To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - SUPERNATURAL: Heaven, Hell and in-between

trifle - Pon 18 Maj, 2009 19:31

Gunia napisał/a:
Anaru napisał/a:
Gunia napisał/a:
i chyba wiem, kto na niej będzie. ;)

Czyżby pięknooki anioł? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Wygrałaś kilogram soli kuchennej. ;)


:rotfl: Bajerancka nagroda :rotfl: Wystarcza na dwa lata studenckiego życia :rotfl:

Calipso - Pon 18 Maj, 2009 22:58

Ja tam wolę gumę w kulkach :-P
Nadal nic nie czytam....prawie nic :wink:

Admete - Pon 18 Maj, 2009 23:04

Cytat:
zdecydowanie czas na jakąś SPNowską koszulkę i chyba wiem, kto na niej będzie


Jak Harry znajdzie w przyszłości czas, to będę do niej robić słodkie oczy i prosić o ładny projekt :-D

Harry_the_Cat - Pon 18 Maj, 2009 23:21

Przede wszystkim jak Harry wróci do swojego kochanego sprzętu ;)
Agn - Pon 18 Maj, 2009 23:40

BeeMeR napisał/a:
Cytat:
A Ruby... jej śmierć była zdecydowanie zbyt krótka i za mało bolesna. :evil:

No ale sposób zabicia był dużo lepszy niż się spodziewałam :P
"daj ać ja pobruszę, a ty potrzymaj" że tak sobie sparafrazuję :P

Święte słowa! :P

Temat już chyba skończony, ale i tak pozwolę sobie wypowiedzieć się. Jakoś nie wpadłam na pomysł, że hasło "dziewczyny" odnosi się do wszystkich... *jemioł*

Pierwszy sezon - WTF?! Nie no, bracia muszą żyć, no! (Poczuwam się do odpowiedzialności za śmierć Johna, bo nie pomyślałam wtedy o nim, by i on żył.)
Drugi sezon - *odgłosy szlochania*
Trzeci sezon - NIEEE!!! Co to będzie w czwartym?!
Czwarty sezon - Czy ktoś widział moje zęby? Posypały się w tej okolicy...

Harry_the_Cat - Wto 19 Maj, 2009 00:47

Moje ulubione zakończenie to chyba sezon 3 - najbardziej mną szarpnęło... do końca wierzyłam, ze Dean do tego piekła nie pójdzie.

a że lubię podsumowania to ciąg dalszy ;)


Moim zdaniem....

Najlepszy odcinek S4: Lazarus Rising(R-E-W-E-L-A-C-Y-J-N-Y!!!!)
Najlepszy odcinek typu stand-alone: Monster Movie
Najlepszy odcinek z punktu widzenia mitologii: In the Beginning (wiem, mało oryginalnie, ale skonczylam go oglądać ze szczęką na podłodze)
Najlepszy aktor drugoplanowy/goscinny: MISHA!!! tu chyba nikt nie ma watpliwosci...
Najlepsza aktorka drugoplanowa/goscinny: hmmm. nie wiem.... Nikki Aycox jako Meg.
Najlepsza reżyseria: Kim Manners za Lazarus Rising
Najlepszy scenariusz: It's a Terrible Life - Eric Kripke (creator) & Sera Gamble (written by)
Ulubiona scena: spotkanie braci w Lazarus Rising
Najzabawniejsza scena: ciężko wybrać... chłopcy odkrywający slash?
Najsmutniejsza scena: było ich dużo... może jak Dean okrywa moce Sama i późniejsza konfrontacja? to taki pierwszy poważny rozłam był...

w razie czego ściąga z odcinków: http://en.wikipedia.org/w...atural_episodes

BeeMeR - Wto 19 Maj, 2009 08:42

Moje ulubione odcinki to:

