To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Książki mojego życia...

maenka - Nie 21 Gru, 2008 17:11

Zauważyłyście , że w różnych etapach życia mamy rozne te "kiążki mojego życia" i tu nie mowię o przeżytych latach, a raczej o stanie w jakim się w danym czasie znajdujemy. Zdarza się , że nie jestem w stanie przebrnąć przez książkę ale powracam do niej w innym momencie swojego życia, "za kolejnym zakrętem" i "zaskoczyło". Okazuje się , że jest to książka , która zapiera dech w persiach, w której znajduję odpowiedzi na nurtujące mnie pytania lub tylko widzę , że inni też mają podobne problemy.

Jedną moich ulubionych książek po takim zakręcie jest np. Martin Eden. Ale też wiele innych.

BeeMeR - Nie 21 Gru, 2008 23:21

Ja tak miałam np. z Imieniem róży - sięgnęłam po nie na początku liceum - jak się okazało zbyt wcześnie i nie przedarłam się przez zbyt wyrafinowane opisy miejsc i postaci. :paddotylu: Wróciwszy do powieści ze dwa-trzy lata później pochłonęłam ja już za jednym zamachem, co najwyżej ucząc się nowych słów ;) oj, ucząc! i robiąc notatki kto kogo czym.... :mrgreen:
Książkę wspominam bardzo dobrze - film też lubię, ale traktuję nieco inaczej - bardziej jako "na motywach" niż ekranizację - siłą rzeczy nie dało się przecież wiernie przenieść powieści :) ale klimat pozostał - i to mi się podoba :mrgreen:

Nashira - Czw 17 Wrz, 2009 21:35

dla mnie niemal sacrum beda :Polskie drogi" Terleckiego ( to nie na ich podstawie powstał serial ;) tamte to Janickiego ;) ). uwielbiam. zawsze, wszędzie. ze starszych ( w sensie z tych "małolackich ;) ") - "Agnieszka" Siesickiej. W ogóle swego czasu lubiłam poczytać Siesicką. Ale "Agnieszka". Portret jednym tchem ;) boska dla mnie.
miałam więcej, ale że nie pamiętam - nie były chyba aż tak wartosciowe ;) hihi

Sofijufka - Pią 18 Wrz, 2009 08:53

BeeMeR napisał/a:
Ja tak miałam np. z Imieniem róży - sięgnęłam po nie na początku liceum - jak się okazało zbyt wcześnie i nie przedarłam się przez zbyt wyrafinowane opisy miejsc i postaci. :paddotylu: Wróciwszy do powieści ze dwa-trzy lata później pochłonęłam ja już za jednym zamachem, co najwyżej ucząc się nowych słów ;) oj, ucząc! i robiąc notatki kto kogo czym.... :mrgreen:
Książkę wspominam bardzo dobrze - film też lubię, ale traktuję nieco inaczej - bardziej jako "na motywach" niż ekranizację - siłą rzeczy nie dało się przecież wiernie przenieść powieści :) ale klimat pozostał - i to mi się podoba :mrgreen:

jak lubisz "Imię róży" to spróbuj znaleźć Jona Fullera "Lot donikąd". Powstał sporo przed "Różą"....

BeeMeR - Pią 18 Wrz, 2009 10:00

Sofijufka napisał/a:
spróbuj znaleźć Jona Fullera "Lot donikąd"
spróbuję - dzięki za podpowiedź :kwiatek:
zuza - Pią 30 Paź, 2009 23:50

Jaki piekny temat... przecztam go od poczatku, ale najpierw napisze...
"W pustyni i w puszczy", bo to byla pierwsza ksiazka, ktorej duza czesc sama przeczytalam.
Cykl o Ani z Zielonego - zawszy, kiedy potrzebowalam uporzadkowania.
Stare Chmielewskie - na chandre
"Trzej muszkieterowie" i kolejne - lata cale kochalam sie w Aramisie, byly to ksiazki, dzieki ktorym uciekalam z realnego swiata.
"Oko na niebie" moja ulubiona powiesc Dicka
Cykl o Amberze
Czarodziejska Gora Manna - pierwsza ksiazka, ktora czytalam wydzielajac sobie strony, zeby czytanie dluzej trwalo (potem tak czytalam Gide'a, delektujac sie kazdym zdaniem)...
Cien wiatru Zafona - zachwyt nim dzielilam z mezem w najlepszym okresie naszego malzenstwa.

Wychodzi na to, ze wiekszosc z nich to ksiazki umozliwiajace eskapizm... No coz, przez wiekszosc czasu radzenie sobie w prawdziwym swiecie nie bylo moja mocna strona...

