Aktorzy - Damian Lewis
Caitriona - Pią 18 Kwi, 2008 14:59
| Admete napisał/a: | | Teraz tylko muszę namówić Caitri, żeby mi jakąś tapetkę w błękitach strzeliła |
spróbuję
W Chromophobii dobrze się prezentował, miał ładne garniturki i płaszcze
Admete - Pią 18 Kwi, 2008 15:42
O tak, tam tez dobrze wyglądał. Miał taki ciemny, wąski płaszcz - faaajny
praedzio - Pią 18 Kwi, 2008 16:24
Ech, musiałam na chwilę zniknąć. Ale już jestem z porcją Damianowych krawatów...
No, dobra, na razie tyle. Chromofobii jeszcze nie oglądałam, więc zdjęciami nie dysponuję.
Admete - Pią 18 Kwi, 2008 20:14
Praedzio piękne zdjęcia! Jak on świetnie wygląda w kapeluszach. Kostiumy z lat 30 i 40 pasują mu idealnie. Na tym zdjęciu to wypisz wymaluj Philip Marlowe. Z czego jest to zdjęcie? I znalazłaś fotki z Narzeczonych - dzięki raz jeszcze. Chyba sobie nowe avatarki zrobię
praedzio - Pią 18 Kwi, 2008 20:43
1 jest z jakiejś uroczystości; 8 z jakiejś sesji; 2, 7 i 9 z Nyfes; 3 z Chromofobii; 4 i 5 z Colditz, a 6 z Life.
Admete - Pią 18 Kwi, 2008 20:48
Jeżu kolczasty! To ja muszę to Colditz obejrzeć jak najszybciej Tyle, że weekend dość zajęty. Zrobiłam sobie avki i teraz nie potrafię się zdecydować, który wybrać.
praedzio - Pią 18 Kwi, 2008 20:50
A wstaw te avki tutaj, to może i ja coś sobie wybiorę... Uuuu.... w Colditz się zakochasz. Znaczy się w niejakim Nicku McGrade. Ten wymoczek Jack do pięt mu nie dorasta.
Admete - Pią 18 Kwi, 2008 20:53
Ja nie umiem takich profesjonalnych avatarów robić, tylko sobie przycinam fotografie i tyle
[URL=http://imageshack.us]
praedzio - Pią 18 Kwi, 2008 20:56
Ech, jutro usiądę i naprodukuję trochę własnych. Ale twoje są fajne. Podobają mi się.
Admete - Pią 18 Kwi, 2008 20:59
Żaba mi się zbuntowała i już nic nie wkleję. Na Colditz to ja muszę mieć czas i spokój
praedzio - Pią 18 Kwi, 2008 21:00
... czego ci życzę. Amen.
Uciekam.
Caitriona - Pią 18 Kwi, 2008 22:00
| Admete napisał/a: | | tylko sobie przycinam fotografie i tyle |
...i dobrze Ci to wychodzi! Podoba mi się ten z Nyfes, ten w sepii
Admete - Pią 18 Kwi, 2008 23:04
Obiekt ładny, to i mojego watpliwego talentu nie potrzeba...
praedzio - Sob 19 Kwi, 2008 07:35
| Mag13 napisał/a: | Ale co u licha robi tu ta szmatka okręcona wokół szyi??? Fuj! |
A to był taki żarcik.
| Mag13 napisał/a: | | Mogą być w końcu, te jego krawaty. |
Krawaty tak, ale sam Damian nie? Oszszsz ty....
praedzio - Sob 19 Kwi, 2008 17:59
*zwiesza głowę*
Cóż... Próbowałam. PRÓBOWAŁAM!
Ech... Mag... Jesteś beznadziejnym przypadkiem...
praedzio - Sob 19 Kwi, 2008 18:35
*podnosi głowę*
Co to? Czyżby światełko w tunelu?
praedzio - Nie 20 Kwi, 2008 20:03
Ech... przez te problemy z forum nie mogłam tu zajrzeć i powzdychać sobie do Damiana publicznie .
Wczoraj obejrzałam sobie Niedokończone życie z malutką rólką Kochanego Rudzielca i tak sobie myślę, że Lewis baaardzo przekonująco gra ostatnich dupków
Tutaj sama miałam ochotę go zdzielić, jak to uczyniła JLo
Dziś dorwałam pewien filmik na Youtube z Warriors i się spłakałam okrutnie.
http://www.youtube.com/wa...ILcSLKKZUk&NR=1
JA CHCĘ OBEJRZEĆ TEN FILM!!!
