To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland - kraina latających smoków...

Agn - Pią 26 Lut, 2016 19:53

Trzykrotka napisał/a:
kto zgadnie, w ktorym momencie odcinka 1 Wachlarz okazał się szowinistycznym draniem nie dbajacym o uczucia innych ?
Bo ja się zdziwiłam :-D

Obstawiałabym przesunięcie pielęgniarki, ale pewnie się mylę. :P
Trzykrotka napisał/a:
Bo nie pokazali, ze zołnierze z Pólnocy i Poludnia bardzo sie kochają i jak do siebie wpadaja pózną nocą, to na kawę i ciasteczka :roll:

Te amerykanki to takie lekko głupawe chyba są. :roll: Toż tam więcej było pokazanego braterstwa niż gdzie indziej. :roll:
BeeMeR napisał/a:
Jednakowoż Wachlarz mi się bardzo podobał - tego mi właśnie brakowało w NG - niewymuszonego seksapilu

O, to to! Tego określenia mi brakowało! "Niewymuszony seksapil"! Dzięki! :kwiatek:
Pasuje idealnie. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
wreszcie u tej pani postać kobieca, która nie jest zahukaną myszką adorowaną przez czebolskiego księcia

Zawsze istnieje szansa, że zahukać się da. Eun Sang też na początku nie dawała sobie w kaszę dmuchać, a potem przy byle powiewie drżała jak liść.
Mam nadzieję, że tutaj się to nie stanie. Bo w tym pierwszym odcinku tak cudnie para ze sobą rezonowała, że och i ach! Miodzio. :serduszkate:
BeeMeR napisał/a:
nie tylko z racji posiadania zawodu, ale i zachowania. Żadne tam krygowanie się, żadne zabiedzenie, rozczochranie itd. Fighting!

Ano właśnie! Stoją na równi. Żadne nie góruje nad drugim np. stanem konta czy dziedziczeniem fortuny (chyba?), oboje są dorośli, normalni. Przyjemnie popatrzeć.
BeeMeR napisał/a:
oczywiście Amerykanie tendencyjnie pokazani jako głupi i nieruchawi

Wiesz, jak tak patrzę na to, co wypisują cytowane przez Trzykrotkę panienki, to naprawdę nie mam wątpliwości, że tam idiotów nie brakuje. :roll: Przykład:
Trzykrotka napisał/a:
Nie to, że żołnierz uratował panią doktor przed wygłupieniem sie w oczach policji - ona CHCIAŁA dzwonić, nie miał prawa jej przeszkadzać

Jak widać powyżej. :roll:
Boru, na partyline dzwoniła, że takie fochy u widzów? A nawet jeśli - ma przed sobą seksownego, zainteresowanego nią faceta, to się nie dzwoni na party line. :P
Trzykrotka napisał/a:
I z Wachlarza też zrezygnowała sama, po 2 nieudanych randkach i rozmowie, która dała jej do myślenia.

Właśnie podejrzałam bez zrozumienia, ale natrafiłam na scenę w kinie, kiedy znowu dostał wezwanie. W sumie się nie dziwię - ten telefon mu pewnie będzie wiecznie dzwonił i znowu wezwą go na wojnę (z której może nie wrócić przecież).
No ale od czego drama, by nasza parka się spiknęła? :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Podobno webtonistka nie chciała zakończenia zbieżnego z tym, co sama planuje dla historii, która wciąż się toczy - bo webton nie jest zakończony. Poza tym, jak twierdziła, twórcy od odcinka 6 przestali z nią konsultować przebieg wątków. W każdym razie szkoda, że ktoś własnymi rękami spaprał coś, co zapowiadało się na przyjemne odświeżenie formuły.

Przypomina mi się historia z Secret hotel - tam wprawdzie była śmierć scenarzystki, ale dramę spotkało to samo - równia pohyła w zawrotnym tempie. :(
Trzykrotka napisał/a:
Już zobaczyliśmy, że 6-pack ma jak należy, resztę niech okazuje po trochu.

Np. w jakiejś ładnej scenie prysznicowej.
Bo jak na ekranie setki nagich klat, to już nie to samo. :P
Trzykrotka napisał/a:
jeśli armia koreańska tak zgrabnie się w masie prezentuje, to nic dziwnego, że ładne kobiety się do niej zaciągają :rumieniec:

Jako nieładna kobieta też mam ochotę się zaciągnąć. :rumieniec:
Trzykrotka napisał/a:
Podejrzewam raczej jakąś smutną/mroczną/bolesną historię miłosną kryjacą się pod jej spojrzeniem zranionej sarenki.

