To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Jane Austen - życie i epoka - Stroje z epoki JA

Tamara - Wto 19 Lut, 2008 19:04

Faktycznie z "Młynem..." to za duży poślizg czasowy , ale o strojach tam troszkę jest i lektura dobra :-D
kas1a - Pią 22 Lut, 2008 17:40

Mam inną wersję opisu sukni Jane, tego pierwszego, z Niezłomnego Serca, różnią się dość znacznie i choć sprawa falbanki tu jest jaśniejsza to ogólnie wydaje mi się to nieco podejrzane... nie wiem, to chyba kwestia tłumaczenia...?

"Spódnica szyta z koła, z górą w formie żakietu, zapinana z boku, jak suknia Catherine Bigg. Żakiet ma stanowić część sukni, z połami sięgającymi kieszeni spódnicy, o prosto wykończonych rogach i szeroką zakładką. Bez żadnych marszczeń; plecy są proste, podobnie jak boki. Przód z dekoltem, dopasowany w biuście i wcięty w pasie - muszę też mieć falbankę, którą mogłabym zakładać, kiedy ubrudzą mi się wszystkie chustki na ramiona; falbanka musi leżeć gładko. Tren spódnicy z dwóch i pół szerokości, ale bez klinów; klinów się już nie nosi. Rękawy jak zwykle proste, trochę rozszerzane i zebrane przy nadgarstkach, tak, jak u Marthy - a może nieco dłuższe. Podcięty tył a pasek z tego samego materiału."

Tamara - Pią 22 Lut, 2008 18:13

No i masz babo falbankę... :confused3: Wychodzi na to ,że tłumacze całkiem inaczej widzą ten sam tekst : podcięty tył a stan obniżony to chyba nie całkiem to samo . Mam wrażenie , że pierwsza wersja jest bliższa oryginałowi - opis jest dokładniejszy , z podaną długością żakietu , rysunek pleców przemawia za chęcią wiernego przekazu . Druga wersja jest wybitnie krótsza i lakoniczniejsza , jak dla mnie tłumacz nie posługuje się swobodnie językiem polskim i chyba nie zna określeń krawieckich .
Widać wprawdzie że to mniej więcej ta sama suknia , ale za pominięcie stanika i zastąpienie go żakietem puściłabym tłumacza w samych skarpetkach :wsciekla: .
:olsnienie: a może tłumaczył to mężczyzna ???

Sofijufka - Pią 22 Lut, 2008 18:18

kas1a napisał/a:
Mam inną wersję opisu sukni Jane, tego pierwszego, z Niezłomnego Serca, różnią się dość znacznie i choć sprawa falbanki tu jest jaśniejsza to ogólnie wydaje mi się to nieco podejrzane... nie wiem, to chyba kwestia tłumaczenia...?

"Spódnica szyta z koła, z górą w formie żakietu, zapinana z boku, jak suknia Catherine Bigg. Żakiet ma stanowić część sukni, z połami sięgającymi kieszeni spódnicy, o prosto wykończonych rogach i szeroką zakładką. Bez żadnych marszczeń; plecy są proste, podobnie jak boki. Przód z dekoltem, dopasowany w biuście i wcięty w pasie - muszę też mieć falbankę, którą mogłabym zakładać, kiedy ubrudzą mi się wszystkie chustki na ramiona; falbanka musi leżeć gładko. Tren spódnicy z dwóch i pół szerokości, ale bez klinów; klinów się już nie nosi. Rękawy jak zwykle proste, trochę rozszerzane i zebrane przy nadgarstkach, tak, jak u Marthy - a może nieco dłuższe. Podcięty tył a pasek z tego samego materiału."

O właśnie - to ten opis sukni, którego za cholerę nie rozumiem! W Niezłomnym sercu to przeżuwałam i przeżuwałam - i nic! :wsciekla: :bejsbol:
Jutro spróbuje pogrzebać w angielskim internecie!

