To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland - kraina latających smoków...

Agn - Pon 07 Gru, 2015 00:31

Trzykrotka napisał/a:
Aaaaaaaaa....... Jun Ki alert Aleś zaatakowała,od razu całą armią

*zadowolona z efektu Agn macha ogonkiem jak rasowa kocica* A co się będę rozdrabniać. :twisted:

Trzykrotka - Pon 07 Gru, 2015 00:37

No ba! Zmasowany atak jest najlepszy!
Co za siła drzemie w armii koreańskiej, teraz to do mnie dotarło :serduszkate:

Aragonte - Pon 07 Gru, 2015 07:50

Oj, drzemie, drzemie :mrgreen:

Armia pięknookich :serduszkate:

Ciekawe, czy to z najbliższego odcinka Smoków:
http://t1.daumcdn.net/new...1506299hlop.jpg

To jest też interesujące - czyżby Mo Hyul miał w końcu oficjalnie zostać Smokiem?
http://t1.daumcdn.net/new...0522556rvlk.jpg

A tu druga małżonka Yi Seong Gye, jej synowie (jeden z nich zostanie wyznaczony na następcę, obaj ukatrupi Książątko) oraz król U:
http://t1.daumcdn.net/new...0207978cpin.jpg

BeeMeR - Pon 07 Gru, 2015 08:32

Cytat:
iczę na malusi bromansik, bo oni by się świetnie uzupełniali i myślę, że pozytywne spojrzenie na świat w wykonaniu Mo Hyula dobrze by Bang Ji zrobiło.
Ja nie widzę na razie podstaw do bromansu bo YBJ jest zbyt posępny i nie prowadzi z MH dialogu, tylko go poucza, a do tego niezbędny jest dialog - już prędzej MH z Książątkiem.

Cytat:
małżonka Książątka to nie jakieś głupiutkie dziewczątko, które można zlać siurem prostym. To inteligencja kobieta i może (a moim zdaniem wręcz powinna) być świetnym partnerem dla Książątka.
No i on ją traktuje jak partnera do rozmowy, acz nie jedynego. Na razie to jednak on został olany siurem - nie wpuściła go do łoża, (ciekawe, czy żona tak faktycznie mogła ;) ) i pierwotnie wykiwała przy zdradzaniu tajemnic rodzinnych. On swojej partii dotrzymał póki co.

Cytat:
Ale tak zaraz po PSH? Ło rany, szybko zrzucił resztę z piedestału!
Akurat chodziło mi o ta konkretną dramę ;)
A PSH dawno nieaktualny - moje fazy trwają póki trwają :P A ja już jestem dobre kilka(naście?) faz dalej, acz może nie były aż tak pokaźne ;)
Jak zagra w czymś ciekawym to nie odmówię, ale szczerze powiedziawszy ciekawsza jestem LSH w N.Hero niż PSH. :mysle:

Cytat:
Głupotki cudne, zwłaszcza te telefonowe :rotfl: To samo jest z komputerami na ekranie: zwykle ktoś na nich intensywnie pracuje, a przypadkowe spojrzenie kamery na ekran ujawnia... wygaszacz.
Albo jadą nocą samochodem i mają włączone światełko wewnątrz, coby wyraźnie było widać twarz kierowcy - a najlepiej niech płacze albo ma okulary przeciwsłoneczne ;)

Cytat:
To zdanie przed pocałunkiem, że "nie możesz powiedzieć nie, bo twoje ciało należy do mnie" już wywołało burze amerykańskich komentarzy na zasadzie "ciarki obrzydzenia przebiegły mi po plecach."
Bo to naprawdę nie zabrzmiało dobrze - jeszcze gdyby to powiedział na uśmiechu, żeby to przymrużenie oka było czytelniejsze - może wydźwięk byłby inny. Ja też zazgrzytałam zębami przy tym tekście, a kontekst domniemałam słuszny.

