Literatura - Proza i poezja - Wiersze ukochane ...
Marija - Pią 27 Kwi, 2007 14:06
Matko,Ty się pakuj,
na forum nie wskakuj!
Robisz se bumelki,
zapomnisz butelki
(wpisz do ulubionych)
Alison - Pią 27 Kwi, 2007 14:21
| Marija napisał/a: | Matko,Ty się pakuj,
na forum nie wskakuj!
Robisz se bumelki,
zapomnisz butelki
(wpisz do ulubionych) |
Zgodnie z wątkiem wpiszę do Ukochanych...
Marija - Pią 27 Kwi, 2007 14:26
| Alison napisał/a: | | Zgodnie z wątkiem wpiszę do Ukochanych... | :grin:
monika29.09 - Wto 15 Maj, 2007 10:06
Lubię ten czas, gdy do siebie nam blisko.
Lubię, że już nie wstydzimy się słów.
Lubię gdy o zmierzchu rozpalisz ognisko
Oświetlisz, co kryje się w nas.
Pytasz mnie, jak żyć i co ma sens
Gdy ja spytać chcę o to samo.
A tysiącletni dąb odpowiedź zna,
Ale cicho zasypia nad nami
Lubię ten czas, gdy nam blisko do siebie.
W trawie na wznak, gdzie nie znajdzie nas nikt.
Wtedy żal, że nigdzie na bezkresnym niebie
Nie ma innych nas, co kochają się tak…
Pytasz, czemu to tak krótko trwa,
Gdy ja spytać chcę o to samo
Tysiącletni dąb odpowiedź zna,
Ale cicho zasypia nad nami.
ps. co do Ucisz serce - mam to w cudnym wykonaniu Beaty Lerach - naprawdę polecam, gdyby ktoś chciał ..... itd.
moni
Trzykrotka - Wto 15 Maj, 2007 12:21
Moniko, czy to tekst? Piękny
To prawda, pani Beata śpiewa tę piosenkę przejmująco - ja ją sobie ściągnęłam stąd:
http://osiecka-konkurs.mp...TQ1ODIxLmh0bWw=
monika29.09 - Wto 15 Maj, 2007 12:50
| Trzykrotka napisał/a: | | Moniko, czy to tekst? Piękny |
oj, zapomniałam dopisać - jest to piosenka Anny Marii J., tekst autorstwa męża, czyli M. Kydryńskiego.
pozdr.
m.
monika29.09 - Wto 15 Maj, 2007 20:00
nie wiem, czy było:
Pani mi jawi się sekretem
Zwierzenia niesłyszalnym szeptem
Kiedy z szelestu słów pojmuję
To, co oddechu pani ciepłem
Jak skok płomyka, gdy rozjaśnia
albo pomniejsza światła okrąg
Tak ty się stajesz - to zalotną
To niemo prosisz o samotność
Niedomówienie
Niedomówienie
Jest właśnie tym
Co mi pozwala na istnienie
W cienistej okolicy pani rzęs
Niedomówienie
Niedomówienie
Jest właśnie tym
Co najboleśniej w tobie cenię
Gdy bardzo chcę
Usłyszeć tak
A boję się
Usłyszeć
Nie
/Jonasz Kofta/
Gosia - Wto 15 Maj, 2007 23:00
| monika29.09 napisał/a: | | Lubię ten czas, gdy do siebie nam blisko........ |
Ładne....
monika29.09 - Czw 17 Maj, 2007 07:36
Ależ mnie ten maj, mimo że zimny i deszczowy, nastroił romantycznie.
