To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10

Agn - Sob 05 Lis, 2016 21:04

Nie pamiętałam o tym. :rumieniec: Fakt, dziewczyna sprawia normalne wrażenie (w przeciwieństwie to farbowanej dziuni syna No Ra). Zobaczymy, co będzie dalej.
Drama mi się jak widać na razie bardzo podoba. Bohaterka uczyniła jeden malutki krok, by polepszyć swoją sytuację. I w bandzie smarkaczy, na których oczach obleśny profesorek wyskakuje z łapami do co ładniejszych dziewczyn, to No Ra szlag w końcu trafił i kazała mu zabierać łapy od kolejnej ofiary. Siłą rzeczy panny teraz z nią piją piwo (chwilo, trwaj!), a panowie...? Mam nadzieję, że im choć głupio, że nawet palcem nie kiwnęli, tylko siedzieli skonsternowani jak ćwoki.
No i że same molestowane nawet nie pisnęły w swej obronie. Ech... Dobrze, że była tam jedna osoba naprawdę dorosła.

BeeMeR - Sob 05 Lis, 2016 21:53

Cytat:
Odnośnie spoilera - pamiętając, czego chciała starsza wersja bohatera, jak byś to zakończyła?
odpowiedź jest bardzo prosta - będzie na pw :kwiatek:
Agn - Sob 05 Lis, 2016 21:57

Ok, czekam. :)

W TA najpierw się dzieciaki cieszyły, że No Ra wzięła w obronę molestowane dziewczyny, a teraz wszyscy są na nią wściekli, szepcą po kątach i zaraz No Ra zostanie zmuszona, by przeprosiła zboka. Grrrr... :evil:

Trzykrotka - Nie 06 Lis, 2016 01:04

Jasiek w jakim filmie gra? Na podstawie jakiej książki? :co_stracilam: Może była mowa, ale jakoś nieprzytomna jestem ostatnio.

Też się zastanawiałam, po co Jung przepisywał adres na kopercie. W BBJX było to uzasadnione, bo 14 książę był urzędnikiem państwowym na odległej placówce, służył cesarskiemu bratu i wysylał mu regularne raporty. List Ruoxi z błaganiem, żeby cesarz przyjechał się pożegnać wysłał razem z raportem, a cesarz ciepnął to w kąt, bo już mu donieśli (nie ktoś ukrywający się za winklem, tylko wierna służba), że 14 i Ruoxi coś za dobrze sobie we dwójkę radzą, mimo obecności pozostałych żon.
Btw, wydało mi się trochę nie teges, że sam król wybrał się w królewskich szatach, żeby zza drzewa śledzić państwa Jungostwo. No i dostał, czego chciał, po prostu - podsłuchiwacze i podglądacze tak kończą. Dokonfabulował sobie dokładnie, jak w obrazku z tego linku, a raczej podpisie do niego :mrgreen:
http://lavenderbyun.tumbl...t-what-actually

A tu dla rozweselenia pląsająca ekipa szpitalna z JI
http://bestivals.tumblr.c...view-ft-jo-jung

Postanowiłam, że dam ostatnią szansę Lucky Romance, po wysiupaniu 3 odcinków - no i miałam rację, bo już 4 okazał się normalnym rom-komem, a nie durną opowieścią o walniętej babie, z żenującymi scenami. Ogląda się gładko i miło, a patrzenie na obu panów to rzadka przyjemność. Dobrze grają, świetnie wyglądają, są ciekawie napisani i mają to "coś." Rozbraja mnie Soo Hyuk w roli słodkiego ptysia z ayegooo :serduszkate:
Żeby tylko scenarzysta nie wymyślił piekielnej idei z przesypianem się z tygrysem. Żenua dla bohaterki, niestety. Bo idea leczenia połamanych serc (Gary) i psychiki (Soo Ho) bardzo mi się podoba.

