To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Jane Austen - życie i epoka - Książki około-Austenowskie

Lady_Joanna - Czw 17 Wrz, 2015 11:35

Zaczęłam, ale jakoś mi nie idzie czytanie ...

Od trzeciego rozdziału "się rozkręciło" i nawet mi się książka spodobała :)

Anaru - Wto 13 Paź, 2015 21:37

Dostałam na spotkaniu forumowym Dworek Longbourn (Trzykrotko :kwiatek: i Admete :kwiatek: ), ale jak byłam u rodziców jeszcze w sobotę wieczorem to moja mama się nią zainteresowała, więc jej zostawiłam, odbiorę następnym razem jak będę ;) . No i wczoraj moja mama zadzwoniła, że już skończyła, w jeden dzień. :mrgreen: Normalnie nie poznaję mojej mamy. :mrgreen:
Ciekawa jestem tej książki. :wink:

Caitriona - Śro 14 Paź, 2015 21:08

Mnie się ta książka całkiem podobała, szybko ją przeczytałam, a potem i moja mama się za nią wzięła. Była bardzo zadowolona z lektury.
Trzykrotka - Pon 26 Paź, 2015 10:21

No to bardzo się cieszę :kwiatek: Książka powinna być lubiana i czytana - cieszę się, że mamie się spodobała i mam nadzieję, że spodoba się i tobie, Anaru. Dobrze, że ją oddałam, w takim razie.
Anaru - Pon 26 Paź, 2015 10:30

Trzykrotko :przytul:
Na razie chyba przeszła w ręce Basi, bo jest bliżej, mama wczoraj dzwoniła. :wink:
Trzykrotko mogę ją potem puścić dalej? Albo do biblioteki oddać? Czy chcesz z powrotem? :kwiatek:

BeeMeR - Pon 26 Paź, 2015 10:52

Anaru napisał/a:
Na razie chyba przeszła w ręce Basi
Owszem. :kwiatek:
Trzykrotka - Pon 26 Paź, 2015 12:46

Ja miałam zamiar oddać ją do biblioteki, więc puśćcie ją w obieg, albo też do biblioteki :kwiatek: Mojej bibliotece dość już naznosiłam darów. A oni dalej naliczają mi kary za zwłokę :wink:
Eeva - Pon 26 Paź, 2015 12:47

Caitriona napisał/a:
Mnie się ta książka całkiem podobała, szybko ją przeczytałam, a potem i moja mama się za nią wzięła. Była bardzo zadowolona z lektury.

Caitri, pożyczysz?

Caitriona - Pon 26 Paź, 2015 19:13

Bardzo chętnie bym pożyczyla, ale nie mam jej na półce, miałam ją z biblioteki.
Eeva - Wto 27 Paź, 2015 22:29

O szkoda :(
Agn - Śro 28 Paź, 2015 00:38

Może ten egzemplarz, co krąży po Krakowie i okolicach jakoś do ciebie dotrze?
Eeva - Śro 28 Paź, 2015 08:30

Hahah, no spoko, poradzę sobie jakos ;-)
Agn - Śro 28 Paź, 2015 10:05

Albi biblioteka ktoras ma. ;)
Anaru - Śro 28 Paź, 2015 10:54

Ta druga opcja jest chyba szybsza :lol:
BeeMeR - Śro 28 Paź, 2015 14:07

Jak to było w głuchym telefonie? "worek glutów"? (Dworek Longbourn ;) )
Anaru - Śro 28 Paź, 2015 15:00

Tak, chyba worek glutów :rotfl:

* gwoli wyjaśnienia - Basiami zameldowała mi przez telefon, że już ma (tu usłyszałam "worek glutów", więc się zdziwiłam niepomiernie i zaczęłam dopytywać, bo podejrzewałam, że coś jednak źle usłyszałam :lol: ), tak to jest rozmawiać przy ruchliwej drodze (ja) i z głośnym dzieciowym zapleczem (Basia) :lol:

Agn - Śro 28 Paź, 2015 17:04

BeeMeR napisał/a:
Jak to było w głuchym telefonie? "worek glutów"? (Dworek Longbourn )

