To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Kropki, paski i uczuciowe trójkąty - dramaland po raz 9

Admete - Wto 19 Lip, 2016 12:47

Obawiam się, że ja tych książąt nie będę rozróżniać ;) To znaczy Junkiego rzecz oczywista i tego, co siedzi. Ma bardzo ciekawą twarz. Takie romanse jak w AAMR to właśnie mojego typu są.
W BM na razie żadnych morderstw, za to dwa życia ładnie uratowane :)

BeeMeR - Wto 19 Lip, 2016 13:10

Cytat:
Aj, aj, myślisz, że tak obu naraz coś robiła? :rumieniec:
Może po kolei, w ciągu tych licznych upływających lat ;)

Admete napisał/a:
Obawiam się, że ja tych książąt nie będę rozróżniać ;) To znaczy Junkiego rzecz oczywista i tego, co siedzi.
To tak jak ja - Junki i Kang Ha Neula odróżnię ;)

Cytat:
Kain i Abel. Drama kryminalno-polityczno-sensacyjno-medyczna
Mam w planie obejrzeć choć początek, pustynię itd. Teaser:
https://www.youtube.com/watch?v=FlEOEOolSkU

bo obawiam się pani, Han Ji Min mnie tak znudziła w Jekyllu :roll: Ale znów w Rooftop Prince była ok, więc mogę jej dać szansę ;)
Jakbyś zaczynała to daj znać, spróbuję i ja :kwiatek:

Trzykrotka - Wto 19 Lip, 2016 13:12

Admete napisał/a:

W BM na razie żadnych morderstw, za to dwa życia ładnie uratowane :)

Czekam na seans nowego odcinka.
Ale faktycznie, zaczęło się od dwóch morderstw i jednego samobójstwa. Upiorny szpitalik, normalnie....
Książęta poodróżniają strojem, nie bój nic :kwiatek: :wink:

BeeMeR napisał/a:

Jakbyś zaczynała to daj znać, spróbuję i ja :kwiatek:

Kasia mówi, że widać na tej dramie ząb czasu, ale że tyle się tam dzieje, że trzyma w napięciu. W sierpniu mam ją od niej dostać, więc pewnie wtedy.

BeeMeR - Wto 19 Lip, 2016 14:02

Mirrow - finał

spoileruję oczywiście ;)

Po radosnym pleple robi się poważniej - i mamy czas na kilka cameo:
Że tak powiem znikąd urwał się ten pan, oferujący eliksir poświęcenia, co to potrzebny jest do zapalenia ostatniej świeczki, ale aktora lubię:


Wiedźma wraz z kapłanem kończy na stosie, zapalonym świętym ogniem szlochającego za ojcem Brata


W ostatnią noc przed czym tam trzeba było zdezaktywować klątwę Główni się pobierają,


po czym grzecznie kładą obok siebie na skale (gdyby to była dorosła drama pewnie byłaby tu scena miłosna ;) ale nie, ona zaniemaga, on pije eliksir, potem się budzi i odkrywa, że ona mu ten eliksir zamieniła na chyba nasenny tj. wypiła sama ten właściwy i znikła, ale klątwa została zdjęta, ostatnia świeca zapalona.


cdn.

BeeMeR - Wto 19 Lip, 2016 14:14

Mirrow - finał

To już ostatnia część - spoileruję dalej oczywiście ;)

Mija czas.
Joon bierze udział w egzaminie państwowym i zostaje królewskim lekarzem - a król hoduje sobie doklejany wąsik ;)


Młody kapłan i szulerka się pobierają - jest to wynik jednego z eliksirów uszczęśliwiających ;)


Mija jeszcze więcej czasu - kolejne cameo a może dwa, bo i pana kojarzę i chłopiec chyba ze Smoków :mysle: :
Stary Joon napisał wreszcie księgę medyczno-magiczną którą chciał i idzie na spacer w góry - do dawnej siedziby panny i tam dokonuje żywota - chyba, co nam wizualizują dawnym Joonem.


The End.

