To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Opowieści z Narnii - książki, ekranizacje

RaczejRozwazna - Pią 16 Maj, 2008 23:47

widziałyśta :mrgreen: Może polubię myszy po tym filmie bo dotychczas to jakoś nie teges :mysle:
Poczytałam sobie opinie po filmie na forach amerykańskich. Oprócz postów typu Absolutely AMAZING, I can't wait to see it again, były też merytoryczne wspowiedzi. Opinie podzielone, ale kilka rzeczy mnie zaciekawiło. Pospojleruję ciut.


Jest bardzo dużo zmian w stosunku do książki ale duch podobno w miarę zachowany
Pod względem wizualnym dużo lepszy niż "Lew"


Wszędzie podkreślona jest rolę Edmunda, ludzie dziwią się trochę poprowadzeniu postaci Piotra. Czyli to czego się bałam - mamy tu typka z bardzo przerośniętym ego... Szkoda, Tak lubiłam kryształowość tego bohatera w książce. Co do Zuzanny - opinie całkiem podzielone. Co ciekawe nasz Ben nie raczej zachwyca - opinie są pochlebne, ale podkreśla się że jego Kaspian był kontrowersyjny. I jednak chyba za stary. No i raczej podzielone opinie o romantyczym zakończeniu. Nie chcę być uprzedzona, ale już się boję, bo to Amerykanie, więc jak oni są w tej kwestii podzieleni, to co dopiero my...
Ryczypisk i Zuchon świetni, ale dla niektórych nasz Pan Mysz był zbyt komiczny...
No i podobno za dużo walki, trochę przesolili.
No, cóz. Fani Narnii byli raczej rozczarowani.

Pożyjemy, zobaczymy. Jedno jest pewne - przez to moje zainteresowanie Księciem podszkoliłam angielski :lol:

RaczejRozwazna - Sob 17 Maj, 2008 14:04

fajne znalezione podsumowanie:

"Ten film to nie jest ekranizacja czy adaptacja książki, ale jej interpretacja".

Agn - Sob 17 Maj, 2008 21:10

Podobnie można napisać o Władcy pierścieni czy nawet Harrym Potterze.

Co do Bena - nie zachwyca aktorsko czy chodzi o to, jak przedstawiono tę postać? Bo z trailerów etc. widać, że:
a) zagrany w porządku (na tyle na ile można się zorientować po fragmentach, których się wszystkie naoglądałyśmy w sieci)
b) nie jest to milusi chłopczyk
c) nie jest to CHŁOPCZYK.
Więc nie wiem...

Martwi mnie ten Piotr. Jak to: typek z przerośniętym ego??? No nieee, ludu... Ja nie chcę. Uromantycznienie Zuźki też mi się nie podoba. Dużo walk? Hmm, to wojna o tron, a nie oglądanie co to Narnia, a potem bitwa dopiero na końcu. Byle by nie było kolejnych 300, to już będzie dobrze. Ale dopiero jak film osobiście zobaczę, to się wypowiem całkowicie.

achata - Nie 18 Maj, 2008 14:43

Agn napisał/a:
Martwi mnie ten Piotr. Jak to: typek z przerośniętym ego??? No nieee, ludu...

Na narniaweb był (zanim mi się tam wirus odezwał )wywiad z Piotrem-Willem i Georgie i istotnie wygląda na to, ze Piotr będzie się zachowywał nieciekawie. Ma się poprawic na koniec filmu.
Czy wam też się odzywa ochrona antywirusowa na stronie? Ja od wczoraj nie mogę otworzyć... :(

RaczejRozwazna - Nie 18 Maj, 2008 14:44

Mnie się żaden wirus nie odzywa... to chyba nie znaczy, że mam go już na komputerze?? :-|

Wklejam linka do forum, gdzie można przeczytać ciekawe opinie, a wręcz recenzje filmu. Jest to jedno z największych forów o Narnii, prowadzone troche pod kątem chrześcijańskich nawiązań w cyklu, zresztą chyba prowadzone przez jakiś amerykańskich pastorów. W każdym razie bardzo ciekawe.

http://www.narniafans.com/forum/index.php

jak tak sobie trochę poczytałam to mam wątpliwości, cy będę lubić ten film...