Cytat:
Masz jeść sałatę, bo to ja, jako twój trener, żądzę twoim ciałem
Interesująca literówka :lol:
Admete - Pon 07 Gru, 2015 10:22

Mo Hyul w zbroi - mniam :)
BeeMeR - Pon 07 Gru, 2015 10:34

Tak odnośne moich faz, może to nie jest aż faza, ale robię sobie indywidualny festiwal filmów Gong Yoo i gdy przypadkiem* trafiłam na jego wypowiedź, że najtrudniejsze sceny miłosne miał do zagrania z Kim Sun Ah w S Diary, bo pierwsze takie, o dużym stopniu roznegliżowania i intymności - np. musiał ją rozbierać i nie było to takie łatwe do przeskoczenia - no to po takiej reklamie poczułam się zachęcona do seansu, zwłaszcza, że KSA lubię.

* oczywiście przypadek jest równie przypadkowy jak ten mój festiwal ;)

S Diary (2004)

Film nie jest ani dobry, ani zły - ot całkiem oglądalna, acz nie najwyższych lotów komedyja podszyta seksem.
Jini (KSA) właśnie została rzucona przez faceta - i ten mądrala mówi jej, że ona go dusi swą miłością, swoimi zapewnieniami i wyrazami uczucia oraz żądaniem dowodów i wyznań w zamian. I żeby zapytała swoich byłych w liczbie trzech czy ją w ogóle kochali. No to ona wspomina i ja nie widzę w jej zachowaniu nic nadzwyczajnego, po prostu wygląda na to, że oni chcieli od niej tylko jednego - no i dostawali bo ona była więcej niż chętna. No to teraz ona wystawia każdemu rachunek i się mści bo uważa, że musi odegrać się i pozamykać tamte sprawy by móc zacząć na nowo - i to nie jest szczególnie zabawne, że księdzu podsuwa viagrę (i grzeszne myśli), żonatemu (inżynier od tenisistki z AGD) niszczy samochód, a młodzianowi (Gong Yoo) uprowadza psa. :bejsbol:
Nawiasem, mamuśkę młodziana gra nasza dobrze znana ajumma (hakerka z Healera) i jest to wielce urocza rola :lol:
W każdym razie mamuśkę w mikro-roli polubiłam znacznie bardziej niż główną pannę, której polubić ani współczuć nie potrafię. Para gejów też była dość sympatyczna.

Film w 3-minutowym skrócie:
https://www.youtube.com/watch?v=d1r4B2xL94g

Kim Sun Ah i Gong Yoo zagrali rok później w jeszcze jednym filmie razem, ona tam była agentką która udaje uczennicę by zbliżyć się do córki jakiegoś gangstera (Nam Sang Mi) i zauracza się uczniem (Gong Yoo) ale widziałam zwiastun i nie wydaje mi się bym chciała to oglądać :P

Admete - Pon 07 Gru, 2015 10:41

U mnie nie ma faz na aktorów - zasadniczo. Jak się akurat trafi ktoś, kogo lubię, to dobrze. Szukam raczej po tematyce, poziomie, nastroju.
Agn - Pon 07 Gru, 2015 10:42

Aragonte napisał/a:
Armia pięknookich

*Agn się rozmarzyła* :serce:
Aragonte napisał/a:
Ciekawe, czy to z najbliższego odcinka Smoków:
http://t1.daumcdn.net/new...1506299hlop.jpg

To jest też interesujące - czyżby Mo Hyul miał w końcu oficjalnie zostać Smokiem?
http://t1.daumcdn.net/new...0522556rvlk.jpg

Jakie zdjęcia!!! Aaaa!!! Dziś! Dziś! Dziś-dziś-dziś ma być nowy odcinek! :excited:
Aragonte napisał/a:
A tu druga małżonka Yi Seong Gye, jej synowie (jeden z nich zostanie wyznaczony na następcę, obaj ukatrupi Książątko) oraz król U:
http://t1.daumcdn.net/new...0207978cpin.jpg

O proszę - mamusia Oh Ri Jin i Oh Ri Ona. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
No i on ją traktuje jak partnera do rozmowy, acz nie jedynego. Na razie to jednak on został olany siurem - nie wpuściła go do łoża, (ciekawe, czy żona tak faktycznie mogła ) i pierwotnie wykiwała przy zdradzaniu tajemnic rodzinnych. On swojej partii dotrzymał póki co.

