Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku
Agn - Czw 24 Lip, 2014 10:51
| BeeMeR napisał/a: | o TCH to mi się samo pisze
Już się zamykam.
|
Nieeeeeeeeee!!! Pisz!!!
Z podziękowaniem!
| BeeMeR napisał/a: | ale to był Dokko, nie CSW |
*złośliwie rechocze*
| BeeMeR napisał/a: | A wiesz, że jak Dokko kocham miłością wielką |
Jako i ja.
Dobra, idę na polowanie, muszę coś do lodówki wcisnąć. Jak mi się nie chce... wolałabym spożytkować ten czas na kolejny odcinek TCH...
Trzykrotka - Czw 24 Lip, 2014 10:55
Ja sobie chyba wezmę od BeeMer TCH do wyborów, bo masa detali już mi uleciała
BeeMeR - Czw 24 Lip, 2014 11:15
| Trzykrotka napisał/a: | a sobie chyba wezmę od BeeMer TCH do wyborów, bo masa detali już mi uleciała | Weź sobie wszystko i przeskikaj wybory, kampanie, itp - bo i pod kobniec jest sporo prześlicznych scenek - np. jedna z moich absolutnie ulubionych z końcówki to nie te światełka i kołysanie się rytm muzyki (acz mnie ten lukier nie przeszkadza, zawsze lubiłam słodycze ), ale ta:
To kwintesencja tego, o czym pisałaś, o dojrzałości relacji i komforcie wspólnej gry aktorów - wszystko jedno, co oni tam mówią, ważne JAK. To jest właśnie taka scena, której w życiu nie zagrałaby Park Shin Hye - przynajmniej na obecnym etapie
Trzykrotka - Czw 24 Lip, 2014 11:47
| BeeMeR napisał/a: |
To kwintesencja tego, o czym pisałaś, o dojrzałości relacji i komforcie wspólnej gry aktorów - wszystko jedno, co oni tam mówią, ważne JAK. To jest właśnie taka scena, której w życiu nie zagrałaby Park Shin Hye - przynajmniej na obecnym etapie |
Oj tak, cudna scena! I na dodatek ubrani są do niej rewelacyjnie
Wezmę sobie, wezmę - i pewnie zrobię faktycznie małą powtórkę
Agn - Czw 24 Lip, 2014 11:49
Widzę, że kiedy już się parka należycie spiknie, to czeka mnie mnóstwo bliskości, dotyku, przytulania...
BeeMeR - Czw 24 Lip, 2014 12:03
Athena odc.10
Myślałam, że dane mi wczoraj będzie obejrzeć jak doszło do wiadomego spotkania - ale gdzie tam - obejrzałam kwadrans i padłam wcześnie. W sumie dobrze, bo znowu była noc z atrakcjami
Dziś w każdym razie kontynuacja:
Ciapa postanawia, że weźmie sprawy w swoje ręce (po postępowaniu dyscyplinarnym ) czemu mi się wydaje, że znów zginą ludzie?
Westchnę kolejny raz: jak można tak źle obsadzić główną rolę... Za to inni panowie mi się podobają (a obok jednego z panów podoba mi się jeszcze drzewko):
i niektóre ujęcia są wizualnie piękne, albo przynajmniej ciekawe, acz czasem starają się trząść kamerą nadmiernie
(choć dość abstrakcyjne, jak czekanie na telefon pod mrocznym mostem, czy spotkanie (tajne!) pod ślicznie oświetlonym tunelem ) co mi wynagradza pleple-nuklearne, które do mnie nie przemawia w takim nadmiarze jak tu
W każdym razie dotarłam do pubu i hotelu po czym odcinek mi się chyba zaciął
To naprawdę pięknie nakręcona scena
Wprawdzie ja akurat ujęcia z klatą nie potrzebuję super-hiper koniecznie (mnie bardziej kręcą plecy i ramiona ), ale nie narzekam, fanservice rozumiem doskonale Podoba mi się za to ujęcie dłoni - i że to jego dłoń reaguje pierwsza (przyjmijmy, że tak jest u facetów, że to dłoń musi najpierw zareagować ), podoba mi się lustrzane odbicie, no i tatuaż też - wart podziwiania ładnie wykonany jest, zwłaszcza cieniowanie Tak, to naprawdę pięknie nakręcona scena a nie trwa nawet minuty...