Admete - Nie 06 Lis, 2016 07:16

Agn napisał/a:
Siłą rzeczy panny teraz z nią piją piwo


Z tego jeszcze będzie historia. Znaczy się ostatecznie Nora będzie mieć kłopoty i to ze strony studentów właśnie.

Widzę, że dooglądałaś - na pociechę powiem ci, ze ostatecznie ten profesor spadnie z wysoka.

BeeMeR - Nie 06 Lis, 2016 08:45

Trzykrotka napisał/a:
Dokonfabulował sobie dokładnie, jak w obrazku z tego linku, a raczej podpisie do niego :mrgreen:
:rotfl:

A tymczasem w QIHM instrukcja użytkowania samochodu (czyli kolejny ładny kiss :serce: ) i ciekawy przekład zbiorowej amnezji wymazującej postać.

Trzykrotka napisał/a:
Jasiek w jakim filmie gra? Na podstawie jakiej książki? :co_stracilam:
Będziesz tam? Muso
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/151622/bedziesz-tam
(moja - tj. Agn :kwiatek: - ma inna okładkę ;) )

Trzykrotka - Nie 06 Lis, 2016 08:53

A! Muso. Teraz sobie przypomniałam. Poszukam sobie.

W QIHM bardzo podobały mi się te wiry czasu, jakby na potwierdzenie, że nie można bawić się nim bezkarnie. Ta faza, w której tylko bohaterka wiedziała, że wszystko jest nie tak, była przykra, ale dramaturgicznie bardzo dobra.

Agn - Nie 06 Lis, 2016 09:40

Trzykrotka napisał/a:
Dokonfabulował sobie dokładnie, jak w obrazku z tego linku, a raczej podpisie do niego
http://lavenderbyun.tumbl...t-what-actually

:lol:
Admete napisał/a:
Znaczy się ostatecznie Nora będzie mieć kłopoty i to ze strony studentów właśnie.

No tak, nie może być za łatwo. :?
Trochę szkoda, że bohaterka już wie, że jej zdrowiu tak naprawdę nic nie grozi. Ale z drugiej strony nikomu nic nie powiedziała, a wpis przeczytał profesorek od teatru. Więc teraz ona będzie się zachowywała jak gdyby nigdy nic (no bo nikt nic nie wiedział, więc nie musi teraz niczego odkręcać), a on, jakby ona umierała (ale się nie przyzna, bo przeczytał wpis przez przypadek i nie powinien był czytać osobistych notatek). Będzie rozkosznie. ;)
BeeMeR napisał/a:
ciekawy przekład zbiorowej amnezji wymazującej postać.

...???
Nie, w sumie nie mów, ja zaraz wrócę do tej dramy, będę oglądała od 4. odcinka, bo chyba tylko 3 obejrzałam i sama zobaczę, o co chodzi. ;)
Cytat:

A! Muso. Teraz sobie przypomniałam. Poszukam sobie.

Jeśli masz ochotę przeczytać, to BeeMeRek ma mój egzemplarz, nic nie stoi na przeszkodzie, by ci przekazała przy jakimś spotkanku albo coś. :)

BeeMeR - Nie 06 Lis, 2016 09:42

QIHM - spoilery ;)

Trzykrotka napisał/a:
Ta faza, w której tylko bohaterka wiedziała, że wszystko jest nie tak, była przykra, ale dramaturgicznie bardzo dobra.
Właśnie się u mnie powoli kończy - tj. on już ponownie posiada talizman i go użył, więc przypomniał sobie wszystko - bardzo mi się podobał ten myk, że próbował zebrać strzępy wspomnień o intymnej scenie z królową - tj. podejrzewał siebie o czyn karany śmiercią ;)
A ona sama nie była pewna czy zwariowała, czy też wszyscy dokoła ;) No i ten nowy chłopak, namolny a zupełnie niechciany :thud: I jeszcze na dokładkę piosenka w tle: "I'm losing my mind" ;)
Nie do końca rozumiem czemu przypomniał sobie tylko Miskowaty, a reszta zupełnie nie, ale dramaturgicznie jest to wyegzekwowane bardzo dobrze :oklaski:
Robi z głównej pary wspólników/ tj. posiadaczy wspólnej tajemnicy - czegoś, czym wiedzą tylko oni dwoje na całym świecie :serduszkate: - bardzo mi się to podoba :oklaski:


