razy Potem zasnąć już nie mogłam za nic. Jak to się stało, że do wojska poszedł poczciwy Żabul, a wrócił taki seksowny drapieżnik? |
Nic mi nie mów o tym seksownym drapieżniku, bo nie dam rady skupić się na pracy
I czekam na całość wrażeń z SI Cieszę się, że ogólne wrażenie masz dobre - ja też, a naprawdę nastawiałam się na jakieś klasyczne guilty pleasure typu BBF a drama okazała się wprawdzie mocno "dramowa" w pewnych rozwiązaniach, ale w sumie niegłupia i chyba będę wracać do części odcinków (tzn. już wracałam pod wyszywanie). Napisz, co sądzisz o samym finale Najwyżej wrzuć w spoiler
A ja oglądam sobie od wczoraj Twenty Again (wszystko przez Master of the House, hyhy ) i dzięki metodzie Admete* jestem już przy piątym odcinku Ogląda się naprawdę dobrze - jest lekko i zabawnie. A pan jest taki, jak się spodziewałam, czyli bardzo miły dla oka i nieźle gra. Wątek studiów ajummy jest mi bliski, bo byłam w podobnej sytuacji - wróciłam na studia w równie zaawansowanym wieku
*czyli konsekwentnym przewijaniu wątku syna naszej ajummy, który nie interesuje mnie nijak
Trzykrotka - Pią 04 Maj, 2018 12:59
| Aragonte napisał/a: | *czyli konsekwentnym przewijaniu wątku syna naszej ajummy, który nie interesuje mnie nijak |
Uważaj, bo za chwilę chłopak dorośnie, błyśnie czymś i trzeba będzie wracać, żeby sobie go obejrzeć Po pierwszym odcinku pamiętam tylko, że straszny gnojek to był
Shinning Inheritance
cd.
Co do zakończenia, Aragonte to mam lekko mieszane uczucia. Udało się - co uważam za plus - tak poprowadzić akcję, że wszystkie rozwiązania odbyły się niejako jednocześnie. I odkrycie, że ojciec żyje i odnalezienia brata i odkrycie matactw macochy i wyjawienie kłamstw Sung Mi w imię "bo ja go tak kocham." Dobrze swoją drogą. że Moonównę i LSG obsadzono potem razem w filmie, w którym to ona była mocniejszą i aktywniejszą (o ile pamiętam) stroną. Tutaj jej postać była nieznośnie płaczliwa i słaba.
Trochę niedosytu mi pozostało w związku z macochą, bo uważam, że kara jej się należała. Ale może wystarczającą karą było doprowadzenie jej do stanu niemal samobójstwa. Zamiast kary - odebranie obu kobietom tego, co najbardziej kochały, czyli matce pieniędzy, a córce Hwana - to dobry ekwiwalent.
Na szczęście Jun Se nie płakał i nie rozpaczał - mam nadzieję, że szybko pocieszy się po stracie Eun Sung.
Wątku wyjazdu tuż przed finałem nie znoszę. Ale skoro Hwan ma pojechać za Eun Sung - proszę bardzo. Z kissu zadowolonam. Daję plus za zakończenie.
Admete - Pią 04 Maj, 2018 14:45
Najważniejsze nagrody filmowe i serialowe w Korei rozdano wczoraj - nagrodzono także Secret Forest i Cho Seung Woo
https://www.soompi.com/20...ng-arts-awards/
https://www.youtube.com/watch?v=G9oXH21fOLU
Dostali też za scenariusz.
Aragonte - Pią 04 Maj, 2018 15:40
| Trzykrotka napisał/a: | Shinning Inheritance
cd.
Co do zakończenia, Aragonte to mam lekko mieszane uczucia. Udało się - co uważam za plus - tak poprowadzić akcję, że wszystkie rozwiązania odbyły się niejako jednocześnie. I odkrycie, że ojciec żyje i odnalezienia brata i odkrycie matactw macochy i wyjawienie kłamstw Sung Mi w imię "bo ja go tak kocham." Dobrze swoją drogą. że Moonównę i LSG obsadzono potem razem w filmie, w którym to ona była mocniejszą i aktywniejszą (o ile pamiętam) stroną. Tutaj jej postać była nieznośnie płaczliwa i słaba.
