To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Wojna i pokój (2007)

Anonymous - Wto 25 Gru, 2007 19:26

Natasza ma śliczne usta, takie słodkie, radosne, buzię ma taką świężą(ale mama i tak wie swoje :roll: )
Caitriona - Wto 25 Gru, 2007 19:27

Obejrzałam ale nie w tv, a na komputerku - wolę napisy niż lektora i nie ma reklam.
Ogólnie film bardzo mi sie podoba - ma piękna muzykę i bardzo ładne zdjecia. Książki niestety nie czytałam więc nie mam żadnego wyobrażenia o bohaterach, ale tak po prostu to ta cała Natasza średnio mi się podoba - jest taka świeżutka i wesoła i beztroska, ale ładna nie jest. Bolkoński jest sztywny i ponury, ale to przystojny facet, nie ma co ;) Bardzo mi się podobała Maria i Pierre.

Caitriona - Wto 25 Gru, 2007 19:30

Gosia napisał/a:
Co do Benjamina Sadlera (kapitan Dołochov), jestem za! Juz wczesniej pisalam w tym watku, ze to facet, ktory mi sie tu najbardziej podoba, choc Andriej i Pierre zyskuja z czasem

To ten co się oświadczył Nataszy i uratował jej brata? Jeśli tak to jestem za tak jak wy ;)
A, i bardzo mi się podobał ten ostatni taniec :)

Sofijufka - Wto 25 Gru, 2007 19:31

No, Damy! Pierwszy odcinek za nami! Moje wrażenia: nie ta Natasza! Toż to wypłosz z lekkim zezem rozbieżnym [hmmm, właściwie, jak nie przeszkodził Natalii Gonczarowej uvhodzic za pierwszą piękność Rosji :mysle: ]. Chwilami wygląda znośnie, ale - nie! Może gdyby zrobili ją na ciemno.... I te ząbki królicze...
Liza Bołkońska też miała być śliczna - a nie była. Matka Nataszy ma prawo staro wyglądać, bo [o ile pamiętam] kupę dzieci porodziła, z czego tylko czwórka żyła, w tytm najstarsza Wiera, której tu nie ma.
Niezła jest księżniczka Maria - nie zrobili z niej ani cud-piękności ani potwora, miła i solidna jest.
Ogólnie - może być, ale nie dziwię się, że Rosjanie nosem kręcą..
Zobaczymy, co dalej!

Gosia - Wto 25 Gru, 2007 19:33

Caiti, nie, Ty masz na mysli Denisova, a my Dołochova - to ten co stal na tym parapecie pijac z butelki, a potem znalazl goscine u Bezuchovych.
Anonymous - Wto 25 Gru, 2007 19:33

Caitriona napisał/a:
To ten co się oświadczył Nataszy i uratował jej brata?

Nie Dołohow to chyba ten co potencjalnie(wg mnie z nim zdradzi męża żona Pierra :wink: )
to chyba wg mnie ten ziomek co żłopał wino na parapecie(skubany)

Caitriona - Wto 25 Gru, 2007 19:34

Aaaa... Dzięki ;) To ja wolę już Denisova ;)
Madelaine - Wto 25 Gru, 2007 19:34

no to w skrócie powiem tak:
-Andrzejek, pamiętam że postać książkowa nie budziła mojej sympatii ale ten Andrzej....to już całkiem inna historia :serce:
- Pierre - całkiem w porządku, podoba m się ta postać, polubiłam go od pierwszego czytania powieści i ta sympatia się utrzymuje,
- Natasza - raczej odbiega od mojego wyobrażenia Nataszy, ale da się ją zaakceptować,
Kto tam jeszcze był oprócz Trójcy? Nieważne - ogólnie świetnie, plenery, zdjęcia, stroje, ostatnia scena zwaliła mnie z nóg - teraz to tylko czekam do jutra :-D
Aha żeby nie było za słodko - nie podoba mi sie Mikołaj, ale to szczegół :-|

Gosia - Wto 25 Gru, 2007 19:36

Mysle ze ten film zyska juz po 2 odcinku.
trifle - Wto 25 Gru, 2007 19:37

Matko moja, jak ja te imiona i nazwiska zapamiętam? :paddotylu:
Anonymous - Wto 25 Gru, 2007 19:38

Madelaine napisał/a:
nie podoba mi sie Mikołaj, ale to szczegół

bo on taki nijaki jest. lelum polelum, zero męskości jak dla mnie

Sofijufka - Wto 25 Gru, 2007 19:40

lady_kasiek napisał/a:
Madelaine napisał/a:
nie podoba mi sie Mikołaj, ale to szczegół

bo on taki nijaki jest. lelum polelum, zero męskości jak dla mnie

Zgadzam się z wami - no i zero seksu w nim!