Mam jednak nadzieję, że w przyszłości będzie z nią jednak ciut ostrożniejszy, bo to pierwszej wody lisica.
Admete napisał/a:
Mo Hyul w zbroi - mniam

Uhhmmmm... no w końcu ma być kiedyś tam dowódcą straży, to niech się przyzwyczaja.
A zbroja ładna. :)

BeeMeR - Pon 07 Gru, 2015 10:48

Admete napisał/a:
U mnie nie ma faz na aktorów - zasadniczo. Jak się akurat trafi ktoś, kogo lubię, to dobrze. Szukam raczej po tematyce, poziomie, nastroju.
A u mnie jest różnie - czasem lubię zerknąć na inne role tego samego aktora (podobnie lubię obejrzeć pod rząd trzy ekranizacje tego samego dzieła :mrgreen: ) - tylko nie zawsze jest to "faza", czasem tylko ciekawość. I tak jest raczej w przypadku Gong Yoo - bo dobrze wiem, że bardziej do mnie przemówiła urocza postać Han Kyula :serduszkate: z Coffee Prince niż aktor sam w sobie, acz też w porządku.
Aragonte - Pon 07 Gru, 2015 11:36

Agn napisał/a:
Admete napisał/a:
Mo Hyul w zbroi - mniam

Uhhmmmm... no w końcu ma być kiedyś tam dowódcą straży, to niech się przyzwyczaja.
A zbroja ładna. :)

Pan też ładny :)

Mały artykuł odnoszący się do zdjęć, w których Yi Bang Ji grozi mieczem Yeon Hee:
http://www.soompi.com/201...flying-dragons/

Admete - Pon 07 Gru, 2015 13:36

Ja jestem na etapie życia, że niewiele mi się chce i to się niestety na wszytko przekłada ;) BeeMer jakbys coś chciała, żebym ci przywiozła do K. to napisz na priva.
Aragonte - Pon 07 Gru, 2015 13:42

A ja czasem wolę uciec w fazę na postać/aktora od życia, które skrzeczy i wydaje się do kitu.
Niestety czasem nawet faza nie wystarcza, żeby ucieczka okazała się skuteczna :?

BeeMeR - Pon 07 Gru, 2015 14:29

Admete napisał/a:
Ja jestem na etapie życia, że niewiele mi się chce i to się niestety na wszytko przekłada
ja powoli dążę do takiego stanu, ale jeszcze spokojnie daję radę czymś/kimś się zainteresować - no i czasem wolę ustalić sobie jakiś system rytm oglądania, a nie na łapu capu co akurat podleci. A czasem na łapu capu właśnie :mrgreen:
Ale bardziej mam jak Aragonte - wolę uciec w fazę, choćby na poły udawaną (jak wiem, że to nie faza, ale hołubię pomniejsze zainteresowanie - po to mam m.in. ten watek.
Nie umiem się zafazować na BYH - podoba mi się w tej roli mieczowej, ale nie jestem póki co ciekawa jego innych ról to sobie znalazłam inny cel ;)

Trzykrotka - Pon 07 Gru, 2015 14:58

BeeMeR napisał/a:

Nie umiem się zafazować na BYH - podoba mi się w tej roli mieczowej, ale nie jestem póki co ciekawa jego innych ról to sobie znalazłam inny cel ;)

Ale myślę, że zdecydowanie warto obejrzeć jego wspaniałą rolę w Misaeng. Jak się zsumuje, ile tam było znakomitych ról i świetnie napisanych postaci, to szacunek dla tej dramy wzrasta lawinowo.
A co do tekstów z OMV, to ćinća... :roll: Można się oburzać tylko pod warunkiem nieznajomości klimatu i słownictwa tej dramy. Ona jest naprawdę bardzo grzeczna i aseksualna w swoim zamiłowaniu do sali gimnastycznej i jedzenia nie kojarzącego się z afrodyzjakiem. Gdyby nie seksowna powierzchowność SJS, nikt nie pomyślałby nawet o czytaniu podtekstów i takich tam.
Nie, żebym jakoś wybitnie chciała bronić tej dramy, bo na razie jej nie wyrzucam, ale może to zrobię. Nie emocjonuję się nią aż tak - przyjemne ogladadełko i tyle. Ale już mnie denerwuje do imentu po koszmarnie ortodoksyjne podejście do spraw, które choć trochę zatrącają o "niepoprawność" w rozumieniu amerykańskiego kodeksu norm. Teraz naczytałam się gromów na OMV, wcześniej na Bubblegum - bo jeżeli bohater całując bohaterkę zasłania jej oczy, to ją uprzedmiotowia :roll: Nie mialam pojęcia, że ichnie zidiocenie na tym punkcie sięga aż tak głęboko. Nic, tylko opowiadać ten dowcip, w którym dziecko woła do mamy:
- Mamusiu, patrz, czarny kotek!
- Nie czarny, nie czarny, tylko afroamerykański!