Trochę niedosytu mi pozostało w związku z macochą, bo uważam, że kara jej się należała. Ale może wystarczającą karą było doprowadzenie jej do stanu niemal samobójstwa. Zamiast kary - odebranie obu kobietom tego, co najbardziej kochały, czyli matce pieniędzy, a córce Hwana - to dobry ekwiwalent.
Na szczęście Jun Se nie płakał i nie rozpaczał - mam nadzieję, że szybko pocieszy się po stracie Eun Sung.
Wątku wyjazdu tuż przed finałem nie znoszę. Ale skoro Hwan ma pojechać za Eun Sung - proszę bardzo. Z kissu zadowolonam. Daję plus za zakończenie. |
Miałam podobne uwagi - np. co do braku kary dla macochy, ale jakoś przemówiło do mnie wyjaśnienie babci-seniorki rodu, że ewentualne posłanie wiedźmy do więzienia oznaczałoby, że Hwan czułby się pewnie trochę odpowiedzialny za osamotnioną Seung Mi, a tak to przynajmniej obie znikły wszystkim z oczu i można było spróbować o nich zapomnieć.
Co do wyjazdu - też za tym motywem nie przepadam i tutaj też bez niego by się obeszło, ale doceniam fakt, że scenarzystka zasygnalizowała, że para będzie w kontakcie, a Hwan już kombinuje, jak to tego NY pojechać w interesach (wyłącznie w interesach, bez prywatnych intencji, jak stanowczo podkreślał ), za to oszczędzono nam wizji powrotu po roku/latach i tłumaczenia "nie dzwoniłam, bo tak tęskniłam" Poza tym rozbawiła mnie scena musztrowania Hwanowego "szwagra", żeby siostry pilnował A sama końcówka była i romantyczna, i zabawna, IMO. Hwan chyba nie ugotował najlepszego curry pod słońcem ale doceniałabym na miejscu ES fakt, że tak się starał.
Nie jest to może idealne zakończenie, ale mnie się podobało, trochę otwarte, trochę gorzko-słodkie. Nie muszę oglądać np. tego, jak babcia dalej traci pamięć itd. Dla mnie było OK.
Trzykrotka - Pią 04 Maj, 2018 16:01
Brawa dla nagrodzonych! za Secret Forest wszystko się należało
Zakończeni SI była na pół otwarte, a raczej zatrzymane w locie - bardzo ładne są takie niedopowiedzenia, które nie wynikają z bezradności czy niedoróbki scenarzysty
Admete - Pią 04 Maj, 2018 16:37
| Trzykrotka napisał/a: | Brawa dla nagrodzonych! za Secret Forest wszystko się należało |
Ciesze się bardzo, napracowali się
https://www.instagram.com...source=ig_embed
A z filmów chętnie bym obejrzała 1987: When the day comes. Do Fortress nadal nie ma napisów.
Jeszcze stroje - skromne i ładne w większości przypadków:
https://www.soompi.com/20...t/?from=seealso
Admete - Sob 05 Maj, 2018 16:05
Tego zwiastuna Lawless lawyer jeszcze nie widziałam:
https://www.youtube.com/watch?v=za97M_iYzKg
I tego:
https://www.youtube.com/watch?v=cihqsMrQr6c
Nowy serial z panem od Twenty again i On the way to airport:
https://www.youtube.com/watch?v=NLYRHX56694
Nieskazitelna PMY i pan z Fight My Way:
https://www.youtube.com/watch?v=TDLvpnmu9Gw
https://www.youtube.com/watch?v=WYq__02aNAs
BeeMeR - Sob 05 Maj, 2018 16:11
Ja zaś dotarłam do kissu - jak podejrzewam jest ono zarówno pierwsze jak i ostatnie w tej dramie
Trzykrotka - Sob 05 Maj, 2018 17:46
Na wszystkie trzy dramy zalinkowane przez Admete czekam Bardzo jestem ciekawa wszystkich trzech par. Założę się, że znów będzie pisk w sprawie różnicy wieku w dramie z panem z Twenty Again
Admete - Sob 05 Maj, 2018 19:27
Ależ tam jest raptem 9 lat różnicy chyba. Niedużo. W poniedziałek zaczyna się Greasy Melo w Jang Hyukiem i Junho.