:co_stracilam:
Anaru napisał/a:
* gwoli wyjaśnienia - Basiami zameldowała mi przez telefon, że już ma (tu usłyszałam "worek glutów", więc się zdziwiłam niepomiernie i zaczęłam dopytywać, bo podejrzewałam, że coś jednak źle usłyszałam ), tak to jest rozmawiać przy ruchliwej drodze (ja) i z głośnym dzieciowym zapleczem (Basia)

:rotfl: :rotfl: :rotfl:

Dorfi - Pią 30 Paź, 2015 19:39

To jak Kraków i okolice przeczytają to i ja się ustawię w kolejce (podłączając się pod owe okolice oczywiście :lol: )
Anaru - Pią 30 Paź, 2015 20:41

Okolice pewnie szybciej przeczytają niż ja przyjadę to może się wam uda dogadać i podzielić lekturą zanim będę ;)
BeeMeR - Wto 03 Lis, 2015 08:44

Ech, nie wiem, czy się z "Dworkiem" polubimy, bo jestem po pierwszym rozdziale i uczucia już mam mieszane. Tj wiadomo, że książka dziejąca się "pod schodami" będzie pełna brudu i trudu, ale mam wrażenie, że przesadza z naturalizmem - tj. jak służąca przewraca się na podwórzu, to musi akurat nosem w odchody wieprzków? :roll:
I oczywiście w pierwszym zdaniu musiało być hasło "negliż" heh (ale to pewnie złośliwostka z mojej strony ;) )
Niby nie czyta się źle, ale miejscami mam wrażenie, że coś z nie do końca tak z płynnością tekstu - tj. już na pierwszej stronie można np. odnieść wrażenie, że pan i pani Hill (służący) śpią w stodole, na stryszku. Bo jedno zdanie o stodole i maciorze, następne o państwie Hill wysoko na stryszku, a kolejne o Bennettach piętro czy dwa niżej, w głównej sypialni - ale może to kwestia tłumacza :mysle:
No i wydawało mi się, że państwo B. byli za biedni na utrzymywani koni? :mysle:
I tylko w razie konieczności wynajmowali pojazd wraz z końmi?
Ale może coś źle pamiętam.

Generalnie rozdział 1 nie ma nic wspólnego z DiU, prócz paru wzmianek o znanych z książki postaciach - może to i lepiej ;)

Tamara - Wto 03 Lis, 2015 10:00

Bennetowie mieli powóz i konie , przecież pani Bennet z pannami pojechałaby do Netherfield odwiedzić Jane , i Jane też przecież konno jeździła , była dyskusja czy ma jechać do Netherfield powozem czy konno .
Admete - Wto 03 Lis, 2015 10:22

Gdyby ta książka była całkiem oderwana od DiU to byłoby dla niej lepiej.
BeeMeR - Wto 03 Lis, 2015 11:10

Cytat:
Gdyby ta książka była całkiem oderwana od DiU to byłoby dla niej lepiej.
też mam takie wrażenie :mysle:
dzięki Tamaro za poprawienie :kwiatek:
Mnie się zapamiętało, że powozu używali od wielkiego dzwonu :kwiatek:

Lady_Joanna - Wto 03 Lis, 2015 19:29

A to nie było zależne od tego czy konie były potrzebne do pracy w polu? Jak coś pokręciłam to nie bijcie. Też zaczęłam, ale jak na razie ciężko mi idzie i chyba odpuszczę, poczekam na natchnienie do czytania Dworku ...
Trzykrotka - Wto 03 Lis, 2015 20:57

Tak, przy zaproszeniu Jane do Netherfield było powiedziane, że konie teraz pracują w polu, w związku z czym Jane nie może pojechać powozem, tylko musi wierzchem.

No właśnie, choć Dworek jest moim zdaniem dobrze napisany, stylistycznie nie zgrzyta, to mnie się też wydawał na siłę i przesadnie naturalistyczny. Na zasadzie, że jak pranie, to koniecznie krwi po miesiączce, jak wywrotka, to w świńską kupę, jak przebieranie panienki, to włosy od pachami.
A nawiązanie do DiU jest inteligentnym posunięciem, bo od razu zapewniło pani autorce większą poczytność, niż przy zwykłej opowieści o służbie czasów wojen napoleońskich.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group