To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Perswazje Persuasion (1995)

BeeMeR - Czw 10 Cze, 2010 13:02

I tej łzy, co to reżyser był nią zachwycony :roll:
Trzykrotka - Czw 10 Cze, 2010 13:16

Ani włosków zalizanych ciasno na czaszce i łapania po rybiemu oddechu przy każdej próbie wydania głosu.
Ani kapitańskiej miny poważnego bursuka (choć chłopię ładniejsze od Ciarana)

Sofijufka - Czw 10 Cze, 2010 13:40

:rotfl:
Admete - Czw 10 Cze, 2010 14:25

On faktycznie do borsuka podobny! Trafiłas Trzykrotko :D
Kiedy Perswazje będą w Wyborczej?

ori - Pią 11 Cze, 2010 12:15

Nie oglądałam (jeszcze!) wcześniejszych Perswazji, ale faktycznie ten galop przez całe miasto na końcu nowych P. zupełnie mi nie podszedł... I juz do filmu nie wracałam, nie umywa się do innych ekranizacji. Trzeba będzie sięgnąć po "starą" (ale jarą!) wersję.
Sofijufka - Pią 11 Cze, 2010 13:30

koniecznie! Bardzo spodobało mi sie, że rezyser zadbał, by siostry Elliot miał bardzo podobne ciemne oczy, Mary nie jest tu opóźnioną w rozwoju wariatka, Admiralska para jest fajniejsza, lady Russel też.
nicol81 - Sob 12 Cze, 2010 15:22

Admiralska para jest rzeczywiście lepsza- ale lady Russel w nowej wersji była sympatyczniejsza. Taki substytut macierzyński wobec Anny. Ta jest taka snobistyczna :?
I Mary jest niewłaściwie najstarszą siostrą.

Trzykrotka - Sob 12 Cze, 2010 20:10

Ale lady Russell była snobistyczna! taka klasyczna "wielka dama" z pretensjami literackimi i prawem do doradzania innym w sprawach najważniejszych dla ich życia.
Yvain - Śro 16 Cze, 2010 23:00

Czyli że wersja z 1995 lepsza :roll: ja oglądałam 2007 i tak jakoś średnio mi przypadła do gustu :mrgreen: spróbuję obejrzeć starszą wersję bo jak czytam co piszecie to chyba warto :mrgreen:
Yvain - Czw 17 Cze, 2010 22:04

Oglądałam :mrgreen: i faktycznie lepiej i scena wyznania uczuć super :slina: nom i tego kapitana też wolę, bardziej wyrazisty, zdecydowanie męski typ, twardziel z dużym urokiem uuuuuch ten Ciarán :mrgreen: Amanda Rooth też zdecydowanie mi bardziej pasuje niż Sally Hawkins. Sally już lepsze wrażenie sprawiała w serialu "Fingersmith", ale jakoś ogólnie coś mnie drażni w jej postaciach, czy urodzie - niewiem :roll:
olenka1108 - Pon 03 Sie, 2015 14:53

Wspaniała ekranizacja. Główne role świetnie obsadzone. Zwróćcie proszę uwagę, jak wiele można wyrazić spojrzeniem czy miną. Naprawdę jestem zachwycona.

Scena po przeczytaniu przez Annę listu od kapitana, gdy spotykają się na ulicy, aż kipi od emocji i motylków :serce2:

1995 r. to dobry rok :mrgreen:

Admete - Pon 01 Maj, 2017 21:10

To jest taka intymna ekranizacja, wszytko rozgrywa się rozmowach, spojrzeniach. Ciaran świetny - przystojny brzydal jak ja to mówię ;) Ma bardzo wymowne oczy, podobnie zresztą Amanda Root, która jest delikatną, wrażliwą i mądrą Anną. Pięknieje też w oczach w trakcie filmu. Podoba mi się bardzo Mary, mam wrażenie, że sporo jest takich kobiet jak ona nawet w naszych czasach. Elżbieta trochę zbyt karykaturalna, ale może być. Podobają mi się także stroje i naturalność bohaterów wobec siebie.
ita - Sob 21 Kwi, 2018 02:21