Niechże drama i tę historię opowie! :excited:
Trzykrotka napisał/a:
Nawiasem mówiąc, pan Drugi bardzo mi się podoba. Nie jest tak efektowny jak Wachlarz, ale bardzo męski.

Też mi się podoba. Jest na co popatrzeć. :serduszkate:
Trzykrotka napisał/a:
A tu: Wachlarz i Świrus znów razem, czili Ah In wystąpi w cameo w Descendants
http://www.dramabeans.com...d-from-the-sun/

:excited:
Ten to się nagra przed wojem! Drama, cameo i może iść w kamasze. Nie to coponiektórzy, że nie wspomnę nazwiska. :foch2:
Admete napisał/a:
Goodbye Mr Black ( na motywach Hrabiego Monte Christo )

O!
Ja oglądam teraz 3 dramy na pewno - Smoczki (już niedługo koniec :cry2: ), Antosię (dooglądam na pewno, bo główna aktorka mnie zachwyca) i DOTS - no wiadomo. :serduszkate:

BeeMeR - Pią 26 Lut, 2016 22:16

Agn napisał/a:
Zawsze istnieje szansa, że zahukać się da
oby nie. Wenus się nie dała.

Skończyłam DOTS (fajny skrót) 2.
Ruiny kościółka (?) cuchną nowością :P Urk to państwo (wyimaginowane) na Bałkanach, tak? :mysle:
Konfrontacja lekarki z prezesem szpitala mi się podobała ;)

Agn - Pią 26 Lut, 2016 22:20

Uprzedzałam Anaru, że to zrobię, więc żeby nie było, że rzucam słowa na wiatr...
Ekhm...

UWAGA! DONOSZĘ, ŻE ZANIOSŁAM DESCENDANTS OF THE SUN ANARU I WYRAZIŁA SPORY ENTUZJAZM WZGLĘDEM OGLĄDANIA!!!


W praktyce to oznacza, że być może uda się Anaru dołączyć do naszego radosnego oglądania oraz że będziemy mogły domagać się od niej wrażeń! :mrgreen:

Agn - Pią 26 Lut, 2016 22:21

BeeMeR napisał/a:
oby nie. Wenus się nie dała.

Ale czy Wenus wyszła spod pióra tej samej pani? :mysle:

Opiłam się herbaty, to teraz tak łatwo nie zasnę. DOTS 2, nadciągam! :mrgreen:

BeeMeR - Pią 26 Lut, 2016 22:25

Agn napisał/a:
Ale czy Wenus wyszła spod pióra tej samej pani?
Oczywiście, że nie, to tylko przykład z niedawnego czasu.

Agn napisał/a:
DOTS 2, nadciągam!
Miłego oglądania i czekam na relację :mrgreen:
Agn - Pią 26 Lut, 2016 22:26

BeeMeR napisał/a:
Oczywiście, że nie, to tylko przykład z niedawnego czasu.

No mnie nieco martwi, czy jej nie odwali. Ale miejmy nadzieję, że nie.
BeeMeR napisał/a:
Miłego oglądania i czekam na relację

Nie odmówię sobie. :mrgreen:

BeeMeR - Pią 26 Lut, 2016 22:28

Agn napisał/a:
Nie odmówię sobie.
No chyba :mrgreen:

A co do Anaru i DOTS - pożyjemy-zobaczymy ;)
Nie zaszkodzi trzymać kciuki :trzyma_kciuki:

Agn - Pią 26 Lut, 2016 23:07

Otóż to!
A ja oglądam dwójeczkę, szczęśliwa jak skowronek. Podoba mi się bardzo. Zestawienie operacji z walką - miodzio. Walka żołnierzy - też fajna (oraz powody, by nie ingerować). Panny szarpiące się za włosy - standard chyba. ;) Randka zakończona przed seansem - piękna. Flirt na medal i żadne nie duka jak potłuczone. Mrau.
O seksowności Wachlarza to już w ogóle nie wspomnę... :serduszkate:

Jutro wcześnie wstaję. Będę miała oczy na zapałkach. Powinnam przerwać i kłaść się spać.













