Fantastyka - J.R.R. Tolkien "Władca pierścieni"
praedzio - Czw 13 Gru, 2007 14:40
Nasza czwórka hobbitów nie była zła. W Bree po prostu jeszcze nie zdawali sobie sprawy z niebezpieczeństwa. Traktowali całą wyprawę jak niezłą przygodę i stąd ta ich niefrasobliwość, leżąca zresztą w ich naturze. W trakcie dalszej lektury będziemy widzieć stopniową ewolucję ich charakterów i zachowań. Przejdą niezłą lekcję i odkryją w sobie cechy, których istnienia nawet się nie spodziewali.
Gunia - Czw 13 Gru, 2007 20:38
Co nie zmienia faktu, że wybitnie nie lubię Pippina.
Aragonte - Czw 13 Gru, 2007 23:01
| praedzio napisał/a: | | Nasza czwórka hobbitów nie była zła. W Bree po prostu jeszcze nie zdawali sobie sprawy z niebezpieczeństwa. Traktowali całą wyprawę jak niezłą przygodę i stąd ta ich niefrasobliwość, leżąca zresztą w ich naturze. W trakcie dalszej lektury będziemy widzieć stopniową ewolucję ich charakterów i zachowań. Przejdą niezłą lekcję i odkryją w sobie cechy, których istnienia nawet się nie spodziewali. |
W sumie to skąd mogli wiedzieć, jak będzie wyglądała ich "przygoda"? Sielskie życie w Shire nie przygotowywało ich do takich przeżyć. Mogli co najwyżej kształtować sobie wyobrażenia dalszego rozwoju wydarzeń na podstawie jakichś hobbickich legend (spłaszczających pewnie wszystko niemożebnie).
Guniu, czemu nie lubisz Pippina? I czy chodzi Ci o książkowego, czy filmowego? Filmowy mnie ciut wkurzał, fakt
Ogółem z hobbitów to najbardziej ujął mnie chyba Merry (ale będę musiała powtórnie poryć w książce, żeby odnaleźć uzasadnienie, dlaczego akurat on ).
Caitriona - Pią 14 Gru, 2007 12:55
A ja właśnie lubię i ksiażkowego i filmowego Pippina Wiem, jest nieco wkurzający, ciekawski i rozstzepany, ale jest własnie dlatego taki cudowny Przyznaję ze nie przepadam za Samem, szczególnie filmowym.
snowdrop - Pią 14 Gru, 2007 13:03
Ja też bardzo lubie Pipina, jest paplą który wczesniej coś powie niż przemyśli ale tacy też są czasami potrzebni. Co do filmowych postaci to najmniej z hobbitów podobał mi się Merry, ale nie oznacza to że go nie lubie po prostu jest najmniej wyraźny w filmie.
Gunia - Pią 14 Gru, 2007 14:32
Ja nie lubię Pippina nie przez gapowatość, roztrzepanie i głupotę, bo to mogłoby być całkiem sympatyczne i samo w sobie nie stanowi dla mnie przeszkody w uwielbianiu jakiejś postaci, stanowi nawet pewien plus, bo to zazwyczaj świadczy o prostoduszności, która zawsze wywołuje u mnie sympatię do bohatera. Chodzi mi raczej o to, że w filmie widząc jego postać odnoszę wrażenie jakiejś chytrości w nim. Rozumiem, że nie każdy mógł być tak cudownie i bezgraniczne oddany jak Sam, a on i Merry nawet w książce mieli prawie od początku jakieś skrupuły, ale nie umiem w nim dostrzec tej dobroduszności pierwowzoru. Wydaje mi się raczej, że on w pewnym stopniu specjalnie kręci i kombinuje, a nie tylko pada ofiarą swojej niezbyt rozważnej natury i dlatego go nie lubię.
Ale to jest tylko i wyłącznie mój odbiór tej postaci.
nicol81 - Pon 17 Gru, 2007 16:15
| Agn napisał/a: | Wybrano? Nikt ich nie wybieral. Frodo "odziedziczyl" pierscien, Sam wdepnal w historie samodzielnie, Pippin i Merry po prostu przylapali kiedys Bilba na znikaniu.
Ale jesli uprzec sie przy "wyborze" i zaglebiac w wole boska, to moze i dobrze, ze to na hobbitow spadlo? Sa bardziej odporni niz ludzie czy elfowie...
Poza tym nawet najmniejsza istota moze zmienic bieg swiata... |
Właśnie to mi się podoba w WP- że nie ma wybranych superbohaterów, a osoby włączone w bieg wydarzeń przypadkowo, a jednocześnie starające się podejmować wyzwania które przed nimi stoją. Mimo że jak widać jeszcze nie w pełni pojmują powagę sytuacji.