Takie Perswazje to ja rozumiem :oklaski: :oklaski: :oklaski: .
Będzie trochę chaotycznie, a i jeszcze piszę z telefonu, ale wrzucę moje pierwsze wrażenia na gorąco.
Od razu wiedziałam, że będzie dobrze. Podobało mi się pokazanie na początku dwóch, różnych światów Ann i kapitana. Morze, statek i wieś i pałac. Anna delikatna, trochę zgaszona, świetna. Widać, że już nie nastolatka, ale i też żadne z niej popychadło. Może trochę przesadziłam, ale w tej ekranizacji z Sally Hawkins trochę takie miałam wrażenie. Widać, że czuje się trochę samotna i smutna. Potem tak pięknie zaczyna rozkwitać, ale zawsze jest zadbana, ma stroje jak trzeba. W jednej ze scen pod koniec jest zbliżenie na jej żakiet - zachwyciły mnie szczegóły jego wykończenia. Kapitan. To jest właśnie prawdziwy człowiek morza. Od razu uwierzyłam, że pływał, karierę zrobił i jeszcze potrafił się wzbogacić. No i w mundurze chodzi! Może nie jest super przystojny jak z żurnala, ale bardzo męski :serduszkate: To ważniejsze.
W tej wersji moją małą sympatię budzi nawet ojciec Ann. Wydaje mi się być bardziej ludzki, lekko komiczny i trochę lepszy dla Ann. Podobnie stosunek Ann-Mary. Mary kaprysi i marudzi, ale chyba bardziej lubi Ann.
Jestem zakochana (poza kapitanem) w admirale i jego żonie. Oboje mają w sobie mnóstwo ciepła, dosłownie wzruszyła mnie admirałowa w tej scenie, w której opowiada o podróżach z mężem. Tyle w niej było ciepła i miłości. No i tu wygląda na siostrę Frederica, a nie jego mamusię. Podoba mi się jeszcze i to, że wszyscy, to głównie widać u bohaterek, są tacy "soute", panny mają często niedbałe fryzurki, nie widać makijaży itp. Jest to bardzo naturalne i prawdziwe. Podobnie jak np. sceny kręcone wieczorami, mało tam światła.
Pocałunek z finału też bardziej mi się podobał, Ann nie musi dosłownie o niego żebrać, oszczędzono nam widoków jej proszących o to oczu i rozchylonych, wyczekujących warg. W dalsze, mało apetyczne szczegóły nie wchodzę :obrzydzenie: Chociaż i tu miałam takie leciutkie wrażenie, że Ann miała ochotę na więcej tych pocałunków. To jest zaznaczone bardzo dyskretnie, takim delikatnym wyciągnięciem szyi w kierunku kapitana. Jeszcze się przyjrzę dokładniej tej scenie przy kolejnym oglądaniu, czy się nie mylę :mysle: Zresztą, nawet jeśli tak było - nie ma się co jej dziwić :wink:
Z mało istotnych szczegółów: admirał objął dzierżawę na św. Michała, czyli mniej więcej tak jak Bingley :-D (chodzi mi o datę dzienną, nie roczną). Pani Smith, przyjaciółka Ann przypomina mi z urody wesołego mężczyznę :-D , a aktorka grająca panią Clay czasami - Bożenę Dykiel grającą Madę Müller :-D

Admete - Sob 21 Kwi, 2018 06:25

Cieszę się, że ta wersja przypadła ci do gustu. Lubię do niej wracać.
ita - Sob 21 Kwi, 2018 17:43

Admete, ja też. To są "moje" Perswazje. I też na pewno będę do nich wracać.
Admete - Sob 21 Kwi, 2018 20:38

Niestety nie ma dobrej ekranizacji Mansfield Park. Boleję nad tym bardzo.
BeeMeR - Nie 22 Kwi, 2018 09:08

Ja też nabrałam ochoty na powtórkę :)

ita napisał/a:
Z mało istotnych szczegółów: admirał objął dzierżawę na św. Michała, czyli mniej więcej tak jak Bingley

