Seriale - Zemsta najlepiej smakuje na zimno i z dobrą dramą x 22
Trzykrotka - Nie 19 Paź, 2025 18:28
| BeeMeR napisał/a: | Flourished Peony & In the name of a blossom
|
A wiesz, że wczoraj wahałam się wczoraj przy Peony? Super, skoro zachęcasz, to spróbuję, jak tylko skończę Youthful Glory - mam już tylko kilka odcinków do końca.
BeeMeR - Nie 19 Paź, 2025 19:43
Pewnie, spróbuj, mogę wrzucić.
Trzykrotka - Nie 19 Paź, 2025 22:53
Znalazłam dość fajne źródełko, ale wrzuć, z własnego sprzętu dobrze się ogląda
W Youthful Glory nareszcie główna para dokonała próby spłodzenia potomka, bo już mi się zdawało, że nigdy jakoś nie zejdą się w sypialni. I druga para się też dogadała. Jak mi się oboje aktorzy podobali, ich postaci też, tak uważam, że Minmin za dużo czasu zmarnowała na kłócenie się ze swoim lordem. Trzecia para też w skowronkach (ta najmniej przekonująca) i już można rozprawiać się z kanclerzem Su. Do końca mam jeszcze 3 odcinki i znając Chińczyków, coś na koniec wymyślą, ale już dzielnie przetrwam.
Obejrzałam trzeci odcinek Would You Marry Me i nadal bardzo dobrze ogląda mi się aktorów. Tylko zdradziecki mąż ze swoją flamą byli okropni - podejrzewam, że to jakaś para idoli. No i doszło do kissu - udawanego - i walenia serca -jak najbardziej prawdziwego. Może prócz wielkiego supła splątanych zależności i min, na które można nadepnąć, doczekamy się szybko prawdziwego romansu.
Ładny jest wygrany dom
BeeMeR - Pon 20 Paź, 2025 00:11
Dokładnie tak to odbierałam, co do drugiej pary, która bardzo fajna, ale nie bardzo był na nią pomysł, i trzeciej, która mnie nie obchodziła wcale. I końcówki, w której nie pamiętam o co się bili bo przewinęłam ze dwa ostatnie odcinki, przeskakując tylko do lukrowanego finału.
Ja w 15 odcinki piwonii - bardzo mi się drama podoba, i pan niebanalny - bo tych wszystkich młodocianych generałów i książąt można mieć po kokardki....
Trzykrotka - Pon 20 Paź, 2025 10:45
No właśnie, chyba zrobię jak ty, bo mnie losy złola ani trochę nie interesują, a pewnie teraz o tym będzie. Cesarz napuścił na niego tego młodego poplecznika, który za kanclerza poszedł do więzienia. Wolę już przejść do peonii i dalej sobie oglądać moją koreańską parę-nie-parę. Niestandardowy główny mile widziany, bo mówię stanowcze nie tym przesłodzonym, wygładzonym filtrem, podobnym do siebie młodziakom. BTW, niedawno spróbowałam oglądać nową dramę z drewnianym panem z damskiego generała. Zaciekawiło mnie, bo grał w parze z miłą aktorką, z którą już grali w Follow Your Heart, tylko ona tam była heroiną, a on pomagierem głównego. Olaboga Stopień narcyzmy pana, a może uwielbienia dla niego przez reżysera czy operatora przekraczał mój poziom tolerancji na lukier. Jak on pozował do kamery, jak ustawiał głowę do ujęć, jak zastygał, jaki był niestrawny...
Aragonte - Pon 20 Paź, 2025 15:09
A ja dooglądałam (no dobra, ostatni odcinek przewinęłam, bo chciałam pójść spać w poczuciu, że wiem, jaki jest koniec) Tajnego Inspektora. No i przyznaję, że zacukali postać, która była IMHO z największym potencjałem jako taki-nie-całkiem-zuy Miałam nadzieję, że dostanie jakąś swoją szansę, ale niestety zginął. Aha, był podmiotem starego wątku z podmianą dzieci w stylu telenowelowo-makjangowym którą przewidziałam w sumie.
Główni sympatyczni, jako para letni, ale chyba nie o romans tam chodziło. Ogółem mam wrażenie, że twórcy próbowali ugryźć za dużo tematów naraz i trochę się to rozłaziło Sympatyczna była damska współpraca i tworzenie "drużyny".