...aj tam! Są sprawy ważne i ważniejsze! :P

BeeMeR - Pią 26 Lut, 2016 23:34

Agn napisał/a:
Są sprawy ważne i ważniejsze!
:party:

Misaeng 13

Zespół pana Oh przedstawia swoją prezentację nt. jordańskiej transakcji, BK zwija się i upija z zazdrości wobec dokonań Sierotka, trafia z szefem do sauny, YY Szef Działu wgniata w podłogę (a przynajmniej chciałby) a ja idę spać przed końcem odcinka, bo jednak spać też trzeba ;)
:grobek:

Trzykrotka - Pią 26 Lut, 2016 23:45

Anaru :banan:
Jeszcze skończymy zawzięcie tłumacząc odcinki. Oby tylko scenarzystka nie spieprzyła :trzyma_kciuki:
Przebiegłam jeszcze przez dwójkę - bardzo podobają mi się sceny niedoszłej randki numer 2 (brak wody w prysznicu, jedzenie na wynos, niedoszłe kino i to, że ona już wyraźnie traci cierpliwość). Ale chyba najlepsza jest scena rozstania - bardzo fajna, spokojna rozmowa. Dorosłość tej dramy bardzo mi odpowiada - póki co wszyscy prócz szpitalnej niuni zachowują się w sposób właściwy dorosłym nawet palant - prezes, spec od randek w hotelach.
Wyłapane:
Czy to nie kawiarnia z AGD?

Czy to nie cameo pana z AGD?

Trzysekundowe :shock:

Urk ma być gdzieś na Bałkanach, nawet barmanka rozmawiała z klientką w jakimś słowiańskim języku. I fakt, że od "ruin" aż bije świeżość :mrgreen: ale nie za to przecież tę scenerię kochamy :lol:

Agn - Pią 26 Lut, 2016 23:47

BeeMeR napisał/a:
Misaeng 13

A'propo Misaeng - szef-dupek Sook Yeola to prezes-dupek, który właśnie wysłał naszą doktóreczkę do Urku.
Pięknie mi się to oglądało! :serce: Jest romansowo, a jakże, ale jak ładnie. A będzie, jak widziałam w zapowiedziach, jeszcze ładniej. Ciekawe, co się zepsuje. No w każdym razie z niecierpliwością czekam na poniedziałek i wtorek (Smoki) oraz środę i czwartek (DOTS) - lubię mieć zajęty tydzień.
I idę spać, bo rano nie wstanę. Ech, życie. :P
BeeMeR napisał/a:
BK zwija się i upija z zazdrości wobec dokonań Sierotka, trafia z szefem do sauny

Och, to było piękne! :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
jednak spać też trzeba

Taaaa wiem coś o tym. ;)

Agn - Pią 26 Lut, 2016 23:52

Trzykrotka napisał/a:
Oby tylko scenarzystka nie spieprzyła

Obyyyy! A pewnie i tak obejrzę do końca choćby dla samego Wachlarza, bo jest tego wart.
Trzykrotka napisał/a:
Czy to nie cameo pana z AGD?

Wydaje mi się, że tak, a w każdym razie znajoma twarz.
Kawiarni nie rozpoznaję, ale mnie można tę samą kawiarnię / chałupę / drzewko pokazywać miliard razy, nie widzę podobieństwa. Jak wiadomo moja spostrzegawczość cieszy się pewną renomą. ;)
Trzykrotka napisał/a:
I fakt, że od "ruin" aż bije świeżość ale nie za to przecież tę scenerię kochamy

Szczerze, to nie zwróciłam na to uwagi, ale można i to wytłumaczyć. Ekscentryczny kolo stawia sobie wypasioną hawirę pośrodku skalistego czegoś, a to kraj ogarnięty, zdaje się, wojną - musi bomba w to walnęła. ;) Więc są ruinki-funkiel-nówka. :lol:

Zabieram zabawki i zmykam spać. Dobranoc!

Trzykrotka - Sob 27 Lut, 2016 01:12

Agn napisał/a:

A'propo Misaeng - szef-dupek Sook Yeola to prezes-dupek, który właśnie wysłał naszą doktóreczkę do Urku.

