To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4

Agn - Sob 13 Gru, 2014 23:24

BeeMeR napisał/a:
Nie skreślaj :kwiatek: (ale oczywiście nic na siłę)

Poczytam sobie twoje wrażenia. Na razie mi starczy. Mnie taki jeden głupi żart potrafi rozbić na kilka miesięcy, nie będę ryzykować.
Admete napisał/a:
Dobrze, że ciotka jest ;)

Ciocia zrobiła odpowiednie pranie mózgu, hę? :sprytny: ;)
BeeMeR napisał/a:
Takie albo inne - coś na pewno :mrgreen:

To się zmienia jak w kalejdoskopie, co roku inna moda. Ciekawe, co będzie na topie, kiedy Anusia będzie większa. Aczkolwiek nieco się tego boję.
BeeMeR napisał/a:
Takie rzeczy dzieciom? :paddotylu:

Czemu? Monster High też oferował jakieś wilkołaczki, wampirowate, seksowne zombiacze i inne takie, skądeś się musiały wziąć.

PS Badam Seamonkey. To taka mozilla z kilkoma inkszymi przyciskami.
Ale nie mogę znaleźć niczego, co by przypominało oglądanie "in private". Jest coś takiego?

PPS Zapomniałabym o dobranocce.

:serduszkate:

PPPS Park Min Young wpadła w ramiona Cesarza, zatem mogę się brać za kolejny odcinek TPM. :mrgreen: Obiecuję sobie teraz wiele przygodowych wstawek, bo panowie siedzą na wyspie. Nie wiem, jak długo tam posiedzą, ale przynajmniej jeden wróg nie żyje, drugi się jeszcze pałęta po krzakach, ale nie wróżę mu długiego życia.
Ten Fajny, Który Był Skuty z KSY powiedział do KSY: "Jeśli chcesz umierać, to nie ciągnij mnie za sobą!" - powinien go jeszcze kapkę wytrzaskać po pysku, by dotarło, ale zobaczymy, czy załapie za pierwszym razem. KSY jest mocno szalony (w chwili obecnej).

PPPPS Wiem, że już to pisałam dziesiątki razy, ale nie powstrzymam się.
Mam złamane serce. Kocham Shin Myuna. Nic na to nie poradzę. :cry2:
Koniecznie muszę sprawdzić, jak sobie ten aktor radził poza TPM... W roli oficera Shina jest znakomity. To jeden z tych aktorów, którzy potrafią zagrać samym spojrzeniem, a że rolę ma intensywną, to tym bardziej to wykorzystuje.

Trzykrotka - Nie 14 Gru, 2014 01:26

Jun Ki jak z dramy... Eee... dramatu romantycznego, chcialam napisać. Piekne :serduszkate:
No tak, Healer :zawstydzona2: Kołatało mi się w pamieci, że miałam jeszcze coś obejrzeć, czego jest mało, ale zapomnialam, co... No nic, prokurator - ksiezniczka mnie wciągnęla zamiast latajacego posłańca. Jaka to przyjemna głupotka :banan: I bardzo miła dla oka. Zachwyca mnie prokurator przychodzący do pracy w sukienczynach ledwo zakrywajacych pupę. Myślę, ze gdyby tak można bylo, swiat bylby piekniejszy. I uzasadnienie, dlaczego nie będzie się zostawac po godzinach - trudno sie było nie zgodzić :-D A juz komputery obleczone w pokrowce z misiami zachwycily mnie bez granic. Potwierdzam - panowie w tej dramie to uczta dla oczu, z Ponurym Grabarzem na samym czubku choinki. Nawet piękne plecy pokazal, a właściwie ich polowę :serduszkate: Kwiknelam też z radosci na widok Werandy czy tez innej Trixi, ktora tutaj jest przyjaciolką pani prokurator od uwodzenia nieletnich w dyskotece, a w City Hunterze obsciskiwala sie ze skapo odzianym LMH.
Z tą jej wagą wiedziałam, ze cos bedzie. Nie na darmo pokazują jej posiłek za 20.000 składajacy się z górki sałat różnego koloru i pieciu pomidorków koktajlowych. A zgrabna jest, skubana...
Będzie się dzialo.
Acha - Grace Kelly chyba padłaby z wrażeniana widok 'swoich' butów ślubnych :opad_szczeny:

Agn - Nie 14 Gru, 2014 01:32

Trzykrotka napisał/a:
Jun Ki jak z dramy... Eee... dramatu romantycznego, chcialam napisać. Piekne :serduszkate:

No w końcu Hanjo-san - sam mniód. :serduszkate:
Cytat:
uzasadnienie, dlaczego nie będzie się zostawac po godzinach - trudno sie było nie zgodzić

Zapodasz? :kwiatek:
Trzykrotka napisał/a:
A juz komputery obleczone w pokrowce z misiami zachwycily mnie bez granic.

