To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widziałam V

praedzio - Sob 24 Sty, 2015 20:11

Oglądam sobie Pride (Caitri pisała tu o tym filmie) i padłam przy scence, w której kobitka z małej walijskiej wioski wypytuje parę gejów o fundamentalne sprawy:

- Więc żyjecie ze sobą jak mąż i żona, tak?
- No, tak.
- Ciekawi mnie jedna rzecz...
- Ach, wiemy, o co chcesz spytać (uśmiech).
- Kto zajmuje się domem?
- ...

:rotfl:

Agn - Sob 24 Sty, 2015 20:13

:rotfl:
Piekne!

Akaterine - Sob 24 Sty, 2015 20:15

Obejrzałam jakiś czas temu, świetny film :lol: .
Anaru - Nie 25 Sty, 2015 00:44

*Zapisuje sobie w kajeciku do zobaczenia* :wink:
Anaru - Czw 29 Sty, 2015 00:22

Same mało optymistyczne filmy ostatnio mi się trafiły...

Klip (2012)

Przykry, mocny film o nastoletnich serbskich dzieciakach, których codziennością są dyskoteki, narkotyki, ciuchy, wyuzdane i agresywne zachowanie, seks byle gdzie i z byle kim zamiast miłości i nagrywanie filmików. Nastoletnia Jasna ucieka z domu, bo się boi, że ciężko chory ojciec umrze, z rodzicami prawie nie ma kontaktu, chyba, że na nich coś wymusza, szkoła jest dla niej mało ważna, ważny jest natomiast chłopak, z którym łączy ją początkowo tylko seks, a potem i coś więcej.

Główną rolę zbuntowanej, zagubionej dziewczyny zagrała piętnastolatka, ponoć dublowana w mocniejszych scenach. Naprawdę przykry film o okaleczonych emocjonalnie młodych ludziach, których rzeczywistość jest daleka od niewinności.

Tu więcej z Filmwebu - recenzje, zdjęcia itd
http://www.filmweb.pl/film/Klip-2012-645524

Ania Aga - Pon 09 Lut, 2015 20:43

W TVP trafiłam na Sugar Mana, już dawno chciałam go obejrzeć, świetny dokument, oczywiście jako to dokument pokazuje pewnie jakąś wersję prawdy, ale mimo wszystko życie pisuje najbardziej kiczowate scenariusze :mrgreen:
https://www.youtube.com/watch?v=WGESrgMDm5k

Anaru - Pon 09 Lut, 2015 22:40

Ania Aga napisał/a:
W TVP trafiłam na Sugar Mana, już dawno chciałam go obejrzeć, świetny dokument, oczywiście jako to dokument pokazuje pewnie jakąś wersję prawdy, ale mimo wszystko życie pisuje najbardziej kiczowate scenariusze

Zerknęłam do netu kto zacz i o czym to w ogóle i trafiłam na 3 w gruncie rzeczy smutne artykuły
http://www.tvn24.pl/kultu...ach,434686.html
http://www.tvn24.pl/kultu...two,428050.html
http://obszary.com/2013/0...cja-z-koncertu/

Dokument sobie zobaczę.

Caitriona - Czw 12 Lut, 2015 15:42

Gallipoli, ma być siedem odcinków: https://www.youtube.com/watch?v=jDoEoUeXTR8
Admete - Czw 12 Lut, 2015 18:04