Drama, którą obejrzeć można, ale zmuszać się nie ma co.
BeeMeR - Pon 20 Paź, 2025 16:12
| Cytat: | | No właśnie, chyba zrobię jak ty, bo mnie losy złola ani trochę nie interesują | Mnie ta postać interesowała póki nie stała się złolem bez większego polotu i pomyślunku - no niestety mocno był nieprzemyślany.
| Aragonte napisał/a: | | Drama, którą obejrzeć można, ale zmuszać się nie ma co. | Owszem - ja sobie w swoim czasie zerknęłam na końcówkę
Aragonte, może się skusisz też na Piwonię?
Mnie się drama ogromnie podoba, im dalej tym bardziej widać, że para jest dla siebie stworzona - ostatnio późno w nocy dowodzili które mniej ma ochotę na (ponowny) ślub i nawet zrobili zakład o pokaźną kwotę - kto pierwszy się wyda ten płaci No, to tylko czekać aż im się zmieni pogląd albo sytuacja ich zmusi
Aragonte - Pon 20 Paź, 2025 16:33
| BeeMeR napisał/a: | Aragonte, może się skusisz też na Piwonię? |
A mogę się skusić, czemu nie Obadam. Tylko przymierzam się też (właściwie to obejrzałam już początek) tej dramy o żarciu i przenosinach w czasie.
BeeM, a jak zerkałaś na końcówkę Secret Inspector, to wyłowiłaś też motyw zamiany braci?
Loana - Pon 20 Paź, 2025 19:26
Dokończyłam "Genie, Make a wish" ( https://mydramalist.com/754057-it-will-come-true ). I w sumie mi się podobało. Rozumiem, czemu Admete wyłączyła - to nie w jej stylu plus przemycili wątek kolorowy (całkiem ładny dla mnie ). Jak zaczęłam oglądać to miałam wrażenie, że to nie do końca jest drama-historia, tylko taki bardziej pastisz albo satyra. Ale potem się to poprawiło i po trzecim odcinku już płynnie mi się oglądało. Początek jest średnio zrobiony, ma też sporo sztucznawych gagów. No i przez całą dramę mamy sporo reklam, zwłaszcza Dubaju Niektóre są całkiem ładne wizualnie trzeba przyznać
Co do aktorów to główny zagrał w porządku - ja mam z nim trochę problem, że wygląda dla mnie "obco", ale nawet się oswoiłam z nim z czasem, no i trzeba przyznać, że potrafi wyrażać emocje. Zmieniał fryzury podczas dramy dość często, to był duży plus. Główna jest piękną kobietą i w sumie na potrzeby tej dramy zagrała całkiem okej, miała być psychopatką i była - teraz pewnie tylko z tym będzie mi się kojarzyła Ubierali ją przepięknie, jak na wybiegu i ładnie reklamowała szpej i stroje Drugoplanowi aktorzy byli w porządku, kilku mega polubiłam, kilkoro było trochę sztucznych, ale to może kwestia postaci. Grała moja ulubiona dramowa "mama" i ona oczywiście była najlepsza Ale jeden z dżinów zapadł mi też w pamięć, może z powodu takiej innej urody.
Sama historia to fajny zlepek wierzeń i bajek, wg mnie całkiem dobrze to wszystko wymieszali i połączyli. Oczywiście logika świata przedstawionego czasem uderzała się w twarz, ale bez przesady - to była bajka, wszystko w takich łykam. Dobrze się bawiłam podczas seansu, trochę się naśmiałam, nawet był moment, że mi poleciały łzy - więc drama wywołała emocje
Ogólnie mówiąc polecam (nie Admete oczywiście ), wizualnie przepięknie zrobione krajobrazy i wnętrza, ładni ludzie, zabawne interakcje i nawet pojawia się wzrusz co jakiś czas. A tylko 13 odcinków, na Netflixie, więc można oglądać z przyspieszeniem
Trzykrotka - Wto 21 Paź, 2025 10:31
Jeśli spróbuję Genie (nie wykluczam) to tylko dla Kim Woo Bina bo Suzy mnie ani ziębi ani grzeje. Ale wyglądała w tej dramie przepięknie, to prawda.
