To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - SUPERNATURAL: Heaven, Hell and in-between

praedzio - Nie 17 Maj, 2009 21:03

No, tak - czego mamy się spodziewać po romansoholiczkach... :roll: (wybacz, Sofi...).
Wiecie co? Idę oglądać w końcu dwa ostatnie odcinki. Mam nadzieję, że nie padnę w trakcie, bo dziś w sumie może ze trzy godziny spałam. :wink:

Anonymous - Nie 17 Maj, 2009 21:14

praedzio napisał/a:
Mam nadzieję, że nie padnę w trakcie, bo dziś w sumie może ze trzy godziny spałam.

nie padniesz... chyba, ze z wrażenia. adrenalina skoczy...

Deanariell - Nie 17 Maj, 2009 21:15

praedzio napisał/a:
czego mamy się spodziewać po romansoholiczkach

Nie znają się, ot co :roll: Wytrawne koneserki Spn-u wiedzą, że Winchester'owie są jak jin i yang - nie mogą bez siebie istnieć ;) Nawet jeśli moje serce oddałam w szczególe Dean'owi, to w ogóle nie wyobrażam sobie, żeby w serialu nie było Sam'a :confused3: Uroda to kwestia gustu, natomiast ich charaktery nie byłyby tak wyraziste, każdy z osobna - to taki Winchester Pakiet :D Bądźmy jednak cisi i pokornego serca dla ubogich duchem koleżanek - wybaczmy im tę ignorancję :-P

Agn szczerze dziękuję za uznanie dla zabójczości moich komentarzy (czasem mi się trafi jakiś granat czy inny dynamit, to nim rzucam! ;) ) :kwiatek:

Harry napisała:
Cytat:
To co, dziewczyny - ktory finał był Waszym zdaniem najlepszy?

Osobiście raczej nie będę w stanie wybrać - każdy z czterech przeżyłam zupełnie inaczej i ogromnie ciężko rozstrzygnąć, który najlepszy - wszystkie świetne :oklaski: Chociaż powtórzę, że ten ostatni jest chyba najbardziej optymistyczny (nawet w obliczu apokalipsy) po tym, co chłopcy do tej pory zdążyli przeżyć :roll:

Też jestem ciekawa jak będzie wyglądał Lucyfer, ale mam przeczucie, że tak prędko, to my go w piątym sezonie nie zobaczymy...

Agn - Nie 17 Maj, 2009 21:18

Niech mnie ktoś powie, o co biega z romansoholiczkami, bo nie czaję. Gdzie i co i jak się to odbywa?
Sofijufka - Nie 17 Maj, 2009 21:22

ojej - forum miłośniczek romansów, skądiną bardzo fajnych i niegłupich kobitek... Przy recenzjach niektórych pozycji można się zachichrać na smierć!
Agn - Nie 17 Maj, 2009 21:25

Aha, nigdzie tutaj, jak rozumiem?
Bo już chciałam z mieczem lecieć bronić honoru Sama. Khem. :mrgreen:

Anonymous - Nie 17 Maj, 2009 21:26

Deanariell napisał/a:
Wytrawne koneserki Spn-u wiedzą, że Winchester'owie są jak jin i yang - nie mogą bez siebie istnieć Nawet jeśli moje serce oddałam w szczególe Dean'owi, to w ogóle nie wyobrażam sobie, żeby w serialu nie było Sam'a
poprzestawiam imiona i mogę się podpisać...
Deanariell - Nie 17 Maj, 2009 21:40

Sofijufka napisał/a:
forum miłośniczek romansów, skądiną bardzo fajnych i niegłupich kobitek...