Trzykrotka - Wto 19 Lip, 2016 14:16

O matko.... działo się! :oklaski:
BeeMeR - Wto 19 Lip, 2016 14:22

Obejrzałam resztę zdjęć z sesji (panna wygląda jak malowana lala (żeby nie powiedzieć dmuchana :P ) )
http://www.dramabeans.com...er-boy-princes/

Trzykrotka napisał/a:
O matko.... działo się! :oklaski:
Na pewno więcej niż w Gong Shim - właśnie kończę przeglądać ostatni odcinek :czekam2:
Zrobili coś, czego organicznie nie znoszę :bejsbol:

Aragonte - Wto 19 Lip, 2016 14:24

BeeMeR - widziałaś już scenę wspólnego wywiadu bohaterów w AAMR? Tego radiowego :wink:

I co zrobili w Gong Shim?

BeeMeR - Wto 19 Lip, 2016 14:39

Nie widziałam, nie skończyłam jeszcze 4. odcinka AAMR i szybko nie skończę (inny komputer).

O GS wypowiem się jak Trzykrotka obejrzy :kwiatek:

Admete - Wto 19 Lip, 2016 15:12

Gong Shim wyląduje w koszu - nie ma sensu tego nawet kończyć. Tego serialu z książętami raczej nie będę oglądać. Chyba to nie będzie nic dla mnie. Jak obejrzę pierwszy, czy drugi odcinek i nie będzie mi się podobać, to komentarze zatrzymam dla siebie ;) A gdyby jednak mi się spodobało, to wtedy napiszę. Tylko pozytywnie. BeeMer dzięki za podsumowanie Mirror - dzięki tobie moja ciekawość została zaspokojona, a oglądać nie muszę :kwiatek:
Aragonte - Wto 19 Lip, 2016 21:12

Humor mi jakoś siadł (PMS chyba...), to wrzucę tylko parę fotek z AAMR i zamknę się w sobie :-|


Admete - Wto 19 Lip, 2016 21:27

Czasem trzeba posiedzieć w ciszy. Tylko wróc, bo z kim będę się Shinem zachwycać? Ja mam kolejną fotkę z sali kendo - kolejna smutna i ważna rozmowa:


Aragonte - Wto 19 Lip, 2016 21:39

Bardzo ładne ujęcie. Ja wrzuciłam fotki z różnych scen: z wywiadu radiowego, z przebieralni, z pijackich wyznań na ławce, ścierania szminki itd. :wink:

Nie wiem, czy faktycznie zniknę, może po prostu będę kwilić w kącie i piszczeć, że mi źle :?

Admete - Wto 19 Lip, 2016 21:49

Lepsza opcja jest to kwilenie w kącie. Ałowanie jak ja czasem mówię - takie ciuchutkie - ała, ała, ała ;)
Aragonte - Wto 19 Lip, 2016 21:53

No cóż, sięgnęłam nawet po stosowny avek z Kim Soo Youngiem, żeby się pocieszyć :wink:
Admete - Wto 19 Lip, 2016 21:55

Prawidłowa postawa ;)
BeeMeR - Wto 19 Lip, 2016 21:59

Aragonte napisał/a:
może po prostu będę kwilić w kącie i piszczeć, że mi źle :?
&
Cytat:
Lepsza opcja jest to kwilenie w kącie. Ałowanie jak ja czasem mówię - takie ciuchutkie - ała, ała, ała ;)
Lepsze, ałuj i pocieszaj się czym się da :przytul: - nie mogę teraz pisać, ale jestem przy audycji radiowej w 5 - piękne wyznanie :serduszkate: i docenienie urody - mało który pan to robi :mysle:
Trzykrotka - Wto 19 Lip, 2016 23:31

Muszę przyznać, że shinowy materiał poglądowy bardzo mi się podoba :oklaski:
A ty Aragonte nigdzie daleko nie odchodź, bo ja bardzo lubię czytać wasze romansowe rozważania i analizy w trójkąciku :kwiatek:

Mirror głupio skonczyli IMO - dobrze, że tego nie doczekałam. Teraz czekam na kolejną dramę z YSY, nową rolę Cordona i nawet Spoko Gościa, ale za Mirror zamykam drzwi. Na polu segukowym szykują się teraz raczej lekkie rzeczy: Park Bo Gum w Moonlight, Orion w Hwarang i - last but not least - zastęp urodziwych książąt w Moon Lovers.