Alison - Wto 25 Gru, 2007 19:40

Gosia napisał/a:
Caiti, nie, Ty masz na mysli Denisova, a my Dołochova - to ten co stal na tym parapecie pijac z butelki, a potem znalazl goscine u Bezuchovych.


Gosiałku i jak Ty, taka wyczulona na uczciwe prowadzenie się, mogłaś zachwycić się Dołochowem?! :wink: Taki birbant, taki utracjusz, pił, hazardował się, mężatki uwodził, pojedynkował, do aktorek chadzał, a jej się podoba. Boże, Tomie Lefroyu, ty to słyszysz i nie walisz kijem od krykieta? :paddotylu:

A poza tym okropnie wydziwiacie, Natasza jest jak stokrotka, nie jest pięknością, ale właśnie ta jej świeżość i dziewczęcość tak zachwycała, a ta taka właśnie jest.

Madelaine - Wto 25 Gru, 2007 19:40

lady_kasiek napisał/a:
Madelaine napisał/a:
nie podoba mi sie Mikołaj, ale to szczegół

bo on taki nijaki jest. lelum polelum, zero męskości jak dla mnie


jeszcze mi tu będzie do Andrzejka podskakiwał :bejsbol: do wojny się rwie a później ktoś musi się narażać aby go uratować :nudelkula1_zolta:

Gosia - Wto 25 Gru, 2007 19:41

Z wikipedii (ale bez spoilerow, ktore tam sa):

Bezuchowowie:
Piotr (Pierre) hr. Bezuchow
Helena Bezuchow (z domu Kuragin) - żona Piotra

Bolkonscy:
rodzenstwo-
Andrzej ks. Bołkoński
Maria księżniczka Bołkońska
Eliza księżna Bołkońska - żona Andrzeja, Francuzka
Mikołaj senior ks. Bołkoński - senior rodu, ojciec Andrzeja i Marii

Hrabiostwo Rostow:
Dzieci:
Mikołaj
Natasza
Pietia
Sonia (adoptowana)

Wasyl ks. Kuragin - teść Piotra, ojciec Heleny
jego dzieci:
Helena
Anatol

trifle - Wto 25 Gru, 2007 19:43

O, Mikołaj też mi się nie podobał. Jakiś taki.. :?
Sofijufka - Wto 25 Gru, 2007 19:44

Alison napisał/a:
Gosia napisał/a:
Caiti, nie, Ty masz na mysli Denisova, a my Dołochova - to ten co stal na tym parapecie pijac z butelki, a potem znalazl goscine u Bezuchovych.


Gosiałku i jak Ty, taka wyczulona na uczciwe prowadzenie się, mogłaś zachwycić się Dołochowem?! :wink: Taki birbant, taki utracjusz, pił, hazardował się, mężatki uwodził, pojedynkował, do aktorek chadzał, a jej się podoba. Boże, Tomie Lefroyu, ty to słyszysz i nie walisz kijem od krykieta? :paddotylu:

Ale za to, jak matkę staruszkę kochał [w książce] :mysle:
No i Sonię

Gosia - Wto 25 Gru, 2007 19:44

Alison napisał/a:

Gosiałku i jak Ty, taka wyczulona na uczciwe prowadzenie się, mogłaś zachwycić się Dołochowem?! :wink: Taki birbant, taki utracjusz, pił, hazardował się, mężatki uwodził, pojedynkował, do aktorek chadzał, a jej się podoba.

