Seriale - Winter sonata, czyli dramy na koniec roku
BeeMeR - Wto 13 Gru, 2016 09:57
Kto by pomyślał, że reklama może być tak zabawna
7 kisses odc 3. Park Hae Jin - niby nic, początek spokojny, pracoholik w akcji czyli nuda, ale potem jak ona włączyła muzykę przy kolacji oraz reporterowi-stalkerowi "było gorąco" to się spłakałam ze śmiechu miałabym garść różowych perełek gdybym była syrenką
Czekam na odcinek z Ji Chang Wokiem
Trzykrotka - Wto 13 Gru, 2016 10:00
Mam z Goblinem pewien problem. Mimo, że drama ogromnie mi się podoba, to mam poczucie odklejenia. Obrazy się przesuwają, a mnie uwaga ucieka. Przy czwartym odcinku już nie bardzo łapię wątek. Ale zwalam to na totalne przemęczenie. Wczoraj zasnęłam twardo w trakcie seansu. Może na razie odłożę dramę, pozbieram więcej odcinków i obejrzę z większym zrozumieniem później.
Co do tlumaczenia JI, to choćby po trochu, ale będę je robić - świetna zabawa. Choć wczoraj też złapałam się na tym, że napisałam całą linijkę aaaaaaaaaaaaa
O właśnie, chyba sobie 7 first kisses na razie włączę
Admete - Wto 13 Gru, 2016 10:06
| Trzykrotka napisał/a: | | Mam z Goblinem pewien problem. |
gdybyś nie miała, to byłoby dziwne. Bo ja to oglądam
BeeMeR - Wto 13 Gru, 2016 10:18
| Trzykrotka napisał/a: | wczoraj też złapałam się na tym, że napisałam całą linijkę aaaaaaaaaaaaa |
| Trzykrotka napisał/a: | | Mam z Goblinem pewien problem. Mimo, że drama ogromnie mi się podoba, to mam poczucie odklejenia. Obrazy się przesuwają, a mnie uwaga ucieka. | Ja miałam problem uciekającej uwagi w tym 4. odc, ale to wiem, że myślami byłam gdzie indziej, więc to przede wszystkim inny problem, nie Goblina samego w sobie.
Z Goblinem miałam problem w pierwszym odcinku - mocny i wysokobudżetowy, wizualnie ciekawy, ale ni huhu nie załapałam o co to wielkie halo - tj. że młody król był zazdrosny to wiem, zdarza się nader często - Krawiec królewski też po części tak miał, że i młody król i stary krawiec byli zazdrośni, każdy o co/kogo innego - ale co ma do tego księżniczka? Co mają do tego bogowie, za co ukarali generała tak ciężko?
Mam też problem podstawowy z samą kwestią goblina - bo mam wdrukowany czytanymi za młodu fantasy zupełnie inny obraz goblina - mnie się kojarzy tak :
https://pl.wikipedia.org/wiki/Goblin
Nie ciągnęło mnie więc do dramy
Myślę, że to w dużej mierze kwestia nazewnictwa - gdyby był nazwany inaczej, może inne miałabym odczucia (np. tysiącletni demon ale to nie do końca ten sam typ istoty nadprzyrodzonej ) - no nic, drama mnie interesuje na tyle, by oglądać dalej na bieżąco.
Admete - Wto 13 Gru, 2016 10:44
| BeeMeR napisał/a: | | ale co ma do tego księżniczka? |
Na soompi mówią, że to królowa i siostra generała czyli Goblina. Król rozkazał zabijać rodzinę generała, zaczął od najbliższej. Goblin to nasze tłumaczenie, a po koreańsku to Dokkaebi - nie ma prostego przełożenia na nasze gobliny. To tylko słowo. Ogólnie przy fantastyce jak mi spasuje, to wchodzi mi bez funkcji rozumowej, więc mogę oglądać nawet rzecz pani od Kropek Az mi się znudzi oczywiście
Agn - Wto 13 Gru, 2016 10:50
| Trzykrotka napisał/a: | | Tymczasem Drugą - zupełnie na serio - gra koszmarna niunia, tenisistka z My Girl. Nie dość, że jest jakoś dziwnie opuchnięta, to daje taki popis prze-słabego aktorstwa, że niezamierzony efekt komiczny gotowy. Powinni ją wstawić w miejsce Głównego i kazać jej "grać" jak zwykle. Jest okropna, nie umie ani jednej emocji oddać prawidłowo. |
To już dawno było wiadomo. Nie wiem, jak zrobiła karierę, bo nawet z buzi nieszczególna. Znaczy się - okej, ona jest ładna, ale wygląda jak miliard tak samo ładnych innych buź...
| BeeMeR napisał/a: | coś nie-koreańskiego?