Trzykrotka - Sob 05 Maj, 2018 19:40
Planowałam Master if the House i Painter - no i guzik z tego. Problemy techniczne No to ogladam Miracle We Met. Jaką koszmarną mendę gra KMM na początku! I jaki ma piękny głos. Widzę już trzecią osobe znaną mi z AM1988. Gepardzica jest cudowna. Zona mendy ładna i smutna. Swietnie to jest zrobione, bardzo filmowo. Muzyka piękna. Na razie jest dobrze.
Admete - Sob 05 Maj, 2018 20:03
| Trzykrotka napisał/a: | | Jaką koszmarną mendę gra KMM na początku! |
I jak mu to dobrze wychodzi
Podobno w końcu drama Are you human too? ma wyznaczoną premierę - 4 czerwca.
Trzykrotka - Nie 06 Maj, 2018 00:36
O, fajnie. Też na to czekam.
Edit
Po 2 odcinkach The Miracle We Met bardzo mi się podoba. Przy drugim odcinku miałam sporo uciechy. Zabawa polegala mniej więcej na tym, co na początku 2 Cops: KMM grał naśladując kogo innego i robił to świetnie. Ale na szczęście drama nie stoi samym rozśmieszaniem. Jest dużo wzruszenia i smutku, oraz wątek kryminalny, czyli sprawa tajemniczego kredytu bankowego, który tak wpłynął na losy bohaterow. Jest też motyw supernaturalny, czyli niewydarzony Grim Reaper o gładkiej buzi jakiegoś (zapewne) idola. A tak, sprawdziłam - jednego z EXO. W tle rysuje się coś na kształt zapowiedzi romansu dla żony, która jeszcze nie wie, że jest wdową. W obsadzie tato Mi Ok, Gepardzica, oraz młodszy brat sióstr Song z AM 1988. KMM świetny, podoba mi się też pani grająca żonę KMM - bankiera, przypomina mi postać Come Back Ajussi. Tylko zacierać ręce i oglądać.
Motyw bankiera odmienionego, łagodniejszego, milszego po wypadku i "zmartwychwstaniu" przypomina i film z Harrisonem Fordem, ten, w którym jego bohater po napadzie i ciosie w głowę zmienił się diametralnie w taki właśnie sposób, jak tutaj bohater KMM. Tytułu nie pamiętam, ale ciągle mi to chodzi po głowie. Nawet kochanka się zgadza.
BeeMer dzięki za namiar na Master of the House on line, bo pierwszy odcinek obejrzałam dzięki temu i bawiłam się świetnie.
Oj, widać od razu, że to show jednego uczestnika, bo nie dość, że od początku uwaga realizatorów skupiła się na LSG, to jeszcze procentuje jego doświadczenie. Widać, że to stary wyga i weteran różnych reality shows, a przy tym zwierzę medialne, jak Jun Ki, który w Running Mana wszedł jak w masło. Tak więc zaczynamy od widoku salonu LSG w jakimś apartamentowcu. Zastanawiałam się przy okazji, czy to naprawdę jego mieszkanie - one wszystkie wyglądają na czyściutkie, sterylne, urządzone w stylu Szelągowskiej na biało-szaro-chłodno. Ten też taki jest, tyle, że zastawiony imponującym zestawem sprzętu do ćwiczeń. No i kanapą przed telewizorem.
LSG od świtu ćwiczy, na dodatek w kamizelce z obciążeniem a potem prysznic (nie pokazali ), kosmetyki na absy (oj, pokazali i to jak ) i telewizorek. Twice do grupa? Widać, że ulubiona, bo aż po okulary poleciał i potem w kółko o nich gadał.