Jako typ meski tak, ale jako charakter i oparcie w zyciu wole Pierra i Andrzeja ;)

praedzio - Wto 25 Gru, 2007 19:53

Gosia napisał/a:
Jako typ meski tak, ale jako charakter i oparcie w zyciu wole Pierra i Andrzeja ;)

Hehe, dla mnie Sadler może zagrać nawet świąteczną choinkę, i tak mi się będzie podobał... :mrgreen:

Anonymous - Wto 25 Gru, 2007 20:00

Praedziu aż tak, ja go swego czasu podziwiałam w niemieckim chyba filmie pt "Antonia' :rumieniec:
praedzio - Wto 25 Gru, 2007 20:07

lady_kasiek napisał/a:
Praedziu aż tak, ja go swego czasu podziwiałam w niemieckim chyba filmie pt "Antonia' :rumieniec:

Tam to był istny obłęd! :serce2: Ale ja go przyuważyłam juz wcześniej, w o dziwo, filmie raczej nie romansowym, tylko... zaadresowanym do raczej młodszej widowni: tytuł brzmiał, jeśli się nie mylę "Tajemnicza krypta", a Beniuś grał tam pierońsko przystojnego... ducha. :paddotylu:

Matylda - Wto 25 Gru, 2007 20:18

Alison napisał/a:


Gosiałku i jak Ty, taka wyczulona na uczciwe prowadzenie się, mogłaś zachwycić się Dołochowem?! :wink: Taki birbant, taki utracjusz, pił, hazardował się, mężatki uwodził, pojedynkował, do aktorek chadzał, a jej się podoba. Boże, Tomie Lefroyu, ty to słyszysz i nie walisz kijem od krykieta? :paddotylu:

A poza tym okropnie wydziwiacie, Natasza jest jak stokrotka.


My nie o tym jak się prowadził ale aktor jest przystojny . Pamiętam go z Antoni- film głupi niemiecki Antonia niemiecka piękność zapomniała sobie wsadzić dolnej szczęki ale Benjamin Sadler grający tam Moriza był jak ciacho. Miał krótszą fryzurkę.
A Natasza była w książce piękna muszę przytaszczyć książkę i poszukać fragmentów. Ta ma jakieś dziwne upiorne kły brrrr
Taka blondynka na którą na ulicy nikt by nie zwrócił uwagi , a tam sie te chłopy kochały w niej na zabój
Pierre też chyba zawsze sie w niej kochał tylko był taki nieśmiały

nicol81 - Wto 25 Gru, 2007 20:26

No więc ja jestem naprawdę oczarowana. Na razie prawie wszystko mi się podoba. Pierre jest prawie doskonały- tylko gdzie jego sympatie pronapoleońskie? Andrzej i Natasza też mi się podobają, choć początkowo miałam zastrzeżenia do wyboru tej aktorki. Dołochowa nie lubię, a Mikołaj jest rzeczywiście bezbarwny, ale tak samo myślałam o nich w książce. Za to bardzo polubiłam Denisowa, a muszę wyznać, że z książki go nie pamiętałam- cóż, czytałam wiele lat temu.
Nie mogę się doczekać drugiej części.

miłosz - Wto 25 Gru, 2007 20:29

Gosia napisał/a:

Mysle ze wybor aktorki, ktora gra Natasze wynikal z tego ze miala byc bardzo dziewczeca.
:confused3: :confused3: :confused3: :confused3: gosia a w którym miejscu ona dziewczęca????? :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: okropna , moze sie rozkręci ale aktorka z niej jak koziej ....trąbka :obrzydzenie:
Bezuchow też mi sie nie podoba ( póki co)
sisostra Andrzeja bardzo bardzo świetna dziewczyna, cała ta parada aktorów drugo i trzecio planowych naprawde ekstra Kutuzow z tem swoim okiem.... Andrzej Bołkoński grzechu wart...... bezuchow, mój boże w starej radzieckiej wersji w wykonaniu Bondarczuka, to był majstersztyk a tu jakaś taka vice pierdoła.

no nic poczekam do jutra.... a może dojdzie wreszcie do mnie ten pieprzniety listonosz i obejrzę bez szacownych reklam :wsciekla:

nicol81 - Wto 25 Gru, 2007 20:30

A jak mieli na imię Dołochow i Denisow?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group