Aragonte - Pon 07 Gru, 2015 15:20

Trzykrotka napisał/a:
Nic, tylko opowiadać ten dowcip, w którym dziecko woła do mamy:
- Mamusiu, patrz, czarny kotek!
- Nie czarny, nie czarny, tylko afroamerykański!

Muszę powiedzieć Banshee, że jest kotkiem afroamerykańskim, na pewno ją to poruszy :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
BeeMeR napisał/a:

Nie umiem się zafazować na BYH - podoba mi się w tej roli mieczowej, ale nie jestem póki co ciekawa jego innych ról to sobie znalazłam inny cel ;)

Ale myślę, że zdecydowanie warto obejrzeć jego wspaniałą rolę w Misaeng. Jak się zsumuje, ile tam było znakomitych ról i świetnie napisanych postaci, to szacunek dla tej dramy wzrasta lawinowo.

Misaeng jest świetne :oklaski: Wczoraj wpadłam na YT na clipy, w których sugerowano pewne związki nieprzewidziane raczej przez scenarzystów - jakie piękne przeciągłe spojrzenia Baek Ki i jego szef sobie tam wysyłali :lol: No i naturalnie rządził Seok Yool (BYH) oraz Sierotek.
Byun Yo Han zagrał tam fantastycznie postać dupka, która pięknie się rozwija, odsłania kolejne warstwy i ostatecznie staje się jedną z najsympatyczniejszych postaci tej dramy, mam wrażenie. Urodą nie powalał, ale urokiem - owszem.
Seok Yoola polubiłam baaaardzo, ale moja faza dotyczy przede wszystkim postaci Ddang Sae/Yi Bang Ji :wink:

BTW na Soompi dokonują porównań postaci YBJ z Tree With Deep Roots i tym ze Smoków, młodszym chyba o 30 latek - na niekorzyść pana z Tree, czemu nie ma się co dziwić (nie chodzi o aktorstwo, tylko o prezencję):

Well... you know what they say about time being a cruel master, though I will admit that Moo Hyul (and YBW) aged incredibly well :D And much as I truly truly love TWDR, I found it hard to imagine Woo Hyun as the greatest swordsman in Joseon too, so I am truly glad that they gave us BYH here. I may be wrong of course, but Woo Hyun's YBJ having that epic showdown with GTM in the middle of the streets somehow, might not have had quite the same impact (or number of replays!) :P

Not only did he age but he also lived the warrior's life hidden because he was always being challenged by others for his title even the ones he trained. But I agree I am so glad that BYH was picked to play YBJ because he is so, so good and the yearning act with YH he breaks my heart and I replayed the fight scene so many times. Credits to the trainers and the fight directors and choreographers.

BeeMeR - Pon 07 Gru, 2015 15:23

Miseang mam w planie tak czy inaczej - i to już niedługo.