Skończyłam Beautiful Gong Shim
Z racji na zasługi pierwszej części dramy i odbudowanie w moich oczach uroku naszego sunbae oraz dodanie do tego uroku nowych, wariackich barw :serduszkate: pozostawię dramę w ciepłym miejscu sercu. W sercu, ale nie w archiwum, trudno. Skończyłam oglądanie z wielkim bananem, ale zasluga w tym nie twórców dramy, tylko Goong Mina i jego wdzięku.
Rodzinna szczęśliwość - odhaczona
kariera Gong Shim - odhaczona
kara dla przestępcy - odhaczona
dwie narzeczone dla dwóch kuzynów - odhaczone - czyli nic nowego, ale miło spojrzeć.
Bardzo podobał mi się makeover Gong Shim. Po przemianie wyglądała naturalnie, ślicznie i dorośle - nie miałabym nic przeciwko nawet dosłowniejszemu pocałunkowi z Andante, bo juz nie czuło się drastycznie różnicy wieku. Andante w w wersji "powrót freaka" - pierwsza klasa.
Co było na zdecydowanie nie nie i nie, to oczywiście wyjazd, brak kontaktu i angst.
Ja kocham porządnie angstowe romanse, uwielbiam po prostu, ale tutaj to było ni z gruszki ni z pietruszki i nie pasowało mi wcale.
Na nową dramę pracowitego sunbae jednakowoż będę czekać i generalnie dramie daje jednak mojego lajka.

Aragonte - Wto 19 Lip, 2016 23:48

Trzykrotka napisał/a:
Muszę przyznać, że shinowy materiał poglądowy bardzo mi się podoba :oklaski:

Powiem ci, że on moim zdaniem lepiej wypada w ruchu niż na zdjęciach. Dobrze gra oczami i ma wyrazistą twarz, jak to nazywa BeMeeR - szpetną :-P

Jak już napomknęłam wczoraj Admete - w All About My Romance podoba mi się to, że ukazano przekonujący rozwój uczucia u bohaterki do faceta, który wcale nie ma powalającej urody, nie jest modelem oszpeconym grubymi okularami i kiepską fryzurą, tylko dość zwyczajnym facetem (dla mnie i Admete interesującym tak czy siak). I to nastawienie bohaterki zmienia się płynnie od "rany, co za palant z jednopakiem zamiast sześciopaku" przez "czemu o nim śniłam tej nocy, pewnie to przez hormony albo przez to, że ten drań ma taki ładny uśmiech, za ładny dla niego" (oj, uśmiech Shina naprawdę stopiłby lodowiec :serduszkate: ) aż po finalne zauroczenie. I mnie było dość łatwo wejść w skórę bohaterki i dokonywać podobnych odkryć jak ona :wink:
Przyznam, że dla mnie taki układ jest dość nieczęsty w komedii romantycznej. Jakoś przyzwyczaiłam się, że albo są od razu ogólne zachwyty, jaki to bohater jest wspaniały i przystojny, albo niby-makeover, który polega np. na zdjęciu grubych szkieł i założeniu garnituru zamiast rozwleczonego swetrzyska :-P
Bardzo mi się podobał wątek romansowy w Healerze, ale tam oboje byli tak śliczni, że trudno mi było się identyfikować z kimkolwiek :wink: A tutaj, a AAMR, pada wprost tekst, że nie jest trudno kochać kogoś, kto jest piękny, uroczy i ogółem z pozoru idealny, znacznie większym wyzwaniem jest kochać kogoś, kto wydaje się straszną wiedźmą (coś takiego mniej więcej powiedział Kim Soo Young, cytuję z pamięci).
Podoba mi się taki romans, nie powiem.

