To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Nie DRAMAtyzujmy w końcu to dopiero 20 raz

RaczejRozwazna - Śro 26 Sty, 2022 22:52

Piszę o nowszej z Judie Foster. Miałam kiedyś fazę na ten film. Starszej wersji nie widziałam, może się skuszę.

Zobaczę tego pięknego Pana :) Ale Klejnot ma chyba więcej odcinków?

Admete - Śro 26 Sty, 2022 22:56

Dużo więcej. To nie jest nowa drama. Rok produkcji 2004 bodajże.
BeeMeR - Śro 26 Sty, 2022 23:14

Jeśli będziesz oglądać Klejnot to będę kibicować - to zdecydowanie jedna z najpiękniejszych dram jakie widziałam. Ma 54 odcinki ale obejrzałam na raz, bez przerw. :serce:
Aragonte - Śro 26 Sty, 2022 23:18

BeeMeR napisał/a:
Jeśli będziesz oglądać Klejnot to będę kibicować - to zdecydowanie jedna z najpiękniejszych dram jakie widziałam. Ma 54 odcinki ale obejrzałam na raz, bez przerw. :serce:

Ja zatrzymałam się w pewnym momencie, ale nadal planuję powrócić - tylko że chyba nie mam całości dramy :mysle:

Skończyłam Hospital Playlist 2 - nie mam ochoty się czepiać, bo oglądanie dostarczyło mi mnóstwo frajdy i nadal uwielbiam bohaterów :serduszkate:
To finałowa piosenka w ramach powtórki:
https://www.youtube.com/watch?v=3azsTJH-VAI

Edit: nie uwielbiam polskiego tłumaczenia na Netflixie, bo jest średnie, niestety. Wolałabym mieć błędy w części medycznej, bo one są mniej kompromitujące niż niedoróbki i kiksy językowe w zwyczajnej mowie, IMHO.

BeeMeR - Śro 26 Sty, 2022 23:42

Finałowa piosenka jest świetna, nawet SH ostatecznie weszła w tonację :lol:
I uwielbiam spojrzenie, które posyła jej IJ w czasie słów "jesteś niewyobrażalnie piękna" :serce: ech, ślimaki, ale jakie urocze :serce:
ARosa z przyjacielem też - pięknie podsumowani chyba przez syna "oni są tylko przyjaciółmi, jak wy" :lol:

Trzykrotka - Czw 27 Sty, 2022 09:36

Rosa od początku była świetną postacią, a w końcówce razem z przyjacielem to juz pobili wszelkie rekordy fajności. Przepiękna para. Ciekawa jestem, jak mama ginekologa zareagowała, kiedy syn przedstawił jej nową synową :lol: Kawał typowej wrednej teściowej był z tej kobiety.
Na dniach zaczyna się drama o trzech 40-letnich przyjaciółkach i jedną z nich będzie nasza fałszująca pani doktor. Nie planuję raczej oglądania, ale sam jej widok znów w dramalandzie mnie ucieszyl.

RaczejRozwazna - Czw 27 Sty, 2022 10:33

50 odcinków przekracza moje możliwości. Już 20 jest za dużo. Jestem strasznie niecierpliwa jeśli chodzi o wciągające opowieści - chciałabym od razu ogarnąć całość a tu się nie da więc chodzę sfrustrowana i nieprzytomna z ciekawości :D Z książkami też tak mam - pamiętam gdy dorwałam trzeci tom LOTRa przeczytałam jednym tchem w jeden wieczór. Niestety oczy już teraz nie te a i tak zdarza mi się z tego powodu zarywać noce. :lol:
Ale może w ogóle odpalę, żeby poczuć klimat.