SPOJLER

a propos "za dużo bitwy" - walka zaczyna się już na dworcu w Anglii, gdy bodajże Piotr nerwowo reaguje na zaczepkę (?) nieznajomego :shock:
Nocny rajd na zamek Miraza kończy się jakąś masakrą narnijczyków i niechlubną ucieczką Piotra :confused3:
A propos, ten ostatni to jakiś nastolatek, mający problemy z okresem dojrzewania; Edmund o głowę przerasta go dojrzałością
Romantyczne zakończenie razem z nieszczęsnym pocałunkiem jest conajmniej dziwaczne, bo poza nim wycięli prawie wszystki "sceny" między Zuzanną a Kaspianem
No i prawie nie ma ASLANA :shock: :shock: Widzi go tylko Łucja i to raczej w snach; On sam objawia się wszystkim w końcówce

W sumie dobrze, że wiem czego mam się spodziewać, bo w kinie spadłabym chyba z fotela. A tak - może być chyba tylko lepiej

Agn - Nie 18 Maj, 2008 15:00

No właśnie poczytałam sobie to forum i "zmartwiona" to dosyć delikatne określenie na mój stan. Zaczynam się BAĆ. Ale i tak pójdę do kina (no ba!).
RaczejRozwazna - Nie 18 Maj, 2008 15:01

No własnie :?

Spojler:



I nie ma pochodu BACHUSA :cry2: :cry2: :cry2:

RaczejRozwazna - Pon 19 Maj, 2008 20:05

O rany, pomysłowośc ludzka nie ma granic. Na Youtubie są całe sceny z Księcia nakręcone na seansach chyba komórką... Niektóre całkiem dobrej jakości. No i cały soundtrack. Podoba mi się The Door in the Air... łączy w sobie wszystki znane tematy narnijskie
Agn - Pon 19 Maj, 2008 20:10

Czy kompozytorem znów jest Harry Gregson-Williams? Bo gościa uwielbiam... Ale chyba taaak... ^^

A filmiki z komórki sobie podaruję. Jak tak dalej pójdzie, to obejrzę cały film na malutkim ekraniku, zamiast cieszyć oczy w kinie. Już niedługo, już niedługo... *podskakuje na foteliku*

Agn - Pon 19 Maj, 2008 21:16

Grrr!
http://www.mtv.com/movies...r=rssColdFusion
Do poczytania (i obejrzenia fragmentów).
Reżyser wyjaśnia to... normalnie... Amerykanin czy co!?
Cytat:
"Our kids are growing up. Susan is 17, 18 years old — Caspian's a very fine-looking young man. Why wouldn't there be some romance? Just look at the two of them," he asserted. "It seemed more unnatural not to have the attraction than to have it. I don't think it's over the top."

Why not??? Chłopie, ekranizujesz książkę czy fanfika? :confused3:

RaczejRozwazna - Wto 20 Maj, 2008 01:17

Agn napisał/a:
Grrr!
http://www.mtv.com/movies...r=rssColdFusion
Do poczytania (i obejrzenia fragmentów).
Reżyser wyjaśnia to... normalnie... Amerykanin czy co!?
Cytat:
"Our kids are growing up. Susan is 17, 18 years old — Caspian's a very fine-looking young man. Why wouldn't there be some romance? Just look at the two of them," he asserted. "It seemed more unnatural not to have the attraction than to have it. I don't think it's over the top."

Why not??? Chłopie, ekranizujesz książkę czy fanfika? :confused3:


no to wszystko wyjaśnia, niestety.... :?