Może potrzebujesz odmiany? |
Rzecz w tym, że ja oglądam koreańszczyznę albo kostiumowce BBC. Może powinnam sobie obejrzeć coś na podstawie Jane Austen, faktycznie.
Choć jak tu uczestniczyć w dyskusji, jak się nic dramowego nie ogląda? Mam ochotę na dramę, tylko żadna mnie nie rusza jakoś...
| BeeMeR napisał/a: | tudzież książki do łózka - ale to ja |
Książki do łóżka to norma, choć też wieczory sobie spędzam teraz bardziej np. z Anią z Zielonego Wzgórza.
| Trzykrotka napisał/a: |
O właśnie, chyba sobie 7 first kisses na razie włączę |
Włącz sobie. Panowie są uroczy.
| BeeMeR napisał/a: | Mam też problem podstawowy z samą kwestią goblina - bo mam wdrukowany czytanymi za młodu fantasy zupełnie inny obraz goblina - mnie się kojarzy tak :
https://pl.wikipedia.org/wiki/Goblin
Nie ciągnęło mnie więc do dramy |
Teoretycznie tak można mieć, choć lata czytania fantasy też uświadamiają, że nie każdy tak samo wyobraża sobie pewne istoty, np. elfy bajkowe i elfowie Tolkiena (u niego też gobliny inaczej wyglądały). Miałam też styczność z goblinem mniej więcej takiej postury jak ten na obrazku, który opętał dorosłego człowieka (kto oglądał swego czasu Merlina? ). To pewnie mnie nie byłoby jakoś trudno łyknąć dramalandowego goblina. W sumie... co ten dramowy goblin robi? Gania za złotem?
BeeMeR - Wto 13 Gru, 2016 11:13
| Admete napisał/a: | | to królowa i siostra generała czyli Goblina | Aa, umknęło mi najwyraźniej, ukochana mi nie leżała zupełnie
| Agn napisał/a: | Panowie są uroczy. | I mili
No i obrzydliwie bogaci
Panna to wcielenie Candy - nigdy nie miała chłopaka, nie całowała się, szara myszka wiecznie zdziwiona zainteresowaniem ze strony wielkich aktorów No ale to nie jest dziwne, że się dziwi
BeeMeR - Śro 14 Gru, 2016 08:19
Klejnot 33-34
czyli akademia medyczna - zioła, testy, egzaminy, horoskopy, praca w infirmerii
po której absolwentki wracają skąd przyszły (jeśli nie zdały) lądują w oddziałach prowincjonalnych lub (tylko te najlepsze z najlepszych) dostają przepustkę do pałacu. To już nie kobiety króla, nie mieszkają w pałacu tylko dochodzą. Wraz z Jang Geum dostaje się do pałacu nowa postać w dramie - nowa przyjaciółka (Han Ji Min). Oczywiście pierwsze zadanie to nie "leczyć" ale "spełniać zachcianki kobiet króla"
Trzykrotka - Śro 14 Gru, 2016 09:50
O, to powinien być ciekawy etap, leczenie ponad gotowanie. Pamiętam naszą Gu Ae Jeong z TGL ubraną w strój lekarki, identyczny jak te, które noszą panie, na targu z przyprawami
BeeMeR - Śro 14 Gru, 2016 10:00
| Trzykrotka napisał/a: | Pamiętam naszą Gu Ae Jeong z TGL ubraną w strój lekarki, identyczny jak te, które noszą panie, na targu z przyprawami | Ostatnio właśnie odnalazłam te fotki - GAJ przebraną za Jang Geum
No i zerknęłam na fotki z Rooftop Prince - teraz kolory szatek wędrowców w czasie powiedziałyby mi wszystko kto jest kim (księciem, strażnikiem/ochroniarzem, uczonym, eunuchem) - poprzednio nie mówiły nic
Tj. księcia rozpoznawałam w Miśku, a strażnika po mieczu no i aktor jest charakterystyczny Pozostali dwaj mylili mi się długo
Trzykrotka - Śro 14 Gru, 2016 12:51
A wiesz, że nie pomyślałam o tych kolorach szat - faktycznie. I czapeczki mają inne. No i eunuchowie zawsze w zieleni chadzają, że sobie kilku właśnie wizualizuję Jednak rozpoznanie po Miśku jest najprostsze.