połóż mi rękę na policzku
niech będzie chłodna i słona
jak ocean
nie przychodź do mnie pogodą
moje gałęzie nie przechwycą
zielonego płomienia liści
jestem suchy jak maszt
osaczony złą wodą
statek mojego serca
skręca na morze północne
Halina Poświatowska
trifle - Pon 21 Maj, 2007 20:18
Ks. Jan Twardowski:
Nie płacz w liście
Nie pisz
że los ciebie kopnął
Nie ma sytuacji na ziemi bez wyjścia
Kiedy Bóg drzwi zamyka to otwiera okno
Odetchnij popatrz
Spadają z obłoków
Małe wielkie nieszczęścia
potrzebne do szczęścia
A od zwykłych rzeczy
naucz się spokoju
I zapomnij że jesteś
gdy mówisz że kochasz
praedzio - Pon 21 Maj, 2007 21:34
| trifle napisał/a: | | Kiedy Bóg drzwi zamyka to otwiera okno | Te słowa niejednokrotnie przywróciły mnie do życia po ciężkich dołach psychicznych.
trifle - Wto 22 Maj, 2007 11:35
nie bój się chodzenia po morzu
nieudanego życia
wszystkiego najlepszego
dokładnej sumy niedokładnych danych
miłości nie dla ciebie
czekania na nikogo
przytul w ten czas nieludzki
swe ucho do poduszki
bo to co nas spotyka
przychodzi spoza nas
Też ks. Jan.
monika29.09 - Czw 24 Maj, 2007 09:20
***
Czasem nagle smutniejesz
To jakby dnia ubywa
I nie wiem jak ci pomóc
Więc tylko proszę- wybacz
Czasem łzy w twoich oczach
Na krótką chwilę goszczą
I nie wiem czy coś mówić
I nawet nie wiem po co
Puszczam więc wtedy latawce
Ze śmiechu mego śmieszne
I znowu dnia przybywa
Powietrze staje się lżejsze
I lżejsza staje się wędrówka
Z plecakiem wciąż coraz cięższym
Nad domem przysiadła tęcza
Na nieba niebieskiej gałęzi
Adam Ziemianin
Alison - Czw 24 Maj, 2007 15:30
A tu całkiem "niebrzechwiany" Brzechwa...
Jesteś bielsza od płótna i bielsza od soli,
Gdy twe serce przeze mnie czerwoną krwią boli.
Jesteś bielsza od soli i bielsza od kredy,
Gdy tak za mnie spożywasz gorycze i biedy.
Jesteś za mnie stroskana i za mnie żałobna,
I po domu się snujesz samotna, osobna.
Życie twoje upływa niejako podziemnie -
Bez wyrzutu, bez żalu tak brzydniesz przez mnie;
Nie dla siebie, lecz dla mnie. I życie nie nasze,
Ale twoje się zmienia w te łzy i w ten kaszel.
A ja tylko się śmieję i śpiewam, a wtedy
Jesteś bielsza od płótna i bielsza od kredy,
I nie pytasz, dlaczego i kto się przyczynił,
Żem w twym losie mym losem niewinnie zawinił.
monika29.09 - Pią 25 Maj, 2007 22:22
ładny pan B., choć niebrzechwiany
Nie wiem, czy to było:
Z wielu powodów i dla smutków wielu
Chciałabym dzisiaj mieć poduszkę z chmielu.
Zapach tych lekkich siwozłotych szyszek
Sprowadza mocny sen - zjednywa ciszę.
Gdzieś to czytałam, albo mi się śniło:
"Chmiel na bezsenność, a sen - na bezmiłość,
poduszkę z chmielu gdy sobie umościsz,
zaśnij bo na co życie bez miłości".
Maria Pawlikowska-Janorzewska
Alison - Sob 26 Maj, 2007 11:57
| monika29.09 napisał/a: |
"Chmiel na bezsenność, a sen - na bezmiłość,
|
Moi studenci, chyba wszyscy znają ten cytat, bo zawsze go przytaczam kiedy im w łęgach chmiel pokazuję. Bo im oczywiście kojarzy się wyłącznie z piwem....