RaczejRozwazna - Wto 20 Maj, 2008 21:19

Przetłumaczona recenzja "księcia" z New York Timesa. Mało spojlerów, autor sili się na dowcipność, ale do fanów Lwisa raczej nie należy (nie wiem czy w ogóle książkę czytał :? ). Może dlatego w miarę dobrze odbiera film. Ale i tak bez zachwytów. Recenzja z punktu widzenia: "kolejna wysokobudżetowa produkcja fantasy dla młodszych widzów. trzeba cos o niej napisać"

http://film.onet.pl/F,132...00,artykul.html

Znamy już też nazwiska aktorów, którzy będą podkładać głos w polskiej wersji. Niewielu z nich znam...

http://opowiesci.z.narnii...n,(2008)/obsada

achata - Wto 20 Maj, 2008 22:22

"Główni bohaterowie, których czasem trudne siostrzano-braterskie stosunki dawały pierwszej części "Narni" pewną psychologiczną głębię, tutaj są raczej ugrzecznieni..."
Ten chop chyba zupełnie nie wie o czym pisze...
Ja tam mogę scierpieć i utarczki na linii Piotr-Kaspian i szczyptę chemii między Zuzanną a Kaspianem byleby nie było zbyt batalistycznie i nie zabrakło sympatycznych scenek obyczajowych jakie były w jedynce.

RaczejRozwazna - Wto 20 Maj, 2008 23:23

achata napisał/a:
byleby nie było zbyt batalistycznie.


no to chyba się rozczarujesz... (podobno bitew aż nadto). Ale głowa do góry (sobie to mówię)! jest Ryczypisk!!! :banan_Bablu: :banan_Bablu: :banan_Bablu: YES. I AM THE MOUSE.
Czy ktoś tu mówił, że ma świra??? :-P

Jeszcze jeden rozbudowany trailer z nowymi scenami. Od jutra dośc już z tym, bo jeszcze przed obejrzeniem mam wrażenie, że już znam ten film (ale mi się zrymowało :lol: )

http://www.youtube.com/watch?v=_OJRUuNpF0U

RaczejRozwazna - Śro 21 Maj, 2008 14:08

:mrgreen:
Avatarek śliczny :mrgreen:

Wracając do filmu - No już ostatni raz ... Piosenka z "Księcia". Dość klimatyczna, podoba mi się bardziej, niż "This is home"

http://pl.youtube.com/watch?v=KrCFpWA96VQ

a tu ze słowami

http://pl.youtube.com/watch?v=oNsQewlFtEs

Ale i tak jeśli chodzi o piosenki, to wydaje mi się, że nie trafili w klimat narnijski.
Strzałem w dziesiątkę w tej materii była dla mnie Enja i jej "May it be" z LOTRa. Miałam fioła na punkcie tej piosenki, dokładnie tak wyobrażałam sobiie klimat Tolkiena.

RaczejRozwazna - Czw 22 Maj, 2008 17:31

Aragonte napisał/a:
Bena, tj. Kaspiana, szukajcie w Aktorach :wink:
Próbowałam przenieść wszystko, co było ewidentnymi zachwytami nad nim osobiście, ale trrrrrudne to było i ciut mnie przerosło :rumieniec:

Tak czy siak, zapraszam do Aktorów! :mrgreen:


Dzięki piękne, udało Ci się znakomicie :kwiatki_wyciaga:

achata - Sob 24 Maj, 2008 18:19

Właśnie obejrzałam sobie na tubusiach ten osławiony pocałunek Zuzanny i Kaspiana i jak dla mnie jest w porządku- w bardzo przyjacielskim tonie, równie dobrze mógłby to być buziak w policzek. Zaczynam być dobrej myśli. Podobno za granicą film ogląda się bardzo dobrze i przynosi spore dochody. Cieszy mnie to bo pozwala mieć nadzieję na ekranizację całej serii. Na www.narniaweb.com już pojawiły się takie przypuszczenia. Ściskam kciuki!
Agn - Sob 24 Maj, 2008 20:40

Khem, wiesz, ja już miałam teorie rodem z Imienia róży o pocałunku w usta, chociaż szło mi to opornie.
Ja mam nadzieję, że zrobią całość. Proszę, proszę, proszę święty Mikołaju, niech oni nakręcą całość! :trzyma_kciuki:
Nawiasem pisząc odświeżyłam sobie książkę, bo pamiętałam z niej piąte przez dziesiąte. Oczywiście to, że w środku były zdjęcia z filmu nie ma z tym absolutnie nic wspólnego ;)
Znowu rozwaliły mnie myszy i ostatni tekst Edmunda. "Psiakość! Zostawiłem w Narnii swoją nową latarkę!" :rotfl:
Teraz zaś musiałabym dorwać "Lwa, czarownicę i starą szafę" i sprawdzić końcówkę - czy przed przejściem na powrót do naszego świata rodzeństwo Pevensie się przebierało?