Na widok wielkiej walizy z wielką torbą podróżną od razu miałam myśl, że ma w niej zestaw na zdjęcia plenorowe, jaki Koszmitowi zalecał tajemniczy pan z rekwizytorni: czapkę z daszkiem, sos rybny, zestaw do gier i tym podobne. Wiele się nie pomyliłam sądząc z wyliczanki zawartości walizy I o mało nie padłam, kiedy okazało się, że panowie muszą wtaszczyć bagaż do domu pierwszego Mistrza, po niezliczonych schodkach Ale za wcześnie się śmiałam, bo przecież siły specjalne, o których LSG nawijał jak nakręcony, to nie grzanie tyłka w kantynie: nie tylko wniósł tę walizę: wbiegl z nią pod górę!
Biedny jest pan Twenty Again. Poważny człowiek, debiut w reality show i totalne zagubienie. A ta trójka małpiszonów to jak ten chiński Oh Gong z podwładnymi z Góry Kwiatów i Owoców. Ładnie go zrobili już pierwszego dnia buszując mu po mieszkaniu
Master przybył - zobaczymy, co dalej, ale to już jutro
Aragonte - Nie 06 Maj, 2018 00:50
| Trzykrotka napisał/a: | Biedny jest pan Twenty Again. Poważny człowiek, debiut w reality show i totalne zagubienie. A ta trójka małpiszonów to jak ten chiński Oh Gong z podwładnymi z Góry Kwiatów i Owoców. Ładnie go zrobili już pierwszego dnia buszując mu po mieszkaniu |
Oj, wkręcali go wtedy, wkręcali I później też. Ale on całkiem nieźle sobie potem radził (i nawet lekko zemścił w pewnym odcinku), mimo braku doświadczenia w takich programach. I wydaje mi się, że potem jednak uwaga rozkłada się dośc równomiernie, uczestnicy są ukazywani naprzemiennie i podkreślane są ich śmiesznostki, różnice i to, co stanowi o ich wyjątkowości. Pan z Twenty Again (BTW właśnie oglądam 12. odcinek TA) jest ukazywany jako lekki freak, który starannie przetwarza dane (nawet wizualnie to przedstawiają ) i jest nieco wycofany, młodziak jest (czy ma byc) uroczy, ładnie śpiewa, ale jest całkiem inteligentny i LSG nawet kradnie pewne jego pomysły i spostrzeżenia, pan nr 3 to największy zgrywus w tej bandzie, chociaż nie jest to jedyna jego cecha, a LSG ogrywa i swój powojskowy image, i fakt, że równolegle gra Oh Gonga. Teoretycznie w wielu przypadkach powinien wygrac, kiedy dochodzi do rywalizacji w tej grupie, ale niekoniecznie tak jest - i wtedy dopiero bywa zabawnie Zobaczysz zresztą niedługo.
Mistrz nr 1 to ulubiony muzyk Taeka, jak już pisałam
Admete - Nie 06 Maj, 2018 06:37
| Trzykrotka napisał/a: | | Po 2 odcinkach The Miracle We Met bardzo mi się podoba. |
Mam do obejrzenia dwa ostatnie, zwykle oglądam je w niedzielę właśnie.
Pomysł na dramę z PMY skojarzył mi się z filmem, w którym grała Sandra Bullock i Hugh Grant - tam też był bogaty i narcystyczny szef oraz jego niezastąpiona pani prawnik. Tutaj jest szef i idealna sekretarka.
Trzykrotka - Nie 06 Maj, 2018 08:10
| Admete napisał/a: |
Pomysł na dramę z PMY skojarzył mi się z filmem, w którym grała Sandra Bullock i Hugh Grant - tam też był bogaty i narcystyczny szef oraz jego niezastąpiona pani prawnik. Tutaj jest szef i idealna sekretarka. |
Fakt, rzeczywiscie. Niedawno powtarzali go w telewizji. Niepokoi mnie trochę absurdalny wizerunek szefa, zakochanego we wlasnym odbiciu w lustrze - jakos przesadny mi się wydal. PSJ pasują role zwyklych chłopaków. Ale może tylko na zapas się martwie.