Tamara - Pią 22 Lut, 2008 18:25

Musiał to tłumaczyć jakiś bałwan , nie rozumiejący co tłumaczy , boć przecież żakiet n i e m o ż e stanowić części sukni!!
fanturia - Pią 22 Lut, 2008 22:34

Może. Wtedy jest to suknia dwuczęściowa. Wspólcześnie rzadko spotykana. . Jeśli dobrze pamietam, to ta suknia w scenie peronowej taka jest. Wcześniej Margaret ma tę samą spódnice i białą bluzkę.
kas1a - Sob 23 Lut, 2008 15:50

Tłumaczenie Listów mam Jolanty Kozak a Serca Małgorzaty Kicany. Też mi się nie widzi ten druga wersja i przez to cała książka stała się dla mnie podejrzana :? co jeszcze jest tam poprzekręcane? To wydanie Prószyńskiego, nie wiem czy są jakieś inne. Okładka ładna, ale co z tego :roll:
Tamara - Sob 23 Lut, 2008 16:20

s
fanturia napisał/a:
Może. Wtedy jest to suknia dwuczęściowa. Wspólcześnie rzadko spotykana. . Jeśli dobrze pamietam, to ta suknia w scenie peronowej taka jest. Wcześniej Margaret ma tę samą spódnice i białą bluzkę.


Dwuczęściowa suknia to poprzedniczka dzisiejszego kostiumu i wtedy faktycznie jest spódnica i żakiet + bluzka , ale w tym tekście nie było mowy o bluzce , tylko o żakiecie stanowiącym część sukni (???) a do tego góra z dekoltem ,dopasowana w talii . Jak przyszyje się żakiet do sukni , przestanie być żakietem , i nie ma miejsca na jakąś górę .

Poza tym ,o ile pamiętam , suknia dwuczęściowa z górą funkcjonującą jako samodzielna część ubioru ,jest wynalazkiem późniejszym , tak samo jak spódnica noszona z bluzką .

W związku z tym podtrzymuję twierdzenie , że tłumacz był patałach :mrgreen:

kas1a - Nie 02 Mar, 2008 12:15

W Niezłomnym Sercu jest jeszcze kilka opisów strojów, ośmielę się je tutaj wkleić, choć dalej mam wątpliwości co do tej książki, tłumaczenia i logiczności a raczej nielogiczności pewnych rzeczy...
Str. 85
[Eliza] „1780 roku odwiedziła Wersal i widziała obiad, na którym obecni byli król Ludwik XVI i królowa Maria Antonina. [...]
<Miała na sobie gorset i halkę z jasnozielonego brokatu, okrytą wierzchnią spódnicą z przezroczystej srebrnej gazy; spódnica i rękawy były marszczone i w wielu miejscach spięte dużymi bukietami róż oraz zadziwiająco ogromnym bukietem białego bzu. Jej włosy zdobiły te same kwiaty oraz gaza, pióra, wstążki i diamenty. Nagą szyję otaczał najpiękniejszy sznur diamentów, jaki kiedykolwiek widziałam, miała również wspaniałe bransolety z tych kamieni. Nie nosiła rękawiczek, zapewne chcąc pokazać dłonie i ramiona, najbielsze i najpiękniejsze, jakie zdarzyło mi się oglądać. Król ubrany był skromnie, jednak podobnie jak ona miał na sobie kilka wspaniałych diamentów. Pozostali członkowie rodziny królewskiej byli bardzo eleganccy... Zapewne nie ma na świecie drugiego miejsca, gdzie tak docenia się wagę stroju i równie doskonale się go nosi, jak właśnie w Paryżu... Powszechnie stosują tu puder... Wszyscy wyglądają tak, jakby im zanurzono głowy w mące.>
Jednak w następnym liście Eliza zapewnia, że królowa się nie maluje. <Musze przyznać, że choć róż jest tu w powszechnym użyciu, nie stosują go samotne damy, gdyż byłoby to bardzo źle widziane> ”

Str. 93
„Talia, wedle ówczesnej mody uwolniona od gorsetu, uważana była za podnietę erotyczną, toteż damy masowo pozbywały się gorsetów. Naturalna linia talii wróciła dopiero w 1818 roku, już po śmierci Jane Austen. Wedle Byrona, odrzucono także moralność; na przełomie wieków stroje stały się luźne, wygodne i miękkie. Ofiary nadmiernego przestrzegania zasad mody zwilżały swe suknie, aby bardziej przylegały do ciała. Kobiety zaczęły nosić pantalony, a mężczyźnie zarzucili pludry na rzecz długich spodni. W latach dziewięćdziesiątych krynoliny i dopasowane, fiszbinowe gorsety ustąpiły miejsca prostym sukienkom z podniesioną talią, wzorowanym na greckich i rzymskich tunikach, nam zaś bardzo przypominającym sukienki ciążowe.
Zniknęły peruki i pudrowane włosy – stosowały je tylko konserwatywne uparciuchy – a w modę weszły rozpuszczone loki i kapelusze o szerokich rondach. Zapomniano o brokatach i zaczęto powszechnie stosować muślin, gładki lub wzorzysty, w kropeczki, w kwiatuszki, cienki, gruby i wyszywany (jak dowiadujemy się z „Opactwa Northanger”). Za najbardziej elegancki kolor uchodziła biel: w „M.P” Edmund Bertram chwali gust swej kuzynki Fanny, która na bal wkłada białą suknię. Jednak niższym sferom odradzano naśladowanie państwa; w tej samej powieści ciotka, pani Norris, z satysfakcją dowiaduje się, że surowo ukarano dwie pokojówki, które ośmieliły się nosić białe sukienki.”

