Seriale - SUPERNATURAL: Winchesterowie kontra reszta świata i zaświata
Agn - Czw 22 Kwi, 2010 19:33
| praedzio napisał/a: | 5x22 Swan Song
Nadchodzi ostateczna rozgrywka pomiędzy Piekłem a Niebem. Koniec świata jest bliski. Sam i Dean zdają sobie sprawę, że są bezradni i podejmują decyzje, które zmienią ich życie na zawsze. Jeden z bohaterów zginie.
[/spoiler] |
Oj, mnie też ten tytuł odcinka nieco zmroził...
BeeMeR - Czw 22 Kwi, 2010 19:41
| Agn napisał/a: | | Ale obawiam się, że poleci(...) | A ja mam nadzieję, że nie nieodwracalnie
Agn - Czw 22 Kwi, 2010 19:59
Wiesz,
BeeMeR - Czw 22 Kwi, 2010 20:17
No właśnie Castiel już raz odszedł i wrócił - zabicie jego byłoby strzeleniem sobie w stopę i myślę, że twórcy o tym doskonale wiedzą, Sera Gamble zwłaszcza (pamiętam jej entuzjastyczne wypowiedzi tuż po pojawieniu się postaci Castiela ).
A poza tym mam wrażenie, że prawa rządzące Supernaturalem są (że zacytuję mojego wykładowcę fizyki ) jak dziewice i róże - trwają dopóki trwają
Anonymous - Czw 22 Kwi, 2010 20:18
z drugiej strony - jaki sens jest zabijac bohaterow, skoro sie zaraz go wskrzesza?
To troche bezsensowne by sie robilo - najpierw ma umrzec Dean, tatus przehandlowal wlasna dusze za jego, potem ginie Sam i Dean handluje swoja dusza za niego, potem Dean umiera i jest wskrzeszony z martwych, Castiel tez zmartwychwstaje.
Gdyby usmiercili odwracalnie serial zrobilby sie cholernie trywialny i w zasadzie widz nie przezywalby kolejnej smierci - po co, skoro zaraz zostanie wskrzeszony?
BeeMeR - Czw 22 Kwi, 2010 20:26
| AineNiRigani napisał/a: | | Gdyby usmiercili odwracalnie serial zrobilby sie cholernie trywialny i w zasadzie widz nie przezywalby kolejnej smierci | Kiedy w moich oczach to już się w pewnym sensie stało - nie umiem się przejąć tym, że ktoś ma umrzeć, skoro i tak wszyscy wracają, albo na Ziemię, albo spotykają się na drinku w niebie czy też w marzeniu sennym. Już nie zliczę nawet ile razy zmarł który z braci i zawsze wracali tak czy inaczej - ale i tak oglądam z dużą przyjemnością.
Admete - Czw 22 Kwi, 2010 20:35
Ja obstawiam Castiela...Szkoda, by było...
BeeMeR - Pią 23 Kwi, 2010 14:24
Obejrzałam 3/4 5x19 Młot bogów
Świetny, świeży pomysł i postaci, dawno nie widziałam tak dobrego odcinka
tzn,. w kontekście nowego pomysłu, a nie wracania do utartych już schematów.
Pierwszą połową byłam zachwycona, aż do pojawienia się starych znajomych właśnie, za którymi nie przepadam
Potem przeżyłam bulwers straszny gdy mi zabili jedną z ulubionych postaci
jednakże jak to pisałyśmy niedawno, mam nadzieję, że nie na stałe - dobrze było wiedzieć że gdzieś tam jest i knuje
Admete - Pią 23 Kwi, 2010 14:25
Jak zwykle poczekam na Riellę Idzie dziś do fryzjera, a potem przyjdzie do mnie
BeeMeR - Pią 23 Kwi, 2010 14:28
Też bym wolała oglądać z Anią, ale ni ma jak
Admete - Pią 23 Kwi, 2010 21:02
Faktycznie dobry ten ostatni odcinek. Miałam satysfakcję, bo od razu rozpoznałam:
Żal mi strasznie:
Caitriona - Pią 23 Kwi, 2010 21:47
Zrobiłam kilka avków z poprzedniego odcinka: http://iloveimpala67.live...427.html#cutid1
Harry_the_Cat - Sob 24 Kwi, 2010 01:28
A mnie jakos ten odcinek znudzil... bardziej mi sie podobalo Glee....
Admete - Sob 24 Kwi, 2010 07:32
Mnie się niesamowicie podobało rozegranie motywu z różnymi bogami Co do Glee to uznałam jednak, że to nie moja bajka i juz nie oglądam. Ale dbam o innych
BeeMeR - Sob 24 Kwi, 2010 13:43
Glee to też zupełnie nie moja bajka ani muzyka, odcinek zaś podobał mi się bardzo - zwłaszcza w pierwszej połowie, potem trochę napięcie mi klapło.
Zaraza obglutowująca wszystko była obrzydliwa
katka - Sob 24 Kwi, 2010 21:18
to ja w sprawie zarazy - jeśli wolno - mnie się zaraza spodobał taki pratchettowski mocno...