Agn napisał/a:
Jeśli masz ochotę przeczytać, to BeeMeRek ma mój egzemplarz, nic nie stoi na przeszkodzie, by ci przekazała przy jakimś spotkanku albo coś. :)
Jakby co to co pn. jestem w Krakwie na odczulaniu, mogę przekazać :kwiatek:
Admete - Nie 06 Lis, 2016 13:24

A K2 prawie finiszuje i moim osobistym zdaniem broni się jako serial sensacyjny. Świetna jest postać tej kobiety, która pociąga za sznurki, jej tchórzliwy mąż też dobrze zagrany. Anna ma swoją historię, a romans nie jest tak istotny jak myślałam. Aktorka na pewno lepsza niż UI, nie ma tak pustego spojrzenia jak tamta. Sceny akcji doskonałe, nieco patetyczna muzyka też mi pasuje.
zooshe - Nie 06 Lis, 2016 13:26

Wife's Affair odc 3
Oficjalnie uwielbiam tą dramę całym sercem, a Lee Sun Kyuna jeszcze bardziej. :serce: Ostatni odcinek siedziałam cała jak na szpilkach, a jeszcze ten cliffhanger na końcu odcinka. Awww. :thud: Strasznie żal mi bohatera, a jednocześnie nie mogę przestać się chichrać, kiedy tak się miota i popada w czarną rozpacz.
Drama jest świetna, jeśli chodzi o dawkowanie napięcia i trzymanie widza w niepewności. Sprytnie każe nam przeżywać to, co aktualnie przeżywa bohater. Razem z nim chcemy wierzyć, że to wszystko jest jednym wielkim nieporozumieniem, a jednocześnie nie mamy żadnej pewności. Podoba mi się, że pomimo humorystycznego przedstawienia niektórych sytuacji sam temat zdrady, jako takiej jest przedstawiony realistycznie.

zooshe - Nie 06 Lis, 2016 14:42

Entourage po 2 odcinkach.

Śmieszą mnie artykuły rozpisujące się, jakie to wielkie „kontrowersje” wywołał 1 odcinek pokazując tzw sceny nagości i pocałunku. C’mon to miało być kontrowersyjne?! Really?!! Jeden pocałunek, i wypikselowane gołe tyłki?! Mówimy o remaku serialu HBO, który słynie z nagości, brzydkiego języka i scen sexu i przemocy. W porównaniu z tym koreańska wersja jest totalnie ugładzona.

Prawdę powiedziawszy nie zostałam całkowicie kupiona, ale będę oglądać do samego końca, bo co by nie mówić jedno jest pewne, takiej dramy w koreańskiej telewizji jeszcze nie było. Rozumiem skonfundowanie niektórych widzów, zwłaszcza tych, którzy nie znają pierwowzoru i za bardzo nie wiedzą, o czym jest historia i jak do tego podejść. Miałam podobne odczucia przy pierwszych odcinkach amerykańskiej wersji. Prawda jest taka, że historia (przynajmniej w amerykańskiej wersji) nie ma jakiegoś głębokiego dna. Ot po prostu mamy 4 kumpli, z których jeden staje się gwiazdą i trafia do świata showbiznesu. Ich życie wypełnione jest zabawą, trwonieniem czasu i pieniędzy, jest puste jak cały showbiznes. To jedyne przesłanie, czy Koreańczycy są gotowi na tego typu historię?. Nie jestem pewna, ale wielkie brawa dla TVN, że mają odwagę próbować czegoś nowego zamiast trzymać się utartych schematów. :oklaski:

Trochę nieuniknionych porównań.
Pomimo, że fabuła jest niemal identyczna jak w pierwowzorze, to widać, że bohaterowie są odmienni, bardziej przystający do koreańskich realiów, zwłaszcza, jeśli porównać postać Cha Young Bin wschodzącą gwiazdę showbiznesu. Jego amerykański odpowiednik był totalnie pusty i nie umiejący samodzielnie myśleć ani podejmować decyzji. Kojarzył mi się z Justinem Bieberem, któremu sodówa uderzyła do głowy. Jasnym jest, że Seo Kang Joona nie mogli uczynić tak antypatyczną postacią. Zrobili, więc z niego nieco lekkomyślnego, ale za to lojalnego przyjaciela i pewnie będą drążyć wątek nieodwzajemnionej miłości.

Turtle to już zupełnie odmienna postać. Póki co Lee Dong Hwi nie miał wiele do zagrania ;-(, ale czuję, że jego postać będzie miała za zadanie scalać całą grupę i robić za komediowe przerywniki. Na pewno nie przypomina tego amerykańskiego, który był totalnym pustakiem i zwyczajnie pasożytował na swoim sławnym przyjacielu. Uwielbiam Lee Dong Hwi więc liczę, że będzie mieć swój własny wątek i coś więcej do zagrania niż do tej pory.

Lee Kwang Soo co mogę rzec. Jako niedoszły aktor żyjący w cieniu swojego sławnego kuzyna całkowicie skradł moje serce. Ilekroć go widzę nie mogę przestać się śmiać. Póki co najbardziej mi się podoba ze wszystkich. :serce:

Lee Ho Jin czyli ten najbardziej odpowiedzialny, w amerykańskiej wersji to on był centralną postacią. (przynajmniej do momentu aż nie zjawił się Ari Gold i nie ukradł całego show, ale o nim za chwilę..)
Byłam w szoku, że tą rolę dostał mało popularny Park Jung Min, ale widocznie nie chcieli robić konkurencji Seo Kang Joonowi. Aktor wypada nadzwyczaj dobrze, mam nadzieję, że nie umniejszą jego roli ale wypromować przystojnego ale co by nie mówić nudnego Kang Joona.

I wreszcie Cho Jin Woong aka Ari Gold.
Wiedziałam, że ktokolwiek by nie zagrał tej postaci nie byłby w stanie przebić Jeremyego Pivena :serduszkate: , ale przyznaję, że po takim aktorze jak Jin Woong spodziewałam się o wiele więcej. :bejsbol:
Już pal licho, na brak przekleństw, które są znakiem rozpoznawalnym Ariego. Rozumiem, że w koreańskiej telewizji takie słownictwo by nie przeszło, ale gdzie charyzma, gdzie ten sarkazm, gdzie ten wulkan gniewu, który pali wszystko na swojej drodze. :wsciekla:
Cho Jin Woong może nie wiesz, ale Ari Gold to jedna z moim ukochanych postaci telewizyjnych jeśli to zniszczysz Ari Gold dostanie bitch slap, tak jak zrobiłby to Ari Gold.
https://www.youtube.com/watch?v=2Mv-LcXOMTc

Aragonte - Nie 06 Lis, 2016 15:49

Jak widzę, Entourage raczej nie dla mnie :wink:

Jak mi się Jealousy Incarnate skończy (chlip!), to pewnie obejrzę sobie (przewijając nieco) You Are The Best Lee Sun Shin z JJS i IU. Tzn. właściwie to już oglądam :wink:
Trzykrotko, mogę się podzielić pierwszą połową dramy, jakby co.

