Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5
Aragonte - Nie 08 Mar, 2015 21:22
| Trzykrotka napisał/a: | ... i dobry w nich jest Przy czym w Healerze widać, że wcale nie jest taki stary! Zupełnie jak Yama z Arang, który w KMHM odmłodniał jako tatuś bliźniąt. |
Yama ma świetną rolę w Wojowniku Baek Dong Soo
Admete - Nie 08 Mar, 2015 21:25
| Trzykrotka napisał/a: | | Myślę, że postać mniej szalona nie byłaby na miejscu w obliczu tej rodziny, tego brata, a potem - tego pacjenta i ukochanego. |
Mnie nie chodzi jej szaleństwo tylko o te dwie miny na zmianę z wytrzeszczem i krzykiem. I jednak obejrzałam jeszcze 10 i 11. "Wystarczająco długo pracowałem i udawałem Cha. Idziemy się zabawić." Tam było w tłumaczeniu cospleyed, co mnie wyjątkowo rozbawiło.
| zooshe napisał/a: | | Nakręcili już jedną dramę razem i widać że dobrze się dogadują co przekłada się na dramę. |
No właśnie ja tej chemii nie widzę. Lepszą ma z bratem. Jeśli mówimy o chemii, to wytwarza ja aktor, a nie aktorka. On na nią patrzy, od do niej mówi, ona się wytrzeszcza i krzyczy. No i szarpie.
Na szczęście mam w Maids rewelacyjną bohaterkę, która jest nieźle zagrana. Dla odmiany aktor drewniany.
Agn - Nie 08 Mar, 2015 21:30
Uwielbiam ten utwór, a w ogóle nie skojarzyłam. Brawo, Aragonte! Dobra robota!
| Aragonte napisał/a: | Tak właśnie zgadywałam |
Już się na to cieszę.
A właśnie! Przypomniało mi się, że obiecałam ci jakiś wieczorny napój... Kawa będzie jutro. To teraz herbatka ze słodkim soczkiem. Np. malinowym.
I dokończyłam piątkę CC - słów mi już brak. Zamykam się. Choć raz odetchniecie sobie od mojego bełkotu.
W ramach przerywnika biorę się za 18tkę Punch. A do Spy pojawiły się napisy do 15tki. Poczekam na 16tkę i połknę razem.
zooshe - Nie 08 Mar, 2015 21:34
| Admete napisał/a: |
No właśnie ja tej chemii nie widzę. Lepszą ma z bratem. Jeśli mówimy o chemii, to wytwarza ja aktor, a nie aktorka. On na nią patrzy, od do niej mówi, ona się wytrzeszcza i krzyczy. No i szarpie. |
Cóż jeszcze się taki nie narodził, który by wszystkim dogodził. Jak dla mnie gorszego wytrzeszczu jak Park Min Young to nikt nie robi, ale każdy ma prawo do swojej opinii.
Agn - Nie 08 Mar, 2015 21:35
Serio, nigdy nie zrozumiem, gdzie ty u PMY widzisz wytrzeszcz. Dla mnie miszczynią w tym względzie będzie Park Shin Hye, zwłaszcza gdy ją facet obcałowuje.
Aragonte - Nie 08 Mar, 2015 21:41
Też nie widzę u PMY wytrzeszczu - ma mało skośne oczy IMHO, raczej okrągłe, może stąd to wrażenie Zooshe?
zooshe - Nie 08 Mar, 2015 21:48
| Agn napisał/a: | Serio, nigdy nie zrozumiem, gdzie ty u PMY widzisz wytrzeszcz. Dla mnie miszczynią w tym względzie będzie Park Shin Hye, zwłaszcza gdy ją facet obcałowuje. |
Zaczęło się już w New Leaf gdzie była zupełnie bezbarwna ale w Healerze to jej po prosu nie mogłam jej znieść. Jest ładna więc dostaje role, ale jej gra aktorska pozostawia wiele do życzenia, powinna pozostać przy modelingu i reklamach.