Podoba mi się to pubowe spotkanie - to, że Son Hyuk odcina jej alkohol (i tak jest już niemal ululana w trąbkę), a przede wszystkim jak na nią, totalnie załamaną (głupim Ciapą, ale tego to on do końca nie wie czym i w sumie wszystko jedno) ciepło patrzy i jak ze zrozumieniem tłumaczy "tak to jest w naszym zawodzie" (że przychodzi załamanie - w sumie przecież ma podobny a zapewne nawet bardziej stresujący, bo ona się nie musi dodatkowo czaić.
Powtórzę jak katarynka, ale to już ostatni raz: to nie mógł być Siwon (nie pamiętam imienia bohatera), to musiał być Son Hyuk - dla Siwona to ona była pocieszeniem i pomocą (a nie wiem czy nie i sunbae), gdy ten miał powrót do strzelania po traumie, a teraz ona potrzebowała pomocy, pocieszenia i pewnego zdominowania - a jeszcze bardziej niż drinka potrzebowała terapii hotelowej - bo klin klinem, a chłopa innym chłopem się wybija z głowy - choćby na chwilę, a tu przecież nie chodziło o nic innego. I mam wrażenie, że on to doskonale wie - że znacznie większą krzywdę by jej zrobił, gdyby ją wtedy odrzucił. Ale to się jeszcze jak czytałam rozmówią - to się dowiem w swoim czasie.
Znowu się rozpisałam...
Trzykrotka - Czw 24 Lip, 2014 12:05
| Agn napisał/a: | Widzę, że kiedy już się parka należycie spiknie, to czeka mnie mnóstwo bliskości, dotyku, przytulania... |
Tak! I na dodatek widać, że oni się naprawdę lubią przytulać, robią to bez przykrości, sztywności i sztuczności. Tak jak niegdyś Dokko z Ae Jeong.
Jest już It's OK, It's Love - bardzo ciekawa jestem testu pierwszego/drugiego odcinka
BeeMeR - Czw 24 Lip, 2014 12:08
| Agn napisał/a: | Widzę, że kiedy już się parka należycie spiknie, to czeka mnie mnóstwo bliskości, dotyku, przytulania... | Wybacz, ach wybacz ten spoiler - na pewno się ani trochę nie domyślałaś, że będą razem
Oj, tak, czeka Cie sporo ładnych scen - inna z moich ulubionych to ta:
Acz dramatoz też nie braknie
Agn - Czw 24 Lip, 2014 12:13
| BeeMeR napisał/a: | W każdym razie dotarłam do pubu i hotelu po czym odcinek mi się chyba zaciął |
Ojej, no co za psikrość!
| BeeMeR napisał/a: | ładnie wykonany jest, zwłaszcza cieniowanie |
Lejesz miód na me serce. Jestem wielbicielką tatuaży, oczywiście ładnie wykonanych. Też się tym zachwycam. Choć proste graficznie słońce, które ma na nodze tez mi się podoba.
| BeeMeR napisał/a: | | to nie mógł być Siwon (nie pamiętam imienia bohatera) |
Joon Ho
Powtórzę jak katarynka: wcale nie sugerowałam, by Jae Hee poszła do łóżka z Joon Ho. Scenę sobie zinterpretowałam jako potrzebę męskiego towarzystwa, acz niekoniecznie zaraz pakowania się do łóżka, tylko wspólnego picia, choćby na umór.
| BeeMeR napisał/a: | | a nie wiem czy nie i sunbae |
Była - tak się do niej zwracał cały czas.
| BeeMeR napisał/a: | Znowu się rozpisałam... |
| Trzykrotka napisał/a: | | I na dodatek widać, że oni się naprawdę lubią przytulać, robią to bez przykrości, sztywności i sztuczności. Tak jak niegdyś Dokko z Ae Jeong. |
Mmmmm... na razie to pani burmistrz rozdaje ciastka. A przy jej przemowie powitalnej Guk miał nieodgadnione spojrzenie. Z jednej strony jakby jej gratulował, z drugiej - miał w oczach mnóstwo niepewności, czy aby dobrze zrobił.
Edycja: Shin Mi Rae jest niesłowna! Powiedziała, że pierwsze co zrobi, gdy zostanie burmistrzem, to zwolni radną Min. No i czemu jeszcze tej zołzie kota nie pogoniła, to nie wiem. Będzie miała żmiję pod bokiem, która tylko będzie jątrzyć.