Przejechałam na podglądzie całość ML, starannie omijając najbardziej dramatyczne momenty. To naprawdę jest dobrze zagrane, wiarygodnie pokazana i dynamika uczuć bohaterów, i przemiany postaci (znowu Wook i jego powolne wypalanie się, odbijane przede na twarzy w ostrych, zmienionych rysach, - muszę jednak jeszcze coś zobaczyć z tym aktorem) i powolne uświadamianie sobie, że nie oszuka się fatum związanego z tronem i że obsesja nigdy do niczego dobrego nie prowadzi. Natomiast rzeczywiście scenariusz przestał się kleić zupełnie - pogubiłam się w upływie czasu - i był chyba pisany przez depresyjnego masochistę. :wink: : Szkoda, że w całości nie została odpowiednio rozwinięta postać 14tki bo końcówka zdradzała wielki potencjał tkwiący w tej postaci (choć niekoniecznie w aktorze) - na równi z głównymi bohaterami. To mógłby być jakiś promyk słońca w tym ponurym świecie drugiej części dramy.
Niemniej do niektórych scen z pierwszych odcinków będę sobie wracać - może zobaczę je z polskimi napisami jak znajdę (jest na Wschodzie?). Ciekawa jestem Twojego tłumaczenia Trzykrotko :kwiatek:

Nasyciłam się chwilowo kostiumem, cieszy mnie powrót do Healera. :banan:

Admete - Czw 27 Sty, 2022 11:27

A ja stwierdziłam, że Our Beloved Summer jest sympatyczne, ale 16 odcinków o uczuciach to nie dla mnie. Obejrzałam 4 pierwsze ( dwa miałam obejrzane wcześniej ) i na podglądzie dwa ostatnie. Wystarczy ;) Chcę jakiś kryminał...Poszukam sobie coś na Netfixie z zachodnich produkcji. W weekend będzie Profiler i Bulgusal. Zawsze coś ;) Jakiś mięsisty, mieczowy seguk też by się nadał.
RaczejRozwazna - Czw 27 Sty, 2022 11:35

Admete się nie podoba więc może obczaję w czym rzecz... ;)

Choć trochę treści też by się przydało. :lol:

Admete - Czw 27 Sty, 2022 11:45

Tam jest sporo treści. To jest dobry serial, ale akurat teraz nie mam ochoty.
Trzykrotka - Czw 27 Sty, 2022 12:01

Our Beloved Summer jest dla osób trochę chorych, których nigdzie nie niesie i mają dużo czasu. To piękna i klimatyczna drama, ale nieznośnie powolna. Gdybyś chciała coś o uczuciach, ale nie tylko, to prędzej radzilabym ci coś w stylu Another Miss Oh, dramę sprzed kilku lat. Kiedyś mi się ogromnie podobała.
Moon Lovers to adaptacja chińskiej powieści i Chińczycy zrobili wcześniej własną, niezwykle popularną ekranizację. Długa była ta drama, więc na wszystko był czas i tam właśnie całość akcji przebiegała po kolei, rozwijała się logicznie i każda postać miała czas wybrzmieć. Na przykład, co zauważyłaś, pieknie pokazana była przyjaźń Ruoxi - tak miała na imię bohaterka - z 14 księciem, taka przyjaźń zaczynająca się od wzajemnej niechęci i logicznie prowadząca do finału. Rozumiało się doskonale, czemu to 14 książę był ostatecznym wybawcą schorowanej i zmęczonej życiem Ruoxi.
Podobnie jej rosnąca niechęć w stosunku do 4 księcia. Tutaj właściwie brakowało logiki. On zabił jej służącą, ona zamknęła się na jego tłumaczenie, że dziewczyna zawsze była tylko szpiegiem u boku bohaterki. W koreańskie wersji glupie jest powtarzanie "zrobiła to, bo się zakochała, a ty jesteś zły." W chińskiej pokazano 4 księcia od początku jako brzydko szary charakter, oportunistę, który co prawda był zakochany, ale nie na tyle, żeby nie stawiać gry o tron ponad tę miłość. Bohaterka zniechęcała się do niego stopniowo, krok po kroku. Po poronieniu nie chciała już niczego, tylko wyrwać się z pałacu - i 14 książę przybył jej na ratunek.
Postać 13 księcia w chińskiej wersji była bardziej rozwinięta, jego przyjaźń z Ruoxi pokazano jako trwałą i poświadczoną dowodami. Generalnie - jeśli chce się znać tę bolesną opowieść od podszewki, to warto sięgnąć po chińszczyznę. Bohaterka była w tej wersji cudowna, pełna gracji, ale i siły. Pewnie nie obejrzysz, bo drama miała chyba z 60 - krótkich, ale jednak - odcinków. A i działa się w czasach dynastii Qing, czyli mandzurskiej - oznacza to łyse pały i warkocze u panów, bumerangi i zdobne kaftany u pań. Wizualnie tak sobie. Wrzucę potem poglądowo trochę zdjęć. Oraz tytuł :-)