Mnostwo ich bylo... ksiazki zawsze byly dla mnie wazne, bez nich moje zycie byloby niepelne. NIe wyobrazam sobie nie czytac...

Anonymous - Sob 31 Paź, 2009 09:49

zuza napisał/a:
"W pustyni i w puszczy", bo to byla pierwsza ksiazka, ktorej duza czesc sama przeczytalam.

moja siostrzenica nie mogła tego zmęczyć... a jak napisała wypracowanie wyszło jej, że Staś i Nel się pobrali i zamieszkali w baobabie.... A ojciec Nel umarł ze starości... :roll:
Teraz czyta "Chłopców z placu broni" i Siostra ją wkręca, że Staś i Nel mieli syna Nemeczka a "Chłopcy..." to dlasza część "w pustyni i w puszczy" :ops1:

zuza - Sob 31 Paź, 2009 10:01

Aga85 napisał/a:
Uff... no to kamień spadł mi z serca :grin:. I nie mam nic przeciwko stworzeniu potterowskiego kącika :mrgreen: A czy zaglądam na Mirriel? Jasne, że tak :mrgreen: . Kocham fanfiki. Mam kilka swoich ulubionych i przymierzam się do przeczytania trylogii Enahmy. Na pewno wiecie o czym mówię. Na razie aż tyle czasu nie mam, ale za jakiś miesiac na pewno to zrobię. Słyszałam, ze jest rewelacyjna :)


I co? Powstal ten kacik? Ja tez Pottera lubie i w jakims sensie jako chyba ostatnia wspolna z exmezem wielka fascynacja nawet ten cykl jest ksiazka mojego zycia...

Dzieci z Bullerbyn jakos zupelnie mi sie nie podobaly nigdy. Powinnam byla za to wymienic Tomka Wilmowskiego, poniewaz to on byl pierwszym chlopakiem, w ktorym sie na zaboj zakochalam :serce2:

A z Trylogii zawsze najbardziej kochalam Pana Wolodyjowskiego, moze dlatego, ze najpierw widzialam serial i zakochalam sie w Ketlingu, potem przeczytalam ksiazke (ale wlasnie tylko te jedna) a potem zobaczylam Potom i paskudny Jedrus nie mial u mnie szans... :ops1:

Anonymous - Sob 31 Paź, 2009 10:36

zuza napisał/a:
A z Trylogii zawsze najbardziej kochalam Pana Wolodyjowskiego,
:przytul: :przytul: :cmok: :cmok: :cmok: :banan:
Aragonte - Sob 31 Paź, 2009 11:11

zuza napisał/a:
Aga85 napisał/a:
Uff... no to kamień spadł mi z serca :grin:. I nie mam nic przeciwko stworzeniu potterowskiego kącika :mrgreen: A czy zaglądam na Mirriel? Jasne, że tak :mrgreen: . Kocham fanfiki. Mam kilka swoich ulubionych i przymierzam się do przeczytania trylogii Enahmy. Na pewno wiecie o czym mówię. Na razie aż tyle czasu nie mam, ale za jakiś miesiac na pewno to zrobię. Słyszałam, ze jest rewelacyjna :)


I co? Powstal ten kacik? Ja tez Pottera lubie i w jakims sensie jako chyba ostatnia wspolna z exmezem wielka fascynacja nawet ten cykl jest ksiazka mojego zycia...

Zu, o HP jest sporo w dziale Fantastyka :wink:

Alicja - Sob 31 Paź, 2009 13:54

zuza napisał/a:
Stare Chmielewskie - na chandre

zwłaszcza te stare :przytul:

zuza - Sob 31 Paź, 2009 16:33

Alicja napisał/a:
zuza napisał/a:
Stare Chmielewskie - na chandre

zwłaszcza te stare :przytul:

Uhm :)
A z tych nowych to np. "Kocie worki" mi sie podobaly :)
No bo stare to wiadomo :) Wlasciwie "jak leci" :) Naleze do wielbicielek Alicji :serce: ;)

Alicja - Sob 31 Paź, 2009 18:45

ja zaś całej rodzinki, mamusi, tatusia i ciotek ( tu Boczne drogi)
zuza - Sob 31 Paź, 2009 19:35

No rodzinka z ciocia Jadzia zjezdzajaca na tylku ze skarpy na czele, jest boska :) (to chyba ciocia Jadzia byla... :mysle: )
Dawno juz nie czytalam tych ksiazek, chyba czas do nich powrocic :)

Ale ciagle mam ten sam problem. Z jednej strony te wszystkie, co chcialabym jeszcze przeczytac i te, do ktorych chcialabym wrocic...

