To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fanfiki, tłumaczenia, literacka twórczość własna - Megafanfik Tom III

Maryann - Wto 24 Kwi, 2007 09:30

Ale arystokratyczne sumnienie by go bardzo dręczyło... :wink:
QaHa - Wto 24 Kwi, 2007 09:34

jasne jasne cos o tym aryskoratycznym sumieniu wiemy hehehe hasło Bigley .
Przecież u JA on za nią po parku biegał, niby dlaczego go spotykała "niby" przypadkeim , krył sie w zaroślach wodząc za nią oczyma ot co!

Kaziuta - Wto 24 Kwi, 2007 09:39

Maryann napisał/a:
Czy skończyła już szkicowanie jego charakteru, czy też powstrzymała się od tego, jak ją prosił ?


Zabolało, oj zabolało. Delikacik ten nasz Darcy.

Maryann - Wto 24 Kwi, 2007 10:06

On jeszcze nie wie, jak bardzo może boleć...
QaHa - Wto 24 Kwi, 2007 10:09

już mi go szkoda
Maryann - Wto 24 Kwi, 2007 10:12

Poczekaj z tym żałowaniem. W końcu dostanie to, na co zasłuży...
QaHa - Wto 24 Kwi, 2007 14:33

ha wiem , ze mu się należy .....
Maryann - Wto 24 Kwi, 2007 14:36

To czemu Ci go żal ? W końcu nie będzie cierpiał za niepopełnione... No, może troszkę. :wink:
Dione - Wto 24 Kwi, 2007 14:51

Tak Wam powiem, że ostatnie kilka odcinków przywraca mi wiarę w Pamelkę. Znowu wrócił nasz Darcy, a nie jakiś podrabiany przebieraniec :banan:
QaHa - Wto 24 Kwi, 2007 14:51

bo to się przeciez tak ciężko przyznać do porażki przed samym soba szczególnie gdy bardzo, bardzo, bardzo zależy
Maryann - Wto 24 Kwi, 2007 14:57

Będzie tę porażkę błogosławił przez resztę żywota... :grin:
Dione - Wto 24 Kwi, 2007 15:16

Maryann napisał/a:
Będzie tę porażkę błogosławił przez resztę żywota... :grin:


W czasie wyzyty teściowej to chyba jednak będzie ją wspominał z żalem. :twisted:

QaHa - Wto 24 Kwi, 2007 15:23

Dione napisał/a:
W czasie wyzyty teściowej to chyba jednak będzie ją wspominał z żalem.

hihihihi bluźnisz Dione bluźnisz
wczasie wizyty teściowej będzie polował hehehehe

Maryann - Wto 24 Kwi, 2007 15:24

Nie można mieć w życiu samych przyjemności... Czasem potrzebne jest coś dla kontrastu. :wink:
A do Pemberley to raczej teść częściej przyjeżdżał.

QaHa - Wto 24 Kwi, 2007 15:26

otóż to, teściowa będzie mu uświadamiała piękno tego świata , które będzie dla niego wyraźniejesze po jej wyjeździe :twisted:
Maryann - Wto 24 Kwi, 2007 15:32

Na razie to on jeszcze TAKIEJ teściowej nie bierze pod uwagę... :wink:
QaHa - Wto 24 Kwi, 2007 15:35

hmm
"szuka żony bez teściowej"
ciekawe ciekawe :-)

Maryann - Wto 24 Kwi, 2007 15:45

On przecież nawet żony nie szuka... Sparzył się na lady Sylvanie i na razie ma dość.
QaHa - Wto 24 Kwi, 2007 15:48

hmmm nie szuka żony! to niby czego?! romansu szuka? Jak mu zaraz przygrzmoce :bejsbol: , co on sobie myśli! że śmie majaczyć o Lizzy bez poważnych zamiarów :evil:
Maryann - Wto 24 Kwi, 2007 15:54

Szukać to chyba nie szuka niczego, a majaczy to tak podświadomie, a nawet wbrew własnej woli. Toż nawet niteczki wyrzucił, żeby mu się nie kojarzyło. Ale chyba zaczyna do niego docierać, że to "los tak chce".
Trochę się jeszcze broni, ale już duch oporu w nim słabnie... :wink:

QaHa - Wto 24 Kwi, 2007 16:15

hmm jeszcze w desperacji bedzie na drogach za nitkami się uganiał
Maryann - Wto 24 Kwi, 2007 16:18

Nitki mu już niepotrzebne, jak oryginał za płotem... :mrgreen:
QaHa - Wto 24 Kwi, 2007 16:39

fakt co się bedzie substytutem zadowalał jak - teraz rąbnie chusteczke - trwalszy gadżet
Aragonte - Wto 24 Kwi, 2007 16:41

QaHa napisał/a:
fakt co się bedzie substytutem zadowalał jak - teraz rąbnie chusteczke - trwalszy gadżet

Ja przepraszam, ale... :rotfl:

Maryann - Wto 24 Kwi, 2007 16:45

Tam chusteczka... :roll: Właścicielka we własnej osobie mu lada moment przed oczyma stanie. I to na jawie...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group