"Simon Said" - m.in za scenę: "tell mi the truth!" :oklaski:
"Nightshifter" :excited: i wszystko jasne :mrgreen:
"Born Under a Bad Sign" - Sam genialny! :banan_czerwony:
"What Is and What Should Never Be" - świetny, słodko gorzki odcinek :oklaski:
"Bad Day at Black Rock" - za króliczą łapkę :rotfl:
"Mystery Spot" - za całokształt :banan_Bablu:
"Lazarus Rising" - za scenę wstania z groby i powitania przez Bobbiego i Sama :oklaski: No i za pojawienie się Castiela :excited:
"In the Beginning" - rewelacyjnie wpleciona opowieść o rodzicach :oklaski:
"Sex and Violence" - za Syrenę, która godzi tam, gdzie najbardziej boli :(
"The Monster at the End of This Book" - za odkrywanie fanów :rotfl:

Ulubiona scena: końcówka Devil's Trap i pierwszego sezonu :oklaski:
i konfrontacje braci i te na zabawnie i te na poważnie - np. gdy któryś umiera - genialnie zagrane :oklaski:

Najgorszy odcinek - "Ghostfacers" :confused3:

BeeMeR - Wto 19 Maj, 2009 09:14

Acha, druga ulubiona końcówka odcinka to Nightshifter i Renegade w tle :mrgreen:
Ulubione postaci kobiece (bo i najlepiej zagrane): Meg, Ruby blondwłosa
Ulubione postaci męskie drugoplanowe (i najlepiej zagrane): Misha :serduszkate: Bobby :serce: a także John Winchester - ogólnie genialny casting kluczowych postaci :banan_czerwony:
no i ulubiony samochód: Impala :twisted:

Gunia - Wto 19 Maj, 2009 19:13

Więc se mua, nareszcie na bieżąco i nareszcie bez strachu przed spoilerami. ;)
Już prorok Chuck był mocnym ciosem, ale umiejscowienie wszystkich pieczęci w Ameryce (dobraaa, ja wiem, że tak musiało być, ale mimo wszystko) i okolicach przywiodło mi na myśl słynny problem "Dlaczego kosmici z Marsa mówią po angielsku?" i przez to nie mogłam się przestać chichrać, no przynajmniej dopóki nie wyszedł Castiel. Był wspaniały! :serce2: Zawsze miałam słabość do bohaterów z dylematami moralnymi i spapraną psychiką i dziękuję twórcom, że po małym wyjątku z Deanem, znów mogłam wrócić do normy. :P Kiedy powiedział, że sam się zajmie archaniołem to po prostu... :paddotylu: Pewnie wróci w nowym sezonie, ale jeśli nie, to sama się pofatyguję i skopię pierzasty tyłek komu trzeba, żeby go oddali. (Razem z Anną, bo ją też lubię. ;) )
Rozwalił mnie ten klasztor, bo podczas wycieczki do Włoch grupa mojego przyjaciela musiała nagle przenocować w jakimś znalezionym w ostatniej chwili starym klasztorze, gdzie prawie umarli ze strachu, bo było mrocznie i co kilka metrów porozmieszczane były poobtłukiwane Maryje, które się na nich patrzyły i od tej pory śmiałam się z niego, że bracia W. wpadli rozruszać ich towarzystwo. :twisted: Chcę zobaczyć jego minę, jak zobaczy ten odcinek.
Poza tym oczywiście też się cieszę, że zatłukli Ruby, chociaż i tak wątek był tak poprowadzony, że nie narzekam - przeżyłam jakoś wyrolowanie Sama, a normalnie w takich sytuacjach nosi mnie cholernie (wolę nie myśleć ile rzeczy połamałam patrząc na manipulacje np. Anakinem).
Strasznie ciekawa jestem tego Lucyfera. Jak się skapnęłam byłam, że to już koniec (czego po panu K. oczywiście można się było spodziewać), to prawie walnęłam głową w biurko. :wsciekla: Przynajmniej będzie czas na solidną powtórkę przed następną serią. :party:
Ale tak swoją szosą, to uwielbiam ten serial chyba najbardziej za to, że tak wywraca punkt widzenia. "Cholerne anioły", "co tam Apokalipsa, skoro oni się pogodzili" - kocham to. :mrgreen:

Admete - Wto 19 Maj, 2009 19:17

Nie umiem robic rankingów z Spn ;-) Mam sporo ulubionych odcinków, scen, rozmów.