Str. 96
„ Jane zrezygnowała z białej jedwabnej czapeczki i pożyczyła od żony Jamesa, Mary, modny czepek „Mameluków” – rodzaj fezu, ozdobionego spływającym na ramiona szalem. Mary dostała go w prezencie od swego kuzyna Charlesa Fowle’a, lecz uważała, że jest zbyt wyzywający dla żony wiejskiego pastora. Po bitwie pod Abu Kir w 1798 roku, w Anglii stało się modne wszystko, co było związane z Egiptem. Współczesne magazyny dla pań kazały nosić płaszcze i szaty typowe dla Mameluków, uszyte z powiewnych, czerwonych materiałów. Kapelusze ozdabiano „czerwonymi piórkami Nelsona”, najmodniejsze damy zaś nosiły zielone pantofelki z cienkiej skórki, zdobione żółto i wiązane na wstążki barwy krokodyla. A zatem Jane włożyła swe zielone pantofelki i wzięła biały wachlarz. Jako dama z prowincji bardzo lubiła dotrzymywać kroku modzie.”

Str. 214
„<Cudowny Edward> wręczył Jane i Fanny po pięć funtów. Mając choć raz <nadmiar pieniędzy w kieszeni> Jane kupiła płótno po cztery szylingi za jard i kazała sobie uszyć nowy czepek z koronki i białej satyny, z małym białym kwiatkiem, sterczącym nad lewym uchem, podobnym do <piórka Harriet Byron”>. Harriet Byron to bohaterka ulubionej książki Jane, <Sir Charles Grandison>. Kazała też sobie uszyć nową suknię, drugą zaś zamówiła dla Cassandry. (...) Dowiedziała się (...), <że gorsety nie służą już do unoszenia biustu; to była brzydka, nienaturalna moda. Z zadowoleniem usłyszałam także, iż suknie nie muszą już tak bardzo odsłaniać ramion>.”

Str. 226
„Jane bawiła najnowsza moda, którą szczegółowo opisywała: kolorowe spódnice, białe spencerki i olbrzymie kapelusze. Już powszechnie nosiło się długie rękawy, nawet w strojach codziennych, talie nadal były wysokie, a piersi zakryte. Modne były zakładki i falbanki.”

Str. 228 (wesele Anny)
„Anna bardzo przypominała swą ciotkę Jane – miała jej brązowe włosy i oczy. Ubrana była w białą muślinową suknię i delikatny biało-żółty szal, haftowany w jedwabne kwiatuszki, na głowie zaś miała maleńki czepek, ozdobiony koronką.”

fanturia - Nie 02 Mar, 2008 15:42

Tamara napisał/a:
s
fanturia napisał/a:
Może. Wtedy jest to suknia dwuczęściowa. Wspólcześnie rzadko spotykana. . Jeśli dobrze pamietam, to ta suknia w scenie peronowej taka jest. Wcześniej Margaret ma tę samą spódnice i białą bluzkę.


Dwuczęściowa suknia to poprzedniczka dzisiejszego kostiumu i wtedy faktycznie jest spódnica i żakiet + bluzka , ale w tym tekście nie było mowy o bluzce , tylko o żakiecie stanowiącym część sukni (???) a do tego góra z dekoltem ,dopasowana w talii . Jak przyszyje się żakiet do sukni , przestanie być żakietem , i nie ma miejsca na jakąś górę .


A suknia Margaret w scenie peronowej?

Tamara napisał/a:
Poza tym ,o ile pamiętam , suknia dwuczęściowa z górą funkcjonującą jako samodzielna część ubioru ,jest wynalazkiem późniejszym , tak samo jak spódnica noszona z bluzką .


Oj chyba nie.

Tamara napisał/a:
W związku z tym podtrzymuję twierdzenie , że tłumacz był patałach :mrgreen:


A być może, że patałach :mrgreen: , ja tylko o sukniach ;)

Sofijufka - Nie 02 Mar, 2008 15:54

Ta halka Marii Antoniny trochę mna wstrząsnęła. Tutaj "petticoat" to : In historical contexts (sixteenth to mid-nineteenth centuries), petticoat refers to any separate skirt worn with a gown, bedgown, bodice or jacket; these petticoats are not strictly speaking underwear as they were made to be seen.
Czyli: "spodnia spódnica" - nie ocieplacz, tylko widoczny fragment stroju.