Zakończylam wczoraj oglądanie Youthful Glory z przeskokiem przez 3 odcinki od razu do ostatniego, w którym dziedzic już w drodze- ufff. Ale Min Min dalej się kłóci z tym swoim - olaboga... to już bez przesady. jednak generalnie drama jest miłą dla oka, przyjemna i można ją bez bólu oglądać - polecam zwłaszcza Loanie, myślę, że to dla niej temat.
Peonie zaczęłam. Bardzo obiecująca. Podoba mi się bohaterka, widać, że ma i charakter i sporo mądrości i humoru. Tyko oby rozwiodła się jak najszybciej, bo to co się tam dzieje woła o pomstę do nieba.
Aragonte - Wto 21 Paź, 2025 10:31
Loano, widziałam tylko zajawkę tej dramy i zastanawiałam się, czy to nie jakaś inspiracja naszym ulubionym "Hwayugi" ale mogę się mylić.
A ja obejrzałam do końca pierwszy odcinek "Bon Apetit, your Majesty" i już się cieszę na następne, bo ten pierwszy dostarczył mi sporo frajdy
Admete - Wto 21 Paź, 2025 14:15
Nie wyłączyłam Genie, bo nawet nie włączyłam 😆 Nie chciało mi się. Suzy mnie drażni, scenarzystka odrzuca, psychopatów mogą oglądać tylko wtedy, jak ich wsadzają za kratki...
Aragonte - Wto 21 Paź, 2025 14:16
Też nie lubię oglądać psychopatów, jeśli są jakkolwiek gloryfikowani. Ale w sumie to w ogóle nie lubię.
BeeMeR - Wto 21 Paź, 2025 18:30
| Aragonte napisał/a: | | BeeM, a jak zerkałaś na końcówkę Secret Inspector, to wyłowiłaś też motyw zamiany braci? | Widziałam tylko jak ktoś mówił ojcu o zamianie, ten co mi się podobał bardziej już nie żył, ale nie sprawdzałam jak.
Sympatryczne było zakończenie wątku głównego "zabieraj swoje rzeczy i idź" prawidłowo wybrał najważniejszą "rzecz"
| Trzykrotka napisał/a: | | Jeśli spróbuję Genie (nie wykluczam) to tylko dla Kim Woo Bina bo Suzy mnie ani ziębi ani grzeje. | Mam tak samo, acz kwestia "psychopatki" mnie dodatkowo wstrzymuje
Youthful glory też polecam Loanie, to lekka i przyjemna drama, główni udani, tylko ta sama końcówka bez pomysłu w ogóle Pozytywna, ale główna nagle zaczyna się zachowywać jak rozpuszczona dwunastolatka, główny jak sztubak, drudzy kłócą się bez sensu, no szkoda. No ale przynajmniej wszyscy szczęśliwi.
YT usilnie mnie namawia na Fated Hearts - tak jak poprzednio na Female general - ale widać, że to niezbyt dobrze grane i pan jakiś wyłupiasty
Natomiast z zachwytem oglądam Peonię - zaloty pana mają swój niepowtarzalny urok - tym bardziej, że chyba on sam nie wie jeszcze, że to zaloty no ale zjawia się u niej o każdej porze dnia i wieczoru jak tylko zapragnie i przynosi co mu się tylko zamarzy - ostatnio grilla i huśtawkę
a pani traktuje go trochę jak bzyczącego owada, trochę jak przyjaciela - ja lubię miłość wyrosłą na przyjaźni, wspólnych rozmowach i zrozumieniu
To trochę jak z Double - z początku trzeba się wydobyć z niezłego dołu, żeby docenić potem spokój i piękno zdrowej relacji. No i coś zrobić z eks-mężem.