Cytat:
Ale tak swoją szosą, to uwielbiam ten serial chyba najbardziej za to, że tak wywraca punkt widzenia. "Cholerne anioły", "co tam Apokalipsa, skoro oni się pogodzili" - kocham to


Chyba wszyscy tutaj mają tak samo ;-) Lucyfer wraca, a wszyscy się cieszą, że Sam i Dean z nowu razem :-D

Gunia - Wto 19 Maj, 2009 19:19

Admete napisał/a:
Cytat:
Ale tak swoją szosą, to uwielbiam ten serial chyba najbardziej za to, że tak wywraca punkt widzenia. "Cholerne anioły", "co tam Apokalipsa, skoro oni się pogodzili" - kocham to


Chyba wszyscy tutaj mają tak samo ;-) Lucyfer wraca, a wszyscy się cieszą, że Sam i Dean z nowu razem :-D

No właśnie czytałam wcześniej Wasze najnowsze wypowiedzi i po raz kolejny rzuciło mi się to w oczy. :D

Admete - Wto 19 Maj, 2009 19:26

Tyle czekania...Piątki nie są w pełni piątkami bez SPN...Trzeba zacząć w wakacje powtórki...
Najważniejsze w Supernatural są braterskie relacje. Rodzina, odpowiedzialność za nią.

Calipso - Wto 19 Maj, 2009 19:48

Uff,obejrzałam dwa odcinki ( Aneby :kwiatek: ).
Jeśli przy pisarzyku Chucku jakoś się trzymałam,tak przy braciszku ghulu prawie dostałam zawału :shock: Co chwilę serce stawało mi w poprzek,na krew lejąca się strumieniem z rąk Sama prawie mnie wykończyła :paddotylu: Jak zwykle siedziałam z poduchą przed oczami i zastanawiałam się "ugryzą czy nie" :?
Zostały mi trzy odcinki,ale chyba będę je wydzielać ( o ile brat nie wyskoczy).

Agn - Wto 19 Maj, 2009 20:43

Ło rany, ja muszę dogłębnie przemyśleć ulubione momenty, kwestie, odcinki, motywy, aktorów (no tak, Meg wygrywa XD) i wszystko naj w SPN, żeby się wypowiedzieć.
Tymczasem jednak pozwalam sobie uraczyć was genialnym avkiem. Wszyscy to znamy i kochamy...



:mrgreen:

Caroline - Wto 19 Maj, 2009 22:22

To ja też króciutko. Bardzo podobało mi się podsumowanie Admete - mniejsza o Lucyfera, grunt, że chłopaki znowu razem :D :banan_czerwony: W samo sedno, całkowicie podzielam i się podpisuję.

Dziwnie oglądało się 4 sezon z tymi wszystkimi hiatusami (podczas, gdy poprzednie wsysało się po kilka odcinków na raz :-P ). Teraz się dziwię, jak przetrwałyście przerwę między 3 i 4 sezonem z takim cliffhangerem, jaki był wtedy! Lucyfer to przy tym betka.

Zdecydowanie początek 4 serii był najlepszy, począwszy od "Lazarus...". przez "In the beginning" i "Monster Movie". Potem bywało różnie, kilka średnio/słabych odcinków dość mocno uwierało.
Można chyba powiedzieć, że "Debiutanten Sezonu" jest Misha :oklaski: Już samo wejście miał bezkonkurencyjne :D Kolejna udana postać to Chuck "Prorok" :cheerleader2: Świetny odcinek BTW!