:shock: Capsa!!!
Trzykrotka napisał/a:
Kwiknelam też z radosci na widok Werandy czy tez innej Trixi, ktora tutaj jest przyjaciolką pani prokurator od uwodzenia nieletnich w dyskotece, a w City Hunterze obsciskiwala sie ze skapo odzianym LMH.

Jeśli zapodasz fotkę, to skonsultuję ze swoimi przewidzeniami, bo coś czuję, że to pani, która grała jedną z trzech gracji w BBF.
Trzykrotka napisał/a:
Acha - Grace Kelly chyba padłaby z wrażeniana widok 'swoich' butów ślubnych :opad_szczeny:

:co_stracilam:

Aragonte - Nie 14 Gru, 2014 01:39

Ha, doczytałam :mrgreen: Pierniczki gotowe, jestem wykąpana i z umytym łbem (i wymęczona, chociaż callanetics trochę mnie ożywił i rozprostował), to wypadałoby sobie włączyć jakąś miłą dobranockę :mrgreen:
11. odcinek Gunmana sam się nie obejrzy :wink:

Agn - Nie 14 Gru, 2014 01:41

Aragonte napisał/a:
11. odcinek Gunmana sam się nie obejrzy :wink:

To ja poczekam grzecznie na moment, kiedy liźniesz dwunastkę. Powiedzmy - jak na szpilkach czekam.
Miłego seansu! :mrgreen:

PS Coco jumbo sobie muzyczkę do Wilczka. *chwali się*

Aragonte - Nie 14 Gru, 2014 01:43

Zafrapowałaś mnie :D Co też w tej dwunastce się dzieje? :excited:
Agn - Nie 14 Gru, 2014 01:46

Nie pamiętam, po prostu jak bym chciała obejrzeć teraz Strzelca, to czeka mnie dwunastka. Ale poczekam na ciebie, żeby iść równo. :serduszkate:
Acz podejrzewam, że będzie Hanjo-san w garniturku :slina: oraz Yoo Kang z giwerą :slina: że o Junkim w akcji nie wspomnę. :slina:

Aragonte - Nie 14 Gru, 2014 01:56

Dwunastkę pewnie będę oglądać jutro po śniadaniu. Teraz w 11. zamach na tatusia Soo In, a Junki robi nogami takie rzeczy, które muszę chyba puścić w zwolnionym tempie, żeby dojść, że to w ogóle możliwe :shock: Walczy :serce: A jak się ślicznie uśmiechnął na początku odcinka, kiedy służąca go rozpoznała :serduszkate:
Idę dalej oglądać :D

Agn - Nie 14 Gru, 2014 02:21

Aragonte napisał/a:
Junki robi nogami takie rzeczy, które muszę chyba puścić w zwolnionym tempie, żeby dojść, że to w ogóle możliwe :shock:

Puść, puść... i nie zapomnij podzielić się wnioskami. :mrgreen:

Admete - Nie 14 Gru, 2014 07:13

Agn napisał/a:
Ciocia zrobiła odpowiednie pranie mózgu, hę? :sprytny: ;)


Nie - zauważyłam, że albo się lubi takie rzeczy albo nie.

Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
Takie rzeczy dzieciom? :paddotylu:


Tam jest wszystko bardzo łagodne, grzeczne i takie tam. Dzieci nie rozważają takich informacji jak dorośli. Przechodzą nad tym do porządku dziennego.

BeeMeR - Nie 14 Gru, 2014 10:49

Trzykrotka napisał/a:
Poczytam sobie twoje wrażenia. Na razie mi starczy.
Absolutnie nie nalegam - czy to by coś dało? :lol:

Każda z nas inaczej reaguje na dramowe rewelacje i postaci - jedna (jak ja) nie może się oderwać od TPM a utknie w Hero, inne na odwrót :mrgreen: i dobrze - jest w czym wybierać a przebierać.

Tylko przy tak radykalnym podejściu do kwestii wytykania nadwagi to nie należałoby oglądać KSS ani TCH :P - tam było przytyków o wiele więcej, tu w PP jeden skomasowany atak powiązany z retrospekcją. Dla mnie gorzkie pigułki są niezbędne w dramie-konfetti. Nadmierną słodyczą by się człowiek udławił.

Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
Takie rzeczy dzieciom? :paddotylu:

Czemu?
Co czemu? Jak wytłumaczyć Adasiowi, że Czerwony Kapturek miał dziecko z Wilkiem? A może po prostu jak to w ogóle możliwe? ;)
(Ja to piszę półżartem, nie brać tego serio - to tak na marginesie)

TPM
Agn napisał/a:
powinien go jeszcze kapkę wytrzaskać po pysku
Nie na tym etapie - on jest zbyt zniszczony psychicznie by go dodatkowo lać. Ale Już sobie Opiekun (ja go tak nazywam, bo on się oboma chłopakami zajął jak ojciec) z nim poradzi - słownie wystarczy. Drugiego leje po karku - bo widać uznał, że z nim tak trzeba :P A że jeden i drugi wychodzi potem na ludzi to wyraźnie miał rację :mrgreen: Kocham tą postać :serduszkate:


Shina :serduszkate: też kocham i Jonga :serduszkate: , ale i tak największe kuku zrobił mi KSY :serce2:
Zwłaszcza w wersji tej: :serce2:


I w tej :serduszkate:



O PP później.
Oj, jakie bonusy były z tego zamieszkania po sąsiedzku :excited:
Odcinek 7 to były właściwie same bonusy :lol: - a ja się nie mogę doczekać kolejnych :banan:
Ale z tym to ja poczekam aż mnie Trzykrotka dogoni - chyba że sama chce kilka capsów dla smaku :mrgreen:

Anaru - Nie 14 Gru, 2014 11:06

Uff, doczytałam ostatnie 2 strony, reszta sobie poczeka :mrgreen:

Admete napisał/a:
Teraz są Equestria Girls i Ever After High ( te ostatnie oparte na całkiem niezłym pomyśle przerabiania baśni ). W szkole uczą się dzieci znanych postaci baśniowych - mogą objąć dziedzictwo po rodzicach albo je odrzucić. Na przykład jest tam córka Czerwonego Kapturka i Wilka ;) , Szalonego Kapelusznika, Kota z Alicji w Krainie Czarów, syn Myśliwego z Królewny Śnieżki i takie tam ;)

:omg:
Pomysł ciekawy, nie powiem ;) , ale tu mi na kompiku net tak rwie, że chyba zobaczę w lepszych technicznie okolicznościach ;)
Ciekawa jestem po kim córeczka Czerwonego Kapturka odziedziczyła urodę :lol:

BeeMeR napisał/a:
Cytat:
Polećcie mi cosik, bo mnie szlag trafi...
Seamonkey. Dawno wymieniłam Mozillę na to i jestem zadowolona - podobne funkcjonalnie a lepsze.

Możesz jeszcze wypróbować Chrome, nawet pan Michał sie na to ostatnio przesiadł jak mu się całkiem skaszaniła ulubiona Opera ;)

Agn napisał/a:
Anaru napisał/a:
jak on tam piekjie strzelba wywija i jak mu ladnie w maseczce, a jak sie cudnie przyczail w tym lesie :twisted: , zachwyconam. :love_shower:

*Agn tapla się w miodzie, obtacza w czekoladowych wiórkach i polewa gęstym syropem malinowym* Błogo mnie na te słowa. :serce:

To ja powiem jeszcze, że im więcej czarnych ciuszków, czarnej opaski pod grzywką, czarnej maseczki oraz akrobacji nogami, przeskakiwania przez płoty, biegania po dachach i zakrywania pannie ust silną dłonią, tym więcej powodów do mruczenia :love_shower:
Jak on mi sie podoba w tym przebraniu :love_shower:

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Zastanawia mnie tylko ta groźna mordka w tym zeznaniu " :evil: " :wink:

Są dwa wyjścia - albo się Anaru pomerdały emotki (ewentualnie nie trafiła w tą co chciała, a że, jak widzę, pisała ze swojego potrzaskanego telefonu, to istnieje taka możliwość), albo zestawienie cudnego Strzelca z odgłosami Radia Rodzina wprawiły ją w diabelny nastrój - i temu też bym się nie dziwiła. :P

Uhm, chyba mi się samowolnie wstawiły jakies emotki zamiast tych serduszkowatych, albo obok :rumieniec: , tak to jest pisać smyrając palcem po potrzaskanym szkiełku w jadacym autobusie. :lol:

Wczoraj obejrzałam na dobranoc tylko 9 min z zaplanowanej całości 7 odcinka i padłam. :spi: , pierwszy raz od dawna przespałam prawie 10 godzin. :shock:

Trzykrotka napisał/a:
Dziewczyny kochane :hug_grupowy: bardzo wam dziękuję za dzisiejsze spotkanie. Pierniczki mi pachną i - alleluja! - uruchomiłam mój nowy komputer. Na razie działam w windows 8, choć dalej patrzymy na siebie bardzo krzywo. Dzięki BeeMer zaopatrzonam w materiały i oświadczam, że prokuratorska księżniczka wskoczyła mi w kolejkę, rozpychając się na skutek kuszących działań propagandowych rzeczonej BeeMer :kwiatek:

Ja też dziekuję :hug_grupowy:
Pierniczki dostał Adaś ;) , ale za to pachnącą kardamonem i przyprawami chai masala zapodałam sobie na wieczór, kiedy całkiem padnięta znalazłam sie wreszcie wieczorem w swoim domu. :-D . Mrrrau. :)


Trzykrotka napisał/a:
Miałam już nie pisać, póki co, o Valid Love, ale jakoś dziwnie kusi mnie rozkminianie tej dramy

Siostra Męża była tancerką. W pewnym momencie zachorowała, straciła przytomność i obudziła się w stanie wegetatywnym. Kiedy na nią patrzę, Asia mi staje w oczach... :-| Motyw jest ciekawy, bo Żona właśnie unni się zwierza, dzieli swoją fascynacją innym mężczyzną, opowiada o różnych wydarzeniach dnia. A ta jej słucha i - komentuje w głowie, mało życzliwie. Pokazano to dość ciekawie: aktorka grająca chorą siostrę, kiedy mówi do żony, pokazana jest w pełnym makijażu, ładnie ubrana, pewna siebie. W następnej scenie znów widzimy, że tak naprawdę leży w łóżku, z krótko obciętymi włosami i tylko patrzy...

Jestem tą drama zywo zainteresowana. Trzykrotko, cos tam nie tak z napisami?
Nie wiem czemu miałas o tym nie pisać,bo nie mam doczytanego wątku, pewnie pisałas wcześniej ;) . Ale w każdym razie temat mnie bardzo interesuje.

BeeMeR - Nie 14 Gru, 2014 11:14

Anaru napisał/a:
To ja powiem jeszcze, że im więcej czarnych ciuszków, czarnej opaski pod grzywką, czarnej maseczki oraz akrobacji nogami, przeskakiwania przez płoty, biegania po dachach i zakrywania pannie ust silną dłonią, tym więcej powodów do mruczenia :love_shower:
Jak on mi sie podoba w tym przebraniu :love_shower:
Mnie też :serce: :serce2:
Aragonte - Nie 14 Gru, 2014 11:53

BeeMeR napisał/a:
Anaru napisał/a:
To ja powiem jeszcze, że im więcej czarnych ciuszków, czarnej opaski pod grzywką, czarnej maseczki oraz akrobacji nogami, przeskakiwania przez płoty, biegania po dachach i zakrywania pannie ust silną dłonią, tym więcej powodów do mruczenia :love_shower:
Jak on mi sie podoba w tym przebraniu :love_shower:
Mnie też :serce: :serce2:

Nie będę się siliła na oryginalność - mnie też :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate:

BeeMeR - sądząc po jednym ze zdjęć z TPM, momenty były :wink:

BeeMeR - Nie 14 Gru, 2014 12:06

Trzykrotka napisał/a:
Kwiknelam też z radosci na widok Werandy czy tez innej Trixi, ktora tutaj jest przyjaciolką pani prokurator od uwodzenia nieletnich w dyskotece, a w City Hunterze obsciskiwala sie ze skapo odzianym LMH.
Faktycznie - nie poznałam.

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
A juz komputery obleczone w pokrowce z misiami zachwycily mnie bez granic.

:shock: Capsa!!!

Capsy zapodam, bo nie wiem czy Trzykrotka ma możliwość: Koreańska legalna blondynka upstrokaciła i doposażyła całe swoje biuro, nie tylko komputery :lol:
Z masażerem łydek włącznie :rotfl:


A buty ślubne Grace Kelly to te: - i odgrywają ważą rolę i później :mrgreen:


Postanowiłam jednak pokazać rzut oka na bonusy mieszkania pod okiem dobrze ustosunkowanego sąsiada: :lol:
- budzi rankiem do pracy by nie zaspała, a i zasnąć pomoże samą obecnością gdy wcześniej zostanie nastraszona opowieściami o duchach :mrgreen:


- wie jak używać profesjonalnego sprzętu, czy to wiertarka czy wędka:


- można uprawiać symultaniczną gimnastykę, jogging itp


- można się obserwować, radzić, przekomarzać, gotować, całować...
w szczytnym celu, a jakże ;)


Aktorzy zaczynają mieć o wiele lepszą chemię - widać, że się zrobili swobodniejsi ze sobą w dialogach i gestach - no i postaci się zaprzyjaźniają faktycznie, a nie jak z początku udawania - jeszcze trochę a i w prawdziwość uczucia uwierzę ;) Ale jeszcze nie teraz :P
Niemniej temperamentem to oni lepiej do siebie pasują niż Prawniczka z Szefem - zamęczyła by go po dwóch dniach. A ten sobie z nią doskonale radzi - pomoże, podpowie i tak wymanewruje by zrobiła co on chce nawet o tym nie wiedząc. Ona szczęśliwa - on szczęśliwy (na razie bez aspektu romansowego, w kwitnącej przyjaźni) - wszystko mi gra. Są bardziej toksyczne związki ;)