achata - Sob 24 Maj, 2008 21:49

Agn napisał/a:
Teraz zaś musiałabym dorwać "Lwa, czarownicę i starą szafę" i sprawdzić końcówkę - czy przed przejściem na powrót do naszego świata rodzeństwo Pevensie się przebierało?

Podług mnie to nie- po prostu z chwią powrotu mieli na sobie znowu swoje stare ubranka. Zaraz sprawdzę w książce.
Sprawdziłam- miałam rację "zanim zrobili drugie dwadzieścia kroków, zauważyli, że nie przeciskają się już między gałązkami jodeł, lecz między futrzanymi płaszczami. A w chwilę później wszyscy wysypali się — jedno po drugim — przez otwarte drzwi starej szafy do pustej garderoby i nie byli już królami i królowymi we wspaniałych myśliwskich strojach, lecz Piotrem, Zuzanną, Edmundem i Łucją w starych dziecinnych ubrankach"
Tak apropos zachowania Piotra i Edmunda. W książce jest coś takiego "Edmund stał się mężczyzną poważniejszym i spokojniejszym niż Piotr i zasłynął z mądrych rad i wyroków".

Agn - Sob 24 Maj, 2008 22:04

Hmm, czyli gdyby teraz się nie przebierali to i tak wróciliby w swoich ciuchach. No entiendo. Ale każdemu autorowi zdarza się chlapnąć małą gafę. :mrgreen:
Agn - Nie 25 Maj, 2008 10:26

RaczejRozwazna napisał/a:
Wracając do filmu - No już ostatni raz ... Piosenka z "Księcia". Dość klimatyczna, podoba mi się bardziej, niż "This is home"

http://pl.youtube.com/watch?v=KrCFpWA96VQ

Yyyy... fakt - o wiele lepsze niż This is home. Oraz - fakt! - w klimat Narnii nie trafiają zupełnie. Kurczę, nie było innych wykonawców? Sinead O'Connor byłaby niezła (zresztą pani od The call tak ciapeńkę pod nią śpiewa). Albo Lisa Gerrard!

RaczejRozwazna - Nie 25 Maj, 2008 16:10

achata napisał/a:
Właśnie obejrzałam sobie na tubusiach ten osławiony pocałunek Zuzanny i Kaspiana i jak dla mnie jest w porządku- w bardzo przyjacielskim tonie, równie dobrze mógłby to być buziak w policzek. Zaczynam być dobrej myśli. Podobno za granicą film ogląda się bardzo dobrze i przynosi spore dochody. Cieszy mnie to bo pozwala mieć nadzieję na ekranizację całej serii. Na www.narniaweb.com już pojawiły się takie przypuszczenia. Ściskam kciuki!


Mnie się jednak wydaje, że cały sęk nie tkwi w pocałunku, lecz, że oni się naprawdę mają ku sobie. Też widziałam scenę pożegnania i nie wydaje mi się to całkiem ..."przyjacielskie". Ciekawa jestem jak to odkręcą w "Podróży", bo żeby widownia "oswoiła się" z córką Ramandu zamiast Zuzanny to muszą ją chyba wprowadzić na początku opowieści :thud: Sorry, ale Kaspian nie pasuje na Casanovę...

Żeby nakręfili tę całą serię.... Ale nie wiem jak miałaby się do tego chronologia, bo "siostrzeniec czarodzieja" nijak się do pozostałych części, myślę, że jeżeli już, to nakręcą go na końcu, jak "Hobbita" po LOTR. Ale chciałabym zobaczyc znowu naszego Jamesika jako "pana Tumnusa" w "Koniu"!!!!

Dzięki za przypomnienie tej charakterystyki Edmunda. Faktycznie, coś w tym jest - "Edmund sprawiedliwy"...

