Filmy - Filmowe pocałunki które nas rozkładaja na łopatki....
Gunia - Śro 28 Mar, 2007 19:09
BArdzo mi się podoba ten klip. Coś czuję, że pokocham ten film.
Alison - Czw 29 Mar, 2007 10:23
Jeszcze obejrzałam sobie jakieś kawalątki i już jestem pewna, że kocham ten film! Henry jest słodki, taki uwodzicielski, choć wcale nie jest amantem. Kasia jak czekoladka odwinięta ze złotka. Cały film to "bombonierka po cukierkach" a nawet pełna cukierków o najrozmaitszych smakach :grin:
Harry_the_Cat - Czw 29 Mar, 2007 10:36
Ja wczoraj/dziś znowu przez ten film noc zarwałam i teraz oczęta na zapałki...
Alison - Czw 29 Mar, 2007 10:37
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Ja wczoraj/dziś znowu przez ten film noc zarwałam i teraz oczęta na zapałki... |
Ejże, ale chyba było warto!
Harry_the_Cat - Czw 29 Mar, 2007 10:49
Gdyby nie było, to poszłabym nieco wcześniej spać niż o 3.30
Marija - Czw 29 Mar, 2007 10:55
| Harry_the_Cat napisał/a: | Gdyby nie było, to poszłabym nieco wcześniej spać niż o 3.30 | Uf, nawet gdyby Ryś z Colinem tańczyli na rurze przez 90 minut, to nie dałabym rady
Harry_the_Cat - Czw 29 Mar, 2007 10:57
| Marija napisał/a: | | Harry_the_Cat napisał/a: | Gdyby nie było, to poszłabym nieco wcześniej spać niż o 3.30 | Uf, nawet gdyby Ryś z Colinem tańczyli na rurze przez 90 minut, to nie dałabym rady |
Oj, ja wcale nie byłam śpiąca (wiesz, ja z reguły bardzo późno chodzę spać), jeno ze wstawaniem mam potem małe problemy.... Dzięki Bogu, małżonek ma do mnie cierpliwośc...
Harry_the_Cat - Nie 12 Sie, 2007 23:50
Znalazłam taki klipik - nie jest moze majstersztykiem, ale autor(ka) wetknęła tam 59 (!) par...
Kazdy znajdzie cos dla siebie.... (ale nie wszyscy się całują )
http://www.youtube.com/wa...related&search=
Gunia - Nie 12 Sie, 2007 23:54
A gdzie można go zobaczyć?
Harry_the_Cat - Nie 12 Sie, 2007 23:56
| Gunia napisał/a: | | A gdzie można go zobaczyć? |
Dobre, Guniu!
Alison - Pon 13 Sie, 2007 00:04
| Harry_the_Cat napisał/a: | Znalazłam taki klipik - nie jest moze majstersztykiem, ale autor(ka) wetknęła tam 59 (!) par...
Kazdy znajdzie cos dla siebie.... (ale nie wszyscy się całują )
http://www.youtube.com/wa...related&search= |
Rzekłabym, że takie bardziej pomięszanie z poplątaniem a najładniejszych pocałunków i tak w nim nie było. Wybrzydzaczka jestem, wiem, ale poza Frankiem i Domem nad jeziorem, to był tam jakis ładny pocałunek?
Harry_the_Cat - Pon 13 Sie, 2007 00:09
Myslisz, ze ja pamietam, jak tam 59 par było... Ja bardziej zajęta byłam rozpoznawaniem kto zacz, zanim nie zniknał...
Anonymous - Pon 13 Sie, 2007 00:21
Nie ma. Ja to bym w ogole polowe scen wymieniła. Bo co romantycznego jest w tej scenie z DD? Gdyby dali to musniecie jej boku - taki gest pełen zmysłowości - to rozumiem, ale miętolenie boczków Patricka? dość watpliwej jakości ten romantyzm...
Gosia - Pon 13 Sie, 2007 08:26
Calkiem niezle Mnie zainteresowalo co to za para i film, gdzies kolo 1:47. On w takim brazowym kubraczku, ona w sukience, obok pałac. Czyzby to bylo to?
Pocahontas (Q'orianka Kilcher) and John Rolfe (Christian bale): The New world.