W ich mądrość i sympatyczność nawet nie zamierzam wątpić, ale i pośród najmądrzejszych trafiają się pomyłki w osądach ;) Zasada nr jeden - należy wyrażać głośno własne sympatie, ale niekoniecznie pluć na tych, którzy nam się nie podobają. Może się mylę, ale staram się postępować według założenia, że w każdej brzydocie da się odnaleźć coś pięknego :)
[Parafrazując tekst Muńka Staszczyka: "SPN kochać trzeba i szanować, nie deptać Dean'a i nie pluć na Sam'a; należy też w coś wierzyć i ufać (w Kripke! :rotfl: ), Spn kochać trzeba i szanować!..." ;) ] :mrgreen:

aneby - Nie 17 Maj, 2009 21:46

Deanariell napisał/a:
Harry napisała:
Cytat:
To co, dziewczyny - ktory finał był Waszym zdaniem najlepszy?

Co by nie mówić, końcówka pierwszego zrobiła na mnie duże wrażenie i była IMHO najbardziej zaskakująca . Pamiętacie, jak jechali bracia z ojcem ?
I nagle wielkie jebudu i koniec. Zupełnie nie było wiadomo, co dalej, kto zginął, kto przeżył......

Drugi sezon mimo wszystko skończył się optymistycznie - Sam żył, i była nadzieja, że Deana też da się jakoś ocalić od piekła.

Trzeci - hmm :mysle: Mnie została tylko jedna myśl po tym finale: Dean nie może tak po prostu umrzeć !!! Znów całe morze niepewności.

A końcówka ostatniego - raczej też optymistyczna. :wink: Co tam Lucyfer, ważne, że bracia znów stoją ramię w ramię :-D

No i jak ocenić, który finał był najlepszy ? :mysle:

Agn - Nie 17 Maj, 2009 21:49

aneby napisał/a:
Co tam Lucyfer, ważne, że bracia znów stoją ramię w ramię :-D

Super komentarz! :mrgreen:
Jeszcze więcej optymizmu - Ruby najwyraźniej nie szyje.
I jeszcze więcej - Lucek sobie może powstawać ile chce. O co zakład, że bracia zrobią mu z rzyci jesień średniowiecza? :mrgreen:

Anonymous - Nie 17 Maj, 2009 21:56

aneby napisał/a:
Co by nie mówić, końcówka pierwszego zrobiła na mnie duże wrażenie i była IMHO najbardziej zaskakująca .

praedzia uprzedzała, ale i tak faktycznie był szok...
dwójka. optymistyczna i zapowiadająca dużo atrakcji :wink:
trójka.... z powodu spojlerów nic a nic nie przeżywałam. Cieszyłam się, że ta panna od króliczej łąpki Jak-Jej-Tam-Było zrobiła ze pedigri pall bo mi działała na nerwy jak mało kto i co....
ostatni finał...
Mamuńciu moja....

Admete - Pon 18 Maj, 2009 05:30

Koniec pierwszego mnie szalenie zaskoczył, bo nie miałam pojęcia, czego się spodziewać :-) Dobrze, że mogłam od razu pojechać dalej...Inaczej, nie wiem, co by było...Drugi mnie zasmucił - co prawda obaj bracia zyli, ale los Deana wisiał na włosku. Koniec trzeciego - byłam maksymalnie przygnębiona. Niby wiedziałam, że tak miało być, ale ciągle miałam nadzieję, że uda sie uniknąć piekła dla Deana. Zdawałam sobie tez sprawę, że konsekwencje będą straszne. Trzeci mnie wzruszył - bracia znowu razem, ucieszył - zdzira zadźgana! Lucyfer - cóż - pewnie przez niego pocierpimy, ale co tam...
BeeMeR - Pon 18 Maj, 2009 08:53

Cytat:
A Ruby... jej śmierć była zdecydowanie zbyt krótka i za mało bolesna. :evil:

No ale sposób zabicia był dużo lepszy niż się spodziewałam :P
"daj ać ja pobruszę, a ty potrzymaj" że tak sobie sparafrazuję :P

Jak dla mnie zaś Lilith trochę mało się opierała - praktycznie pozwoliła zabić zupełnie bez walki, walcząc tylko słowem - a nie ukrywam, że spodziewałam się po niej więcej :roll:
No i nie bardzo wierzę, że Sammy stał się aż tak potężny, że zupełnie ją rozbroił :mysle:

A co do końcówek - zdecydowanie pierwsze dwie:
- zakończenie pierwszego sezonu wzięło nas z Anią zupełnie z zaskoczenie - bulwers był niemały :shock:
- a gdzieś w połowie drugiego sezonu zobaczyłam scenę wbijania Samowi noża w plecy, uznałam za zakończenie drugiego sezonu, co jest właściwie prawdą, aczkolwiek nie całą i tez wpadłam w bulwers straszny :foch2:
- a po drodze jeszcze wpadłam w bulwers gdy Sam wybuchł :wsciekla:
Natomiast już od trzeciego sezonu bulwersów u mnie nie było, gdyż zaczęłam wychodzić z założenie, że bracia jeszcze nie raz umrą, wstaną, przeżyją cudem i świat (ich przynajmniej) się będzie kręcił dalej :)
I tak na przykład gdy Sama trafił piorun, dostałam głupawki :rotfl:
Ale oglądam z ogromną przyjemnością :excited:

spin_girl - Pon 18 Maj, 2009 10:18

Jejq, nie ma mnie dwa dni, a Wy w tym czasie cztery strony wątku naklikałyście! :shock:
Najlepszy finał (chociaż ciężko, moim zdaniem, mówić o ulubionym, kiedy w grę wchodzą różne warianty śmierci ukochanych bohaterów) to finał sezonu 3. W pogodowiu miałam cały zapas chusteczek i nawet spojlery nie przeszkodziły mi ryczeć jak bobrzyca z PMS-em. Chwała dobrym duchom, że w pogotowiu trzymałam S04E01, bo chybabym umarła,. Ten biedny, przerażony, samotny Dean wiszący na linach w piekle :cry2: Ja nie wiem, jak Wy wytrzyłałyście wakacje po czymś TAKIM :shock:

Ciekawe jest to, jak dla wszystkich fanów SPN finał czwartego sezonu wydaje się być optymistycznym- nic to, że apokalipsa, nic to, że złamane zostały wszystkie pieczęcie, nic to, że Lucyfer właśnie wyłazi z podłogi, nic to, że najwyraźniej nawet ANIOŁY sa skorumpowane. Najważniejsze, że bracia trzymają się za rączki, a Ruby nie żyje.
Powtórzę wraz z innymi: nic to.
Po ostatnim odcinku podśpiewywałam sobie radośnie wraz z Kaiser Chiefs "Ruby, Ruby, Ruby, Ruby!" uśmiechając się przy tym mściwie... :wink:

Anonymous - Pon 18 Maj, 2009 10:32

spin_girl napisał/a:
Najważniejsze, że bracia trzymają się za rączki, a Ruby nie żyje.

To właśnie jest wynikiem tego o czym Dziewczyny pisały, że Dean bez Sama to już nie Supernatural.... a tu własnie wszystko wraca na swoje miejsce...

BeeMeR - Pon 18 Maj, 2009 10:36

lady_kasiek napisał/a:
Dean bez Sama to już nie Supernatural....
Dokładnie... I Sam bez Deana też :-P
Anonymous - Pon 18 Maj, 2009 10:48

BeeMeR napisał/a:
I Sam bez Deana też

jak orzeł bez reszki, jak Madryt bez Realu, jak Real bez Ikera, jak administracja bez Najjaśniejszego :mrgreen:

Caitriona - Pon 18 Maj, 2009 13:21

Deanariell napisał/a:
[Parafrazując tekst Muńka Staszczyka: "SPN kochać trzeba i szanować, nie deptać Dean'a i nie pluć na Sam'a; należy też w coś wierzyć i ufać (w Kripke! ), Spn kochać trzeba i szanować!..." ]

Matko, Reilla! Czy ja to sobie w opis mogę walnąć?? Rewelacja!! :-D :-D

Ja nie umiem wybrać najlepszego sezonu. Każdy był dobry. Co do zakończenia, to faktycznie to ostatnie jest optymistyczne, ja się tam przede wszystkim cieszyłam jak głupia, że bracia są znowu razem, a sucz nie żyje. A Lucek? Co tam Lucek, chłopaki dadzą radę! ;)

BeeMeR - Pon 18 Maj, 2009 14:41

Lucek?!? :rotfl: Lucek... *leży i kwiczy*
toż to mój płyn do mycia naczyń - i czego się tu bać? :-P
Nawet nigdy uczulona nań nie byłam ;)

Anonymous - Pon 18 Maj, 2009 14:46

Lucek to z M jak mdłości mi się kojarzy :confused3:
Caitriona - Pon 18 Maj, 2009 16:00

BeeMeR napisał/a:
Lucek?!?