A! Wiedziałam, że gdzieś już dziada widziałam. No jasne!
Swoją drogą, tak sobie myślę, że gdyby tego palanta ustroić na romansowo, to ćinća mogłaby z tego być drama w stylu niektórych melo. On ją strasznie i na zawsze kocha, tak bardzo że kiedy ona nie chce na niego nawet spojrzeć, wysyła ją na wojnę. I dzwoni do niej, kiedy już wylądowała i postała sobie na słońcu przez parę godzin, że jeśli tylko go pokocha, to może wrócić tym samym samolotem wprost w jego ramiona. Ona może i waha się przez krótką chwilę, słońce jej dopieka, wizja życia w luksusie u jego boku kusi zaczyna się wahać ----- i wtedy - te-rang! na rozpalonej płycie lotniska ląduje helikopter bojowy, wysiada z niego grupa żołnierzy, którzy idą w jej stronę nie zwracając na nią uwagi. Jej oko pada na jednego z nich i...
Huehue, założę się, że od fikołków zacznie się aż roić już wkrótce :twisted:

Obejrzałam Serek 14
Mam niesamowicie pomieszane uczucia. Z jednej strony - to był świetny, bardzo dramatyczny odcinek. Jesteśmy o krok od finału, więc wątki powoli zaczynają się domykać (jak sparowanie na poważnie BoRy z Eun Taekiem, powiedzenie sobie wyraźnie przez Seol i In Ho, czym jest to, co się między nimi zawiązało), a różne sprawy dążyć do takiego czy innego finału. Nie mogę nadal odżałować znikomości czasu antenowego dla Junga. Kiedy on się pojawia, temperatura skacze. Tym razem znakomicie było pokazane to, jak Jung rozprawia się z kolejnym "wrogiem" swoim i Seol. I tym razem sprawa była bardzo poważna i to, co zrobił, było poważne. Jung w jednej chwili uśmiechnięty i miły, w następnej pokazuje swoją prawdziwą twarz: drapieżcy i zimnego oprawcy. W połączeniu z opowiadaniem In Hy o tym, jaki jest prawdziwy Jung, dało to świetny, pełen napięcia efekt końcowy.
Gdybym oglądała odcinek w oderwaniu od reszty, byłabym zachwycona. Technicznie rzecz biorąc- jestem zachwycona. Ale nie akceptuję dwóch rzeczy. Po pierwsze - Jung po raz kolejny robi to samo. Wypuszcza kogoś podstępnie, a ten ktoś za jego podpuszczeniem popełnia harakiri. Tak, jakby niczego się nie uczył, nie przechodził żadnej zmiany. Seol już z nim zrywała po takich akcjach. I Seol. Ta scena

przeczy wszystkiemu, co wiemy o Seol. Zgrzyta aż uszy bolą. Ech :confused3: :confused3:

Agn - Sob 27 Lut, 2016 07:37

Trzykrotka napisał/a:
Swoją drogą, tak sobie myślę, że gdyby tego palanta ustroić na romansowo

Na szczęście tego nie zrobiono. I mam nadzieję, że kumpel Wachlarza nie odkręci się od swojej byłej, by skierować pociski swych uczuć w naszą doktóreczkę. Szczerze mówiąc mam nadzieję, że nie będzie tu trójkąta.
Wystarczy mi ta parka - iskrzy aż miło. :)
Trzykrotka napisał/a:
Obejrzałam Serek 14

Wiesz co, ja się trochę zgubiłam. Który to jest In Ho, a który Jung? :mysle:

Aaaaa, lecę do roboty!!!

BeeMeR - Sob 27 Lut, 2016 08:34

Trzykrotka napisał/a:
Ale chyba najlepsza jest scena rozstania - bardzo fajna, spokojna rozmowa. Dorosłość tej dramy bardzo mi odpowiada -
Dokładnie tak - mnie się też szalenie podobała wcześniejsza rozmowa o tym, jak to lekarze i wojskowi nie mają dużo czasu na randki i życie prywatne.

pana z AGD nie poznałam :shock:
To ten, co umierał przy helikopterze?

Trzykrotka napisał/a:
Seol już z nim zrywała po takich akcjach. I Seol. Ta scena

przeczy wszystkiemu, co wiemy o Seol. Zgrzyta aż uszy bolą. Ech
Dzięki za wyjaśnienie, bo się zastanawiałam co ci zgrzyta w końcówce 14. :kwiatek:
BeeMeR - Sob 27 Lut, 2016 15:33

zapomniałam:

w Misaeng 13 SY był bodaj bardziej niż zwykle czarujący :serce: - bo on zawsze jest uroczy, a tu już dał koncert przytulając Sierotka :lol: i jeszcze twittując z jego telefonu z wielbicielką :rotfl:

Agn napisał/a:
Który to jest In Ho, a który Jung?
Jung - Pierwszy (tuli Seol), InHo Drugi, InHa - jego irytująca siostra.