monika29.09 - Śro 30 Maj, 2007 12:39
Kiedyś
odejdziesz kiedyś
na podwórzu
piła będzie od nowa
świdrowała czaszkę
odejdziesz kiedyś
zabierzesz zapach
ust
zabierzesz zapach
siebie
zabierzesz
swój obraz
zamknięty głęboko
odejdziesz
chcę żebyś nie zabierała
myśli o sobie
będę przytrzymywał
każdy skrawek papieru
zapisanego tobą
przeniesiesz
gdzie indziej
twarz
z tym samym uśmiechem
nie zmienisz przecież
uśmiechu
dla mnie
prawda
nie będę
oprawiał w ramki
twojego włosa
znalezionego na posadzce
rano
wiesz o tym
ale zostaw
ten włos
nie zabieraj
odejdziesz
ale nie odchodź
Krzysztof Kieślowski
praedzio - Śro 30 Maj, 2007 17:03
STEFANO REDAELLI
DLA KAŻDEGO DIABŁA
Dla każdego diabła jest anioł
Za każde kłamstwo światło
Pąk ukryty blisko bagna
Ślady błota i płatki kwiatów
Wskazują drogę, ale dokąd?
Droga wąska czy ta szeroka
Nasz wybór
Walczący udręczeni,
Bitwa bez zawieszenia broni
A przegrał już
Kto opuszcza gardę
Kto walczy sam
Kto rozpacza
Słusznym jest uczynić się ślepcem
Wobec tego czego lepiej nie zobaczyć
A mieć tysiące oczu
Dla rozpoznania
wszędzie
Miłości
monika29.09 - Sob 02 Cze, 2007 09:21
Pornografia
Pornografio
czarnoksięska,
damsko-męska
kraino bezwstydnych snów,
pornografio,
czarna mapo
pełna białych plam,
to z tobą, w tobie
bez niepotrzebnych słów,
nadzwyczajnie szczęśliwie było nam.
Dziś,
gdy rozdzieliła nas
Bułgaria, Turcja, Grecja,
zostało, ach,
niewiele tak,
korespondencja:
Dziękuję za list.
Przepraszam, że nie mogę cię kochać.
Przepraszam, że dziękuję za list.
Pornografio,
kalkomanio,
miła manio,
wideo dla głodnych serc...
Pornografio,
ciepła chmuro,
chmuro, którą znam,
to z tobą, w tobie,
wśród aksamitnych wzgórz
niebotycznie szczęśliwie było nam.
Dziś
posłuszni racjom swym,
małżonkom,
sprawom,
szefom,
sięgamy po
ratunek wdów:
nocny telefon...
Dziękuję za noc.
Przepraszam, że nie mogę jej przyjąć.
Przepraszam, że dziękuję za noc.
Pornografio,
rękawiczko
fantastyczna,
zatoko łagodnych burz,
pornografio,
kameralna
scenografio ciał,
to z tobą, w tobie,
wśród niewidocznych zórz,
niewidoczne slow-foxy ktoś nam grał.
Dziś,
gdy los rozrzucił nas
jak karty albo kości,
zostało nam
niemało wszak —
dobro ludzkości...
Dziękuję za świat.
Przepraszam, że nie mogę go objąć.
Przepraszam, że dziękuję za świat.
Przepraszam, że przepraszam.
(Agnieszka Osiecka)
monika29.09 - Sob 02 Cze, 2007 20:51
Wisława Szymborska
Do zakochanej nieszczęśliwie
Znam ludzi, którym w sercach zgasło,
lecz mówią: ciepło nam i jasno,
i bardzo kłamią, gdy się śmieją
Wiem jak ułożyć rysy twarzy
by smutku nikt nie zauważył
----------------------------------------
Skłamałabym, odpowiadając, że w tak wiele lat już oswoiłeś mnie z bliskością Twoich rąk.
Z wiecznie zmiennym światłem oczu.
A wciąż jest tak, że ja spotykam Cię jak gdyby pierwszy raz.
Skłamałabym, opowiadając, że Cię znam, gdy Twoja twarz tak wiele znaczeń ma.