A że drama jest sprawiedliwa w obdzielaniu panów zajebistością (za co jej cześć i chwała a mój banan większy :banan: ) Szefo też gotuje dla swojej kobiety :mrgreen: i kopie tyłki badassom odziany w skóry :serduszkate:


W ruch poszły też listy Supermana - zobowiązanie do spełnienia dowolnego życzenia :mrgreen:


Jeszcze tylko nadmienię, że piosenka Goodbye my Princess
https://www.youtube.com/watch?v=si2DI1Y15sw

już mnie zgwałciła przez uszy, a to jeszcze nawet nie połowa :czekam2:

BeeMeR - Nie 14 Gru, 2014 12:11

Aragonte napisał/a:
BeeMeR - sądząc po jednym ze zdjęć z TPM, momenty były :wink:
To nie były "momenty" ;)
To
Spoiler:
pełnoprawna była noc poślubna :serduszkate: - a konkretniej tu wcześniej, jeszcze przed ślubem (wymianą obrączek) uhonorowanie jej blizny po ranie, którą odniosła zasłaniając go własnym ciałem przed strzałą.


Ja tylko nieustannie robię dramie reklamę ;)
Kogo chwyci to chwyci - a kogo nie to nie i już :mrgreen:

Aragonte - Nie 14 Gru, 2014 12:24

Aaaaa :mrgreen:
Na pewno wrócę do TPM, ale pierwszeństwo ma pewien Strzelec w masce :serduszkate:
Ostatnio wywijał nie tylko strzelbą, ale i lassem :love_shower: a ja od razu wysłałam esemesa do Agn z radości :love_shower:
A tej przedziwnej sztuki nogami, kiedy Kang zostaje powalony, a mimo to wytrąca strzelbę przeciwnikowi plus jeszcze chyba daje mu po pysku, nie zgłębiłam do końca. Chyba puszczę to sobie jeszcze parę razy, żeby dojść, jak Junki to robi :serduszkate:
Wczoraj obejrzałam do końca 11. odcinek, dzisiaj napoczęłam 12. i już miałam okazję popiszczeć z radości, widząc myk z lassem :cheerleader2: :love_shower:

Zapomniałabym - ten koniec odcinka 11. i scena a la zmęczony Thornton był... mmmmmmmmmmm :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate: Aż się chciało bohatera Junkiego przytulić :serduszkate:
Ktoś się czepiał romansu w tej dramie? Mnie się podoba :D
A poza tym intrygi, zamaskowany , pościgi, skradanie się - przypominają mi się czasy, kiedy oglądałam Iljimae :love_shower: Pewne podobieństwa zresztą są, ale nie czepiam się, bo w tych wszystkich widowiskowych scenach akcji Jun Ki ma szansę błysnąć umiejętnościami :oklaski:

Tak sobie myślę, że Anaru Iljimae może się też spodobać :mysle:

Agn - Nie 14 Gru, 2014 13:14

Admete napisał/a:
Nie - zauważyłam, że albo się lubi takie rzeczy albo nie.

Ja się ostatnio lekko wyzłośliwiam. Jak mam kolejną panią, która szuka książki dla swego dziecka i od razu zastrzega, żeby nie było żadnej magii, bo ona na to nigdy nie pozwoli, to brykam. "Co pani zrobi, jak dziecko będzie musiało w szkole przeczytać Akademię pana Kleksa albo Karolcię?"
No nie mogę się powstrzymać, serio. :P
Admete napisał/a:
Dzieci nie rozważają takich informacji jak dorośli. Przechodzą nad tym do porządku dziennego.

No właśnie też mi się wydaje, że raczej nie zastanawiają się nad technicznym aspektem spłodzenia takiego potomka. ;)
BeeMeR napisał/a:
Tylko przy tak radykalnym podejściu do kwestii wytykania nadwagi to nie należałoby oglądać KSS ani TCH :P

KSS oglądałam zanim bliska mi osoba dowaliła mi na ten temat na całej linii. A to było kilka miesięcy temu i, jak widać, do dzisiaj boli. :?
To po pierwsze. Po drugie - tam wytykano niby nadwagę kobiecie zgrabnej i powabnej, z krągłościami, seksownej... Mogłam to sobie zlać.
:)
BeeMeR napisał/a:
Drugiego leje po karku - bo widać uznał, że z nim tak trzeba :P