Co na teraz czytamy w końcu?
snowdrop - Pon 17 Gru, 2007 18:37
Dzisiaj zaczynamy 10!
fanturia - Pon 17 Gru, 2007 21:57
| nicol81 napisał/a: | | Moim zdaniem, właśnie o to chodzi, żebyśmy zobaczyli, iż mogą istniec złe hobbity- złe, ale wciąż zachowujące podstawowe cechy tego gatunku. Byłoby bardzo upraszaczające, gdyby Tolkien stworzył ten gatunek jako słodkie, różane aniołki. Każdy gatunek ma dobre i złe cechy. |
Gorzej niż upraszczające, byłoby nudne
| nicol81 napisał/a: | | Agn napisał/a: | Wybrano? Nikt ich nie wybieral. Frodo "odziedziczyl" pierscien, Sam wdepnal w historie samodzielnie, Pippin i Merry po prostu przylapali kiedys Bilba na znikaniu.
Ale jesli uprzec sie przy "wyborze" i zaglebiac w wole boska, to moze i dobrze, ze to na hobbitow spadlo? Sa bardziej odporni niz ludzie czy elfowie...
Poza tym nawet najmniejsza istota moze zmienic bieg swiata... |
Właśnie to mi się podoba w WP- że nie ma wybranych superbohaterów, a osoby włączone w bieg wydarzeń przypadkowo, a jednocześnie starające się podejmować wyzwania które przed nimi stoją. |
Chyba nie całkiem ne ma wybranych.
Narada w Rvendell | Cytat: | | W tym celu zostaliście tu wezwani. Mówię :wezwani, jakkolwiek nie ja was do swego domu zwoływałem, goście z różnych dalekich stron! Przybyliście i spotkaliście się wszyscy w tym samym dniu, jak gdyby przypadkiem. A jednak to nie przypadek. Zechciejcie raczej uwierzyć, że to nakaz dany właśnie nam, tu zgromadzonym, byśmy znaleźli radę na niebezpieczeństwo grożące zgubą całemu światu. |
I wcześniej rozmowa Gandalfa z Frodem | Cytat: | | Wdały się w sprawę inne siły, niezależne od zamysłów twórcy Pierścienia. Nie mogę ci tego jaśniej wytłumaczyć, wiedz tylko, że ktoś chciał, żeby właśnie Bilbo znalazł Pierścień - ktoś inny, nie twórca Pierścienia. A z tego wynika, że ciebie tez ktoś wybrał na następcę Bilba. |
Anonymous - Wto 18 Gru, 2007 03:57
W sumie u Tolkiena nie ma zadnej idealnej istoty. Sa zlosliwe i niehonorowe elfy, sa niepoczciwe hobbity, zli Majarowie, nie do konca boscy bogowie...
praedzio - Wto 18 Gru, 2007 08:48
| Cytat: | W sumie u Tolkiena nie ma zadnej idealnej istoty. Sa zlosliwe i niehonorowe elfy, sa niepoczciwe hobbity, zli Majarowie, nie do konca boscy bogowie...
|
Nic dziwnego, skoro wszystkim nadał cechy ludzkie.
snowdrop - Wto 18 Gru, 2007 13:41
"- Rozumiem! - zaśmiał się Obieżyświat. - Ja wyglądam szpetnie, a czuje się we mnie piękno! Czy tak? Nie każde złoto jasno błyszczy, nie każdy błądzi, kto wędruje..." - zastanawiam się czy Viggo nie był za bardzo przystojny do tej roli.
EDIT: - "W imię Mordoru, otwierać! – zawołał wysoki, groźny głos". Po takim okrzyku na pewno każdy by otworzył
Gunia - Wto 18 Gru, 2007 16:10
| Cytat: | | "- Rozumiem! - zaśmiał się Obieżyświat. - Ja wyglądam szpetnie, a czuje się we mnie piękno! Czy tak? Nie każde złoto jasno błyszczy, nie każdy błądzi, kto wędruje..." - zastanawiam się czy Viggo nie był za bardzo przystojny do tej roli. |
Nie, chyba nie...
