To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Hornblower

Caitriona - Sob 08 Maj, 2010 21:59

aneby napisał/a:
Np. zdobycie hiszpańskiego fortu, uzbrojonego po zęby przez kilkudziesięciu chłopa, z czego jedynie część stanowili żołnierze

Ale chyba na tym polega piękno takich filmów i książek: garstka dzielnych wojaków, tu marynarzy, jest w stanie dokonać wszystkiego, jeśli dowodzą nimi odpowiedni ludzie ;) Powieści Forestera są powieściami marynistycznymi, ale mają charakter przygodowy, lekko awanturniczy - tzn. te które do tej pory czytałam ;) Zresztą polecam, świetnie się czyta ;)

Alicja - Nie 09 Maj, 2010 19:30

aneby napisał/a:
Już wiem o co Wam chodziło z tym prysznicem :cool:


:mrgreen: higiena przede wszystkim

Anonymous - Nie 09 Maj, 2010 20:28

Szczegolnie psychiczna. Nasza.
aneby - Nie 09 Maj, 2010 21:52

Prawie się popłakałam jak Archie umarł :(
Dobijam do końca. Rozwlekam ten ostatni odcinek jak mogę :wink:
Zastanawiam się, czy nie było młodszych aktorek (ładniejszych) do obsadzenia ról kobiecych :roll: Diuszesa stara była, a Maria też miała zmarszczki pod oczami ... W ogóle żona się Horatiowi nieciekawa trafiła :? Może to i dobrze, pewnie nie tęsknił za nią za bardzo i mógł się poświęcić swojej pasji - morzu :wink:

Anonymous - Nie 09 Maj, 2010 22:50

Aneby, ja swoja przygode z Hornblowerem rozpoczelam od biografii napisanej stricte w sposob historyczny. Bylam swiecie przekonana, ze to prawdziwa biografia i dopiero Admete uzmyslowila mi, ze to postac fikcyjna...
Ale do rzeczy - w biografii dosc wyraznie bylo napisane, ze Horatio byl starszy od Marii, a ona nie kochal Marii. Ozenil sie z nia w zasadzie z litosci. Na morzu potrafil rozkazywac jak facet, ale na ladzie brakowalo mu asertywnosci. Mieli syna, do ktorego wiecej uczucia miala jego macocha (pozniejsza wielka milosc Hornblowera), bo on nie tyle nie potrafil kochac malucha, ale nie potrafil mu tego okazac.

Alicja - Pon 10 Maj, 2010 19:34

AineNiRigani napisał/a:
w biografii dosc wyraznie bylo napisane, ze Horatio byl starszy od Marii, a ona nie kochal Marii. Ozenil sie z nia w zasadzie z litosci

to niestety nietrudno było odczuć podczas ogladania filmu :-) szkoda że Maria nie była ciekawszej urody, bo serce miała dobre :wink:

AineNiRigani napisał/a:
jego macocha (pozniejsza wielka milosc Hornblowera

nie przypominam sobie macochy z filmu. Występowała w którejś z części? :mysle:

aneby - Pon 10 Maj, 2010 19:53

Ale czyja macocha :mysle: Syn się nie pojawił, więc macocha tym bardziej :wink:
Alicja - Pon 10 Maj, 2010 19:59

zrozumiałam, że macocha Hornblowera :rotfl:
Anaru - Czw 13 Maj, 2010 00:30

Są jakieś dalsze losy Hornblowera? :mysle:

Jaki on był śliczny na początku, a przystojny potem :twisted:
I jakie cudne statki :serce:

Caitriona - Czw 13 Maj, 2010 14:10

Anaru napisał/a:
Są jakieś dalsze losy Hornblowera?

Dalsze? Jeśli chodzi o filmy, to było ich osiem i to wsio. Resztę można przeczytać w książkach Forestera ;)

aneby - Czw 13 Maj, 2010 18:46

Podobno to najnowsze tłumaczenie pierwszej części (bodajże z 2003 roku) jest beznadziejne. Midszypmena w tytule zastąpili aspirantem :roll: (kojarzy mi się jedynie ze Szkołą Aspirantów Straży Pożarnej :-P )
Caitriona - Czw 13 Maj, 2010 19:30

Potwierdzam. Kupiłam za jakieś 2zł dla porównania i mogę stwierdzić, że jest do niczego.
Anonymous - Czw 13 Maj, 2010 20:15

To takie tlumaczenie na sile - jakbym czytala o Czatowniku Laziku...
BeeMeR - Pią 16 Wrz, 2011 16:47