Ekipa też niezła - gdzie to słynne koreańskie poszanowanie wyższych stopniem? W dramalandzie wszystko wolno...
BeeMeR - Czw 24 Lip, 2014 12:27
| Agn napisał/a: | BeeMeR napisał/a:
Znowu się rozpisałam...
| ...a to raptem pół odcinka...
Jakby co, każcie mi się zamknąć
Pić z hobae? To nie to...
No właśnie ja nie jestem miłośniczka tatuaży - a ten mi się podoba .
Agn - Czw 24 Lip, 2014 12:31
| Cytat: | Jakby co, każcie mi się zamknąć |
Prędzej mi ręka uschnie niż coś takiego napiszę!
| Cytat: | | Pić z hobae? To nie to... |
E tam, niby czemu? Jeśli ma się na myśli tylko picie. Bo jeśli potem jest zaplanowany hotelowy przedłużacz, to już zależy, jak to naprawdę jest na linii hobae-sunbae.
TCH 12:
Haaaaaaaaaaa!!! Ale Mi Rae ich ślicznie załatwiła! I proszę - od razu zgrzecznieli i chcieli ją zatrzymać na spotkaniu, mendy jedne... oby im Mi Rae jeszcze nie raz dała popalić.
Tymczasem Guk siedzi na spotkaniu z gubernatorem i dostał prezent. TEŻ CHCĘ TAKI!!! Jak mnie się takie śliczne naczynka podobają.
No i rozmowa o nieślubnych synach dziada. Ech, facet - siedzisz przed nim... Guk się poczuł kapkę nieswojo.
Edycja: Oho, rozmowa poszła na noże...
Edycja: KWA! CSW meczy!
Edycja: O boru! Jo Guk opowiada o swoim "uczuciu" do Mi Rae jej przyjaciołom, na co wchodzi Mi Rae, a potem to już jest tylko lepiej.
Trzykrotka - Czw 24 Lip, 2014 12:53
| Agn napisał/a: |
Ekipa też niezła - gdzie to słynne koreańskie poszanowanie wyższych stopniem? W dramalandzie wszystko wolno... |
Oni jeszcze ciągle nie otrzasnęli się z pamięci, że pani burmistrz robiła im wszystkim kawę. Co prawda pyszną - ale tylko kawę.
Uch, pamiętam, jak pięknie załatwiła opornych F4!
Jak meczy? Jak meczy?
Agn - Czw 24 Lip, 2014 13:09
| Trzykrotka napisał/a: | | Oni jeszcze ciągle nie otrzasnęli się z pamięci, że pani burmistrz robiła im wszystkim kawę. Co prawda pyszną - ale tylko kawę. |
I na spotkanie też z kawą weszła.
| Trzykrotka napisał/a: | Jak meczy? Jak meczy? |
Na spotkaniu z jakimiś kolesiami w czarnych dresach z napisem "Italia" (potem grali w coś w guście siatkówki nożnej). Najpierw miał dla nich przemowę - i meczał, aż mnie się sufit trząsł, tak rżałam.
W chwili obecnej Guk i Mi Rae podziwiają panoramę Inju, Mi Rae pokazuje, co chciałaby zrobić (niegłupie ma te pomysły, aczkolwiek pewnie mrzonki), Guk tak jakoś... inaczej na nią spojrzał. I po mnóstwie scen przekomicznych (w tym przypadkowe spotkanie z byłym - piwko i "ta osoba jest przewlekle chora" ) nagle nastrój się zmienił i nastąpił taki śliczny, lekko nieśmiały back hug.
BeeMeR - Czw 24 Lip, 2014 13:54
| Agn napisał/a: | | Jeśli ma się na myśli tylko picie. | No ale to już ustaliłyśmy, i to kilkakrotnie, że ja widzę u niej dominującą zgoła inną potrzebę
Wprawdzie dalej ciężko mi przyjąć, że ona tak przeżywa Ciapę ale de gustibus... Pewnie ona widzi jego poczynania jako autodestrukcję (ja raczej destrukcję, giną wszak inni ) to i cierpi.