Bo Ty u kresu dnia i w wędrującej smużce świtu to nie ten sam a dwaj tak różni a tak obaj bliscy mi.
Kiedy nie słyszy nikt i kiedy nikt nie patrzy, dziękuję za mój czas przy Tobie. Za każdy dzień.
Skłamałabym, że tego właśnie chcę: oswoić, przyzwyczaić się.
Wyciszyć błogi dreszcz - tę myśl, że wciąż Cię nie znam jeszcze.
Żyć bez szans na nasz następny, piękny, pierwszy raz.
Kiedy nie słyszy nikt i kiedy nikt nie patrzy, dziękuję za mój czas przy Tobie.
Za każdy dzień. Następny z pierwszych…
Anna Maria Jopek z nowej płyty pt. ID - tekst Marcin Kydryński (utwór "Skłamałabym")
miłosz - Nie 03 Cze, 2007 13:04
o to jak tak nieco teksciarsko sie zrobiło....
Wojtek Bellon
Zakochani
W śniegu słońcem połączeni
Plotąc tkliwości przędze
Ponad czasem żyją
Sami w wirze zdarzeń
Krok za krokiem
Krok za krokiem
Idąc krokiem sarnim
Zakochani
Deszczu krople ci utoczę
W świecidełko przejrzyste
Rozniebieszczę morze
Rozszeleszcze liście
Coraz bliżej
Coraz bliżej
Wspólne oddychanie
Zakochani
Dam na dłoni ciepła garstkę
Oczu palcami dotknę
Chcesz powróżę z kart Ci
Cisze zwielokrotnię
Lat już tyle
Lat już tyle
Połączeni snami
Zakochani
Na kobiercu resztek zimy
Ręce związane chmurą
Biblia Połoniny
Błogosławią góry
Dokąd idą
Dokąd idą
Życia stromą granią
Zakochani
monika29.09 - Śro 13 Cze, 2007 09:52
Agnieszka Osiecka:
Luna srebrnooka
Lunatycznie się przechadza Luna Srebrnoooka
I ogląda w czarnym stawie swoją drugą twarz.
Karolina ma kokardę w kolorowych lokach
I ubierze się na randkę w całkiem nowy płaszcz.
Jakieś dziwne śmiechy słychać w mrokach i półmrokach
Pachnie mięta, majeranek, pachnie biały bez…
W taki wieczór każdy kogoś chociaż trochę kocha
A przynajmniej mu się zdaje, że tak jest.
Te dziewczyny, które w oknach stoją bardzo same
I ta pani co przegląda album starych zdjęć
One piszą do księżyca listy niekochane
I wrzucają w czarne morza obojętnych serc.
Bardzo proszę zgasić księżyc, wyciąć majeranek!
Bo to drażni takich ludzi, którym smutno jest.
Bardzo proszę zgasić księżyc, piszą niekochane,
Albo zrobić coś dla ludzi, którym smutno jest.
monika29.09 - Czw 14 Cze, 2007 11:29
Tadeusz Borowski
* * *
Wiesz,myślę coraz częściej,że trzeba wrócić
Może cię spotkam...a szczęście?...przecież szczęście to razem się smucić...
Właśnie patrzę w księżycowe okno i słuch natężam...
Pusto...gdzieś szumi wiatr...samotny wśród liści księżyc.
Koło złociste zza liści wyszło, toczy sie w wietrze.
Takie księżyce były nad Wisłą, tylko że bledsze...
Nawet Wielki Wóz przejazdem w drzewie tkwi o północy...
tak jak u nas...ale tutaj? Nie wiem naprawdę po co...
Cóż tu-tęsknota i noce bez snu, jakieś ulice i czyjeś wiersze...
Żyję.I z ludzi nie -ludzi jestem.Displaced Person.
Myślę o tobie.Wiem, trzeba odejść, może powróci, co przeszło...
Chociaż nie wiem,jaka będzie młodość-ani gdzie jesteś.
Ale będę miła zawsze twoim -albo niczyim...