Agn - Nie 08 Mar, 2015 21:55
Nie zgodzę się z tobą, mając na względzie prawo do własnego zdania. Uwielbiałam ją w Healerze, nic nie poradzę. Nie jest aktorką doskonałą, ale na pewno o wiele lepszą, niż niejedna drewniana ślicznotka, która się przez dramaland przewija (dla przykładu podam dajmy na to Park Ha Sun). I to im bym raczej zalecała wyłącznie modeling. Ale możesz jej nie lubić, w końcu nie ma obowiązku zapisu do fanklubu PMY.
Lecę sobie przez 18tkę Punch i jak po 17tce miałam ochotę ministerkę rozstrzelać, tak teraz chętnie bym ją przed wykonaniem wyroku przetorturowała. Potraktowanie rozgrzanymi szczypcami jest u mnie obecnie na absolutnym topie rzeczy koniecznych do wykonania na tej wstrętnej babie. Tak mnie wkurzyła tym białym welonikiem i klepaniem paciorka zaraz po próbie morderstwa, że rozsmarowałabym babsztyla po ścianie.
zooshe - Nie 08 Mar, 2015 22:10
| Agn napisał/a: | | Nie zgodzę się z tobą, mając na względzie prawo do własnego zdania. |
Oczywiście masz do tego prawo.
| Agn napisał/a: | Nie jest aktorką doskonałą, ale na pewno o wiele lepszą, niż niejedna drewniana ślicznotka, która się przez dramaland przewija (dla przykładu podam dajmy na to Park Ha Sun). I to im bym raczej zalecała wyłącznie modeling. Ale możesz jej nie lubić, w końcu nie ma obowiązku zapisu do fanklubu PMY.
|
W ogóle koreańskie aktorki dramowe są przeważnie kiepskie, albo dostają kiepskie role. Te najlepsze grają zwykle w filmach, oczywiście jest kilka wyjątków, ale faktem jest że od aktorek dramowych wymaga się urody nie talentu.
BeeMeR - Nie 08 Mar, 2015 22:16
| Cytat: | | Mnie nie chodzi jej szaleństwo tylko o te dwie miny na zmianę z wytrzeszczem i krzykiem | A to mnie jej aktorstwo nie razi - mnie drażniła postać, ale już jest ok-przyzwyczaiłam się .
Natomiast chemii z jej strony też nie widzę - końcówka 18-tki najlepszym przykładem: on się do niej intensywnie i seksownie jak cholera zbliża i przytula, a ta sztywnieje z nerwowym chichotem wyglądając jakby chciała być co najmniej 3 metry dalej.
| Agn napisał/a: | | niejedna drewniana ślicznotka, która się przez dramaland przewija (dla przykładu podam dajmy na to Park Ha Sun) | Park Ha Sun nie jest ładna IMHO, a już na pewno nie jest ślicznotką Grać też nie umie.
Aragonte - Nie 08 Mar, 2015 22:25
| zooshe napisał/a: | | Zaczęło się już w New Leaf gdzie była zupełnie bezbarwna ale w Healerze to jej po prosu nie mogłam jej znieść. Jest ładna więc dostaje role, ale jej gra aktorska pozostawia wiele do życzenia, powinna pozostać przy modelingu i reklamach. |
W New Leaf musiała wypaść blado, grając u boku takiej osobistości aktorskiej jak Kim Myung Min Ale za bezbarwną jej nie uważam zdecydowanie - ma mnóstwo wdzięku i moim zdaniem świetnie rezonuje z Ji Chang Wookiem (którego BTW tatuś i wujek bohaterki właśnie poddają ostremu przesłuchaniu przez zaakceptowaniem jako jej chłopaka ).
| zooshe napisał/a: | | W ogóle koreańskie aktorki dramowe są przeważnie kiepskie, albo dostają kiepskie role. Te najlepsze grają zwykle w filmach, oczywiście jest kilka wyjątków, ale faktem jest że od aktorek dramowych wymaga się urody nie talentu. |
A z tym to się zgadzam (na ogół).
Agn - Nie 08 Mar, 2015 22:26
| BeeMeR napisał/a: | | Park Ha Sun nie jest ładna IMHO, a już na pewno nie jest ślicznotką Grać też nie umie. |
Dla mnie ona jest bardzo ładna, ale grać faktycznie za nic w świecie nie umie. | zooshe napisał/a: | | W ogóle koreańskie aktorki dramowe są przeważnie kiepskie |
Grająca w Punch Kim A Joong bardzo mi się podoba. Przepadłam też z kretesem dla Go Ara (YAAS) - moim zdaniem była kapitalna.