Jeszcze ładne mv:
https://www.youtube.com/watch?v=VsKKtUS_QME
https://www.youtube.com/watch?v=QEfA-srOdic
BeeMeR - Wto 21 Paź, 2025 18:53
Acha, porzuciłyśmy z Anusią First Love - po odcinkach facepalmowych następuje nuda i w efekcie całość jest dramatycznie słaba i kiepsko grana
Naprawdę - główny jest sztywny i nieruchawy - dobrze, że aktor potem się rozkręcił, bo tu najpierw Ania zasłaniała go kciukiem (ktoś tak wcześniej robił przy bollywoodach - Trzykrotka?), potem krzyczała na niego i zaczęła shippować kogoś innego z główną ale nie chciała przerwać, w końcu jednak się poddała i ma dość
Ja wymiękłam sporo wcześniej
Trzykrotka - Śro 22 Paź, 2025 12:15
Peonię świetnie się ogląda. Jestem w środku rozwodu, co za emocje! Mam wrażenie, że ta paskudna rodzina jest jak jakaś ośmiornica - co Mu Dan oderwie jedną mackę, to oplata ją druga. Pazerni teściowie, namolny mąż gwałtownik. I niewydarzona księżniczka. Za to pan główny - oho! Jaki on ma uśmieszek na twarzy i jest mistrzem dyskretnego pomagania Pani początkowo nie bardzo mi do roli pasowała, ale już jestem kupiona. Aż się cieszę że są dwie serie!
| BeeMeR napisał/a: | | najpierw Ania zasłaniała go kciukiem (ktoś tak wcześniej robił przy bollywoodach - Trzykrotka?) |
A nie Anaru? Kciukiem, albo pudełkiem zapałek. Rany, to se ne wrati, te rozkoszne bollywoodzkie seanse! Bardzo się cieszę, że się ten aktor rozkręcił, bo naprawdę z przyjemnością teraz się na niego patrzy. Szykuje się nowa drama kostiumowa z nim, Love in Red Dust.
Admete - Śro 22 Paź, 2025 16:45
Tu macie wywiad z autorką scenariusza Peonii, którą oglądacie:
https://news.mydramalist.com/article/female-rivalry-seldom-happens-in-real-life-women-are-often-supportive-flourished-peony-writer
BeeMeR - Śro 22 Paź, 2025 18:57
| Trzykrotka napisał/a: | | Peonię świetnie się ogląda. Jestem w środku rozwodu, co za emocje! Mam wrażenie, że ta paskudna rodzina jest jak jakaś ośmiornica - co Mu Dan oderwie jedną mackę, to oplata ją druga. | Albo jak hydra - odcinasz głowę, a tu wyrastają dwie...
No ale pani poradziła sobie naprawdę dobrze - na tyle na ile była w stanie
Mnie się serio dobrze ogląda, nocne spotkania i rozmowy są piękne
I to, jak zaczęli czytać między wierszami, rozumieć się niezależnie od ściemy na pokaz.
Cieszę się, że nie obsadzono w tych rolach młodych idoli, uff.
Oby mi tylko nie zepsuli tej dramy w dalszej części
Dobrze, że jestem świadoma drugiej części bo nie mam nierealnych oczekiwań w trakcie tej
| Trzykrotka napisał/a: | | A nie Anaru? Kciukiem, albo pudełkiem zapałek | Możliwe
No to Anusia ma to po niej
Jestem też w połowie Falling into you - też bardzo dobra drama.
Minął pierwszy rok nauki na uniwersytecie i szkolenia sportowego głównego - wszystko dotąd było ładnie i niewinnie (acz wyraźne zainteresowanie chłopca nie tylko jako trenerką ale i kobietą pięknie wygrane, jej pozostające tylko w sferze zawodowej) i nagle skradł pani pierwszy pocałunek - tak tuż koło ust - i uciekł zawstydany. Pięknie to zagrali.
Po drodze chłopak zmienił kierunek sportwy (bo skoro nie może być najlepszy to nie powinien trenować wcale), technicznie pani nie jest już jego trenerką, oddała go innemu trenerowi, może po części dlatego go poniosło.
BeeMeR - Czw 23 Paź, 2025 08:09
Falling into you - określili konkretnie wiek - on ma 20 lat i zadeklarował się na poważnie, ona 27 i ucięła jego zaloty w zarodku - to nie czas i miejsce - choć dał jej do myślenia niemało. I słusznie, że stawia granicę , zresztą de facto drama jest obyczajowo-sportowa, ten quasi romans to tylko wisienka na torcie.