Admete - Czw 27 Sty, 2022 12:13

Trzykrotka napisał/a:
Our Beloved Summer jest dla osób trochę chorych, których nigdzie nie niesie i mają dużo czasu. To piękna i klimatyczna drama, ale nieznośnie powolna.


Dlatego trzeba by ja sobie dawkować. Może po dwa odcinki na tydzień.

Trzykrotka - Czw 27 Sty, 2022 12:19

Tak, dokładnie. Po tyle na tydzień wypuszczają i tak można oglądać :kwiatek:

Napisy do Moon Lovers robiłyśmy z Agn :kwiatek: i są oczywiście dostępne tam gdzie zawsze :-)

RaczejRozwazna - Czw 27 Sty, 2022 12:30

Dzięki Trzykrotko - raczej rzeczywiście nie obejrzę, ale fajnie, że napisałaś o całości tej historii. To wszystko jest na podstawie książki może przetłumaczonej?
Oglądałam co prawda na szybkim podglądzie, ale ja nie odebrałam tłumaczenia bohaterki w ten jednoznaczny sposób. Według mnie śmierć tej służącej to była ostateczna kropla przelewająca czarę wytrzymałości na śmierć i zniszczenie, niezależnie od tego czy są one "sprawiedliwe" (zwłaszcza tak okrutną, o czym ona zresztą mówi - może zresztą dlatego uratowała Wooka, co Su odebrał jednoznacznie i zupełnie nietrafnie jako jakieś niewygasłe sentymenty. Podobało mi się zresztą ostateczne pożegnanie tej pary - Soo-Wook - już bez żadnego kluczenia i złudzeń natomiast ze śladem obopólnego, dawnego uśmiechu na twarzach. Ładna scena). Ta dziewczyna niezależnie od tego, że była szpiegiem, była dla niej wsparciem w narastającej samotności - i chyba w tym momencie to miało większe znaczenie. Teraz została już sama i świat zupełnie jej się rozsypał. Mogę zrozumieć taką postawę, sensownie jest to przeprowadzone psychologicznie.
A co do Su - to musiało się tak skończyć. Ciekawa jestem jak by to wyglądało, gdyby inni bracia zasiedli na tronie.

EDIT: Dzięki, poszukam napisów :) Ciekawa jestem Waszego tłumaczenia poematów i pewnych trudnych do oddania zwrotów chyba historycznych, które też w ang. dziwnie brzmiały, typu "you are my people" :) Tłumaczyłyście z angielskiej wersji?

Loana - Czw 27 Sty, 2022 13:01

BeeMeR napisał/a:
Tak,brodatego nazywałyśmy Pięknym :serce2:
Ale w tej dramie byl piękny i wspaniały :wink:

Ładny ten brodaty pan! Naprawdę przystojny :)

RaczejRozwazna napisał/a:
50 odcinków przekracza moje możliwości. Już 20 jest za dużo.