Btw - o liniach św. Michała słyszałyście? (tu dwie różne)
https://www.salon24.pl/u/...inia-sw-michala
https://www.salon24.pl/u/...-mapie-euroazji

Admete - Nie 22 Kwi, 2018 10:42

Nie słyszałam. Ale malownicze miejsca.
ita - Nie 22 Kwi, 2018 10:59

Ciekawe to, zdjęcia niesamowite.
ita - Nie 22 Kwi, 2018 11:03

Admete napisał/a:
Niestety nie ma dobrej ekranizacji Mansfield Park. Boleję nad tym bardzo.

Jeszcze o MP - dla mnie to najmniej znana "Austen", kiedyś to raz czytałam, nigdy później, jak to mam w zwyczaju, nie wróciłam do tej książki. Film też oglądałam raz, dawno temu. To chyba jeszcze w czasach jak był cały cykl Austen w TVN Style. 10 lat temu? :mysle: Pamiętam jak przez mgłę.

Tamara - Nie 22 Kwi, 2018 20:46

BeeMeR napisał/a:
Btw - o liniach św. Michała słyszałyście? (tu dwie różne)
https://www.salon24.pl/u/...inia-sw-michala
https://www.salon24.pl/u/...-mapie-euroazji

Wszystko bardzo ładnie ale nie uwzględniono warszawskiego kościoła p.w. św.Michała na Puławskiej na Mokotowie , który nie pasuje do żadnej linii :-P
Jakby się postarać , można by sobie wybrać linie wszystkich świętych , dłuższe lub krótsze , trza by mieć tylko mapę parafii w Europie :-P

BeeMeR - Nie 22 Kwi, 2018 20:55

Toż ja to wrzuciłam jako ciekawostkę ;) - kiedyś się interesowałam "świętymi liniami" ale już mi przeszło :P chyba :P - właściwie też myślałam, że jakby się zaznaczyło w Polsce wszystkie kościoły jakiegośtam wezwania to pewnie też dałoby się wyznaczyć jakąś linię ;)
Tamara - Pon 23 Kwi, 2018 19:42

Albo nawet i wzorek :mrgreen:
BeeMeR - Pią 27 Kwi, 2018 10:59

Obejrzałam ostatnio Perswazje 1995 - piękny, melancholijny film, piękna druga szansa :serce: i na pohybel wszelkim nietrafionym radom, choćby i ze szczerego serca dawanym :bejsbol:

Gwoli przypomnienia obejrzałam sobie scenę listu z wersji 1971 (od 5,30min)
https://www.youtube.com/watch?v=j1bViY28ZFE

oraz z 2007
https://www.youtube.com/watch?v=ZPVlnLk6DzM

I jeszcze dla uzupełnienia 1995
https://www.youtube.com/watch?v=NYSzac4mccA

Tja, nic się nie zmieniło, tj. wersję 2007 chciałabym w dużej mierze "odzobaczyć" przynajmniej problematyczne dla mnie sceny (a najlepiej wymienić Annę :confused3: ), wersja 1971 jest w pewien sposób piękna w swojej teatralności (jeśli ktoś jak ja lubi ramotki), spokoju i zrozumiałości wypowiadanych kwestii, acz nieco nudnawa jak pamiętam :P No i i do Wentwortha nie bardzo mogę się przyzwyczaić :P

Zdecydowanie moją ulubiona jest wersja z 1995 roku :)

Trzykrotka - Pią 27 Kwi, 2018 12:38

BeeMer - dzięki! :kwiatek: Dopiero na takim zestawieniu widać, jak bardzo zmieniło się podejście do adaptacji klasyki. Między latami 70, a 2007 jest przepaść. W 1971 aż bije z ekranu świadomość, że to jest "odgrywane," stroje są kostiumami, podobnie fryzury bez jednego odstającego włoska i obfite makijaże. Anna wygląda na 37, a nie 27 lat, choć ładna z niej kobieta. Powinna być panią Russel.
Nadal wersja z 1995 jest dla mnie idealna.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group