Ekranizacje - Duma i uprzedzenie (1995)
Trzykrotka - Wto 17 Kwi, 2007 12:54
To był genialny wywiad, ten z Colinem. On mówił, ze wymyślono tę scenę po to, żeby "odsztywnić" pana Darcy, zrobić go bardziej zmysłowym mężczyzną (to się w ogóle udało w serialu jako całości, wszyscy Darsikowie poprzedni wyglądali jak chodzące kłody, aż się człowiek zastanawiał, czy w ogóle chodzą o locum secretum ). Więc miał skakać do wody rozebrawszy się wcześniej. Tu powstał problem: jak daleko sie rozebrawszy? bo nikt nie wiedział, jak wyglądała edwardiańska bielizna. Więc zaczeli stawiać sobie kwestię: jak wyglądałyby gatki pana Darcy, gdyby w upalny dzień zachciało mu się nagle je pokazac zdumionemu światu, ale żeby nie były śmieszne (żadne tam tasiemki i troczki). Colin więc mężnie zadeklarował, ze Darcy w swoim stawie może się kąpać saute i był zdecydowany rzecz wykonać. BBC włosy zjeżyły się na głowie i zdecydowano, żę w takim razie Darcy nie rozbierze się w ogóle - tzn. spodni nie zdejmie. Wot i historia.
Próbowałam kupić książke o kręceniu serialu, ale było już o 10 lat za późno...
Gunia - Wto 17 Kwi, 2007 13:03
Hahahahahahahahahahahahaha!!! Gdyby nie władze BBC, to by dopiero fanki miały używanie!
trifle - Wto 17 Kwi, 2007 13:04
To jest jedyny serial, który znam.. w detalach Chętnie bym poczytała takie smaczki z planu. Kto by pomyślał, że to już 12 lat
Marija - Wto 17 Kwi, 2007 13:06
| trifle napisał/a: | Kto by pomyślał, że to już 12 lat | Zdecydowanie - zgroza .
annmichelle - Śro 02 Maj, 2007 08:35
| Trzykrotka napisał/a: | | Próbowałam kupić książke o kręceniu serialu, ale było już o 10 lat za późno... |
Książkę można wciąż spokojnie dostać. Tytuł "Making of Pride and Prejudice" Sue Birtwistle, Susie Conklin.
trifle - Śro 02 Maj, 2007 11:15
GDZIE? tzn gdzie można ją dostać?
Maryann - Śro 02 Maj, 2007 11:25
Na angielskim Amazonie:
http://www.amazon.co.uk/M...8097896&sr=1-18
Trzykrotka - Pią 04 Maj, 2007 09:36
Jeszcze z niego nie korzystałam, no i trochę mi się opcje zmieniły , ale dzięki za wskazówkę.
Może znów jakieś tłumaczenie, po fanfiku? Czy któraś z nas ją ma? Moi znajomi szukali jej dla mnie, ale w księgarniach już wtedy nie było. Zresztą, wersja dvd serialu ukazała się w ładnych parę lat premierze.
Maryann - Pią 04 Maj, 2007 09:42
Ja od dłuższego czasu zamierzam ją mieć... Więc może w końcu nie zapomnę i ten zamiar zrealizuję...
trifle - Nie 06 Maj, 2007 18:05
Dziś przypadkiem całkiem włączył mi się pierwszy odcinek DiU i no po prostu, po prostu Jakież to jest cudne! I Lizzy i Darcy przewracający oczami, jakby już umierał z nudów. I Bingleya uwielbiam, toż to czysta przyjemność w takim towarzystwie przebywać, ACH <-- niech w Colinie zawrze się moja cała miłość wielka i czysta do tej ekranizacji
Maryann - Nie 06 Maj, 2007 18:28
| trifle napisał/a: | | Darcy przewracający oczami, jakby już umierał z nudów. |
I ten uśmiech, gdy mówi, że nie rozumie, jak Bingley może do wszystkiego z takim entuzjazmem... I jak się zirytowany odwraca do okna podczas odwiedzin pani Beennet w Netherfield... I jak patrzy na Lizzy w pokoju bilardowym... Aaaach...
I to wszystko tylko w jednym odcinku...
trifle - Nie 06 Maj, 2007 19:43
Tak
A teraz mi się znowu przypadkiem włączył, co by zobaczyć jeszcze raz to, o czym mówisz, Maryann, bo mi się trochę zapomniało i powiedzcie mi, co to za kapelutki ma Darcy, Bingley i Hurst jak przybywają na pierwszy bal, ten gdzie dopiero poznają Bennetów? Wyglądają jak marynarskie, a co oni mogli mieć z marynarką wspólnego? Czy nie powinni mieć cylindrów?
trifle - Nie 06 Maj, 2007 19:50
I jeszcze uwielbiam moment jak Lizzy idzie do Netherfield zobaczyć chorą Jane i natyka się na Darcy'ego i on tak fajnie mówi 'on foot?'
Maryann - Nie 06 Maj, 2007 19:52
Ten kapelutek nazywa się bikorn. I wg tego, co udało mi się znaleźć, był noszony jako wieczorowe nakrycie głowy.