Tamara - Nie 02 Mar, 2008 17:22

To musiała być robe a'la francaise , złożona z dopasowanej góry, spodniej spódnicy i z udrapowanej na niej rozciętej aż do pasa wierzchniej - a nie mówiłam , że tłumacz patałach ? I nie żaden gorset , tylko stanik sukni , a odpowiednik gorsetu czyli sznurówka będąca bielizną jakby nie patrzeć - pod spodem .
Co do dwuczęściowej sukni funkcjonującej jak kostium nie będę się upierać , aczkolwiek nadal mam wrażenie , że w codziennym użytku pojawiła się ok. połowy XIX w.

MiMi - Pon 03 Mar, 2008 19:04

Krawaty bodajże z 1818 roku:http://en.wikipedia.org/w...itania-1818.gif
Tamara - Pon 03 Mar, 2008 19:24

A dzisiejsi faceci narzekają ,że tak trudno krawat zawiązać :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
migotka - Pią 07 Mar, 2008 09:26

niektórzy w ogole nie potrafią :mrgreen: ja się nauczyłam od mojego taty
kas1a - Nie 11 Maj, 2008 10:17

Chciałam Wam bardzo podziękować za wszelakie podpowiedzi i pochwalić się: 20/20! :banan: :kwiatek: Udało mi się chyba zainteresować szanowną komisję, choć (dziw nad dziwy...) panie stwiedziły że chodzić by w takich strojach nie chciały :shock: Naprawdę bardzo, bardzo jestem wdzięczna :cmok:
Gunia - Nie 11 Maj, 2008 10:35

Gratulacje, Kasiu! :banan:
Anonymous - Nie 11 Maj, 2008 11:02

Kasiu gratulacje serdeczne :) :cheerleader2:
Tamara - Nie 11 Maj, 2008 18:39

Kasiu :oklaski: :oklaski: :oklaski: :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga:
Jesteśmy z Ciebie dumne :hug_grupowy: :banan:

nicol81 - Nie 11 Maj, 2008 21:22

Cudownie :oklaski: :excited: :kwiatki_wyciaga: A o coś pytali? I jakie lektury w końcu ujęłaś?
Caitriona - Nie 11 Maj, 2008 22:28

GRATULACJE!! :oklaski:
kas1a - Pon 12 Maj, 2008 14:09

:kwiatek: dziękuję Wam, ale czuję się trochę głupio bo tak naprawdę to wynik matury zależał w dużej mierze od szczęścia i przypadku. Ja trafiłam akurat na dwie panie, które zainteresowały wieszane przeze mnie obrazki :-P no ale pytały oczywiście o to dlaczego wybrałam ten temat, a poza tym co mialam na myśli mówiąc, że stroje wyrażały ducha epoki i czy cytaty które wykorzystałam służą realizmowi. A cytaty te były głównie z Pana Tadeusza, Wojny i Pokoju, Listów Jane, Niezłomnego serca, Targowiska Próżności i jeden z Mansfield o bieli.
Tamara - Pon 12 Maj, 2008 18:12

Matura zawsze zależy od szczęścia , nawet jak jest sie obrytym :mrgreen:
Caroline - Nie 25 Maj, 2008 12:34

kas1a napisał/a:
A cytaty te były głównie z Pana Tadeusza, Wojny i Pokoju, Listów Jane, Niezłomnego serca, Targowiska Próżności i jeden z Mansfield o bieli.
Szczęście i przypadek?!!!! Ktoś tak przygotowany o szczęściu może mówić w jakichś 10% co najwyżej. Myślę, że gdyby w komisji siedzieli sami faceci i tak dostałabyś maksa. To Twoja praca przede wszystkim zaważyła! Brawo, Kasiu, gratulacje!!!! :kwiatek:
kas1a - Śro 28 Maj, 2008 18:31

Dzięki... Tak naprawdę to było mi strasznie przykro i zła byłam jak musiałam wykrawać, obkrawać i przekrawać tę prezentację żeby się zmieścić w czasie... Ale przynajmniej sama się czegoś dowiedziałam ciekawego. A jeśli chodzi o facetów, to nie byłabym taka pewna :-D I jednak dalej obstawiam szczęście w dużej mierze :-P


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group