Admete - Sob 24 Kwi, 2010 21:20
Zaraza była celowo przesadzono i celowo obrzydliwa do granic...Nie mogłam patrzeć...
katka - Sob 24 Kwi, 2010 21:23
w obronie zarazy był praktyczno - dietetyczny
śniadanie też sobie daruję
Deanariell - Sob 24 Kwi, 2010 21:50
| katka napisał/a: | | w obronie zarazy |
Sympatyczny ten aktor (ostatnio oglądałam go w serialu Eureka http://en.wikipedia.org/wiki/Matt_Frewer ), ale postać obrzydliwa w istocie...
| Admete napisał/a: | | Mnie się niesamowicie podobało rozegranie motywu z różnymi bogami |
Ja też uważam, ze odcinek był niezły. Przemowa Dean'a na forum bogów... Z niecierpliwością czekam na finał, chociaż mam dziwne przeczucie, że COŚ/KTOŚ może mi przeszkodzić w jego obejrzeniu... I będę musiała z poślizgiem...
| Admete napisał/a: | | Żal mi strasznie |
Ano żal... Najpierw mnie wkurzał niemiłosiernie, bo mieszał chłopakom w życiu przy każdym spotkaniu - jednak przy bliższym poznaniu okazało się, że całkiem sympatyczny i równy był z niego gość... Właściwie mogli się świetnie dogadywać z Dean'em ze względu na podobne zamiłowanie do pewnych rzeczy. No i aktorsko nieźle zagrane. Ciekawie rozwinięta postać - podobał mi się również dialog z boginią Kali - rzuciła go dla Baldura, bo ten był mniej skomplikowany...
Caitriona - Sob 24 Kwi, 2010 22:16
Też mi się ostatni odcinek podobał. Kali która rządziła wszystkimi, troszkę zawiodłam się na Odynie, tak dał się od razu pokonać...
No i żal mi Gabriela/Trickstera: upierdliwy był, potrafił dać w kość chłopakom, ale zawsze z fantazją i go w sumie lubiłam.
praedzio - Nie 25 Kwi, 2010 07:48
Hindusom ostatni odcinek SPN-u nie przypadł do gustu.
http://news.oneindia.in/2...in-anholly.html
Admete - Nie 25 Kwi, 2010 08:53
Bo biedny Ganesha zginał? Kali była przeciez najsilniejsza z nich Niestety muszą pamietać, że to jest judeo-chrześcijańska apokalipsa Jak sobie zrobią serial z apokalipsa hinduistyczną, to będzie na ich stronę A tak serio, to przeciez wątki biblijne sa tu mocno zmienione i ktoś tez by się mógł oburzać, a jakos nikt tego nie robi...
Deanariell - Nie 25 Kwi, 2010 11:10
| praedzio napisał/a: | | Hindusom ostatni odcinek SPN-u nie przypadł do gustu. |
No masz... Ortodoksyjnym chrześcijanom też się pewnie nie podoba cały ten serial... No bo jak to? Duchy, wilkołaki, demony, mitologiczne potwory z całego świata, żywe trupy przed powtórnym przyjściem Chrystusa (którego btw tu nie uświadczysz - mowa jest przecież tylko o Bogu Ojcu ;jedyna występująca Mary, to matka chłopaków - Mary Winchester... ), dodatkowo egzorcyzmy na porządku dziennym i inne tego typu rzeczy? Jeśli ktoś szuka w tej opowieści głębszego religijnego sensu, to chyba nie rozumie roli fikcji w filmie czy literaturze albo pomylił gatunki - nie o to tu chodzi. Mogę zrozumieć, że poczuli się trochę dotknięci pomniejszeniem roli tych bogów, ale jak słusznie zauważyła Admete - to jest Apokalipsa wg wierzeń judeo-chrześcijańskich, w tej kulturze Kali czy Ganesh nie są uważani za prawdziwe bóstwa, bo nie mogą być. Kiedy Anglicy podbijali Indie - równocześnie przybywali misjonarze nawracać pogan, którymi w ich oczach byli Hindusi, tak to już jest na tym świecie... Z drugiej strony "białych" pociągała od wieków egzotyka tych obcych wierzeń, kolory, tajemnicze rytuały - bez wątpienia rozbudzały wyobraźnię i nadal stanowią ciekawy, ważny element kultury. Zauważmy, że spotkanie z Allahem nie byłoby takie interesujące, pomijając fakt, że pewnie obsada serialu, scenarzyści, reżyser i producenci naraziliby się na prawdziwe kłopoty. A "biednego" Odyna, Baldura oraz całej reszty nikt nie broni? Nie ma kto, bo wyznawcy dawno nie żyją lub są obecnie bardzo nieliczni? Ludzie powinni mieć nieco więcej dystansu do wyznawanych przez siebie religii - wszyscy, bez wyjątków - takie jest moje osobiste zdanie.
| Cytat: | | Hinduism was the oldest and third largest religion of the world with about one billion adherents and a rich philosophical thought and it should not be taken lightly |
Ale przecież Kali wyraźnie podkreśliła, że oni byli na tym świecie pierwsi! Przy okazji - czy pewne odłamy wiernych nie składały jej w zamierzchłych czasach ofiar z ludzi lub ich krwi?
| Cytat: | | he CW is America's fifth broadcast network and claims to be the only network targeting women 18-34. |
Admete, to my już chwilę temu wypadłyśmy wiekowo poza celownik stacji...
Na koniec coś z innej beczki - wkleję w spoilerze, bo w sumie nie łączy się bezpośrednio z tym tematem, ale nie mam pomysłu, gdzie mogłabym to dać - a SPN jest cierpliwy i wszystko przyjmie...
Aragonte - Nie 25 Kwi, 2010 12:50
| Caitriona napisał/a: | | No i żal mi Gabriela/Trickstera: upierdliwy był, potrafił dać w kość chłopakom, ale zawsze z fantazją i go w sumie lubiłam. |
Trikster to Gabriel?
Anonymous - Nie 25 Kwi, 2010 13:36
Ha !! Cyzli nie ogladalas najlepszego odcinka calego serialu !!!
|
|
|