A odnośnie melo DOTS -hm. pewnie spowite by było milionem tęsknych a łzawych spojrzeń, udręczonych dialogów kto komu co winien - a ponadto kto wie, czy by główni w tym URK nie pomarli na końcu - więc, nie, dziękuję :P

zooshe - Sob 27 Lut, 2016 15:51

Trzykrotka napisał/a:

Ale nie akceptuję dwóch rzeczy. Po pierwsze - Jung po raz kolejny robi to samo. Wypuszcza kogoś podstępnie, a ten ktoś za jego podpuszczeniem popełnia harakiri. Tak, jakby niczego się nie uczył, nie przechodził żadnej zmiany. Seol już z nim zrywała po takich akcjach. I Seol. Ta scena

Mnie się podobało o tyle, że Seul przerwała obowiązujący dotychczas schemat. Jung robi coś niewłaściwego, Seul go nakrywa a potem ucieka i tak w kółko.
Tym razem została, a nawet powiedziała że go rozumie dlaczego tak zrobił. To już przynajmniej podstawa do dalszej dyskusji.
Szczerze, jeśli sunbe ma wyciągnąć jaką naukę na przyszłość to lekcja Junga jest o wiele skuteczniejsza niż to co zrobił In Ho, którego lekarstwem na wszystko jest przywalić komuś po pysku. :zalamka: Tak bardzo dojrzałe zachowanie.

Co do całej sprawy konfliktu Park Hae Jin z Producentem jest to o tyle przykre, że PHJ przyjął rolę w której widział duży potencjał, zanim jeszcze wiadomo było kto zajmie się produkcją i reżyserią. Tymczasem wycieli mu sceny, które były istotne dla pokazania rozwoju tej postaci. Zrozumiałabym jeszcze gdyby oglądalność była niska i chcieli ratować co się da, ale drama radziła sobie świetnie. :wsciekla:

Admete - Sob 27 Lut, 2016 16:26

W Signal przedostatnia sprawa dotycząca brata młodego policjanta Parka z teraźniejszości. Bardzo jestem ciekawa jak wyjdą z tego zapętlenia czasowego i jak się to wszytko skończy. Tak bardzo bym chciała, żeby ostatecznie dało się uratować detektywa Lee.
Trzykrotka - Sob 27 Lut, 2016 17:04

zooshe napisał/a:

Mnie się podobało o tyle, że Seul przerwała obowiązujący dotychczas schemat. Jung robi coś niewłaściwego, Seul go nakrywa a potem ucieka i tak w kółko.

Z tym się zgadzam w pełni, no bo ile można tłuc schemat?
zooshe napisał/a:
Tym razem została, a nawet powiedziała że go rozumie dlaczego tak zrobił. To już przynajmniej podstawa do dalszej dyskusji.

Zrozumieć dlaczego ktoś coś robi to nie znaczy wybaczyć. Ona go przytula po tym, jak temu czlowiekowi - fakt, gnojowi, jakich mało, ale jednak człowiekowi, który ma na głowie odpowiedzialność za rodzinę, porządnie skopał życie. Gdyby nie jego zemsta, gnojek miałby choć pracę i zniknąłby wszystkim z oczu. Nie będzie rozmowy: Seol przytuliła, pogłaskała po głowie - jest dobrze.
Gdyby to zrobił kto inny, ale z charakterem Seol to się nie zgadza. Ona odsunęła się od Junga nawet kiedy skopał człowieka, który bezwzględnie kopnął ją, żeby spadła ze stromych schodów.
Mnie się bicie po mordzie a la In Ho nie podoba, ale podoba mi się jego sposób pomocy dla Seol. Jung za jej plecami knuje intrygę przeciw naśladowczyni i stalkerowi, którzy zostają publicznie upokorzeni, ale niesmak konfrontacji spada na Seol. In Ho daje jej zestaw narzędzi do obrony: gaz łzawiący, pałkę, paralizator, żeby sama mogła bronić się przed świrem czającym się na nią nawet pod jej domem.
Po tych wszystkich akcjach już naprawdę czuję ulgę, ze drama się kończy. Ale muszę przyznać, że odcinek 14 był znakomity, jesli patrzeć na niego jak na osobne dzieło.
Widzę z zapowiedzi, że robi się coraz poważniej. Tożsamość Junga została wyjawiona w Taerang Group, In ha opowiedziała jego znajomym jego modus operandi. Teraz nadchodzi czas rozprawy z nią i wygląda na to, że ona nie podda się bez walki.