No co? Trzeba jakoś to zło oswoić :-P

Anaru - Pon 18 Maj, 2009 17:16

Oswojone :rotfl:
Żaden Lucek nam niestraszny :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

spin_girl napisał/a:
Ciekawe jest to, jak dla wszystkich fanów SPN finał czwartego sezonu wydaje się być optymistycznym- nic to, że apokalipsa, nic to, że złamane zostały wszystkie pieczęcie, nic to, że Lucyfer właśnie wyłazi z podłogi, nic to, że najwyraźniej nawet ANIOŁY sa skorumpowane. Najważniejsze, że bracia trzymają się za rączki, a Ruby nie żyje.

Absolutnie szczera prawda :mrgreen:
To dla mnie najbardziej pozytywne zakończenie sezonu ze wszystkich.
Biorąc pod uwagę zapowiedziany 5 sezon, było wiadomo, że łatwo nie będzie. Pewnie braciom i tak nie będzie nadal sielsko-anielsko, pewnie jeszcze będzie sporo nieporozumień między nimi, bo sporo było zapiekłych długotrwałych żalów, ale i tak zakończenie pozwala domniemywać, że będą działać przynajmniej częściowo razem. :mrgreen:
No i Ruby już nie ma :excited: :banan_czerwony: :banan_Bablu:

Gunia - Pon 18 Maj, 2009 19:03

Idę się zachlastać. :frustracja:
Goniłam Was, goniłam i rąbnęłam z rozpędu głową w mur i to na ostatnim odcinku. :cry2:
Ale po kolei. ;)
Co do Adama, to bardzo mi się spodobał pomysł na Winchestera-nareszcie-dobry-rocznik :-P , szkoda, że nie było szansy go poznać. Generalnie chwyt może i lekko brazylijski, ale raz na tyle odcinków mogło się coś takiego zdarzyć. Bardziej ubolewam nad swoją głupotą, że się wcześniej nie zorientowałam, że to były ghule, bo ostatnio po Gaimanie robiłam sobie na ich temat risercz. :roll:
The Rapture to zdecydowanie jeden z najlepszych odcinków, ever! Misha boski, świetnie zagrał i rozgraniczył dwie postaci, motyw wiary i "opętania" świetnie poprowadzony i (tak, wiem, że jestem nudna w swoich superlatywach) scena wzywania Castiela jest mistrzowska, chyba sobie zaraz ją zapuszczę jeszcze raz.
Nie sądziłam, że bracia ostateczne skonfrontują się jeszcze w tym sezonie, ale skoro tak, to pewnie jeszcze zdążą się pojednać i razem odejść w stronę światła czy coś w tym stylu. ;)
Jestem strasznie ciekawa, jak się rozwinie wątek ostatniej pieczęci, dlatego nie przeczytałam ostatnich kilku stron, przynajmniej na razie. Ale za to dotarłam do Waszych koszulek i zainspirowałyście mnie - zdecydowanie czas na jakąś SPNowską koszulkę i chyba wiem, kto na niej będzie. ;)

Anaru - Pon 18 Maj, 2009 19:06

Gunia napisał/a:
i chyba wiem, kto na niej będzie. ;)

Czyżby pięknooki anioł? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Gunia - Pon 18 Maj, 2009 19:08

Anaru napisał/a:
Gunia napisał/a:
i chyba wiem, kto na niej będzie. ;)

Czyżby pięknooki anioł? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Wygrałaś kilogram soli kuchennej. ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group