Peonia - tu było tak dobrze, że tylko było czekać aż coś gruchnie i to z grubej rury
To była piękna katastrofa
Że tak tylko powiem, coby nie spoilerować zbytnio. Niemniej pan kiedyś w żarcie rzucił, że jak będzie trzeba to pójdzie po nią (acz niekoniecznie za nią ) choćby do piekła i słowa dotrzymał
Dawno nie wspominałam, jak bardzo ta drama mi się podoba
Trzykrotka - Czw 23 Paź, 2025 18:41
Dzięki
Trzykrotka - Pią 24 Paź, 2025 10:01
Nasza Mu Dan z Peonii jest niesamowicie odważna. Nie wybiera łatwych rozwiązań, jak oddanie się pod opiekę kuzyna, tylko ciągle i ciągle prze do swego, czyli - wolności i swobody w decydowaniu o własnym losie, nawet gdy śpi się w nieszczelnej szopie na wiązce siana. Jestem już po tym, jak wyruszyła w góry szukać karłowatych peonii i nasz bohater przyszpilił jej kok do drzewa - cokolwiek ryzykownie On w ogóle póki co sprawia wrażenie szemranego urzędnika wysokiej rangi...
Pokazują ciągle księżniczkę i jak eks mąż - stary chłop, dajcie spokój... dostaje w tylną część ciała za nieposłuszeństwo mamie i tacie Kto wie, gdyby księżniczka z zazdrości nie kazała zabić króliczka, mogłoby być inaczej. Karma wraca.
BeeMeR - Pią 24 Paź, 2025 14:14
| Trzykrotka napisał/a: | | cokolwiek ryzykownie | Ani trochę Biorąc pod uwagę, że mimo opinii utracjusza i leniwca to wciąż typowy główny, a więc najlepszy z najlepszych w sztukach walki - on dokładnie wiedział gdzie strzela i zawsze trafia
Pani zaś wyczynia takie cuda z piwoniami, że normalnie zajęłoby to pewnie kilkadziesiąt lat, a nie jeden sezon czy nawet niekiedy noc no ale drama musi mieć coś z magii, prawdaż, ta też ma swoje cuda
Ale relacja głównych mi się wciąż podoba, daleko tam jeszcze do uświadomienia sobie obopólnej miłości, ale przyjaźń jest już wypróbowana a główni są u mnie tuż po ślubie (nie tylko oni zresztą ) bo trochę przymaratoniłam wczoraj
ślub przepięknie sfilmowany i nie ukrywam - byłam bardzo ciekawa jak do niego dojdzie, biorąc pod uwagę ich poprzednie uprzedzenia i doświadczenia związane ze stanem matrymonialnym - nie miałam tylko wątpliwości, że inicjatywa wyjdzie od pana, bo nie było innej możliwości
A ten ex-mąż - o rany, lanie mu się trochę należało, przynajmniej choć w części odczuł, z czym musiała się mierzyć jego biedna żona przez rok ślubnej farsy - i potem jeszcze niemało ją czeka z jego powodu - ale jako postać jest dla mnie znacznie ciekawszy nić ex-mąż z Double (bo porównania narzucają się same), który był po prostu żałosny i beznadziejnie grany. Ten ma bardziej tragiczny rys jak dla mnie - trochę jak Hamlet: wie już co i kto mu nie gra, ale nie ma za grosz władzy ani mocy sprawczej, o wszystkim decydują rodzice albo nieszczęsna księżniczka, on
może tylko wyrażać sprzeciw na głos ale cokolwiek próbuje zrobić na własną rękę to koncertowo spieprzy... i raz za razem jest tylko gorzej - to raczej się nie ma prawa zakończyć dobrze, znaczy jego wątek. Mam osobiście nadzieję, że pociągnie za sobą równie wspaniałych rodziców i księżniczkę - acz ta sama umie pod sobą wykopać nielichy dołek.
Może jakoś się ogarnie, ale nie bardzo to na razie widzę...
o dramie:
https://www.youtube.com/w...5t-adCgAE&t=13s
Trzykrotka - Sob 25 Paź, 2025 23:39
Ani się obejrzałam, jak jestem poza połową pierwszej części Peonii i oglądałabym dalej, tylko muszę jutro wcześnie wstać.