Mam ten sam problem. Z jednej strony chciałabym coś na raz, więc lubię filmy i co jakiś czas mam fazę na powtórki romantycznych filmów, które znam już dobrze, więc głównie przewijam te fragmenty, które zostawiają mi pozytywne uczucia (na Netflixie mam kilka, w tym - dość zaskakująco dla mnie, bo nie spodziewałam się, że tak mi podejdą - jedna komedia romantyczna na podstawie sztuki i starego filmu "Kwiat Kaktusa" https://www.filmweb.pl/fi...iby-2011-554812 i drugi film o młodych ludziach https://www.filmweb.pl/fi...r-2018-803990). Z drugiej strony w serialach jednak jest więcej interakcji, czasu na rozwój uczucia, często więcej skinshipu. Więc to na plus dla seriali - ale jak są za długie to też mnie męczą, bo potem cięzko sobie robić powtórki z fajnych scen, za dużo przewijania :P

Admete napisał/a:
Oglądam Our beloved summer i się chichram. Jak to jest dobrze pomyślane i zagrane. Wiem już, że ma zakończenie po mojej myśli, więc oglądam spokojnie.

A po Twojej myśli tzn jakie? :)

Obejrzałam wczoraj 11 odcinek i początek 12 tej tajskiej dramy "Proroctwo Miłości". Raju, ale to jest rozciągnięty serial. Oglądam często na przyspieszeniu i nawet napisy zdążam przeczytać :P Już widzę, że ta aktorka to jednak jest słabe ogniwo - albo taka jest słaba (i nadal brzydka, zrobiła sobie usta na glonojada teraz...) albo ma taką postać słabo napisaną. Ze strony głównego aktora widzę większą chemię i na pewno jest bardziej sympatyczną postacią. Rozwiązali już wątek z adoptowanym synem i mnie zaskoczyli, tzn zaskoczyli mnie dokładnie mówiąc śmiercią postaci po zadrapaniu szyi :P Jakaś mega szybka sepsa chyba go wykończyła ;) Zostało już niedużo do końca, w końcu jakąs dramę skończę :P

BeeMeR - Czw 27 Sty, 2022 13:15

Cytat:
50 odcinków przekracza moje możliwości
Rozumiem, ja jednak wtedy doszłam do wniosku że wolę sprawdzić jedną dłuższą dramę, o której czytałam same pozytywy niż przewijać dwie-trzy słabsze. Zakładałam, że gdyby coś, zrobię przerwę-dwie na coś innego albo odstawię jeśli będę miała przesyt. Drama mi kliknęła dość szybko i łyknęłam ją na raz. Chyba coś szyłam, może Hendryka Adasiowi (albo przy Jumongu :mysle: ) miała dobre tempo, konkretne postaci, ich rozwój, awanse, przekwalifikowanie się (z kucharki w medyczkę), stały, subtelny wątek miłosny bez bzdur i emocjonalnych szarpanin, a do tego jest przepięknie filmowana. I to jedzenie :thud: nie dało się oglądać na głodno :slina:
Oj, spamowałam tym swego czasu :lol:

Cytat:
muszę jednak jeszcze coś zobaczyć z tym aktorem
podpowiadałyśmy, co nam się podobało :kwiatek:
Ja osobiście bardzo lubię nie tylko jego grę ale i głos - pięknie śpiewa :serce:
Np https://youtu.be/diFM0Xcciyk

Admete - Czw 27 Sty, 2022 13:20

Loana napisał/a:
A po Twojej myśli tzn jakie?


Nikt nie był nieszczęśliwy, główna para się pobrała ;)

Te długie dramy po prostu ogląda się stopniowo - jeden odcinek na dzień. Tak je oglądałam.