Admete - Nie 20 Kwi, 2008 20:10
Rzeczywiście dobry fragment i Damian rewelacyjnie zagrał ( wygląda też rewelacyjnie ). Zauważyłas , że na YouTube jest sporo części tego filmu? Może nawet całość. Lepszy rydz niz nic.
praedzio - Nie 20 Kwi, 2008 20:52
Właśnie udało mi się dorwać ten film w całości. Niestety, jakość taka sobie i... wtopione czeskie napisy! Ale powtórzę za tobą: Lepszy rydz niż nic!
trifle - Pon 21 Kwi, 2008 12:50
Obejrzałam już Nyfes i The Baker.
Nyfes - bardzo mi nie pasuje określenie, że mi się "podobał", bo to nie jest dla mnie film, który się podoba. Bardzo poruszający, nie miałam pojęcia o takim procederze - jak strasznie niesprawiedliwym.. kobiety jak bydło - zamówione, dostarczone..
Niki jest niesamowita, bardzo hmm wyrazista, dumna. Co ona musiała czuć?
Norman - zachwycił mnie w zachwycie Tzn w chwili, kiedy wchodził po raz pierwszy do sali z tyloma pannami młodymi. Lubię Damiana, ciężko mi być obiektywną, ale chyba jednak bardziej mi się podobał jako współczesny detektyw.
Mogę się podpisać pod większością Waszych opinii.
The Baker - hmm nie było ani jednego momentu, który mnie autentycznie rozśmieszył. Jakoś nie wiem, to film w klimacie "Zgonu na pogrzebie" - nie bardzo mój gust. Scena miłosna była rather disgusting Co za przyjemność mieć rozbijane jajko na plecach? Film nie jest zły, ale wolę inne Damian fajny, jak zawsze - o, podobały mi się wszystkie sceny, w których coś mieszał, ugniatał, lepił - jak się uczył piec. Fajna była ta jego mina, takiego psotnika, nie do końca pewnego, co mu z tego wyjdzie
Czy to już czas się zakochać?
Jeszcze mam w kolejce Keane i Chromophobię
trifle - Pon 21 Kwi, 2008 12:51
Aaa, Mag - Nyfes to nawet nie dla Damiana, jeśli mierzi Cię takie przekonywanie do człowieka Nyfes to po prostu dobry film.
Admete - Pon 21 Kwi, 2008 23:47
Nyfes to wspaniały film.
Obejrzałam Colditz i ponieważ jest późno, to nie będę pisać nic poważnego, tylko się analfabetycznie pozachwycam. Jak Lewisowi dobrze w mundurze ( nic nowego , w Kompanii braci wygląda genialnie jako Winters ) i jak świetnie wygląda w kostiumie z lat 40! Ja chcę, żeby zagrał Marlowe'a albo Sama Spade'a. To by było coś. Cyniczny prywatny detektyw o zmęczonym, ale przenikliwym spojrzeniu. To by było dla mnie zabójstwo Miałaś rację Praedzio - podobały mi się ostatnie sceny z Nickiem McGrade. Nie wydaje mi się, że był do końca złym człowiekiem, ale na pewno nie uznawał zasad, jesli chodzi o to, czego chciał. A chciał Lizzy. I postanowił, że ją zdobędzie, choćby za cenę zdrady i śmierci.
Lewis kolejny raz zmienił akcent, nieźle mu to wyszło - ten człowiek to prawdziwy kameleon. Ciekawa jestem, jaki jest naprawdę. Z tego jednego wywiadu, który czytałam ( o Forsyte'ach ) wywnioskowałam, że jest wykształconym człowiekiem. Na razie widziałam go w tak różnych rolach, że tylko się cieszyć, iż nie popada w rutynę.
praedzio - Wto 22 Kwi, 2008 15:34
Nie przysłuchałam się akcentowi (miał irlandzki? ) Lewisa w filmie, bo miałam wersję z lektorem. Ale wierzę bezgranicznie w jego umiejętności w tej materii.
Rola D.L. w Colditz zapada w pamięć i serce. Czasem chciałabym, żeby mnie tak ktoś pokochał Tylko, czy to warte jest tyle trupów?
Ot, dylemat.
Admete - Wto 22 Kwi, 2008 15:37
On faktycznie zdobywał swoja miłośc po trupach. Nie mam pojęcia, jakim akcentem posługiwał się bohater grany przez Lewisa, ale zdecydowanie był to dośc mocny akcent. Nie miałaś napisów tylko lektora? Specjalnie wyszukałam na allegro wersję z napisami.
praedzio - Wto 22 Kwi, 2008 15:40
To był koniec miesiąca i zmuszona byłam wybierać tańszą wersję.
Nick McGrade był Irlandczykiem, więc pewnie miał akcent irlandzki (albo starał się takowy mieć ).
|
|
|