Chętnie obejrzę.
Agn - Pią 13 Lut, 2015 18:59

Fifty shits - pardon - shades of Grey

No i poszłam na tego Greya...
Nie mogę zbyt uczciwie opisać tego filmu, albowiem - wstyd mi - przytrafiło mi się coś, co mi się nigdy w kinie nie zdarzyło. Otóż... kilka razy się... khem... zbudziłam. Serio, przysnęłam. :roll:
Nastawiłam się, że będę lożą szyderców. Podejrzewałam, że będę parskać śmiechem w nieodpowiednich momentach i zakrywać oczy z żenady (tak przynajmniej miałam przy heroicznej próbie zmierzenia się z książką).
Nic z tego.
Nie miałam dobrej zabawy, bo film jest zwyczajnie nudny. Pomijam kwestię, czy tam są jakieś uczucia wyższe, bo wszystko jest dla ludzi i każdy niech sobie czyta i ogląda co chce, byle z frajdą (no i nie ma chyba nic wyższego, niż erekcja Christiana). Kwestia jest taka, że film powinien płonąć, a jest dokładnie taki jak książka - naprawdę, potwornie nudny. Serio, nie wciskam nikomu kitów. Wyobraźcie sobie. Ilekroć Krystian bierze się do przechędożenia Anastazji, jest dokładnie to samo - dotyka jej twarzy, potem ją całuje, jej ręce lądują nad jej głową, potem ujęcie na nagi biust i reszta nagich części ciała, wreszcie on ją zaspokaja (za każdym razem tak samo), ona jęczy i wzdycha.
No żeby nawet seks zepsuć, to trzeba mieć talent. :roll:
Aktorzy połowę filmu spędzają nago. Super, oszczędzono na kostiumach, a co oszczędzono, to wydano na bajeranckie samochody, samoloty, helikoptery i podkreślanie, że Krystian ma chyba kompleksy (żeby kurde blat nawet na ołówkach mieć firmowo wygrawerowane "Grey" to trzeba mieć problem :zalamka: ).
W sumie mam wrażenie, że film kręcono głównie w salonie Ikei, ewentualnie wchodzi w rachubę pierwsza z brzegu wioseczka / kotlinka, nad którą można bajerancko przelecieć (bajeranckim samolotem).
Podsumowując? To, co obejrzałam, utwierdza mnie w przekonaniu - gdybym była na miejscu bohaterki, film skończyłby się w okolicach ósmej minuty, zaraz po "wywiadzie", a gdyby się dalej pociągnął, to Krystian miałby swoje umowy wciśnięte głęboko w tyłek i mocno skuty pysk. Stalker to jedno - ale że dziewczyna się pcha w durnowaty chory układ z psychopatą? Dla mnie to niepojęte. Serdecznie miałam dosyć kolejnych rozbieranych scen (Krystian każe Anastazji galopować do pokoju zabaw - ZNOWU?!). Bohaterowie nie rozmawiają (chyba że o układzie), niewiele się poznają, zasadniczo tylko bzykają się jak króliczki na duracellu, którym ktoś zepsuł power off.
Podglądactwo widzów może zostać zaspokojone, ale nic więcej. Nawet aktorzy niewiele dają. Dakota Johnson jeszcze daje spoko radę, ale facet od Greya boleśnie nie miał nic do zagrania - miał tylko patrzeć, wyglądać dobrze w garniturze oraz bez spodni. To co on ma grać? Głębi nie ma. :roll:
Nie polecam w żadnym wypadku. Co najwyżej posłuchać sobie można soundtracku, bo jest nienajgorszy.

BeeMeR - Pią 13 Lut, 2015 19:46

Agn napisał/a:
Nie polecam w żadnym wypadku.
Nie mam zamiaru oglądać :P
ale przeczytałam z zainteresowaniem.

Z kolei ja polecam maoryski film Boy

Nowa Zelandia, więc krajobrazy piękne, rok 1984 więc fascynacja dzieci Michaelem Jacksonem, ale tak naprawdę to film jest o niełatwych relacjach chłopca z bratem i ojcem podany w ciepłej, wyjątkowej formie z udziałem wizji chłopięcych, tanecznych narkotycznych. Nie jest odkrywczy, ale ogromnie mi się podobał - polecam zatem.


Zwiastun mnie znudził więc dla odmiany wieńczący dzieło taniec :mrgreen:
https://www.youtube.com/watch?v=u-TiQXCJtRk

Anaru - Pią 13 Lut, 2015 23:46

BeeMeR napisał/a:
Zwiastun mnie znudził więc dla odmiany wieńczący dzieło taniec :mrgreen:

czyli Thriller Michaela Jacksona w wersji maoryskiej - uroczy :lol:

Dobry film, bardzo mi się podobał.

Trzykrotka - Sob 14 Lut, 2015 00:31

Agn napisał/a:
Fifty shits - pardon - shades of Grey

Nawet śmiać się nie chce, kiedy się czyta o porażająco rekordowych finansowych osiągach tego filmu. Tak się właśnie zastanawiałam czytając zachęty do pójścia do kina, jakim cudem twórcom udalo się zrobić film (cytuję) romantyczny, seksowny i (uwaga) zabawny z czegoś, co było tak potwornie, przeraźliwie, męcząco i papierowo nijakie i nudne.
No to juz wiem.
Dzięki Agn za twoje poświęcenie dla sprawy :kwiatek:

Anaru - Sob 14 Lut, 2015 00:42

Ja tez podziwiam poświęcenie :kwiatki_wyciaga: . Agn, przyznaj, że w wolnej chwili zamierzasz pójść jeszcze kilka razy, żeby się dokładnie przyjrzeć wszystkim niuansom tej znakomitej gry aktorskiej. :twisted:
Loana - Sob 14 Lut, 2015 09:13

Agn, podziwiam. Ja nigdy nie przeczytałam książki, a na film nawet nie miałam zamiaru pójść i widzę, że to była dobra decyzja :P
Agn - Sob 14 Lut, 2015 11:01

