To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane

miłosz - Śro 16 Sie, 2006 21:42

"Cień wiatru" - rozkosz w formie czystej (choć cięzko sie czyta początkowo - ale wielbicielki iberoamerykańskiej literatury usatysfakcjonowane winny być)

"La cucina" - perwersyjna rozkosz w formie czystej ;) (jakem mężtką ze stażem długim - nie wiedziałam do czego moze służyć spagetti :mrgreen: )


:banan: :banan: :banan:

Admete - Czw 17 Sie, 2006 10:07

Też uważam, że Wszystko dla dam powinno zostac sfilmowane - ajlepiej w postaci dobrze zrobionego miniserialu. Scenograf mialby tam pole do popisu. To rzeczywiście prorocza ksiązka - przeczucie naszej współczesnej orgii zakupów i chęci zysku za wszelka cenę. To są zresztż sprawy odwieczne.
Cień wiatru warto przeczytać - tam jest mnóstwo miłości do książek. Właśnie pożyczyłam tę powieść przyjaciółce.
Czytam właśnie Maskaradę Pratchetta - to parodia Upiora w operze. Świetna rzecz - chchoczę nieustannie. Są tam moje ulubienice czyli niania Ogg i babcia Weatherwax i Śmierc :-) Biorąc pod uwagę, że ostatnia ekranizacja Upiora była niesamowicie fazowa ( mogę ja oglądać jako komedię ) czytanie teraz Maskarady jest jeszcze zabawniejsze. Polecam.

Jeannette - Czw 17 Sie, 2006 13:04

miłosz napisał/a:
"Cień wiatru" - rozkosz w formie czystej (choć cięzko sie czyta początkowo - ale wielbicielki iberoamerykańskiej literatury usatysfakcjonowane winny być)

Kupiłam to-to niedawno i kurzy się na razie. Ale muszę się wziąć, jak mi starczy czasu.
A skończyłam "Tańczącego Trumniarza" Deavera. Kryminał super, zapomniałam już, że tak się zakochałam w tym autorze. Polecam gorąco.

Admete - Czw 17 Sie, 2006 13:59

Z książek Deavera czytałąm tylko Kolekcjonera kosci i uważam, ze to świetna powieść. Chciałabym przeczytać więcej jego utworów.
sunshine - Czw 17 Sie, 2006 17:42

Wczoraj skończyłam czytać bardzo wciągającą książkę John'a Grishama (nie wiem czy dobrze napisalam) "Wielki gracz". Jak większość jego książek, zapewne i ta zostanie zekranizowana i chyba dobrze bo filmy kręcone na podstawie książek Grishama są ciekawe i przyciągają ludzi przed ekrany (np. raport pelikana, klient, firma).
Polecam

Agn - Pon 21 Sie, 2006 17:27

Mnie się właśnie skończyło Nigdziebądź Gaimana i mam ochotę autora zarówno uściskać (za geniusz jego) jak i walnąć po łbie. Trzeba być wyjątkowym sadystą, by napisać taką książkę i jednocześnie uczynić ją tak bolesnie krótką!!! :evil:
Ale do rzeczy...
Richard Mayhew ma: dobrą pracę, piękną narzeczoną, mieszkanie i w ogóle żyje mu się nienajgorzej. Ale pewnego wieczoru na ulicy natyka się na ranną dziewczynę. Wbrew protestom narzeczonej (nie lubiłam tej bohaterki!) postanowił zostac dobrym Samarytaninem i pomóc dziewczynie. No i zaczyna się. Narzeczona z nim zrywa, a potem... a potem nikt go nie zauważa, nikt o nim nie pamięta, jacyś ludzie wprowadzają mu się do mieszkania, tak jakby jego już tam nie było. Na dodatek na karku ma dwóch takich, co wprawdzie nie ukradli księżyca, ale za to wiedzą, jak się używa różnych ostrych rzeczy i - zapewniam - używają ich z dziką rozkoszą. No i pozostaje kwestia dziewczyny, którą bohatersko ratował z opałów. Richard ląduje w Londynie Pod. Bo okazuje się, że są jakby dwa Londyny - Nad i Pod. I w tym Pod wcale nie jest różowo.
Tyle na zachętę. Książkę czyta się szybciutko i rozkosznie (zresztą po Amerykańskich bogach wiedziałam, że Gaimana najzwyczajniej w świecie kocham). Wbrew pozorom wcale nie ma tutaj jakiegośtam romansu połączonego z gore. W powieści panuje rozkoszny, czarny humor (którego źródłem numer jeden są panowie Croup i Vandemar - czyli właśnie ci dwaj, co depczą Richardowi i dziewczynie po piętach). No i czary, przechodzenie między światami etc. etc. Miodzio. :mrgreen:

------

Sunshine... Widziałam chyba 4 ekranizacje książek Grishama. Jakkolwiek Zaklinacza deszczu mogę jeszcze znieść, a Klient (mimo np. odmłodzenia pani prawnik) bardzo mi się podobał, tak Raport pelikana ratuje się tylko dzięki Denzelowi, a z kolei Czas zabijania powinien być tytułem dla powieści jak to Agn zamordowała reżysera tego filmu. Tylko się zdecydować nie mogę - czy spalić gościa na stosie z kopii tego filmu czy też udusić go wpychając mu do gardła taśmę filmową?

sunshine - Pon 21 Sie, 2006 18:15

w takim razie polecam tylko książkę, żadnych filmów :)
Jeannette - Pon 21 Sie, 2006 19:20

A ja przeczytałam "Na brzegu rzeki Piedry...." Coelho i jak zawsze jestem w zachwycie. (Czy to nie dziwne, że tak lubię tak krytykowane książki?) Załapałam też "Wieczór Trzech Króli" Szekspira. Miła komedia, jak cały Szekspir urocza.
Agn - Pon 21 Sie, 2006 19:49

Nie czytałam Nad rzeką... Coelho. W rączki trafił mi w sumie Alchemik, Weronika postanowiła umrzeć i Piąta góra. Alchemika pochłonęłam w jedną noc, ale najbardziej podobała mi się Weronika... (chciałabym, by jakiś mądry reżyser to zekranizował). Piątą górę tylko zaczęłam, ale dałam sobie spokój. :?
milka - Pon 21 Sie, 2006 20:18

A ja jestem z tych, u których p. Coelho budzi nie zachwyt tylko irytację i znudzenie, choć przyznaję, że spróbowałam tylko Alchemika. Ale ja w ogóle łatwo się uprzedzam, jak mi się coś nie spodoba od razu, to idzie w kąt. Wolę poświęcić czas na szukanie książki, która będzie "dla mnie" od początku do końca.
Admete - Pon 21 Sie, 2006 20:40

Milko ja też raczej podchodze do książek pana C. sceptycznie. Czytałam Weronikę...i Nad rzeką...Akurt jechałam pociągiem. Na średnio długą trasę w sam raz. Na szczęście innym się te utwory podobają i bardzo dobrze - jest równowaga we wszechświecie :-)
Agn - Pon 21 Sie, 2006 20:45

Milko, Alchemik jest już sztandarowy, aczkolwiek mi się bardzo podobał. Ale to nie to samo, co Weronika.... Weronika... mnie zachwyciła. :mrgreen:
Harry_the_Cat - Pon 21 Sie, 2006 20:50

JA też panu Królikowi mówię stanowcze NIE.
Byłam kilka lat temu na spotkaniu z nim na UW w WWie i wyszłam bardzo zażenowana. Koleś gada cały czas frazesami. Na rzadne pytanie nie odpowiedział, tylko ciągle jakieś truizmy. Zal mi było ludzi, którzy zadawali pytania...