Admete - Nie 06 Lis, 2016 15:51

Ani Entourage ani to ze zdradą w tytule i nie o zdradę chodzi ;) Ja czekam na jakieś nowości i nadrabiam różne rzeczy zachodnie ( królowa Victoria właśnie wychodzi za mąż za księcia Alberta ;) ). No i zbieram pomału Jewel in the palace, serial z 2003 roku. Scenariusz autorstwa połowy zespołu od Tree, Królowej i Smoków ( pani ).
BeeMeR - Nie 06 Lis, 2016 18:28

Admete napisał/a:
bieram pomału Jewel in the palace, serial z 2003 roku.
To jakby co pokleciłabym się przy jakimś spotkaniu :kwiatek:

Ja zaś w QIHM dotarłam do:
"zabierzesz mi talizman i samego mnie zostawisz w tym wielkim pustym domu? Na całą długą noc?" Tak jak podejrzewałam, tylko czekała aż on ją zatrzyma na tą "całą długą noc" :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate:

Admete - Nie 06 Lis, 2016 18:53

Cytat:
To jakby co pokleciłabym się przy jakimś spotkaniu :kwiatek:


Nie ma sprawy :) Mam nadzieję na spotkanie przed świętami w grudniu, chyba, że się zbierzesz do nas wcześniej w jakąś sobotę. Zaczęłam właśnie pierwszy odcinek. Razem jest ich 54, ale po 104 odcinkach z Admirałem nic mi nie jest straszne ;)

BeeMeR - Nie 06 Lis, 2016 19:55

Admete napisał/a:
hyba, że się zbierzesz do nas wcześniej w jakąś sobotę.
Niestety mało realne obecnie - jakby się coś zmieniło to dam znać :kwiatek:

Admirała skończyłaś ostatecznie?

Admete - Nie 06 Lis, 2016 20:03

Tak, skończyłam. Syna mu zabili...Nie żałuję, że oglądałam. Admirała poznałam, zobaczyłam młodego KMM w przełomowej roli i dowiedziałam się, że jestem w stanie oglądać starsze seguki :) I dowiedziałam się właśnie kto w zespole scenarzystów od Smoków lubi jaskinie - najwyraźniej pani, bo jaskinia pojawiła się w ciągu pierwszych piętnastu minut odcinka. Pani lubi też zagadki językowe i pewnie nieźle zna chińskie znaki, bo tłumaczenie znaczeń tekstu też się od razu pojawiło.
Agn - Nie 06 Lis, 2016 20:42

Admete napisał/a:
Aktorka na pewno lepsza niż UI, nie ma tak pustego spojrzenia jak tamta.

Będę chyba jedyną, która to powie, ale skoro tyle razy padło tu, że IU ma puste spojrzenie, to ja powiem raz po swojemu - moim zdaniem nie ma. Ja tam widziałam naprawdę dużo emocji i dobrą grę aktorską.
I już się zamykam. Wiem, że każdy ma inaczej.
Aragonte napisał/a:
You Are The Best Lee Sun Shin z JJS i IU. Tzn. właściwie to już oglądam

I jak wrażenia? Opowiadaj! :)
Admete napisał/a:
jestem w stanie oglądać starsze seguki

Starsze i bardzo długie. ;)
Ale wiadomo - jak serial dobry, to ilość odcinków nie przeraża.

Trzykrotka - Nie 06 Lis, 2016 22:09

Agn napisał/a:
Ale wiadomo - jak serial dobry, to ilość odcinków nie przeraża.

Przeraża! Oj przeraża :confused3: I jeszcze w tych starszych segukach jest takie papierowe aktorstwo. Pamiętam, jak Gosia masowo oglądała gadające ministerialne głowy, króli śmiejących się teatralnie i kochanków stojących od siebie na kilometr. Ale pewnie to samo mogłybyście powiedzieć o współczesnych obyczajach, w których tonę, więc - wiadomo.
Mnie się też spojrzenie IU nie wydało puste, ale raczej mało zróżnicowane. Nie ma takiej skali aktorskiej jak panowie z ML i niestety partnerzy ją zjedli.