Co do OMV to mi ten tekst zgrzytnął, sorry, nie będę udawać że nie :kwiatek: a szkoda, bo kissu sam w sobie jest ładny (nawet sobie pomyślałam, że na db to będzie bicie piany że hej ;) ), acz zdaję sobie sprawę z braku podtekstu o jakim mowa, i wiem, że drama jest nawet grzeczniejsza niż mogłaby, np. w tym zaperzaniu się Venus, zasłanianiu ust. Ale ta drama nie jest aseksualna, oj nie - chyba, że już zapomniałaś jak się SJS kąpał tudzież jak mu się kusząco rozchylało kimono przy ćwiczeniach jujitsu, jak ją za nogi chwytał i siebie oplatał - grzecznie, ale nie aseksualnie ;)

Admete - Pon 07 Gru, 2015 15:54

No i po co ma być grzecznie? Życie za krótkie ;) Źródełko wróciło.
BeeMeR - Pon 07 Gru, 2015 16:04

Popieram przedmówczynię, jednakowoż "niegrzecznie" to obawiam się raczej w filmach, a nie mainstreamowym dramalandzie ;)

o, proszę jaki ten ostatni film niegrzeczny ;) (a jaką KSA ma figurę :thud: )

Trzykrotka - Pon 07 Gru, 2015 17:38

Oj, pamiętam, wklejałam swego czasu te zdjęcia :-D Film oglądałam z sympatii do Kim Sun Ah.
W OMV seksowny jest SJS - ten facet jest jak przewód pod silnym napięciem. Strach dotykać, żeby nie spłonąć :rumieniec: Reszta jest taka-se jak chodzi o te sprawy.
Odnośnie tego tekstu o "ciele które należy do mnie," to ja zapewne reaguję alergicznie, ale już sluchać nie mogę pewnych rzeczy. Czytuję dramabeans, soompi z rzadka. Cenię komentarze internautów, bo są często trafne, często w opozycji do opinii "na górze," sporo tam informacji itd. No i rozmowa toczy się grzecznie, kulturalnie i bez wyzwisk. Tylko się uczyć. Niestety, cała ta kultura, dowcip i poczucie humoru znika, kiedy wkraczamy na teren zaminowany. Koniec i bariera. A naprawdę, ale to naprawdę, to zdanie wynikało li i jedynie z kontekstu. I - zapewne - po angielsku zabrzmiało mocniej, niż brzmiałoby po koreańsku. Ja cholernie nie chcę, żeby za chwilę scenarzyści dostosowali się do "afroamerykańskiego" kotka i zaczęli pisać dialogi smakujące papierem. Poprawnym politycznie.

BeeMeR - Pon 07 Gru, 2015 18:25

Trzykrotka napisał/a:
Oj, pamiętam, wklejałam swego czasu te zdjęcia :-D
Ja zupełnie nie pamiętam, ale zastanawiałam się czy oglądałaś na fali KSA :)

Trzykrotka napisał/a:
Ja cholernie nie chcę, żeby za chwilę scenarzyści dostosowali się do "afroamerykańskiego" kotka i zaczęli pisać dialogi smakujące papierem. Poprawnym politycznie.
Ja też nie chcę - już wole przeboleć humor kibelkowy od czasu do czasu i jakiś zgrzyt. ;)
BeeMeR - Pon 07 Gru, 2015 18:59

Spygirl (2004)

To dopiero jest głupie. :zalamka: W młodzieżowym kanonie pewnie jest ok.
Tu kwiat młodzieży koreańskiej, w drugoplanowych rolach Nam Sang Mi w morzu loków jako zołza i Druga z Venus/maski/Empress Ki jako ktokolwiek.


Zerknęłam na to ze względu na ciekawość, w jakim świetle ukażą główną - szpiega z Północy, albowiem panna przybywa tu by kogośtam znaleźć. Masakra. :zalamka:
Panna przepływa sobie rzekę w piance i ot, jest na Południu. Wmiksowuje się w południową młodzież w tydzień - ani chybi była tak dobrze przeszkolona, że nic nie sprawia jej trudności, komputery, szmery bajery - na wszystkim się zna wystarczająco dobrze. Ma szpiegować jakiegoś Kima - o tu, jak go sprytnie szpieguje: i jak on się świetnie zamaskował w tłumie i jak fachowo dokonuje tajnych operacji :lol: Pętak też postanowił przebrać się za agenta, sam nie wie po co ;)


Panna jest śliczna i wpada w oko każdemu facetowi w promieniu 3 kilometrów - m.in. młodziutkiemu pętakowi, którego rodzice zgłosili do woja, by zrobić z niego bardziej męskiego mężczyznę. No i to taka papka - trochę młodzieńczego romansu, trochę bzdur w temacie północnokoreańskim.