Słuchaj...słuchaj....przeczytaj ten wiersz...jeśli gdziekolwiek żyjesz.
Pemberley - Czw 14 Cze, 2007 13:05
Klasyk poezji angielskiej Matthew Arnold, u nas niewiele znany.
Tutaj wiersz cytowany w filmie "Slony smak milosci":
Matthew Arnold:
Dover Beach
The sea is calm to-night,
The tide is full, the moon lies fair
Upon the straits;-on the French coast the light
Gleams and is gone; the cliffs of England stand,
Glimmering and vast, out in the tranquil bay.
Come to the window, sweet is the night air!
Only, from the long line of spray
Where the sea meets the moon-blanch'd land,
Listen! you hear the grating roar
Of pebbles which the waves draw back, and fling,
At their return, up the high strand.
Begin, and cease, and then again begin,
With tremulous cadence slow, and bring
The eternal note of sadness in.
(...)
Ah, love, let us be true
To one another! for the world, which seems
To lie before us like a land of dreams,
So various, so beautiful, so new,
Hath really neither joy, nor love, nor light,
Nor certitude, nor peace, nor help for pain;
And we are here as on a darkling plain
Swept with confused alarms of struggle and flight,
Where ignorant armies clash by night.
Calosc tu:
http://myweb.dal.ca/waue/Trans/Arnold-Dover.html
Alison - Pią 15 Cze, 2007 17:23
| Pemberley napisał/a: |
The sea is calm to-night,
The tide is full, the moon lies fair
Upon the straits;-on the French coast the light
Gleams and is gone; the cliffs of England stand,
Glimmering and vast, out in the tranquil bay.
Come to the window, sweet is the night air!
Only, from the long line of spray
Where the sea meets the moon-blanch'd land,
Listen! you hear the grating roar
Of pebbles which the waves draw back, and fling,
At their return, up the high strand.
Begin, and cease, and then again begin,
With tremulous cadence slow, and bring
The eternal note of sadness in.
(...)
Ah, love, let us be true
To one another! for the world, which seems
To lie before us like a land of dreams,
So various, so beautiful, so new,
Hath really neither joy, nor love, nor light,
Nor certitude, nor peace, nor help for pain;
And we are here as on a darkling plain
Swept with confused alarms of struggle and flight,
Where ignorant armies clash by night.
|
Na prośbę Pemberley pozwoliłam sobie na tzw. "wolny przekład" i oczywiście proszę o wyrozumiałość, jeśli gdzieś nazbyt mnie poniosło na falach Poezyi
Morze tchnie spokojem dziś wieczór.
Przypływ księżycową drogę rozsnuł gdzieś w cieśninie.
Na francuskim wybrzeżu światło miga byś przeczuł,
Klify Anglii, których blask i ogrom nigdy nie przeminie.
Podejdź do okna! Jak słodkie jest nocne powietrze!
Wodnym pyłem przesycone, jak morze księżycowym blaskiem.
Posłuchaj! Słyszysz łoskot i huk niesiony na wietrze
To fale bawią się żwirem i nadmorskim piaskiem.
Podnoszą się i opadają, i znowu podnoszą.
Wolnym rytmem podchodzą, a potem znikają.
Ruchem łagodnym coś tobie przynoszą,
Zapis smutku, który od zawsze wypełnia twe ciało.
[...]
Kochana moja! Pozwól byśmy dla siebie prawdziwymi byli
Bo ten świat, co jak ze snu kraina
Każdego spragnionego swą innością myli,
Mami nowością, pięknem i smakiem czerwonego wina.
Lecz po prawdzie, nie ma w nim bólu ukojenia,
Ni radości, ni miłości, ani światła blasku.
Jesteśmy tu jak w głębokiej dolinie pełnej cienia,
W której odgłosy bitwy i ucieczki o brzasku,
Dowodzą potyczki armii nieświadomych, które nocy ciemnej
Zakłopotane sygnały słały nadaremnie...
|
|
|