Agn - Śro 20 Lip, 2016 01:15

Osiemdziesiąt.
Siedem.
Postów.
Spuścić was na chwilę z oka...

Zanim zacznę się odnosić do wszystkiego, co naprodukowałyście, napiszę, że należy sobie odpuścić Uncontrollably fond. Drugi odcinek cofnął nas do roku 2006 i mamy nastolatki - jeszcze pierwsze 10 minut oglądało się nieźle, ale potem zaczęły się jakieś głupoty nie do oglądania, przewijałam z podsypiając z niezainteresowania. Gdzieś tam po drodze zginął pod kołami luksusowego wozu jakiejś panienki zadłużony po kokardkę ojciec bohaterki, co ona oczywiście widzi. Nie wiem, czemu sama panienka czepia się bohatera, ale wychodzi na to, że jej koleżanka się w nim zadurzyła, on nie odwzajemnił jej uczuć, więc idiotka postanowiła przestać jeść i wylądowała w szpitalu, gdzie wyje z nieszczęścia, aż się prosi, by jej przywalić. Bohaterka więc czepia się bohatera, że powinien coś z tym zrobić. Przepraszam - że niby co?! Jego wina, że miał wielbicielkę-kretynkę? Że się w nim zabujała, a teraz wyje w szpitalu? :roll:
Doprzewijałam do końca, więc nie do końca jestem pewna, czemu Suzy nazwała Woo Bina palantem, ale nie obeszło mnie to już za bardzo. Mam fajniejsze dramy do oglądania. Też fakt, że skoro oglądam Doctors, to mogę mieć już limit lekkich dramek do oglądania.

Mam też za sobą ósemkę Doctors. Kilka razy parsknęłam śmiechem z głupotkowych scen, ale jedna była przecudna - PSH wypala do KRW z tekstem, jaki on jej zaserwował, po czym on myśli, że ona chce go objąć, a ona mu poprawia kołnierzyk. Cudnie było widać, jak on nie wie, co ma zrobić i co może - przygarnąć? Wstrzymać się? Co właściwie zrobić z rękami???
Dziunia mnie irytuje. Nie, nie żal mi jej - sama się ustawia w tej pozycji, więc mnie nie interesuje, że potem je przez łzy, a następnie wymiotuje w kibelku. :roll:
Podobał mi się tekst Mo Hyula (on chyba na wieki zostanie dla mnie Mo Hyulem), że nie będzie się bawił w układy i władzę, że dlatego został lekarzem, by być wolny... po czym pogalopował na imprezę lekarzy.
Dziunię oczywiście tam zapraszano, ale nabzdyczyła się i nie poszła. A potem beczy. Ludzie... :roll:
Co dalej? Ach, Ji Soo! Ileż ten facet ma wdzięku! Jak on uroczo gra tę postać. Mało go, bo gra kumpla PSH, ale ich relacja jest cudownie naturalna, bezpośrednia, przyjacielska i zazdrość bierze, bo taki kumpel to skarb.
I bardzo sobie nie życzę, by skończył na wózku!!! :evil:
Ogólnie jestem zadowolona z seansu - odpręża mnie ta drama. :)

No to jedziemy z tem koksem...

Aragonte napisał/a:
Przewiń tak do trzeciej minuty, wtedy stają pod domem bohatera.
https://www.youtube.com/watch?v=BCYrlHS7pew
Bohaterka sobie ogląda mieszkanie, a Kim Soo Young zakłada fartuszek w kwiatki i przygotowuje pyszne jedzonko, przy okazji opowiadając trochę o swojej przeszłości.

Przewinęłam w wyznaczone miejsce i obejrzałam. Mimo wszystko nieszczególnie mnie ujęło to mieszkanie - jak wiele mieszkań bogatych bohaterów dram jest jak salon z ikei. Tyle tylko, że postawiono tam dużo książek. Brak tu przytulności, dom mógłby być równie dobrze galerią lub muzeum. To nie dla mnie.
Admete napisał/a:
Sala kendo:

Śliczna. :serce:
Aragonte napisał/a:
I jak myślicie, czy słowo "kimchi" odnosi się poza potrawą także do pikantności, również w sensie przenośnym?