Cytat:
Dzięki Agn za twoje poświęcenie dla sprawy :kwiatek:

Jak sobie tak pomyślę, to wychodzi, żem prawdziwa fanka - byłam na tym W KINIE, W DNIU PREMIERY, NA PIERWSZYM SEANSIE. :rotfl:
Anaru napisał/a:
Agn, przyznaj, że w wolnej chwili zamierzasz pójść jeszcze kilka razy

Kilka? Raczysz kpić. 50 razy! Liczby muszą się zgadzać! :lol:
Anaru napisał/a:
żeby się dokładnie przyjrzeć wszystkim niuansom tej znakomitej gry aktorskiej. :twisted:

To nawet nie jest wina aktorów. O ile mi się coś o uszy dobrze obiło, to facet (do licha, nie pomnę nazwiska) nie jest złym aktorem. I tu też nie jest zły, tylko po prostu nie miał czego grać.
Loana napisał/a:
Ja nigdy nie przeczytałam książki

Ja też nie. Usiłowałam tylko, ale wymiękłam w 1/3, kiedy mózg zaczął wrzeszczeć, że chroni go kodeks karny i konwencja genewska. :P
Loana napisał/a:
na film nawet nie miałam zamiaru pójść i widzę, że to była dobra decyzja :P

Nie idź. Jest tyle innych filmów, które na pewno zmarnują twój czas, nie dokładaj sobie kolejnego.

BeeMeR - Sob 14 Lut, 2015 14:22

Agn napisał/a:
byłam na tym W KINIE, W DNIU PREMIERY, NA PIERWSZYM SEANSIE. :rotfl:
Przyznaj szczerze, żeś fanka, a przysypiałaś tylko na dialogach w oczekiwaniu na "momenty" :twisted:
Agn - Sob 14 Lut, 2015 14:35

No i masz mnie! :lol:

A z tego wszystkiego zapomniałam wam powiedzieć, że w filmie pojawiły się dwie uznane damy. Jedna to Marcia Gay Harden (grała matkę Krystiana) i - uwaga! - Jennifer Ehle (matka Anastazji). Tak, nasza Lizzy z DiU (1995).

BeeMeR - Sob 14 Lut, 2015 14:39

Ha! Wiedziałam :mrgreen:
;)

Anaru - Nie 15 Lut, 2015 00:33

Jestem pod wrażeniem - ktos oglądał na tyle dokładnie, żeby policzyć. :mrgreen:
Cytat:
Chociaż władze Malezji zabroniły emisji filmu uznając, że „to bardziej pornografia niż kino”, sceny łóżkowe zajmują w nim jedynie 19,5 minuty.

30 minut do pierwszego pocałunku, 42 do pierwszej sceny łóżkowej i 65 do pierwszego momentu, w którym na ekranie można zobaczyć penisa. Do tego 35-krotnie widzimy sutki (21 razy męskie, 14 razy kobiece) i zaledwie osiem razy pośladki (dwukrotnie męskie, sześciokrotnie kobiece). W dodatku w filmie bohaterowie 14-krotnie dają sobie klapsa - czy to ręką, czy za pomocą rozmaitych akcesoriów - a główna bohaterka 15 razy seksownie zagryza wargi. Zważywszy, że „50 twarzy Greya” trwa niespełna dwie godziny - dokładnie 118 minut - te liczby nie mogą szokować. A już na pewno nie uprawniają do nazwania filmu „twardą” pornografią.

http://kultura.newsweek.p...y,356999,1.html

BeeMeR - Nie 15 Lut, 2015 10:03

Anaru napisał/a:
ktos oglądał na tyle dokładnie, żeby policzyć. :mrgreen:
Ktoś ciężko pracował zmuszając się do oglądania zberezeństw i liczenia a Ty się śmiejesz :foch2:
Anaru - Nie 15 Lut, 2015 11:43

I przypuszczalnie stawial kreske na widok kazdego damsko/meskiego sutka, posladka itd. Docejiam szczegolowosc wyliczen :mrgreen:
Agn - Nie 15 Lut, 2015 11:49

Tak mi się wydawało, że jednak było widać przyrodzenie imć Krystiana, ale to było chyba z pół sekundy.
Może i te sceny w sumie tyle czasu zajmują, ale między nimi nie ma nic ciekawego. Też fakt, że przysypiałam. :P

Anaru - Nie 15 Lut, 2015 11:54

Jak przysypialas to ktorys z ww. elementów mogł Ci umknac. Mus isc jeszcze raz :mrgreen:
Agn - Nie 15 Lut, 2015 12:09

Przeżyję, jeśli mi jakiś WAŻNY moment umknął. Może ty pójdziesz i sprawdzisz, co przegapiłam? :twisted:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group