BeeMeR napisał/a:

Ja zaś w QIHM dotarłam do:
"zabierzesz mi talizman i samego mnie zostawisz w tym wielkim pustym domu? Na całą długą noc?" Tak jak podejrzewałam, tylko czekała aż on ją zatrzyma na tą "całą długą noc" :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate:

Ba! Widziałaś, jak ładnie się doprosił? Bystry scholar w każdej sytuacji sobie poradzi :oklaski:

Entourage to zdecydowanie nie dla mnie, ale chętnie poczytałabym dalsze opinie, zwłaszcza jak się spisze detektyw z Signal i In Ho z Serka.
Ja lecę dalej z LR, żeby już dramę maksymalnie wykończyć przed finałem JI i Min Ho. Dobrze było, to zdechło i zaczęły się dramatozy :confused3: Ale że senna i przymulona jestem i na subtelną On A Way To Airport mnie dziś nie stać, to ciągnę dalej.

Aragonte - Nie 06 Lis, 2016 23:04

Coraz bardziej kusicie Queen In Hyun's Man. Ale ciągle nie mam całości, więc poczekam jeszcze trochę - skończy mi się JI, może będę miała nieco więcej czasu.

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
You Are The Best Lee Sun Shin z JJS i IU. Tzn. właściwie to już oglądam

I jak wrażenia? Opowiadaj! :)

Uznałam, że nie ma co pisać o tym, bo raz, że to długaśny serial familijny, dla większości nie do przejścia (a ja Bad Family dla KMM jak najbardziej obejrzałam i nawet nie cierpiałam w trakcie, co najwyżej czasem przewijałam trochę), a dwa, że tylko ja będę się zachwycać Jo Jung Seokiem :-P
To nie jest tak dobra rola jak Hwa Shin (ale JJS miał też odpowiednio mniej do zagrania), ale i tak mam frajdę :banan_czerwony:

Trzykrotko, chyba sobie ustawię jako dzwonek ten utwór :mrgreen: :mrgreen:
https://www.youtube.com/watch?v=qhg2Q1zZz6w
Tzn. liczy się i tak pierwsze pół minuty :wink: Nie ma mowy, żebym nie zaczęła się śmiać, przypominając sobie, jaka scena była przy tej muzyce :rotfl:

Edit: ustawiłam, mam nowy dzwonek, hyhy :mrgreen:

BeeMeR - Nie 06 Lis, 2016 23:12

Trzykrotka napisał/a:
Widziałaś, jak ładnie się doprosił? Bystry scholar w każdej sytuacji sobie poradzi :oklaski:
Akurat musiał prosić :P Wystarczyło przyznać jej rację w pewnej kwestii i skorzystać z "nauk" ;)

Aktor IMHO też ma mało zróżnicowane spojrzenie, mimiki nie posiada, bardziej jest niż gra, ale ma ciepłe spojrzenie, nie drażni, nie szarżuje - patrzenie nie boli.

Trzykrotka - Nie 06 Lis, 2016 23:44

Aragonte napisał/a:
Coraz bardziej kusicie Queen In Hyun's Man.

To naprawdę bardzo fajna drama. Kiedy się ją zestawi z W tej samej scenarzystki, można wierzyć, że pani tym razem ktoś mieszał w scenariuszu. W QIHM nie ma tego chaosu i pomieszania, który sprawiał, że widz przestawał się w pewnym momencie w ogóle czymkolwiek przejmować. Koncówka będzie bardzo dramatyczna.


Aragonte napisał/a:
Trzykrotko, chyba sobie ustawię jako dzwonek ten utwór :mrgreen: :mrgreen:
https://www.youtube.com/watch?v=qhg2Q1zZz6w
Tzn. liczy się i tak pierwsze pół minuty :wink: Nie ma mowy, żebym się zaczęła się śmiać, przypominając sobie, jaka scena była przy tej muzyce :rotfl

:excited: Super pomysł na dzwonek :oklaski: Wyobrażam sobie, jak się śmieję przy każdym odtworzeniu :rotfl:

Co mi przypomina, że chce zrobić sobie sygnał smsa z głosu Jung Wona mruczącego jakieś sarangeyo, Na Ri-ya.