Admete - Nie 06 Maj, 2018 09:05
| Trzykrotka napisał/a: | | Ale może tylko na zapas się martwie. |
To są zwiastuny, zwykle dość podkręcone.
Aragonte - Nie 06 Maj, 2018 15:25
Kończę Twenty Again, został mi tylko finałowy odcinek.
Czy tylko mnie przedfinałowe dylematy bohaterki wydają się trochę wysilone, z rzyci wzięte? Tzn. niby rozumiem chęc zycia na własny rachunek po 20 latach uwiązania przy mężu (i to takim mężu), ale odrzucanie na siłę (bo tak to odbieram) Hyun Seoka jest dla mnie absurdalne Trochę "nie, bo tak i już". Bo co to ma innego byc, noble idiocy? Ale w imię czego, eee? Rozumiałabym to lepiej, gdyby powiedziała np., że potrzebuje czasu, żeby stanąc na własnych nogach, a nie odrzucała HS tak po prostu. No nic, to drama, dramatozy muszą jakieś byc
Ale generalnie TA mi się bardzo podoba i świetnie się bawiłam, śledząc te wszystkie komedie pomyłek
Lee Sang Yoon wypada świetnie w Twenty Again, uroczy jest Chyba jednak po to niepochopne On the Way to the Airport jednak sięgnę Widziałam kilkuminutowy fragment i muszę przyznac, że od razu było widac, że to inna postac, a nie Hyun Seok. Zupełnie inna mimika i niuanse gry.
Obaj panowie mi się podobają - Brewka jako aktor, nie jako postac, bo gra narcystycznego szuję ale za to ładnie zagraną szuję.
Czwartą w miłosnym czworokącie jest pani znana mi z I Need Romance 3.
Admete - Nie 06 Maj, 2018 15:44
Najwyżej nie obejrzysz całego On The way - ale pierwsze odcinki warto. Ja wytrwałam do 10.
Aragonte - Nie 06 Maj, 2018 15:56
No najwyżej Nie muszę dobiec do mety, jeśli po drodze stracę zainteresowanie, wiadomo.
Aragonte - Nie 06 Maj, 2018 18:12
No, skończyłam właśnie oglądac Twenty Again. Bardzo przyjemna rozrywka Na szczęście nie przedłużali tego, co mnie zirytowało pod koniec.
Lee Sang Yoona, który grał Hyun Seoka, chętnie jeszcze w czymś obejrzę na razie pewnie w Masterze, którego oglądanie zawiesiłam na czas zapoznawania się z TA.
Edi: włączyłam ósmy odcinek Master of the House, obejrzałam kilka minut i musiałam zatrzymac, żeby się wyśmiac
Nasi czterej panowie mają poznac mistrza nr 4, już wiedzą, że jest kobietą (i Seung Gi jest wszystko jedno, kto to będzie, byle była to Twice ), ale nagle się okazało, że w domu "mistrza" jest awaria wodociągu, pękły rury czy coś podobnego i nie można tam filmowac. Pada więc propozycja, żeby filmowanie tego odcinka odbywało się wobec tego w domu jednego z panów.
Najmłodszy: u mnie nie, bo jest brudno i śmierdzi, jest fura kociej sierści i coś tam jeszcze.
Zgrywus: a ja nie mieszkam sam, tylko z bratem, a brat ma swoje zasady.
LSG: a ja właśnie miałem zaopiekowac się dwoma zwierzątkami, chciałem zaadoptowac parę krokodyli
Nie wiem, czy Sang Yoon wymyśli jakąś wymówkę, czy też go wrobią w filmowanie na jego włościach - już je widzieliśmy w pierwszym odcinku
Trzykrotka - Nie 06 Maj, 2018 21:48
Zazdroszczę ci tempa oglądania Do Twenty Again zabieram się od roku emisji - ciągle coś przeszkadza. A dziś - to a propos tempa - po obejrzeniu odcinka 2 Mastera otrzymałam komunikat, że więcej już nie mogę, bo "format nie jest obsługiwany," czy coś takiego. Pewnie dopiero jutro mi pozwoli.