Sofijufka - Wto 18 Gru, 2007 16:21
| Gunia napisał/a: | | Cytat: | | "- Rozumiem! - zaśmiał się Obieżyświat. - Ja wyglądam szpetnie, a czuje się we mnie piękno! Czy tak? Nie każde złoto jasno błyszczy, nie każdy błądzi, kto wędruje..." - zastanawiam się czy Viggo nie był za bardzo przystojny do tej roli. |
Nie, chyba nie... |
Wiesz, ja bym wolała bardziej męskiego faceta [takiego trochę "rugged"}. A Viggo - poza tłustawymi włoskami trochę taki jak ze świętego obrazka był. Ja się go nie czepiam - ale jak już mowa, co bym wolała
A jak już takiego ogładzonego, to Ryśka może...
nicol81 - Wto 18 Gru, 2007 19:27
| snowdrop napisał/a: | "- Rozumiem! - zaśmiał się Obieżyświat. - Ja wyglądam szpetnie, a czuje się we mnie piękno! Czy tak? Nie każde złoto jasno błyszczy, nie każdy błądzi, kto wędruje..." - zastanawiam się czy Viggo nie był za bardzo przystojny do tej roli.
EDIT: - "W imię Mordoru, otwierać! – zawołał wysoki, groźny głos". Po takim okrzyku na pewno każdy by otworzył |
Ja tożsamo pomyslałam po przeczytaniu tego fragmentu. Czy to znaczy, że Obieżyświat był brzydki? Czy tak sobie żartował? Czy jego wygląd spowodowany był jedynie zniszczeniem i zmęczeniem wędrówką?
fanturia - Wto 18 Gru, 2007 19:41
Podejrzewam, że przede wszystkim dotyczyło to znużenia, zmęczenia wędrówkami. W połączeniu z podejrzewaną surowością rysów i nieuczesaniem poczciwym hobbitom mógł wydawać się brzydki - nie miał rumianych policzków, miłego obejścia itp
nicol81 - Wto 18 Gru, 2007 19:58
Prawdopodobnie tak. Jednak myśl, że Obieżyświat mógłby być brzydki, mnie cieszy...
Gunia - Wto 18 Gru, 2007 19:58
| Cytat: | | Ja wyglądam szpetnie, a czuje się we mnie piękno! |
Moim zdaniem sobie trochę zakpił z naszych hobbitów. Według mnie Aragorn powinien być bardzo przystojny, ale w taki surowy sposób. Na pierwszy rzut oka czerstwy, ale pełen wewnętrznego piękna i szlachetności. Tak, jak jest to zawarte w tej wypowiedzi.
Jeśli się nad tym głębiej zastanowić, to Viggo nie jest moim idealnym Aragornem, ale i tak uważam, że jest świetny i go uwielbiam.
fanturia - Wto 18 Gru, 2007 20:08
Moim też nie jest. Zwłaszcza jak się uczesze
Gunia - Wto 18 Gru, 2007 20:09
| fanturia napisał/a: | Zwłaszcza jak się uczesze |
Dwa brzydkie słowa na "u" powinny być w tym kontekście karalne.
Sofijufka - Wto 18 Gru, 2007 20:21
| Gunia napisał/a: | | fanturia napisał/a: | Zwłaszcza jak się uczesze |
Dwa brzydkie słowa na "u" powinny być w tym kontekście karalne. |
????
Gunia - Wto 18 Gru, 2007 20:23
Umyty i uczesany, rzecz jasna.
Anonymous - Wto 18 Gru, 2007 20:40
a ja wcale nie uwazam, ze Aragorn powinien byc ładny, ale zawsze wyobrazam go sobie jako przystojnego (a to nie to samo). Jesli walczyl tyle lat i przezyl tortury, z cala pewnoscia musi miec blizny, moze nawet przez twarz? Na pewno na brzuchu (strategiczne miejsce). Musi byc również ładnie zbudowany, ale wyobrazam go sobie raczej jako szczupłego i wysokiego niż upiornie napakowanego.
Jak dla mnie Viggo jest idealnym Aragornem wlasnie dlatego ze jest nieladny, a przy tym przystojny. Ma w sobie zwierzecy urok i jakas taka pierwotna sile. No i jest inteligentny i oczytany. Wypisz-wymaluj opis Aragorna.
Ja wlasnie skonczylam ponowna projekcje LOTRa (ale pewnie zaczne znowu. Stesknilam sie za nimi wszystkimi ) i w zasadzie juz krytyczniejszym okiem patrzac nadal nie widze najmniejszej skazy w kreacji Viggo. Absolutnie !!
Gunia - Wto 18 Gru, 2007 20:50
Ja też nie widzę większych skaz w jego kreacji, poza drobiazgami, które są nieuniknione, ale moje urzeczywistnione wyobrażenie o nim wyglądałoby zgoła inaczej.
Anonymous - Wto 18 Gru, 2007 21:08
ja musze przyznac, ze nie mialam wyobrazenia twarzy Aragorna, moze predzej postury. Pod tym wzgledem spasowano mi i z Boromirem i Faramirem i Eomerem i Aragornem. W zasadzie idealnie.
|
|
|