To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ogłoszenia drobne - W gazetach - filmy i inne dodatki

achata - Śro 08 Kwi, 2009 18:02

A w najbliższy piątek w serii klasyki romansu "Perswazje". Okładka książki ma Annę z wersji 95. Umieli trafić w mój gust ;)
Trzykrotka - Śro 08 Kwi, 2009 20:33

Kupiłam Masz wiadomość. Lubię ten film i oglądam go po raz setny z tą samą przyjemnością. jednak wkurzenie mi nie przechodzi. Może gdybym wybierała się do Nowego Jorku i chciała pochodzić po Upper West Side, to książeczką byłabym zachwycona, a tak.... Biografia artystyczna Toma Hanksa, Meg Ryan, paru innych aktorów, w dodatku z błędami, esej o komedii romantycznej, bardzo na skróty.... nadal wystarczyłby mi film w kopertce.
Ale nie jęczę - mam i sie cieszę zakupem.

Alicja - Czw 09 Kwi, 2009 10:16

Trzykrotka napisał/a:
Biografia artystyczna Toma Hanksa, Meg Ryan, paru innych aktorów, w dodatku z błędami, esej o komedii romantycznej, bardzo na skróty.... nadal wystarczyłby mi film w kopertce.

oczywiście ( tez lubię ten film :-D ), że wystarczyłby w kopertce, ale nie mogliby skasować tyle pieniedzy :wink:

miłosz - Czw 09 Kwi, 2009 14:53

Alicja napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Biografia artystyczna Toma Hanksa, Meg Ryan, paru innych aktorów, w dodatku z błędami, esej o komedii romantycznej, bardzo na skróty.... nadal wystarczyłby mi film w kopertce.

oczywiście ( tez lubię ten film :-D ), że wystarczyłby w kopertce, ale nie mogliby skasować tyle pieniedzy :wink:

a cytując klasyka "ciemny lud to kupi" :mrgreen:
też uwielbiam ten film.

Alicja - Czw 09 Kwi, 2009 15:14

miłosz napisał/a:
ciemny lud to kupi

ciemny lud kupi wszystkie filmy które lubi :mrgreen:

trifle - Pią 10 Kwi, 2009 12:34

Mag13 napisał/a:
Sztuką nie jest kręcenie filmów o błogosławionych i świętych kościola katolickiego


Jak to nie? Właśnie jest sztuką :mysle:

I nie rozumiem, czemu wszyscy się zachwycają "Życiem ukrytym w słowach" :mysle:

praedzio - Pią 10 Kwi, 2009 12:47

Alicja napisał/a:
muszę potrzeć trochę na Rhetta Butlera :rumieniec:

:shock: :shock: :shock:
:-P

Anonymous - Pią 10 Kwi, 2009 12:50

trifle napisał/a:
Jak to nie? Właśnie jest sztuką

jak się nad tym zastanowić, to faktycznie jest sztuka, zeby nakręcić dobry nietuzinkowy film, nie będący kiczem i wnoszący coś nowego.

Anonymous - Pią 10 Kwi, 2009 14:14

Kiedys widzialam wloska biografie sw. Franciszka z golym Raoulem Bova. Naprawde niezla SZTUKA... :banan_czerwony:
achata - Pią 10 Kwi, 2009 16:47

Dzisiaj w Wyborczej "Legenda Zorro" z Rufusem Sewellem i Tosiem Banderasem. Jakoś sobie jednak odpuściłam, sama nie wiem dlaczego....
trifle - Pią 10 Kwi, 2009 22:20

Gosia napisał/a:
Jak dla mnie to dobry film, ale nie wybitny, a nastawiałam się na to, że będzie wybitny.


No i ja dokładnie tak samo. Pod wszystkim się mogę podpisać.

aneby - Pią 10 Kwi, 2009 22:22

Mnie się ten film podobał. Również ze względu na muzykę.
Owszem, można się czepiać niezbyt subtelnych tekstów bohatera do Hanny, ale z drugiej strony mogła mu po prostu powiedzieć żeby się zamknął. Myślę, ze była to z jego strony próba, na ile może sobie pozwolić wobec obcej kobiety. Zwłaszcza, że był... ekhm ..."nieszkodliwy" :wink:
A zdanie "nauczę się pływać" wystarczało za wszystkie miłosne wyznania.

Alicja - Sob 11 Kwi, 2009 17:52

praedzio napisał/a:
Alicja napisał/a:
muszę potrzeć trochę na Rhetta Butlera :rumieniec:

:shock: :shock: :shock:
:-P


i nikt mi prędzej nie zwrócił uwagi, czy naprawdę wszyscy wyobrażali sobie jak próbuję go potrzeć? :rotfl:

nie powiem żebym była strasznie poruszona Życiem ukrytym w słowach, ale zwyczajnie podobał mi się. Może łatwiej było mi go oglądać gdyż wiedziałam kim jest ten "drugi narrator" na początku i końcu filmu. Wiedziałam to przed obejrzeniem filmu. Film warto obejrzeć.
Jednak nie jest to jakieś arcydzieło,bardziej poruszył mnie chociażby Malowany welon

damamama - Nie 12 Kwi, 2009 17:53

Cytat:
Jednak nie jest to jakieś arcydzieło,bardziej poruszył mnie chociażby Malowany welon
Tutaj bym dyskutowała.
Mag13 napisał/a:
A mnie Życie kryte w słowach po prostu poruszyło.
a tutaj się zgadzam.
trifle - Pon 13 Kwi, 2009 11:35

damamama napisał/a:
Tutaj bym dyskutowała.