Agn napisał/a:

Znowu rozwaliły mnie myszy i ostatni tekst Edmunda. "Psiakość! Zostawiłem w Narnii swoją nową latarkę!" :rotfl:


Też zawsze padam ze śmiechu, jak to czytam. :rotfl: Też niedawno przypominałam sobie "opowieści", i swoją drogą KK jest moją najmniej lubianą częścią Narni. Zawsze ręce mi opadały, gdy czytałam o tej szkole, którą "wyzwolił" Aslan. SZKOŁA W NARNII ??? Ale ma też świetne momenty - spotkanie Łucji z Aslanem, przebudzenie drzew (piękneee), czy pojedynek Piotra z Mirazem - przykład prawdziwej rycerskości - uwielbiam tę frazę: "Złapał Miraza za rękę, gdy ten ją opuścił, zadając cios — wołał Zuchon, tańcząc ze szczęścia. — To ci dopiero! Użył ręki przeciwnika jako laski! Oto nasz wódz! Wielki Król! Wielki Król! Niech żyje Stara Narnia!".


Interesuje mnie jeszcze kwestia, hm, "pamięci" o drugim świecie, gdy jest się w innym - we "Lwie" bohaterowie nie pamiętają na końcu za bardzo skąd pochodzą... lewis pisze:
"I tak żyli sobie w wielkiej radości, a jeśli kiedykolwiek wspomnieli swoje życie w naszym świecie, by¬ło to tylko jakby wspomnienie snu."
Może jeżeli długo się przebywa w jednym świecie, to tępieje pamięc o drugim, i jest to tylko kwestia wiary? To by wyjaśniało "odstępstwo" Zuzanny, a także w pewnym stopniu filmowe zachowanie Piotra - bo ja wiem...

Agn - Nie 25 Maj, 2008 19:16

Wiesz co? Mnie ta szkoła wcale nie zdziwiła. Po pierwsze Caspian miał nianię a potem guwernera, który dbał o jego edukację. Ale inni, mniej królewscy mieszkańcy nie mieli takich możliwości. Wobec tego jakoś kształcić ich trzeba było. Ot, choćby wcisnąć im np. jedyną słuszną wersję historii Narnii. Poza tym w momencie, kiedy dzieje się akcja PC w Narnii rozpanoszyli się ludzie. Wcześniej ich tam nie było i rodzeństwo Pevensie budziło ogólne zainteresowanie, teraz synów Adama i córek Ewy jest tam na pęczki. A szkoła to ludzka rzecz. Poza tym przecież ci ludzie przybyli z naszego świata, w związku z tym przywlekli także swoje zwyczaje i w ogóle, w tym - szkolnictwo.

UWAGA! SPOILEROWNIA! http://pl.youtube.com/wat...Dn4fmec_4&hl=pl
Ujęcia z planu, a konkretnie reżyser krzyczy "action!" i pokazują, jak kręcili scenę. Można sobie ostro zaspoilerować, więc jeśli nie chcecie - nie oglądajcie.

Gunia - Nie 25 Maj, 2008 19:19

RaczejRozwazna napisał/a:
Mnie się jednak wydaje, że cały sęk nie tkwi w pocałunku, lecz, że oni się naprawdę mają ku sobie. Też widziałam scenę pożegnania i nie wydaje mi się to całkiem ..."przyjacielskie". Ciekawa jestem jak to odkręcą w "Podróży", bo żeby widownia "oswoiła się" z córką Ramandu zamiast Zuzanny to muszą ją chyba wprowadzić na początku opowieści :thud: Sorry, ale Kaspian nie pasuje na Casanovę...

Mam nadzieję, że nie zepsują tego tak, jak w - za przeproszeniem - "Pamiętniku księżniczki" - gdzie puentą pierwszej części była namiętna miłość ze szczęśliwym zakończeniem, a w następnej dowiadywaliśmy się na wstępie, że oni się "przyjaźnią", bo potrzebny był do scenariusza nowy lowelas.

Agn - Nie 25 Maj, 2008 19:20

Cała nadzieja w tym, że Narnia to jednak bardziej baśń, niż Pamiętnik księżniczki.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group