Jane Austen - życie i epoka - Książki około-Austenowskie
Lady_Joanna - Czw 17 Wrz, 2015 11:35
Zaczęłam, ale jakoś mi nie idzie czytanie ...
Od trzeciego rozdziału "się rozkręciło" i nawet mi się książka spodobała
Anaru - Wto 13 Paź, 2015 21:37
Dostałam na spotkaniu forumowym Dworek Longbourn (Trzykrotko i Admete ), ale jak byłam u rodziców jeszcze w sobotę wieczorem to moja mama się nią zainteresowała, więc jej zostawiłam, odbiorę następnym razem jak będę . No i wczoraj moja mama zadzwoniła, że już skończyła, w jeden dzień. Normalnie nie poznaję mojej mamy.
Ciekawa jestem tej książki.
Caitriona - Śro 14 Paź, 2015 21:08
Mnie się ta książka całkiem podobała, szybko ją przeczytałam, a potem i moja mama się za nią wzięła. Była bardzo zadowolona z lektury.
Trzykrotka - Pon 26 Paź, 2015 10:21
No to bardzo się cieszę Książka powinna być lubiana i czytana - cieszę się, że mamie się spodobała i mam nadzieję, że spodoba się i tobie, Anaru. Dobrze, że ją oddałam, w takim razie.
Anaru - Pon 26 Paź, 2015 10:30
Trzykrotko
Na razie chyba przeszła w ręce Basi, bo jest bliżej, mama wczoraj dzwoniła.
Trzykrotko mogę ją potem puścić dalej? Albo do biblioteki oddać? Czy chcesz z powrotem?
BeeMeR - Pon 26 Paź, 2015 10:52
| Anaru napisał/a: | | Na razie chyba przeszła w ręce Basi | Owszem.
Trzykrotka - Pon 26 Paź, 2015 12:46
Ja miałam zamiar oddać ją do biblioteki, więc puśćcie ją w obieg, albo też do biblioteki Mojej bibliotece dość już naznosiłam darów. A oni dalej naliczają mi kary za zwłokę
Eeva - Pon 26 Paź, 2015 12:47
| Caitriona napisał/a: | | Mnie się ta książka całkiem podobała, szybko ją przeczytałam, a potem i moja mama się za nią wzięła. Była bardzo zadowolona z lektury. |
Caitri, pożyczysz?
Caitriona - Pon 26 Paź, 2015 19:13
Bardzo chętnie bym pożyczyla, ale nie mam jej na półce, miałam ją z biblioteki.
Eeva - Wto 27 Paź, 2015 22:29
O szkoda
Agn - Śro 28 Paź, 2015 00:38
Może ten egzemplarz, co krąży po Krakowie i okolicach jakoś do ciebie dotrze?
Eeva - Śro 28 Paź, 2015 08:30
Hahah, no spoko, poradzę sobie jakos
Agn - Śro 28 Paź, 2015 10:05
Albi biblioteka ktoras ma.