Lecąc skojarzeniami - skoro wspomniałam o Go Ara >>> YAAS >>> CSW >>> w kwietniu będzie z nim drama. Będzie grał zUego księcia.
BeeMeR - Nie 08 Mar, 2015 22:28
| Aragonte napisał/a: | W New Leaf musiała wypaść blado, grając u boku takiej osobistości aktorskiej jak Kim Myung Min | Zwłaszcza, że postać miała najpierw głupkowatą a potem mdłą.
Jaki JunKi w Virgin Snow jest śliczny i młodziutki
A jakie zdjęcia, a raczej miejsca przepiękne Zachwyconam
Aragonte - Nie 08 Mar, 2015 22:33
| Agn napisał/a: | Lecąc skojarzeniami - skoro wspomniałam o Go Ara >>> YAAS >>> CSW >>> w kwietniu będzie z nim drama. Będzie grał zUego księcia. |
Znowu będziemy kibicować terrorystom
Hmm, może kiedyś dokończę Athenę, hmmm?
Agn - Nie 08 Mar, 2015 22:34
| BeeMeR napisał/a: | Jaki JunKi w Virgin Snow jest śliczny i młodziutki
A jakie zdjęcia, a raczej miejsca przepiękne Zachwyconam |
Czyżbyś oglądała? A nie widziałaś wcześniej? Film jest śliczniutki. Niedługo go chyba będę odświeżać.
| Aragonte napisał/a: | | Znowu będziemy kibicować terrorystom |
Ja mu naprawdę chciałam te głowice nuklearne podarować zawiązane w czerwoną wstążeczkę. Mając nadzieję, że wysadzi nimi Ciapę, ale ten jak karaluchy - nie do wytępienia. Ech...
Trzykrotka - Nie 08 Mar, 2015 22:40
Zaczęłam Pride & Prejudice i jest nieźle po 1 odcinku Obsada na tyle ciekawa, że chce mi się dalej patrzeć

Szef prokuratorów ciekawy i skądś znam tego starszego pana z biura... Podoba mi się też wredna Tanasiri z Empress, która tu wygląda jak mała dziewczynka.
Na razie sprawa była ciekawa (obnażanie się publiczne i pedofilia), a choć nie poprowadzona jakoś tak, żeby z krzesła podrywało, to zadatki na paręnaście godzin dobrego oglądania są.
Nie zgadzam się i ze zdaniem Zooshe co do PMY w Healerze, bo uważam, że urodziła się do zagrania tej roli, ale przekonywać nie zamierzam, bo rozumiem, co znaczy sympatia i antypatia do kogoś. Ale co do zdania Admete o HJE też się nie zgadzam. Zgodziłabym się, że tam nie ma chemii, gdyby drama była romansem, albo melo, tak jak Secret. Tam chemii między nimi nie było za grosz. KMHM polega w dużej mierze na tym mitycznym przeznaczeniu, które połączyło bohaterów przed laty i które kazało Se Gi, Strażnikowi Wspomnień, zakochać się w Ri Jin od razu. To nawet nie tyle zakochanie, co takie totalne uwiązanie do niej, jak sznurkiem. I to właśnie wypada znakomicie, bo między aktorami jest dużo swobody i koleżeństwa. To nie takie miłosne emanowanie, jakie bywa w rok-komach, tylko wyraźna aura porozumienia i sympatii.
A bohaterka zachowuje się histerycznie, bo - zważ Admete - nie jest też do końca zdrowa na umyśle (jak to psychiatra) o tej jej nerwicy dwubiegunowej już pisałam?
Oczywiście, można tego nie kupować, ale ja kupuję tę rolę. A po Secret wydawało mi się, że już w życiu nic z nią nie obejrzę...
BeeMeR - Nie 08 Mar, 2015 22:45
Bardzo mi się podoba ta scena - filmu nie widziałam.
| Trzykrotka napisał/a: | | między aktorami jest dużo swobody i koleżeństwa. To nie takie miłosne emanowanie, jakie bywa w rok-komach, tylko wyraźna aura porozumienia i sympatii. | I z tym się zgodzę - mają chemię koleżeńską dobrą, ale nie pary kochanków.