BeeMeR napisał/a:
Aktor IMHO też ma mało zróżnicowane spojrzenie, mimiki nie posiada, bardziej jest niż gra, ale ma ciepłe spojrzenie, nie drażni, nie szarżuje - patrzenie nie boli.

Prawda! Ale jestem go ciekawa w bardziej dramatycznych rolach, dlatego (i dla Ji So) chcę między innymi choć popróbować Angry Mom. No i Wanted.

Ach, już teraz (po 8 odcinku) rozumiem na czym polega urok Lucky Romance i czemu tyle ludzi zachęcało do tej dramy. To nasz tygrys! Przebudzony tygrys jest zabójczy dla przepony i dla serducha i wcale się nie dziwię, ze zooshe tak długo nosi sukienkę z nim. To mój pierwszy raz z tym aktorem, mo małej rólki w Producers nie liczę. Ma przedziwną twarz, istny kosmita. Początkowo był po prostu dobry: grał tego swojego jerka bez szarżowania i bez nudy, demonstrował dobrą dykcję, kiedy wyrzucał z siebie słowa z szybkością jakiejś katiuszy. Ale od kiedy się zakochał, to po prostu rozkosz patrzeć, co wyprawia aktor i ile ma takiego cudacznego uroku. I ile potrafi, bo jestem pewna, że masa cudactw Soo Ho to jego własne pomysły. Jestem pewna, że jeszcze masa tych radości przede mną. Na razie strasznie się uśmiałam, kiedy posłużył osłupiałemu Gary'emu jako model dziewczyny na randkę i kładł mu główkę na ramieniu :mrgreen: Bardzo mi się obaj panowie podobają.

Aragonte - Pon 07 Lis, 2016 01:50

Na Facebooku naszego Jaśka jest trochę zajawek tego filmu według Musso i chyba scenek.
https://www.facebook.com/saram.byunyohan
Nie umiem podlinkować pojedynczych filmików, więc podrzucam link do f-b Jaśka.
Posłuchałam sobie, obejrzałam i zatęskniło mi się za BYH :serduszkate: Wolałabym dramę z nim w głównej roli :-|
Fajnie operuje głosem, mmm :serduszkate:

A tak w ogóle to powinnam spać, ale po maratonie pracowym mam rozwalony cykl dobowy i po tym, jak w weekend tego nie naprawiłam (tylko kładłam się spać o czwartej) dziś też nie potrafię zasnąć o normalnej porze :? No to oglądam sobie odcinek 11. You Are The Best Lee Sun Shin i jakoś mnie nie usypia :twisted:
Jako że dramy oglądam już od paru lat, to kiedy w rodzinie bohaterki podjęto decyzję o wyremontowaniu zaniedbanego nieco pomieszczenia i wynajęciu go, żeby podreperować rodzinny budżet, od razu nabrałam podejrzeń, kto może tam ostatecznie wylądować, mimo że babcia bohaterki stanowczo upierała się w agencji, że wynajmującą musi być dziewczyna, bo same baby w domu :-P Ale może drama mnie zaskoczy i jednak faktycznie pokój przypadnie jakiejś ciężko pracującej dziewczynie :-P
Przepiękna jest najstarsza siostra bohaterki, czyli Lee Soon Shin (IU) - kobieta po rozwodzie (do którego się większości rodziny nie przyznała), z córeczką. A średnią siostrę (momentami wrednawą, ale charakterną, co mnie cieszy) gra In Na znana chociażby z Queen In Hyun's Man. Z panów (poza JJS, który jest tu szefem agencji rozrywkowej, który ma ambicję uczynić gwiazdę z Lee Soon Shin, żeby wykazać się przed swoją ex - wątek od czapy, ale cóż zrobić :lol: ) jest jakiś doktorek specjalizujący się w poprawianiu urody (przystojny, ale aktorsko mnie nie zachwyca) i piekarz z więzienną przeszłością - porządny overacting, ale na razie występuje głównie jako comic relief - rzecz jasna już zdążył się zainteresować najstarszą z sióstr :-P . Kolejny mistrz overactingu to asystent JJS, twarz znana mi ze Smoków (jeden z przybocznych Sambonga, o ile pamiętam, ten, który przeżył :wink: ).
Oglądam wątki trzech sióstr Lee, przewijam nieco wątki starszych pań (mamy i babci IU oraz ich sąsiadki) i po trosze wątek biologicznej matki Lee Soon Shin (bo przecież wiadomo, że nie może być prawdziwym dzieckiem swoich rodziców :mrgreen: ).
Tę biologiczną matkę gra pani znana Trzykrotce z Jealousy Incarnate - to jedna z mamuś, ta biologiczna, a nie przyszywana, nie królowa Yoo :wink: Tutaj jest gwiazdą ekranu, która udziela na razie lekcji aktorstwa głównej bohaterce.
Nic oryginalnego, ale niczego takiego się nie spodziewałam. Jest sympatycznie i to mi na razie wystarczy. IU w tej roli mi się podoba, znacznie bardziej niż w Moon Lovers, a Jo Jung Seok od czasu do czasu rozpromienia ekran uśmiechem i wtedy uznaję, że mi na razie nic więcej do szczęście nie jest potrzebne :mrgreen: :serduszkate: JJS nie ma tu tak barwnej roli jak w Jealousy Incarnate (no cóż, Hwa Shina ciężko pobić - na DB trwają bardzo poważne, kilometrowe dyskusje na temat tej roli :wink: ), ale naprawdę miło na niego się patrzy, zaręczam :serduszkate:

Admete - Pon 07 Lis, 2016 05:27

Trzykrotka napisał/a:
Ale pewnie to samo mogłybyście powiedzieć o współczesnych obyczajach, w których tonę, więc - wiadomo


W starych segukach jest przynajmniej odrobina historii, a nie tylko jej pozór. A ja sobie lubię coś poczytać przy okazji, dowiedzieć się. Zasadniczo ja jestem bardziej rozumowa niż emocjonalna. Jewel zaczyna się od wymuszonego samobójstwa na królowej matce, które miało miejsce w 1482 roku, potem akcja przenosi się 14 lat później, gdy na tronie będzie już jej syn, nieświadomy, co stało się z matką. To zaważy na jego panowaniu, na zdrowiu psychicznym powiedziałabym nawet. Poczytałam już odpowiedni fragment historii Korei ;) I widzę, że będzie świetnie pokazane życie dworu od kuchni ( dosłownie ). Główną rolę gra aktorka, która wraca teraz w Saimdang i grała w Pani Zemście. Gra tam również ten przystojny pan znany mi z Second to last love. Mam więc nadzieję, że z aktorstwem nie będzie tak tragicznie. Poza tym mówią chyba mocno archaizowanym koreańskim, bo słyszę różnicę w słowach i tonacji w zdaniach, które mam osłuchane. Nie mam pojęcia czy obejrzę całość, ale co mi szkodzi spróbować, tym bardziej, że obecne produkcje mnie nie za bardzo interesują. Zawsze wolałam seriale kostiumowe lub fantastykę, jak mam współczesność, to brak mi dziwności.

Cytat:
a ja Bad Family dla KMM jak najbardziej obejrzałam i nawet nie cierpiałam w trakcie, co najwyżej czasem przewijałam trochę


Jako i ja.

Aragonte napisał/a:
Na Facebooku naszego Jaśka jest trochę zajawek tego filmu według Musso i chyba scenek.


czekam na Jaśka w tym filmie :)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group