Myślę, że może. Skoro mają określenie typu "kimchi-bitch", co nie ma nic wspólnego z kapustą pekińską, to i może być pewnie użyte w określeniu na pikantność - np. stopień ostrości potrawy.
Trzykrotka napisał/a:
A oto przykład, jak rozbawić, a przy okazji zrobić trochę szumu. W sierpniu, prócz naszego zastępu książąt z Goreyo, pojawi się jeszcze młody król z Joseonu, w osobie Park Bo Guma - drama Moonlight Draw By a Clouds zapowiadana jest jako młodzieńczy romans i właśnie wypuściła taki oto teaser :mrgreen:
https://www.youtube.com/watch?v=E_GTSKr-ea0

Hihihi! Świetne! I czy tam się pojawił Psy???
Chyba aż zerknę na tę dramę, spodobała mi się mimika tańcującego aktora (uroczy jest).
(Trzykrotka, jaka ty ślicznie roześmiana! :serduszkate: )
BeeMeR napisał/a:
Osobiście bardzo mi nie leżało uwolnienie panny i błogosławieństwo Joona i króla "idź i nie grzesz więcej" skoro to ona jako Czerwona Szata zabiła Joonowi matkę :roll:

A matka Joona przypadkiem nie zginęła w pożarze? :mysle:
Admete napisał/a:
A można jakoś z samego odtwarzacza? Mam KMPlayer.

Ctrl+C i masz to w schowku.
Trzykrotka napisał/a:
Ludzie kompletnie gubią się w co bardziej skomplikowanych słowach własnego języka, wykraczających poza "super" i "zajebisty."

Z drugiej strony dobrze, że nie nazwali niczego np. Partią Zajebistych czy Super Konserwatyści.
Ale te przykłady podane przez Aragonte wołają o pomstę do nieba. Okropieństwo. I tak jest przez cały czas???
Trzykrotka napisał/a:
A teraz kolejna porcja ludzkiej urody, czyli książęta z Goreyo z podróżniczką w czasie :serduszkate:

Ludzkiej? LUDZKIEJ???a
:serduszkate:
Dłoń Junkiego elegancko na talii IU. Ha Neul sobie może... ;)
Ale Ha Neul też wygląda jak z obrazka. *sigh*
Trzykrotka napisał/a:
Tych zdjęć jest o wiele więcej, alem się pohamowała - doceńcie :kwiatek:

Nie doceniam twych hamulców! :foch2:
Admete napisał/a:
Obawiam się, że ja tych książąt nie będę rozróżniać ;)

Po ciuchach pozasz. O ile oczywiście będziesz oglądać, bo deklarowałaś, że to nie twoja bajka. ;)
Admete napisał/a:
To znaczy Junkiego rzecz oczywista i tego, co siedzi. Ma bardzo ciekawą twarz.

Kang Ha Neul - mam do niego słabość. Grał w Misaeng Baek Ki. :)
BeeMeR napisał/a:
Mirrow - finał

Ładnie w sumie skończyli, widzę cameo Kim Kap Soo. :) Dzięki, BeeMeRku, za streszczenia i capsy - pracowałaś ciężko. :kwiatek:
BeeMeR napisał/a:
Obejrzałam resztę zdjęć z sesji (panna wygląda jak malowana lala (żeby nie powiedzieć dmuchana :P ) )
http://www.dramabeans.com...er-boy-princes/

IU wygląda bardzo ładnie i ma śliczną zieloną sukienkę. A wokół ładny wianuszek obłędnie przystojnych panów.
BeeMeR napisał/a:
Zrobili coś, czego organicznie nie znoszę :bejsbol:

Ile lat rozstania i powrót jak gdyby nigdy nic?
Aragonte napisał/a:
Nie wiem, czy faktycznie zniknę, może po prostu będę kwilić w kącie i piszczeć, że mi źle :?