A teraz to już tylko byle do jesieni! :) Ciekawe co też Kripke wykombinuje :D

ps: najbardziej irytujący ze wszystkich "złych" postaci jest dla mnie Trickster, myślałam, że pojawi się w 4, tak jak cyklicznie pojawiają się GhostFacers, a tu nic. Ale mam nadzieję, że w końcu chłopaki go upolują. :wink:

Harry_the_Cat - Wto 19 Maj, 2009 22:47

BeeMeR napisał/a:
Moje ulubione odcinki to:

"Simon Said" - m.in za scenę: "tell mi the truth!" :oklaski:
"Nightshifter" :excited: i wszystko jasne :mrgreen:
"Born Under a Bad Sign" - Sam genialny! :banan_czerwony:
"What Is and What Should Never Be" - świetny, słodko gorzki odcinek :oklaski:
"Bad Day at Black Rock" - za króliczą łapkę :rotfl:
"Mystery Spot" - za całokształt :banan_Bablu:
"Lazarus Rising" - za scenę wstania z groby i powitania przez Bobbiego i Sama :oklaski: No i za pojawienie się Castiela :excited:
"In the Beginning" - rewelacyjnie wpleciona opowieść o rodzicach :oklaski:
"Sex and Violence" - za Syrenę, która godzi tam, gdzie najbardziej boli :(
"The Monster at the End of This Book" - za odkrywanie fanów :rotfl:

Ulubiona scena: końcówka Devil's Trap i pierwszego sezonu :oklaski:
i konfrontacje braci i te na zabawnie i te na poważnie - np. gdy któryś umiera - genialnie zagrane :oklaski:

Najgorszy odcinek - "Ghostfacers" :confused3:


O widze, ze BeeMer się pokusiła o całościowe podsumowanie... Ja bym nie dała rady ;)

Anaru - Śro 20 Maj, 2009 00:11

Caroline napisał/a:
ps: najbardziej irytujący ze wszystkich "złych" postaci jest dla mnie Trickster, myślałam, że pojawi się w 4, tak jak cyklicznie pojawiają się GhostFacers, a tu nic. Ale mam nadzieję, że w końcu chłopaki go upolują. :wink:

Któż to, bo nie kojarzę w tym momencie? :mysle:

Mam całe mnóstwo ulubionych fragmentów, nie też nie jestem w stanie zrobić szybkiego podsumowania, ale ukochane odcinki w całości to dzień świstaka i królicza łapka - cudo :rotfl: i oczywiście cudownie wampirski Monster Movie :mrgreen: , czyli takie trochę lżejsze. Uwielbiam ten serial :banan:

Deanariell - Śro 20 Maj, 2009 00:11

Caitriona napisała:
Cytat:
Deanariell napisał/a:
[Parafrazując tekst Muńka Staszczyka: "SPN kochać trzeba i szanować, nie deptać Dean'a i nie pluć na Sam'a; należy też w coś wierzyć i ufać, Spn kochać trzeba i szanować!..." ]

Matko, Reilla! Czy ja to sobie w opis mogę walnąć?? Rewelacja!

Skarbie, jeśli tylko Ci się podoba moja przeróbka, to wal, gdzie tylko chcesz :mrgreen: :rotfl:

Harry_the_Cat napisał/a:
Moje ulubione zakończenie to chyba sezon 3 - najbardziej mną szarpnęło... do końca wierzyłam, ze Dean do tego piekła nie pójdzie.

Przyznam, że naiwnie też do końca miałam taką nadzieję - wbrew podpowiedziom logiki (i spoilerów :P ). To prawda, że najbardziej szokujące było zakończenie sezonu pierwszego - czegoś takiego nikt się wtedy nie spodziewał... :opad_szczeny: :paddotylu: Późniejsze losy Winchesterów przyzwyczaiły nas do dziwniejszych rzeczy i było już trochę inaczej :mysle: Podobie jak Ty, Harry, najbardziej cierpiałam chyba po końcówce sezonu 3 :cry2: Nadal nie wiem, jak ja przeżyłam tamte wakacje w oczekiwaniu na 4 serię... Ta pamiętna ręka Dean'a wygrzebująca się z grobu była najpiękniejszym widokiem na całej kuli ziemskiej - nie mogłam znieść myśli, że tu oto mamy wakacje, a tam Dean samotny w piekle! Zawieszony w pustce... :confused3: :cry2: Traumatyczne doznanie...