| Agn napisał/a: | Tymczasem Guk siedzi na spotkaniu z gubernatorem i dostał prezent. TEŻ CHCĘ TAKI!!! Jak mnie się takie śliczne naczynka podobają. | Jemu pewnie mniej, zwłaszcza biorąc pod uwagę wykonawcę
| Agn napisał/a: | W chwili obecnej Guk i Mi Rae podziwiają panoramę Inju, Mi Rae pokazuje, co chciałaby zrobić (niegłupie ma te pomysły, aczkolwiek pewnie mrzonki), Guk tak jakoś... inaczej na nią spojrzał. I po mnóstwie scen przekomicznych (w tym przypadkowe spotkanie z byłym - piwko i "ta osoba jest przewlekle chora" ) nagle nastrój się zmienił i nastąpił taki śliczny, lekko nieśmiały back hug. | Aaaw, śliczna scena - właściwie cała sekwencja jest cudna - w scenach w knajpie Guk pachniał mi "Dokkiem", bo też był lekko odjechany, scena z "kup mi torebkę" to mi tak niekoniecznie podchodzi, ale już jako "przewlekle chory" z zazdrości - miodzio
Agn - Czw 24 Lip, 2014 14:05
| BeeMeR napisał/a: | No ale to już ustaliłyśmy, i to kilkakrotnie, że ja widzę u niej dominującą zgoła inną potrzebę |
No ja widziałam w niej na początku tylko pijaną kobietę, w dodatku pijącą na smutno. Kwestia zapatrywań. A alkohol i chwila miłej rozmowy z Son Hyukiem mogła zachęcić do, erm, dalszego zacieśniania więzi.
| BeeMeR napisał/a: | | ciężko mi przyjąć, że ona tak przeżywa Ciapę ale de gustibus... |
Też mi trudno uwierzyć, żeby za Ciapą tyle fajnych babeczek latało, ale jak piszesz - de gustibus.
| BeeMeR napisał/a: | Jemu pewnie mniej, zwłaszcza biorąc pod uwagę wykonawcę |
Wiem, że jemu nie przypadł do gustu, ale mnie się marzy taki zestawik. Baaaardzo. ^^
| BeeMeR napisał/a: | | w scenach w knajpie Guk pachniał mi "Dokkiem", bo też był lekko odjechany |
Ale tak leciutko.;)
BeeMeR - Czw 24 Lip, 2014 14:10
Mnie się też bardzo podoba wycieczka jachtem
Nie tylko romantyczno-słodka zabawa w Titanica, ale przede wszystkim Gukowa chwila szczerości, gdy on jej pierwszy raz szczerze mówi jakie są jego marzenia i plany oraz ostrzega, że mogą kolidować z ich... przyjaźnią.
A meczy jak koza, faktycznie
Agn - Czw 24 Lip, 2014 14:15
| BeeMeR napisał/a: | | pierwszy raz szczerze mówi jakie są jego marzenia i plany oraz ostrzega, że mogą kolidować z ich... przyjaźnią. |
W sumie dziwnie się nie martwię. Podejrzewam, że jakoś im się wszystko ułoży.
| BeeMeR napisał/a: | A meczy jak koza, faktycznie |
A juści.
BeeMeR - Czw 24 Lip, 2014 14:21
| Agn napisał/a: | | W sumie dziwnie się nie martwię. | Ale Mirae powinna - trochę zdrowia ją to będzie kosztować zanim się ułoży.
A z TGL Ani już jest przy azaliach
No a Dokko się "odkochał"
Trzykrotka - Czw 24 Lip, 2014 14:29
| BeeMeR napisał/a: |
A z TGL Ani już jest przy azaliach
No a Dokko się "odkochał" |
Ech... na pisanie pewnie już nie ma czasu
Agn - Czw 24 Lip, 2014 14:38
| BeeMeR napisał/a: | | Ale Mirae powinna - trochę zdrowia ją to będzie kosztować zanim się ułoży. |
Mi Rae się pewnie martwi, ale ona jest bohaterką, a ja widzem.
| BeeMeR napisał/a: | A z TGL Ani już jest przy azaliach |
Muszę jej głowę posuszyć, by wpadała i coś we własnym imieniu skrobała o wrażeniach - nie ważne, że nie wstrzeli się w dyskusję, przecież tu wszystkie... no, prawie wszystkie Dokko kochamy.
| Cytat: | Ech... na pisanie pewnie już nie ma czasu |
Zgaduję, że ma w tej chwili jakieś 500 postów w tym wątku do nadrobienia i woli najpierw przeczytać. No ale... cinća!
Anaru, cho-no-tu!