:przytul: Biedactwo...
Aragonte napisał/a:
No cóż, sięgnęłam nawet po stosowny avek z Kim Soo Youngiem, żeby się pocieszyć :wink:

Doceniam, żeś odziana. Fajny ten avek. Maupa ma fajną minę. ;)
Trzykrotka napisał/a:
daleko nie odchodź, bo ja bardzo lubię czytać wasze romansowe rozważania i analizy w trójkąciku :kwiatek:

Mirror głupio skonczyli IMO - dobrze, że tego nie doczekałam. Teraz czekam na kolejną dramę z YSY, nową rolę Cordona i nawet Spoko Gościa, ale za Mirror zamykam drzwi. Na polu segukowym szykują się teraz raczej lekkie rzeczy: Park Bo Gum w Moonlight, Orion w Hwarang i - last but not least - zastęp urodziwych książąt w Moon Lovers.

Jest na co czekać. :mrgreen:

Uff, skończyłam!

Admete - Śro 20 Lip, 2016 04:30

BeeMeR napisał/a:
jestem przy audycji radiowej w 5 - piękne wyznanie :serduszkate: i docenienie urody - mało który pan to robi :mysle:


No właśnie - rzeczywiście w dramach panowie niezbyt często mówią paniom, że są ładne.

Trzykrotka napisał/a:
a kocham porządnie angstowe romanse, uwielbiam po prostu


W AAMR jest piękny angst na końcu ( na szczęście nie za długi, taki w sam raz, ale zagrany rewelacyjnie ).
Aragonte napisał/a:
Powiem ci, że on moim zdaniem lepiej wypada w ruchu niż na zdjęciach. Dobrze gra oczami i ma wyrazistą twarz, jak to nazywa BeMeeR - szpetną :-P


Potwierdzam. Jest taka scena bodajże w siódmym odcinku ( może w ósmym ), gdy bohater przygląda się deputowanej Noh w bibliotece. Za każdym razem przewijałam ją parę razy, bo miał taki cudny zestaw min.

Aragonte napisał/a:
Jak już napomknęłam wczoraj Admete - w All About My Romance podoba mi się to, że ukazano przekonujący rozwój uczucia u bohaterki do faceta, który wcale nie ma powalającej urody, nie jest modelem oszpeconym grubymi okularami i kiepską fryzurą, tylko dość zwyczajnym facetem


Też mi się to podoba.
Agn napisał/a:
Tyle tylko, że postawiono tam dużo książek. Brak tu przytulności, dom mógłby być równie dobrze galerią lub muzeum. To nie dla mnie.


Dla mnie. Łaknę przestrzeni i uporządkowania :cry2: Bardzo dobrze się czuję w takich miejscach.

Agn napisał/a:
Kang Ha Neul - mam do niego słabość. Grał w Misaeng Baek Ki. :)


Zupełnie go nie poznałam w tych włosach i bez okularów. Zresztą akurat te zdjęcia to sztuczne trochę. W dramie może byc ( musi być ) lepiej.

BeeMeR - Śro 20 Lip, 2016 07:23

Trzykrotka napisał/a:
Mirror głupio skonczyli IMO - dobrze, że tego nie doczekałam.
Moim zdaniem zakończyli nieźle - pomysł, by dziewczyna się poświęciła dla odrzucenia swojej klątwy jest lepszy niż gdyby miał to zrobić Joon albo nieszczęsny Brat.

Trzykrotka napisał/a:
Rodzinna szczęśliwość - odhaczona
kariera Gong Shim - odhaczona
kara dla przestępcy - odhaczona
dwie narzeczone dla dwóch kuzynów - odhaczone
Aż mnie zemdliło od tej cukrowatej słodyczy wszystkiego - i jeszcze to nieszczere wyznanie siostruni :confused3:

Trzykrotka napisał/a:
Bardzo podobał mi się makeover Gong Shim. Po przemianie wyglądała naturalnie, ślicznie i dorośle
Owszem, ale jak w przypadku OMG makeover przyszedł bardzo późno i zakulisowo (dla mnie za późno - oczekiwałam koło połowy i m/w wtedy straciłam do dramy serce, ale chyba z innych względów niż brak makeoveru)- tj. psychiczny wcześniej i jedną z moich ulubionych scen jest ta, w której GS opieprza Andante , że nie będzie jej dyktował z kim ma pracować a z kim nie - tj. rezygnacji z pracy, która daje jej radość i spełnienie w tym, co lubi-rysowaniu- bo to egoizm z jego strony. Brawo.
Podobnie powrót do freaka Andante - za późno, za długo był sztywniakiem Andante.
A już wyjazd to idiotyzm - po co prawnik, człowiek wykształcony, 30+ i z doskonałym zawodem do pracy w korporacji ma wyjeżdżać na studia?
Powrót jeszcze głupszy - stanąć po roku braku kontaktu iudawać, że nic się nie stało, walnąć dramowe kretyństwo; "tak tęskniłem że nie dzwoniłem" po czym pstryk domagać się powrotu do karesów i uśmiechów - wrr. I jeszcze pierścionek w doniczce... :zalamka:
No ale to mój odbiór dramy, a ona dawno przestała dla mnie grać i chyba tylko siłą rozpędu przewijałam dalej.

Agn napisał/a:
Hihihi! Świetne! I czy tam się pojawił Psy???
Chyba aż zerknę na tę dramę, spodobała mi się mimika tańcującego aktora (uroczy jest).
Właśnie! Jak nie lubię zwiastunów tańczących, bo z reguły są nudne i nic nie mówią o dramie tak ten mi się podoba - radosny i młodzieńczy - skaczące plakaty też :lol:
http://www.dramabeans.com...rawn-by-clouds/

Agn napisał/a:
Osiemdziesiąt.
Siedem.
Postów.
Spuścić was na chwilę z oka...
A ty nie lubisz czytać, biedactwo :lol:

Agn napisał/a:
IU wygląda bardzo ładnie i ma śliczną zieloną sukienkę. A wokół ładny wianuszek obłędnie przystojnych panów.
Owszem, ale ma wyjątkowo tępą minę i brak nie tylko kurwików, ale czegokolwiek w oczach - w odróżnieniu od niektórych panów ;) .
Wyszotopowani są wszyscy, tego się nie czepiam ;)

Agn napisał/a:
Ile lat rozstania i powrót jak gdyby nigdy nic?
Rok, ale to "jak gdyby nigdy nic" i skąpanie reszty w niemożebny lukrze - wrr.
Nie znoszę durnych rozstań, jeszcze durniejszych powrotów oraz najdurniejszych wymówek dla braku kontaktu. :confused3:
Jeszcze iesiąc czy dwa - ale rok, dwa, kilka lat dla ludzi 30+ albo 40+ to nie dla mnie - nie wiem jak to łyknę w AAMR :mysle:

BeeMeR - Śro 20 Lip, 2016 07:47

A odnośnie AAMR

Admete napisał/a:
Jak obejrzę pierwszy, czy drugi odcinek i nie będzie mi się podobać, to komentarze zatrzymam dla siebie ;) A gdyby jednak mi się spodobało, to wtedy napiszę.
Bardzo dobre postanowienie - gdyby mi się nie spodobało AAMR to też bym nie pisnęła słówka, że zaczęłam ;) Ale mi się podoba :mrgreen:

Aragonte napisał/a:
AAMR, pada wprost tekst, że nie jest trudno kochać kogoś, kto jest piękny, uroczy i ogółem z pozoru idealny, znacznie większym wyzwaniem jest kochać kogoś, kto wydaje się straszną wiedźmą
Bardzo mi się to podobało - bo jest w tym sporo racji - łatwo kochać piękną, zgrabną osobę, gorzej mnie śliczną i doskonałą ;)
W ogóle audycja mi się podobała, acz mam wrażenie, że miałam braki w napisach, tego co ona myśli na boku w trakcie.