Anonymous - Pon 13 Sie, 2007 09:28
Dla mnie absolutnym mistrzostwem jest pocałunek w "Pokoju z widokiem", i nie chodzi 0o sam pocałunek, ale cały nastrój, muzykę w tle itd. Ładny jest też w "Amelii". I tyle mogę powiedzieć o filmowych pocałunkach, bo ogólnie one mnie nie kręcą, dzielą się dla mnie na normalne i takie, co mnie nieco zniesmaczają, i wiem, że dostanę po głowie, ale do tych drugich zalicza się dla mnie ten z N&S... Jeżeli pocałunek jest taki, że mam ochotę odwrócić wzrok i myślę "skończcie wreszcie się całować", to znaczy, że mnie właśnie zniesmacza . Lubię naturalność, nie lubię spowolnień, uroczo speszonych bohaterek, ani gdy bohaterowie przeżywają pocałunek. Tak, wiem, że jestem dziwna .
Alison - Pon 13 Sie, 2007 09:32
Nooo, muszę przyznać, że nie śmiem zaprzeczyć
Gosia - Pon 13 Sie, 2007 12:02
No, akurat pocalunek w N&S jest nakrecony bardzo kulturalnie, estetycznie bez zadnych obslinian i dlatego jest taki piekny.
Admete - Pon 13 Sie, 2007 12:07
Bardzo ładny, spontaniczny pocałunek jest w najnowszym NA
Anonymous - Pon 13 Sie, 2007 12:12
Ale mi nie chodzi o to, że się ślinią czy coś, chodzi o całość. Wolne najazdy kamery - najpierw na niego, później na ich ręce, ona speszona, on pełen czułości, gdy ona całuje go w rękę, on wolno przybliża swoje usta do jej ust, i ten pocałunek taki wooolny i na dużym zbliżeniu - tego typu pocałunków w filmie nie lubię, są po prostu ble dla mnie .. Już bardziej wolę taki jak w Opactwie - po prostu się całują, scena się ucina zanim skończą się całować - dla mnie jest w tym więcej uczucia niż we wszystkich pocałunkach ze zbliżeniami, jakie pojawiają się w połowie filmów .
Gosia - Pon 13 Sie, 2007 14:43
| Nimloth napisał/a: | | Wolne najazdy kamery - najpierw na niego, później na ich ręce, ona speszona, on pełen czułości, gdy ona całuje go w rękę, on wolno przybliża swoje usta do jej ust, i ten pocałunek taki wooolny i na dużym zbliżeniu - |
Oj takie pocalunki na ekranie to wprost uwielbiam
Kaziuta - Pon 13 Sie, 2007 19:44
| Alison napisał/a: | | Harry_the_Cat napisał/a: | Znalazłam taki klipik - nie jest moze majstersztykiem, ale autor(ka) wetknęła tam 59 (!) par...
Kazdy znajdzie cos dla siebie.... (ale nie wszyscy się całują )
http://www.youtube.com/wa...related&search= |
Rzekłabym, że takie bardziej pomięszanie z poplątaniem a najładniejszych pocałunków i tak w nim nie było. Wybrzydzaczka jestem, wiem, ale poza Frankiem i Domem nad jeziorem, to był tam jakis ładny pocałunek? |
No, a Audrey Hepburn i Georg Peppard w "Śniadaniu u Tiffaniego" to pryszcz?
Alison - Pon 13 Sie, 2007 20:07
Jakoś mi "umkło"
Anonymous - Pon 13 Sie, 2007 20:41
Mnie nie umkło, ale on mi się nie podoba.
Jeannette - Pon 13 Sie, 2007 20:48
http://www.youtube.com/wa...related&search=
Ten mi się bardziej podoba, ale chyba dzięki tej piosence....mogę się dać posiekać za nią....
lizzzi - Pon 13 Sie, 2007 21:07
Filmowy pocałunek, ktory po prostu powalił mnie, to scena z Przeminęło z wiatrem . Po ucieczce a Atlanty, Rhett decyduje się pójść na przegraną już wojnę i żegna się ze Scarlett, Ta, jest na niego mocno wściekła, bo pozostawia je same, tzn ją , Melanię z synkiem. Napewno każda z Was zna tę scenę. Ten pocałunek jest boski, choć Rhett zaraz dostaje w policzek. Kiedy pierwszy raz to zobaczyłam, zatkało mnie na dobrą chwilę. Clark Gable podobno w takich scenach, aby wyszły dobrze myslał o soczystym befsztyku
|
|
|