BeeMeR - Czw 24 Lip, 2014 15:10
| Trzykrotka napisał/a: | Ech... na pisanie pewnie już nie ma czasu | Niestety Jak i przede wszystkim na czytanie tego, co tak obficie tworzymy.
Cieszę się, że choć mogę z nią pogadać na ten temat na bieżąco - w każdym razie jest zachwycona Dokko i dramą
A ja sobie powtórzyłam scenę "on zapomniał leków, oppa wybacz" - jaka to cudna scena!
Wymownym milczeniem pomijam omówienie problemów żołądkowych Guka (omal mi się nie napisało Dokko ), staram się zauważać tylko lekkie obmacanie jego brzucha ale od wyjścia na zewnątrz to jest coś pięknego
Zwłaszcza jak już dołącza do nich oppa z młodości Scena jest zabawna, ale też doskonale pokazuje, jak bohaterowie są do siebie idealnie dopasowani, bo Guk potrafi fazować nie gorzej niż wczesna Mirae, przekręcać jej słowa (np. o "lekcjach" w hotelu :Lol: ), udawać, chwalić się rozpuszczać ploty na jej temat No i twardo i zaborczo obstawać przy swoim: "ona jest moja" To ostatnie podejrzewam najzupełniej poważnie
Zachwyconam
A potem jest już tylko piękniej, że klimat się zmienia z humorystycznego na poważniejszy
Nie, to jeszcze nie były te najbardziej utopijne mrzonki, szpital czy szkoła to jest całkiem realna i normalna sprawa.
zooshe - Czw 24 Lip, 2014 19:06
| Cytat: | ...uwielbiam taki chropawy albo głęboki gios u faceta Jest to dla mnie dużo silniejszy wabik niż ładne rysy twarzy, podobnie mam ze zgrabną sylwetką. Jak normalnie nie przepadam za szczypiórami, tak sylwetka CSW mi się bardzo podoba - nie tylko w garniturach, ale zwłaszcza
I ot, zagadka wyjaśniona co ja w nim widzę
|
A co mi się najbardziej podoba w CSW?
Chyba wszystko po trochu, bo i głos i sylwetka i uroda. No poprostu facet ma coś w sobie, takiego że nie można przejść obojętnie.
| BeeMeR napisał/a: |
Podoba mi się za to ujęcie dłoni - i że to jego dłoń reaguje pierwsza (przyjmijmy, że tak jest u facetów, że to dłoń musi najpierw zareagować ), podoba mi się lustrzane odbicie, no i tatuaż też - wart podziwiania ładnie wykonany jest, zwłaszcza cieniowanie Tak, to naprawdę pięknie nakręcona scena a nie trwa nawet minuty...
|
Scena fantastycznie nakręcona i jak na standardy koreańskich dram odważna. Jednego tylko nie mogę odżałować i chyba już nie odżałuję. Że twórcy nie pociągnęli wątku dalej.
| Agn napisał/a: |
Edycja: O boru! Jo Guk opowiada o swoim "uczuciu" do Mi Rae jej przyjaciołom, na co wchodzi Mi Rae, a potem to już jest tylko lepiej. |
Cudna scenka i doskonale pokazuje jak świetnie się rozumieją bez słów, odstawiając szopkę na potrzeby publiki a po wyjściu z baru od razu mówią do siebie normalnie.
| BeeMeR napisał/a: |
Zwłaszcza jak już dołącza do nich oppa z młodości Scena jest zabawna, ale też doskonale pokazuje, jak bohaterowie są do siebie idealnie dopasowani, bo Guk potrafi fazować nie gorzej niż wczesna Mirae, przekręcać jej słowa (np. o "lekcjach" w hotelu :Lol: ), udawać, chwalić się rozpuszczać ploty na jej temat No i twardo i zaborczo obstawać przy swoim: "ona jest moja" To ostatnie podejrzewam najzupełniej poważnie |
Z Mi Rae to też niezła flirciara. Nie wierzę, że gdyby Guka nie było w pobliżu rozmawiałaby z oppą tak samo.