Gunia napisał/a:
umiejscowienie wszystkich pieczęci w Ameryce (dobraaa, ja wiem, że tak musiało być, ale mimo wszystko) i okolicach przywiodło mi na myśl słynny problem "Dlaczego kosmici z Marsa mówią po angielsku?"

Ale przecież tam nie było nigdzie powiedziane, że te pieczęcie wszystkie były w Stanach? :mysle: Równie dobrze mogły być w różnych miejscach - my mamy informację jedynie o tym, że zostały one złamane - wszystkie oprócz ostatniej, która akurat p r z y p a d k i e m znalazła się w USA :P Takie to już prawo reżysera i tych, którzy piszą scenariusze ;)

Admete napisał/a:
Nie umiem robic rankingów z Spn ;-) Mam sporo ulubionych odcinków, scen, rozmów.

No właśnie ja też nie bardzo... :roll: (ale chętnie poczytałam opinie innych :) ) Zauważyłam, że z biegiem czasu staję się nad wyraz bezkrytyczna wobec SPN-u... nawet odcinek 8 (?) z pierwszego sezonu - "Bugs" - zaczyna mi się wydawać całkiem przyzwoity :rotfl: Widać to prawda, że miłość zaślepia :P Dla mnie wszystkie sezony, to taki jeden dłuuuugi film...

praedzio - Śro 20 Maj, 2009 06:01

Caitri - Trickster namieszał w Mystery Spot (również mój ulubiony odcinek) i Tall Tales. ;) To ten bożek zniekształcający rzeczywistość.
Calipso - Śro 20 Maj, 2009 12:43

Deanariell napisał/a:
nawet odcinek 8 (?) z pierwszego sezonu - "Bugs" - zaczyna mi się wydawać całkiem przyzwoity

Padałam ze śmiechu,jak Chuck pytał Deana czy naprawdę przeżył atak robaków :rotfl:
Anaru napisał/a:
Mam całe mnóstwo ulubionych fragmentów, nie też nie jestem w stanie zrobić szybkiego podsumowania, ale ukochane odcinki w całości to dzień świstaka i królicza łapka - cudo i oczywiście cudownie wampirski Monster Movie

Pamietacie tyci pieska który zagryzł Deana ? :lol: No i Sammy z zaklinowanym bucie w kratce ściekowej,spodenki na szelkach i wampirro na skuterku :rotfl: Duuużo tego było :lol:

Harry_the_Cat - Śro 20 Maj, 2009 19:30

Calipso napisał/a:
Pamietacie tyci pieska który zagryzł Deana ? :lol:


A czy Papież jest katolikiem? :wink:

Calipso - Czw 21 Maj, 2009 06:12

Harry_the_Cat napisał/a:
A czy Papież jest katolikiem?

Cios poniżej pasa :wink:
Wczoraj obejrzałam odcinki 20 i 21......Oż cholera :opad_szczeny: Nastepnym razem będę czytać spojlery,bo bez nich można dostać ataku serca. Sam z buźką w krwi był.... :paddotylu: :confused3: Normalnie sie go bałam i jednocześnie miałam ochotę przełożyć przez kolano :bejsbol: No i biedny Dean :? Wydawało się że przeżywa drugie piekło,słysząc krzyki brata :(
Został mi ostatni odcinek....oglądać z persenem,czy po pijaku ? :-|

spin_girl - Czw 21 Maj, 2009 10:18

Calipso napisał/a:
Został mi ostatni odcinek....oglądać z persenem,czy po pijaku ?

po pijaku :mrgreen:

BeeMeR - Czw 21 Maj, 2009 15:27

Znajdź szczegół, którym różnią się te dwa obrazki ;)

Admete - Czw 21 Maj, 2009 15:48

Jakie fajne :-D Kogos talent męczył ;-)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group