Admete - Pon 21 Sie, 2006 20:57

Agn właśnie przeczytałam Koralinę Gaimana - Pelle mi pozyczyła. Świetna rzecz - napisana bardzo wiarygodnie z punktu widzenia dziecka :-) Mogłabym pozyczyć kiedyś od Ciebie Nigdziebądż? Czytałąm jeszcze tylko Amerykańskich bogów. Gwiezdny pył jest chyba u nas w bibliotece. Sprawdze jutro.
Agn - Pon 21 Sie, 2006 20:58

Bueeee! Nienawidzę czegoś takiego! Pfff!
Czyli co? Jeden z tych ludzi, którzy popadli w uwielbienie dla ładnych zdań? To zwykły brak szacunku dla tych, którzy przyszli na spotkanie... Szkoda.

Anonymous - Pon 21 Sie, 2006 21:04

a ja Lady Susan przeczytałam .

Świetna :) :)

Harry_the_Cat - Pon 21 Sie, 2006 21:06

Agn napisał/a:
Bueeee! Nienawidzę czegoś takiego! Pfff!
Czyli co? Jeden z tych ludzi, którzy popadli w uwielbienie dla ładnych zdań? To zwykły brak szacunku dla tych, którzy przyszli na spotkanie... Szkoda.


Wyglądał na kogoś, kto ma dobrych ludzi od PR

Agn - Pon 21 Sie, 2006 21:12

Admete napisał/a:
Agn właśnie przeczytałam Koralinę Gaimana - Pelle mi pozyczyła. Świetna rzecz - napisana bardzo wiarygodnie z punktu widzenia dziecka :-) Mogłabym pozyczyć kiedyś od Ciebie Nigdziebądż? Czytałąm jeszcze tylko Amerykańskich bogów. Gwiezdny pył jest chyba u nas w bibliotece. Sprawdze jutro.

Dzisiaj krążyłam wokół Koraliny. I głupia nie kupiłam!!! Na Gwiezdny pył poluję.
Możesz na mnie liczyć w kwestii Nigdziebądź. :mrgreen:

Admete - Pon 21 Sie, 2006 21:20

A masz moze Chłopaków..ktoś na ostatnim zjeżdzie w Tarnowie mial,ale pożyczył. Być może książka jest teraz we Wrocławiu. Popytaj :-)
Agn - Pon 21 Sie, 2006 21:46

Mam Chłopaków Anansiego, ale chwilowo ja się za to zabieram. :mrgreen:
A chyba Pelle będzie to miała. Tak mi się wydaje. :D

Admete - Pon 21 Sie, 2006 23:03

No właśnie Pelle to komuś pożyczyła. Tylko nie pomnę komu. Zamieszanie było ;-)
Agnesse - Czw 24 Sie, 2006 14:56

Właśnie kończę pierwszy tom Klubu Pickwicka.
Wielce zabawna książka.
Artykuł http://serwisy.gazeta.pl/...73,2938137.html

Anonymous - Czw 24 Sie, 2006 19:06

Skończyłam "Klub Dantego" trupów tam od groma. A książka jest w sumie średnio fajna
Admete - Czw 24 Sie, 2006 22:15

Mnie się bardzo ta książka podobała. Pod jej wpływem poszukałam w Sieci informacji na temat Longfellowa i znalazłam stronę o domu poety.Rozgrywa się w nim duża część akcji powieściowej. Można było szczegółowo obejrzeć wyposażenie domu. Uważam, że Klub Dantego jest dużo lepiej napisany niż Kod Leonarda da Vinci, którego nie byłam w stanie dokończyć ze względu na fatalny styl. No i świetne były te nawiązania do Dantego. I zawsze się cieszę, gdy znajdę jakąś wzmiankę o Ulissesie Tennysona,a tam jest ten wiersz tak pięknie wykorzystany.
Mag - Czw 24 Sie, 2006 22:26

Też polecam "Cień wiatru" piękne i dobrze się czyta.

" Filary ziemi" podobały mi się ze wgl na fabułę, nie zwracam uwagi na takie wstawki współczesne- jedyny mankament mój tom drugi miał pomieszane kartki - makabra!!



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group