A więc drugi odcinek Master of the House i głównie dużo konfuzji, głupawki oraz stukania się po głowie - nawzajem Miałam wizję, że kiedy pojawi się już Mistrz, wszyscy razem zasiądą do tworzenia muzyki, wspólnego śpiewu i tak dalej - a tu mieliśmy coś całkiem, ale to całkiem innego. W tej sytuacji najbardziej ekscytującym wydarzeniem dnia było wspominane już rysowanie węża, w której to konkurencji pan Twenty dał czadu choć wąż LSG także dawał do myślenia Zabiły mnie podchody wieczorne pod "kto nie będzie spał z Mistrzem" i młodziak z Goblina rozkładający przed LSG ręczniki na podłodze, żeby miał na czym postawić stopy po wyjściu z łazienki. Za co otrzymał w darze super-nawilżającą maseczkę zakładaną na noc na twarz. Wieczorny pokot w śpiworach trzech wygłodniałych facetów przypomniał mi obóz harcerski Ciekawa jestem, czy wyrwali się na jakąś kolację po całym dniu wcinania wafelków ryżowych i szynki konserwowej
Młody ma piękny głos.
The Miracle We Met nr 3
Wygląda na to, że przynajmniej jedna osoba już wie, że w ciele dawnego bankiera przebywa już kto inny - żona ma jednak otwartą głowę i przebywa z nim więcej niż zona restauratora.
Ogromnie podoba mi się Ra Mi Ran w roli żony restauratora. To kapitalna aktorka, a tutaj udowadnia to po raz kolejny. Jaką miała cudną pogadnkę na temat palenia papierosów do młodzieży Żałuję, że nie ma więcej pana grającego jej męża, ale za to KMM cudownie go gra - jego sposób mówienia, nieśmiałość w zachowaniu, nawet drobne ruchy palcami, mimikę - cudny jest.
Aragonte - Nie 06 Maj, 2018 21:55
| Trzykrotka napisał/a: | | Wieczorny pokot w śpiworach trzech wygłodniałych facetów przypomniał mi obóz harcerski Ciekawa jestem, czy wyrwali się na jakąś kolację po całym dniu wcinania wafelków ryżowych i szynki konserwowej |
Oczywiście, że się wyrwali A podpuścił ich oczywiście nasz Małpa Potem nawet gotował, bo miał pełne oprzyrządowanie kuchenki polowej.
Szkoda, że masz problemy z wydłubaniem Mastera z półki na Wschodzie Lepiej się jednak ogląda bezpośrednio.
A Twenty Again jest całkiem fajne. Ktoś w komentarzach bąknął, że nierealistyczne - pfffff, jakby się dramy dla ich realizmu oglądało
Edit: w Masterze nr 8 dalej trwają negocjacje dotyczące wyboru miejsca filmowania. Okazało się, że wybraniec dostaje 1000 dolarów jako zwrot kosztów i nagle okazuje się, że dom nie jest taki brudny, że można wygospodarowac dwa pokoje i wykopac brata
A co do rysowania węża - nie wydaje ci się, Trzykrotko, że LSG domagał się zauważenia w jego rysunku szczególnych cech? Że nie chciał byc mocno w tyle za Sang Yoonem?
Trzykrotka - Nie 06 Maj, 2018 22:03
| Aragonte napisał/a: | Oczywiście, że się wyrwali A podpuścił ich oczywiście nasz Małpa |
Zuch chłopak Na tych wafelkach daleko by nie zajechali. Mistrza naśladować - piękna rzecz, ale z umiarem, z umiarem.
| Aragonte napisał/a: | Potem nawet gotował, bo miał pełne oprzyrządowanie kuchenki polowej.
|
Tak! Tak! Chwalil się w pierwszym odcinku, że ma sprzęt do gotowania, ale wierzyc mi się nie chciało To jednak stary wyjadacz reality shows.
Może jutro przywiozę sobie swój komputer i będę oglądać jak mi się zechce. Ten, którym teraz się posługuję, to służbowy, który jutro wraca do firmy.
|
|
|