Bardzo się cieszę, że to jest o kwiatach, bo jakoś bliższy mi temat sercu niż na przykład produkcja jedwabiu, czy hafty - choć jedno i drugie bardzo podziwiam. Ech, kraj w którym piwonie rosną dziko
Zdenerwowałam się przy "zabójstwie" mistrza He - bo kiedy Mudan zobaczyła twarz zabójcy, to mógł być już całkowity koniec - na szczęście ten pan ma tyle warstw co ogr albo cebula Jak on pięknie ograł razem z Mudan "wypędzenie złego ducha" z jej ciała i przeniesienie go na sklep Cao A jak zawodził nad trumną mistrza He Akcja z ciotką zaganiającą siostrzeńca do ślubu - miodzio, zwłaszcza spełnianie marzeń panny o idealnym mężczyźnie Podoba mi się też stały rytm rozmów pani i pana: robię dla niej coś dobrego, bp jest mi winna pieniądze. Zrobił mi psikusa: niech daje rekompensatę Początkowo tylko on w to grał, teraz ona też ochoczo się przyłącza.
No i fajny jest motym damskiej solidarności, to powtarzane ciągle stwierdzenie, że kobietom jest na świecie ciężko i powinny sobie pomagać. I że idą za tym czyny. Nasze trzy ogrodniczki, panna lekarka, pani od pachnących proszków, ciotka, tajemnicza wybawicielka Mudan od zamachowca w górach. Póki co tylko matka Zishu i księżniczka wyłamują się z tego łańcuszka kobiecego. A Zishu wpadł jak śliwka w kompot i miota się w swojej złotej klatce. Nawet trochę mi go żal. Jest naprawdę lepszą postacią od tego rozmazańca z Double, nie tylko lepiej napisany, ale i grany.
Aragonte - Nie 26 Paź, 2025 01:50
Kusicie tą Peonią, ale ja ciągle oglądam Bon Apetit, Your Majesty i nadal bardzo mi z tym dobrze
Dojechałam do wizyty delegacji Ming i zaliczyłam śmiechawkę podczas popisów trzech chińskich kucharzy, kiedy rozpoznałam w wielkim mistrzu noży jednego z niewydarzonych kucharzy-gangsterów z Wok of Love Mam wrażenie, że to takie mrugnięcie okiem miało być
BeeMeR - Nie 26 Paź, 2025 09:39
Ogromnie się cieszę że Peonia się podoba
Bo wiadomo, trafiłam i na takie opinie, które nie zostawiały suchej nitki na panu (że taki wredny, chciwy, odziera panią z kasy i drwi z niej, a już numer z nożem przechodzi ludzie pojęcie - no trochę przegiął wtedy ) albo na pani (że tak wszystkich poucza, nawraca i dobrocią swą męczy - przede wszystkim widzów) ale mnie się ta para podoba - ma swoje wady, ale i niepowtarzalny rys: zawsze miło mi oglądać parę, w której pan traktuje panią jak dorosłą, samodzielną i myślącą jednostkę, która umie sama rozwiązywać swoje problemy (no chyba, że sytuacja naprawdę wymyka się spod kontroli) - no i mam słabość do par, które stają się w trakcie dramy nierozłączne i lubią swoje towarzystwo - te ich wieczorne spotkania przy grillu i winku
A jak on ją cudownie wkręca co i rusz - tj. prawda, ona już dawno nauczyła się grać w tą jego grę - i to ich porozumienie jest piękne, tym bardziej gdy widać, że osoby postronne czasem zupełnie tego nie chwytają
| Trzykrotka napisał/a: | | Jak on pięknie ograł razem z Mudan "wypędzenie złego ducha" z jej ciała i przeniesienie go na sklep Cao A jak zawodził nad trumną mistrza He | Ja mam wrażenie, że równie teatralnie narzekał, że mu jakiś szemrany agent nieruchomości wynajął przybudówkę czy jak to tam nazwać - a tymczasem mam wrażenie, że to on sam opłacił tego agenta, żeby trzymać interesującą panią blisko, pod okiem - jak sądzisz?
Skończyłam Flourished Peony - kończy się nigdzie - tak ni w 5 ni w 10 - niby dobrze, ale nie do końca satysfakcjonująco - dobrze, że jest już drugi sezon i mogę kontynuować, bo całkowicie rozumiem wtf widzów po skończeniu pierwszej części i przy perspektywie czekania rok na ciąg dalszy.
|
|
|