BeeMeR - Czw 24 Lip, 2014 20:56
| zooshe napisał/a: | | Z Mi Rae to też niezła flirciara. Nie wierzę, że gdyby Guka nie było w pobliżu rozmawiałaby z oppą tak samo. | A niewątpliwie coś w tym jest
Athena odc. 10
Aaa, ładna scena nazajutrz, chodzi mi o to jak niedbale, acz znacząco przejechał ręką po jej talii
Ona zaś coś bez reakcji - niby wspominała, ale cholera wie, w jakim kontekście
Jak mi powie, że wyobrażała sobie Ciapę, to ją osobiście zastrzelę
Inna sprawa, że naprana była nieźle i dobrze, że w ogóle coś pamięta
Ciapa zaś robi własne awanse do drugiej panny, ale scena ciapowatego seksu nie jest nawet w ćwierci tak przemyślana i zmysłowa jak poprzednia. Pewnie miało być romantycznie - no i wyszło w zupełnie innym klimacie, to się mogę zgodzić. A np. czemu ona przy lodach nie dała się pocałować, tylko pobiegła od razu pod pokój? Zobaczcie jaką Ciapa ma wniebowziętą minę jak ją tam całuje Jakby chcieli romantycznie, to tam się powinni byli zacząć migdalić. Dalej uważam, że ujęcie z pachą powinni byli powtórzyć od strony pleców - ale tym razem aż tak mnie nie ubodło w oczy (pewnie odruchowo je odwróciłam ). Najwyraźniej jednak ktoś go nie lubi, bo terroryście to wiedzieli, żeby nie zaglądać gdzie nie trzeba
A najlepsze ujęcie jak się całują jak dotąd to jest to:
zooshe - Czw 24 Lip, 2014 21:46
| BeeMeR napisał/a: |
Aaa, ładna scena nazajutrz, chodzi mi o to jak niedbale, acz znacząco przejechał ręką po jej talii |
Przy świadku nie mógł pozwolić sobie na nic więcej ale i tak było to znaczące i takie poufałe.
| BeeMeR napisał/a: |
Najwyraźniej jednak ktoś go nie lubi, bo terroryście to wiedzieli, żeby nie zaglądać gdzie nie trzeba |
A kto go lubi?!
FTLY - odc 7.
Znowu odcinek komediowy choć nie wszystkie żarty do mnie trafiły np tez z porannymi mdłościami. Co za obrzydlistwo.
Nie wiem też po co była ta cała scena na statku z ciągnięciem za włosy i odbieraniem porodu.
Gun jeszcze się do tego nie przyznaje ale został trafiony zatopiony. Najpierw scena zazdrości o Daniela i podkreślanie co drugie słowo "moja żona".
Potem jak się o nią zamartwiał i niczym baba ustawicznie spoglądał na telefon z pytaniem "czemu nie pisze." Takiego Guna lubię.
Daniel tez jest świetny. Podoba mi się że ich relacja jest czysto platoniczna. On w niej widzi młodszą siostrę, a ona przyjaciela. Mam nadzieję, że to się nie zmieni bo jeśli złamie serce mojemu Danielowi to utłukę na śmierć (jak tylko uporam się wcześniej z jego stylistą).
Narzeczonej póki co nie ma na horyzoncie, ale ponieważ zrobiło się tak idyllicznie
Końcówka odcinka cudowna. Biedny Gun ile to się musiał namęczyć aby własną żonę do łóżka zagonić.
"We’ll just sleep next to each other like a pile of stones.
(hearts racing)
I’m a stone. I’m a stone. I’m a stone…
… I’m not a stone. I’m not a stone.”
Liczę, że nie poprzestaną na jakimś wallkisie albo spańcu przytulańcu.
BeeMeR - Czw 24 Lip, 2014 22:25
| zooshe napisał/a: | | Przy świadku nie mógł pozwolić sobie na nic więcej ale i tak było to znaczące i takie poufałe. |
Świadek też mądralińska, zinterpretowała po swojemu
Ciapa sobie nieźle pochlebia nazajutrz "zdarłem z ciebie z 10 masek" pffft, gościu nawet nie wie jak bliski jest śmierci z rąk kochanki - jednakowoż, cóż, ona go lubi.
Co za głupia dziewczyna z tej pracownicy Toż mówiąc terroryście, że odkryła jego tożsamość sama prosi się o śmierć. Niezła scena. Dobrze filmowana.
Na koniec powstaje szczwany plan ubicia Ciapy, obawiam się jednak, że spali na panewce
Śliczny ten fragment Japonii
Nie bardzo wierzę, ze Kwon może tak po prostu odmówić Son Hyukowi dalszych informacji - jeśli tak, to czemu nie zrobił tego wcześniej? Miał wystarczające przesłanki, by mu nie ufać...
|
|
|