Odc. 5 bardzo wyraźnie rozwija romans - pan już się nie kryje, już nie zaprzecza tylko mówi pani prosto z mostu:
1. że jest ładna
2. że ją lubi
3. no i że ona lubi jego, co jest aroganckie, ale prawdziwe

Scena w parku - 5 min drzemki - bardzo ładna :serduszkate:
Uśmiech pan ma stuwatowy, trzeba przyznać :mrgreen:


Wnętrza ładne - wolę dekorowanie książkami niż plakatami czy - jak to dawno w bollywoodzie - przytulankami :P
Pani (tu kumpluje się już ze zdjęciami pewnego posła :lol: ) i Drugi tez mają książek niemało - a ja pochwałę czytelnictwa lubię :mrgreen:


Moja ulubiona jest sala kendo :serce:


Ale i inne miejsca spotkań towarzyskich dobierane są ładnie dla oka - kolorystyka ciepła, żółtawa - kojarzy mi się z kolorystyką SLA :mysle:

BeeMeR - Śro 20 Lip, 2016 08:18

AAMR 6

Pani miała uroczy, całuśny sen :lol: :serduszkate:
Ciekawe ile czasu będzie jej trzeba, żeby się pogodzić z narastającą fascynacją ;)

Zwłaszcza że pan ma pomagierów plotkujących znacząco, jak to on usycha z miłości i nic nie je :rotfl:


Więc co robi pani? Najedzonego zabiera na posiłek a jemu nie uchodzi nie jeść - jak Raj w RNBDJ :lol:


Całość odcinka psuje cholerny pasek wyborczy na dole, np. taki ładny kadr :(


Ale przy ładnym kissu :serduszkate: już paska nie ma :mrgreen:


I jeszcze cameo:

Trzykrotka - Śro 20 Lip, 2016 08:56

Ja się tej Gong Shim nie czepiam analitycznie, bo gdybym się czepiała, to w ogóle nie trudziłabym się oglądaniem od początku. Ta drama od pierwszego odcinka nie ukrywała, że jest czym jest i że do realizmu jej daleko. Przeszłam mentalnie przez próg "to się nie trzyma kupy" i oglądałam z poziomu zarezerwowanego dla BBF i innych tego typu cudów. Tony lukru i nieprawdopodobnych happy endów oczekiwałam od kilku odcinków, więc rozczarowania ani przewracania oczami nie było, ot, kolejna przyjemna wakacyjna konfekcja obejrzana.

BeeMeR napisał/a:


Aragonte napisał/a:
AAMR, pada wprost tekst, że nie jest trudno kochać kogoś, kto jest piękny, uroczy i ogółem z pozoru idealny, znacznie większym wyzwaniem jest kochać kogoś, kto wydaje się straszną wiedźmą
Bardzo mi się to podobało - bo jest w tym sporo racji - łatwo kochać piękną, zgrabną osobę, gorzej mnie śliczną i doskonałą ;)

Czekajcie, ale to co innego. Chodzi o kochanie kogoś pięknego/niepięknego, czy miłego/niemiłego? Bo to całkiem co innego? Wiedźmy z reguły są cudem urody :lol:

Pląsający król z teasera, ten z promiennym uśmiechem i figlarną twarzą to pan, którego zooshe tak długo nosiła w avku - Park Bo Gum z I Remember You i Answer Me 1988 :serduszkate: Kolejny z młodej brygady koreańskich słodziaków - jak Ji Soo i kilku innych.
Miodny był Ji Soo w Doctors, prawda? :serduszkate: Kiedy z dumą pokazał zdjęcie syna w komórce, to banan niemal otoczył mi twarz :serduszkate:

Bardzo mi się podobają Wasze relacje z AAMR i na pewno sobie tę dramę obejrzę :kwiatek: Niestety moje plany poszły się paść - tydzień wolnego na ŚDM nie objemuje nieszczęsnych wyrobików z obsługi klienta indywidualnego. Wczoraj dowiedziałam się, że mam przzychodzić do pracy i odbierać telefony - więc z oglądania przez pół dnia -nici....



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group