Ten drugi to ten idiota, który chciał, by zabili KSY? Też bym go lała. :P
BeeMeR napisał/a:
Shina :serduszkate: też kocham i Jonga :serduszkate: , ale i tak największe kuku zrobił mi KSY :serce2:

Ta cała trójka jest naprawdę świetnie skonstruowana. Każdy ma swoje bardzo mocne strony i drama je podkreśla na każdej linii.
W ostatnio obejrzanym odcinku Jong mnie ujął, gdy czuwał przy drzwiach księżniczki, by ją w razie czego powiadomić, jeśli Jego Królewska Mość ją wezwie do siebie.
Swoją szosą - strasznie żal mi tego dzieciaka-króla. W masakrycznej jest sytuacji. I chyba się trochę poddał, bo nie wierzę, że chłopak, któremu starczyło sił, by się wujaszkowi przeciwstawić i nakazać dodatkowe śledztwo oraz nie zabijać więcej osób, nagle mówi: "Rób jak chcesz, wuju" z obliczem załamanego człowieka.
Wydaje mi się, że śmierć drugiego wujka go pokonała. :(
BeeMeR napisał/a:
I w tej :serduszkate:

No co za bezeceństwa w tej dramie! Tam widać damskie ramię bez okrycia! :mrgreen:
Anaru napisał/a:
Ciekawa jestem po kim córeczka Czerwonego Kapturka odziedziczyła urodę :lol:

W mojej wyobraźni jest wypadkową. ;)
Anaru napisał/a:
Możesz jeszcze wypróbować Chrome

Chrome mi jakoś strasznie pamięć pożera, więc wstrzymałam się. Na razie korzystam z Seamonkey, zobaczymy, jak nam się będzie dalej współpracowało.
Anaru napisał/a:
To ja powiem jeszcze, że im więcej czarnych ciuszków, czarnej opaski pod grzywką, czarnej maseczki oraz akrobacji nogami, przeskakiwania przez płoty, biegania po dachach i zakrywania pannie ust silną dłonią, tym więcej powodów do mruczenia :love_shower:
Jak on mi sie podoba w tym przebraniu :love_shower:

*Agn kontynuuje zatapianie się w sosie słodkości* Ach, mów mi tak jeszcze! :serce:
No to dzisiejsza kawka będzie taka...


Wersja lekko samurajska...


I na wesoło. :)


Anaru napisał/a:
tak to jest pisać smyrając palcem po potrzaskanym szkiełku w jadacym autobusie. :lol:

Dałam ci telefonik z normalnym szkiełkiem. :P
Było podmienić sobie. :P
Anaru napisał/a:
pierwszy raz od dawna przespałam prawie 10 godzin. :shock:

Mam nadzieję, że jesteś wyspana, może cię nie będą łamały kryzysy ok. godziny 17.00. :P
Anaru napisał/a:
pachnącą kardamonem i przyprawami chai masala zapodałam sobie na wieczór

Chai masala to herbatka? :mysle:
Anaru napisał/a:
Nie wiem czemu miałas o tym nie pisać,bo nie mam doczytanego wątku, pewnie pisałas wcześniej ;)

Bo się kryguje, dzioucha, nie wiem czemu. :P
Aragonte napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
Anaru napisał/a:
To ja powiem jeszcze, że im więcej czarnych ciuszków, czarnej opaski pod grzywką, czarnej maseczki oraz akrobacji nogami, przeskakiwania przez płoty, biegania po dachach i zakrywania pannie ust silną dłonią, tym więcej powodów do mruczenia :love_shower:
Jak on mi sie podoba w tym przebraniu :love_shower:
Mnie też :serce: :serce2:

Nie będę się siliła na oryginalność - mnie też :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate:

I mnie takoż. :serduszkate:
BeeMeR napisał/a:
Capsy zapodam, bo nie wiem czy Trzykrotka ma możliwość: Koreańska legalna blondynka upstrokaciła i doposażyła całe swoje biuro, nie tylko komputery :lol:
Z masażerem łydek włącznie :rotfl:

Ja bym to połączyła w zestawie z reporterką w Hero. :rotfl:
BeeMeR napisał/a:
A buty ślubne Grace Kelly to te

Ładny typ, bo lubię takie paseczkowe, stopa w tym ślicznie wygląda. Ale te brylanciki czy czym one są wysadzane... :confused3:
BeeMeR napisał/a:
a i zasnąć pomoże samą obecnością gdy wcześniej zostanie nastraszona opowieściami o duchach :mrgreen:

Przy takim facecie da się zasnąć? Toż to chodzący testosteron... ;)
BeeMeR napisał/a:
w szczytnym celu, a jakże ;)