To w Healerze było znakomite. Niemniej i tak nie jest źle
Agn - Nie 08 Mar, 2015 22:50
Trzymajcie mnie, bo rozniosę ministerkę!!! Tłumaczę sobie, że ona musi się już tak nadąć, że jak przyjdzie do ostatecznego przekłucia, to będzie taki huk i smród, że się w więzieniu za nic nie domyje, ale i tak mnie wpienia ta postać.
Tymczasem prokurator generalny i Jung Hwan jadą windą spoglądając w dół. Znowu. Jak na początku dramy. Ładny nawias.
Edycja: Łachachacha!!! Nie powiem, o co chodzi, ale się wrednie cieszę.
Edycja II: Żesz kur...
(Przekombinowują już pod koniec, daliby twórcy spokój.)
Agn - Pon 09 Mar, 2015 00:13
Dobra, naoglądałam się, to idę spać. Wieczorne nastroje sponsoruje mi dziś rozpięty guziczek. A nawet kilka rozpiętych guziczków.
Słodkich snów!
Trzykrotka - Pon 09 Mar, 2015 00:25
| Agn napisał/a: | Trzymajcie mnie, bo rozniosę ministerkę!!! |
To jest taka ministerka, jak ta zaraza - pani poseł z TW? Uch, na tamtą miałam momentami czerwoną mgłę w oczach
Jako, że niedzielny wieczór i czasu więcej, to sobie jeszcze JHM nr 2 zapuściłam.
Tak się w trakcie emisji zastanawiałam, o co z tą dramą chodzi. Z jej scenariuszem - dokładniej mówiąc. Trudno to było zjechać z góry na dół właściwie... Jest jakieś przestępstwo, jakieś śledztwo. Trwa walka o przetrwanie cyrku, pojawia się Sung Joon, już się można domyślić, że jakaś zagwozdka tkwi w przeszłości - i tak dalej i tak dalej. A jednocześnie, mam cały czas wrażenie, wszystko to przepływa przez głowę, nie zostając w niej zupełnie. Dialogi są miałkie i kiepsko napisane, sytuacje podobnie, mam takie wrażenie, jak przy próbie czytania 50 twarzy Greya - jakbym żuła tekturę bez smaku. Sytuacje w kólko wracają (Hyun Bin ciągle ciągnie dziewczynę za rękę, ona ciągle albo go szuka, albo nie chce z nim gadać - nuuuda... Scenarzyst(k)a chyba jest li i jedynie po szkole kreatywnego pisania
Admete - Pon 09 Mar, 2015 05:34
| BeeMeR napisał/a: | on się do niej intensywnie i seksownie jak cholera zbliża i przytula, a ta sztywnieje z nerwowym chichotem wyglądając jakby chciała być co najmniej 3 metry dalej. |
O to właśnie miałam na myśli.
| Cytat: | | Oczywiście, można tego nie kupować, ale ja kupuję tę rolę. |
No ja nie bardzo. Jak się jest psychiatrą niekoniecznie trzeba być wariatem. No nic nie przeszkadza mi jakoś tak strasznie. Po prostu jest sobie. Podobają mi się sceny między bohaterem, a bratem. Ta rozmowa w restauracji z Omegą była świetna. A panna lepiej wypada z bratem i psychiatrą.
Trzykrotka - Pon 09 Mar, 2015 06:53
Ale w tym rzecz, że bohaterka jest po trosze wariatką. Co nie przeszkadza jej mieć zadatkow na dobrego psychiatrę. A jej reakcja na intymność jest typowo darmowa, cóż robić.
Ooo... Że też wczoraj nie zauważyłam, jakie dobro Agn wkleiła.... Może miałabym milsze sny
BeeMeR - Pon 09 Mar, 2015 06:57
| Trzykrotka napisał/a: | | jakbym żuła tekturę bez smaku. | I tak jest w Jekyllu cały czas dlatego przewijałam ile wlezie, bo oni głównie stoją/siedzą i gadają marnymi dialogami, w dużej mierze nie interesuje mnie już o czym. Jeszcze Sung Joona oglądam ale nie wiem jak długo, bo to co ma do zagrania też mądre nie jest
| Admete napisał/a: | | . A panna lepiej wypada z bratem i psychiatrą. | w dialogach i scenach "przyjacielskich" dobrze wypada też z Ji Sungiem. Po prostu w intymnych nie mają magii - ale nie razi znów okropecznie jak PSH.