Z innej beczki: w komentarzach do DOTS na db (też nie życzę sobie żadnego DOTS - melo!) znalazłam tytuł filmu z Wachlarzem, który ludzie bardzo chwalili i własnie go zakupuję: Penny Pinchers z 2011, z - tadaam! - Antosią![/quote]

Aragonte - Sob 27 Lut, 2016 17:49

BeeMeR napisał/a:
zapomniałam:

w Misaeng 13 SY był bodaj bardziej niż zwykle czarujący :serce: - bo on zawsze jest uroczy, a tu już dał koncert przytulając Sierotka :lol: i jeszcze twittując z jego telefonu z wielbicielką :rotfl:

A w końcówce odcinka jeszcze wysyłał karteczki świąteczne i przygotowywał pięknie opakowane prezenty :D
Oj tak, czarował w tym odcinku na potęgę :D

BeeMeR - Sob 27 Lut, 2016 18:36

zooshe napisał/a:
Mnie się podobało o tyle, że Seul przerwała obowiązujący dotychczas schemat. Jung robi coś niewłaściwego, Seul go nakrywa a potem ucieka i tak w kółko.
ja właśnie w ten deseń rozumowałam - że może wreszcie mu zaufała - acz nie napisałam tego, bom odcinków nie widziała jeszcze to się nie powinnam wymądrzać. Obejrzę - choćby wybiórczo - to się pewnie wypowiem.

zooshe napisał/a:
In Ho, którego lekarstwem na wszystko jest przywalić komuś po pysku.
Albo wynieść siostrzyczkę z miejsca wścieku - świetne rozwiązanie, wszystko załatwia :roll:
Agn - Sob 27 Lut, 2016 20:22

BeeMeR napisał/a:
pana z AGD nie poznałam
To ten, co umierał przy helikopterze?

Ten ze wspomnień Wachlarza, kiedy mówił, że widział, jak giną jego koledzy.
BeeMeR napisał/a:
w Misaeng 13 SY był bodaj bardziej niż zwykle czarujący - bo on zawsze jest uroczy, a tu już dał koncert przytulając Sierotka i jeszcze twittując z jego telefonu z wielbicielką

I jeszcze to serce w windzie. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
A odnośnie melo DOTS -hm. pewnie spowite by było milionem tęsknych a łzawych spojrzeń, udręczonych dialogów kto komu co winien - a ponadto kto wie, czy by główni w tym URK nie pomarli na końcu - więc, nie, dziękuję

Jeszcze nie jest powiedziane, że ten czarujący romans się w takie coś nie zmieni, ale who cares? Zamierzam się cieszyć tą dramą po kokardkę. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Z innej beczki: w komentarzach do DOTS na db (też nie życzę sobie żadnego DOTS - melo!) znalazłam tytuł filmu z Wachlarzem, który ludzie bardzo chwalili i własnie go zakupuję: Penny Pinchers z 2011, z - tadaam! - Antosią!

Oczywiście zaczęłam szperać po YT w poszukiwaniu trailera. Znalazłam trailer - nieszczególnie czułam się zachęcona, a potem nadziałam się z całym impetem na...
https://www.youtube.com/watch?v=n_-Fo_HMlFs
Uffff... ależ się do kobitki dobrał profesjonalnie... *duszkiem pije wodę*
Ładny plakacik dramy, Trzykrotko! Baaaaardzo ładny. :serduszkate:

BeeMeR - Sob 27 Lut, 2016 20:47

Agn napisał/a:
ależ się do kobitki dobrał profesjonalnie... *duszkiem pije wodę*
A ona do niego też pięknie :serduszkate:
Agn - Sob 27 Lut, 2016 21:00

Jedna porządna (hmm... ;) ) kobieta - lgnie do niej przystojniak, to się nie broni jak przed zadżumionym, tylko cieszy chwilą.
BeeMeR - Sob 27 Lut, 2016 21:02

Mam wrażenie, że mu powiedziała, że akurat ma "te dni" ;)
Obejrzałam zwiastun - idiotyczny...

Ale drugi kiss niczego sobie:
https://www.youtube.com/watch?v=NReon0PDOL0



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group