To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Filmowe pocałunki które nas rozkładaja na łopatki....

Gunia - Śro 28 Mar, 2007 19:09

BArdzo mi się podoba ten klip. Coś czuję, że pokocham ten film. :D
Alison - Czw 29 Mar, 2007 10:23

Jeszcze obejrzałam sobie jakieś kawalątki i już jestem pewna, że kocham ten film! Henry jest słodki, taki uwodzicielski, choć wcale nie jest amantem. Kasia jak czekoladka odwinięta ze złotka. Cały film to "bombonierka po cukierkach" a nawet pełna cukierków o najrozmaitszych smakach :grin:
Harry_the_Cat - Czw 29 Mar, 2007 10:36

Ja wczoraj/dziś znowu przez ten film noc zarwałam i teraz oczęta na zapałki...
Alison - Czw 29 Mar, 2007 10:37

Harry_the_Cat napisał/a:
Ja wczoraj/dziś znowu przez ten film noc zarwałam i teraz oczęta na zapałki...


Ejże, ale chyba było warto! :wink:

Harry_the_Cat - Czw 29 Mar, 2007 10:49

Gdyby nie było, to poszłabym nieco wcześniej spać niż o 3.30 ;)
Marija - Czw 29 Mar, 2007 10:55

Harry_the_Cat napisał/a:
Gdyby nie było, to poszłabym nieco wcześniej spać niż o 3.30 ;)
:shock: Uf, nawet gdyby Ryś z Colinem tańczyli na rurze przez 90 minut, to nie dałabym rady :thud:
Harry_the_Cat - Czw 29 Mar, 2007 10:57

Marija napisał/a:
Harry_the_Cat napisał/a:
Gdyby nie było, to poszłabym nieco wcześniej spać niż o 3.30 ;)
:shock: Uf, nawet gdyby Ryś z Colinem tańczyli na rurze przez 90 minut, to nie dałabym rady :thud:


:rotfl: :rotfl: :rotfl:

Oj, ja wcale nie byłam śpiąca (wiesz, ja z reguły bardzo późno chodzę spać), jeno ze wstawaniem mam potem małe problemy.... :roll: Dzięki Bogu, małżonek ma do mnie cierpliwośc...

Harry_the_Cat - Nie 12 Sie, 2007 23:50

Znalazłam taki klipik - nie jest moze majstersztykiem, ale autor(ka) wetknęła tam 59 (!) par... :paddotylu:
Kazdy znajdzie cos dla siebie.... (ale nie wszyscy się całują ;) )

http://www.youtube.com/wa...related&search=

Gunia - Nie 12 Sie, 2007 23:54

A gdzie można go zobaczyć?
Harry_the_Cat - Nie 12 Sie, 2007 23:56

Gunia napisał/a:
A gdzie można go zobaczyć?


Dobre, Guniu!

:rumieniec: :rumieniec: :rumieniec:

Alison - Pon 13 Sie, 2007 00:04

Harry_the_Cat napisał/a:
Znalazłam taki klipik - nie jest moze majstersztykiem, ale autor(ka) wetknęła tam 59 (!) par... :paddotylu:
Kazdy znajdzie cos dla siebie.... (ale nie wszyscy się całują ;) )

http://www.youtube.com/wa...related&search=


Rzekłabym, że takie bardziej pomięszanie z poplątaniem a najładniejszych pocałunków i tak w nim nie było. Wybrzydzaczka jestem, wiem, ale poza Frankiem i Domem nad jeziorem, to był tam jakis ładny pocałunek?

Harry_the_Cat - Pon 13 Sie, 2007 00:09

Myslisz, ze ja pamietam, jak tam 59 par było... Ja bardziej zajęta byłam rozpoznawaniem kto zacz, zanim nie zniknał... :rotfl:
Anonymous - Pon 13 Sie, 2007 00:21

Nie ma. Ja to bym w ogole polowe scen wymieniła. Bo co romantycznego jest w tej scenie z DD? Gdyby dali to musniecie jej boku - taki gest pełen zmysłowości - to rozumiem, ale miętolenie boczków Patricka? dość watpliwej jakości ten romantyzm...
Gosia - Pon 13 Sie, 2007 08:26

Calkiem niezle ;) Mnie zainteresowalo co to za para i film, gdzies kolo 1:47. On w takim brazowym kubraczku, ona w sukience, obok pałac. Czyzby to bylo to?
Pocahontas (Q'orianka Kilcher) and John Rolfe (Christian bale): The New world.