Przy czym to nie jest zarzut - to spostrzeżenie, jak wcześniej przy pocałunkach. Ładne są, ale nie śliczne i nie zachwycające.
Zachwycający to są bohaterowie Virgin Snow
młodzi i piękni (tylko ona dramatycznie chuda ), uśmiechnięci, zakochani pierwszy raz. Ślicznie się to ogląda a do tego kręcone jest w pięknych miejscach - nie wiem czy to stara świątynna dzielnica Kioto ale jest przepiękna - w sam raz na przejażdżki i wyścigi rowerowe
Banan rozczulenia i zachwytu niemal nie schodził mi z twarzy
Prawie - bo są przecież przykre sceny w domu dziewczyny.
Filmu nie skończyłam bo padłam jak ostatnio coraz częściej, dokończę wieczorem, na razie widziałam część japońską a Kim Min wrócił do Korei.
BeeMeR - Pon 09 Mar, 2015 08:40
Zaczęłam też The Admiral: Roaring currents
i już jestem zachwycona stroną wizualną
A fabularnie jest jak najbardziej ok, zrozumiale, nie mętnie, no i wreszcie kostiumowiec traktujący o czymś innym niż kolejny zamach stanu
A kostiumy mają rewelacyjne
Koniec XVIw. Wojna z Japonią chyba druga. Flota japońska czai się tuż przed atakiem na Koreę, ma 300 statków, koreańska 12.
Koreańczycy debatują - poddać się, uciekać czy walczyć - przy tym ostatnim obstaje koreański admirał - a on ma władzę.
Ze znajomych - absolutnie cudny RSR w roli japońskiego admirała
i Kanemaru
ciekawe czy film utrzyma moją uwagę do końca
edit:
I ploteczka Ji Sungowa:
"Ji Sung’s Popularity Skyrockets in China Even Before Kill Me Heal Me Officially Airs There"
http://koalasplayground.c...lly-airs-there/
Agn - Pon 09 Mar, 2015 09:12
| Trzykrotka napisał/a: | | To jest taka ministerka, jak ta zaraza - pani poseł z TW? Uch, na tamtą miałam momentami czerwoną mgłę w oczach |
Wiesz, ona na taką nie wygląda, ale z czasem daje taki popis hipokryzji, że najchętniej bym jej kudły powyrywała. A już teraz po "wypadku" to naprawdę działa mi na nerwy i serdecznie jej życzę wszystkich plag egipskich.
| Trzykrotka napisał/a: | | Scenarzyst(k)a chyba jest li i jedynie po szkole kreatywnego pisania |
Może oblała egzaminy? Bo z opisów waszych wynika, że to jest średnio kreatywna drama.
| Trzykrotka napisał/a: | | Może miałabym milsze sny |
Oj... a były niemiłe?
Co mi przypomina - obiecana kawka.
Dorzucam też poranną gimnastykę
| BeeMeR napisał/a: | | Zachwycający to są bohaterowie Virgin Snow |
Prawdaaaaa?
| BeeMeR napisał/a: | | młodzi i piękni (tylko ona dramatycznie chuda ), uśmiechnięci, zakochani pierwszy raz. |
Jej chudość łyknęłam w tym przypadku bez problemu - w końcu nastolatka, jakoś to przeszło.
| BeeMeR napisał/a: | Ślicznie się to ogląda a do tego kręcone jest w pięknych miejscach - nie wiem czy to stara świątynna dzielnica Kioto ale jest przepiękna - w sam raz na przejażdżki i wyścigi rowerowe
Banan rozczulenia i zachwytu niemal nie schodził mi z twarzy |
Lejesz miód na me serce.
| BeeMeR napisał/a: | | Filmu nie skończyłam bo padłam jak ostatnio coraz częściej, dokończę wieczorem, na razie widziałam część japońską a Kim Min wrócił do Korei. |
Daj znać, jak skończysz. ^^
| BeeMeR napisał/a: | | i Kanemaru |
Ło matko, co oni mu zrobili???
Koreańscy Japończycy po jakiemu w filmie mówią?
|
|
|