?
BeeMeR napisał/a:
A że drama jest sprawiedliwa w obdzielaniu panów zajebistością (za co jej cześć i chwała a mój banan większy :banan: ) Szefo też gotuje dla swojej kobiety :mrgreen: i kopie tyłki badassom odziany w skóry :serduszkate:

Dobra - TĘ scenę obejrzę! :excited:
BeeMeR napisał/a:
Jeszcze tylko nadmienię, że piosenka Goodbye my Princess
https://www.youtube.com/watch?v=si2DI1Y15sw

już mnie zgwałciła przez uszy, a to jeszcze nawet nie połowa :czekam2:

Wellcome to drama-hell...
Swoją szosą muszę zrobić jedną propagandę muzyczną i chyba ją uczynię...
Bo tak - oglądałam TW już dwa razy i w czasie oglądania zwróciłam uwagę na kilka motywów muzycznych, które się przewijały w tle. Ale tak bez nachalności, więc nie było się czym za mocno podniecać.
I potem coco jumbo całą muzykę (która już poszła w świat, więc mam nadzieję, że się Admete i Aragonte kiedyś skuszą, by posłuchać). I nie powiem - bardzo często tego soundtracku słucham.
Zacznę od piosenki. W ogóle jej z dramy nie pamiętam, a bardzo mi się podoba. Na soundtracku jest też w wersji akustycznej, jeśli będziecie chciały sobie porównać, to na pewno znajdziecie, pokazuję wersję oryginalną.
Kim Bo Young - Heart Hit: https://www.youtube.com/watch?v=qt9jQDFjI6k
Dorzucę do pieca utwór, który leciał na końcu większości odcinków. Wtedy mnie nie zachwycił, ale jako całość uważam że jest niezły. Może nie jest spokojną piosenką do odsłuchania, ale ma dobry rytm i znakomicie pasuje do dramy. Zwłaszcza jak mocniej uderzy przy refrenie. :mrgreen:
Nell - Run: https://www.youtube.com/watch?v=wINdC3HE46c

I teraz polecimy już z komponowaną muzyką.
To drama sensacyjna, więc jej oprawa muzyczna jest należyta. Ale jak jadę do pracy o poranku, to mnie to budzi.
Title: https://www.youtube.com/watch?v=KOAUiMOM3CY

To swojego czasu poleciało przy jednym z wyobrażeń Tae Sana z córeczką (sam początek).
Memories: https://www.youtube.com/watch?v=lQSu5IuimU0

I coś łagodniejszego - Memories (slow ver.): https://www.youtube.com/watch?v=5r524H9uCs8 (śliczne pianinko)

Memories (Tension ver.): https://www.youtube.com/watch?v=3uYWrFd8r4M

Istnieje możliwość, że ten utwór skojarzycie od razu - Plans: https://www.youtube.com/watch?v=2lxV1fd87Ag

Córeczkowe - Mountain and Sun: https://www.youtube.com/watch?v=0JN3gAo_Fp4

Na koniec Chase of maze: https://www.youtube.com/watch?v=JfyHxJiDqao

Taką muzykę też lubię. :) :) :)

Admete - Nie 14 Gru, 2014 13:19

Agn napisał/a:
No nie mogę się powstrzymać, serio. :P


No i dobrze. Moja bratowa nic nie może na to poradzić, ze jej dziecko kocha fantastykę - po tatusiu to ma i po cioci ;)

Agn napisał/a:
która już poszła w świat, więc mam nadzieję, że się Admete i Aragonte kiedyś skuszą, by posłuchać

Ja się skusiłam. Run mi się już w serialu podobało. Hani tez się wczoraj spodobało ;)

Agn - Nie 14 Gru, 2014 13:22

BeeMeR napisał/a:
Ja tylko nieustannie robię dramie reklamę ;)

Słusznie czynisz, albowiem drama jest świetna. :) Podtrzymuję twe zachwyty nieustająco. :)
Zaraz włączę sobie kolejny odcinek. :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
Ostatnio wywijał nie tylko strzelbą, ale i lassem :love_shower: a ja od razu wysłałam esemesa do Agn z radości :love_shower:

Na którego widok Agn się rozanieliła. :mrgreen:
Cytat:
A tej przedziwnej sztuki nogami, kiedy Kang zostaje powalony, a mimo to wytrąca strzelbę przeciwnikowi plus jeszcze chyba daje mu po pysku, nie zgłębiłam do końca. Chyba puszczę to sobie jeszcze parę razy, żeby dojść, jak Junki to robi :serduszkate:

A potem będziesz usiłowała to uskutecznić na żywo? ;)
Aragonte napisał/a:
Wczoraj obejrzałam do końca 11. odcinek, dzisiaj napoczęłam 12. i już miałam okazję popiszczeć z radości, widząc myk z lassem :cheerleader2: :love_shower:

Widzę więc furtkę, by oglądać już dwunastkę. Dobrze!
Ale najpierw TPM. :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
scena a la zmęczony Thornton był... mmmmmmmmmmm :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate: Aż się chciało bohatera Junkiego przytulić :serduszkate:

Wiem... wszystkim się ta scena kojarzy. I naprawdę... serduszko pika szybciej, jak się widzi Yoon Kanga / Hanjo choć raz bez maski (czy to faktycznej, czy umownej), takiego... bezbronnego. Awwww... :serce:
Aragonte napisał/a:
Tak sobie myślę, że Anaru Iljimae może się też spodobać :mysle:

Jest wielka szansa. :D

Agn - Nie 14 Gru, 2014 13:24

Admete napisał/a:
Moja bratowa nic nie może na to poradzić, ze jej dziecko kocha fantastykę - po tatusiu to ma i po cioci ;)

A jakoś strasznie z tym walczy? :mysle:
Admete napisał/a:
Run mi się już w serialu podobało. Hani tez się wczoraj spodobało ;)

Cieszy mnie to. :mrgreen:

Admete - Nie 14 Gru, 2014 13:39

Nie mogę dopasować napisów do 3 odcinka Bad Guys. Żadne nie są odpowiednie.
Agn - Nie 14 Gru, 2014 13:41

Też miałam ten problem. Zaraz ci privkowo ten tego. :D
Agn - Nie 14 Gru, 2014 13:53

AAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!! :excited: Oglądam 13. odcinek TPM - KSY wszedł do domu giseang*, gdzie czekali zbójcy szukający jego Opiekuna. Jak mu któryś przystawił ostrze przed nos, to - ludzie, to było piękne! - KSY tak sobie po prostu wziął jego miecz i przechlastał go po klacie. :shock: :excited: Chyba zaraz zacznie się jatka! :excited:
Edycja: Cholera, jednak nie - Opiekun osobiście przeszkodził. A tak się obiecująco zaczęło...

* Właśnie skonstatowałam, że Miseang brzmi podobnie jak giseang. Wiadomo w ogóle, co miseang znaczy? :mysle:

BeeMeR - Nie 14 Gru, 2014 14:03

Aragonte napisał/a:
pierwszeństwo ma pewien Strzelec w masce :serduszkate:
Jakoś mnie to nie dziwi ;) u Ani też :mrgreen:

Aragonte napisał/a:
Ostatnio wywijał nie tylko strzelbą, ale i lassem :love_shower: a ja od razu wysłałam esemesa do Agn z radości :love_shower:
A tej przedziwnej sztuki nogami, kiedy Kang zostaje powalony, a mimo to wytrąca strzelbę przeciwnikowi plus jeszcze chyba daje mu po pysku, nie zgłębiłam do końca. Chyba puszczę to sobie jeszcze parę razy, żeby dojść, jak Junki to robi :serduszkate:
Aaa, piękne sceny :serduszkate:

Agn napisał/a:
Swoją szosą - strasznie żal mi tego dzieciaka-króla. W masakrycznej jest sytuacji. I chyba się trochę poddał, bo nie wierzę, że chłopak, któremu starczyło sił, by się wujaszkowi przeciwstawić i nakazać dodatkowe śledztwo oraz nie zabijać więcej osób, nagle mówi: "Rób jak chcesz, wuju" z obliczem załamanego człowieka.
Wydaje mi się, że śmierć drugiego wujka go pokonała. :(
Żal go - z wujem nie ma szans :(
Ciekawa jestem dalszych projektów tego młodego aktora - szykuje się kolejne ciacho i niezły aktor w jednym. :oklaski:

Agn napisał/a:
Przy takim facecie da się zasnąć? Toż to chodzący testosteron... ;)
Cały czas twierdzę, że to idiotka :P
Acz ona oczy wypatruje za Szefem i naprawdę nie mogę jej winić :serduszkate:
To dopiero jest chodzący testosteron tej dramy :serce2:
On mi się też tu bardziej podoba :serduszkate:

"szczytny cel" to nic nowego pod słońcem (w ogóle drama operuje utartymi schematami, ale na sposób świeży i zabawny - a pewne historie jak o Kopciuszku czy tutaj Królewnie mogę oglądać po x razy, byle właśnie świeżo opowiedziane :mrgreen: Tak, że wiem co się zdarzy i mnie dalej bawi i cieszy że moje oczekiwania zostają spełnione :mrgreen: ) - wywołanie zazdrości u drugiego - nie wiem na ile skuteczne, bo nie wiem, czy tamten jest zainteresowany :P
Ale kissu ładny - na bardzo specyficznym uśmiechu :serce:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group