Anonymous - Pon 13 Sie, 2007 09:28

Dla mnie absolutnym mistrzostwem jest pocałunek w "Pokoju z widokiem", i nie chodzi 0o sam pocałunek, ale cały nastrój, muzykę w tle itd. Ładny jest też w "Amelii". I tyle mogę powiedzieć o filmowych pocałunkach, bo ogólnie one mnie nie kręcą, dzielą się dla mnie na normalne i takie, co mnie nieco zniesmaczają, i wiem, że dostanę po głowie, ale do tych drugich zalicza się dla mnie ten z N&S... Jeżeli pocałunek jest taki, że mam ochotę odwrócić wzrok i myślę "skończcie wreszcie się całować", to znaczy, że mnie właśnie zniesmacza ;) . Lubię naturalność, nie lubię spowolnień, uroczo speszonych bohaterek, ani gdy bohaterowie przeżywają pocałunek. Tak, wiem, że jestem dziwna ;) .
Alison - Pon 13 Sie, 2007 09:32

Nooo, muszę przyznać, że nie śmiem zaprzeczyć :wink:
Gosia - Pon 13 Sie, 2007 12:02

No, akurat pocalunek w N&S jest nakrecony bardzo kulturalnie, estetycznie bez zadnych obslinian i dlatego jest taki piekny.
Admete - Pon 13 Sie, 2007 12:07

Bardzo ładny, spontaniczny pocałunek jest w najnowszym NA :-)
Anonymous - Pon 13 Sie, 2007 12:12

Ale mi nie chodzi o to, że się ślinią czy coś, chodzi o całość. Wolne najazdy kamery - najpierw na niego, później na ich ręce, ona speszona, on pełen czułości, gdy ona całuje go w rękę, on wolno przybliża swoje usta do jej ust, i ten pocałunek taki wooolny i na dużym zbliżeniu - tego typu pocałunków w filmie nie lubię, są po prostu ble dla mnie ;) .. Już bardziej wolę taki jak w Opactwie - po prostu się całują, scena się ucina zanim skończą się całować - dla mnie jest w tym więcej uczucia niż we wszystkich pocałunkach ze zbliżeniami, jakie pojawiają się w połowie filmów ;) .
Gosia - Pon 13 Sie, 2007 14:43

Nimloth napisał/a:
Wolne najazdy kamery - najpierw na niego, później na ich ręce, ona speszona, on pełen czułości, gdy ona całuje go w rękę, on wolno przybliża swoje usta do jej ust, i ten pocałunek taki wooolny i na dużym zbliżeniu -

Oj takie pocalunki na ekranie to wprost uwielbiam :serduszkate:

Kaziuta - Pon 13 Sie, 2007 19:44

Alison napisał/a:
Harry_the_Cat napisał/a:
Znalazłam taki klipik - nie jest moze majstersztykiem, ale autor(ka) wetknęła tam 59 (!) par... :paddotylu:
Kazdy znajdzie cos dla siebie.... (ale nie wszyscy się całują ;) )

http://www.youtube.com/wa...related&search=


Rzekłabym, że takie bardziej pomięszanie z poplątaniem a najładniejszych pocałunków i tak w nim nie było. Wybrzydzaczka jestem, wiem, ale poza Frankiem i Domem nad jeziorem, to był tam jakis ładny pocałunek?


No, a Audrey Hepburn i Georg Peppard w "Śniadaniu u Tiffaniego" to pryszcz? :wink:

Alison - Pon 13 Sie, 2007 20:07

Jakoś mi "umkło" :ops1:
Anonymous - Pon 13 Sie, 2007 20:41

Mnie nie umkło, ale on mi się nie podoba.
Jeannette - Pon 13 Sie, 2007 20:48

http://www.youtube.com/wa...related&search=
Ten mi się bardziej podoba, ale chyba dzięki tej piosence....mogę się dać posiekać za nią.... :thud:

lizzzi - Pon 13 Sie, 2007 21:07

Filmowy pocałunek, ktory po prostu powalił mnie, to scena z Przeminęło z wiatrem . Po ucieczce a Atlanty, Rhett decyduje się pójść na przegraną już wojnę i żegna się ze Scarlett, Ta, jest na niego mocno wściekła, bo pozostawia je same, tzn ją , Melanię z synkiem. Napewno każda z Was zna tę scenę. Ten pocałunek jest boski, choć Rhett zaraz dostaje w policzek. Kiedy pierwszy raz to zobaczyłam, zatkało mnie na dobrą chwilę. :paddotylu: Clark Gable podobno w takich scenach, aby wyszły dobrze myslał o soczystym befsztyku


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group