Ale to kwestia gustu już, nie bardzo jest o czym dyskutować.

Dla mnie absolutnie genialnym filmem o tej tematyce - no mniej-więcej (choroba, opieka, śmierć) - jest "Motyl i skafander". Wszystko jest w tym filmie i teraz każdy inny trochę porównuję i żaden jeszcze nie był w stanie mu dorównać. Może to dlatego nijak mnie "Życie ukryte w słowach" nie dotknęło. Albo też słyszałam za dużo pozytywnych opinii i nastawiałam się na coś lepszego.

Anaru - Pon 13 Kwi, 2009 12:46

trifle napisał/a:
Dla mnie absolutnie genialnym filmem o tej tematyce - no mniej-więcej (choroba, opieka, śmierć) - jest "Motyl i skafander". Wszystko jest w tym filmie i teraz każdy inny trochę porównuję i żaden jeszcze nie był w stanie mu dorównać. Może to dlatego nijak mnie "Życie ukryte w słowach" nie dotknęło. Albo też słyszałam za dużo pozytywnych opinii i nastawiałam się na coś lepszego.

Zdecydowanie w takim razie chcę to zobaczyć. "Motyl i skafander" zrobił na mnie ogromne wrażenie, duzo wieksze niż kiedy czytałam książkę kilka lat temu, ze względu na oczywiste skojarzenia z sytuacją nam bliską. Z tego samego względu ciężko odebrałam szczególnie początek "Porozmawiaj z nią", jeden z nielicznych filmów Almodovara, który oglądałam i zapamietałam zamiast chwilę po obejrzeniu zapomnieć.
"Życia ukrytego w słowach" nie znam, ale w takim razie chciałabym zobaczyć, niezależnie od tego, że sama tematyka nieco inna.

trifle - Pon 13 Kwi, 2009 15:59

Anaru napisał/a:
"Motyl i skafander" zrobił na mnie ogromne wrażenie, duzo wieksze niż kiedy czytałam książkę kilka lat temu, ze względu na oczywiste skojarzenia z sytuacją nam bliską.


Też mi się skojarzyło, zwłaszcza po jednym z postów Trzykrotki o Asi :-| Byłam na Motylu w kinie i połowę przepłakałam chyba, strasznie to był trudny dla mnie film, ale jest niesamowity. Mam w domu książkę, mama od kogoś pożyczyła, ale jakoś nie mogę się za nią wziąć.
Może zrobię jeszcze jedno podejście do "Życia...".. Bo tak oglądałam trochę z oczekiwaniem na to poruszenie, może za mało się skupiłam na samej treści :mysle: Ale pamiętam w sumie wszystko :mysle:

Alicja - Pon 13 Kwi, 2009 19:21

trifle napisał/a:
Byłam na Motylu w kinie i połowę przepłakałam chyba, strasznie to był trudny dla mnie film, ale jest niesamowity.

prawda, że piękny?tzn źle to określiłam, nie jest piękny, ale pięknie zrobiony o strasznej tragedii. Ja dodatkowo doprawiłam się książką i wylałam jeszcze więcej łez

Anonymous - Pon 13 Kwi, 2009 20:06

to książka też jest taka?
Musze oglądnać "Motyla..." i "Życie ukryte w słowach"
może dokonam tego dzisiaj, jeżśeli przeczytam notatki na kolosa zamiast sączyć likier oglądając wiadomosci sportowe i plując na dywan(za co mama bliska jest wyekskomunikowania, wydziedziczenia mnie)

Anaru - Pon 13 Kwi, 2009 22:15

lady_kasiek napisał/a:
to książka też jest taka?
Musze oglądnać "Motyla...

Przede wszystkim jest prawdziwa, autobiograficzna, robi wrażenie.

Anonymous - Pon 13 Kwi, 2009 22:17

oj to fatalnie, że się dowiedziałam...nie lubię widzieć filmu przed książką bo mi zakończenie psuje, ale...przemogę się :wink:
Anaru - Pon 13 Kwi, 2009 22:24

lady_kasiek napisał/a:
oj to fatalnie, że się dowiedziałam...nie lubię widzieć filmu przed książką bo mi zakończenie psuje, ale... przemogę się :wink:

A książka przed filmem nie psuje Ci zakończenia? :mysle: ;)
Warto obejrzeć, serio.

Anonymous - Pon 13 Kwi, 2009 22:26

ale w filmie to się zazwyczaj mniej przeżywa... oglądnęłam "Our mutual friend" i potem nie miałam z ksiązki zaskoczenia....
trifle - Wto 14 Kwi, 2009 11:44

lady_kasiek napisał/a:
ale w filmie to się zazwyczaj mniej przeżywa...


Mniej? Dla mnie chyba bardziej. Jestem wzrokowcem, trochę słuchowcem - jak widzę obraz, konkretnego człowieka, uzupełnione słowami albo muzyką - chyba jednak bardziej to do mnie trafia niż książka choć wyobraźnię mam. Ja właściwie nigdy nie płaczę przy czytaniu książek, byłam w szoku, kiedy mi się to zdarzyło przy "Oskarze i pani Róży".

To "Motyla.." też sobie przeczytam, bo leży i czeka. Trudno, ten ktoś, od kogo mama pożyczyła, jeszcze poczeka ;)

Admete - Wto 14 Kwi, 2009 11:58

Nie kupujcie Lalki z Wyborczą - taniej wyjdzie kupno od razu całości w Empiku.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group