Ciekawam, czy i jego skandal tak upupi jak nieszczęsnego PSH
Admete - Śro 14 Gru, 2016 12:52
Mnie się bardzo podoba ten etap uczenia na lekarkę. Przykre było tylko to, że niektórzy próbowali z nich zrobić prostytutki, damy do zabawy - tak było za tego wcześniejszego króla. Jang Geum trafi teraz jeszcze na królową i królowa wdowę i będzie je leczyć. Oczywiście zdobędzie też nowego wroga.
BeeMeR - Śro 14 Gru, 2016 13:13
| BeeMeR napisał/a: | Ciekawam, czy i jego skandal tak upupi jak nieszczęsnego PSH | Myślę, że nie aż tak bardzo - tamten był znacznie głośniejszy (przynajmniej mnie wszędzie właził w oczy, dziennikarze i haterzy mieli pożywkę, obrońcy też). Jeszcze mniej - jak myślę - skandal Lee Jin Wooka, bo tam od razu wywęszono wyłudzenie, obrońca zrezygnował tuż po zapoznaniu się ze sprawą itd.
Misiek na razie chyba w armii? Może sprawa przycichnie.
| Admete napisał/a: | | Mnie się bardzo podoba ten etap uczenia na lekarkę | Mnie też - podobała mi się kwestia dwóch profesorów,m z których jeden promował a drugi zniechęcał Jang Geum - do czasu oczywiście, aż to się wszystko zapultało i eskalowało oblaniem wszystkich kandydatek, nowym egzaminem i wiarygodnymi wynikami
Zabieranie przyszłych medyczek na imprezę w charakterze dam do towarzystwa wiadomego sortu jest ohydne . Tylko Jang Geum z koleżanką nie poszły bo były wtedy zajęcia praktyczne - no i jako jedyne nie oblały tamtego egzaminu
U mnie Jang Geum właśnie spotkała się z obiema paniami Choi - obie awansowały nielicho - no i z królową, która poroniła.
Próbuję kontynuować Posejdona, ale znakomita część dialogów odbija mi się od głowy - nie moja bajka. Plus panna coraz mniej mi się podoba.
Agn - Śro 14 Gru, 2016 13:44
| Trzykrotka napisał/a: | | Pamiętam naszą Gu Ae Jeong z TGL ubraną w strój lekarki, identyczny jak te, które noszą panie, na targu z przyprawami |
O, faktycznie! Też miała taki ciuszek w swoim programie.
| BeeMeR napisał/a: | | Próbuję kontynuować Posejdona, ale znakomita część dialogów odbija mi się od głowy - nie moja bajka. Plus panna coraz mniej mi się podoba. |
Jaka panna? Kogo obchodzi jakaś panna? Siwon! I podobał mi się też ten facet, którego opstrykałaś, ten co to niby był zdrajcą. Mniejsza o pannę.
Trzykrotka - Śro 14 Gru, 2016 23:55
| Agn napisał/a: |
Jaka panna? Kogo obchodzi jakaś panna? Siwon! I podobał mi się też ten facet, którego opstrykałaś, ten co to niby był zdrajcą. Mniejsza o pannę. |
Słuchaj się Agn, BeeMer, ona wyłapała istotę dramy
K2 nr 3
Pół odcinka (patrzyłam na licznik) to - dobrze zresztą nakręcony - pościg samochodowy. Wizg opon, palenie gum, brak hamulców, wszystko, co trzeba. Nie wiem, co mnie skłoniło do nie przewijania. Może lenistwo, bo nie chciało mi się palca podnosić do klawiatury. Chang Wook skrwawiony, a podkoszulki to on nosi takie, że gdyby był dziewczyną, to byłby to odpowiednich tych pamiętnych sari jakie w Satyam Shivam Sundaramnosila boska Zeenat Aman Ale bije się pięknie i jak istota nadprzyrodzona, przezyje wszystkie klęski, otrzepie się i pójdzie dalej.
Yony na szczęście niewiele było. Chętnie na nią popatrzę, jak już przeskoczy z białego giezła w coś bardziej wyjściowego,
BeeMeR - Śro 14 Gru, 2016 23:59
Z uporem maniaka relacjonuję dalej...
Klejnot 35-36
Życie w pałacu to stąpanie po polu minowym - jedna pomyłka i koniec, kariery albo i życia. Tym bardziej, jeśli leczymy królową: medyk odpowiedzialny wydaje polecenia przez siateczkową zasłonę, zadanie wykonuje lekarka. W razie w odpowiedzialność ponoszą oczywiście oboje.
Analogicznie lekarz kobiet królewskich, z tym, że nawet ich nie ogląda - podejmuje decyzje na bazie wywiadu medyczek, wskazując działania (np. akupresurę) na obiekcie zastępczym i omawiając na konsylium.