Wg wikipedii:
Bikorn, dwuróg to rodzaj nakrycia głowy, kapelusza, powszechnego w użyciu w XVIII i XIX wieku, szczególnie w Europie i Ameryce Północnej zarówno w wojsku jak i w marynarce, kojarzone często z Napoleonem Bonaparte. Noszone były zarówno przez oficerów jak i generałów epoki napoleońskiej, przetrwały jako składnik munduru galowego w wielu armiach aż do 1914 roku.
(...)
Niektóre bikorny zostały tak wykonane, że można je było płasko złożyć i włożyć pod ramię - ta odmiana znana jest na świecie pod nazwami chapeau-bras lub chapeau-de-bras. To nakrycie głowy szczególnie upowszechniło się wśród oficerów marynarki na całym świecie i było bardzo popularne aż do I wojny światowej.
trifle - Nie 06 Maj, 2007 19:53
I jeszcze jak Darcy po kąpieli przez okno obserwuje Lizzy bawiącą się z psem. I potem po rozmowie o charakterach, kiedy spanikowana Karolina rzuca się na pianino, żeby grać, to Darcy uważnie obserwuje Lizzy, no ach!
trifle - Nie 06 Maj, 2007 19:55
| Maryann napisał/a: | Ten kapelutek nazywa się bikorn. I wg tego, co udało mi się znaleźć, był noszony jako wieczorowe nakrycie głowy.
Wg wikipedii:
Bikorn, dwuróg to rodzaj nakrycia głowy, kapelusza, powszechnego w użyciu w XVIII i XIX wieku, szczególnie w Europie i Ameryce Północnej zarówno w wojsku jak i w marynarce, kojarzone często z Napoleonem Bonaparte. Noszone były zarówno przez oficerów jak i generałów epoki napoleońskiej, przetrwały jako składnik munduru galowego w wielu armiach aż do 1914 roku.
|
Czyli to było powszechne nakrycie głowy wojska i marynarki plus wieczorowe nakrycie głowy? Dziwne takie, cylindry mi się bardziej podobają chyba
Maryann - Nie 06 Maj, 2007 20:06
Ja też chyba jestem za cylindrem (czy innym "normalnym" kapeluszem). Ale może tu chodziło o względy praktyczne: w pomieszczeniu raczej się kapelusz zdejmuje, a takie "coś" znacznie mniej przeszkadza (można trzymać choćby pod pachą), niż cylinder - przynajmniej ręce są wolne.
trifle - Nie 06 Maj, 2007 20:11
No ale chyba idąc na bal mogli liczyć na to, że nakrycia głowy będzie można gdzieś zostawić. Skoro w dzień nie nosili tych bikornów, a tylko wieczorami, a wieczorami chyba się nie chodzi na krótkie wizyty. Chociaż nie wiem..
annmichelle - Nie 06 Maj, 2007 20:34
| trifle napisał/a: | Dziwne takie, cylindry mi się bardziej podobają chyba |
Wg mnie Colin Firth wyglądał w tym "pierogu" lepiej niż w cylindrze (który jakoś nie za bardzo był u niego twarzowy - za nisko opadał na oczy).
A ten serial uwielbiam!
Ze względu na CAŁą obsadę! I za muzykę! I za stroje! I za scenografię! I tańce! I za klimat! ITD. ITP.
Marija - Nie 06 Maj, 2007 20:42
| Maryann napisał/a: | | Ten kapelutek nazywa się bikorn. I wg tego, co udało mi się znaleźć, był noszony jako wieczorowe nakrycie głowy. [i]Wg wikipedii:Bikorn, dwuróg to rodzaj nakrycia głowy, kapelusza [...] | Dwuróg, czyli pieróg, jakoś bardziej po polsku brzmi . Pierogi też na ogół mają po dwa rogi :razz: .
Maryann - Nie 06 Maj, 2007 20:46
| annmichelle napisał/a: | Wg mnie Colin Firth wyglądał w tym "pierogu" lepiej niż w cylindrze (który jakoś nie za bardzo był u niego twarzowy - za nisko opadał na oczy). |
Może za duży był ?
Marija - Nie 06 Maj, 2007 20:59
Jak szukał Lidii po Londynie, to cylinder miał w sam raz, o ile pamiętam akurat rozmiar cylindra . A w scenie oświadczyn na spacerze - może specjalnie miał taki duży, żeby się włosy nie zakurzyły? Model podróżny (płaszczyk też miał jak pokrowiec na fortepian).
Maryann - Nie 06 Maj, 2007 21:02
No a jak w mniej "pokrowcowym' płaszczyku siedziałby na koniu ? W podkasanym ?
Marija - Nie 06 Maj, 2007 21:04
Hehe, Bingley po oświadczynach wsiada na koń i odjeżdża całkiem podkasany , aż ręka świerzbi, żeby mu tego fraka poprawić .
annmichelle - Nie 06 Maj, 2007 21:08
Czyż nie lepiej mu w pierogu (sorry za ciemne zdjęcie) ?
A tu w cylindrze :
|
|
|