Anonymous - Sob 31 Paź, 2009 19:54

Ja bardzo lubie czesci z Tereska i Okretka, szczegolnie Wiekszy kawalek swiata z peryskopami, patelnia i masztem z koszuli nocnej :)
Tamara - Sob 31 Paź, 2009 20:20

zuza napisał/a:
A z Trylogii zawsze najbardziej kochalam Pana Wolodyjowskiego, moze dlatego, ze najpierw widzialam serial i zakochalam sie w Ketlingu, potem przeczytalam ksiazke (ale wlasnie tylko te jedna) a potem zobaczylam Potom i paskudny Jedrus nie mial u mnie szans... :ops1:

:roll: No bo Jędruś w wykonaniu Olbrychskiego BYŁ paskudny :?

Anonymous - Sob 31 Paź, 2009 20:21

Ja kochałam Pana Wołodyjowskiego. Zawsze!!
Anonymous - Sob 31 Paź, 2009 20:34

Tamara napisał/a:
zuza napisał/a:
A z Trylogii zawsze najbardziej kochalam Pana Wolodyjowskiego, moze dlatego, ze najpierw widzialam serial i zakochalam sie w Ketlingu, potem przeczytalam ksiazke (ale wlasnie tylko te jedna) a potem zobaczylam Potom i paskudny Jedrus nie mial u mnie szans... :ops1:

:roll: No bo Jędruś w wykonaniu Olbrychskiego BYŁ paskudny :?


Zawsze i niezmiennie Amen

Jotka - Sob 31 Paź, 2009 22:10

Ja zachwycałam się Zapałką na zakręcie Siesickiej i Idą sierpniową Musierowicz Potem Błękitny zamek Montgomery (jako nastolatka) Trylogię też kocham i na szczęście przeczytałam Potop i Ogniem i mieczem przed oglądnieciem ekranizacji. I wszystkie lektury z liceum przeczytałam po kilku latach jeszcze raz, one są wspaniałe tylko moja polonistka nie potrafiła zrozumieć że ja czasem widziałam w nich coś innego niż ona.
Caitriona - Nie 01 Lis, 2009 21:04

Tamara napisał/a:
No bo Jędruś w wykonaniu Olbrychskiego BYŁ paskudny

Jeżu :shock: :shock: Fantastyczny był i cudowny! :serce2: Kocham Potop (film) w dużej części za młodego Olbrychskiego. Facet potem w zadnym innymi filmie mi sie nie podobał, jeno w tej roli.

Sofijufka - Pon 02 Lis, 2009 09:14

zgadzam się z Tobą - choc jako Azja tez był niezły i jako Herr von Borowiecki też!
BeeMeR - Śro 04 Lis, 2009 15:25

Cytat:
Powinnam byla za to wymienic Tomka Wilmowskiego, poniewaz to on byl pierwszym chlopakiem, w ktorym sie na zaboj zakochalam :serce2:
ooo, ja też :serce: MOże nie na zabój, ale chyba też maja pierwsza fascynacja :serduszkate:
Bohater z Błękitnego zamku też, nie powiem, że nie :serduszkate:

Żaden z bohaterów Trylogii - może pan Michał najprędzej - aczkolwiek czytałam z przyjemnością wielką :mrgreen:

Tamara - Czw 05 Lis, 2009 19:59

Caitriona napisał/a:
Tamara napisał/a:
No bo Jędruś w wykonaniu Olbrychskiego BYŁ paskudny

Jeżu :shock: :shock: Fantastyczny był i cudowny! :serce2: Kocham Potop (film) w dużej części za młodego Olbrychskiego. Facet potem w zadnym innymi filmie mi sie nie podobał, jeno w tej roli.

Bo on jak nie do końca normalny miał wyraz twarzy :ops1: i ta rozdziawiona paszcza :?

praedzio - Czw 05 Lis, 2009 20:02

Tamara napisał/a:
ta rozdziawiona paszcza

Że co? :shock:

Mnie tam się podobał. To nie było jakieś szaleństwo, ale ja generalnie Olbrychskiego lubię.

Caitriona - Czw 05 Lis, 2009 23:05

praedzio napisał/a:
Że co?

No właśnie, że co??
Kurczę, nie używam tego określenia w sumie, ale jego Kmicic piękny był po prostu, zdobył me dziecięce serce od razu i trzyma do tej pory.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group