Zima trwa w najlepsze
A tu usuwanie zęba ze znieczuleniem
Nagłe uderzenie polityki (ziemia dla bogaczy itp) zmilczę
BeeMeR - Czw 15 Gru, 2016 00:02
| Trzykrotka napisał/a: | pamiętnych sari jakie w Satyam Shivam Sundaramnosila boska Zeenat Aman | Oj, pamiętam, pamiętam - wyglądała nieziemsko zgrabnie a przy tym nie wulgarnie - widownia musiała się ślinić na potęgę.
Odnośnie Posejdona - już przestałam udawać choćby przed samą sobą, że mnie cokolwiek fabuła albo panna interesuje - poprzewijałam sceny bez Siwona i tak skończyłam odc 3.
Agn - Czw 15 Gru, 2016 07:30
| BeeMeR napisał/a: | | Z uporem maniaka relacjonuję dalej... |
Relacjonuj! Oglądam dramę twoimi oczami. Samej chyba mi się jednak nie będzie chciało.
| Trzykrotka napisał/a: | | Słuchaj się Agn, BeeMer, ona wyłapała istotę dramy |
Ehem, no cóż...
Admete - Czw 15 Gru, 2016 07:30
Mnie ten pałac w Klejnocie przeraża chwilami.
BeeMeR - Czw 15 Gru, 2016 07:57
| Admete napisał/a: | | Mnie ten pałac w Klejnocie przeraża chwilami. | w którym odc. jesteś?
Admete - Czw 15 Gru, 2016 08:24
W 40, czyli niedaleko masz do mnie. A w 40 w końcu się do siebie przytulili ślicznie i teraz już także Jang Geum nie kryje się z uczuciami.
BeeMeR - Czw 15 Gru, 2016 08:27
Jeszcze dodam, że szalenie mi się podobają plastyczne opisy tętna:
- jak bal drewna spływający wodą
- jak gotująca się wołowina
- jak naciąganie łuku
itp. kreatywność jest tu ogromna
Trzykrotka - Czw 15 Gru, 2016 08:47
A co dopiero kreatywność w interpretacji wyników Nie chciałabym chyba być królową w tamtych czasach.
| BeeMeR napisał/a: | Oj, pamiętam, pamiętam - wyglądała nieziemsko zgrabnie a przy tym nie wulgarnie - widownia musiała się ślinić na potęgę.
|
Zeenat wyglądala jak wcielenie idealnej kobiecości. Chang Wook też - oczywiście - wygląda świetnie, upakował nieziemsko, więc co rusz występuje w jakimś pretekście podkoszulka, poszarpanym na dodatek.
BeeMeR - Czw 15 Gru, 2016 09:37
Ja to bym w ogóle nie chciała żyć w tamtych czasach, choć wyglądają mega-malowniczo w segukach
Ale najwyraźniej od niewolnicy przez służbę, medyków, dwórki pałacowe po królową właściwie żadna kobieta nie stanowi sama o sobie, nawet o swoim ciele. Pan/małżonek/król chce to weźmie. Jak będzie mieć szczęście to tego uniknie. Ja dopiero jako dorosła kobieta zrozumiałam, czemu kobiety wolały się chronić w klasztorach niż wychodzić za mąż za niechcianego absztyfikanta, nieraz wielokroć starszego. Za młody wydawało mi się to okropnym rozwiązaniem - same baby, rygor więzienny (mówię o dawnej mojej wizji klasztorów, na bazie książek para-historycznych - tam chyba zawsze była zła, surowa przeorysza ) itp. Obecnie nietrafione małżeństwo wydaje mi się znacznie gorszym rozwiązaniem - acz we współczesnych czasach można już temu zaradzić - w dawnych wiekach kobieta nie miała wiele do powiedzenia, o ile nie miała silnej pozycji/rodziny za sobą. Absolutnie nie chciałabym żyć w dawnych czasach, nie tylko z w/w względów
Ad rem:
Ta kuchnia z Klejnotu, tez mi się tak nieco klasztornie kojarzyła - nie jest to klasztor zamknięty, ale rygor nielichy, regularne niezapowiedziane kontrole, zakaz kontaktów damsko-męskich, baby same sobie robiące piekło na ziemi.
Admete - Czw 15 Gru, 2016 10:31
| BeeMeR napisał/a: | | Ale najwyraźniej od niewolnicy przez służbę, medyków, dwórki pałacowe po królową właściwie żadna kobieta nie stanowi sama o sobie, nawet o swoim ciele. |
Dopiero w tej dramie widać to tak wyraźnie. W Admirale z kolei kobiety stanowiły tło, wierne zony i matki ( poza jednym wyjątkiem szlachetnej ginseang ).
|
|
|