Aragonte - Wto 08 Gru, 2015 01:06

Agn, zamawiałaś BYH z mokrymi włosami? :wink:
Mam coś dla ciebie :mrgreen:

Tu nie ma mokrych włosów, ale fajnie rozwichrzone :serduszkate:


No i obejrzyj sobie filmik z nauki choreografii do szóstego odcinka, jeśli tego jeszcze nie widziałaś - BYH jest tam wykończony, ale nadal uroczo się uśmiecha :wink: I ma potargane włosy :mrgreen:
https://youtu.be/7cFHl5Zgh58

Wygląda na to, że podałam coś w rodzaju nocnej kawy :wink:

BeeMeR - Wto 08 Gru, 2015 07:37

Aragonte napisał/a:
No i obejrzyj sobie filmik z nauki choreografii do szóstego odcinka, jeśli tego jeszcze nie widziałaś - BYH jest tam wykończony, ale nadal uroczo się uśmiecha :wink: I ma potargane włosy :mrgreen:
https://youtu.be/7cFHl5Zgh58
Bardzo fajny bts - BYH ładnie ćwiczy :mrgreen:

A mnie się śniło, że oświadczyłam się Hyun Binowi - miałam z 15 lat i kilo mniej, ale to jeszcze nie tłumaczy dlaczego mnie przyjął, a jego matka nie miała nic przeciwko :shock: Właściwie to zaczęłam żałować tej decyzji zanim jeszcze pojechał na lotnisko, że teraz będę musiała być tip-top, a to nie w mojej naturze, no i nie zdążyłam odkryć, czemu był tak zdesperowany żeby się już-natychmiast ożenić z biednym byle kim, ale na pewno była to intryga godna dramy ;)

Ongiś śniło mi się że wraz z Siwonem (i tysiącem innych ludzi) byliśmy uciekinierami przed jakimiś szalejącymi zjawiskami atmosferycznymi, kryliśmy się na stadionie z zamykanym dachem, Siwon ubrany był w białe wysadzane cekinami atłasy - coś jak Elvis tylko atłasowy :shock:

Trzykrotka - Wto 08 Gru, 2015 09:58

BeeMeR napisał/a:

Siwon ubrany był w białe wysadzane cekinami atłasy - coś jak Elvis tylko atłasowy :shock:

O mamuniu :thud: To na pewno dlatego niebiosa go pokarały klęskami atmosferycznymi i gromami z jasnego nieba :rotfl: Ech, a mnie się nigdy - łobuz jeden - nie przyśnił. Hyun Bina w charakterze ślubnego też przygarnęłabym (we śnie) bez protestu. Echchch....
Podzielę się z wami moim uzależnieniem :kwiatek: Spędziłam weekend w mieszkaniu przyjaciółki, którą w sobotę operowano. Wczoraj odebrałam ją ze szpitala, pojechałam na popołudniowy dyżur do call center, po czym wróciłam do niej, bo pierwszą w noc po operacji wolała być z kimś, kto jej w razie czego pomoże. Siłą rzeczy wieczór spędziłyśmy na rozmowie, a mnie przez caly czas gorączkowo kołatało się w głowie, że pewnie jest już nowy odcinek Wenus i napisy do Kiciusia nr 2 :zalamka:

BeeMeR - Wto 08 Gru, 2015 10:05

Trzykrotka napisał/a:
pewnie jest już nowy odcinek Wenus i napisy do Kiciusia nr 2 :zalamka:
Do kiciusia to nawet polskie ;)

Uzależnienie piękne :lol:
Cierpię na podobne - tj. w lenistwie swoim (które przebijało i ze snu z Hyun Binem-narzeczonym ;) ) poczekam na dopasowane napisy do Venus ;)

Na razie zaczęłam She's on Duty i zaskoczona jestem mile jak dobrze mi się to ogląda - niby też nastolatki na celowniku, ale zupełnie inny klimat rozmów (normalny a nie ściemo-głupawy) i sensacja/przygoda/in cognito KSA i sama aktorka bardzo ok. No i zły jeden z moich ulubionych :mrgreen:
Trzykrotka, to też oglądałaś?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group