Inny film z Jewel - tym razem normalna muzyka. Filmik z czerwca zeszłego roku - czyli drama wiecznie żywa i nadal się podoba.

https://www.youtube.com/watch?v=_HAkJrtho7U

RaczejRozwazna - Czw 27 Sty, 2022 13:26

Musiałabym ćwiczyć się w cierpliwości, a tego nie lubię :)

Loano - podrzuć tytuły jeszcze innych Twoich ulubionych komedii romantycznych, bo mam wrażenie, że szukamy tego samego :-D :kwiatek:

Admete - Czw 27 Sty, 2022 13:29

A ja lubię długo być w jakimś świecie, wędrować razem z bohaterami od jednej przygody do drugiej. Oczywiście pod warunkiem, że lubię bohaterów. Oglądałam jeszcze z dłuższych także Horse Doctor.

https://www.youtube.com/watch?v=08mjgS__Izo

RaczejRozwazna - Czw 27 Sty, 2022 13:32

BeeMeR napisał/a:


Cytat:
muszę jednak jeszcze coś zobaczyć z tym aktorem
podpowiadałyśmy, co nam się podobało :kwiatek:
Ja osobiście bardzo lubię nie tylko jego grę ale i głos - pięknie śpiewa :serce:
Np https://youtu.be/diFM0Xcciyk


Tak pamiętam, notuję skwapliwie, dzielę się tylko moim utwierdzeniem się w decyzji ;)
Rzeczywiście ładnie śpiewa, zwłaszcza że to jest nagranie "na żywo", nic nie można "oszukać". Głos nieszkolony, ale spore możliwości i fajne ciepło, miękkość w głosie.
Mnie szalenie się podoba jego uśmiech. W ogóle zresztą mi się podoba, więc publicznie odszczekuję mój zatwardziały sceptycyzm co do takiej w ogóle możliwości jeśli chodzi o tych aktorów. :mrgreen:

Loana - Czw 27 Sty, 2022 13:33

RaczejRozwazna napisał/a:
Loano - podrzuć tytuły jeszcze innych Twoich ulubionych komedii romantycznych, bo mam wrażenie, że szukamy tego samego :-D :kwiatek:

Ale dram? Bo jeśli chodzi o filmy koreańskie to na razie nie trafiłam jeszcze na film romantyczny, do którego bym często wracała, no ale widziałam słownie kilka tych filmów tylko :P
A dramy to już mam takie, do których lubię wracać dla wątku romantycznego :) I jest to na przykład Healer, nie wiem, czy to nie moja ulubiona para jest :)

RaczejRozwazna - Czw 27 Sty, 2022 13:34

Nie, dramy już mam, kilka list, także Twoją :D :kwiatek: Chodziło mi o te komedie-filmy, o których wspominasz. Tych dwóch już wspomnianych nie oglądałam, zobaczę.
Admete - Czw 27 Sty, 2022 13:35

To rzeczywiście dobry aktor ( przystojny tez ) tylko niestety nie gra w dramach, które bym oglądała. Ale czekam - a nuż się w końcu uda coś poza Miseang. Byłby świetny w seguku, bo miał gościnny występ w tej nieudanej dramie, w której zmienili głównego aktora. Widziałam te fragmenty, w których grał, bo były na początku. Częściej widywałam go w filmach.

A to jest moja bardzo ulubiona drama - widziałam ze trzy razy w całości, a niektóre odcinki - nie przyznam się ile ;)

https://www.youtube.com/watch?v=aIjAiCGLg3Y

BeeMeR - Czw 27 Sty, 2022 13:37

Cytat:
Inny film z Jewel - tym razem normalna muzyka
ładne mv - i piękna para :serduszkate:
Są takie dramy, w których się po latach pamięta imiona, nazwiska postaci - to jedna z nich :oklaski:

Ja nie wiem jak ze szkoleniem głosu Ha Neula ale też lubię występy publiczne i śpiew na uśmiechu :serce:
https://youtu.be/JoEgKTIKuJE

RaczejRozwazna - Czw 27 Sty, 2022 13:38

Na marginesie - co to seguk? :kwiatek:
Też nie chciałabym sobie psuć odbioru słabą dramą. Jeśli warto Miseang to zobaczę kawałek, choć chyba tematyka to nie moje klimaty.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group