Anaru - Śro 28 Paź, 2015 10:54
Ta druga opcja jest chyba szybsza
BeeMeR - Śro 28 Paź, 2015 14:07
Jak to było w głuchym telefonie? "worek glutów"? (Dworek Longbourn )
Anaru - Śro 28 Paź, 2015 15:00
Tak, chyba worek glutów
* gwoli wyjaśnienia - Basiami zameldowała mi przez telefon, że już ma (tu usłyszałam "worek glutów", więc się zdziwiłam niepomiernie i zaczęłam dopytywać, bo podejrzewałam, że coś jednak źle usłyszałam ), tak to jest rozmawiać przy ruchliwej drodze (ja) i z głośnym dzieciowym zapleczem (Basia)
Agn - Śro 28 Paź, 2015 17:04
| BeeMeR napisał/a: | | Jak to było w głuchym telefonie? "worek glutów"? (Dworek Longbourn ) |
| Anaru napisał/a: | | * gwoli wyjaśnienia - Basiami zameldowała mi przez telefon, że już ma (tu usłyszałam "worek glutów", więc się zdziwiłam niepomiernie i zaczęłam dopytywać, bo podejrzewałam, że coś jednak źle usłyszałam ), tak to jest rozmawiać przy ruchliwej drodze (ja) i z głośnym dzieciowym zapleczem (Basia) |
Dorfi - Pią 30 Paź, 2015 19:39
To jak Kraków i okolice przeczytają to i ja się ustawię w kolejce (podłączając się pod owe okolice oczywiście )
Anaru - Pią 30 Paź, 2015 20:41
Okolice pewnie szybciej przeczytają niż ja przyjadę to może się wam uda dogadać i podzielić lekturą zanim będę
BeeMeR - Wto 03 Lis, 2015 08:44
Ech, nie wiem, czy się z "Dworkiem" polubimy, bo jestem po pierwszym rozdziale i uczucia już mam mieszane. Tj wiadomo, że książka dziejąca się "pod schodami" będzie pełna brudu i trudu, ale mam wrażenie, że przesadza z naturalizmem - tj. jak służąca przewraca się na podwórzu, to musi akurat nosem w odchody wieprzków?
I oczywiście w pierwszym zdaniu musiało być hasło "negliż" heh (ale to pewnie złośliwostka z mojej strony )
Niby nie czyta się źle, ale miejscami mam wrażenie, że coś z nie do końca tak z płynnością tekstu - tj. już na pierwszej stronie można np. odnieść wrażenie, że pan i pani Hill (służący) śpią w stodole, na stryszku. Bo jedno zdanie o stodole i maciorze, następne o państwie Hill wysoko na stryszku, a kolejne o Bennettach piętro czy dwa niżej, w głównej sypialni - ale może to kwestia tłumacza
No i wydawało mi się, że państwo B. byli za biedni na utrzymywani koni?
I tylko w razie konieczności wynajmowali pojazd wraz z końmi?
Ale może coś źle pamiętam.
Generalnie rozdział 1 nie ma nic wspólnego z DiU, prócz paru wzmianek o znanych z książki postaciach - może to i lepiej
Tamara - Wto 03 Lis, 2015 10:00
Bennetowie mieli powóz i konie , przecież pani Bennet z pannami pojechałaby do Netherfield odwiedzić Jane , i Jane też przecież konno jeździła , była dyskusja czy ma jechać do Netherfield powozem czy konno .
Admete - Wto 03 Lis, 2015 10:22
Gdyby ta książka była całkiem oderwana od DiU to byłoby dla niej lepiej.
BeeMeR - Wto 03 Lis, 2015 11:10
| Cytat: | | Gdyby ta książka była całkiem oderwana od DiU to byłoby dla niej lepiej. | też mam takie wrażenie
dzięki Tamaro za poprawienie
Mnie się zapamiętało, że powozu używali od wielkiego dzwonu
Lady_Joanna - Wto 03 Lis, 2015 19:29
A to nie było zależne od tego czy konie były potrzebne do pracy w polu? Jak coś pokręciłam to nie bijcie. Też zaczęłam, ale jak na razie ciężko mi idzie i chyba odpuszczę, poczekam na natchnienie do czytania Dworku ...
Trzykrotka - Wto 03 Lis, 2015 20:57
Tak, przy zaproszeniu Jane do Netherfield było powiedziane, że konie teraz pracują w polu, w związku z czym Jane nie może pojechać powozem, tylko musi wierzchem.
No właśnie, choć Dworek jest moim zdaniem dobrze napisany, stylistycznie nie zgrzyta, to mnie się też wydawał na siłę i przesadnie naturalistyczny. Na zasadzie, że jak pranie, to koniecznie krwi po miesiączce, jak wywrotka, to w świńską kupę, jak przebieranie panienki, to włosy od pachami.
A nawiązanie do DiU jest inteligentnym posunięciem, bo od razu zapewniło pani autorce większą poczytność, niż przy zwykłej opowieści o służbie czasów wojen napoleońskich.
|
|
|