Obejrzałam - urocza bajka i piękne żaglowce :serce:
Alicja - Pon 19 Wrz, 2011 16:37

mnie też podobał się i Hornblower i życie na morzu :-)
BeeMeR - Śro 21 Wrz, 2011 20:20

Doczytuję wątek - ślicznie dziękuję za wszelkie wyjaśnienia fabularne i scenki książkowe :kwiatek:
A filmy to piękna przygoda - z dzielnymi marynarzami i oficerami :mrgreen:
Zgadzam się, że w ostatnim filmie Horatio jest najtrudniejszy w obejściu ale zrzucam to na karb odpowiedzialności za statek i misję ;)
Lydii w jego żonie nie poznałam :mysle: - a swoja drogą ona ma okropeczne stroje - wygląda jak własna ciotka :confused3:
Horatio za to piękny że ach :serce:

BeeMeR - Śro 21 Wrz, 2011 20:20

Captain Horatio Hornblower (1951)

Jestem zachwycona. Zachwycona - a dawno już nie byłam.
Oczywiście można, a nawet trzeba brać pod uwagę że bardzo lubię
- Gregory'ego Peck'a - odtwórcę roli tytułowej
- żaglowce
- stare filmy - a to jest bardzo dobry film awanturniczo-przygodowy, niezależnie od patyny lat.

od razu wskakujemy w akcję - nie ma dłużyzn ani przydlugiego wprowadzenia. Jest przygoda z dzielnym acz nieco wyidealizowanym kapitanem Horatio i nie mniej dzielnym Bushem. Jest pięknie zainscenizowana bitwa morska, żaglowce, ucieczki z rąk oprawców za pomocą sprytu i odwagi, jest charakterna załoga, pełen entuzjazmu midszypmen oraz oryginalny przeciwnik. Jest też Lady Barbara, żona Maria (wspomniana) i syn - wszystko zdaje się godnie z literackim pierwowzorem. Nawet było miejsce na chwilkę wzruszenia. Podobało mi się bardzo i polecam :mrgreen:









Anonymous - Śro 21 Wrz, 2011 20:22

Jak dla mnie to jeden z najlepszych filmow Gregory Pecka (i wcale nie ze wzgledu na tematyke :P )
BeeMeR - Śro 21 Wrz, 2011 20:42

A jest, jedynym mankamentem filmu dla mnie jest upiorny makijaż Lady Barbary :paddotylu: - no ale cóż - to niewielka wada generalnie bardzo dobrego filmu :oklaski:
Admete - Śro 21 Wrz, 2011 20:56

Nawet nie wiedziałam, że taki film istnieje. Wygląda ciekawie.
Anonymous - Śro 21 Wrz, 2011 22:04

dlugo sie na niego ostrzylam i pamietam jak mi sie szalenie podobal :)
Alicja - Śro 21 Wrz, 2011 22:08

BeeMeR napisał/a:
Captain Horatio Hornblower (1951)

a to ciekawe, też nie wiedziałam,że taki film istnieje :mysle: chętnie obejrzę

Caitriona - Sob 19 Lis, 2011 19:31

Nie o filmach, a o książkach, ale moze kogoś zainteresuje: wznowienie, które bardzo mnie ucieszyło. Wydawnictwo REMI wydało właśnie Szczęśliwy powrót C.S. Forestera. Jednego tylko nie rozumem, czemu zaczęli wydawać serię o Hornblowerze od części VI?... Dlatego też wstrzymam się z kupnem, aż będą wszystkie części dostępne (miejmy taką nadzieję).

http://www.wydawnictworemi.pl/

Anonymous - Sob 19 Lis, 2011 20:32

a czy poprzednie wydanie wlasnie na V, czy VI sie nie zakonczylo? Tak mi sie cos placze po zakmarkach umyslu...
Fibula - Sob 19 Lis, 2011 20:55

Caitriona napisał/a:
Nie o filmach, a o książkach, ale moze kogoś zainteresuje: wznowienie, które bardzo mnie ucieszyło. Wydawnictwo REMI wydało właśnie Szczęśliwy powrót C.S. Forestera. Jednego tylko nie rozumem, czemu zaczęli wydawać serię o Hornblowerze od części VI?... Dlatego też wstrzymam się z kupnem, aż będą wszystkie części dostępne (miejmy taką nadzieję).
http://www.wydawnictworemi.pl/

Remi wydaje zgodnie z chronologią powstawania cyklu: pierwszy był właśnie The Happy Return (1937); w zapowiedziach mają drugi tom, The Ship of the Line (1938). Midshipman Hornblower (1950) to dopiero szósty tom. Wiadomo może, kto tłumaczył? Nie ma nic przeciw czytaniu w kolejności powstawania, byle rzeczywiście wydali całość.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group